Dodaj do ulubionych

Czy paluszki rybne są zdrowe??

    • km2005 Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 21.10.08, 01:33
      Ja swojemu słoneczku raz na jakiś czas podaję mrożone paluszki rybne z fileta,
      ale także nie zapominam o smażonej rybce. Wszystko w zdrowych ilościach
      oczywiście:)
    • isha81 Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 21.10.08, 10:31
      Pare razy zdarzyło mi sie kupić paluszki rybne- tak na szybki obiad. Ale
      zazwyczaj przy większych zakupach kupuje kostki ryne i sama robię "paluszki
      rybne" Mój synek je uwielbia a ja mam świadomość, że nie opycham go nie wiadomo
      czym zmielonym w gotowych pauszkach:)
      Pozdrawiam
    • Gość: uburama Niezdrowe ale za to jakie niedobre! IP: *.acn.waw.pl 21.10.08, 11:31
      • mandryk Re: Niezdrowe ale za to jakie niedobre! 21.10.08, 13:17
        Paluszki rybne nie mogą być zdrowe. Kto widział u ryby paluszki?
        • Gość: analityczka Czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 14:51
          Ano trochę ludzi już widziało. Może nie takie paluszki jak sobie je
          wyobrażamy,ale coś,z czego w wyniku ewolucji wykształciły się palce.
          Naukowcy od dawna twierdzili,że życie na lądzie poprzedzone było życiem
          w morzu czy oceanie i wyszło na swoich łapach , z palcami z tego oceanu
          na ląd.Cała teoria ewolucji jest na tym oparta.Znajdowano skamieniliny ryb z
          prapoczątkami kończyn i w oparciu o nie budowano te teorie.

          W grudniu 1938 roku u ujscia rzeki Chalumna(Południowo-Wschodnia Afryka
          )pani MC Latimer kustosz londyńskiego muzeum kupiła od miejscowych
          rybaków martwy okaz ryby ,o której sądzono,że wymarła 70 milionów lat temu.
          Rybę tą nazwano od nazwiska pani kustosz Latimeria chalumnae. Ponieważ
          toto(ta ryba) kilkadziesiąt czy kilkanaście godzin wczesniej żyło-
          znalezisko wzbudziło niesamowitą sensację. Okazało się bowiem ,że znaleziono
          tzw ogniwo pośrednie miedzy rybami a ssakami(może dokładniej-jedno z
          ogniw),w dodatku żyjące współcześnie. Po II wojnie zaczęto poszukiwania
          tej ryby,bowiem tubylcy twierdzili,że takie rybki to oni już łowili .
          Wieloletnie poszukiwania pozwoliły odłowic kilka innych okazów,znależć
          miejsca gdzie ryba się gromadzi i bytuje,pooglądać i sfilmować ją pod
          wodą,a także odnaleziono jej kuzynkę przy wybrzeżach Indonezji. Różnią
          się kolorem i ciut wielkością.Ryba ta bytuje na dużych głębokościach(do
          800 metrów),żyje gromadnie i jest drapieżna.Wcina inne ryby i
          głowonogi.Osiąga wagę do blisko 100 kilogramów i długość do prawie 180
          centymetrów.
          Jej płetwy osadzone są na tzw trzonach czyli prościej mówiąc- kończynach
          zbudowanych z mięśni i o szkielecie zbliżonym do pięciopalczastej kończyny.NO
          WIĘC PRAWIE PALUSZKI RYBIE.

          Ryba ta ma skostniały pęcherz pławny,ma strune grzbietową z zaczątkami
          kręgów o chrzęstnej budowie i co ciekawe,ma ruchome połączenie głowy z
          tułowiem ,co pozwala jej podnosić głowę podczas żerowania. Inne ryby takich
          cech nie mają. Jest to ryba żyworodna,nosi ciażę 13 miesiecy,a małe(do
          kilkudziesięciu naraz) odżywiają się w organiźmie matki przy pomocy czegoś
          przypominającego łożysko u ssaków.Ryba i jej kuzynka jest pod absolutną
          ochroną.
          • gos85 a ja paluszki po prostu pieke 21.10.08, 21:27
            w piekarniku, zamiast smazyc. zdrowiej:)
            • Gość: analityczka Re: a ja paluszki po prostu pieke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 21:31
              a ja w mikrofalówce(grill plus mikrofale)
          • kornel-1 Tajemnice analityczki 29.10.08, 12:39
            Gość portalu: analityczka napisał(a):

            > Jej płetwy osadzone są na tzw trzonach czyli prościej mówiąc-
            > kończynach zbudowanych z mięśni i o szkielecie zbliżonym do
            > pięciopalczastej kończyny.[...]
            > Ryba ta ma skostniały pęcherz pławny,ma strune grzbietową z
            > zaczątkami kręgów o chrzęstnej budowie i co ciekawe,ma ruchome
            > połączenie głowy z tułowiem ,co pozwala jej podnosić głowę
            > podczas żerowania. Inne ryby takich cech nie mają. Jest to
            > ryba żyworodna,nosi ciażę 13 miesiecy,a małe(do kilkudziesięciu
            > naraz) odżywiają się w organiźmie matki przy pomocy czegoś
            > przypominającego łożysko u ssaków.Ryba i jej kuzynka jest pod
            > absolutną ochroną.

            portalwiedzy.onet.pl/17266,,,,latimeria,haslo.html
            "Charakterystyczne cechy latimerii to płetwy umieszczone w ruchomych mięsistych
            trzonach, o szkielecie zbliżonym budową do pięciopalczastej kończyny, skostniały
            pęcherz pławny, obecność struny grzbietowej z zaczątkami kręgów o chrzęstnej
            budowie, ruchome połączenie głowy z tułowiem umożliwiające jej unoszenie w
            trakcie żerowania. Ciało latimerii pokrywają duże, okrągłe łuski o ciemnym
            stalowoniebieskim ubarwieniu, niekiedy białym, tworzącym cętkowanie po bokach
            ciała. Długość ciała do ok. 1,8 m, ciężar ciała do 100 kg."

            Czy nie prościej podawać link do Wikipedii
            ( pl.wikipedia.org/wiki/Latimeria )lub encyklopedii WIEM?
            Może prościej, ale wówczas nimb mądrości wszelakiej przenosi się na kogoś innego :-/
            • Gość: analityczka Re: Tajemnice analityczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 13:58
              w 1954 roku czyli ponad pół wieku temu ukazała się pozycja Suworowa
              Podstawy ichtiologii.Od tego czasu pozycji zajmujących się systematyką i
              anatomią ryb powstało mniej niż palców obu rąk.(na świecie) Suworow
              sygnalizował istnienie latimerii,skwitował trzonopłetwe kilkoma zdaniami. Nic
              nie poradzę na to,że większość opisów latimerii pochodzi z jednego-dwóch
              żródeł i informacje na jej temat zamykają sie mniej więcej w zakresie
              podanym przeze mnie.Cieszy mnie,że pan doktor poszerza swoją wiedzę i potrafi
              to czynić na własną rękę.Doradzam bardziej ambitne żródła niż wymienione w
              poście.
              • Gość: analityczka Re: Tajemnice analityczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:18
                ponieważ mam do czynienia z niebywale ambitnym naukowcem dodam,że mam na myśli
                pozycje jakościowo zbliżone do opracowania Suworowa Proszę nie zadawać sobie
                trudu i zliczać wszystkie tytuły dostępne w świecie,a traktujące o rybach.
                Proszę wyjśc od Suworowa,a potem liczyć. Zaoszczędzi Pan sobie pracy w
                pracy.
              • kornel-1 Tajemnice analityczki - off topic 29.10.08, 20:33
                Motto: O, si tacuisses, philosophus mansisses!

                Gość portalu: analityczka napisał(a):

                > w 1954 roku czyli ponad pół wieku temu ukazała się pozycja
                > Suworowa Podstawy ichtiologii.Od tego czasu pozycji
                > zajmujących się systematyką i anatomią ryb powstało mniej
                > niż palców obu rąk.(na świecie)

                Cytuję za: M.N. Bruton, S.E. Coutouvidis, J. Pote: "Bibliography of the living
                coelacanth Latimeria chalumnae, with comments on publication trends" w: Journal
                of Environmental Biology of Fishes (1991)
                www.springerlink.com/content/h533205qpu2p7h31/

                "Przedstawiono listę publikacji na temat latimerii Latimeria chalumnae. Włączono
                wszystkie znane publikacje z zakresu literatury naukowej oraz te artykuły
                popularne i artykuły prasowe, zawierające - jak uznano - nowe informacje lub
                interpretacje. [...] BIBLIOGRAFIA ZAWIERA 823 PUBLIKACJE WŁĄCZAJĄC W TO 490
                ARTYKUŁÓW W CZASOPISMACH, 37 KSIĄŻEK, 3 ROZPRAWY, 45 ROZDZIAŁÓW W KSIĄŻKACH, 166
                POPULARNYCH ARTYKUŁÓW, 22 RAPORTY i 60 ARTYKUŁÓW Z GAZET [podkr. - moje]"

                37 książek tylko o latimerii...
                ROTFL

                > Nic nie poradzę na to,że większość opisów latimerii pochodzi
                > z jednego-dwóch żródeł i informacje na jej temat zamykają
                > sie mniej więcej w zakresie podanym przeze mnie.

                He, he! LOL!
                Nie trzeba używać specjalistycznych programów napisanych do tropienia
                plagiatów, by stwierdzić, że twój post o latimerii jest zerżnięty z encyklopedii
                WIEM (lub od kogoś kto zerżnął z tego miejsca)

                WIEM: "płetwy umieszczone w ruchomych mięsistych trzonach"
                analityczka: "płetwy osadzone są na tzw trzonach czyli prościej mówiąc-
                kończynach zbudowanych z mięśni"

                WIEM: "o szkielecie zbliżonym budową do pięciopalczastej kończyny"
                analityczka: "o szkielecie zbliżonym do pięciopalczastej kończyny"

                WIEM: "skostniały pęcherz pławny, obecność struny grzbietowej z zaczątkami
                kręgów o chrzęstnej budowie"
                analityczka: "skostniały pęcherz pławny,ma strune grzbietową z zaczątkami kręgów
                o chrzęstnej budowie"

                WIEM: "ruchome połączenie głowy z tułowiem umożliwiające jej unoszenie w trakcie
                żerowania"
                analityczka: "ruchome połączenie głowy z tułowiem ,co pozwala jej podnosić głowę
                podczas żerowania"

                WIEM: "Długość ciała do ok. 1,8 m, ciężar ciała do 100 kg."
                analityczka: "Osiąga wagę do blisko 100 kilogramów i długość do prawie 180
                centymetrów."

                itd itd...

                Sekwencja (kolejność) podawanych informacji, użyte słownictwo, wartości liczbowe
                jednoznacznie wskazują na źródło wiedzy analityczki. Oczywiście, dopuszczam
                myśl, że analityczka jest autorką tego hasła w w encyklopedii WIEM.

                > Cieszy mnie,że pan doktor poszerza swoją wiedzę i potrafi
                > to czynić na własną rękę.

                O latimerii czytałem po raz pierwszy trzydzieści siedem lat temu w książce J.A.
                Cingera "Zajmująca zoologia". PZWS Warszawa 1971. Zainteresowanych odsyłam na
                stronę 13. Ilość szczegółów nt. latimerii zawartych w tej książce wykracza poza
                hasło w encyklopedii WIEM (oczywiście mowa o okresie do końca lat 60.).

                -------------

                Przepisywanie cudzych tekstów bez podania źródeł jest naganne. Prawidłowe
                postępowanie przy tekstach opracowanych na podstawie cudzych materiałów jest
                przykładowo podane tu:
                www.bajoro.ovh.org/pages/ciekawostki/ciekawostki5.html (ostatnie zdanie
                pod tekstem).

                Analityczka wklejając skompilowane cudze teksty sugeruje, że sama jest ich
                autorką. Niestety, nie mam pod ręką podręczników z zakresu technologii
                przetwórstwa ryb, ciekawe byłoby porównanie postów analityczki z treściami
                zawartymi w innych źródłach.

                Uważam, że w przypadku ogólnie dostępnych tekstów pochodzących na przykład z
                Wikipedii WYSTARCZY PODAĆ LINK; nie powinno się zaśmiecać forum przepisywanymi
                tekstami. W przypadku tekstów trudniej dostępnych, tłumaczonych z obcego
                języka, zawartych w starych wydawnictwach - CYTAT NALEŻY OPATRZYĆ ODNOŚNIKIEM.

                Kornel
                • Gość: analityczka Re: Tajemnice analityczki - off topic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 00:00
                  Och Kornelu,jam ci czółka twego niegodna całować(prawda?)
                  Milczeć nie będę,dzięki czemu,jak nadal będziesz pałał , będziesz mógł dalej
                  stroszyć swe piórka.Wszakżeś snobem zdeklarowanym publicznie, więc nie
                  odpuścisz. Ty się rozwiniesz,może kolejne dysertacje odwalisz,ale
                  zważ,czy przypadkiem nie ośmieszasz się zbytnio.
                  Cóż mi zarzucasz w odwecie,że nie mam wiedzy wrodzonej tylko nabytą?Ja tez
                  szukam,ale nie naciągam i nie kombinuję na zasadzie-może ciemny lud to kupi.
                  Ja ci więcej powiem,ja latimerii na żywo nie widziałam (i już masz nowy
                  temat do rozprawy).Czy sądzisz,żem idiotka by wypisywać na forum kuchnia
                  mądrości w twoim stylu? Kogo to ciekawi,że w sprawie latimerii wydano 37
                  książek,skoro wszystkie mają jednakową treść?Padło hasło,że ryby nie
                  mają paluszków więc zaprotestowałam i w skrócie podałam informacje o
                  latimerii.Kto chciał to poczytał.Sądzisz,że twoja analiza porównawcza
                  tekstu zmienia cokolwiek? W Indonezji nie byłam,Madagaskar jest mi obcy,film
                  oglądałam ze dwa razy i co miałam pisać,że jedna ryba ma głowę w lewo,a
                  druga w prawo?.Sedno zostało uwypuklone-trzonopłetwe mają to co mają,a
                  cudów nie stworzę.Podobnie autorzy książek,artykułów,rozpraw i innych
                  tekstów o latimerii. Wszystkie te teksty opierają się na kilku zwłokach.Jak
                  sądzisz-można te zwłoki postrzegać inaczej?
                  Gdybyś tak zapalczywie nie dążył do celu znalazłbyś linki do tekstów
                  żródłowych więc odpuść sobie sugestie i supozycje, bo ci nie przystoją
                  mimo,że są w twoim stylu.
                  Zaśmiecaniem internetu zajmujesz się ty i ludzie twojego pokroju.Obejrzyj
                  się do tyłu.
                  Pouczanie innych ,a masz to we krwi,pozostaw na forum domowym.Będzie
                  grzeczniej i nie koliduje to z wysoką samooceną. Zacznij też myśleć.W
                  każdym poście podajesz adres do swojej strony,w której o sobie podajesz
                  kilkaset informacji.Czy faktycznie trzeba przeszukiwać zasoby internetu?.Nie
                  pochlebiaj sobie,nie interesujesz mnie z jakiejkolwiek strony.
                  I na koniec.Nie sądzisz,że mało kogo obchodzi taka dyskusja?.Tu na tym forum
                  piszą -DAJ SE NA LUZ.Wszyscy na forum kuchnia wiedzą,że jesteś
                  naukowcem,podróżnikiem,snobem,a taka analityczka może ci służyć co najwyżej
                  za podnóżek-jak to baba.
                  • kornel-1 Re: Tajemnice analityczki - off topic 30.10.08, 00:38
                    Gość portalu: analityczka napisał(a):

                    > niegodna całować [...] będziesz pałał [...] stroszyć swe
                    > piórka.[...] snobem [...] odwalisz [...] nie interesujesz mnie
                    > [...] taka analityczka może ci służyć co najwyżej za podnóżek
                    > -jak to baba.

                    Błeeeee! Zapraszam na forum Psychologia!

                    > Cóż mi zarzucasz w odwecie,że nie mam wiedzy wrodzonej tylko
                    > nabytą?Ja tez szukam,ale nie naciągam i nie kombinuję na
                    > zasadzie-może ciemny lud to kupi

                    Zarzuciłem ci konkretnie, że bezsensownie zżynasz z encyklopedii WIEM treści, do
                    których każdy ma dostęp. Krytycznie odniosłem się również do podanej przez
                    ciebie informacji o ograniczonej liczbie publikacji na temat latimerii.

                    > co miałam pisać,że jedna ryba ma głowę w lewo,a druga w prawo?.

                    Masz prawo milczeć. Przepisywanie encyklopedii nie jest obowiązkowe. Czasy
                    średniowiecznych kopistów minęły.

                    Kornel
                  • Gość: Nika Analityczko - jesteś WIELKA!!! IP: *.icpnet.pl 30.10.08, 13:48
                    :)
                    Czyta się Ciebie z przyjemnością, piszesz bez nadęcia.

                    Kornel, cóż... Dałaś mu prztyczka w nos więc będzie się czepiał. Facet nie jest
                    w sieci anonimowy więc pluje się na wszystkie sposoby. Przecież jeśli ktoś
                    zobaczy na jakimś kuchennym forum jak się kornel ośmieszył to zacznie inaczej
                    traktować ten jego cały blog. A to jest typ człowieka, który szuka poklasku.
                    Niczego nie dokonał, nie jest autorytetem, nie ma talentu ale za wszelką cenę ma
                    parcie na bycie niby znanym.

                    Kornel - nakręć jeszcze film na youtube.
                    • Gość: margo Re: Analityczko - jesteś WIELKA!!! IP: *.ghnet.pl 30.10.08, 17:47
                      O czym ty dziewczyno piszesz?! Widac, po tych kilku watkach, ze
                      facet punktuje Analityczke raz po raz. Dziwne, ze osoba z
                      wyksztalceniem medycznym popelnia takie bledy. A facet konkretnie
                      wytyka jej bledy. Moze troche przesadza z tym czepianiem sie bo to
                      nie cwiczenia z chemii na uczelni ale z tym przepisywaniem tekstow z
                      podrecznikow Analityczka poprostu przegiela.
                      To samo z jej odzywkami, jak mozna w kazdej wypowiedzi pisac o tym
                      ze jest baba? To jakies kompleksy. Faktycznie to nadajes sie na f.
                      psychologia
                      Doktorek jak widac z googli ma kilkadziesiat publikacji i jakies
                      ksaiazki na swym koncie wiec nie przesadzaj ze niczego nie dokonal!
                      A pozatym jego relacje z azjatyckich wypraw czyta sie calkiem
                      przyjemnie.
                      • Gość: analityczka Re: Analityczko - jesteś WIELKA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 17:25
                        1.Nika- dziekuję.Nie byłam w zasiegu internetu przez kilka dni więc robię to
                        dopiero teraz.
                        2.Nie jestem analityczką medyczną.Proszę wrzucić hasło analityczka do
                        wyszukiwarki.Sądzę,że kilkadziesiąt zastosowań pojęcia analityk znajdzie się
                        od ręki.Nawet specjalista od tzw białego wywiadu zaszeregowany jest jako
                        analityk.
                        3.Błędów nie popełniłam żadnych-uważny czytelnik stwierdzi,że jest to nabożne
                        życzenie dwóch doktorków o niebywale wzdętym ego.
                        4.Tekstów z podręczników nie przepisywałam-proszę to udowodnić.
                        5.Mało jest na świecie prac na tyle nowatorskich,że można powiedzieć, iż
                        powstały bez podpierania się wiedzą czerpaną z różnych żródeł.Również obaj
                        doktorkowie "prochu nie wymyślili".
                        6.Akurat z googli nie widać jakoś tych publikacji doktorka PKO.(proszę
                        wskazać te " kilkadziesiąt " publikacji,poza oczywiście masą wpisów i
                        popisów na różnych forach-nie wyłączając tego)
                        Siedem lat przewodu,dziesięć lat pracy,a publikacji jak na
                        lekarstwo.Facet nie przemęcza się.W tym czasie każda kobieta jest w stanie
                        urodzić i wychować prawie pełnoletnie dziecko.
                        7.Kompleksów nie mam żadnych.Proszę uważnie poczytać moje teksty.
                        8.Szafowanie usilnym odsyłaniem mnie na forum psychologia jest kalką z
                        PKO,całkowicie zgodną z tezami
                        tu:www.studentnews.pl/serwis.php?s=17&pok=1258 zawartymi.
                        9.Autoreklama i konkretna pełna oferta dotycząca preferencji seksualnych
                        doktorka generalnie powiewa mi. Nie mój cyrk,nie moje małpy.Radzę mu tylko
                        spłynąć z tego forum, bo może spotkać się z sygnaturką,że " nienawidzę
                        chomoseksualistów , bo umniejszają mi grono chłopów, z którymi mogłabym
                        spędzić resztę życia przy kuchni i garach".
                        10.Manifestacja publiczna swych preferencji,ciut odmiennych od powszechnych,
                        świadczy,że to doktorkowi niezbędna jest pomoc dobrego psychologa. Ja póki
                        co mam się dobrze,mimo żem baba.
                        • Gość: analityczka Przepraszam za błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 17:37
                          zamysliłam się. Akurat tu należało użyć samo "h".
                          Proszę nie rozpoczynać z tego powodu nowego wątku. Małe mam obycie w tych
                          sferach i w tym temacie.
    • radodado Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 22.10.08, 11:48
      a pewnie większość widziała tą kampanie z panem rybą :))) ja bardzo lubię ryby
      ale moim dzieciakom tego nie prekazałem
      • Gość: Konstanty Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 12:42
        Tak ! ... ale tylko kciuki.
      • malgorzata51 Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 22.10.08, 13:14
        To szkoda, ryby są bardzo zdrowe, dieta z ich składem może mieć duży wpływ na
        organizm, ale same paluszki mogą się okazać niezbyt pełnowartościową ryba
        dlatego polecałabym jednak pełne mięso ryb, można je przyrządzić tak aby
        dzieciom smakowało
        • donia-sonia Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 23.10.08, 11:50
          Ja mam problemy z nadciśnieniem i lekarz zalecił mi zastąpowanie mięsa rybami
          żeby wzmocnić moją politerapię (cilan, aldan, diuresin)i wnuczki są troche
          skazane na częste jedzenie ryb ale jakoś nie narzekają a paluszki nigdy jakoś
          nie cieszyły się moim uznaniem...
          • gabka3 Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 23.10.08, 16:28
            nie wiem co jest że moje to tylko paluszki
            • malgorzata51 Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 23.10.08, 18:53
              To szkoda bo paluszki to jak ktoś już pisał tak jak parówki, mało wartości
              odżywczych
    • mhr-cs Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 23.10.08, 14:25
      a skad to wiesz,
      nie masz pracy,rodziny
      ciekawa jestem co ona by na ten tamat powiedziala,
      czy siedzisz u niej dzien i noc.
    • lavinia6 Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 24.10.08, 11:04
      Moje dziecko zaczęło znajomość z rybkami od ryby po grecku gerbera i
      najwyraźniej znajomość udana, bo do dzisiaj jest miłośnikiem rybek,
      chociaż rzeczywiście paluszki jakoś najmniej mu pasują.
    • mhr-cs Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 30.10.08, 14:50
      dziwie sie ze na ten temat robi sie taki problem
      zdrowe czy nie zdrowe kto to wie,
      jak sie wszystko je to nie ma problemu,
      a kto da gwarancje,
      ale temat powtazany tyle razy
      moim zdaniem jest beznadziejny,
      jak nie wiem co powiem to powiem to co inni mowia,
      a wiec tak samo jak w kurniku(moze zle napisalam)
      tam gdzie sie kury na noc zbieraja,
      jak kura mowi to inne tez tak musza mowic,
      a jak nie mam charakteru to ide razem,



      • lunesmartes Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 30.10.08, 15:17
        ja tam kupuje zlote paluszki rybne bo nam smakuja. wrzucam do
        piekarnika i jest gotowe, w koncu to ryba jest tyle ze bez osci wiec
        latwiejsza w jedzeniu.
    • Gość: Jasminka Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? IP: *.bu.amu.edu.pl 17.11.08, 16:01
      Ja również swoje dziecko karmiałam paluszkami rybnymi. Nie sądzę,
      aby mu to zaszkodziło. Wygląda nieźle i do dzisiaj je je.
      • an_0 Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 17.11.08, 18:01
        uważam że paluszki są rewelacyjnym pomysłem na szybki obiad. Tym
        bardziej że są dostępne paluszki rzeczywiście z KAWAŁKA ryby.
    • m.agda.lena Re: Czy paluszki rybne są zdrowe?? 29.08.13, 15:54
      Niestety paluszki rybne nie są wcale zdrowe... Niektórzy twierdzą, że w ogóle nie ma ryb w paluszkach rybnych....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka