Dodaj do ulubionych

Kurczak na butelce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 23:45
Mam zamiar upiec po raz pierwszy kurczaka na butelce, czym mam go
nasmarowac czy posypać po wierzchu żeby mięso było miękkie i
pyszne ??


Obserwuj wątek
    • korek1000 Re: Kurczak na butelce 02.09.07, 23:51
      Właśnie poczytałem o kurczaku na butelce bo pierwsze usłyszałem.
      Wydaje mi się, że smarowidła i zioła daje się tak jak do pieczonego
      normalną metodą.
    • anka_p24 Re: Kurczak na butelce 03.09.07, 16:40
      Kurczaka razem z butelką stawiam w misce, do której wlewam ok. szklankę wody
      (może też być piwo). Woda parując nawilża kurczaka, dzięki czemu jest soczysty.
      A przyprawy najlepiej według własnego smaku.
      • Gość: Paulo Re: Kurczak na butelce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 17:47
        Raz, dawno temu "wykonałem" kurczaka pieczonego na butelce, miał być
        genialny, a wyszedł zupełnie taki sobie. Butelka była pełna wody i
        to miało w jakiś magiczny spoób nawilżać go i sprawić, że będzie
        soczysty. Nie był. Ponadto:

        - butelka musi być spora, a jeszcze jak jest pusta, to konstrukcja
        jest bardzo niestabilna. Poza tym niewygodnie się to wstawia do
        piekarnika, bo wysokie, duża kura to nawet może się nie zmieścić, a
        żeby go polewać, to trzeba dać jakąś miseczkę. Ogólnie strasznie
        misterna konstrukcja, a efekt mizerny. Takie nabijanie na butelkowy
        pal nie ma chyba innego uzasadnienie, niż rytualne.
        • kendo Re: Kurczak na butelce 03.09.07, 19:08
          do butelki wlalam czerwonego wina,
          kurczaka przyprawilam ,jak do grilowania,
          wstawilam wszystko do piekarnika,
          bylo smaczne i soczyste.

          dodam,ze butelke mialam o szerokiej szyjce-od jakiegos soku,co
          sprawialo,ze stabilnie stalo w glebokim talerzu.
          zycze powodzenia i smacznego.
          • Gość: Paulo Re: Kurczak na butelce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 19:53
            > do butelki wlalam czerwonego wina,
            > kurczaka przyprawilam ,jak do grilowania,

            Szkoda wina, z butelki zatkanej nabitym na nią kurczakiem nic nie
            wyparuje, czyli do pieczonego kurczaka miałaś butelkę gorącego wina,
            tylko do wylania.

            > dodam,ze butelke mialam o szerokiej szyjce-od jakiegos soku,co
            > sprawialo,ze stabilnie stalo w glebokim talerzu.

            ??? Butelkę postawiłaś na szyjce??
            • ba_nita Re: Paulo - przestań bredzić. To, że Tobie 03.09.07, 21:02
              nie podszedł taki kurczak nie znaczy, że inni będą mieli tak samo. Równie dobrze
              jak wina (kto powiedział, że musi być cała butelka?) można użyć piwa.
              tnij.org/kurbutelka
              Dokładny opis ze zdjęciem.
              • Gość: Paulo Re: Paulo - przestań bredzić. To, że Tobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 10:51
                trochę logiki też się przyda - co z tego, co nalejesz do butelki,
                skoro ją potem zatkasz (a nadzianie na nią kurczaka skutecznie ją
                zakorkuje)? A rozpływanie się potem, jakiż to miał aromat i cudowną
                soczystość wynikającą niby z trunku wlanego do butelki to właśnie
                brednia.
                Butelka użyta w taki sposób służy tylko jako stojak, ja do tego
                twierdzę, że niewygodny, ale to moje zdanie. Do butli możesz wlać
                cokolwiek, bo i tak nie będzie to miało znaczenia dla smaku, a tylko
                dla stabilności konstrukcji.
                A wszystko nie zmienia faktu, że może być dobrze upieczony i
                smaczny. Ja tylko zanegowałem sens konstruowania takiego
                nieporęcznego pala, a ty od razu dostajesz piany.
                • sabrossa kurczak nie zakorkuje skutecznie 04.09.07, 11:03
                  butelki:), a dodatkowo należy wyciąć szyjkę (kurczaka, nie butelki;) ) co
                  spowoduje bardziej intensywne parowanie cieczy
                • Gość: yatsec Re: Paulo jakbys zadala sobie troche trudu i IP: 83.238.100.* 04.09.07, 11:04
                  poczytala w inrternecie na czym polega pieczernie kurczaka na
                  butelce czy puszce to bys wiedziala ze butelka nie jest tylko
                  stojakiem a płyn w niej znajkdujacy sie nie jest tylko
                  stabilizatorem tej konstrukcji. Poza tym skąd sie wzielo twoje
                  zalozenie ze butelka bedzie zatkana? Nadziewając kurczaka na
                  butelke, nawet na sile próbujac, nigdy szczelnie jej nie zatkasz a
                  cisnienie ktore wytwarza sie w butelce ZAWSZE spowoduje ze para
                  powstala z plynu - wina, piwa czy czegokolwiek innego - ZAWSZE
                  ujdzie nawilzajac w ten sposob kurczaka.
                  Troche logiki sie przyda...
                  • Gość: Paulo Re: Paulo jakbys zadala sobie troche trudu i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 11:30
                    Nie jestem Paula, tylko Paulo - bardzo łatwo rozpoznać to po
                    końcówce :) w odróżnieniu od yatsec - końcówka nijaka :(

                    Ja, w odróżnieniu od niektórych, piszę na podstawie doświadczenia, a
                    nie recenzuję tylko lekturę. 2 próby, efekt średni, mam kilka
                    sprawdzonych pomysłów na pieczenia kurczaka lub jego elementów,
                    które dają efekt smakowity, więc rytualne nabijanie ptaka na
                    butelkowy pal sobie daruję.

                    No i jeszcze na temat:

                    > Nadziewając kurczaka na
                    > butelke, nawet na sile próbujac, nigdy szczelnie jej nie zatkasz

                    tak jak korkiem oczywiście nie, ale skutecznie zminimalizujesz
                    parowanie do śladowych ilości. Oczywiście wiesz na czym polega
                    parowanie i wiesz dlaczego z odkrytego garnaka płyn wyparuje
                    znacznie szybciej niż z zakrytego? I wiesz oczywiście, że z garnaka
                    wyparuje wielokrotnie szybciej niż z butelki?

                    > cisnienie ktore wytwarza sie w butelce ZAWSZE spowoduje ze para
                    > powstala z plynu - wina, piwa czy czegokolwiek innego - ZAWSZE
                    > ujdzie nawilzajac w ten sposob kurczaka.

                    matko jedyna! pojechałaś (łeś?) na całość! Ciśnienie w butelce pod
                    kurczakiem w piekarniku? A skąd ono tam? Butelka musiała by być
                    SZCZELNIE ZATKANA, a to zanegowałaś zdanie powyżej, zresztą to
                    wszystko to jakś masakra fizyki...

                    A tak na koniec: robiłaś (łeś) coś takiego, czy tylko się
                    teoretycznie wymądrzasz na podstawie pobieżnej lektury? Bo ja
                    robiłem. I w ciągu ponad godziny pieczenia płynu ubywa tyle co nic,
                    może łyżka.

                • ba_nita Re: Paulo - nadal bredzisz, ale to Twoje prawo. 04.09.07, 21:17
                  O logice raczej nie mówmy bo kuchnia rządzi się smakami. Przykład? Logiczne jest
                  robienie kurczaka w czekoladzie? A jednak.Możesz sobie poszukać na GP.
    • Gość: jagna Sprawdzone kurczę sadzone, prosto z Galerii Potraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 14:25
      Sadzone, a raczej sadzAne :) Ale nie na butelce, tylko:

      na słoiku
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51535320,51535320.html

      na puszce
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,25949330,25949330,0,2.html?v=2

      • kendo Re: Sprawdzone kurczę sadzone, prosto z Galerii P 04.09.07, 20:39
        *Paulo
        moze tafil sie jakis nietaki kurak,i stad efekt byl niesmaczny.
    • winoczerwone Re: Kurczak na butelce 04.09.07, 22:03
      kurczak na butelce z piwem to był staly punkt programu na imprezach,
      gdy chodzilam do liceum - którys z chlopaków przyniósł przepis od
      swojej mamy (te ekhmm 10 lat temu zamawianie pizzy na telefon bylo
      malo rozpowrzechnione:-)); z mojej klasy kazdy potrafił to zrobić,
      zresztą przepis a raczej pomysł ten wykorzystuje w domu do dziś,
      tylko zamiast butelki mam specjalny stojak do ustawienia w piekarniku
      w zwiazku z niejakim doświadczeniem w tej materii chciałam
      powiedziec, że Paulo ma calkowita rację - odparowanie płynu jest
      minimalne i chodzi o ustabilizowanie tej butelki raczej, niz
      aromatyzowanie ptaka oparami alkoholu (które to aromatyzowanie nie
      zachodzi); co warto zawsze zrobic, to zamarynowac kurczaka przed
      pieczeniem w marynacie z dodatkiem ulubionego alkoholu, bedzie
      bardziej kruchy
      to wdzięczny temat do eksperymentowania z przyprawami zresztą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka