Dodaj do ulubionych

męskie "meczowe" przekąski

04.06.08, 12:27
Zbliżają się mistrzostwa i mój mąż z kolegami już poumawiał się na
wspólne oglądanie meczy. Po kolei u każdego w domach, każdy ma coś
przynieść. Oczywiście będzie piwko, a może i wódzia i oni pewnie
skończyli by na chipsach, ale tak sobie pomyślałam, żeby może jednak
wymyślić coś bardziej treściwego (pod tą wódzie) i zdrowszego - a
zarazem takiego co ja zrobię wcześniej, mąż zaniesie, postawi na
stole i gotowe, bez podgrzewania, osobnych talerzyków itd. Tylko
chyba nie może to być nic w sosie bo już widzę jak w emocjach się
upaprą tym... Czasami robie malutkie kanapeczki z jakąs pastą na
wierzchu, ale facetom jakoś one wpadają do żołądków i zawsze mało...
Macie pomysły?
Obserwuj wątek
    • pani.serwusowa Re: męskie "meczowe" przekąski 04.06.08, 14:40
      Smieszy mnie stwierdzenie - cos zdrowszego pod wodzie :))) Wodke
      chlejemy, ale za to przekaski mamy zdrowe ;) Ale do rzeczy: upiecz
      male tarty na bazie ciasta francuskiego, na zimno sa takze smaczne i
      wymagaja jednej sprawnej reki do jedzenia ;) Albo jakies slimaczki z
      ciasta francuskiego, z wytrawnym nadzeniem. W Galerii Potraw jest
      takich przepisow na przekaski z ciasta fracuskiego cala masa. Ciasto
      moze byc kupne, zaoszczedzisz sobie sporo pracy. Jest tez w GP
      przepis na ciastka serowe - wysmienite, wyprobowalam, slone paluszki
      Klotyldy, roznego rodzaje zapiekanki drozdzowe z wytrawnym
      nadzieniem. Pogrzeb w Galerii.
    • pani.serwusowa moze nick Karolina byl juz zajety ;) 04.06.08, 16:37

      • karol512 Re: moze nick Karolina byl juz zajety ;) 04.06.08, 17:03
        nawet nie wiem, z cyferkami pewnie ten nick tez bylby wolny, ale od
        lat znajomi mowia do mnie Karol, Karolku, Karolciu itd (zapytajcie
        ich czemu, mysle ze po prostu krocej) wiec nicka tez brałam, żeby
        było krócej. A napisałam "męskie przekąski" żeby mi nikt nie
        wyjechał z przysłowiowymi słupkami z marchewki maczanymi w dipach,
        bo już wiem co mój mąż by powiedział ;)
        • bene_gesserit Re: moze nick Karolina byl juz zajety ;) 04.06.08, 17:10
          Nie przejmuj sie banita, on wszedzie weszy teorie spiskowe, takie
          ma hobby. A inspiracji szukaj na galerii - to na zachete:

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,80358680.html
          • fettinia Re: moze nick Karolina byl juz zajety ;) 04.06.08, 17:13
            Obawiam sie,ze niewiele na razie zobaczy..Chyba znowu awaria..
        • fettinia Re: moze nick Karolina byl juz zajety ;) 04.06.08, 17:12
          Pod wodke to moj M by powiedzial-tatara:P
          A serio to cokolwiek zawiniete w ciasto francuskie-nawet kielbasa tatarowa moze
          byc:)Szaszlyki?Zimne tez dobre:)
          • Gość: Truda Re: moze nick Karolina byl juz zajety ;) IP: *.adsl.alicedsl.de 04.06.08, 17:55
            Zrob im karminadle, tzw. mielone.
    • 363636r Re: męskie "meczowe" przekąski 04.06.08, 18:26
      Do wódki(do piwa to raczej nie)to ja bym dał pęto albo nawet dwa dobrej, suchej
      kiełbasy.Jeszcze ser jakiś twardy, słony o bardzo mocnym smaku.Na mój gust może
      być wędzony ser"typu oscypek" albo rolada ustrzycka(przynajmniej z
      krajowych).Ogórki małosolne.Razowy chleb.Wszystko chyba pasuje do twoich warunków.
      Choć do gorzałki to osobiście najbardziej lubię zimne nóżki, tatara,śledzia i
      boczek.
      • bobralus Re: męskie "meczowe" przekąski 04.06.08, 18:57
        ja zawsze na mecze bokserskie, do ktorych moj luby (razem ze mna) dotrwac musi
        do 3 nad ranem albo budzic sie o 5 zawsze robie mini pizze - z ciasta
        drożdzowego robię małe palcki, na to trochę gęstego sosu pomidorowego, jakies
        pieczarki, oliwki, kawalek szynki czy papryki, ser zółty. ja wole na zimno (bo
        chrupie), luby rozmiekcza sobie w mikrofali.

        moga tez byc swinki w kocyku - kawalek kielbaski zawiniety w ciasto francuskie
        posmarowane wewnatrz musztarda.

        no i śliwki suszone owiniete w boczek wedzony (można od wewnatrz posypac jakas
        przyprawa - papryka ostra lub slodka, jakimis ziolami, pieprzem, sola raczej
        nie, bo boczek sam z siebie slony), nadziane na wykalaczki i upieczone (najmniej
        pracy z tych 3 wariantow).
    • bajabongobongobaja Facetom to dobrze... 04.06.08, 20:30
      piwo chleją (0,33 l - 250 kcal), wódkę mają na raz (50 ml- 110 kcal) , do tego
      pożerają sobie paluszki (340 kcal), czipsy (540 kcal) , ciasto francuskie,
      pewnie jeszcze jakaś kanapeczka do tego (żeby tylko jedna!)
      I co? Nie tyją...! Nie przejmują się wagą. Nie stosują diet.
      A my kobiety, to ciągle pod ostrzałem. Już sobie wyobrażam co by ludzie mówili
      widząc kobietę zajadającą takie przekąski i oglądającą mecz...
      Życie to dopiero jest niesprawiedliwe :(
      • 363636r Re: Facetom to dobrze... 04.06.08, 21:49
        Dziewczyno!Moja kochana żona żywi się boczkiem, słoniną, kiełbasą i kotletami
        schabowym(goloneczki też nie odmówi),nigdy nie odmawia konkretnego posiłku i
        waży + - 50kg.Ja żywię się tak samo(może ciut więcej pożeram) i 110kg na karku.I
        gdzie tu sprawiedliwość?!
      • 363636r Re: Facetom to dobrze... 04.06.08, 21:51
        Od piwa też nie stroni!(Zapomniałem dodać).
        • Gość: genny Re: Facetom to dobrze... IP: 217.11.129.* 05.06.08, 07:25
          Mój Boże, jaka to niesprawiedliwość! Ja od wody tyję ...
          • Gość: evro444 Re: Facetom to dobrze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:12
            mężuś meczyki poogląda, wódeczki się napije a żoneczka ma problem co
            mu do buzi włożyć i z oczu zejść.Oj kobiety, kobiety...
            • karol512 Re: Facetom to dobrze... 05.06.08, 10:19
              owszem, gotuje, ale on za to sprzata (także po moim gotowaniu),
              pierze,prasuje, odkurza, myje nasze auta, zajmuje sie ogrodem. Nie
              narzekam, Gotowac lubie a cała ta reszta jest dla mnie okropna.
              Dlatego odwdzięczam mu się gotowaniem.
      • Gość: titta Re: Facetom to dobrze... IP: *.botany.gu.se 11.06.08, 16:28
        Nie nie tyja w ogole ;) Nie przejmuja sie tylko schodza na serce w
        kwiecie wieku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka