Dodaj do ulubionych

Ostrosci, ostrosci

16.07.08, 08:28
Tak mnie naszlo ogladajac dzisiejszy poranek na tvn24, a tam wlasnie
gadaja z samego rana o piekielnie ostrych dodatkach:)
mowia o roznych papryczkach i slusznie, ale mnie sie wydaje, ze taki
swiezo starty chrzan to odpala ogniem u kazdego pod kazda
szerokoscia geograficzna i nie ma chyba sobie rownych, vide wasabi
na ten przyklad, jakie jest wasze zdanie w tym temacie?
pzdr, bagatella
Obserwuj wątek
    • momas Re: Ostrosci, ostrosci 16.07.08, 10:19
      dostałam przyprawę zwaną bombą. Jakis to koncentrat chili. No ostre
      wściekle. Kupuje się to pod warunkiem podpisania oświadczenia, o
      własnej odpowiedzialności.
      Mam w rodzinie wielbiciela ostrości. Wypróbowaliśmy na ną ta bombę.
      Do flaków - zwykle by nadać ostrości - wystarczy włożyć wykałaczkę
      zanurzoną w tej przyprawie. On wlał pół kropli. Mało co ducha nie
      wyzionął....

      Nic ostrzejszego nie znam, kuchnia syczuanska przy tym jest łagodna
      jak baranek :)
      • bagatella Re: Ostrosci, ostrosci 16.07.08, 10:30
        a co w skladzie tej Bomby sie miesci? ciekawam mocno, bo lubie
        wszelakie ostre, a moze nazwe podrzucisz no chyba, ze sie to bomba
        nazywa:) a potem pojde poszukac owej bomby do mojego hipermarketu
        azjatyckiego:)
        • momas Re: Ostrosci, ostrosci 16.07.08, 10:51
          dopytam sie, co to. z tego co mi mówił ofiarodawca, to wyciąg
          zagęszczony z papryczek chili. Kupowane gdzieś w usa, ale nie wiem,
          czy w azjatycki, czy normalnym sklepie. No nazywało sie Bomba, i
          było w buteleczce z korkiem w kształcie trupiej czaszki :)
          • rrooda proponuję poszukać tu:) 16.07.08, 11:03
            www.ostrakuchnia.pl/component/option,com_frontpage/Itemid,1/
            • momas Re: proponuję poszukać tu:) 16.07.08, 11:06
              oooo. dokładnie to to!
              www.ostrakuchnia.pl/component/page,shop.product_details/flypage,shop.flypage/product_id,144/category_id,20/manufacturer_id,0/option
              ,com_virtuemart/Itemid,1/


              robię print sceena bo mnie zaraz wytna. w razie czego i mnie w
              galerii to będzie...
              • momas Re: proponuję poszukać tu:) 16.07.08, 11:10
                ta jest kolekcjonerska. a ja jej uzywam :(
                • rrooda Re: proponuję poszukać tu:) 16.07.08, 11:21
                  nie :))
                  wszystkie najostrzejsze mają taki dopisek, ale są do jedzenie :)
              • bagatella Re: proponuję poszukać tu:) 16.07.08, 12:42
                no dobra dobra, momasku, ale ktora to ta butelczyna?
                kazda wyglada bardzo groznie:)
                • momas Re: proponuję poszukać tu:) 16.07.08, 13:44
                  Jak bum cyk cyk nie umiem skracać linków :(
                  jak wejdziesz na stronę podaną przez roodą, to po lewej masz
                  ekstrakty z piekła rodem i tam czwarta od góry

                  Blair's 3 A.M jest mocniejsze w skali Scoville'a 1.500.000 -
                  2.000.000 moja Bomba to tylko 15 000....... :)

                  cosik mi się poplątało z trupią główką jednak... bo wttedy dostałam
                  kilka przypraw, i jedna z nich miała trupią główkę, ale to nie ta....

                  dopiero jak zobaczyłam tę buyeleczkę to skojarzyłam Bo ja to
                  wzrokowcem jestem :)

                  ---
                  Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
                  • momas Re: proponuję poszukać tu:) 16.07.08, 13:45
                    1.500.000...
                    paru zer zapomniałam :)
                  • bene_gesserit Skracanie linkow: 17.07.08, 19:18
                    Wchodzisz np tu:
                    www.tinyurl.com i wrzucasz w okienko link z myszki. Pojawia sie
                    komunikat, czy zezwalasz na dostep - zezwalasz. Masz skrot wtedy
                    gotowy w twoim schowku i mozesz go wkleic gdzie ci sie zywnie
                    podoba.

                    Sa tez polskie skracarki, ale sie na nich zawiodlam - czasem podaja
                    skrot do czegos zupelnie innego - tiny nigdy nie zrobilo mi takiego
                    numeru.
        • dominikjandomin Re: Ostrosci, ostrosci 16.07.08, 12:43
          Czysta kapsaicyna. Nic ostrzejszego chyba nie ma na świecie.
      • nexstartelescope Re: Ostrosci, ostrosci 17.07.08, 18:26
        momas napisała:

        > dostałam przyprawę zwaną bombą.

        Wlasnie, chyba to znam :) kiedys mieszkałam ze słowakiem, który miał
        buteleczke wielkosci naparstka a w niej taki piekielnie ostry płym.
        Mowil, ze tego nie mozna kupic w sklepie, trzeba na czarnym rynku
        sie zaopatrywac ;) nie wierzylam mu wtedy, ale skoro mówisz, ze
        mozna dostac po uprzednim podpisaniu papierka, to chyba prawda ;)
        rzeczywiscie, ostre nieludzko, on zdaje sie dal malenka krople z
        dozownika na caly gar zupy, a nie moglismy przelknac.
      • Gość: Marek To sos na bazie koncentratu IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.08, 21:15
        Bardzo amerykanskie... prawie sama ostrosc.

        Wole swieze papryczki, albo sosy na bazie papryczek - moze trzeba dac troche wiecej, ale maja poza ostroscia jeszcze jakis smak (no i dozuje sie łatwiej).
    • ba_nita Re:Chrzan mogę jeść łyżkami. Jest dla mnie 16.07.08, 11:25
      zbyt łagodny. Już lepsze są sosy typu piri-piri czy tabasco a już nic nie
      przeskoczy pikantnością musztardy rodem z Noworosyjska - domowy wyrób mojej
      nieżyjącej już niestety prababci.
      • dominikjandomin Re:Chrzan mogę jeść łyżkami. Jest dla mnie 16.07.08, 12:42
        ba_nita napisał:

        ?> już nic nie
        > przeskoczy pikantnością musztardy rodem z Noworosyjska - domowy wyrób mojej
        > nieżyjącej już niestety prababci.

        Przepis prosimy!
        • ba_nita Re:Ba - żebym ja go miał. 16.07.08, 12:49
          Ale jarek_zielona_pietruszka w zeszłym roku bodajże podawał.
          • dominikjandomin Re:Ba - żebym ja go miał. 18.07.08, 11:23
            ba_nita napisał:

            > Ale jarek_zielona_pietruszka w zeszłym roku bodajże podawał.

            Jeśli on, to chyba z Ćwierczakiewiczowej.Poszukam u siebie, czy podaje coś o
            nazwie "rosyjska".

            Ale i tak czeka na mnie zrobienie kilku musztard. Czarna gorczyca już w słoiku
            czeka.

            Z tym, ze z niektórymi przepisami mam problem - tam jest gorczyca "szara". Do
            tego osobno "biała" i "żółta". :(
            • jarek_zielona_pietruszka Re:Ostra musztarda 25.07.08, 17:42
              Faktycznie podawałem chyba ze dwa lata temu przepis na musztardę mojej babci.
              Występuje w nim między innymi czarna gorczyca. Jest to polska esencja ostrości.
              A co do chrzanu To Banita ma rację. Je również mogę jeść chrzan łyżką.
              Kilka razy zdarzyło mi się na targu wygrać słoik chrzanu, od pani, która nim
              handlowała.
              Podchodzę do stoiska i mówię do żony: O zobacz chrzan, ale na pewno słaby i
              można go jeść łyżką. (żona powstrzymuje śmiech i czeka na reakcję sprzedawczyni)
              Sprzedawczyni: ależ coś pan to bardzo ostry chrzan, jak pan zjesz łyżkę i nie
              popłaczesz się to dam słoik za darmo. Przyjmuję zakład po czym zjadam łyżkę
              chrzanu, mówię (bez mrugnięcia okiem), że rzeczywiście słaby i odbieram nagrodę
              w postaci słoika chrzanu.
              Sprzedawczyni nie dowierza i sama sprawdza ostrość chrzanu, zaczyna się krzywić
              i wykonywać dziwne pląsy i krzyczy, że chrzan ostry, ja zabieram żonę i
              odchodzimy zostawiając osłupiałą sprzedawczynię.
              Niestety na kilku bazarach już jestem "spalony".
              pozdrawiam
              P.s a co do przepisu na musztardę mogę poszukać w swoim archiwum jeżeli ktoś
              potrzebuje.
    • Gość: Marek Czytałem gdzies w innym forum IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.08, 21:23
      Tu chyba (forum po niemiecku) opowiesc kogos kto mieszka w Meksyku chyba:
      Znajomi sie z niego smiali ze nie potrafi jesc ostrych rzeczy (bo Meksykanie tradycyjnie duzo chilli uzywaja). I pewnego dnia zrobił impreze, ale przyprawił wszystko po europejsku: Chrzanem i musztarda (w duzych ilosciach). Jego znajomi wszyscy płakali i teraz juz sie z niego nie smieja.

      Nie uwazam ze chrzan jest najostrzejszy. Ale to zupełnie inna ostrosc niz papryki, jest bardziej aromatyczny, inaczej działa.
      • nexstartelescope Re: Czytałem gdzies w innym forum 17.07.08, 21:36
        No wlasnie, chrzan zaczyna dzialac jeszcze przed spróbowaniem, oczy
        lzawia, zapach jest w pewnym sensie drazniacy, ostrosc czuje sie od
        razu po sprobowaniu. Chili w pierwszej chwili nie wydaje sie ostre,
        raczej slodkie, dopiero po ulamku sekundy zaczyna sie czuc palenie
        na jezyku. No i chrzan ma chyba bardziej intensywny smak, w chiilli
        nie da sie tak naprawde wyczuc kompozycji smakowej, bo ostrosc
        wszystko zaglusza, czuje sie tylko pozar w ustach ;)
        • eeela Re: Czytałem gdzies w innym forum 17.07.08, 23:31
          Mój facet za każdą podróżą do rodzinnego kraju przywozi wory różnych odmian
          suszonych chili. Najbardziej hardcorowe są chiltepin, maleńkie jak ziarna
          pieprzu, czerwone i tak ostre, że nie można ich dotykac palcami, bo nawet skóra
          na palcach piecze, nie mówiąc już nic o rezultatach dotknięcia się gdziekolwiek
          po kontakcie ze skruszonym owocem chiltepin. Mamy do nich osobny moździerz z
          wąską szyjką tak, aby nie narażać rąk na bezpośredni z nimi kontakt.

          Do krojenia świeżych chili zazwyczaj zakładam lateksowe rękawiczki, bo skutki są
          podobne. Nie podają tu nazwy odmiany, tylko po prostu 'chili' - i określony
          stopień ostrości. Ale te, które kupujemy, w smaku i wyglądzie są czymś pomiędzy
          chili guero a chili serrano. Dla mnie całkiem ostre, chłop je wcina - szalony -
          sztukami na surowo :-)
          • Gość: jackk3 Re: Czytałem gdzies w innym forum IP: *.canam.com 18.07.08, 00:22
            Oto jedna z najostrzejszych papryk:
            en.wikipedia.org/wiki/Habanero
            Przy niej chrzan jest dobry dla dzieci....
            • Gość: Marek habanero wcinam w całości ;) IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.08, 00:59
              tylko najpierw moczę w wódce ;)
            • Gość: senin i to by sie zgadzalo ...: IP: *.for.connect.net.au 18.07.08, 13:07
              mam toto w ogrodku - raczej pomaranczowe niz czerwone
              jest tez odmiana zwana "bell chilli"- - bo w ksztalcie dzwoneczka

              moj ostrozerny malzonek - na hinduskiej poludniowej kuchni
              wychowany - przyrzadzil jakies pikle i mowi ze tego sie jesc nie da

              zgadzam sie z markiem (i malzem mym) ze chilli oprocz ostrosci wnosi
              do potrawy smak - dosc wyjatkowy i dla ludzi nie obeznanych z
              ostroscia ..nieodkrywalny...trzeba tez wiedziec jak te chilli
              obrabiac - najlepsze krojenie to wzdluz - wygarnianie ziaren i
              dodawanie do potrawy raszty chilli - tylko naprawde wprawny smakosz
              moze wyczuc ten wyszukany smak spoza ostrosci - nie mowiac o tym ze
              po tejze ostrosci zaczynaja pojawiac sie inne odcienie smakowe (za
              duzo by wymieniac)

              oczywiscie czerwone i zielone chili to zupelnie inne smaki - mimo iz
              owoc ten sam (ale to chyba zbyt proste - zupelnie jak zieloe i
              dojrzale jablka ;))

              Istotny wplyw chilli na smak (nie tylko ostrosc) potraw
              zauwazylam w tajskich restauracjach w Australii (wiadomo potrawy pod
              laokalny gust, nie za ostre bo lokalni sie zaczkaja na smierc)- te
              wszystkie curry ..byly ...no takie sobie - przeslodzone
              przecytrusowane i ogolnie bez wyrazu.

              Dopiero gdy wybralismy sie do tej"najlepszej w e wsi" tajskiej
              knajpy ze znajomymi (h)Indusami,ktorzy jak dotad nie mieli kontaktu
              (i potrzeby takowego) z
              kuchnia tajska poprosilismy o potrojna dawke chilli (usmiech na
              twarzy tajskiej kelnerki byl znaczaco aprobujacy ;DDD i smak potraw
              przypominajacy prawdziwe tajskie smaki (znane mi z renomowanych
              tajskich restauracji)

              tak wiec jesli ktos mowi ze zamuiast 4 papryczek chilli dac 1/4 to
              mysle ze pojecia nie ma o czym mowi, bo mozna owszem 2 zamiast
              czterech ... ale tu konczy sie tolerancja na osiagniecie smaku
              zblizonego do autentycznego

              to tyle luznych dygresji na temat habanero i smaku chilli oraz sensu
              ostrosci w potrawach....

              sprobujcie flaki bez pieprzu i chilli - zrozumiecie wtedy o czym
              mowie ....

              zmniejszanie chilli o wiecej niz 50% w jakiejkolwiek potrawie
              tajskiej/indyjskiej/malajskiej..itp to tak wlasnie jak'pomijanie
              pieprzu i ostrej papryki w potrawach typu flaki"
              • Gość: bogema Re: i to by sie zgadzalo ...: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 19:53
                Wiecie co, mieszkam w Warszawie (niby spore miasto) i tak mi
                przyszło do glowy, że właściwie to tych świeżych wspaniałości nie ma
                tu gdzie kupić. Oczywiście, o ile wiem. Nie wiecie czy byłoby
                możliwe wychodowanie takich papryczek w doniczce z ziarenek? O ile
                można gdzieś dostać nasiona... Czy ktoś z Was próbował?
                • Gość: Marek Nie probowałem, ale mozna i są IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.08, 20:23
                  www.ostrakuchnia.pl/ ma nasiona i instrukcje uprawy.

                  Wiekszosc (nie wiem czy wszystkie) ostrych papryk potrzebuje cieplejszego klimatu i dłuzszego lata niz nasze, tzn. trzeba je jesienia trzymac w ciepłym miejscu i oswietlac - no i w zadnym wypadku nie trzymac na zewnatrz, kiedy zrobi sie chłodno.
                • Gość: ania_m bogema IP: *.pools.arcor-ip.net 20.07.08, 20:25
                  osobiscie kupilam bedac przez w kwietniu przez weekend w warszawie na straganie
                  przed hala banacha za 5zl pudeleczko z 5-6 rodzajami chili o roznych ksztaltach
                  i kolorach. w srodku byla karteczka z obrazkami kazdej papryczki, jej nazwa i
                  skala ostrosci.
                  akurat gotowalam jednego dnia po indyjsku, drugiego po tajsku u znajomych i
                  znakomicie sie przydaly jako posypka :)
                  • Gość: bogema Re: bogema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:34
                    O, to zaraz biegnę tam pozwiedzać. Akurat mam dość blisko:)
                    • Gość: ania_m Re: bogema IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.08, 11:48
                      to bylo chyba na takim straganie, ktory mial tanie owoce i warzywa w malym dosc
                      wyborze. pewnie bierze promocje niechodliwych towarow z hurtowni. i byl na pewno
                      blizej rogu banacha, jeszcze przed wejsciem na hale.
                • Gość: chillihead Re: i to by sie zgadzalo ...: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 12:12
                  > Wiecie co, mieszkam w Warszawie (niby spore miasto) i tak mi
                  > przyszło do glowy, że właściwie to tych świeżych wspaniałości nie ma
                  > tu gdzie kupić.

                  Polecam Ci sklep wietnamski w Hali Gwardii (ta hala, za Halą Mirowską). Kupisz
                  swierze chilli. Jeżeli się martwisz, że za duże opakowania to uspokajam. Pleśń
                  też ma kubeczki smakowe i chilli leżą w lodówce miesiącami..
                  • Gość: ania_m Re: i to by sie zgadzalo ...: IP: *.pools.arcor-ip.net 22.07.08, 12:15
                    hmmm...
                    to jakies mutanckie chili tam sprzedaja.
                    moje nie plesnieja, fakt. ale najpozniej po 7 dniach zaczynaja wiednac.
                    dlatego nadmiar raczej zamrazam.
              • jarek_zielona_pietruszka Re: i to by sie zgadzalo ...: 25.07.08, 17:55
                No i zapomniałaś o dodaniu do flaków mielonego imbiru :))
              • eeela Re: i to by sie zgadzalo ...: 15.08.08, 16:31
                tylko naprawde wprawny smakosz
                > moze wyczuc ten wyszukany smak spoza ostrosci - nie mowiac o tym
                ze
                > po tejze ostrosci zaczynaja pojawiac sie inne odcienie smakowe (za
                > duzo by wymieniac)


                Dokladnie. Moja Mama, ktora cale zycie gotuje smacznie, ale bardzo
                lagodnie, od mojej kuchni krztusi sie i placze, i nie jest w stanie
                wyczuwac nic oprocz ostrosci - w potrawach, ktore dla mnie ostre nie
                sa, a po prostu maja odpowiedni aromat. Kwestia przyzwyczajenia.
    • Gość: bubeczka Re: Ostrosci, ostrosci IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 11:45
      Wasabi to nie chrzan - w Polsce przywykło się tak tę przyprawę określać.
      Kiedyś po pijaku zdjęłam z pizzy kawałki papryczek jalapeno i zmusiłam kumpla do
      zjedzenia ich "żywcem". Chłopak się popłakał, był cały czerwony i zlany potem, z
      nosa mu ciekło, a jest to jedna z mniej pikantnych odmian chilli ;>
    • mhr-cs Re: Ostrosci, ostrosci 21.07.08, 12:09
      chrzan jest wspanialy zalezy jak zrobiony,
      my go do sokowarki potem mieszamy to razem,
      do tego ocet,sol,cukier,
      wymieszac i do sloiczka(bardzo ostry)
      bardzo dobry ostry jest tez,
      Tai Shan tzw.Sambal Oelek,
      hiszpanki pieprz marynowany,
      cos wspanialego
    • horatio_valor Re: Ostrosci, ostrosci 21.07.08, 15:16
      Dwie refleksje:

      1. Najogólniej można powiedzieć, że w Polsce nie sprzedaje się rzeczy ostrych -
      to do czego doszedłem po licznych poszukiwaniach. Wszystko (no, praktycznie
      wszystko, bo ponad 99 procent), co jest określone jako "pikantne", nie ma dla
      lubiących ostrości nawet pikantnej nuty i można to spokojnie jeść łyżkami.

      W restauracjach potrawy określone jako "pikantne" czy "na ostro" są po prostu
      delikatnie podsmakowane czymś pikantnym i tyle. Rzecz dotyczy nawet restauracji
      orientalnych. Może ktoś kiedyś jadł w nich coś ostrego, ja nie.

      Jeśli coś rzeczywiście można kupić, to ewentualnie niszowe produkty w
      najciemniejszych zakamarkach egzotycznych sklepów. No i oczywiście chili w
      paczkach.

      Polacy po prostu nie lubią ostrej kuchni - w powszechnym odbiorze "ostry" to
      jest czarny pieprz. Reszta jest niejadalna.

      2. Chrzan rzeczywiście jest zupełnie innym doświadczeniem niż ostrości
      paprykowe. Ale pod względem kopa europejski chrzan nie umywa się do wasabi.
      Świeżego, prawdziwego, najlepiej świeżo utartego. Nawet niewielka ilość wprawia
      nos w pierwszą prędkość kosmiczną.
    • Gość: homo_lupus Re: Ostrosci, ostrosci IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 17:20
      a wie kto, gdzie można u nas kupić Harissę - to arabska pasta z papryczek..
      dawno temu we Francji tubka (80 g chyba) kosztowała 5 franków.. i starczało toto
      na kwartał...
      • korek1000 Re: Ostrosci, ostrosci 21.07.08, 17:25
        Harissę na pewno kupisz w Warszawie w samirze www.samira.pl
        • korek1000 Re: Ostrosci, ostrosci 21.07.08, 17:26
          Tu lepszy link do harissy:
          www.samirashop.pl/index.php?US=f0cf3c4f341a93eaa88a2385c303ac13
      • Gość: ania_m najlepiej usmiechnc sie do kogos w niemczech :) IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.08, 18:32

        tu dostaniesz ja za ok 1 euro. w polsce widzialam w bomi i pewnie w kuchniach
        swiata bedzie
    • mwookash A nie jest tak, że człowiek się przyzwyczaja 21.07.08, 20:19
      i po pewnym czasie musi jeść coraz bardziej ostre, żeby coś w ogóle poczuć? Tak
      jak z przesalaniem i przesładzaniem potraw
      • Gość: ania_m Re: A nie jest tak, że człowiek się przyzwyczaja IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.08, 20:37
        przyzwyczaja na pewno. pamietaj, ze ostry to nie smak,tak jak slone, slodkie,
        kwasne, ostre a fizyczny bol.
        wyczytalam kiedys, ze permanentne jedzenie bardzo ostrych potraw wypala kubki
        smakowe niszczac je permanentnie. z drugiej jednak strony nie zabija ono wechu,
        a na jezyku rozrozniamy smakow raptem 4 plus unami, wiec nie wiem, czy do konca
        wierze w to, co wyczytalam.
        • mwookash Temperatura też nie smak 22.07.08, 19:08
          a przyzwyczaić się do zimniejszego lub gorętszego w pewnych granicach można.
          Wszystko to receptory odbierające bodźce przetwarzane na impulsy elektryczne...
      • Gość: senin Re: A nie jest tak, że człowiek się przyzwyczaja IP: *.for.connect.net.au 21.07.08, 23:13
        mwookash napisał:

        > i po pewnym czasie musi jeść coraz bardziej ostre, żeby coś w
        ogóle poczuć?

        Nie :)))

        owszem, przyzwyczaja sie i po pewnym czasie w potrawie zaczyna
        wyczuwac najpierw inne smaki a dopiero potem ostrosc (na poczatku
        przygody z ostroasciami ja czulam TYLKO ostrosc)

        nie zabija to wyczuwania smakow w innych, lagodnych potrawach - moim
        zdaniem uwrazliwia na inne smaki - ale musza to byc SMAKI,a nie
        mdlawa mamalyga ;)))

        • envi Re: A nie jest tak, że człowiek się przyzwyczaja 22.07.08, 23:10
          jak do tej pory najpikantniejsza rzecz jaka jadlam to jalapenos - calkiem
          przyjemne sa marynowane...i takie wegierskie przyprawy z papryki ktore
          przywozili znajomi Wegrzy - o roznym stopniu ostrosci.
          • Gość: Marek Re: A nie jest tak, że człowiek się przyzwyczaja IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.08, 00:36
            Jalapenos sa dobre... dobre w smaku i mozna je jesc na surowo (z tym ze surowe trudno dostac, jezeli juz to własnie marynowane).
            • c21h26o2 Ostre przyprawy dzieki nim czuję że coś jem ;] 23.07.08, 17:02
              Nie potrafię sobie wyobrazić potraw mięsnych bez ostrych przypraw/sosów..
              Najostrzejszy sos robiony w normalnych domowych warunkach dostępny bez problemu
              w europie to Harrisa (mimo że to turecki sos) polecam wściekłe psy z tym sosem
              ;]. Zgadzam sie poprzednikami że nazywanie ostrymi/pikantnymi potraw w
              restauracjach to "nadużycie" i przesada.
              Wczoraj jadłem kebaba w małej budce (pod akademikiem)i wybrałem ostry
              sos.Sprzedawca powiedział "że z samym ostrym sosem nie da sie jeść " odpowiedż
              moja była automatyczna "to świetnie to poprosze podwójną porcję sosu" skurczybyk
              chciał mi dopiec i dosypał do tego jeszcze pół paczki pieprzu jakiegoś.Przyznaje
              było to ostre i piekło w kącikach ust.Koleś zrobił takie oczy jak zjadłem ze
              smakiem..po krótkiej gadce prosił mnie o przepis na harissę i zapraszał
              spowrotem.Podobnie było w angli w restauracjach Indyjskich i pakistańskich take
              awayach. Wiem że to chleb powszedni dla was..a propo tych BOMB i krwi
              diabelskich to już jest przesada nie da sie tego jeść i nadaje się to tylko jako
              koncentrat a nie jako normalny sos.1 kropla na cały gar itd. Pozdrawiam
              chillheadów ;]

              A jadł ktoś z was Vindaloo ? ;>
              • jo.hanna harrisa pochodzi z polnocnej Afryki 23.07.08, 17:41
                ee, vindaloo nie jest az takie pikantne. W kazdym razie maly pikus w porownaniu
                z tajlandzka jungle curry :-)
                • c21h26o2 Re: harrisa pochodzi z polnocnej Afryki 23.07.08, 18:13
                  W takim razie muszę spróbować..A jadłaś vindaloo w pakistańskiej wersji?
                • thiessa Re: harrisa pochodzi z polnocnej Afryki 23.07.08, 22:01
                  Johanno fakt, przy jungle curry myslalam, ze wymiekne. Nawet ostrzegam przed tym
                  curry w tajskim watku.
                • Gość: ania_m Re: harrisa pochodzi z polnocnej Afryki IP: *.pools.arcor-ip.net 23.07.08, 22:35
                  jo.hanno, albo thiesso
                  az z ciekawosci zapytam, z jakim miesem jadlyscie jungle curry?
                  bo nam wiele, wiele lat temu zrobila tajlandka na uniwersyteckiej imprezie i
                  bardzo przepraszala, ze jest z wieprzowina, bo nie mogla dostac tradycyjnego
                  miesiwa. cale szczescie, btw.
                  a jego nadzwyczajna ostrosc bierze sie pewnie po prostu z braku mleka
                  kokosowego, ktore jednak pikantnosci dobrze lagodzi.
                  ogolnie lubie jesc ostrosci, ale tylko do pewnego stopnia.
                  sosy z trupia czaszka na etykietce, ktorych kropla ma przepalac wnetrznosci
                  jakos zupelnie mnie nie pociagaja. dobre, ostre aromatyczne curry, jak najbardzej.
                  • thiessa Re: harrisa pochodzi z polnocnej Afryki 23.07.08, 23:40
                    Aniu o ile mi wiadomo klasyczne jungle curry nie zawiera wcale miesa, moje bylo
                    zatem wegetarianskie. Z tym mlekiem kokosowym to prawda, jego brak powoduje, ze
                    nie ma czym zlagodzic ostrosci.
                    Tutaj moje jungle curry:
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1153935,2,35.html
    • thiessa Re: Ostrosci, ostrosci 23.07.08, 22:16
      I jeszcze sobie przypomnialam, ze mam cos chinskiego w sloiku, co wyglada jak
      pokruszona chilli z duza iloscia pestek, zalane jest to wszystko olejem i ma
      posmak anyzu. Kupilam, bo widzialam, ze chinczycy dodaja to do wielu ostrych
      potraw. Nie wiem jaki jest tego sklad, bo na sloiku sa same krzaki, ale jest
      wsciekle ostre i przez 2 lata zuzylam chyba 1/8 sloika tylko.
      Co do odczuwania ostrosci. Pamietam moja pierwsza wizyte w Malezji. Wymiekalam
      przy kazdej niemal potrawie. Przy drugiej dziwilam sie, ze kiedys te dania
      wydawaly mi sie piekielnie ostre. Bedac w Tajlandii stwierdzilam natomiast, ze
      moja domowa tajszczyzna jest bardziej ostra od tej, ktora jadlam na miejscu, a
      dodam, ze zywilam sie tylko w lokalach dla miejscowych. Wszystko jest zatem
      kwestia przyzwyczajenia. Jak slusznie zauwazyla Senin w fazie pozniejszej
      zaczyna sie czuc smak chilli. Ja nie uznaje np. chilli w proszku, bo sama
      ostrosc dla ostrosci jest dla mnie bez sensu, co innego pochodzaca z papryczek,
      to juz jest inna bajka.
      • c21h26o2 Re: Ostrosci, ostrosci 24.07.08, 19:55
        Czyli w końcu która kuchnia jest najostrzejsza? Tajska
        Meksykańska,Indyjska,Pakistańska,czy może z płn afryki i krajów bliskiego
        wschodu w krajach Harissy? I czy ktoś może polecić jakiś sklep internetowy z
        chili itp ?
        Zamowiłem wczoraj harrisse i ajvaro w sklepie "Samira" i coś mi się wydaje zę
        to może był błąd za bardzo sie pospieszyłem.
        Zamierzam sam robić harrise ale brak u mnie w Białymstoku chili a co dopiero
        habanero lub cos w ten desen.Pomocy głoduje bo ile można wcinać madras i masale
        z bombay express !!!
        • jo.hanna dla mnie, jak na razie, najpikantniejsze jest 24.07.08, 20:17
          zolte jungle curry (wege), czyli kuchnia wschodniej Tajlandii. Przy tym potrawy
          meksykanskie wydaja sie lagodne, jalapeno mozna jest jak gruszki :-), harissa to
          prawie deser. Nie ma sensu robienie sobie zestawien, ktora kuchnia jest
          najostrzejsza, zalezy to od przyzwyczajen i osobistych upodoban. W/g mnie,
          kuchnia indyjska jest lagodniejsza od tajskiej czy malezyjskiej.

          A pasty z chilli (harissa, sambal) lub oleje sa do zrobienia w domu, pod
          warunkiem ze ma sie suszone ostre papryczki, maly mikser i gumowe rekawice.
          Podam przepis jesli ci to interesuje. A na curry madras z bombay express mam
          jedna odpowiedz: poszukac w galerii potraw i zacznij je robic sam/a/--smakuja
          lepiej.
          • szopen_cn Re: dla mnie, jak na razie, najpikantniejsze jest 25.07.08, 00:46
            Ostrosci powiadacie?

            Nazywa sie to The Source.

            Tutaj:
            www.youtube.com/watch?v=OWfPjd56k_I&feature=related
            • szopen_cn I efekty 25.07.08, 00:54
              www.youtube.com/watch?v=OqfYmF0ovIE&feature=related

              Albo:
              www.youtube.com/watch?v=XfTKlKy4LPI&feature=related
          • mwookash Aaaa, miałem kiedyś od Ciebie słoiczek 25.07.08, 00:58
            ostrej czerwonej pasty curry (to chyba była ta pasta a nie sambal?)
            własnoręcznie wykonanej :) Dobra była
            • c21h26o2 ???? 25.07.08, 15:33
              A z jakich papryczek sie orginalnie robi Harisse ?
              I może wiecie gdzie w polsce można kupić bhuta jolokia albo naga jolokia bo
              chcialbym z nich zrobic harisse ;]

              Jo... mogłabyś podać mi przepis na madras i masale ?ja mam przepisy ale może
              twój wypróbowany będzie lepszy i do tego licze na jakieś wskazówki co do
              przyrządzania..Mój języczek z góry dziekuję ;p
              • jo.hanna Mam dwa przepisy na madras 25.07.08, 15:49
                najprotszy (i bardzo smaczny) pochodzi z ksiazki M. Jaffrey "Simple Indian
                Cookery", mozna robic z baranina, wieprzowina lub wolowina. Przepis na 4-6 osob
                1 lyzka nasion kolendry
                1 lyzeczka czarnego pieprzu
                1 lyzeczka kopru rzymskiego
                10 nasionek (i tutaj nie znam polskiego odpowiednika) fenugreek (zolte, male,
                gorzkie)
                4 gozdziki
                4-6 ostrych suszonych papryczek
                6 lyzek oleju lub oliwy (nie extra vergine)
                2 cebule, bardzo drobno posiekane
                1 lyzeczka startego imbiru
                2 lyzeczki drobno posiekanego czosnku
                3-4 ostre zielone chilli, drobno posiekane
                3/4 kg miesa, pokrojonego w gruba kostke
                2 duze pomidory, drobno posiekane
                1 1/2 lyzeczki soli
                400 ml mleka kokosowego
                1. Nasiona kolendry, pieprz, koper rzymski, fenugreek, gozdziki i suszone
                papryczki uprazyc na suchej goracej patelni (nasiona maja troche sciemniec i
                pachniec :-)) Ostudzic i zmielic (mlynek do kawy jest b. dobry, lub mozdziez).
                2. W duzej patelni pogrzac olej (srednio-wysoki ogien), dodac cebule i smazyc az
                zacznie brazowiec. Dodac wtedy imbir, czosnek i zielone chilli i smazyc chwile,
                mieszajac. Dodac mieso i smazyc jeszcze przez 5 min, mieszajac. Dodac pomidory,
                zmielone przyprawy, sol i dobrze zamieszane mleko kokosowe. Doprowadzic do
                wrzenia. Przykryc pokrywka, zredukowac ogien do minimum i dusic pod przykryciem
                do momentu, az mieso zrobi sie miekkie.
                3. Zdjac podkrywke, podkrecic gaz i gotowac, az wiekszosc plynu wyparuje i
                pozostanie gesty sos.
              • jo.hanna i nasze ulubione kurczak tikka masala 25.07.08, 16:13
                tez z "Simple Indian Cookery". Robi sie w 2 odcinkach. Najpierw robi sie
                kurczaka w stylu tandoori, a potem robi sie tikka masala. Troche czasu to
                zajmuje, bo 'kawke' trzeba marynowac przez nascie godzin, wiec warto zrobic
                wiecej. Jednego dnia je sie kurczaka tandoori (trzeba podac ostra salatke do
                niego, bo lagodnawy w smaku jest), drugiego dnia robi sie masala. Tyle wstepu
                Kurczak w stylu tandoori (ale nie czerwony)
                1,5 kg udek kurzych
                1 lyzeczka soli
                3 lyzki soku cytrynowego
                1/2 l zwyklego jogurtu (najlepiej zeby byl bez zelatyny i zageszczaczy)
                1/2 cebuli, grubo posiekanej
                2 zabki czosnku, posiekane
                ok 2,5 cm imbiru, w plasterkach
                2 lyzeczki garam masala
                cytryna lub limonka
                Udka podzielic na mniejsze czesci, natrzec sola i cytryna i odstawic na 20 min.
                Zmiksowac jogurt, cebule, imbir, czosnek i garam masala. Zalac tym kurczaka
                (mieso powinno byc przykryte marynata, wiec najlepiej robic to w plaskim duzym
                naczyniu). Przykryc i odstawic do lodowki na min. 8 godz (najlepiej na 24 h)
                Nastepnego dnia rozgrzac piekarnik na maksa, kurczaka lekko otrzasnietego z
                marynaty (NIE WYLEWAC MARYNATY, bedzie potrzebna do tikka masala) ulozyc na
                blaszce (kawalki nie powinny sie dotykac, ktora powinno sie ustawic na 3 od gory
                poziomie. Piec przez 20-25 min. Podawac skropione sokiem limonki lub cytryny

                TIKKA MASALA
                lyzka oliwy lub oleju
                5 nasionek kardamonu
                5 cm cynamonu (lub kory cassia)
                2 cebule, drobniutko posiekane
                2 lyzeczki startego imbiru
                2 lyzeczki czosnku, drobno posiekanego
                1 lyzeczka kminu
                1 lyzeczka mielonej kolendry
                1/2 lyzeczki kurkumy
                kilka suszonych papryczek (w zaleznosci od upodobania), zmiazdzonych w mozdziezu
                4 lyzki marynaty jogurtowej
                1 duzy pomidor, drobno posiekany
                1 lyzeczka puree pomidorowego (nie jest konieczne)
                1 lyzeczka garam masala
                150 ml wody
                sol
                Na bardzo goracym oleju podsmazyc nasionka kardamonu i kawalek cynamonu. Dodac
                cebule i smazyc, az zacznie brazowiec. Dodac imbir i czosnek, smazyc minute,
                dwie, ciagle mieszajac. Dodac kmin, kolendre, kurkume, papryczki i zamieszac
                kilka razy. Dodawac po lyzce marynate, ciagle mieszajac. Dodac pomidory,
                przecier i garam masala i wode. Przykryc pokrywka i dusic przez 10 min na
                wolnym ogniu (sprawdzic 'zasolenie' i ew. posolic) Wlozyc 'wczorajszego'
                kurczaka, podkrecic gaz i gotowac przez kilka minut az sos zgestnieje a kurczak
                bedzie goracy.
            • jo.hanna jesli mnie pamiec nie myli to byla pasta curry 25.07.08, 15:51
              massaman (a moze dalam ci panaeng?), bo byly dwie rozne.
              • jo.hanna to bylo do Lukasza n/t 25.07.08, 15:53

                • c21h26o2 Re: to bylo do Lukasza n/t 26.07.08, 19:15
                  Szukrjia , Szokran ;] . Dziękuję.

                  p.s widzę że lubimy G.W.Busha muppeta ?;]
    • Gość: Marek A ostro-słodkie lubicie? IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.08, 01:17
      Mieszkam w Niemczech i mam to szczescie ze moge tu dostac swieze Habaneros.

      Kupiłem 5, posiekałem drobno, zagotowałem w whisky i zostawiam na noc - jutro dodam to wszystko do zmiksowanych porzeczek, bo bede robił dżem :)
      • c21h26o2 Re: A ostro-słodkie lubicie? 27.07.08, 16:59
        Lubimy ;) tylko ten dżem nie będzie słodko-ostry tylko ostro-słodki;]

        Niech mi ktoś powie jak moge dostać te Habaneros !! w polszy ??
        • Gość: Marek Re: A ostro-słodkie lubicie? IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.08, 23:05
          Owszem, ostry jest, ale porzeczkowy tez jest :)
          (dałem 1,5 kg porzeczek, 0,5 kg cukru zelujacego i 5 papryczek)

          A jak dostac... ktos tu pisał ze w Warszawie przed hala Banacha mozna kupic pudełko z roznymi (bo ostrakuchnia.pl ma chyba tylko konserwy i nasiona)

          Jezeli znasz niemiecki, to we Frankfurcie jest facet ktory wysyła rozne swieze egzotyczne warzywa (m. in. rozne habaneros, jalapenos i dorset nagas) poczta - nie wiem czy za granice tez, ale mysle ze mozna sie z nim dogadac: www.franz-olbrich.de/ , zob. tez www.chiliforum.net/chiliforum/viewtopic.php?t=4729
          • c21h26o2 Re: A ostro-słodkie lubicie? 28.07.08, 22:22
            Wielkie dzięki .. Będe gadał z niemcem ;]
            Już nie mogę sie doczekać jak zjem Habanero jak jabłuszko;d
            A dżem też bym zrobił bo mam własne porzeczki ale zero ostrego chili w
            białymstoku tzn jest ale takie chili to dla mnie jak suszone śliwki
            • Gość: teddy7 Re: A ostro-słodkie lubicie? IP: *.gprs.plus.pl 28.07.08, 23:29
              Proponuje prostrze rozwiazanie w sprawie zakupu habanero:
              Pan c21h26o2 wysyla habanero panu Markowi i po klopocie. I nie
              trzeba rozmawiac z zadnym niemcem.
            • Gość: Marek Re: A ostro-słodkie lubicie? IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.08, 00:21
              'dogadac sie' w sensie przez maila. Zreszta ew. mozna po angielsku sprobowac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka