Dodaj do ulubionych

Ten SOS nie daje mi spokoju....

16.10.06, 12:23
No więc jadłam w weekend na Jurze Krak-Częst. w pewnym miłym hoteliku
posiadającym własną karczmę (nie podaję nazwy co by nie robić reklamy) bardzo
pycha plastry pieczonej baraniny w "ciemnym sosie".
Baraninka przyrządzona poprawnie i smaczna, ale kwintesencją potrawy był
tytułowy SOS. Sos istotnie był ciemny (brązowy), gęsty, błyszczący i smak,
jaki udało mi się ustalić to po prostu ... smak jagnięciny lub baraniny. Ten
zdecydowanie dominował i trudno było wyczuć jakieś specyficzne przyprawy.
Przepiękna była konsystencja sosu - coś jak adwokat na przykład (to
oczywiście tylko porównanie samej konsystencji nie smaku).
Po obiedzie zapytałam kelnera o skład (w końcu mam prawo wiedzieć, co jadłam,
na wypadek gdybym np była uczulona na jakiś składnik).Nie chciał mi zdradzić
tajemnicy, powiedział jednak, że kluczem do wszystkiego jest czas, jaki
gotuje się ów sos - 48 godzin na maleńkim ogniu !!
Czy to w ogóle jest możliwe ? 48 godzin non stop czy z przerwami na
spanie ? ;) Czy 48 godzinny sos nie jest już stary ? ;))
A teraz poważnie - co to za sos, że się go tyle przyrządza ?? Czy aby nie z
krwi na przykład ??
Macie jakieś pomysły ? Potrawa była naprawdę godna polecenia, ale sprawa sosu
nie daje mi spokoju...

pozdr
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Ten SOS nie daje mi spokoju.... 16.10.06, 12:32
      Ja chyba wiem, jak coś takiego zrobić.
      Zawsze przy pieczeniu lub smażeniu mięsa zostają resztki na blasze. Trzeba
      wtedy zlać nadmiar tłuszczu, dolać trochę wody, troche podgrzać, przetrzeć
      przez sitko i zagęścić śmietaną. Doprawić.

      Taki sos ma francuską nazwę na g.... Glaziere czy jakoś tak :-) NIe znam
      francuskiego. Ale ma taką aksamitną konsystencję i mięsny smak.
    • Gość: b_a_l_b_i_n_k_a Demi-glace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 12:34
      tak się nazywa ten sos :-))))
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Demi-glace 16.10.06, 12:36
        I przepis
        www.gatewaygourmet.com/demi_glace.htm
        • jacek1f tak, to normalny dobry sos i juz... moze 16.10.06, 13:28
          te 48 nie koniecznie ale dłuuuugo - im dluzej tym o niebo lepiej.
          Kazdy sos do kazdego (z kazdego) pieczonego miesa mozesz tak zrobic.
          • corrina_f1 Hmmm,przyznaję że w dziedzinie sosów nie 16.10.06, 14:04
            jestem najmocniejsza, nie jestem wciąż do końca przekonana, ale może macie
            rację. Tak czy inaczej, smak był super, ale szkoda, że nie podali chlebka do
            wyczyszczenia talerza z sosu, niestety sporo się w ten sposób zmarnowało.. :(
    • houhou Re: Ten SOS nie daje mi spokoju.... 16.10.06, 15:53

      Gastronomia ma swoje tajemnice, a wiele z nich to... proszki.
      Nawet dobre restauracje używają produktów z "papiera" udających naturalny smak
      dak doskonale, że zastanawiamy się później nad tajemnną recepturą.
      Smutne trochę.

      ---------------
      "(...)nawet żyrafę ze stołka jak bieda...
      i tylko jeża przelecieć się nie da!!!"
      • cien_wiatru Re: Ten SOS nie daje mi spokoju.... 16.10.06, 18:51
        chociaz Ty nie badz taka tajemnicza i podaj nazwe i miejsce knajpy
        mam rodzine w tym rejonie, to moze kiedys sie wybiore
        • corrina_f1 Re: Ten SOS nie daje mi spokoju.... 16.10.06, 19:08
          Ok, proszę bardzo, ja tam na pewno nie pracuję :D
          www.rzedkowice.pl/news.php
    • Gość: drzewko Re: Ten SOS nie daje mi spokoju.... IP: 195.136.169.* 16.10.06, 19:17
      ten sos nazywa się Demi glass lub Fima ( takiej nazwy używali w hotelu Victoria). Faktycznie jest to sos z palonych kości cielęcytchi warzyw. Gotuje się go bardzo długo. Zadko która knajpa może sobie na to pozwolić, szczególnie w dobie proszków (chociażby winiary, gdzyż piec jast po tym zabiegu czarny a zajęcie jednego palnika na dwa dninie jest ekonomiczne.Smaku orginalnego (podobnie jaki rosołu) jednak żaden proszek nie dorówna. pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka