Dodaj do ulubionych

heya Senin:)

IP: *.netvigator.com 14.10.03, 10:59
Dlugo trwalo, ale...
Ryba nazywa sie w kantonskim cow-ju, moze Twoj bedzie
wiedzial jak to jest po angielsku. Kroi sie ja na pol i
bardzo ostrym nozem zeskrobuje cieniutkie warstwy - nie
mozna jej mielic! Jak juz uskrobiesz to dodajesz sol,
cukier, corn starch (2 lyzeczki od herbaty na szklanke
miesa), bialy pieprz i jak lubisz, to jeszcze spring
onion. Ukrecasz to wszystko w misce do uzyskanie
gladkiej masy. Wazne: krecisz TYLKO w jedna strone:)
Formujesz kulki i do hot pot. Ponoc rownie swietne sa
smazone w glebokim tluszczu.
pozdrawiam
Bini
Obserwuj wątek
    • Gość: Senin :))) wielkie dzieki IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 14.10.03, 13:14

      Dieki, Bini

      Ja juz prawie zapomnialam o tych kulkach. Ale przydadza sie wkrotce, bo
      wlasnie planuje "hot pot". ( obawiam sie jednak, ze na wielkich ambicjach sie
      skonczy, a zycie zyciem, zawiedzie mnie do jakiejs lodowy w sklepie
      orientalnym i wlasnoreczne kulek przyrzadzanie odloze na stosowna okazje.
      Kiedy to bedzie???!!!)
      Jestem wszak teraz zaganiana, bo rodzine z Polski po au oprowadzam i pracuje
      rownolegle, wiec nie oczekuje od siebie na razie zbyt wiele.

      Ale wdzieczna i tak jestem

      Pozdrowienia

      Senin
      • Gość: Bini Re: :))) wielkie dzieki IP: *.netvigator.com 14.10.03, 14:24
        ...nie ma za co:))
        Znam ten bol:))
        Ja odpoczywalam dwa tygodnie po wizycie syna, ale
        zaliczylismy wreszcie wielki mur i wszystkie zabytki w
        Beijing.
        Do milego
        Bini

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka