Dodaj do ulubionych

Sól wędzona

10.10.08, 10:26
Kiedyś dostałam taką w paczce ze Stanów. Niby normalna sól w jakimś
słoiczku czy tekturowej "rurce" z diurkami na górze i dekielkiem.
Miała świetny, wędzony zapach. Znakomita - po odrobinie - do
niektórych zup.
Sól zjedzona, opakowanie wyrzucone, tęsknota pozostała.
W sklepach spotykam tylko sól ziołową, czosnkową itp. "Wędzonej" nie
ma nigdzie. Czy ktoś coś wie o takiej soli, w Polsce lub
niekoniecznie?
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: Sól wędzona 10.10.08, 10:30
      znalazlam takie cos-to to?:)
      www.spirit-of-spice.de/xtc/images/product_images/thumbnail_images/115_0.jpg
      • fettinia Re: Sól wędzona 10.10.08, 10:33
        tu wiecej i inne rowniez:)
        www.spirit-of-spice.de/xtc/de/Salz
        • Gość: ania_m Re: Sól wędzona IP: *.pools.arcor-ip.net 10.10.08, 21:15
          jest w niemczech. sama uzywalam jej bedac wegetarianka do zup itp.
          ogolnie jest to chemiczny syf przemieszany z sola nadajacy potrawom smak
          wedzonki. tinyurl.com/3wvtnf
          teraz nie kupilabym, ale z 10 lat temu sama dodawalam do potraw z zapalem.
          ogolnie nie polecilabym, no chyba, ze nowicjuszom - wegetarianom wlasnie.
          jesli jednak jest do kupienia PRAWDZIWA sol z wedzonym drzewem hickory bez
          chemii i glutamatu, sama z checia sprobuje.
    • 2szarozielone Re: Sól wędzona 10.10.08, 21:40
      Nie wiem, czy to będzie to - i z góry przepraszam za link do konkretnego sklepu
      - ale może to jest jakiś trop? :
      www.wyrobydomowe.nazwa.pl/catalog/product_info.php/cPath/32/products_id/120
    • e._ Re: Sól wędzona 10.10.08, 23:27
      Fetti, jesteś błyskawiczna.
      Jak tu Cię nie kochać.
      Dziękuję Wam wszystkim, zaraz zerknę w te linki.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Sól wędzona 11.10.08, 19:42
        Sól podana w linku do polskiego sklepu nie jest produktem przeznaczonym do
        bezpośredniego spożycia. należy go dodawać do mieszanek peklujących. Tak
        przynajmniej napisano w instrukcji, a więc nie można stosować jej np. jako
        dodatku do zupy, czy innych potraw
        pozdrawiam
    • Gość: Zouza Re: Sól wędzona IP: 84.77.22.* 11.10.08, 20:10
      Naturalna sol morska wysokiej jakosci wedzona drzazgami 803 letniego
      debu z Walii:

      www.seasalt.co.uk/wisscms-en-328.aspx
      tienda.hogardelgourmet.es/epages/186761.sf/es_ES/?ObjectPath=/Shops/186761/Products/sal-ahumada-halen-mon

      Do bezposredniego spozycia.




    • Gość: ania_m Re: Sól wędzona IP: *.pools.arcor-ip.net 03.12.08, 17:39
      e.
      jesli jeszcze aktualne, moge dokupic tu tinyurl.com/69jdox
      jestem w pl 12.12, wiec moge wyslac.
      zaleta tej soli wedzonej jest jej naturalnocs. jest naprawde wedzona na zimno w
      dymie bukowym. zadnej chemii, numerkow e itp
      • e._ Re: Sól wędzona 03.12.08, 17:57
        Byłabym Ci przeogromnie wdzięczna i bardzo szczęśliwa!
        Jeśli można, odezwij się do mnie na pocztę gazetową, podam adres itp
        lub dowiem się, gdzie można odebrać.
        Stokrotne dzięki!
        • ania_m66 Re: Sól wędzona 03.12.08, 18:09
          no prob, zaraz domowie u sprzedawcy :)
          • e._ Re: Sól wędzona 04.12.08, 17:17
            Aniu, zajrzyj na swoją pocztę na gazecie - czeka wiadomość.
            • ania_m66 roger :) n/t 04.12.08, 17:21

    • ania_m66 nie dostaniecie 04.12.08, 22:42
      tinyurl.com/68poh7
      tinyurl.com/6j97nn
      no chyba, ze spod lady ;)
    • e._ Re: Sól wędzona 12.01.09, 22:56
      Ogłaszam wszem i wobec, że ania_m to osoba niezwykła. Mam moją
      wytęsknioną sól wędzoną!
      Dzięki za Twoje wytrwałe i skuteczne starania, aniu_m!
      To ogromny walor forum Kuchnia, nie tylko wymienianie się
      doswiadczeniami i obserwacjami kulinarnymi, ale także serdeczność i
      pomoc, której ja właśnie doświadczyłam.
      • Gość: ania_m alez nie ma za co :) IP: *.pools.arcor-ip.net 12.01.09, 23:15
        naprawde drobiazg :)
        powiedz w sumie, do czego uzywasz tego cuda, bo ja kupilam to raz bedac
        wegetarianka. wtedy jeszcze byla to firma ubena, calosc bardzo chemiczna i
        ogolnie "nie teges". wtedy doprawialam ja taki pseudo-zurek wegetarianski i
        pseudo-fasolke po bretonsku z wedzona soja. od jakis 15 lat nie mialam tego
        wynalazku w ustach.
        zdaje sie, ze ta twoja jest w smaku i ze skladnikow duzo porzadniejsza.
        • e._ Re: alez nie ma za co :) 13.01.09, 19:44
          Celebrować będziemy wielowątkowo w sobotę i niedzielę.
          Plany są takie:
          1. jajecznica z cebuklą na maśle, solona odrobinką tej soli -
          powinna być jak z pięknie wędzonym boczkiem, a jednak - bez niego!
          2. Spróbuję posolić nią mięso do gotowania zawinęte w folii, wedłyg
          tych przepisów: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=77&w=88679049 a potem wytarzam je w majeranku.
          3. sałatka z mięciutką, białą mozarellą w kulkach, soloną i
          leżakowaną z godzinę w tej soli, do tego rozmaite liście sałaty,
          pomidory, oliwki czarne itp plus ocet balsamico i oliwa.
          Niestety, Aniu, mięsożerna a raczaj różnożerna jestem ci ja...
          • e._ Re: alez nie ma za co :) 13.01.09, 19:48
            No i nie umiem, link się nie otwiera, kopiuję więc z kuchennego
            wątku ten przepis:

            Kawałek schabu bez kości nacieram warzywkiem i majerankiem.Wkładam
            do worka foliowego (może być rekaw do pieczenia) zawijam
            raz,zakładam boki do wewnatrz i ścisle zawijam w worku (aby nie bylo
            powietrza).Następnie owijam sznurkiem (lepszy grubszy nie cienki-
            może przeciąć worek)bardzo mocno i dosyć gęsto. Wkładam do garnka z
            woda zimna i na gaz.Od momentu zagotowania cieńszy (7-8cm)gotuję (z
            zegarkiem w ręku) 6-7 minut,grubszy do 10 minut.Wyłączam gaz i w tym
            ma wystygnąć.Po wystygnięciu wyjąć z worka ,kroić na cienkie
            plasterki. W przypadku jeżeli do worka dostanie sie woda schab
            stwardnieje.

            Dodam, że ja tak gotuję z powodzeniem takze chudą szynkę i filet z
            indyka.
            • ania_m66 Re: alez nie ma za co :) 13.01.09, 20:33
              a fakt, ciekawy pomysl, zeby gotowana wedline wlasnej produkcji zrobic smakowo
              bardziej "wedzona". niewykluczone, ze pomysl wyprobuje, bo wedliny dobrej u
              siebie nie dostane. znaczy powiedzmy, ze dostane, ale trzeba sie nachodzic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka