17.10.08, 16:52
ktos napisal

śledz był trochę podobny do naszych korzennych?
a co to znaczy naszych korzennych,
jak sa robione,moze ktos pomoze.
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: matjes 17.10.08, 16:58
      Prosze - z WZ
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis13414.html
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis18425.html
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis19860.html
      • mhr-cs Re: matjes 17.10.08, 17:05
        oczywiscie to przeczytalam,
        ale nie wiem,
        jak ktos pisze ze sa tak podobne.
        To jest duza roznica.
        • glasscraft Re: matjes 17.10.08, 17:10
          To moze zrob sledzie korzenne i wtedy bedziesz wiedziala ja te
          smakuja; tylko ze byly one porownywane do holenderski matjasow,
          ktore autorka watku
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=86070577
          jadla w Amsterdamie. Wiec, zeby wiedziec czy to duza, czy mala
          roznica musialabys zjesc obydwa :-)
          • mhr-cs Re: matjes 17.10.08, 17:17
            masz racje,
            ale jak mozna te dwie wersje porownac,
            jak ktos zna jedno to nie porowna z drogim,
            bo to jak noc i dzien.

            • Gość: Sroka Re: matjes IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.08, 17:37
              mhr-cs masz rację holenderskie młode śledzie nie można porównać do żadnych
              innych. Mają delikatny smak, nie są słone i dosłownie rozpływają się w ustach.W
              Polsce prawdziwego holenderskiego śledzia można kupić mrożonego w Makro.
            • glasscraft Re: matjes 17.10.08, 17:40
              Zakladam, ze skoro w watku byla mowa o podobnym smaku, to autorka
              jadla obydwie wersje i dlatego mogla porownac.
            • Gość: technolog Re: matjes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 17:43
              matjas to uzywana na zachodzie Europy nazwa handlowa śledzia łowionego na
              południu M. Pólnocnego. Te same śledzie w Polsce miały nazwę ulik.Generalnie
              jest to śledż duży, nadający się na piklinga,łowiony w okresie gdy jest
              najtłustszy czyli przed wytarciem.Po tarle mięso wszystkich ryb jest
              bardziej suche,łykowate.Na Bałtyku sporadycznie juz mozna odłowić dużego
              śledzia.Matjasy czy uliki sprzedawano jako świeże czy tez solone.Gdy były
              wędzone nosiły nazwę pikling.Sledż solony korzennie to zwykły śledż
              przesypywany solą pomieszaną z przyprawami typu pieprz,liść laurowy,ziele
              angielskie,a nawet gożdziki.
              Mozna tez spotkać się z nazwą sztokfish lub laberdan. Sztokfish to
              najczęściej filet dorszowy suszony w czasie mrozów,natomiast laberdan to
              podwójny płat filetowy np dorsza czy sledzia. Po prostu ryba jest
              odgłowiona,wypatroszona,a potem tak sfiletowana,że pozostaje cała skóra z
              dwoma płatami filetów bez kregosłupa. Czasami w ten sposób przygotowuje
              się makrele do wędzenia na zimno
              • mhr-cs Re: matjes 17.10.08, 17:55
                no wlasnie tego juz nie mam ponad kilku lat,
                wtedy wedzilismy te sledzie,byl wspaniyly pikling,
                nie byly nie wiem jak napisac wypatroszone,cale,
                a jak w srodku byly te jajeczka to bylo cos wspanialego,
                swiezy,wedzony i w ogrodku,
                to jest cos wspanialego,
                • Gość: technolog Re: matjes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 18:00

                  Ponoć jeszcze na Bornholmie można zjeść takiego piklinga prosto z ramy
                  wędzarniczej.Mówią,że pyszny.
                • j.o.a.q.u.i.n.a mhr-cs 17.10.08, 18:24
                  jezeli jestes z wiednia (ktos zasugerowal, ze z austrii) sprobuj na
                  naschmarkt w fisch gruber, tu jest wielki wybor i mozliwe, ze
                  dostaniesz (co prawda gotowe) bückling/pöckling.

                  • Gość: Sroka Re: mhr-cs IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.08, 21:48
                    A czemu czepiasz się przecież naipsała całkiem logicznie. Chyba ją za to bardzo
                    lubię.
                    • j.o.a.q.u.i.n.a Sroko :) 18.10.08, 00:30
                      ja wiem, ze to JA pisze czasem nieskladnie, poniewaz to wlasnie ja
                      od dziecka nie zyje w polsce i czasem mozna mnie nie zrozumiec. ale
                      chyba az tak zle nie napisalam.
                      kolezanka powyzej wspomniala w ostatnim poscie o wedzonych sledziach
                      (bückling/pöckling). ktos w innym poscie wspomnial, ze ona
                      mowi "austryjacka niemczyzna" wiec sama zyjac w wiedniu, pomyslalam,
                      ze moze sprobowac przeciez u nas poszukac te bückling na naschmarkt.
                      ja osobiscie chcialam podac jedynie informacje i pomoc.
                      ale mam pytanie do Ciebie: dlaczego TY myslisz, ze ja podajac
                      jedynie informacje, "czepiam" sie? i czego "czepiam" sie?
                      moze przeczytaj moje posty na watku "co przywiezc z polski", to
                      wtedy zrozumiesz, ze po pierwsze sie nie "czepiam" a po drugie juz
                      najmniej kolezanki powyzej.
                      jestes pewna, ze ze zrozumieniem przeczytalas moj post?
                      prawde mowiac, to wydaje mi sie, Twoj problem tkwi gdzie
                      indziej...jestes pewna, ze sama nie jestes kolezanka powyzej?...

                      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka