Gość: ania Re: herbata w torebkach IP: 192.100.124.* 21.05.08, 11:14 Jedyna torebkowa jaka pijam to Russian Earl Grey Liptona, swietna jest. A reszta to przez sitko ze "szczypczykami", jak tu ktos poetycko napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
exotique Re: herbata w torebkach 21.05.08, 12:22 Ja nalogowo kupuje herbary Twinings. Wybor ogromny, sama mam okolo 20 roznych smakow. Earl grey czy ladys grey, czarne aromatyzowane (marakuja,mango, cytryna), czy mieszanki rumianek z miodem i wanilia, cytryna z imbirem, pomarancza z cynamonem. Z nietorebkowych- zaopatruje sie w malych sklepikach- ostatnio znalazlam czarna z fiolkiem. Genialna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dday Re: herbata w torebkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:47 Ja tez lubie Twinningsa, ale w Polsce jest w malych opakowaniach i zlodziejskich cenach. Prosze wiec o rady polsko-rynkowe do codziennego uzytku :) Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Pistacjusz Re: herbata w torebkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:57 U nas w zakonie tylko: SAGA, SAGA, SAGA, SAGA< SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, - na chwałe Pana od jutrzni do komplety. jak przyjdą siostry na party to też tylko SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA, SAGA......zamiast Litanii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manio Re: herbata w torebkach IP: 195.117.230.* 21.05.08, 14:29 A ja powiem inaczej. Ostatnio byłem w Londynie (tak, wiem, dla większości to nic szczególnego;)). Jestem maniakiem herbaty (prawie nie piję kawy) i byłem bardzo zaskoczony, że tamte herbaty miały o wiele głębszy smak. Co ciekawe - w kawiarniach zwykle były podawane w niewyszukany sposób - w torebkach podobnych do naszej... Sagi (sic!). Kolega wytłumaczył mi, że pełniejszy smak zawdzięczają lepszej wodzie i wstępnie mu uwierzyłem;). W końcu dziwne by było, gdyby fakt, iż najtańszy brytyjski Lipton smakuje lepiej niż polski "Taste of London" (mój ulubiony) wynikał z teorii spiskowej (tzn., że Polsce sprzedają towar drugiego sortu, jak też mi czasem wmawiano). Ale może się mylę. Proszę o komentarze;) P.S. w tymże Londynie faktycznie herbata z mlekiem smakuje (choć nawet tam nie było to moje ulubione połączenie), a zazwyczaj takiej po prostu nienawidzę;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: herbata w torebkach IP: 195.33.121.* 21.05.08, 17:53 Herbata w Wielkiej Brytanii jest mocniejsza, o wyrazistszym aromacie. Po prostu pierwszego sortu. I nie jest to wina wody, ale po prostu jakosci samej herbaty. W Polsce herbata jest niestety niepijalna. Gdy przyjechalam do Londynu to smak tutejszej herbaty wbil mnie w podloge. Po prostu do tej pory nie wiedzialam jak ma tak naprawde herbata smakowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aggie Re: herbata w torebkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:48 Parę lat temu przyjaciółka przywiozla z Anglii kilka rodzajów herbat. Okazało się, że są to herbaty odpowiednie do twardej lub miękkiej wody. Pierwszy raz słyszałam o takim podziale herbat. A może ta róznica w smaku wynika z rzucania na rynek wschodnioeuropejski gorszych jakościowo produktów? Przyznam, że wiele znajomych osób potwierdza, że proszki do prania czy kosmetyki kupowane na Zachodzie są lepszej jakości niż te same (teoretycznie) kupowane w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_koz Re: herbata w torebkach 21.05.08, 14:35 ooo, ja tez lubie torebkowa herbate:) o wiele bardziej niz sypana. Tetley: Earl Grey zwykla i Earl Grey waniliowa Lipton: zwykla (ale rzadko pijam), biala, smakowe: karmelowa Herbapol: zielone i czerowna o smaku brzoskwiniowym smakowe Dilmah Teekanne: wszystkie zielone i herbaty twiningsa: w UK kosztujace grosze (niecaly funt za paczke), w Polsce za okolo 20zl, wszelkie owocowe i moja ulubiona "Earl Grey Green Tea" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomb Re: herbata w torebkach IP: *.chello.pl 21.05.08, 15:54 Mój typ to Ukrainiec, który za półdarmo eliminuje takich marketingowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kim Lipton sztucznie barwiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:23 A propos Liptona w torebkach... Wiele wskazuje na to, że tam jest dodawany jakiś sztuczny barwnik. Na dowód tego wystarczy zanurzyć torebkę Liptona w zimnej wodzie aby uzyskać piękny "herbaciany" kolor. A przecież żadna herbata nie zabarwi zimnej wody. Co więcej, jeśli pić kilka razy dziennie napar z Liptona, można zaobserwowac ciemną barwę moczu - ten barwnik wydala się przez nerki (zaznaczam, że nie mam tu na myśli ciemnienia moczu wskutek odwodnieni,a tylko właśnie jego sztuczne zabarwienie przez barwnik dodawany do Liptona). Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Iced Iea 22.05.08, 08:29 Tak myslisz? Zalej herbate zimna woda i postaw na sloncu: uzyskasz swietna zimna herbate. Robie ja w ten sposob przez cale lato. Czasem nie chce mi si wejsc na taras i zostawiam ja w kuchni. rezultata identyczny. Mozesz ja zrobic takze w lodowce. Tu sa rozne metody: www.2basnob.com/iced-tea.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matylda Re: herbata w torebkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 13:34 wg mnie najlepsza jest "Dilmah" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: herbata w torebkach IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.08, 14:23 A ja bardzo polecam herbaty Eiles. Nie wiem, czy sa dostepne w Polsce. W Niemczech sa w lepszych domach towarowych, albo w sklepach firmowych. Rewelacyjna jest "Kräutergarten" (ogrod ziolowy, wlasnie o takim odswiezajacym, glebokim smaku) i jeszcze taka inna ziolowa o dzialaniu odprezajacym, ale niestety nie pamietam nazwy... Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze123 Re: herbata w torebkachSa 22.05.08, 14:07 A ja szukam zwykłej MOCNEJ herbaty. Zwykle pijam Liptona, ale czy jest na rynku coś tańszego? Saga nie jest mocna, nie cierpię jej. Kojarzy mi się z internatem w liceum, gdzie koleżanki robiły z jednej torebki sagi 3-4 herbaty, po wyjęciu torebki wyciskały ją i odstawiały na spodek do ponownego użycia. Jak mnie taką poczęstowały to spróbowałam po czym uprzejmie je przeprosiłam i wylałam herbatkę do zlewu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: herbata w torebkach IP: *.chello.pl 22.05.08, 14:20 pl.youtube.com/watch?v=jNEu5yQZK8g zaglądajcie na te strony codziennie plis pl.youtube.com/watch?v=dhYkxdXf-Gs&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aggie Re: herbata w torebkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 14:44 Ów wspominany cytrynowy Lipton był świetny jakieś 10-15 lat temu. Później chyba go nie było, a następnie pojawił się w odmianach owocowych typu Fruit Tea czy torebkach-piramidkach. Jest dobry, ale dość drogi, więc kupuję go w zasadzie od święta. Na co dzień piję zwykle Tetleya - najchętniej z Earl Greyem, czasem też popijam Earl Grey Strong. Ale to tylko dla wielbicieli mocnych herbat perfumowanych. Lubię też herbatę zieloną z opuncja figową, ale zielona piję już liściastą w kubku z sitkiem. Podobnie jak czerwona sypana herbata z dodatkiem trawy cytrynowej Bio-Active. Sagi nie lubię - dla mnie jest to słaba herbatka, dobra dla osób które tak jak moi rodzice lubią słabe herbaty. Nie odpowiadaja mi też owocowe wariacje Sagi. Ktoś wspomniał o Twinings - miałam parę lat temu earl greya oraz Twininga cytrynowego, ale przyznam, że choć dobre, miały dla mnie zbyt delikatny smak. Metalowe puszki po Twiningsie do dzisiaj stoją w kuchni, z zupełnie już inną zawartością. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: herbata w torebkach 22.05.08, 15:45 Czyzby produkowali na konkretne kraje? We Wloszech jest Lipton klasyczny, w torebkach. Jak na Liptona to nawet bardzo dobry: brzoskwiniowy, lesne owoce, cytryna. Odpowiedz Link Zgłoś
tami44 Re: herbata w torebkach 22.05.08, 15:25 Ten watek przypomnial mi moje mlode lata. W.g tego co napisze mozna wywnioskowac wiek:)) Otoz nie bylo wtedy herbaty w torebkach. To byla luksusowa nowosc. Pijalismy herbate Ulung parzona w czajniczku, ktory stawialo sie na innym czajniczku, albo na samowarze,w ktorym plonely kawalki wegla drzewnego. Nalewalo sie do malych filizanek i u nas w domu pilo sie bez cukru zagryzajac ciasteczkami. To byl rytual. Herbata, moze nie najlepszego gatunku, ale miala duze liscie, kolor ciemny i bardzo chcialabym jeszcze raz powrocic do jej smaku. To byla taka zwykla, najzwyklejsza czarna komunistyczna herbata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: herbata w torebkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 16:01 Najsmaczniejsza jest gdy herbaciane torebki są z makulatury - wtedy mają taki ożywczy papierowy aromat......... Odpowiedz Link Zgłoś
rufi2901 Re: herbata w torebkach 22.05.08, 20:45 bio active , polecam zielona z zen-szeniem Odpowiedz Link Zgłoś
zara99 Re: herbata w torebkach 24.05.08, 09:18 Ahmad Tea - Ceylon Cardamon.. ostatnio jakos mi zniknela, a kupowalam w delikatesach Bomi, i tylko mam nadzieje, ze 'znikniecie' jest chwilowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aya Re: herbata w torebkach IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.08, 12:59 Wolę 'sypane' herbaty, a jeśli już, to torebkowy Lipton jest nienajgorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jadzia pytanie do wielbicieli sypanych 24.05.08, 23:32 dla mnie problem z herbata sypana polega na tym, ze ciezko jest wycelowac z idealna iloscia tej herbaty. zwykle nakladam za malo lub za duzo, bo na oko - i nie smakuje wtedy dobrze. zaparzacze gwarantuja jedynie oddzielenie wody od fusow, ale miesci sie w nich wiecej, niz pasuje na 1 kubek herbaty. jak wiec wy nakladacie te idealna ilosc?> Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: pytanie do wielbicieli sypanych 25.05.08, 06:04 ja pije herbate slaba (od kiedy padl mi zoladek). zawsze sypie ta sama miniaturowa lyzeczka - jest to mniej wiecej pol lyzeczki normalnej. z czasem dojdziesz do wprawy. po za tym mozna kupic takie lyzeczki z miarka fantes.com/images/15634-1measuring_spoons.jpg i jedna przeznaczyc tylko do herbaty. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nana Re: herbata w torebkach IP: *.182.28.111.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.09.13, 14:22 lipton jest masakryczny. to nie jest dobra herbata. Wg mnie, barwiona. ja lubiłam kiedys tetleya i teekane- co prawda teekane tez aromatyzowana itd ale nie jest zła. z torebkowych bardzo lubie herbaty czarne, klasyczne z marksa i spencera. jak sa promocje, to sa tanie, ale tak na co dzień do najtanszych nie nalezą. twinnings dla mnie jest nieco przereklamowany, choc nietwierdze, ze zly. choc to zwykla herba- przynajmniej w UK. byla kiedys swietna herbata w tesco - brytyjska - fantastyczna, ale nie pamietam jak sie nazywala. Odpowiedz Link Zgłoś
1listekzielony Re: herbata w torebkach 27.09.13, 15:01 Nie jestem koneserem, ale jako dyletant napiszę, że nie polecam Liptona ("papierowy" aromat), za to uwielbiam waniliowy Earl Grey Tetleya :) Ale wiem, że prawdziwy herbaciany smakosz kazałby mi za tą słabość smażyć się w piekle ;) Odpowiedz Link Zgłoś