Dodaj do ulubionych

babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami

08.12.08, 21:08
Babcia spod Wilna była, znad Wilejki....
Co roku przywoziła na Wigilię takie, nie wiem, pieczone? Smażone na
głębokim tłuszczu? paszteciki, pierogi. Wielkie to było jak pięść,
złoto - brązowe po wierzchu. Ciasto w tym czymś było drożdżowe,
tłuste (stąd podejrzenia osmażenie w głębokim tłuszczu), żółte. Ale
miękkie, co smażeniu na głębokim tłuszczu zaprzecza trochę :(
Nadzienie w środku było pieczarkowo - grzybowe, czarne, bez cebuli
i innych dodatków. Zna ktoś takie coś? Szukam przepisu od lat i
nigdzie nic :( A tęsknię bardzo, bardzo bardzo :)
Obserwuj wątek
    • szarsz up n/t 09.12.08, 23:34
    • fettinia Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 10.12.08, 10:26
      Moze kibinai-kibiny?
      images.google.de/images?um=1&hl=de&q=kibinai&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi
      Nadziewac mozna i miesem i innym farszem.
      Ale jesli to nie to-sprobuje zapytac kogos na moim ruskim osiedlu:)
      • fettinia Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 10.12.08, 10:34
        Albo moze ciasto jak na kulebiak litewski tylko w postaci malych pierogow?
        kuchnia.kisa.pl/przepis.php?nr=11&hm=jarskie/ku
      • Gość: HAZA Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.08, 10:38
        Moja mama pochodząca z Ukrainy czasami piekła nam w piekarniku podobne ciasta
        drożdżowe nadziewane pieczarkami,kapustą ale to były bliny.Może o to chodziło?
      • szarsz Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 12.12.08, 10:10
        Kibiny fajne, to nie to, ale chętnie wypróbuję :)
    • Gość: miu Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami IP: *.fbx.proxad.net 10.12.08, 23:35
      Z opisu bardzo przypominaja mi "pirozki" ktore widywalam w glebokiej
      Rosji. Poszukaj ich w rosyjskich ksiazkach kulinarnych.
    • 73gonia Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 10.12.08, 23:51
      Moja babcia tez takie robila na wigilie, nie pamietam specjalnej
      nazwy, byly robione z drozdzowego ciasta smazone na glebokim
      tluszczu , farsz grzybowy, niestety dokladny przepis tak samo
      przepadl, zawsze jako dziecko czekalam na te pierogi :)bez nich nie
      bylo wigili, byly pyszne , moja mama tez probowala je robic ale juz
      nigdy nie wyszly takie same, moja babcia byla spod Tarnowa.
      • szarsz Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 12.12.08, 10:14
        73gonia napisała:
        > farsz grzybowy

        A jak Twoja mama próbowała odtwarzać ten farsz? Bo mi się wydaje, że
        tam były grzyby i pieczarki tylko, może trochę cebuli.
    • komarka Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 11.12.08, 15:20
      Może to były Čeburekai (czebureki)? :

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,865972,2,56.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,865973,2,57.html
      Właśnie takie duże, tłuste, smażone w głębokim oleju. Co prawda te,
      które jadłam były nadziewane mięsem, ale może jest wersja postna z
      kapustą i grzybami.

      Bo kibinai na pewno są pieczone:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,865974,2,58.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,865975,2,59.html
    • filoruska Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 12.12.08, 00:10
      Mnie też opis pasuje na pierożki spotykane we wschodniej kuchni (nie
      tylko rosyjskiej). W najprostszej wersji robionej w domu moich
      znajomych Rosjan robi się to tak:
      ciasto drożdżowe - przepis gospodyni, czyli takie jak zawsze robisz
      drożdżowe
      nadzienie - co się w domu znajdzie, dobra gospodyni ma swoje
      przepisy, których nie znajdziesz w książkach, bo wynikają z jej
      wieloletniego doświadczenia, najczęściej są to ziemniaki, kapusta,
      jak są grzyby, to mogą być, sporadycznie mięso, bo tego przez wieki
      na wsi nie było, a i w czasach ZSRR tylko dla wybranych, nadzienie
      musi być słone, nigdy słodkie. Rzadko też spotykałam ser czy rybę.
      smaży się to na oleju, niekoniecznie w pełnym zanurzeniu, raczej
      tylko częściowo zanurzone.
      Czebureki nie są rosyjskie, a kaukazkie. Są większe i mają inny
      kształt (tak jak na podanych zdjęciach), powinny być z baraniną.
      Pirażkowi bliżej do bułeczki, choć konkretna wielkość i kształt
      zależą od upodobań gospodyni.
      Pirażki są codziennym jedzeniem. Robi się je tak często, że po
      prostu przepisy wysysa się z mlekiem matki.
      Odmianą większą jest pirog (wielkość bochenka chleba), czyli to samo
      ciasto i to samo nadzienie (choć to np. ryba bywa poszukiwana),
      pieczone w piecu.
      Kuchnia rosyjska zna nieograniczoną ilość różnego rodzaju jedzonka,
      które generalnie polega na tym, ze farsz zawinięto szczelnie w
      ciasto, a potem obrobiono w wysokiej temperaturze. Farszem może być
      wszystko, ciasto może być drożdżowe, francuskie, pierogowe, można to
      piec, smażyć na tłuszczu głębszym lub płytszym, gotować na parze lub
      w wodzie czy w różnych zupach, a gotowe wyroby będą miały różne
      kształty. Nazwa zależy od kombinacji wyżej wymienionego, z tym, że
      nie każda kombinacja jest dozwolona.
      A bliny to zupełnie coś innego - przypominają naleśniki.
      Piszę to w oparciu o to, co jadam bywając w domach na wioskach i w
      miastach w różnych rejonach Rosji, a nie jak porządkują to książki
      kucharskie. Różnie tez bywa z nazewnictwem. Do tego dochodzi
      przemieszanie się kultur i różnorodne podobne jedzenie pochodzenia
      kaukazkiego czy obecnie również chińskiego oraz nowe eksperymenty
      związane z poszerzaniem się rozmaitości dostępnych produktów.
      Pamiętam, jak rodowity Rosjanin przegrał duże pieniądze w ichnich
      Milionerach, bo nie wiedział co to są manty (gotowany na parze
      pierożki o charakterystycznym kształcie z mięsem pół na pół z
      cebulą, w oryginale powinna być baranina)
      • szarsz Re: babcine pierogi? Paszteciki? z pieczarkami 12.12.08, 10:12
        filoruska napisała:
        > A bliny to zupełnie coś innego - przypominają naleśniki.

        U mnie w domu bliny też przypominały naleśniki, koniecznie robione
        na zsiadłym mleku i smażone na prawie suchej patelni, tylko
        przetartej słoniną. Najbardziej lubiłam je po prostu z masłem.
    • szarsz Re: trza bylo sie babci zapytac nt 12.12.08, 10:07
      wiesz, nie każdy ma tyle szczęścia :(
    • szarsz Dziękuję za pomoc 12.12.08, 10:10
      Najbliższe wydaje mi się to, co pisze 73gonia i Filoruska, będę
      eksperymentować. Przypomniało mi się jeszcze, że babcia w swojej
      maleńkiej kuchni nie miała piekarnika, więc moja teoria o pieczeniu
      upada, musiały być smażone w głębokim tłuszczu. Dziękuję.
      • Gość: Damysza Re: pierogi IP: *.silesia-region.pl 15.12.08, 10:13
        Moi dziadkowie też pochodzili z okolic Wilejki. Pierogi z farszem
        grzybowo cebulowym, z ciasta drożdżowego smażone na patelni,wcale
        nie na głębokim tłuszczu, są ulubioną potrawą całej rodziny. Rok
        temu zrobiłam ciasto z 1 kg mąki i okazało się, że też było za mało.
        Ciasto na te pierogi to normalne ciasto z mąki, drożdży, masła,
        mleka i jajek (znalazłam przepis na knysze z cebulą i się sprawdza)a
        farsz to ugotowane grzyby rozdrobnione i wymieszane z podsmażoną
        cebulą doprawione solą i pieprzem.
        • szarsz Szczegóły!!! PLEASE :) 15.12.08, 18:19
          > Ciasto na te pierogi to normalne ciasto z mąki, drożdży, masła,
          > mleka i jajek

          zaczyn robisz normalny? A potem w jakich proporcjach resztę?

          > farsz to ugotowane grzyby rozdrobnione i wymieszane z podsmażoną
          > cebulą doprawione solą i pieprzem.

          Czyli jednak jest cebula? Tak jakoś nie byłam przekonana... Na maśle
          ją smażysz?
          A grzyby jakie? Suszone podgrzybki? Bez pieczarek?
          • Gość: Damysza Re: Szczegóły!!! PLEASE :) IP: *.silesia-region.pl 17.12.08, 12:11
            Na Wigilię mam zawsze grzyby mieszane podgrzybki i inne. Wcześniej
            je moczę i gotuję, aż będą miękkie. Potem, je dość drobno kroję.
            Cebulę pokrojoną (drobno, tak jak grzyby) smażę na oleju i dodaję
            rozdrobnione grzyby, chwilę smażę i doprawiam do smaku solą i
            pieprzem, tak raczej na ostro (ale to rzecz gustu). Nie piszę o
            proporcjach, bo robię to już parę lat i raczej na oko. Proporcja
            grzybów do cebuli to powiedzmy 3:2. Ciasto drożdżowe robię na
            drożdżach świeżych. Myślę, że można też użyć innych grzybów. Te
            pierogi robię tylko na Wigilię do zupy grzybowej. Ostatnio robiłam z
            1 kilograma mąki i też zabrakło.
        • szarsz Re: pierogi 15.12.08, 18:20
          Gość portalu: Damysza napisał(a):
          > z ciasta drożdżowego smażone na patelni,

          na czym? na maśle, na oleju?
          • 73gonia Re: pierogi 15.12.08, 19:37
            Nasze pączki - to rodzinna nazwa:)byly smazone na glebokim oleju,
            farsz to podgotowane grzyby przepuszczone przez maszynke do mielenia
            lub bardzo drobno posiekane plus sol i pieprz.Cebuli nie pamietam.
            Jak zostawalo ciasto a bylo za malo grzybow babcia dodawala drobno
            posiekane pieczarki.
          • Gość: Damysza Re: pierogi IP: *.silesia-region.pl 17.12.08, 11:58
            U mnie w domu smażyło się je zawsze na oleju i ja robię tak samo.
            Ale myślę, że można smażyć na oleju dodając masło. Trzeba uważać
            przy smażeniu, bo dość szybko nabierają pięknego złocistego koloru.
            Smaży się je w miarę szybko. Farsz przecież nie jest surowy. Ja
            przygotowuję je przed samą wieczerzą, bo świeże są najsmaczniejsze.
            Pozdrawiam
            • szarsz Re: pierogi 17.12.08, 13:33
              Dziękuję pięknie, będę próbować i mam nadzieję, że coś z tego
              wyjdzie :) I że trafię z proporcjami.

              pozdrawiam pół (bo ja w połowie spod Łowicza) krajankę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka