algaria 14.11.07, 14:29 tabliczkę czekolady, pizzę i ciasto murzynek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
algaria Re: Dziś mam ochotę na.... 15.11.07, 16:54 na spagetke którą zrobił mój mąż i czeka na mnie aż wrócę z pracy, na sama myśl ślina mi cieknie. Ja chce już iść!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mazia Re: Dziś mam ochotę na.... 15.11.07, 19:49 A ja na pieczonego bakłażana - miałam, bo właśnie pożarłam :) Odpowiedz Link Zgłoś
mokopi Re: Dziś mam ochotę na.... 16.11.07, 15:42 Chodzi za mną ciasto drożdzowe. Nie ważne z czym, byle było drożdżowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mazia Re: Dziś mam ochotę na.... 16.11.07, 22:39 Zacieram łapki, bo jutro będą grzyby w śmietanie :D <ślinka kap kap kap> Zjadłabym dziś, ale na noc nie wypada się grubasom obżerać Odpowiedz Link Zgłoś
mazia Krupnioka! 22.11.07, 13:00 Właśnie wyjęłam sobie dwie kaszaneczki z zamrażalnika, chłop dziś nie je ze mna obiadu to sobie mogę pofolgować! I cebulka do tego! <niebo> Odpowiedz Link Zgłoś
mazia Mussakę! 08.12.07, 10:57 I na kolację ją zrobię, a co! Zaraz spadam do Lidla po bakłażany, o! Odpowiedz Link Zgłoś
algaria U mnie dziś każdy na coś innego 09.12.07, 10:25 Lazagne (marcin), chińszczyznę (ja), steki wieprzowe i fryty z surówka (mąż),marchewkę z groszkiem kotlety schabowe i ziemniaki (justa) a będzie - kotlet mielony z grzybami ziemniory i jakaś surówka. Odpowiedz Link Zgłoś
mazia Re: U mnie dziś każdy na coś innego 09.12.07, 15:19 A poszłam na łatwiznę i zakupiłam takie coś: www.kamisworld.com/?pageid=71&lang=pl sztuk 2. POdsmażyłam cebulkę z mielonym mięsem, dodałam tego Kamisa zrobionego wg instrukcji na opakowaniu. I teraz inaczej, niż na opakowaniu, bo zrobiłam tak: ugotowałam ziemniaki i w plastry je. Bakłażana pokroiłam w plastry, posoliłam, odczekałam aż odcieknie, wytarłam sól i usmażyłam na oliwie. Ułożyłam na ręczniku do odsączenia. Cukinie pokroiłam w plastry,tez usmażyłam i dałam do odsączenia. Zrobiłam beszamel, starłam żółty ser. I teraz warstwy: ziemniaki, mięso z sosem, na to bakłażan z cikinią, na to beszamel, żółty ser i znowu ziemniaki, i reszta aż do wyczerpania. Na górze ma byc ser. Ułożyłam to w naczyniu żaroodpornym i upiekłąm w piekarniku, najpierw 30 minut pod przykryciem, potem jeszcze jakieś 15-20 bez przykrycia. Wyszła boska! Odpowiedz Link Zgłoś