Dodaj do ulubionych

Produkcja kiszonej kapusty

22.04.07, 20:50
Zastanawiam się w jaki sposób produkuje się kiszoną kapustę w obecnych czasach?
Obserwuj wątek
    • Gość: etna Re: Produkcja kiszonej kapusty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 20:04
      Ostatnio pan u którego zaopatruję się w eko warzywa na targowisku opowiadał mi,
      ze obecnie kapustę na skalę przemysłową kisi się w silosach, do zakiszania
      używa się octu niestety. Ten pan kisi po staropolsku w beczkach (czy depcze i
      czy ma czyste nogi nie wiem;))i jego kapusta ma zupełnie inny, wysmienity
      smak.Jedynie kolor nie jest żółciutki jak drzewiej bywało, co podobno jest
      związane z obecnymi holenderskimi odmianami kapusty.
    • Gość: jj Re: Produkcja kiszonej kapusty IP: 81.210.22.* 24.04.07, 18:13
      Dokładnie tak, poprostu jednego dnia kroją, zalewają octem, a za dwa dni
      sprzedają i to z beczki, że niby kiszona - oszuści.
      Ostatnio kupiłem kapustę na surówkę ale jakaś dziwnie kwaśna była :((
      Przepłukaliśmy ją wodą i nie dała się zjeść - trociny bez żadnego smaku.
      Kapustka oczywiście wylądowała u sprzedawcy. "No wie Pan ..." - wiem.
      • Gość: etna Re: Produkcja kiszonej kapusty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 20:21
        I w sumie wychodzi na to, że tak banalny artykuł jak kiszona kapusta staje się
        pomału rarytasem niemal jak trufle :) Oczywiście nie porównując cen. Chociaż ta
        wspomniana przeze mnie wyżej kapusta od pana na targu jest w cenie trzykrotnie
        wyższej niż gdzie indziej.
        • jagoda85 Re: Produkcja kiszonej kapusty 24.04.07, 21:22
          Nie ma to jak własnoręcznie zakiszona kapusta. Przynajmniej jest gwarancja
          dobrej jakości.
    • misia3561 Re: Produkcja kiszonej kapusty 24.04.07, 21:37
      Corocznie jesienią sama kiszę kapustę.
      Kupuję 20 kg poszatkowanej kapusty i po godzinie jest w kamiennej beczce.
      Przynajmniej wiem co jem.W piwnicy mam jeszcze kilka słoików pysznej kapusty.
      • neli24 Re: Produkcja kiszonej kapusty 25.04.07, 15:02
        A możesz bliżej opisać ten proces, co po czym?:) jak to sie robi??
        • ba_nita Re: Produkcja kiszonej kapusty 25.04.07, 15:25
          To proces technologiczny o wysokim stopniu komplikacji...Szatkujesz, mieszasz z
          solą (możesz dodać marchew i kminek na przykład lub inne zioła) i ubijasz w
          naczyniu.Może być nawet gar emaliowany oby tylko emalia nie miała odprysków. I
          codziennie na nią krzyczysz aby się ukisiła przy okazji jak wampira traktując
          kołkiem drewnianym aby olejki eteryczne uwolnić z dna...Potem w słoje i po
          robocie. Jak chcesz mieć sałatkową to poszatkowaną kapustę zalej gorącą wodą z
          gotowania ziemniaków. Po 24 godzinach, góra 48 masz gotową.
          P.S.Skoro idzie w zapomnienie nawet proste kiszenie kapusty to chyba czas
          zmienić planetę.
          • neli24 Re: Produkcja kiszonej kapusty 29.04.07, 20:48
            dziękuję bardzo:)
            na pocieszenie napiszę, że mam 25 lat i dopiero zbieram doświadczenia kulinarne.
            pozdrawiam
            • ba_nita Re: Produkcja kiszonej kapusty 30.04.07, 23:55
              neli24 napisała:

              > dziękuję bardzo:)
              > na pocieszenie napiszę, że mam 25 lat i dopiero zbieram doświadczenia kulinarn
              > e.
              To raczej powód do wstydu...a jeszcze większym wstydem jest usłyszeć to od faceta.
              • jagoda85 Re: Produkcja kiszonej kapusty 01.05.07, 14:49
                Dlaczego piszesz, że to wstyd? Ja zaczęłam interesować sie kuchnią jeszcze
                później. Wcześniej nie to nie pociągało, i nie miałam takiej potrzeby. Teraz
                jestem fanką kuchni. Niektórzy znajomi nawet mówią, że mam lekkiego świra na
                tym punkcie. Wcale mi to nie przeszkadza. Uczyć sie można w każdym wieku.
              • neli24 Re: Produkcja kiszonej kapusty 02.05.07, 08:25
                każdej kobiecie w moim wieku życzę, aby umiała zrobić tyle rzeczy w kuchni co ja
                umiem, nie wykluczając kuchni staropolskiej, w sumie żałuję, że spytałam, bo z
                taka reakcją jeszcze sie nie spotkałam i jeszcze jedno nie rozumiem co to za
                wstyd pytać i sie rozwijać, a skoro uważasz, że to wstyd pytać o poradę
                kulinarną mężczyzny to jet to Twoja osobista tragedia. pozdrawiam
          • Gość: kartoflanka Re: Produkcja kiszonej kapusty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.07, 09:32
            do beki można dorzucić parę jabłek (odmian tradycyjnych) w całości - dla
            polepszenia smaku; w zamojskim kiszą kapustę w główkach - na wigilijne gołąbki,
            niestety nie jest mi znana technologia
    • elzunia3 Re: Produkcja kiszonej kapusty na Kaukazie 30.04.07, 14:01
      Jadłam, zrobiłam, niebo w gębie!!!
      Kapuste dzielą na ósemki, każdy kawałek z częścią
      głąba. Potrzebne jeszcze są: burak, seler, czosnek i
      czuszka (taka mała ostra papryczka).Burak i seler
      się obiera i kroi się na plasterki. Potem wszystko się
      układa warstwami w dużym słoju lub kamionce, zalewa się
      gorącą wodą z solą (nie wiem ile soli, próbuję na smak).
      Po 5-6 dniach już można konsumować.Pierwsze parę dni
      trzymam słój w kuchni, potem wstawiam do lodówki. Może
      stać długo. Oczywiście słój trzeba odrazu przykryć
      ( nie hermetycznie, tylko obciążyć).
      Kapusta wychodzi różowa z pięknym aromatem, chrupiąca.
      Pozdrawiam.







      • Gość: Klara Re: Produkcja kiszonej kapusty na Kaukazie IP: *.adsl.alicedsl.de 01.05.07, 18:03
        To wklada sie nie poszatkowana kapuste, to jak ja pozniej sie je?
        • elzunia3 Re: Produkcja kiszonej kapusty na Kaukazie 04.05.07, 11:08
          Kroi się przy podaniu na stół.
          Pozdrawiam.
    • Gość: Misia3561 Re: Produkcja kiszonej kapusty IP: *.crowley.pl 30.04.07, 20:53
      Ja kiszę kapustę ok 1 listopada,a ten sposób jest u nas praktykowany od pokoleń.
      Niektórzy mówią,że należy zakisić przed 1 listopada,a inni że po.
      Nie mam pojęcia dlaczego,ale chyba jest to związane z kalendarzem biodynamicznym.
      Na 10 kg poszatkowanej kapusty biorę 12,5 dag soli,kminek (ok 1/2 paczki),liście
      laurowe i utartą na jarzynowej tarce marchew (ok.50 dag).
      Część kapusty wrzucam do kamiennej beczułki (wyparzonej) i sypię proporcjonalnie
      do objetości kapusty sól i pozostałe składniki( na oko). Następnie mieszam
      rękami, a następnie dłonią złozona w pięść ubijam aż kapusta pokryje się sokiem.
      Wtedy wrzucam następną porcję.Oczywiście każda warstwę mieszam jakby osobno,a
      nie aż do dna. Mieszać nie trzeba bardzo dokładnie. Stwierdziłam,ze ubijanie
      dłonią jest lepsze niż jakimś twardym narzędziem, bo nie miażdży się kapusty i
      jest smaczniejsza i nie psuje się.
      Tydzień trzymam w kuchni przekłuwajac codziennie aż do dna trzonkiem od
      drewnianej łyżki.
      Po tygodniu ładuję do słoików twistów uciskając kapustę,żeby pokryła się sokiem
      Trzeba zostawić 2-3 cm wolnego miejsca.Przykrywam słoik cienką folią spożywczą,
      aby pokrywki nie rdzewiały i wynoszę do piwnicy. Trzeba postawić na folii,bo
      lubi "wykipieć" zwłaszcza jak na początku jest ciepła jesień.
      W zeszłym roku robiliśmy z 20 kg kapusty i zciemniały 2 albo 3 słoiki.
      Do sezonu na kiszenie kapusty jeszcze daleko,ale pojawił się ten wątek,a więc
      opisałam jak robię to ja.Może się komus przyda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka