25.10.08, 14:49
Bardzo proszę o pomoc, bo nie mogę zrobić zwykłych gołąbków. Chodzi o to, że
jak zdejmuję liście z kapusty, to tylko kilka z wierzchu nadaje się do
zawijania (3-4 szt.). Reszta ma tak pokarbowane boki, że nie mogę ich zawinąć.
Albo się rozpadają, bo kapusta jest krucha, albo są twarde (mimo, że dobrze
obgotowane) i pękają. Czy da się zawinąć w takie liście? Jak to zrobić? A może
ja źle kapustę obgotowuję? (pod przykryciem i z dodatkiem jednej łyżeczki
octu; tak długo, aż same odchodzą).
Obserwuj wątek
    • bobralus Re: gołąbki 25.10.08, 15:19
      bo kapuste do golabkow trzeba obgotowywac sukcesywnie - to znaczy wycina sie
      glab, wrzuca na wrzatek na kilka minut, zdejmuje 2,3 wierzchnie liscie, potem
      znowu sru do gara na kilka minut, wyjmujemy, zdejmujemy ile się da i znowu.
      jesli sie ma garnek, w ktorym nie mozna zanurzyc calej kapusty, to trzeba ja
      wrzucac raz glabem do dolu a raz do gory, zeby rowno miekla. ja ostatnio
      odkrylam sposob nastepujacy - wycina sie dokladnie glab i wrzuca kapuste na
      jakies pol godziny do gara z zimna woda. woda wplywa pomiedzy liscie i mozna je
      w miare latwo zdjac (probowalam z wloska i mloda, za zwykla biala nie recze).
      potem już rozdzielone liscie wrzucam na wrzatek na doslownie minutke do dwoch,
      potem odcedzam i tyle. jest to duzo prostsza metoda niz wyjmowanie kilka razy
      tej nieszczesnej kapusty, zawsze sie przy tym oparze, caly stol jest zalany
      kapuscianym wywarem itd. itp. a tutaj wszystkie liscie sa równiutko obgotowane
      za jednym zamachem.
    • mhr-cs Re: gołąbki 25.10.08, 15:55
      ja zdejmuje pierwsze liscie
      potem dalej zostawiam i gotuje,
      i od czasu do czasu zdejmuje nastepny listek,
      potem odcinam ten srodek,
      zostawiajac czesc ktora je laczy,
      i z tego dostane bardzo duzo listkow,


    • matylda1001 Re: gołąbki 25.10.08, 16:55
      To kwestia gatunku kapusty. Na gołąbki powinna być taka jakby
      spłaszczona od góry, jest taki gatunek. Te okrągłe w środku są
      pofałdowane, zdjąć liście jeszcze jakoś sie da, ale zawinąć zgrabne
      gołąbki nie jest możliwe. Pisałam juz o moim sposobie na zdejmowanie
      liści i nawet kilka osób wypróbowało i dziękowało za podpowiedz. Ja
      kapustę wcześniej mrożę, wyjmuję na dzień przed planowanym robieniem
      gołąbków. Jak się rozmrozi to liście odchodzą bez problemu, do
      samego środka. Nie zawsze są warunki do zamrożenia całej kapusty w
      domowej zamrażarce bo szuflady przeważne są zajęte. Ja kupuję
      kapustę w zaprzyjażnionym warzywniaku i pani wsadza ją do takiej
      dużej, sklepowej zamrażarki. Odbieram kiedy jest mi potrzebna.
      Polecam ten sposób bo pracy jest o wiele mniej no i unika sie
      poparzenia a kapusta w niczym nie traci.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • mhr-cs Re: gołąbki 25.10.08, 17:04
        matylda1001 napisała:

        To kwestia gatunku kapusty,
        a wiec 50(moze wiecej)lat temu,
        nie mielismy tyle gatunkow kapusty,
        a wiec nie bylo golabkow,
        wiesz co piszesz,
        poznalas teraz ta kapuste i co,
        • matylda1001 Re: gołąbki 25.10.08, 17:10
          Oczywiście, że wiem, co piszę. Ta kapusta była od zawsze, już moja
          babcia taką wybierała na gołąbki. A Ty nigdy takiej nie widziałaś?
          ----------------------------------------------------------
          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • reniam_123 Re: gołąbki 25.10.08, 19:59
            Gdzies juz czytalam o mrozeniu surowej kapusty na golábki,ale juz
            nie pamiétam czy te liscie trzeba jeszcze parzyc czy tez juz nie.
            Matyldo prosze napisz jak ty robisz?
            • kasia-74 Re: gołąbki 25.10.08, 22:03
              też jestem ciekawa, czy trzeba te liście jeszcze sparzyć i proszę o podpowiedź:)
              • Gość: roseanne Re: gołąbki IP: *.78-56-74.mc.videotron.ca 25.10.08, 22:55
                mrozone tylko rozmarazam i zawijam, przed mrozeniem byly blanszowane

                robilam tak dwa razy, gdy tarila mi sie naprawde odpowiednia kapusta z ladnymi
                liscmi, a farszy zabraklo

                smakowo wole nie mrozona



                ogolnie przygotowuje kapuste do golobkow nacinajac ja w kolo glabka, wrzucam
                na wrzatek, glabkiem w dol, obgotowuje pod przykryciem okolo 20 minut,
                zdajmuje te liscie, ktore zmiekly, obgotowuje ponownie, az do zuzycia
                wszystkich nadajacych sie lisci
                to co pozostaje szatkuje i czasami od razu podduszam, czasami tylko zamrazam i
                potem dorzucam do bigosu


                to ile kapusty da sie pozawiojac zalezy od kapusty :)
                • smutas13 Re: gołąbki 26.10.08, 12:14
                  Gość portalu: roseanne napisał(a):

                  > ogolnie przygotowuje kapuste do golobkow nacinajac ja w kolo
                  glabka, wrzucam
                  > na wrzatek, glabkiem w dol, obgotowuje pod przykryciem okolo 20
                  minut,
                  > zdajmuje te liscie, ktore zmiekly, obgotowuje ponownie, az do
                  zuzycia
                  > wszystkich nadajacych sie lisci


                  Robię identycznie. Nie wyciągam kapusty z garnka.
                  Delikatnie podważam liście drewnianymi łyżkami.
      • joanea Re: gołąbki 26.10.08, 10:26
        Czy po rozmrożeniu zdejmujesz te liście na surowo czy obgotowujesz?
    • matylda1001 Re: do zainteresowanych mrożeniem kapusty. 26.10.08, 14:13
      Tak parzenie, jak i mrożenie prowadzi do jednego - zmiękczenia
      liści, żeby były poddatne i nie łamały się pod wpływem zaginania.
      Mrożenie jest wygodniejsze od parzenia, zajmuje mniej czasu, jest
      bezpieczniejsze. Całą kapustę, surową, należy na kilka dni wsadzić
      do zamrażalnika albo poprosić w sklepie, żeby przetrzymali w
      zamrażarce sklepowej. Kapustę należy zacząć odmrażać na około 24
      godz przed planowanym robieniem gołąbków (czas zależy od temp
      otoczenia ale kapusta rozmarza mniej więcej tak jak mięso). Gdy sie
      rozmrozi, liście stają się wiotkie (tak jak po sparzeniu) i gotowe.
      Zimą, gdy na dworze jest spory mróz, taki przynajmniej 10st
      zostawiam kapuste na kilka dni w reklamówce na balkonie. Teraz
      pomyślałam sobie, że zamiast rozmrażać kapustę przez całą dobę,
      można zrobić to szybciutko w mikrofali, ale tego jeszcze jakos nie
      spróbowałam. Może ktoś wypróbuje?
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • Gość: wiki Ja robię z włoskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 18:28
      i nie mam problemu.
      • mhr-cs Re: Ja robię z włoskiej 27.10.08, 08:26
        mate inny smak,lubimy ja.
        • Gość: bogema Re: Ja robię z włoskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 14:00
          Tak mi terza przyszło do głowy: a może by tak spróbować zmiękczać te
          kapustę w mikrofalówce? Np. sru na 15 min. średnia moc. Myślicie, że
          to możliwe? Odpadłby problem z brakiem miejsca w zamrażarce i z
          parzeniem łapek:)
          • matylda1001 Re: Ja robię z włoskiej 27.10.08, 17:02
            Myślę, że ma to sens, trzeba spróbować. Jak żle wyjdzie zawsze można
            skroić i zrobić bigosik ze słodkiej, nie zmarnuje sie. Gdyby wyszło
            dobrze, to byłby naprawdę epokowy wynalazek, przeszłabyś do historii
            Forum.
            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • Gość: bogema Re: Ja robię z włoskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 20:16
              HA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka