IP: *.stw.stud.uni-saarland.de 30.03.03, 11:46
uwielbiam łososia! najbardziej takiego zwyczajnego- z wody, ale
chętnie wypróbuję nowe przepisy, za które dziękuję pani
Agnieszce
Obserwuj wątek
    • Gość: vitek Re: Łosoś IP: *.mups.tut.ac.jp 31.03.03, 02:55
      Przy 20% bezrobociu ten artykul a zwlaszcza jego wstep to kpina
      z normalnych ludzi, ktorzy wcinaja na obiad zazwyczaj kartofle,
      zupke i pierogi, bo tylko na to moga sobie pozwolic finansowo.
      Autorka dziwi sie, ze jeszcze nie ma fast foodow z losiem. A to
      ci heca!!! Fast food to tanie zarcie i dlatego ich nie ma.
      Zamiast przegladac kolorowe czasopisma i tlumaczyc strony
      internetowych anglojezycznych poradnikow kulinarnych (bo do tego
      sie chyba ta rubryka ogranicza) proponuje autorce pojsc do
      najblizszego sklepu spozywczego i przyjzec sie ludziom. Jesli
      jeszcze nie zalapie o co chodzi zalecam tez okuliste, psychologa
      i przeszczep mozgu...Czekam wreszcie na jakis przepis ktory
      mozna praktycznie wykorzystac w tym chorym kraju...
      • xswedc Re: Łosoś 02.04.03, 01:18
        Chyba dawno nie byłeś w sklepie.
        Łopatka z kością: ok. 10zł/kg
        Łosoś: 12zł/kg

        Wybieram łososia!

        waldek
        • Gość: mouchi Re: Łosoś IP: 195.136.95.* 02.04.03, 09:53
          xswedc napisał:

          > Chyba dawno nie byłeś w sklepie.
          > Łopatka z kością: ok. 10zł/kg
          > Łosoś: 12zł/kg
          >
          > Wybieram łososia!
          >
          > waldek

          a gdzie ten łosoś po 12 zł, kupie zapas na parę lat, bo ja widziałam po 26 zł
          • xswedc Re: Łosoś 02.04.03, 13:36
            > a gdzie ten łosoś po 12 zł, kupie zapas na parę lat, bo ja widziałam po 26 zł
            ===========
            We Wrocławiu:
            LEclerc : 12,69 zł
            Tesco : 15,99 zł
            sklep rybny : 16 zł

            W innych miejscach są droższe, nawet w takiej cenie, jaką widziałeś.
            Ale tych nie kupuję. Po co przepłacać? :-}

            smacznego

            waldek
            ===========
            • Gość: mouchi Re: Łosoś IP: 195.136.95.* 02.04.03, 15:50
              xswedc napisał:

              > > a gdzie ten łosoś po 12 zł, kupie zapas na parę lat, bo ja widziałam po 26
              > zł
              > ===========
              > We Wrocławiu:
              > LEclerc : 12,69 zł
              > Tesco : 15,99 zł
              > sklep rybny : 16 zł
              >
              > W innych miejscach są droższe, nawet w takiej cenie, jaką widziałeś.
              > Ale tych nie kupuję. Po co przepłacać? :-}
              >
              > smacznego
              >
              > waldek
              > ===========
              no tak, królu złoty, tak myślałam, że to nie po drodze mi z pracy.
              Warszawka się kłania :)
              pozdrawiam
              • xswedc Re: Łosoś 03.04.03, 10:42
                > no tak, królu złoty, tak myślałam, że to nie po drodze mi z pracy.
                > Warszawka się kłania :)
                ============
                Gdybym robił zakupy tylko w tych sklepach, które mam po drodze,
                to pewnie nie starczyło by mi do 15-ego. Można iść na łatwiznę i narzekać, że
                wszystko jest drogie, że tylko na kartofle starcza, można też próbować kupować
                w różnych sklepach to, co w nich najtańsze. Porównując ceny widać jak na dłoni,
                że można nieźle przeżyć za połowę pieniędzy.
                Ostatnio kupiłem promocyjne kaczki po 8zł. Wziąłem 5 szt. i na pewno nie będę
                narzekał, że to luksus. Niech inni biadolą, że kaczki są drogie, i że ich nie
                stać, i po co w pismach drukują takie przepisy. Ja mam tanie łososie i tanie
                kaczki.
                Tańsze od salcesonu, kaszanki, kiełbasy zwyczjnej. Mam, bo dwa-trzy razy w
                miesiącu odwiedzam *kilka* hipermarketów, a w każdym kupuję tylko to co jest w
                nim najtańsze.
                A narzekacze niech się trują parówkami, i płacą za nie więcej niż ja za.

                Pozdrawiam

                waldek
                ===============
      • grizzly26 Re: Łosoś 03.04.03, 10:10
        20 % bezrobocie... acha
        w takim razie pracuje 80 %.
        Przyjmując że aktywnych zawodowo ludzi jest 30 milionów daje to
        24 000 ludzi pracujących w Polsce.
        Przyjmuję (ostrożnie) że 10 % czyli 2.400.000 zarabia nieźle.
        Dla nich są takie przepisy.
        I dla mnie też :)
        Po co takie głupie komentarze ?
        Od razu na targ po ziemniaki i flaki....
        Pa
        • quba Re: Łosoś 05.05.03, 07:37
          grizzly26 napisał:

          > 20 % bezrobocie... acha
          > w takim razie pracuje 80 %.
          > Przyjmując że aktywnych zawodowo ludzi jest 30 milionów daje to
          > 24 000 ludzi pracujących w Polsce.
          > Przyjmuję (ostrożnie) że 10 % czyli 2.400.000 zarabia nieźle.
          > Dla nich są takie przepisy.
          > I dla mnie też :)
          > Po co takie głupie komentarze ?
          > Od razu na targ po ziemniaki i flaki....
          > Pa


          20 % bezrobotnych spośród AKTYWNYCH zawodowo, a nie spośród calego narodu
          aktywnych zawodowo jest znacznie mniej niz 30 mln
    • Gość: aniutek Re: Łosoś IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 31.03.03, 05:30
      Vitek- brawo za trzezwosc umyslu i odrobine prawdy.
      Zawsze ogladajac Twoj styl , urode czy chociazby wysokie obcasy
      zastanawialam sie do kogo te artykuly, reklamy sa adersowane? ta moda ze
      spodnicami za setki zl, butami za tysiace, kremami Christian Dior.... kogo w
      PL na to stac?
      mnie nie bylo, chociaz piastowalam menagerskie stanowisko w
      amerykanskiej firmie nomen- omen w dziale reklamy.
      wiec do kogo skierowane sa te teksty? do garstki Warszawskich snobow?

      od poltora roku jestem z powrotem w NYC, odzylam i .... moge sobie
      pozwolic na lososia co dzien ( $ 4 za 1 funt czyli prawie pol kilo) to tak dla
      porownania.
      a co z Polakami w Polsce, czy dlaej bedziecie sie oszukiwac, ze jest cacy?
      Kiedy prezydent przyznaje, ze wiedzial o propozycji Rywina i nic nie
      zrobil..... przeciez to sa kpiny.....
      jak dlugo jeszcze bedziecie sie sami oszukiwac?
      • Gość: Annette Re: Łosoś IP: *.at.ibm.com 31.03.03, 09:30
        Eeeee, chyba dawno w Polsce nie byłaś, jeśli myślisz, że Polacy uważają, że w
        Polsce jest dobrze... Jedyne, co jest dobre, to to, że wiosna przyszła :-)
        Pozdrawiam wiosennie!
    • Gość: Tess Re: Łosoś IP: *.telia.com 31.03.03, 13:38
      Losos,jest smaczna ryba,ale niestety wiele polakow moze sobie
      tylko o tym pomarzyc.Bedac ostatnio w Polsce slyszalam,jak
      niekotrzy marzyli i zastanawiali sie jaki to jest smak .W
      krajach skandynawskich cena pozwala,na smakowanie w/w.ryby nawet
      tym "biedniejszym",najtansza jest cala mrozona.
      Osobiscie lubie lososia w kazdej postaci....pycha.
    • Gość: kaska Re: Łosoś IP: *.tele2.pl 31.03.03, 16:23
      to lekka przesada: jak kogos nie stac na lososia to kupuje wolowine (nota bene
      losos nie jest wiele drozszy od miesa)jak nie stac na buty za 300 czy 500 to
      kupuje za 100, a jak nie stac na Ts za zl 7 to kupuje Tine za dwa zlote. Bez
      przesady. A w Tinie ma przepisy na ziemniaki. Zreszta w TS tez.
      • Gość: Goska Re: Łosoś IP: 212.222.64.* 01.04.03, 13:01
        Nie uwazam zeby to byla przesada. Ja sama mieszkalam w Polsce i
        tez nie wiedzialam jak smakuje losos. Moja mama jadla go po raz
        pierwszy raz w zyciu jak byla u mnie w odwiedziny.

        PS.: Co niektorych niestac nawet na "Tine" za 2 zl. Sa oni
        szczesliwi jak maja pieniadze, zeby kupic chleb. Ich niestety
        nie stac na to, zeby sobie z nami podyskutowac. A napewno
        mieliby duzo do powiedzenia!
        • Gość: kaska Re: Łosoś IP: *.tele2.pl 01.04.03, 14:39
          Gość portalu: Goska napisał(a):

          > Nie uwazam zeby to byla przesada. Ja sama mieszkalam w Polsce i
          > tez nie wiedzialam jak smakuje losos. Moja mama jadla go po raz
          > pierwszy raz w zyciu jak byla u mnie w odwiedziny.

          To moze ja sie nie znam? Wydawalo mi sie ze losos jest w cenie dobrego miesa.
          Nie chce nikogo obrazic. Kupuje zwykle lososia w moim sklepieb rybnym na dole,
          b dobrym zamiast miesa niekiedy.
          • Gość: mouchi Re: Łosoś IP: 195.136.95.* 01.04.03, 16:19
            no cóż, po pierwsze ryby są rzeczywiście trochę drogie, ale też bez przesady.
            po drugie naród mamy mięsożerny do obżydliwości,
            po trzecie brak kultury jedzenia ryb.
            osobiście wole ryby, z łososiem na czele, a stać mnie na to, bo nie zażeram
            mięsa, kiełbas i innych tym podobnych paskudztw.
            rozpustą może być kawior z łososia, bo kosztuje baaardzo dużo i nie można się
            nim najeść, ale łosoś to cudo w każdej postaci - surowy (tatarek), wędzony na
            ciepło na zimno, smażony, grilowany i co kto wymyśli

            Gość portalu: kaska napisał(a):

            > Gość portalu: Goska napisał(a):
            >
            > > Nie uwazam zeby to byla przesada. Ja sama mieszkalam w Polsce i
            > > tez nie wiedzialam jak smakuje losos. Moja mama jadla go po raz
            > > pierwszy raz w zyciu jak byla u mnie w odwiedziny.
            >
            > To moze ja sie nie znam? Wydawalo mi sie ze losos jest w cenie dobrego miesa.
            > Nie chce nikogo obrazic. Kupuje zwykle lososia w moim sklepieb rybnym na
            dole,
            > b dobrym zamiast miesa niekiedy.
            • Gość: kaska Re: Łosoś IP: *.tele2.pl 01.04.03, 17:55
              no wiec wlasnie...czytam tu, ze ludzie placza bo smaku lososia nie znaja i
              jakiez to okropne! Tymczasem jedza pewnie schabowe i golonki i gdyby nie jedli
              tych schabowych RAZ to by kupili lososia i na jedno (kasowo) by wyszlo.
              • Gość: vitek Re: Łosoś IP: *.mups.tut.ac.jp 02.04.03, 10:28
                Tak kochani, rozne mamy tu wypowiedzi. Niektorzy zalecaja Tine z
                potrawami z ziemniakow;)Coz za cynizm...Tak jakby dzielic gazety
                dla ubogich i tych lepszych. Tresciowo rowniez jest pewna
                roznica nieprawdaz? Nie myslalam ze Wyborcza to gazeta dla elit
                wedlug mnie jest dla normalnych myslacych ludzi.
                Jak ktos slusznie zauwazyl ci, ktorych na Tine nie stac mieliby
                wiele do powiedzenia moze nie w kwestii lososia ale np
                pasztetowej...
                Jedno jest dla mnie jasne: jakbyscie mieli 2 dzieci w wieku
                szkolnym, wspolmalzonka na bezrobociu i 1000-1200 zl miesiecznie
                (co jest dzis zupelnie normalne chyba nie zaprzeczycie)to byscie
                nie byli miesozerni czy rybozerni ale milujacy szczawiowa i
                kartofelki... Oczywiscie dopoki sie samemu nie zakosztuje
                takiego zywota ciezko to pojac. Niestety miazdzaca wiekszosc
                spoleczenstwa nie ma takiego dobrego dostepu do internetu jaki
                mamy my szczesciarze, dlatego nie moze wziac udzialu w tym forum
                przez co nie oddaje ono faktycznie panujacych nastrojow...
                Pani Kreglicka lubi najwyrazniej wyszukane potrawy, a jej
                przepisy przypominaja mi czasem zerzniete na zywca zachodnie
                ksiazki kucharskie (patrz fenkuly ;) Wiemy ze to brzmi bardziej
                wielkoswietowo niz nasz poczciwy koper ;) I wybaczamy. Ale uwaga
                o fast foodach z lososiem jest "co najmniej" irytujaca... Losos
                jest drogi: w cenie luksusowego miesa ale jesli Waldek zna taki
                fajny sklep z tania ryba to czekam na cynk gdzie to jest ;)
                Pozdrawiam
                • xswedc Re: Łosoś 02.04.03, 13:45
                  > ale jesli Waldek zna taki
                  > fajny sklep z tania ryba to czekam na cynk gdzie to jest ;)
                  =========
                  Odpowiedziałem (powyżej).
                  Wprawdzie ceny są wczorajsze (1.04), ale to nie jest Prima aprilis, zapewniam.
                  Kupiłem łososia 1,60 kg za 20 zł i dla 4 osób będę miał super obiad na 3 dni.
                  Kaszanka nie wyjdzie Ci dużo taniej.

                  waldek
                  =========
                • Gość: Annette Re: Łosoś IP: *.at.ibm.com 02.04.03, 15:43
                  Jeśli chodzi o fast foody, to nie do końca prawda, że są one takie tanie...
                  Przynajmniej nie w Polsce. Cena Big Maca naprawdę jest taka, jakby zamiast
                  paskudnej, przemielonej wołowiny w środku siedział łosoś...
    • Gość: Goska Re: Łosoś IP: 212.222.64.* 02.04.03, 10:29
      Zalezy jak kto na to patrzy. Sa tacy, ktorzy sie oberazaja
      tlustymi golonkami i narzekaja, ze nie maja pieniedzy na ryby.
      Ale sa tez tacy, ktorych nie stac na kawalek miesa. Ale
      proponuje otworzyc szeroko oczy, to sami sie przekonacie.

      PS.: Nie wszyscy Polacy jedza mieso tonami. Moja rodzina od lat
      je mieso najwyzej 2 razy w tygodniu. Ale zadnych golonek, itp.,
      chyba ze ktos zalicza drob do tlustych mies.
      • Gość: Senin wiecie co, losos nie losos, a Kreglicka kreglicka. IP: 144.134.77.* 03.04.03, 11:09
        No wlasnie...

        Sa na swiecie ryby lepsze, delikatniejsz niz losos, lososia nie jadam nie
        smakuje mi, jest suchy, nadaje sie do salatek..... ale...
        nie o szpanowanie tu chodzi ( nie wiem zreszta co to za losos o ktorym
        piszecie, znam tzw. king salmon, ktory do piet nie dosiega Barramundi, czy
        jewfish)

        mojego pierwszego lososia jedlam w wielku lat 30+, wedzonego, zachwycil, potem
        przeszlo.

        mysle ze rozumiem Vitka, to nie o to chodzi, ile kosztuje, czy tanszy losos,
        czy kaszanka. Chodzi o nakrecanie. Epatowanie slowem "losos"!!! POza wedzonym,
        i jakims tam z niego kawiorem, to taka sobie ryba... Ale jak brzmi!!!
        Wykwintnie? nieprawdaz? i o to chyba wielu protestujacym tutaj , i , pani
        Kraglickiej chodzi. Protestujacym, bo czuja sie ze nie ma dla nich miejsca
        nawet w codziennej gazecie, takiej jak "wyborcza" ( bo ona tez dla "losos
        eaters"), powinni sie wszak cieszyc, za jedyne ???zl. maja to samo, co ludzie
        czytaja w "moj styl", ale zarty na bok,
        Pani Kreglickiej, bo tak na prawde to poza paroma doswiadzczeniami (urlopowymi
        w latach dawniejszych - czytalam zwierzenia i wiem) wiekszej wiedzy nt. kuchni
        nie posiada. Bo ludzie posiadajacy wiedze nt. kuchni wiedza rowniez jak to
        przystosowac do codziennych warunkow.


        Lat temu 20, kalamary tansze byly w sklpach rybnych od niejakiego dorsza,
        ktory byl tanszy od wolowiny z koscia, ktora byla tansza od schabowego czy
        golonki (za gierka to bylo , moze wiecej niz 20 lat temu) Teraz sama plynnosc
        w wymawianiu slowa "kalamary" czyni nas smietanka towarzyska.

        Rzecz w tym, ze niestety piszacy o kuchni w GW wiedze o owej maja
        bardzo "wybiorcza" choc czasami dosc doglebna w pewnych dziedzinach, dawalo
        sie jednak czytywac wiele bzdur obliczonych na ignorancje czytelnika, wazne by
        przywalic miedzy oczy chwytliwym haslem (Losos z pewnoscia do takich nalezy),
        a potem , to co slina na jesyk przyniesi e- pare takich na temat azjatyckich
        kuchni spotkalam ( o pozostalych sie nie wypowiadam, bo nie znam na tyle)

        A zatem, ludzie drogie, lososiem nie ma sie co denerwowac ( wierszyk taki byl
        kiedys: "w koncu piekna rzecz Bieluga" nie wiem skad to, ale ironiczne bylo,
        Zosiu odezwij sie {private}Bbrzmi niezle, prawdziwym smakolykom do piet...,
        Trzeba siem natomiast przejac 'ekspertami" bo to "pic na wode, fotomontaz"
        jak mawiala babcia mojej kolezanki, Alinki.

        Paniusie podjadly sobie za grzanica tego i owego - i - czemu nie - chca "zeby
        sie zwrocilo" ( pamietacie z lat 70-tych i dalej)
        • Gość: sz Re: wiecie co, losos nie losos, a Kreglicka kregl IP: *.atr.bydgoszcz.pl 03.04.03, 12:06
          >ale zarty na bok,
          > Pani Kreglickiej, bo tak na prawde to poza paroma doswiadzczeniami
          >(urlopowymi w latach dawniejszych - czytalam zwierzenia i wiem) wiekszej
          > wiedzy nt. kuchni nie posiada. Bo ludzie posiadajacy wiedze nt. kuchni
          > wiedza rowniez jak to przystosowac do codziennych warunkow.

          gówno!
          gówieeeeenko!

          gupoty wypisujesz:kot przegnany do kuchni!

          • Gość: szpak Re: wiecie co, losos nie losos, a Kreglicka kregl IP: 149.250.252.* 04.04.03, 12:53
            Rozumiem, ze moze Ci sie nie podobac to, co
            napisal "przedmowca", tak bywa. Ale jesli chcesz cos skrytykowac
            to rob to podajac argumenty, a nie rzucajac wulgaryzmy.
          • Gość: Senin Re: wiecie co, losos nie losos, a Kreglicka kregl IP: 144.134.77.* 05.04.03, 10:01
            Gość portalu: sz napisał(a):

            > >ale zarty na bok,
            > > Pani Kreglickiej, bo tak na prawde to poza paroma doswiadzczeniami
            > >(urlopowymi w latach dawniejszych - czytalam zwierzenia i wiem) wiekszej
            > > wiedzy nt. kuchni nie posiada. Bo ludzie posiadajacy wiedze nt. kuchni
            > > wiedza rowniez jak to przystosowac do codziennych warunkow.
            >
            > gówno!
            > gówieeeeenko!
            >
            > gupoty wypisujesz:kot przegnany do kuchni!

            A czyms ty sie tak przejal(a)???

            Napisalam ten fragmencik, bo czytalam jej wypociny nt. malajskich i
            indonezyjskich "sate" "satajow- jak ona je nazywa": (kebabow, szaszlykow - jak
            kto woli)
            Napisala tam sporo glupstw. Mogla sobie chociaz w necie sprawdzic zanim
            umiescila to na "lamach", a tak, to: "glupio wyszlo". Poza tym sama sie kiedys
            przyznala w wywiadzie, ze owszem kuchnie zna z podrozy i smakowania roznych
            potraw, ale w swoich restauracjach zatrudnia "kucharzy z regionu" (ale to
            tylko dowod ze jest "celebrity" a nie osoba znajaca sie na kuchni),za co jej
            zrseszta chwala, bo gdyby mi podala takie sate o jakim pisala w GW to bym sie
            pewnie zezlila. I po co nazywala je "satajami"??? jakis nowotwor jezykowy...!!!

            A ty sie tak nie denerwuj, jak ci potrzeba autorytetu kulinarnego, to go sobie
            mozesz miec, mnie to nie przeszkadza. Niektorzy bez autorytetow
            i "celebrities" nie potrafia zyc, bo ktos im w koncu musi powiedziec w, co
            maja wierzyc itd. blah, blah, blah


            >
    • Gość: naata Re: Łosoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 12:37
      A ja myślałam ,że tu znajdę przepisy kulinarne np.na sałatkę z łososiem ?
      Dla urozmaicenia tematu podaję przepis na kartoflankę z łososiem,którą jadłam
      gdzieś w podróży po europie.Przepis prosty: nasza polska "kartoflanka" + parę
      dkg /w/g kieszeni/wędzonego łososia + koperek lub kto co lubi..... może być ???
      Bieda + "bogactwo" ;)))))
    • Gość: Me Re: Przesadzacie IP: *.kat.chalmers.se 04.04.03, 14:47
      Co was tak ugryzlo wszystkich z tym lososiem jako nieslychanie
      wykwintna i superdroga ryba??? Po pierwsze - nie wierze, ze
      ktos, kto ma swobodny dostep do internetu, zeby sobie wypisywac
      stada komentarzy na forum, nie moze sobie raz na jakis czas
      pozwolic na lososia z hurtowni rybnej za te nawet 16 zl/kg i
      narzeka, jaka ta autorka cyniczna. Po drugie - autorka pokazuje
      akurat bardzo oszczedne i praktyczne podejscie do ryby,
      wykorzystujac nawet skorki, glowke i osci na rosolek (musze
      sprobowac). Po trzecie, zgadzam sie z autorem/ka jednego z
      postow: Polacy jedza faktycznie za duzo i to nie tylko miesa,
      ale za duzo w ogole. Ktos sugeruje, ze biedni i bezrobotni
      zamiast lososia musza sie zadowolic zupka i kartofelkami ze
      szpinakiem, czy cos w tym stylu: otoz u mnie w domu jada sie
      wylacznie albo jedno, albo drugie. Z takich luksusow jak
      potezny, dwudaniowy obiad z ciastem zrezygnowalismy juz dawno -
      za drogo i do tego niezdrowo. Za to od czasu do czasu pozwalamy
      sobie na 20 dkg lososia czy salatke z rukoli. A po czwarte, jak
      ktos juz zreszta napisal: kultura jedzenia ryb jest w Polsce
      zerowa, obzeramy sie za to kluchami i wieprzowina i, co za tym
      idzie, zdrowie i tusze mamy takie jakie mamy. Publikowanie
      przepisow na dania z ryb uwazam zatem za postawe zdecydowanie
      prospoleczna, prozdrowotna i godna szacunku. A moze by tak
      zaadaptowac ktorys z wymienionych przeisow do filetow z mintaja
      czy karpia? Moze nie wyjdzie takie ohydne, za to, jak chca
      niektorzy, tansze?
      A tak na marginesie - nie przepadam za lososiem na cieplo.
      Wedzony czy surowy marynowany jest OK, ale ugotowany czy
      upieczony (jak juz zbieleje) to dla mnie zepsuty. A moze sie
      myle?
      • Gość: Maria Re: Przesadzacie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 18:16
        Moi drodzy zejdźmy na ziemię. Nie każdego napewno stać na kupno łososia. Cena
        łososia do mięsa kształtuje się miniej więcej jak 1:2. Kilogram schabu
        środkowego bez kości 15 zł, mięsa wołowego 12 zł, łososia 25 zł, dorsza 22 zł.
        Kilogram łososia wędzonego norweskiego kosztuje 65 zł, kilogram dobrej szynki
        17 zł. Różnica w cenach aż nadto widoczna.
        Nawiasem mówiąc od lat kilkunastu nie jem ani mięsa wołowego, ani wieprzowego.
        Preferuję w swojej kuchni mięso białe i ryby [choć są dużo droższe od mięsa].
        Maria
        • Gość: Ziuta Relacje cenowe... IP: *.cm.chello.no 05.04.03, 09:34
          Ceny wyrazaja stosunek spolecznstwa do produktow. Te najbardziej cenione sa
          najdrozsze, a te najmniej, najtansze.
          I tak w Polsce kolejnosc od najdrozszych do najtanszych Jest:
          1. losos
          2. dorsz
          3. wieprzowe
          4. wolowe
          U mnie w Norwegii jest zupelnie na odwrot:
          1. wolowe
          2. wieprzowe
          3. dorsz
          4. losos


          Gość portalu: Maria napisał(a):

          > Moi drodzy zejdźmy na ziemię. Nie każdego napewno stać na kupno łososia. Cena
          > łososia do mięsa kształtuje się miniej więcej jak 1:2. Kilogram schabu
          > środkowego bez kości 15 zł, mięsa wołowego 12 zł, łososia 25 zł, dorsza 22 zł.
          > Kilogram łososia wędzonego norweskiego kosztuje 65 zł, kilogram dobrej szynki
          > 17 zł. Różnica w cenach aż nadto widoczna.
          > Nawiasem mówiąc od lat kilkunastu nie jem ani mięsa wołowego, ani wieprzowego.
          > Preferuję w swojej kuchni mięso białe i ryby [choć są dużo droższe od mięsa].
          > Maria
          • Gość: gośka bar rybny IP: *.chello.pl 05.04.03, 10:10
            Parę lat temu podczas wakacji, w drogiej dzielnicy Wiednia jedlismy w takim
            mcdonaldzie rybnym - Nord See. Ceny były przystępne, a wielki wybór dań
            przyprawił nas nieomal o zawrót głowy. Potem w Dreźnie weszliśmy już bez
            wahania do Nord See. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby ktoś uruchomił taką
            sieć w Polsce. Tylko że my, Polscy, chyba nie jesteśmy specjalnie rybożerni...
            • Gość: Maria Re: bar rybny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 11:44
              Bylibyśmy społeczeństwem mięsorybnym gdyby stosunek cen ryb do mięsa był taki
              jak pisze Ziuta z Norwegii.
              Nie oszukujmy się jesteśmy społeczeństwem biednym. Dla nie jednej rodziny
              problemem jest kupno mięsa. Obserwuję często ludzi kupujących [zwłaszcza ludzi
              starych - emerytów], jak wysupłują swoje parę groszy żeby zapłacić za trzy,
              cztery skrzydełka z kurczaka.
              U mnie na Grochowie siostry Matki Teresy prowadzą jadłodajnię dla ubogich.
              Niedaleko obok jest też jadłodajnia prowadzona przez Caritas. W olbrzymich
              kolejkach stoją tam ludzie nie tylko z marginesu społecznego. Stoją tam
              bezrobotni i ich rodziny, emeryci i ludzie naprawdę biedni. A takich w Polsce
              jest ponad 30 % społeczeństwa.
              Pozdrawiam - Maria
    • Gość: Norberto Łosoś w zielonym pieprzu. IP: 212.76.37.* 04.05.03, 22:20
      Surowego łososia przygotowywujemy kropiac cytrynką i soląc nie
      za dużo. Nastepnie obsmazamy go na patelni na odrobinie oleju (
      można równierz grilować ). Nastepnie robimy sos smietanka 12%
      lub 18% jak ktoś nie pilnuje kalorii. Nastepnie mielimy zielony
      pieprz ( ważne aby był świeżo zmielony ) dodajemy imbir czarny
      pieprz moze byc koperek lub szczypiorek. Mozna podawac z
      makaronem ( sugestia kształtów tagiatelle lub farfalle byle nie
      spaghetti). Voilla --
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka