ba_nita 08.04.08, 02:26 wiadomosci.onet.pl/1725367,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
smutas13 Re: Bary dla samobójców... 08.04.08, 07:20 Brrr... Skóra cierpnie . Nie jadam na dworcach . Ale , podróżując ( w zeszłym roku ) pociągiem nad morze , zmuszona byłam korzystać z toalety . Obraz nędzy i rozpaczy . Średniowiecze . Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Bary dla samobójców... 08.04.08, 08:42 > Brrr... > Skóra cierpnie . Nie jadam na dworcach . Ale , podróżując > ( w zeszłym roku ) pociągiem nad morze , zmuszona byłam korzystać z > toalety . Obraz nędzy i rozpaczy . Średniowiecze . A woda bieżąca była? Bo jechałam w takim pociągu, gdzie woda w "toalecie" była jedynie w dzbanku. Co do barów dworcowych, przypomina mi się jeden taki skecz, chyba Jachimka, w którym to prezentował on Warszawę "kuzyneczce z Angli": "A tutaj, kuzyneczka, zatykamy nosek. Tutaj oto mamy dworzec centralny, na którym pracują najgorsze tłuki ze wszystkich szkół gastronomicznych w promieniu 50 kilometrów; i robią tu sobie oni sympozja, zjazdy i konferencje pod tytułem: kto zrobi najbardziej śmierdzącą zapiekankę i opchnie ją za trzy pięćdziesiąt" Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Bary dla samobójców... 08.04.08, 11:41 W niektórych mieszkaniach też czasem śmierdzi. Zwłaszcza, gdy mieszkają w nich zwierzęta. Ale to już inny problem. Żyra Odpowiedz Link Zgłoś