Gość: evro44
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.06.07, 10:56
zawsze jak jadę na wakacje chce zjeść coś innego niż na codzień i uwielbiam
obserwować zachowania ludzi.Z ostatnich lat(Hvar) moimi towarzyszami przy
stole było małżeństwo ze Śląska.Od poczatku zniesmaczeni kuchnią(nie dlatego
że niedobra ale inna) którą tam serwowano-przystawki zamiast zupy a jak zupy
albo woda bo łyżka nie stała albo kit w przypadku zupy-krem.A najbardziej
rozbroiła mnie nostalgia za rosołem i roladą(upał wiadomo jaki).Z kolei w Neum
(Bośnia) takiej ilości pieczywa jaką tubylce pochłaniali do posiłków a już do
potraw z ziemniakami, makaronami i ryżem w życiu nie widziałam.Jestem ciekawa
waszych obserwacji.