Dodaj do ulubionych

Naleśnikarka

10.11.08, 18:39
Bardzo lubimy naleśniki, ale na tradycyjnej patelni nie wychodzą takie jak chcę: czyli duże. I od dłuższego czasu zastanawiam się nad takim urządzeniem:
www.lidl.pl/pl/home.nsf/pages/c.o.20081117.p.Urzadzenie_do_smazenia_nalesnikow
Co o tym sadzicie ? Jakie to może mieć wady, poza sporym zużyciem prundu zapewne ?
Obserwuj wątek
    • ewajer Re: Naleśnikarka 10.11.08, 20:26
      mnie się to urządzenie niezbyt podoba. Zajmuje dużo miejsca, nadaje się praktycznie tylko do naleśników, placków i tym podobnych. Ma spore zużycie prądu. Porządna patelnia kosztuje dość podobnie, lub więcej. więc zastanawiam się nad jakością tego urządzenia.
      Ale ja się nie znam i taką "naleśnikarkę" widzę pierwszy raz na oczy. Wolałabym kupić porządną patelnię do naleśników, widziałam też dość duże.
      • lolcia666 Re: Naleśnikarka 10.11.08, 20:58
        ja tam też wolałam zainwestować w dużą patelnię do naleśników
        ale ja mam duuużo gadżetów i malenką kuchnię
        jak masz dużo miejsca to czemu nie
        • alanta1 Re: Naleśnikarka 10.11.08, 22:16
          Ale z duża patelnią jest ten problem, ze gaz nierówno ja ogrzewa. I naleśniki
          wychodzą niedopieczone na brzegach. No chyba, ze to wina mojej niezbyt dobrej
          patelni...
          • ineze Re: Naleśnikarka 12.11.08, 17:09
            Ja mam kuchnię na prąd i dotąd na dużej patelni brzegi były
            niedopieczone. Kupiłam przypadkiem w promocji w Stokrotce patelnię
            do naleśników za około 24 zł, niestety okazało sie za dużą (mniejsze
            za około 15 zł "poszły" szybko) i mimo, że trochę za duża brzegi nie
            są niedopieczone:) Sama tego nie rozumiem. Patelnia do naleśników to
            fajna rzecz:)
            • lolcia666 Re: Naleśnikarka 12.11.08, 18:21
              ja mam bardzo starą kuchenkę gazową i nigdy mi sie nie zdarzyło mieć
              niedopieczonych naleśników
    • marienka1 Re: Naleśnikarka 12.11.08, 19:27
      Zainwestuj w dobrą patelnię. Ja mam dużą ale dobrą i nigdy żadnych problemów z
      niedopieczonymi brzegami. Kuchenka zwykla gazowa
    • biala27 Re: Naleśnikarka 12.11.08, 20:57
      też bym tego nie kupiła, nie znam nikogo kto by to urządzenie posiadał;
      inwestycja w patelnię wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem
      • algaria Re: Naleśnikarka 13.11.08, 15:34
        Byłam na szkoleniu bibliotecznym i tam na śniadanie "pan" kucharz smażył nam
        nalesniki na takiej naleśnikarce. Super sprawa!! Jestem smakoszką naleśników i
        moja śp babcia powtarzała że potrzebne sa 2 rzeczy do dobrych naleśników
        patelnia (miałą taka starą żelazną - zreszta moja mam tez ma patelnie tylko do
        smażenia naleśników nic więcej na niej (zwykłej) nie smaży)i 2 rzecz to "dobry"
        gaz musi być silny i mocny. Babcia nigdy nie dodawała do ciasta oleju a jedynie
        patelnię przecierała skórką słoniny. Zawsze jej naleśniki wychodziły a mój
        rekord 12 naleśników na raz (miałam wtedy 10/11 lat)
        ale ja bym sobie naleśnikarkę kupiła
        • alanta1 Re: Naleśnikarka 13.11.08, 18:20
          algaria napisała:

          > Babcia nigdy nie dodawała do ciasta oleju a jedynie
          > patelnię przecierała skórką słoniny

          Ja robię identycznie, przecieram patelnię słoniną, ale na małej patelni smażenie
          to strasznie upierdliwa zabawa :( Szczególnie, ze robię mega-cienkie naleśniki,
          wiec muszę ich zrobić dużo żeby się rodzina najadła...

          Mamy w Opolu świetną naleśnikarnię, w której mają takie urządzenia, ale
          profesjonalne. Naleśniki tam kupowane to poezja smaku, chętnie bym coś takiego w
          domu robiła, dlatego to urządzenie tak mnie frapuje...
        • ewajer Re: Naleśnikarka 13.11.08, 22:59
          ja też "przecieram" patelnię słoniną nadzianą na widelec. Naleśniki wychodzą
          takie jak chcę, grube lub cienkie, wysmażone lub blade. A mam najzwyczajniejszą
          znienawidzoną przez lata kuchenkę elektryczną. Taką co się wolno nagrzewa,
          jeszcze wolniej stygnie i próbuje przypalić większość potraw.
          Tylko patelnia jest porządna.
          • biala27 Re: Naleśnikarka 15.11.08, 18:38
            mnie się wydaje, ze taka naleśnikarka z restauracji może mieć wyższą temp.
            pieczenia (albo coś w tym stylu) - tak jak z goframi, te domowe nigdy nie
            wychodzą tak dobre jak kupione
            • alanta1 Re: Naleśnikarka 15.11.08, 22:23
              O widzisz, i to jest dobry argument żeby kupić dobrą patelnie :)
    • ewajer Atlanta i jak 13.12.08, 19:04
      kupiłaś tę naleśnikarkę.
      Bo ciekawa jestem
      • alanta1 Re: Atlanta i jak 13.12.08, 23:01
        Nie. Szukam w klepach fajnej patelni do naleśników, ale ostatnio same małe
        widziałam.
        • arachnela Re: Atlanta i jak 15.12.08, 10:21
          Ja mam patelnię do naleśników z tefala.
          www.allegro.pl/item505649213_patelnia_bienvenue_do_nalesnikow_firmy_tefal.html
          Fajnie się sprawdza bo jest duża i płaska.
    • agiatami 3 patelnie na raz 24.03.09, 14:46
      z miesiac temu dowiedzialam sie ,ze nalesniki smazy sie na 3-2
      patelnie i w 20 minut 100 nalesnikow gotowe. wprosilam sie na pokaz
      do starszej pani ,ktora tak zawsze smazy i zapomnialam. na szczescie
      to taka wstepna rozmowa byla.
      co wy na taki sposob?
      • fizia-kulawa Re: 3 patelnie na raz 24.03.09, 21:03
        ja zawsze smażę na przynajmniej 2 patelnie. Często 3 i 4 nawet:D
        Każda patelnia z innej parafii, każdy palnik innej wielkości, a smak
        naleśników ten sam. Przynajmniej w moim odczuciu;)
        • doral2 Re: 3 patelnie na raz 25.03.09, 14:26
          naleśniki to moja pięta achillesowa, za hiny nie chcą mi wyjść i nie wiem
          dlaczego, a mam już chyba ze 20 przepisów na naleśniki...
          wychodzi mi 10 i ani jednego więcej, pierwszy i ostatni zawsze są do wyrzutki.
          • magig11 Re: 3 patelnie na raz 17.04.09, 10:42
            Tez robię na 2 patelniach. Ja i moja rodzinka lubimy moje naleśniki
            (a co mają mówić:)). Raz robiłam z przepisu i wyszły pyszne, tzw.
            naleśniki biszkoptowe. Wiem, że piane się ubijało oddzielnie. Ja tam
            wszystko do Zelmera wrzucam i się robi :D
            • algaria doral 18.04.09, 16:34
              moja babcia mistrzyni naleśników zawsze mówiła że pierwszy naleśnik
              decyduje o tym czy patelnia jest odpowiednio gorąca bo jeśli nie
              jest to naleśnik sie przykleja i jest na straty. Miała zwykłe
              patelnie (smażyła na 2 na raz)na widelec nadziewała skórke od
              słoniny i smarowała nia patelnię. Ja ma teflonowe i dolewam oleju do
              ciasta Przepis mojej babci Marysi : jajo roztrzepujesz ze szczyptą
              soli wlewasz mleko roztrzepujesz razem z jajem dodajesz mąki ciasto
              ma konsystencję śmietany (36% rzadkiej) ja dolewam oleju ze 2 -3
              łyżki. Ot cała filozofia - jak nie mialam mleka to lałam wodę
              mineralna gazowaną ale z mlekiem są smaczniejsze. Babcia nie dawala
              proszku do pieczenia ani cukru tylko jajko (lub 2 zależy od ilości
              chcianych naleśników i wielkości jaj) sól mleko maką (babcia nie
              miała miksera tylko zwykłą trzepaczkę) ale ja już nie wymagam
              powrotu do średniowiecza :-)
              • ewajer Re: doral 18.04.09, 18:47
                algaria napisała:

                (babcia nie
                > miała miksera tylko zwykłą trzepaczkę) ale ja już nie wymagam
                > powrotu do średniowiecza :-)

                ja nie jestem smakoszem naleśników, ale mam męża i dziecko uwielbiających naleśniki. I mąż twierdzi że naleśniki ubite taką zwykłą trzepaczką rózgą mają zupełnie inny smak niż te zrobione mikserem. Ponoć są delikatniejsze i mają lepszą konsystencję i smak. Wierzę mu na słowo.
    • alanta1 Re: Naleśnikarka 21.10.09, 18:51
      Tak mnie to męczyło że w końcu ją kupiłam, bo znowu się pojawiła :)
      www.lidl.pl/pl/home.nsf/pages/c.o.20091019.p.Urzadzenie_do_smazenia_nalesnikow
      I jemy naleśniki od trzech dni :)))

      Wychodzą fantastyczne, podobne do tych z naleśnikarni, lepsze niż z patelni.
      W dodatku robi się je znacznie szybciej: w maszynie do chleba mieszam szybko składniki, w tym czasie naleśnikarka się rozgrzewa a ja szykuję nadzienie. Pieczenie jednego to ok 2-2,5min. Dzieci są w stanie zjeść najwyżej jednego, my ledwo dwa, z porcji 0,5kg mąki wychodzi super obiad: ok. 5-6 dużych naleśników.
      Jak ktoś lubi naleśniki, a nie ma czasu/nerwów stać nad patelnią, to polecam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka