szarsz
08.12.08, 21:08
Babcia spod Wilna była, znad Wilejki....
Co roku przywoziła na Wigilię takie, nie wiem, pieczone? Smażone na
głębokim tłuszczu? paszteciki, pierogi. Wielkie to było jak pięść,
złoto - brązowe po wierzchu. Ciasto w tym czymś było drożdżowe,
tłuste (stąd podejrzenia osmażenie w głębokim tłuszczu), żółte. Ale
miękkie, co smażeniu na głębokim tłuszczu zaprzecza trochę :(
Nadzienie w środku było pieczarkowo - grzybowe, czarne, bez cebuli
i innych dodatków. Zna ktoś takie coś? Szukam przepisu od lat i
nigdzie nic :( A tęsknię bardzo, bardzo bardzo :)