Gość: armide IP: *.walecznych.net 05.02.07, 19:45 zastanwaim jak je sie te rybki nigdy ich nie probowalam chyba nie sa patroszone ? czyli trzeba zamemu wydlubywac flaki albo je omijac ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dorota.be Re: szprotki 05.02.07, 19:56 Znam osoby,ktore obrywaja płetewki,skorke,ogon i głowe,wyjmuja kregosłup. Napracowane sa ogromnie,ale czy najedzone? Ja obrywam tylko głowke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: szprotki IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 05.02.07, 22:11 Nie ma nic lepszego od swiezych wedzonych szprotek .. Poza glowa szprotki zjada sie ja w calosci . Odpowiedz Link Zgłoś
a74-7 Re: szprotki 05.02.07, 22:36 Podobno tak ! Ja troche rozbieram na czynniki pierwsze, ale warte poswieconego czasu, polskie szproty wedzone to rarytas! Odpowiedz Link Zgłoś
paprotka-gd Re: szprotki 06.02.07, 00:01 Kiedyś miałam okazję posmakować szprotki bezpośrednio z wędzarniczej linii produkcyjnej i powiem tak , że tego aromatu i smaku nie da się zapomnieć , to co trafia do sklepów to już nie to . Po prostu za długo trwający proces dystrybucji . Szprotkowe kręgosłupy ( innych też ale tych możliwych do schrupania ) są cennym dostawcą dla organizmu człowieka znacznej ilości wapnia . Wczoraj zupełnie nie planujac ni stąd ni zowąd nabyłam puszkę wędzonych szprotek w oleju i uraczyłam się całą pozostawiając ogony i olej dla bezdomnego kota . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: szprotki IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 06.02.07, 22:13 Nie tylko polskie !! Lotewskie szprotki sa rowniez doskonale ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwadrat Re: szprotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 15:07 Nie są patroszone, toteż rozbieram je na czynniki pierwsze. Flaki zdecydowanie odrzucam. Bardzo to pracochłonne, ale świadomość, że w jelitach tych rybek zalega potężna ilość kału, skutecznie odwodzi mnie od pomysłu zjadania ich w całości. Odpowiedz Link Zgłoś