Dodaj do ulubionych

Kulinarne słabosci

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.07, 13:20
Czyli co uwielbiace skrycie/nieskrycie? Ja lubie ugotowac duzy gar zupy
ziemniaczanej, obficie zabielanej smietana i pochlonąc to wszystko samemu! A
jak u Was?
Obserwuj wątek
    • kropa75 Re: Kulinarne słabosci 18.06.07, 14:19
      A ja jestem łasuchem na wszelkie fasty i inne, bardzo tuczące rzeczy. :) Kocham
      dobrą pizzę, pierogi moje lub mojej mamy, ruskie albo z kapustą, mięsem i
      grzybami. Ubóstwiam uszy z barszczem, grecką kuchnię z tymi wszystkimi
      gyrosami, tzatzikami, suflakami itp. Lubię nawet BigMaca w McDonald's. Samo
      zdrowie. :D
    • alcoola Re: Kulinarne słabosci 18.06.07, 14:21
      Lubię ugotować sobie kaszy perłowej na sypko, polać dużą ilością świeżo
      stopionych skwarek i wrąbać wszystko popijając maślanką.
      A z rzeczy bardziej wyrafinowanych - nasmażyć sobie krewetek black tiger na
      maśle z czosnkiem.
      Obie te potrawy nie są tolerowane przez mojego męża, więc przyrządzam je
      głównie, kiedy go nie ma i delektuję się w samotności :)
    • nisar Re: Kulinarne słabosci 18.06.07, 14:27
      1. cebula z jajecznicą (bo w proporcji: 2 cebule na 1 jajko nie jest to
      jajecznica z cebulą)
      2. śledzie
      3. zupa jarzynowa (każda) z wkrojoną parówką
      4. kasza perłowa (ugotowana) i przesmażona z cebulką.
      • Gość: miki Re: Kulinarne słabosci IP: *.kolonianet.pl 18.06.07, 14:30
        No i trzeba się pokatować, bo uwielbiam, ale nie mogę jeść: jajka sadzone na
        boczku, a jeszcze lepiej jajecznicę z dobrym, wędzonym podgardlem i też
        najlepiej w proporcji jak ta z cebulą.
    • iwoiwo65 Re: Kulinarne słabosci 18.06.07, 14:28
      ROSÓŁ - gotowany na: kawałku wołowiny, indyka i skrzydełkach z kurczaka z
      pysznym drobnym makaronem nitki pt.: "Makaron śląskiej babci" (do kupienia
      w "Auchan"), posypany dużą ilością kopeku. Mogę jeść na śniadanie, obiad i
      kolację!!! :-)
    • Gość: evro44 Re: Kulinarne słabosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:37
      tatar, sledż,łosoś,micha pomidorów z cebulą, ogórki małosolne w ilościach
      hurtowych i długo by jeszcze
      • panilu Re: Kulinarne słabosci 18.06.07, 15:36
        sałatka grecka taka" daliby "jak mawia moja wnuczka tj sałata
        +fetina+pomidor+oliwa z oliwek zielona oryginalna grecka + przyprawa do sałatki
        greckiej codzienne śniadanie pychaaaaaaaaaaaaaa
    • Gość: *** Re: Kulinarne słabosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 15:36
      Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to dopiero co wyjęty z pieca, parujący,
      pulchny bochenek chleba, z którego odrywam piętkę [ba, bardzo nieskromną,
      wielgachną piętę, pięchę właściwie :-] i nabieram tym kawałkiem masło prosto z
      maselniczki. Solę odrobinkę... I już!

      Pyszności!
      • formaprzetrwalnikowa truskaaawki 18.06.07, 19:24
        w kazdych ilosciach, pod kazdą postacią, najlepiej prosto z
        koszyka/miski/pudełka.
        kupuje sobie kilogram po drodze z pracy i zjadam zanim reszta domowników sie
        pojawi, zeby nei trzeba było sie dzielic
        ;-)

        tem mam tak samo ze swiezo upeczonym chlebem - smieje sie, ze musze sprawdzic,
        czy w tym chlebie jest wystarczająco dużo chleba
    • Gość: ania Re: Kulinarne słabosci IP: *.rcb.vectranet.pl 18.06.07, 20:35
      a mi się zdarza ugotować sobie sporą porcję spaghetti i zjeść je tylko z masłem. Takie zboczenie po czasach studenckich :)
    • ilekobietamalat Re: Kulinarne słabosci 18.06.07, 20:41
      to zdecydowanie powinien byc moj nick;>
      tez jestem wiecznie glodna:))
      a ostatnio sie sprawdzam,ile moge na raz;) otoz spaghetti z oliwa parmezanem
      kolendra i chilli potrafie zjesc wielka miche, czyli cale opakowanie makaronu;>
      curry tez moge jesc bez ograniczen:)
    • mantha Re: Kulinarne słabosci 19.06.07, 11:27
      Ugotowany makaron - sam, czasem troche masłado niego - na wiadra. oraz ostatnio
      (zupelnie nie wiem co sie ze mna dzieje) bajaderki w formie kulek (te
      kwadratowe zupelnie nie)... znowu mi sie zachcialo :-(
    • figgin1 Mięso z rosołu 19.06.07, 11:50
      Kiedy ktoś w domu zrobi rosół wyżeram namiętnie mięcho. Tak, wygotowane,
      nieprzyprawione mięcho. I pora, też z rosołu.
      • default Re: Mięso z rosołu 19.06.07, 12:16
        O tak, mięso z rosołu i warzywka, najlepsza cebula i por - rozdzielam go na
        takie długie pasemka i "wchlipuję" do ust zupełnie nie "coome il faut" :) A z
        mięska - namiętnie wydłubuję te "wątróbki" (nerki?) umiejscowione przy kurzym
        kręgosłupie. Reszta też jest OK.
    • mathias_sammer Re: Kulinarne słabosci 19.06.07, 19:02
      zupa ogorkowa po polsku:)
      m.s.
      • Gość: qklik Re: Kulinarne słabosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 21:08
        Kiszka kartoflana,kartoflak, mięso z rosołu z warzywami z rosołu (dodajecie
        kapusty do gotowania rosołu?), chleb z masłem a do niego wszystkie "chwasty"
        tzn: kperek, nać pietruszki, nać selera (nie seler naciowy), szczypiorek, słata
        maczane w sosie vinegret mojej produkcjii, golonka, pieczeń husarska z kluskami
        śląskimi i buraczkami itd. itp. wszystkiego nie wyliczę :):):):):)
    • Gość: mannia Re: Kulinarne słabosci IP: *.aster.pl 19.06.07, 22:19
      Makaron ugotowany razem z fasolką szparagową i wymieszany z pesto.........Mniam!
    • coralin Re: Kulinarne słabosci 20.06.07, 19:03
      Będzie tego duzo a i tak pewnie nie wymienie wszystkiego co uwielbiam:

      -młode ziemniaki z koperkiem i kefirem
      -młoda kapusta gotowana z koperkiem i śmietaną
      -sałatka caprese
      Jem tylko w sezonie, ale za to często, co drugi dzień:)Dosłownie.
      Zimą lubię, uwielbiam
      -żurek
      -rosół
      -tadzin
      -kanapkę z pieczoną karkówką i ajvarem
      -kanapke z pszennej bułki z serem wędzonym typu "mozzarella" Grodziska
      Mazowieckiego z suszonym pomidorem(wiem, że nie ma nic wspólnego z mozzarellą,
      ale jak dla mnie jest pyszny- białej niby "mozzarelli" Grodziska nie lubię )
      Cały rok lubię podskubywać różne sery pleśniowe, pecorino, makarony z różnymi
      sosami(w zależnosci od pory roku), risotto z kalafiorem...
      No i w podróżach na południe małże po marynarsku. Takie najzwyklejsze- w rosołku
      z pietruszka i czosnkiem i kawałeczkiem bagietki.
      • Gość: EWa Re: Kulinarne słabosci IP: *.CNet.Gawex.PL 20.06.07, 21:34
        Ach, chleb ze smalcykiem domowej roboty - kazda ilość.
        I żur - prawdziwy śląski, taki od baby. Jednostka - sagan!
        • Gość: asia Re: Kulinarne słabosci IP: 81.210.69.* 21.06.07, 10:08
          Żur śląski!!!! koniecznie zkartoflami na "boku"talerza wygniecionymi ze
          skwarkami , krupnik na ozorkach gęsty z duuuużą ilością natki , świeże ciepłe
          białe bułki grubo z masłem i solą , pomidory ze szczyiorkiem i maggi.
    • Gość: Angela Re: Kulinarne słabosci IP: *.chello.pl 20.06.07, 21:33
      uwielbiam gotować ! i to chyba wystarczy
      jestem zadowolona, gdy mogę ugotować coś smacznego moim domownikom
      ja sama najbardziej chyba marzę o maśle, którego używam bardzo mało, gdyż moi
      domownicy go nie lubią, a ja nie powinnam
      pajda świeżego chleba z masłem, mniaaaam

    • onthelake Re: Kulinarne słabosci 22.06.07, 08:44
      Czeresnie zawsze,wszedzie,kazda ilosc,kazda cena.Kublami moglabym.Najlepsze
      zolte.Takze ogorkowa i chalwa(ale juz nie jak czeresnie).
      • Gość: hela Re: Kulinarne słabosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:46
        Czasem mam straszną ochotę na metkę tatarską. Kupuję i zjadam w samotności. A
        czasem na śledzie marynowane, śledzie w oleju lub łososia wędzonego. I te
        potrawy również jem w samotności, bo mój mąż śledzi nie lubi, a łosoś dla niego
        jest dziwaczny. Bardzo lubię też zupę szczawiową i żurek i mizerię (ale
        najzwyklejszą ze smietną lub jogurem, bez żadego cukru i octu). Lubię też
        chleb posmarowany koncentratem pomidorowym lub chleb z masłem i czosnkiem. Nie
        lubię pączków, ciast, galaretek, zup na słodko.A dziś po pracy zrobię sobie
        wielka michę mizerii. A może metkę tatarską, ale teraz trochę za ciepło by to
        kupować. Pozdrawiam.
    • sjena1 Re: Kulinarne słabosci 22.06.07, 14:00
      moją słabością jest
      kawaaaaaaaaaaaa
      i każde alkoholowe kawowo czekoladowe ciasto a la capuccino
      poza tym pszenne pieczywo dobrze wypieczone z grubą skórką, a nawet twarde
      lakierowane obwarzanki,
      poza pierwszą pozycją nie pozwalam sobie na resztę ;-/
      • Gość: ewka Re: Kulinarne słabosci IP: 150.254.115.* 22.06.07, 15:45
        Mogłabym jeść tylko jogurt naturalny bez cukru Danone i pić kawe z cykorią
        Ricore.
        • Gość: ewa Re: Kulinarne słabosci IP: *.aster.pl 23.06.07, 09:26
          -brukselka z bułką tartą
          -fasolka szparagowa z bułką tartą
          -kawa z lodami
          • brudna_harriet Re: Kulinarne słabosci 23.06.07, 18:46
            sery pleśniowe
            kawa, dużo kawy i wszystkie owoce poza bananami
            • Gość: paulinka Re: Kulinarne słabosci IP: 195.205.202.* 23.06.07, 22:58
              Smalec domowej roboty, i LECZO, leczko to kocham nad zycie mogla bym non stop
              jesc tylko to :))))))))))
    • Gość: Matylda Re: Kulinarne słabosci IP: 85.112.196.* 23.06.07, 23:46
      Gorzka czekolada, mniam... taka 90% masy kakaowej firmy "Wawel". Kupuję sobie i
      zjadam w tajemnicy bo mi wstyd, że jestem w stanie pożreć tabliczkę czekolady
      jak kanapkę. Uwielbiam kanapkę z białego chleba z grubym plastrem mortadeli i
      kiszonym ogórkiem albo ciemny chleb z wędzonym łososiem...
    • Gość: sotie Re: Kulinarne słabosci IP: *.ztpnet.pl 24.06.07, 21:29
      uwielbiam wiele rzeczy, ale bez ograniczeń mogę wciągać:
      - salatkę z pomidorów z cebulką, śmietaną i solą
      - spaghetti (boloneze, carbonara i szpinakowe)
      - czipsy zielona cebulka z dipem czosnkowym. i wgóle czosnek we wszystkim w
      ilościach hurtowych
      - świeży i wypieczony chleb z maslem
      - slodkie winogrona
      - piwo ;)
    • Gość: solange Re: Kulinarne słabosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.07, 14:07
      To zależy od sezonu:
      - fasolka szparagowa,brokuły, kalafior
      - świeży ananas (ale słodki i soczysty jest u nas niestety rzadko dostępny)
      - kawa i zielona herbata (zawsze)
      - pieczony drób
      - dobre porto (oj lubię i to za bardzo)

      Zawsze, ale to zawsze mogę jeść jajka, rano, w południe i wieczorem: smażone, na
      miękko, na twardo, jajecznica, w przeróżnych kombinacjach i z dodatkami typu:
      ser, bekon, cebula, pieczarki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka