Dodaj do ulubionych

masło obrzydliwe

17.02.08, 13:17
nie mogę jeść tego świństwa.Bo to już nie jest masło to mieszanka
oleju palmowego nie wiem z czym.Czy może wiecie jakie masło jeszcze
jest nieoszukane /może w sklepach ekologicznych/.Jak myję tależyk po
maśle to nawet woda z ludwikiem nie pomaga żeby to usunąć.To mi
przypomina łój wołowy.Czytałam ze jeszcze masło z Kosowa Lackiego
jest niesfałszowane ale gdzie go kupić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Eia Re: masło obrzydliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 13:28
      Rzeczywiście, na "tależyk" niewiele już może pomóc...
    • Gość: ania_m Re: masło obrzydliwe IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.08, 13:30
      bedac w polsce kupilam w gdansku na uliczce bocznej od dlugiej w
      sklepie ekologcznym maslo. bylo w promocji, wiec nie az tak drogie i
      po prostu REWELACYJNE. pchnace maslem, swietne w smaku - cala rodzina
      to przyznala. niestety nie pamietm producenta :(
    • ba_nita Re:Bez histerii - trzeba czytać co się kupuje nie 17.02.08, 13:39
      zrażając się do małego druku. Po za tym polska mentalność - kupić tanio. Za
      taniznę dostaje się dokładnie takiej samej jakości produkt.
      • Gość: sza Re:Bez histerii - trzeba czytać co się kupuje nie IP: 212.183.136.* 17.02.08, 14:45
        maslo z osm garwolin, jedno z nielicznych prawdziwych masel, jakie
        zostaly na rynku. ok 5 zl za kostke, ale warto. do kupienia w dobrze
        zaopatrzonych polskich supermarketach ( np markpol) i wielu, wielu
        sklepikach osiedlowych - w wawie chyba w wiekszosci.
    • wedrowiec2 Re: masło obrzydliwe 17.02.08, 15:27
      Kupuj masło irlandzkie Kerrygold.
      Jest jednakowo dobre niezaleznie gdzie je kupuję - i w Polsce, i w
      Niemczech (nie często zdaza się to przy pozornie takich samych
      produktach;)) Nie jest tanie, ale smaczne i mozna nim smarować zaraz
      po wyjęciu z lodówki.
      • Gość: Anannas Re: masło obrzydliwe IP: *.spray.net.pl 17.02.08, 15:34
        Zachęcona licznymi wypowiedziami na tym forum kupiłam Kerrygold - coś obydliwego :(( Nie wiem, czy tu jest jakieś lobby tego producenta i stąd takie posty, ale naprawdę nie polecam tego wyrobu.

        Za to ostatnio próbowałam osełki górskiej i była całkiem niezła.
        • Gość: giwia Re: masło obrzydliwe IP: *.markom.krakow.pl 17.02.08, 15:50
          Osełka górska jest ok ,o ile nie trafi sie stara ( data waznosci nic
          tu nie znaczy). Zaczelismy kupowac masło "finskie" , takie w
          niebieskim papierze. Jest znośne choc jakies szczególnie dobre
          raczej nie.
          • Gość: Anannas Re: masło obrzydliwe IP: *.spray.net.pl 17.02.08, 16:00
            Ja osełkę kupuję w Makro, jak na razie nie trafiłam na starą, ale będę się przyglądać.
            • Gość: pannamimi uwazaj na Makro IP: *.markom.krakow.pl 17.02.08, 17:48
              tam kiedys kupilam kilka "oselek gorskich" Wszystkie zjełczałe!
              • Gość: Anannas Re: uwazaj na Makro IP: *.spray.net.pl 17.02.08, 19:21
                Dzięki za ostrzeżenie, będę uważać.
    • twinnie77 Polecam 17.02.08, 15:49
      masło z Top Tomyśl, zresztą inne produkty od nich również.

      www.toptomysl.pl/ProdImg/large/21.jpg
      • marbor1 Re: Polecam 17.02.08, 16:00
        Osełka górska ze Skoczowa 30 dag 7,50 zł. Bardzo dobra.
    • 1012ja Re: masło obrzydliwe 17.02.08, 15:55
      Masło z Kosowa Laseckiego nazywa się Masło Extra z Kraszewa - Kiedyś
      produkowali je w Kraszewie. My w domu jemy je od lat. Wytwarza je
      Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Łodzi. Można je kupić w
      okolicach Łodzi ale w żadnym hipermarkecie nie widziałam.
      • nieskorzanka Re: masło obrzydliwe 17.02.08, 18:23
        Gdzie Kosów Lacki (Laseckiego nie ma), a gdzie Łódź i masło z Kraszewa?
        • 1012ja Re: masło obrzydliwe 19.02.08, 13:26
          Nie wiem. Myśle, że OSM Łódź dała markę - masło z Kraszewa (znaną w
          okolicy Łodzi od dawna jako dobre masło), a mało wytwarzane jest
          gdzie indziej. Co z resztą jest na opakowaniu napisane. W każdym
          razie masło jest dobre, kosztuje ok. 4,5 zł.
        • 1012ja Re: masło obrzydliwe 19.02.08, 13:37
          www.jogo.com.pl/web.php?id=41 - wytwarzane w Kosów Lacki
      • jarek_zielona_pietruszka Re: masło z Kossowa Lackiego 18.02.08, 22:51
        Kossów Lacki leży ok 20 km od Sokołowa Podlaskiego w stronę Ostrowii
        Mazowieckiej. OSM Kossów Lacki wytwarza bardzo dobre masło, sery, jogurty
        (chociaż te ostatnie niezbyt mi smakują). Ich wyroby z Kraszewem nie mają nic
        wspólnego. Musiała zajść jakaś pomyłka.
        pozdrawiam
    • setorika Re: masło obrzydliwe 17.02.08, 20:40
      Ja kupiłam ostatnio w carrefour masło firmy Candia, takie w srebrnym papierku -
      bardzo dobre
    • chipcia13 Re: masło obrzydliwe 17.02.08, 21:11
      Ja kupuję teraz Łaciate - bardzo dobre. Tylko trzeba uważać żeby nie
      kupić łaciatego mixełka!
    • rozyczko Dunskie "Lurpark" - bardzo dobre n/t 17.02.08, 21:19
      • Gość: ania_m Re: Dunskie "Lurpark" - bardzo dobre n/t IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.08, 21:55
        fakt :)
        jamie o. w programach tez je uzywal. przynajmniej w tych
        wczesniejszych
        • default Re: Dunskie "Lurpark" - bardzo dobre n/t 18.02.08, 13:32
          LURPAK się nazywa. Rzeczywiście nienajgorsze. Poza tym fińskie w
          granatowym "sreberku", osełka górska i łaciate. Naprawdę można kupić
          niezłe masło, wystarczy przeczytać info na opakowaniu - jak napisał
          ba_nita, i kupować coś o czym napisano że ma 82% tłuszczu, a nie
          wyszczególniony "skład". "Składane" są tylko wszelkie mixy, miksełka
          itp. wynalazki.
          • Gość: majorka Re: Dunskie "Lurpark" - bardzo dobre n/t IP: *.chello.pl 18.02.08, 14:05
            Mnie jednak kilkakrotnie zdarzyło się kupić coś, co opisane było
            wyraźnie jako masło ekstra, a po rozpakowaniu śmierdziało margaryną.
            Zraziłam się na tyle, że kupuję tylko kilka zagramanicznych marek,
            które może nie mają tego prawdziwie wiejsko-maślanego zapachu, ale
            przynajmniej trzymają poziom.
            • horpyna4 Re: Dunskie "Lurpark" - bardzo dobre n/t 18.02.08, 19:28
              Niestety, też trafiłam ostatnio na coś takiego. Opisane jako masło,
              bez żadnych "składów", przy ściskaniu dość twarde. Twarde, bo nie
              miało dodatku oleju, tylko margarynę. Nawet nie trzeba było wąchać,
              margaryna zachowuje się bardzo charakterystycznie w trakcie
              smarowania.
    • poszukiwaczarmi Re: masło obrzydliwe 18.02.08, 13:51
      Z tych dostępnych w większości miejsce w Polsce mogę polecić:

      - masło firmy "Jagr" z Warlubia oraz ichnie masło osełkowe
      - masło z Łowiczanką (OSM Łowicz)

      z maseł regionalnyc dostępnych na Pomorzu:
      - Skarszewskie
      - Kociewskie

      poza tym marki globalne, jeśli ktoś lubi - omawiane wcześniej fińskie oraz
      President - może masłowicz nie dozna uniesienia, ale będzie miał pewność, że
      nikt go nie oszukuje

      Niestety, działalność rodzimych mleczarzy doprowadziła do tego, że na polskim
      rynku, który przecież masłem stać winien, prężnie rozwijają się brandy
      zachodnie. No cóż... oszustwo ma krótkie nogi.

      Jeśli jednak na półce w sklepie nie ma żadnego z maseł, które znam, bezpardonowo
      rozchylam opakowanie i dokonuję analizy węchowej, czytam obowiązkowo opis/skład
      oraz naciskam palcem na kostkę - masło przechowywane w lodówce nie może być
      miękkie jak plastelina.

      Uważać też trzeba na "osełki". Pod tym dość szerokim i swojsko brzmiącym
      sztandarem, producenci-oszuści upychają na rynku świństwo jakiego świat nie
      widział. Osełka nie musi być bowiem masłem, podobnie jak nie musi nim być
      "ekstra", "super", "i-nie-wiadomo-co". Jeśli na kostce nie ma nazwy "masło", z
      pewnością nie jest to masło. W przeciwnym razie producent zaraz zaznaczyłby
      wyraźnie: "Masło śmietankowe", "Masło ekstra", "Masło osełkowe".
      • Gość: anita Re: masło obrzydliwe IP: *.telsten.com 18.02.08, 14:30
        >bezpardonowo rozchylam opakowanie i dokonuję analizy węchowej,
        czytam obowiązkowo opis/skład
        oraz naciskam palcem na kostkę<

        To obrzydliwe zachowanie, podobne do częstowania sie winogronami na
        stoisku warzywnym, czy solonymi orzeszkami na wagę. Obrzydliwe i
        niehigieniczne! I ktoś nieświadomie kupuje takie obwąchane i
        poduszone paluchami przez Ciebie. Brak kultury bardzo daleko
        posuniety.
        Poza tym to nie "oszuści mleczarze" ze względu na swój podły
        charakter produkują mixy, tylko zapotrzebowanie rynku je nakręca.
        Kostka prawdziwego masła kosztuje 4-7 zł, naprawdę wielu ludzi
        wybierze mix za połowę tej ceny, bo nie mają kasy albo może dlatego,
        że im smakuje takie miękkie, ich sprawa. Jeśli ktos chce kupic
        prawdziwe masło, wystarczy przeczytać, co podano na opakowaniu. I
        nie histeryzować, i nie uważać się za pępek świata (ohydne to
        wąchanie, teraz będę każdą kostke masła w sklepie trzy razy oglądać,
        bo może takich spryciarzy jak Ty jest więcej).
        • Gość: ania_m Re: masło obrzydliwe IP: *.pools.arcor-ip.net 18.02.08, 14:49
          hahaha, moja matka tez zawsze wacha :)
          przeciez nikt w to maslo palucha nie wsadza, a uchyla delikatnie
          papierek i nie wsadza w nie nochala.
          no i winogrona ZAWSZE probuje na stoisku warzywnym. po prostu nie
          kupuje kota w worku, a po wygladzie nie poznasz jak kwasne i jak
          twarda skorka. przedtem oczywiscie grzecznie sie pytam, czy moge
          jedno sprobowac.
          obwachuje (a wrecz w tym przypadku obmacuje) tez mango, truskawki i
          inne owoce przed kupnem. ananasa wacham starannie, macam i probuje
          wyrwac lisc z korony. macam avocado. opukuje arbuzy, taka chamica ze
          mnie ;) to jest jak najbardziej normalne zachowanie, nie mam ochoty
          na buble spozywcze. w moim bio miesnym wszystko sami podsuwaja do
          sprobowania. rowniez na stoisku z serami
          • Gość: anita Re: masło obrzydliwe IP: *.telsten.com 18.02.08, 15:09
            Co innego, gdy ktos Ci proponuje spróbowanie, w wielu sklepach jest
            taki zwyczaj. Wybieranie owoców tez jest normalne, choć jak czasem
            widzę, jak ktoś ściska i mietosi jakieś avocado albo jabłka, to robi
            mi sie niedobrze (przy okazji dojrzałe avocado rozpoznaje sie po
            tym, że "szypułka" od szerszej strony swobodnie da sie oderwać,
            miękkie moze znaczyć nie to, ze jest dojrzałe, tylko że kilka osob
            przed Tobą dokładnie je ugniotło i owoc jest obity, a nie dojrzały).
            Pisząc o winogronach miałam przed oczami obrazem z hipermarketu,
            gdzie pan albo pani albo nawet cała rodzina stoi przy wystawionej
            skrzynce winogron albo orzechow i je z apetytem, widuję czasem takie
            obrazki. Czasem też widzę panie, które na przyklad otwieraja krem do
            rąk i się smarują. Na próbe oczywiście, przecież nalezy wyprobować,
            zanim sie kupi, prawda? Jestem przeciw, od tego są testery a jeśli
            nie ma, a nie jestem pewna czy coś bedzie dla mnie dobre, to nie
            kupuję. Podobnie z tym maslem, to jest naprawdę obrzydliwe i
            niehigieniczne, takie rozwijanie opakowania i obwąchiwanie. Ktos to
            potem ma kupić? nieświadomy ktos, oczywiście.
            Piszę o hipermarketach, powtarzam, bo w mniejszych dobrych ssklepach
            zazwyczaj sprzedawca zaproponuje skosztowanie, jesli ktoś się waha.
            A w mniejszych nie tak dobrych sklepach ekspedientka zwroci Ci
            uwagę, żebyś nie obmacywała i się otwierała opakowan. Czasem w
            dosadnych slowach:))
            • Gość: ania_m Re: masło obrzydliwe IP: *.pools.arcor-ip.net 18.02.08, 15:18
              dlatego zawsze trzeba sie zapytac. a zwyczaj robienia z kazdego
              kremu testera i pchania don paluchow, tudziez wyzeranie
              kandyzowanych owocow na wage, wnogron itp przez cale rodziny w
              polskich sklepach tez uwazam za okropny.
              jednak w LECIUTKIM uniesieniu papierka masla i probie powachania,
              bez wlepiania w nie nochala oczywiscie, nie widze nic zdroznego w
              polskich warunkach, a niestety smutna koniecznosc. w niemczech bym
              na ten pomysl nie wpadla, bo nie mam takiej potrzeby - maslo od lat
              to same i sprawdzone - bio, ze slodkiej smietanki z discountera za
              1,85 euro.
              a avocado i inne owoce obmacuje z wyczuciem i dziury po innych
              "macaczach" potrafie, mysle rozpoznac :)
              • poszukiwaczarmi Re: masło obrzydliwe 18.02.08, 23:44
                W zasadzie tylko się podpiszę pod Twoimi postami, Aniu_M, bo stanowią one
                chłodne spojrzenie na sprawę. Ja także wącham, co więcej, opukuję często wybrane
                owoce (melona np.)

                Przewrażliwioną użytkowniczkę forum o nicku Anita pouczam, iż masło w prostej
                linii bierze się od krowy, która co prawda nie wącha swoich wymion, ale bez
                żenady pomiata nimi w w krowim placku, w którym się kładzie. A fe! Dodatkowo
                ostrzegam, choć pewno na próżno, że samo czytanie etykiety na kostce na niewiele
                może się zdać, ponieważ są takie mleczarnie, które piszą jedno, a pakują coś
                innego. Było o tym głośno w mediach.
                • Gość: anita Re: masło obrzydliwe IP: *.telsten.com 19.02.08, 00:09
                  Tak, kolego, jestem przewrażliwiona na punkcie takich sklepowych
                  szkodników, którzy otwierają opakowania, wsadzają nosy i paluchy w
                  masło, gniotą gołymi łapami piętnaście bułek, zanim sobie kupią tę
                  szesnastą, smarują sie kremami i spryskują dezodorantami, "częstują"
                  się winogronami, orzeszkami, cukierkami i innymi artykulami tylko
                  dlatego, że te artykuły są w zasięgu ręki i nikt nie pilnuje z
                  bacikiem. Po czym odstawiają te napoczęte opakowania z powrotem na
                  półkę i idą śmialo dalej, a ktos inny nieświadomie to kupuje.
                  Róznicę pomiędzy taką samowolką (obrzydliwy brak kultury) a
                  skosztowaniem produktów wtedy, gdy ktoś Ci to proponuje albo
                  wybraniem sobie owoców takich, jakie Ci się podobają, wyjaśniłam już
                  powyżej. Czytaj ze zrozumieniem.
                  Nie mam zupełnie pojęcia, jaki związek mają zachowania osobnicze
                  krowy z wtykaniem nosa w masło. Wierzę Ci, że krowa "bez żenady
                  pomiata wymionami w placku", ale co to ma wspólnego z moją
                  wypowiedzią??? Obwąchujesz te kostki masla w sklepie poszukując
                  aromatu krowiego placka? Czy to jest dowód autentyczności masła?
                  Boże, co za brednie.
                  Czytanie etykiet oczywiście nie uchroni od nietrafionych zakupów.
                  Czasem producent oszuka (na szczęscie coraz rzadziej i takie
                  przypadki są nagłaśniane), czasem konkretny brand po prostu nie
                  będzie Ci smakował mimo zadowalającego skladu. Trudno i nie ma się
                  czym podniecać, trzeba kupić inne i zobaczyć, czy będzie dla Ciebie
                  lepsze.
                  • poszukiwaczarmi Re: masło obrzydliwe 20.02.08, 11:59
                    Rozumiem to, co piszesz i w całości popieram. Też czasem widuję osoby częstujące
                    się tym i owym - i nawet nie dlatego, że zamierzają to potem kupić, ale tak, ot,
                    bo leży...

                    Ja nigdy nie praktykuję częstowania się bez pozwolenia, zresztą nie o tym
                    pisałem i myślę, że nie tego typu zarzut mi stawiasz. Kostkę masła wystarczy
                    lekko nacisnąć, żeby stwierdzić, czy jest twarda czy miękka. Jeśli jest miękka,
                    nie jest to masło. Zaręczam Ci, że są firmy, które podają na opakowaniu - masło,
                    82 proc. tłuszczu minimum, po czym w domu - rozczarowanie, bo jednak z margaryną.

                    Dopóki w Polsce konsument nie będzie traktowany poważnie, dopóki producenci będą
                    sobie nas oszukiwać i grać nam na nosie, dopóki będzie na rynku przyzwolenie
                    konsumenckie na bubel, dopóty trzeba mieć sie na baczności.

                    Zatem masło naciskam z lekka, nie wciskam palca, a tym bardziej nie wkładam
                    palców w samo masło! Odchylam lekko tylko etykietkę, nosa nie wkładam do środka
                    - pobieżny niuch wyjasnia: masło czy masło-margaryna; świeże czy zjełaczałe. A
                    właście na zjełczałe masło osełkowe skarżyli się tu, w tym wątku, liczni
                    Forumowicze.
      • Gość: ania Re: masło obrzydliwe IP: *.rcb.vectranet.pl 19.02.08, 17:42
        Póki co, dobrej jakości jest też masło z OSM Racibórz. Podobnie zresztą jak ichniejszy kefir - jeden z niewielu na rynku, które smakują jeszcze jak należy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka