IP: *.214.41.138.coditel.net 20.04.07, 17:38
czy sie jada golebie?dostalam dwa zamrozone i nie wiem czy to sie jada czy
co.facet od ktorego dostalam mowi ze sa dobre ze on je jada.myslam ze ich sie
je.a wy co myslicie?robic czy nie bo jakos nie mam przekonania
Obserwuj wątek
    • jacek1f się jada. Potraktuj jak malutkie kuczaki lub 20.04.07, 17:48
      przepiorki...
      No wiesz.. boczek lub sloninka do oblozenia przy pieczeniu...
      albo rosolek jak je gotujesz wyraznie przyprawiony.

      Oczywiscie zakladamy ze to nie miejskie dachowce tylko golebie jadalne.
      • Gość: maja Re: się jada. Potraktuj jak malutkie kuczaki lub IP: *.214.41.138.coditel.net 20.04.07, 17:55
        nie wiem jakie.wiem tylko ze facet je choduje ma ich ok 80 szt.z tego co
        widzialam to zwykle pocztowe golebie.mowil ze je gotowac na wolnym ogniu ok 45
        min. z dodatkiem soli i pieprzu i duzej ilosci masla.tylko ja nie jestem
        przekonana do takiej potrawy zeby golebie jesc
        • jacek1f nie pomogę więcej:-0 n/t 20.04.07, 18:43
        • dominikjandomin Re: się jada. Potraktuj jak malutkie kuczaki lub 14.05.07, 15:41
          Gość portalu: maja napisał(a):

          > nie wiem jakie.wiem tylko ze facet je choduje ma ich ok 80 szt.z tego co
          > widzialam to zwykle pocztowe golebie.mowil ze je gotowac na wolnym ogniu ok
          45
          > min. z dodatkiem soli i pieprzu i duzej ilosci masla.tylko ja nie jestem
          > przekonana do takiej potrawy zeby golebie jesc

          Zwykłych pocztowych się nie jada, są za chude. Do jedzenia są specjalne rasy,
          duzych i ciężkich gołębi, ważą z 2 x tyle co pocztowe.

          A gołębie hodowano na słowiańszczyźnie do jedzenia już od czasów pogańskich,
          tylko ostatnie lata z ich zaopatrzeniem (PRL i PRL-bis) powoduja, ze ludzie nie
          jedzą.
    • linn_linn Re: golebie 20.04.07, 17:53
      Wlosi jadaja, w niektorych regionach. Koty tez. Ja osobiscie nie jadlabym nawet
      zbadanych przez wetrynarza... De gustibus...
      • wanda-maria Re: golebie 20.04.07, 18:54
        W kuchni arabskiej znajdziesz kilka przepisow na golebie.
        • bogna71 Re: golebie 21.04.07, 12:40
          Ja stosuję jako dodatek do rosołu, potem mięso zżerają koty albo mąż:)))
          Rosół wychodzi bardzo dobry.
    • Gość: maja Re: golebie IP: *.214.41.138.coditel.net 22.04.07, 09:59
      ja jednak ich nie bede robic juz ich sie pozbylam













      • Gość: miki Re: golebie IP: *.kolonianet.pl 22.04.07, 12:50
        Pychota, oczywiście muszą to być młode sztuki, na chwilę przed wyfrunięciem z
        gniazda. Jeżeli dał je hodowca, to wiedział, co robi. Znakomite w potrawce,
        chyba najbardziej mi smakowały, kiedy jeszcze miałam do nich dojście. W Polsce
        niemodne ze względów prawdopodobnie mentalnych, a z tym dyskusji nie ma.
    • naura Ćwierciakiewiczowa każe gołębie upiec, tak 22.04.07, 20:12
      jak inny drób.
      Podaje też wielce skomplikowany przepis, w którym wykorzystuje się kwaśną śmietanę.
      Gołębie mięso jest bardzo pożywne i lekkostrawne, polecane dzieciom i
      rekonwalescentom.
      A jeśli już hodowlane, to raczej zdrowe. Wolałbym, niż karmione hormonami kurczaki.
      • a_adam1 Re: Ćwierciakiewiczowa każe gołębie upiec, tak 13.05.07, 09:58
        Gość portalu: maja napisał(a):
        >ja jednak ich nie bede robic juz ich sie pozbylam.

        Pozbyłaś się bardzo wartościowego i dietetycznego mięsa.
        Podam kilka przepisów dla osób zainteresowanych tym tematem:
        GOŁĘBIE PIECZONE, NADZIEWANE
        Łyzkę masła należy utrzeć z dwoma żółtkami, dodać jedną bułkę namoczoną w mleku
        i dorze wyciśniętą, trochę soli, łyżeczkę zielonej usiekanej pietruszki; z
        białek ubić pianę, wymieszać wszystko i nadziać tym farszem gołąbki i piec tak,
        jak poprzednio. Podać na stół, przekroić je na 2 części i polać masłem.
        „PRAKTYCZNA KUCHNIA DOMOWA” 1938 r.
        "Gołębie" (przepis żywiecki)
        Gołębie kupuje się zazwyczaj żywe (najlepsze są młode). Zabić należy szybko,
        najlepiej przez obcięcie główki tasakiem na pieńku. Przy patroszeniu odgiąć
        szyjkę do tyłu. Skrzydła również odgiąć do tyłu, tak aby jedno z nich
        przytrzymywało szyjkę. Brzuszek naciąć nie wzdłuż lecz w poprzek i obie nóżki
        wysunąć przez nacięcie z dolnego otworu. W ten sposób gołąb lepiej się piecze.
        Włożyć do środka żołądek, serce i wątrobę, gołębia położyć do masła i udusić z
        odrobiną soli, dolewając od czasu do czasu trochę wrzącej wody, aż będzie
        brunatny. Czas duszenia 1 godz. Starsze ptactwo należy piec przez dłuższy czas.
        Nadziewając gołębie, należy posiekać drobno żołądek, serce lub wątróbkę i
        wymieszać siekaninę z namoczonym chlebem, muszkatem, solą, pietruszką i
        gotowanym jajkiem, nadziać gołąbka w 3/4 (są też zwolennicy nie faszerowania
        gołębi).
        Zebrane przepisy pod redakcją Edwarda Poskiera.
      • a_adam1 Gołebie - przysmak dla koneserow 13.05.07, 10:00

        "Gołębie na sposób włoski "
        Na farsz:
        6 łyżek świeżej słoniny,
        pokrojonej w drobną kostkę,
        1 cebula,
        obrana i drobno posiekana,
        1 ząbek czosnku,
        obrany i drobno posiekany,
        posiekane wątróbki z gołębi,
        4 łyżeczki drobno posiekanej,
        zielonej pietruszki,
        1 łyżka posiekanego rozmarynu,
        1 łyżeczka tymianku,
        4 kromki białego pieczywa z odciętą skórką,
        namoczone w 200 ml bulionu i 5 łyżkach śmietany,
        4 płaskie łyżki tartego parmezanu,
        pieprz,
        4 żółtka,
        24 zielone oliwki,
        nadziane papryką,
        posiekane,

        4 młode sprawione dzikie gołębie,
        pieprz,
        4 cieniutkie plasterki świeżej słoniny (10x20 cm),
        2 łyżki masła.
        Pokrojoną słoninę podsmażyć w rondelku i odlać połowę tłuszczu, a na
        reszcie zeszklić cebulę i czosnek. Dodać wątróbki i zieleninę, poddusić razem
        przez minutę i wystudzić. Wymieszać z pozostałymi składnikami farszu.
        Gołębie natrzeć pieprzem w środku i z wierzchu. Napełnić farszem, spiąć
        wykałaczkami lub zaszyć. Piekarnik rozgrzać do 200°C. Plasterki słoniny położyć
        na piersiach ptaków, wetknąć pod nie skrzydełka i nóżki, mocno obwiązać. W
        brytfannie rozpuścić masło, ułożyć gołębie piersiami do góry, wsunąć do
        piekarnika i piec przez godzinę.

        Zupa z gołębia po kastylijsku
        Składniki:
        1.5l wywaru z warzyw
        2 gołębie
        l0 dag parówek
        15 dag pieczarek
        tłuszcz
        5 dag kasztanów konserwowych (niekoniecznie)
        I/2 szkl białego wytrawnego wina
        2 dag mąki; sól
        pieprz i tymianek do smaku
        Sposób przygotowania:
        Strawione gołębie umyć, przekrajać na pół, zalać wywarem i ugotować na małym
        ogniu Pieczarki oczyścić, opłukać, pokrajać w paseczki i usmaży parówki obrać z
        osłonki, pokrajać w plasterki i dodać do gołębi pod koniec gotowania razem z
        pieczarkami, kasztanami i winem wymieszanym z mąką, doprawić
    • Gość: 1 Re: golebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:24
      wspaniała sprawa. podtrzymaj kontakt z gościem.
      gołąb to bardzo czysty i zdrowy ptak (nie przenosi i nie choruje na ptasią grypę). rosół jest bardzo odżywczy i lekkostrawny szczególnie polecany dla dzieci, ludzi w podeszłym wieku i chorych. Możesz:
      1. z jednego zrobić wywar np do krupniku,
      2 z dwóch zrób wspaniały rosół (ja mięsko wyjadam z gara) a ugotowane wyjmij i dodaj do sosu z mąki.
      3. przy większej ilości moja kobicinka robi wspaniały pasztet - ale to już inny serial :)
      4. na poczatek spróbuj ugotować tak jak kurczaka póżniej będziesz eksperymentować smakiem.
      5. młode możesz upiec (jak. np. przepiórki), stare metodą na potrawkę z "kurczaka".
      itd. itp. gratuluję dostawcy.
    • Gość: Matylda Re: golebie IP: 85.112.196.* 13.05.07, 11:55
      Ja jadałam jak byłam mała (4-5 lat). Miałam podobno anemię i lekarz kazał
      podawać mi rosołki z gołąbka. Rodzice kupowali gołąbka na targu, trzymali w
      klatce, ja się z nim bawiłam. Potem gołąbek znikał a był rosołek. Teraz
      świadomie bym nie zjadła z przyczyn niekulinarnych ale jestem najlepszym
      dowodem na to, że się jada. Poza tym rosół z gołębi należy do
      najdelikatniejszych i najwykwintniejszych potraw. Szczególnie zalecany dla
      małych dzieci i ludzi chorych.
    • korek1000 Re: golebie 13.05.07, 23:31
      Podobno się jada na Kaszubach zdaję się (jest jakiś Kaszub na forum żeby
      potwierdzić?) i podobno rzeczywiście bardzo delikatny rosół wychodzi.
      • Gość: miki Re: golebie IP: *.kolonianet.pl 14.05.07, 13:32
        Ja jadałam w Wielkopolsce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka