lunatica 06.04.07, 14:42 - chleb - cukrowy baranek - jajko - kiełbasa - sól - pieprz - chrzan - ocet - ser biały - babka drożdżowa - czekoladowy zajączek :-) Co jeszcze wkładacie do koszyczka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lunatica Doczytałam, że w koszyczku... 06.04.07, 14:45 ...nie powinno zabraknąć: - masła - miodu ale także napojów: - wina - piwa a nawet - oliwy o_O Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Doczytałam, że w koszyczku... 06.04.07, 15:24 ...i wołu, i świni, i strusia... Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: Doczytałam, że w koszyczku... 06.04.07, 15:38 ampolion napisał: > ...i wołu, i świni, i strusia... Wszystko zależy od szerokości geograficznej. Zbędna złośliwość :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Doczytałam, że w koszyczku... 06.04.07, 17:47 Święconka to nie bigos, w który wszystko się upycha. Jakiż to kosz by był gdyby to wszystko co tutaj się wymienia w nim zamieściło? Taczką trzeba by wozić... Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Ampolionie, 06.04.07, 17:55 daruj sobie uszczypliwości... I może trochę poczytaj, chocby w internecie, przecież nie ma dla Ciebie tajemnic, jakie pokarmy daje się do poświęcenia. A potem praw morały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anonim Re: Doczytałam, że w koszyczku... IP: 87.198.145.* 07.04.07, 21:13 Raczej taczkę XD . Odpowiedz Link Zgłoś
wojtkowiak.d Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 06.04.07, 15:02 A ja jeszcze dokładam kawałek mazurka i 2-3 malutkie czekoladowe jajeczka. Oleju nie daję ani zajączka, ale baranek z chorągiewką musi być! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posafega Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.icpnet.pl 06.04.07, 16:27 U nas jeszcze pomarańcza albo mandarynka. Szynka. Baran z masła. No i mały galarcik plus cytryna. Za to nie wkładamy białego sera :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f to u mnie zawsze bylo i bedzie baaardzo skromnie: 06.04.07, 16:32 minimalistycznie wręcz: kawałek chleba, kawałek kiełbasy, jajka ze 2-3 czerwone!, sól i pieprz. Reszta - baranek cukrowy lub drożdżowy, puste pisanki i roslinki to ozdoba. I to wszystko sie zjada dzieląc z najblizszymi, rodziną i przyjaciółmi. (a piwem sie nie dzielę:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ameba1 u mnie również skromnie: 06.04.07, 16:51 2 pisanki, chleb, wędlina, sól, baranek cukrowy, czekoladowy zajączek i roślinki do ozdoby. Więcej moja dwulatka pewnie by nie uniosła ;) pozdrawiam i życzę spokojnych świąt!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdesperowana Mama Re: u mnie również skromnie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:57 Mam takie pytanie apropos wielkanocnych pisanek... Mianowicie: co zrobić, żeby jajka nie pękały podczas gotowania na twardo? Stanowi to dla mnie duży problem, bo mam 35 jajek a moja córka chce mieć aż 30 do malowania... pękło już 7 :) Proszę o pilną odpowiedź... jaja czekają ^^ U mnie również skromnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
nimeska Re: u mnie również skromnie: 06.04.07, 17:02 jajka powinnym polezec min 30 min w temperaturze pokojowej zanim je wlozysz do goracej wody oraz nie powinny sie o siebie obijac podczas gotownaia wiec woda nie moze zbytnio bulgotać. Jesli gotuje jajka na twardo wkladam je do garnka z zimna woda i gotuje 5 min ( nie powinno sie gotowac jajek dluzej niz 10 min) od momentu zagotowania sie wodu. Mozna tez do ZIMNEJ ! wody dodac lyzke octu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: u mnie również skromnie: IP: *.yamana.com 09.04.07, 19:46 mozna tez dodac soli, czyli wode zasolic a nie zakwasic. kwestia smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: exi Re: u mnie również skromnie: IP: *.5-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.04.07, 18:05 Gość portalu: Zdesperowana Mama napisał(a): > Mam takie pytanie apropos wielkanocnych pisanek... Mianowicie: co zrobić, żeby > jajka nie pękały podczas gotowania na twardo? Stanowi to dla mnie duży problem, > > bo mam 35 jajek a moja córka chce mieć aż 30 do malowania... pękło już 7 :) > Proszę o pilną odpowiedź... jaja czekają ^^ Jajka nigdy nie pekaja podczas gotowania gdy przed wlozeniem ich do wody przebije sie je szpilka, w tym miejscu gdzie zbiera sie w nich powietrze (grubszy koniec) Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: u mnie również skromnie: 09.04.07, 00:54 Ja muszę radzić sobie z tymi cienkoskorupkowymi amerykanami. Po wyjęciu z lodówki wkładam je na jakies 10min do letniej wody. Zanim włożę do wody nakłuwam jeden koniec i w końcu zaczynam gotować. Nie pękają. Osobny problem to co zrobić aby się ładnie obierały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: u mnie również skromnie: IP: *.yamana.com 09.04.07, 19:48 lepiej obieraja sie jajka troche "starsze". te najswiezsze obieraja sie najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella posafego, droga 06.04.07, 21:37 bardzo mnie zaintrygowal ten twoj maly galarcik, oswiec prosze bagatelle coz to za cudenko jest takowe. dziekuje i wielkanocnie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: posafego, droga IP: *.crowley.pl 07.04.07, 11:27 galarcik - nozki wieprzowe w galarecie, ewentualnie wersja z miesem drobiowym Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Re: posafego, droga 07.04.07, 11:46 a to dziekuje pieknie, fajna nazwa i chyba zaadoptuje bo mi sie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
panistrusia Re: posafego, droga 07.04.07, 12:18 Ta fajna nazwa to regionalizm :) Niemcy zostawili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posafega Re: posafego, droga IP: *.icpnet.pl 07.04.07, 18:31 :) Faktycznie, chyba regionalizm. Galart czyli galareta, zimne nóżki, czy galantyna (różne nazwy słyszałam). U nas w domu już od dawna robiony z kurczaka, na pysznym domowym rosole. No i, żeby się nikt do zdrobnienia nie przyczepił ;), galarcik, bo w małym kubeczku (!), specjalnie do koszyka święconkowego robiony, w odróżnieniu od tych, które są wlewane do większych naczyń :) Pozdrawiam świątecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaa Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 06.04.07, 17:36 u mnie są jajka, chleb, sól, kawałek ciasta, kawałek kiełbaski, gałązka bukszpanu, czekoladowy zajączek/kurczaczek i to chyba tyle Odpowiedz Link Zgłoś
iwu Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 06.04.07, 17:51 U mnie tak jak u Jacka - minimalizm. Jajka, chleb, sól, pieprz, kawałek kiełbasy. W końcu to symbol, a nie koszyk Czerwonego Kapturka. Odpowiedz Link Zgłoś
iskial1 Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 06.04.07, 19:35 U mnie mini babeczka szyneczka jajka sól chlebek i zajączek lub baranek tez symbolicznie najwazniejsze jajeczka pozdr,:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
paprotka-gd Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 07.04.07, 10:43 U mnie też dosłownie symbolicznie : pisanki , po kawałku chleba , białej kiełbasy , miniaturka baby drożdzowej , sól , masło , baranek cukrowy i gałązki bukszpanu Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Re: Wielkanocny koszyczek, ale nie taki jak u was 06.04.07, 20:46 bo nie bedzie niestety poswiecony, bo i nie ma gdzie bo nie ma takiego zwyczaju, ale ja sobie zawsze robie dla siebie koszyczek wymoszczony biala serwetka jak sie nalezy a w nim: jajka, kielbaska wiejska z polski, chrzan z polski, szyneczki kawalek rowniez z pl, sol i pieprz, chleb tutejszy, ale troche zalatujacy naszym, baranka nie mam wiec bedzie kurka i zajaczek z czekolady, i za rada lunatiki doloze kielich wina czerwonego, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 07.04.07, 09:36 chleb jajka kabanos sol + pieprz mazurek zajac czekoladowy baranek cukrowy tez butelka wina Odpowiedz Link Zgłoś
saakaszwili Wersja skromna 07.04.07, 13:06 Wersja taka, żeby nie nosić ze sobą koszyka jak na grzyby: - kawałek chleba, - baranek z masła, - sól, - szynka, - jajka, - chrzan - babka. Wszystko ustrojone bukszpanem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posafega A tak swoją drogą... IP: *.icpnet.pl 07.04.07, 18:37 a propos ilośćowej zawartości koszyków - pamiętam, jak jeszcze dziecięciem byłam, ludzie do kościołów nosili kosze na bieliznę, wypełnione świątecznymi wiktuałami. Moja babcia przygotowywała żarcia w sam raz pasującego do plastikowego, żółtego kosza wielkości metr na pół metra i jeszcze pół metra na wysokość, który dziadek razem z ojcem targali we dwójkę do poświęcenia. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joki Re: A tak swoją drogą... IP: *.fdk.airbites.pl 07.04.07, 23:11 Bo ponoć kiedyś było tak że święciło się wszystko to co przygotowano na świąteczne śniadanie, czy w ogóle na święta. Że niby fizycznie nie święconego nie można było jeść... Teraz to tak raczej symbolicznie... Mój dzisiejszy koszyczek: - kieliszek soli - 3 jajka - kromka chleba - kawałek kiełbasy - kawałek chrzanu - pomarańcza - baranek z ... czekolady ( na ogół zawsze był z cukru , ale tak jakoś w tym roku wyszło :-)) pzdr WESOŁYCH ŚWIĄT! Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: A tak swoją drogą... 09.04.07, 00:58 Kiedys, kiedys zastawiało się stół w domu wszelakim jedzeniem. Ksiądz przychodził do domu i na miejscu swięcił. Ale to po staropolsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi28 Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 19:32 Chleb, kiełbasa, sól, babeczka, cukrowy baranek, dwie pisanki. Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia a u nas nie ma koszyczka.... 07.04.07, 19:39 w BRD nie swieca....Sami musimy swiecona woda pokropic wszystko.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja A dlaczego.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 20:59 Moja mama zawsze nie pozwala ruszać święconki po zmierzchu, tzn. nie można przestawiać, tylko po zmierzchu ma stać w tym samym miejscu aż do śniadania. Czemu?? Zna ktoś tradycje albo przesąd z tym zwiazany?? Szukam i nie mogę nigdzie znaleźć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: A dlaczego.. IP: *.spray.net.pl 10.04.07, 23:03 Gość portalu: Ja napisał(a): > Moja mama zawsze nie pozwala ruszać święconki po zmierzchu, tzn. nie można > przestawiać, tylko po zmierzchu ma stać w tym samym miejscu aż do śniadania. > Czemu?? Zna ktoś tradycje albo przesąd z tym zwiazany?? Szukam i nie mogę > nigdzie znaleźć a u nas koszyczka po święceniu nie można przenosić do innego pomieszczenia "bo mrówki w domu się zalęgną" :) mama to wyniosła z domu i tak już zostało niby nikt w to nie wierzył ale zawsze koszyczek stawiało się po przyniesieniu na stole i tam sobie stał jakiś czas temu spędzała u nas święta dziewczyna mojego brata i szykując śniadanie przeniosła koszyk do kuchni i oczywiście wszyscy w śmiech, że katastrofa "bo mrówki..." ale najlepsze było to, że parę miesięcy potem mama długo walczyła z mrówkami, które pojawiły się po raz pierwszy odkąd tam mieszka pewnie przypadek ale... Odpowiedz Link Zgłoś
przypadkowadziewczyna Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 07.04.07, 21:25 A w moim koszyku można znaleźć chleb, kiełbase białą i czerwoną, szynke, jajka, pieprz, sól, chrzan, baranka z masła, jabłko, kawałek sernika lub babeczke lukrowaną, czekoladowego zająca, czekoladowe jajeczka, pełno borówki i innych wielkanocnych ozdób:) I co roku mam największy koszyk ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.07, 07:47 Ja nic nie kładę) Jestem luteranką . Pozdrawiam serdecznie Wesołych Swiąt ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekito Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.gdynia.mm.pl 08.04.07, 10:43 Biały ser :D to chyba tez jakiś regionalizm? Bo chyba o najzwyklejszy twaróg tu chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.acn.waw.pl 08.04.07, 18:58 > Biały ser :D to chyba tez jakiś regionalizm? Bo chyba o najzwyklejszy > twaróg tu chodzi? To chyba 'twarog' jest regionalizmem. Normalnie po polsku mowi sie 'bialy ser' :P Zolty ser, bialy ser, ser topiony etc... 'Twarog' skads tam przylazl. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 09.04.07, 01:01 Z twarogu robi się gomółkę sera (białego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzikikot1 Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 12:10 A w Wielkopolsce do koszyka wkłada się baranka z masła, do jego zrobienia służą specjalne drewniane formy. Chyba to też regionalna tradycja, bo jak widzę królują baranki cukrowe :) Pozdrawiam świątecznie i życzę wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamil Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 19:33 =pisanki niestety nieparzysta ilość -sól z pieprzem,tzw melanż -chlebuś razowy -kapka jedzenia naszej kici -dużo zielonego dla ozdoby Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 08.04.07, 20:15 Kosztczek malutki raczej. Lniana serwetka biała z delikatnym haftem na rogach. Rączka opleciona bukszpanem, podobnie brzegi koszyczka. A w nim: jaja na twardo 2 pisanka najładniejsza z tegorocznych staroświecki kurczaczek baranek kawałek swojskiej kiełbasy mocno wędzonej kawałek korzenia chrzanu kawałek chleba razowego sól kilka szafirków (kwiatków, nie kamieni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 20:33 wielkanoc.opoka.org.pl/swiatecznystol/swieconka.html warto przeczytać i bigosu w koszyczku nie robić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agra Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.chello.pl 08.04.07, 22:15 A u nas raczej symbolicznie - jajko drożdżowe ciato chlb kawałek wędliny sól W tym roku jak wyszliśmy na chwilę z dzieckiem na spacer, to kot zeżarł wędlinę, a na jajku zostały ślady pazurów :) poświęcone już było, wiec trudno wymenić na inne ... Odpowiedz Link Zgłoś
franeczka Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 08.04.07, 23:48 Przedmiotem mojej fascynacji jest "staropolski zajączek z czekolady" w wielkanocnych koszyczkach. Brawo!!! Oby tak dalej... I pomyśleć, że przez tyle lat nie daliśmy sie zrusyfikować (bądźmy z tego powodu dumni)!!! Wesołych Świąt zewnątrzsterowny narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sarniak Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... IP: *.chello.pl 09.04.07, 01:01 A ja wlozylam sobie pomidora, jako przedstawiciela jarzyn, z racji tego, ze jestem vege:) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinszulc Re: Wielkanocny koszyczek, a w nim... 09.04.07, 15:57 Złodziej.... Poszliśmy z naszą dwuletnią Córką poświęcić pokarmy. Zostawiliśmy koszyk na stole do święcenie wraz z jakąś setką innych koszyków i gdy wróciliśmy pomodliwszy się u Grobu, naszego koszyka nie było... Oczywiście ktoś mógł się pomylić i wziąć nie swój, ale czekaliśmy ponad godzinę, żeby ktoś się zreflektował i wrócił... Historia miała miejsce w Dublinie. Zrobilibyśmy następny koszyk, ale jechaliśmy do kościoła ponad 50 km i był już wieczór... Odpowiedz Link Zgłoś