Gość: ALdonka IP: 213.17.144.* 19.09.08, 20:32 co dały-dali byście do zjedzenia mężowi/żonie/ gdy mówi po obiedzie, ze coś by jeszcze zjadł a nie wie co chce...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ola Re: coś byle co... IP: *.infinity.net.pl 19.09.08, 21:39 Nic , niech sam/a sobie coś weżmie z lodówki . Odpowiedz Link Zgłoś
dispell [...] 19.09.08, 21:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ' Re: coś byle co... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 21:56 chleb i wodę Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: coś byle co... 21.09.08, 00:35 Powiedz: poczekaj, kochanie za 20 minut będzie coś dobrego - dodatkowego. Po dobrym, sutym obiedzie - po 20 minutach - uczucie głodu mija. Jeśli nie minie... to jest problem. Ale teraz to mi się chce spać a nie rozwiązywać problemy. Żyra My, żyrafy zakąszmy listkamy :-). Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: coś byle co... 21.09.08, 00:39 mapkę ze wskazówkami -> jak dotrzeć do kuchni / lodówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pa.te Re: coś byle co... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 19:03 marghe_72 napisała: > mapkę ze wskazówkami -> jak dotrzeć do kuchni / lodówki Wersja minimalistyczna - wskazanie palcem drzwi kuchennych ze słowami "kuchnia/lodówka jest tam". Odpowiedz Link Zgłoś
akabe Re: coś byle co... 21.09.08, 17:22 Chałwę, lody z dużą ilością bitej śmietany, orzechy w polewie czekoladowej oraz inne zapychacze, od których nadmiaru mdli na sam widok. Odpowiedz Link Zgłoś
andjagoda Re: coś byle co... 21.09.08, 19:11 Jakieś zajęcie, żeby nie myślał o jedzeniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: coś byle co... 21.09.08, 23:52 Malutki deser: jedna czekoladka, herbatnik lub inne ciasteczko (po coś Francuzi wynaleźli ptifurki), kawałeczek ciasta, gałka lodów albo sorbetu. No i kawa, najlepiej espresso. Ja mam to samo. Niby jestem najedzona, a bez jakiegoś słodkiego maleństwa i kawy czegoś mi brak. Odpowiedz Link Zgłoś