Dodaj do ulubionych

Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV

IP: *.chello.pl 03.01.09, 11:02
Witam,
jako zapalona kucharka- amatorka lubię sobie pooglądać kulinarne programy w
TV. Posiadam program kuchnia.tv oraz TVN Style.Uwielbiam programy Nigelli i
Jamiego Oliviera, całkiem fajny jest też Domowy Kucharz czy Julie Gotuje
(Kuchnia. tv).Niestety,nie trawię programów polskich.Moim zdaniem nie umywają
się do tych zagranicznych:prowadzący zazwyczaj sztywni,mało interesujący,nie
potrafią opowiadać o przepisach w sposób ciekawy,nie mają charyzmy i nudzą
widza.Potrawy- zazwyczaj przekombinowane i za trudne (zbyt pracochłonne i
drogie),by wykonać je w domu.Nie wspominając już o oprawie graficznej czy
sposobie realizacji zdjęć- polskie wykonanie jest tu po prostu przaśne i
kiepsko się to ogląda.
Dlaczego tak jest? A może tylko ja tak uważam?Czekam z ciekawością na Wasze
opinie.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 03.01.09, 11:12
      Bylo o tym tutaj wiele - ostatnio o zarzuconym chyba projekcie tvn
      style z takim panem Witkiem w czapce. Dostaje sie zreszta
      wszystkim - nikt tu nie omawial np kolejnego pomysly tvn - tego z
      urocza pogodynka i jej corka, ale golym okiem widac, ze nie warto,
      bo merytorycznie jest beznadziejny, tak w ogole to jest przydluga
      reklama pewnej firmy.

      Ja - od lat, a ostatnio to w ogole - mam slabosc do Okrasy. Ktory
      ma teraz fajna formule programu. Jezdzi po Polsce i prezentuje
      roznych zapalencow, ktorzy robia wlasne np wedliny albo chleby lub
      restauratorow, trzymajacych sie tradycyjnych receptur, a potem robi
      cos w studiu, co jest inspirowane ta podroza - bardziej odjechana
      wersje, z szacunkiem jednak dla tradycji. W dodatku wyluzowal przed
      kamera, jest o wiele bardziej autentyczny i ciekawszy niz kiedys.
      Imo ostatnia seria z jego udzialem prezentuje naprawde dobry poziom.
      • Gość: kwaśna śmietana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.chello.pl 03.01.09, 11:43
        Ostatnio na TVN Style pojawił się nowy, kroki program z Omeną Meensach i jej
        córką. Obie gotują proste potrawy na ekranie, czyli taki program rodzinny,
        integracja w kuchni. Czegoś tak nudnego dawno nie oglądałam. Odnoszę wrażenie,
        że coraz więcej programów TVN tworzy tylko po to, by lansować swoje gwiazdy.
        Z kolei nawet podobał mi się program pt. "Edmund nie lubi gotować". Wiem, ze
        było wiele zarzutów pod adresem prowadzącego, że mało śmieszny, grubiański,
        prymitywny i nie dba o higienę. Ale mi się właśnie podobał, bo był autentyczny,
        szczery i "na luzie". Taki bardziej w stylu J. Oliviera, który żywo gestykuluje,
        dużo i sympatycznie gada (sepleniąc przy okazji :))i nie zniechęca widza
        profesjonalną terminologią i skomplikowanymi przepisami.
        A Okrasa rzeczywiście jest ok- onegdaj robiłam z nim wywiad (jako dziennikarka).
        Nie zadziera nosa, jest przesympatyczny. Programu, o którym powyżej, nie
        widziałam, ale pomysł jest genialny.
        • bene_gesserit Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 03.01.09, 11:53
          No wlasnie o tym programie Omeny pisalam. Pogodynka z corka. Obie
          urocze, obie nie wiedza, co robia w kuchni, obie maja blade pojecie
          o higienie. A caly program tylko po to, zeby zareklamowac (wcale
          nie nachalnie, huhuhu) wyroby pewnej firmy. Kolejna skucha tvn
          style, niestety.

          A o panu Witku tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=86372737&v=2&s=0
          Ja tam nie odnioslam wrazenia, zeby byl autentyczny. Przeciwnie -
          staral sie udawac autentycznego, a w tv nie ma nic gorszego niz
          wymuszony luz. A receptury mial na poziomie takiego wlasnie pana
          Witka - zero blysku, zero inspiracji.

          Mi to sie marzy polski Rick Stein, ale to marzenie scietej glowy
          chyba.
          • bobralus Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 03.01.09, 12:14
            ja jestem absolutna fanka programu Anna Olson: sezon na świeżość. Wspaniałe,
            proste przepisy, ale jak dla mnie nowatorskie. Anna urzeka mnie swoja
            niewymuszona serdecznoscia (nie jest to mrozacy usmiech marty stewart, ktora
            nawet muppeta opieprzy, kiedy bedzie jej przeszkadzal w jej algorytmie wykonania
            ciastek) i nienachalnym profesjonalizmem. Normalnie mam slinotok jak to ogladam,
            rowniez ze wzgledu na wspaniale światło, prezentacje potraw oraz przyrody
            Kanady. Przyznam, ze ogladajac naprawde mnostwo programow kulinarnych, ten jest
            pierwszym, z ktorego przepisy postanowilam wykonac i odkrylam nowe, wspaniale
            smaki. Polskich programow nie trawie - pascal ze swoimi potrawami-potworkami jak
            dla mnie, omeny (koktajl mleczny z nutella, ktora w calosci malowniczo oblepila
            scianki miksera byl kuriozalny) i witka nie skomentuje. Przykaza - sztuczny i
            nieciekawy. Nowy program atelier smaku tez byl przedziwny. Kojarzy mi sie ze
            scena z "bruneta wieczorowa pora", gdzie w restauracji byl indyk a la flaczki,
            indyk a la schabowy itd. w pierwszym odcinku byly potrawy: kotlety sojowe a la
            ryba po grecku, kotlety sojowe a la sledz w zalewie itd. naprawde mozna bylo
            pokazac cos ciekwszego, a jedynie wspomniec o tym, ze istnieje mozliwosc takiego
            wykorzystania kotletow sojowych, ktore, moze zaskoczyloby to autorow programu,
            cala Polska odkryla juz w latach 90. Poza tym prowadzacy mimozowaci, brakuje im
            pary, prawie usnelam.
            bardzo lubie ogladac Olivera, wszystkie jego programy sa naprawde strzalem w
            dziesiatke, moglby tylko spasowac z pokazywaniem zony i dzieci i placzem przed
            kamera, ale juz sie chyba opamietal. Domowy kucharz razi mnie swoim infantylnym
            tonem wypowiedzi, srednio to znosze.
            • Gość: kwaśna śmietana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.chello.pl 03.01.09, 15:26
              No tak, "Domowy kucharz" rzeczywiście jest nieco infantylny... Do tego ostatnio
              zaliczył skuchę w tłumaczeniu: polentę, użytą jako zagęszczacz do zupy chowder,
              przetłumaczono jako mąka kukurydziana. Przecież to, do licha, nie to samo!
              Przykaza- on chyba gotuje w kuchni swojej restauracji, tak? A wygląda, jakby
              gotował w M3 cioci, w bloku z wielkiej płyty (bez urazy). Tak nieprofesjonalny
              sprzęt w profesjonalnym zakładzie gastronomicznym :/... i do tego ogólne
              wrażenie jakiegoś takiego... syfu z lekka...
              Olivier to showman, ale- moim zdaniem- przy okazji robi trochę dobrej roboty,
              podejmując np. różne kampanie społeczne. Mniejsza z tym, że to nabija mu
              oglądalność, ważne, że pozytywny efekt tez jest!
              Atelier smaku to jakaś porażka- wszystko takie wystylizowane, "propaganda
              zdrowia" taka, że ja od razu się zniechęcam, mimo że lubię kotlety sojowe i nie
              mam nic przeciwko warzywom. Ale program kulinarny to nie jest tylko ilustracja
              do czynności, wykonywanych na ekranie: "teraz podgrzewam oliwę... a teraz kroję
              cebulę... a teraz kroję paprykę..." NUDA!
              Oglądałam "Na słodko" A. Olson i jedyne, co mi nie pasuje, to... cena
              składników. Ale to raczej problem szerokości geograficznej, pod którą się żyje
              oraz zasobności portfela. Jak na mnie, niestety, w jej przepisach jest za dużo,
              na przykład, orzechów makadamia, na które mnie po prostu nie stać :(.
              Ach, jest jeszcze takie kuriozum, jak "Babeczki ...." (tu do wyboru, wigilijne,
              wielkanocne...). Dwie kobiety: seniorka rodu i młoda dziewczyna, gotują
              tradycyjne świąteczne polskie potrawy. Nawet to ciekawe, bo niektóre przepisy
              mogły już zostać zapomniane, ale znowu oglądać się tego nie da.
              Powiedziałby ktoś, że to tylko głupie programy o gotowaniu,a jednak zrobić dobry
              program tego typu wcale nie jest prosto!
              • klaryma Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 03.01.09, 16:28
                w polskich programach okropnie razi mnie ponadto taka maniera mowienia
                w liczbie mnogiej np. "a teraz bierzemy', "teraz posiekamy", nie moge
                tego strawic
    • Gość: miu Zgadzam sie! IP: *.fbx.proxad.net 03.01.09, 16:57
      Z polskich bardzo lubie Okrase, bo facet wie co robi, umie gotowac i
      jest soba.

      Jesli chodzi o Omene z TVN Style, to zastanawiam u kogo ma ona
      plecy, bo tego sie po prostu nie da ogladac. Antykuchnia,
      antygotowanie, parodia. Rozpacz po prostu. Lapie za pilota i
      zmieniam kanal.
    • ewajer Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 03.01.09, 17:25
      Ja też lubię oglądać programy kulinarne. Z polskich podobał mi się Makłowicz, czasem trafię na Okrasę ale rzadko. Natomiast część rodzimych programów to swoiste kurioza. Wspominane wcześniej babeczki wielkanocne, okropny program z Przykazą. Po obejrzeniu 2 odcinków atelier smaku mam wrażenie że wegetarianie żywią się tylko ciastami. Totalną porażką był dla mnie dietetyczny program na Kuchni TV, gdzie zamiast konkretnych porad dotyczących odżywiania, zaserwowano 2 trudne przepisy na przykład na koktajl i sałatkę.
      Ale lubiłam też "parę w kuchni", choć będący częstym gościem krytyk kulinarny przyprawiał mnie o mdłości.
      Ponieważ w programach kulinarnych nie szukam dokładnych przepisów tylko inspiracji to lubię Jamiego Oliwera, Nigelle, Domowego kucharza
    • Gość: aniakin Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.pp.htv.fi 03.01.09, 19:32
      Ja lubie ogladac przede wszystkim Bourdaina. Sam nie gotuje na ekranie, ale swietnie o jedzeniu opowiada, mam jego wszystkie ksiazki. Niektorych wrazliwych moze razic to, ze duzo pali (teraz ponoc juz nie) i pije podczas swoich kulinarnych podrozy. Nie potrafie wyobrazic sobie podobnego programu w wersji polskiej. ;)
      Polecam tez Tine Nordström z jej paskudnym akcentem ze Skåne oraz Kylie Kwong. Od polskich programow kulinarnych wieje nuda i przede wszystkim brakuje w nich zdolnych, wyrazistych osobowosci.
      • proz Zaproś szefa do domu 03.01.09, 21:26
        Na początku wydawało mi się, że to sztywniak, ale stopniowo zmieniłem zdanie.
        Choć może nie pasuje wizerunkowo do obrazu dobrego kucharza, program jest zbyt
        szablonowy, to jednak gotuje nieraz (podkreślam - nieraz) ciekawe dania, które
        można odtworzyć. Zaskakuje sposób podania, estetyczny i lekki, niepasujący do
        tego za dużego faceta.

        Ale najlepsza część to obserwowanie, jak głupie amerykańskie laski dowiadują
        się, że w ogóle można coś ugotować. One na śniadanie serwują musli, a na obiad
        cheesburgera... Po prostu tragedia.
      • nobullshit Aniakin? 04.01.09, 11:01
        Gość portalu: aniakin napisał(a):
        > Ja lubie ogladac przede wszystkim Bourdaina. Sam nie gotuje na ekranie, ale
        swietnie o jedzeniu opowiada, mam jego wszystkie ksiazki.

        Powieści też? Byłabym ciekawa czyjeś opinii. Przeczytałam "Kitchen confidential"
        i "A cook's tour", i jestem pod wrażeniem talentu Bourdaina. To nie jest
        "piszący kucharz", to pełnoprawny Pisarz. Ale nie wiem, czy jego powieści są
        równie dobre.
        • aniorek Re: Aniakin? 04.01.09, 18:22
          > Powieści też?

          Powiesci tez sa fajne, choc uwazam, ze Kitchen Confidential to jego zdecydowanie najlepsza publikacja (jedzenie restauracyjne juz nigdy nie bylo dla mnie takie samo! :D). Bardzo lubie jego poczucie humoru i lekkosc/zgrabnosc pisania, co jest widoczne rowniez w jego powiesciach (Gone Bamboo jest przesmieszne).
          • nobullshit Re: Aniakin? 05.01.09, 00:57
            Dziękuję za odpowiedź. Fajnie, że będzie co czytać, niefajnie, że znowu
            książkowy wydatek i płacenie za zagraniczną wysyłkę...
            • to_ja-titi Re: Aniakin? 19.01.09, 12:09
              A po co płacić za zagraniczną przesyłkę, kiedy można kupić na
              empik.com za trzydzieści kilka zeta i do tego jeszcze osobiście
              odebrać w... ę,ą, "salonie"?
              ps. Nie jestem marketingowcem emipku, jakby co;)
              • Gość: Nobullshit Re: Aniakin? IP: *.spray.net.pl 19.01.09, 12:26
                to_ja-titi napisała:
                > A po co płacić za zagraniczną przesyłkę, kiedy można kupić na
                > empik.com za trzydzieści kilka zeta i do tego jeszcze osobiście
                > odebrać w... ę,ą, "salonie"?
                Często z tej możliwości korzystam, ale w Empiku nie ma wszystkiego, zwłaszcza
                jeśli chodzio literaturę obcojęzyczną. Na szczęście odkryłam Abebooks i właśnie
                kupiłam "Gone Bamboo" za 5 dolarów z przesyłką.
                • to_ja-titi Re: Aniakin? 19.01.09, 20:02
                  O, to rzeczywiście zrobiłaś świetny interes! W empiku jest za jakieś
                  38 zł. Muszę zaprzyjaźnić się z Abebooks, dzięki za namiary:)
    • Gość: Nika Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.icpnet.pl 03.01.09, 20:17
      Gdy pierwszy raz zobaczyłam Omeenę to pomyślałam, że to będzie telewizyjna
      wersja "Kuchni pełnej cudów". Niestety... Tam były przepisy proste ale
      przynajmniej ładnie wyglądające jak np. myszki z twarogu, krokodyl z ogórka czy
      jajkowe regaty na liściach sałaty. A tu mamy jakiś burdel w kuchni. Nie pamięta
      się ich potraw tylko jak zabrudziły kuchnię.

      Pan Wite... o nim było dość.

      Faktycznie, pasuje mi tylko Okrasa z polskich programów.

      Oraz Makłowicz ale to chyba inna tv.
    • Gość: kwaśna śmietana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.chello.pl 04.01.09, 10:54
      Ja lubię "życiowe" programy kulinarne, dlatego przypadł mi do gustu "Domowy
      kucharz"- szczególnie wtedy, gdy podawał przepisy na wykorzystanie... resztek z
      poprzedniego obiadu (genialne kotleciki z ugotowanych ziemniaków z boczkiem).
      Ponad to nie trzyma się ściśle receptury i nieustannie zachęca do
      eksperymentowania na własną rękę,w moim odczuciu takie podejście jest bezcenne.
      Nie ma bowiem nic gorszego, niż początkujący kucharz rezygnujący z danego
      przepisu, bo nie ma np. szczypty gałki muszkatołowej, a przecież z powodzeniem
      może ją zastąpić czymś innym bądź nie dodawać w ogóle.
      To "Atelier smaku" mnie wkurza, bo chętnie poznałabym jakieś ciekawe przepisy
      wegetariańskie, a wychodzi na to, że wegetarianie jedzą tylko (wysoko
      przetworzone) kotlety sojowe, które nie są jakimś rarytasem w tej kuchni. Ponad
      to proponuję, by prowadzący nie czytali napisów z promptera/nie recytowali
      uprzednio wyuczonych formułek, wtedy będą bardziej "zjadliwi".
      Niestety, programy takich wielkich osobistości naszej kuchni, jak M. Kuronia czy
      R. Makłowicza, mnie nudzą. Kuroń miał program zbyt flegmatyczny i proponował
      dania stanowczo dla mnie za ciężkie i pracochłonne, a Makłowicz jest
      przekombinowany i pretensjonalny. Robi sobie "one man show", a nie o to chodzi w
      programach o gotowaniu.
      Bourdain to luzak, który z programu kulinarnego zrobił sobie sposób na życie-
      jeździ po całym świecie, pije, pali, a telewizja mu jeszcze za to wszystko
      płaci. Żyć, nie umierać, być może dlatego dobrze się to ogląda, bo on jest
      wyluzowany na maksa.
      Do zniesienia jest "Słodki drań"- program o deserach Jacka Sikory, choć czasem
      facet wydaje mi się zbyt... wydelikacony :).
      W "Parze w kuchni" występował Nowak, który pisze felietony kulinarne do Gazety
      Co Jest Grane. Ten z kolei jest nazbyt egzaltowany i gra nieustannie na wysokim
      C- przerost formy nad treścią.
      Jest jeszcze program "Szefowie kuchni", czyli krypto reklama sklepu Makro- dwóch
      antypatycznych kolesi na tle reklamy wyżej wymienionego gotuje jakieś tam
      esy-floresy nudząc przy tym niemiłosiernie. Program zrobiony tylko po to, by na
      jego końcu padło sakramentalne: "Wszystkie produkty użyte w programie można
      zakupić w..." wiadomym sklepie.
      A z zagranicznych lubię jeszcze bardzo programy Ainsley'a (ciemnoskóry szef
      kuchni). Facet jest wiecznie uśmiechnięty, nieustannie gada, wszędzie go pełno,
      lata po kuchni jak wariat, tańczy, podskakuje... W tym, co robi, jest pasja,
      którą łatwo się zarazić, a przepisy są proste, bezpretensjonalne i łatwe do
      wykonania w każdym domu.
      Bardzo lubię również "Bosonogą contessę"- świetnie opowiada o kuchni i widać, że
      jedzenie sprawia jej autentyczną przyjemność, niestety, często gotuje potrawy ze
      składników trudno dostępnych (o ile w ogóle) w Polsce i zdecydowanie zbyt drogich.
      Żeby jednak nie było tak słodko, stwierdzić muszę, że i zagraniczne programy
      kulinarne są czasem niewypałem. Dla mnie niestrawny jest Anthony W. Thompson
      (Sobota w kuchni, Anthony w Maroku) oraz Marco P. White ze swoją Piekielną
      Kuchnią (Gordonie Ramsayu, wróć!).
      • felinecaline Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 04.01.09, 11:12
        Z mojego punktu widzenia polecal na tv Silesia program Remigiusza
        Raczki (nie pamietam tytulu, bo przewaznie wlaczam sie gdzies pod
        "koniec srodka", ale napewno latwo znajdziecie na stronie :
        www.tvs.pl.
        Tradycyjna "przasna" slaska kuchnia i gwara bardzo profesjonalnego
        Pana RR, uroczy program, rewelacyjne przepisy.
        Z zagranicznych (dla "krajowych" widzo polecam niedzielna "cuisines
        des terroirs" dostepna na "arte, dzis o 11.35 a jeszcze bardziej
        program z francuskiej tf5 tez w niedziele o 12.05 "Les escapades
        de Petitrenaud" - prawdziwy majstersztyk lakomczucha - kuchnia
        francuskiej prowincji, specjalnosci regionalne, prezentacja
        koknretnych restauracyjek, bistro'tow, oberzy itympodobnych - un
        vrai régal!!!!
        • wanda-maria Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 05.01.09, 17:50
          Na TV5 w srody o godz. 9.o5 i w czwartki o godz.12.05 bardzo lubie
          ogladac " A LA DI STASIO " z francusko - jezycznej Kanady. Prowadzi
          go Wloszka, jest w stylu Nigelli. Polecam...
          Na france3 codzienne / oprocz srody, soboty i niedzieli / o
          godz.11.05 " Côté cuisine ", tez wart obejrzenia.
    • pablo303 Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 04.01.09, 21:51
      Mam bardzo podobne odczucia co do przepaści dzielącej zagraniczne programy
      kulinarne od tego co polskie serwuje nam w szczególności kuchnia tv. Moim
      zdaniem oprócz wymienionych kwestii, czyli ciekawego sposobu bycia, lub
      osobowości probelemem w polskich produkcjach jest strasznie byle jaka realizacja
      - tzn. ujęcia, zbliżenia, nagłośnienie, scenariusz, etc - wszystko niedorobione.
      Jeśli komuś się wydaje, że taki Jamie albo Nigela wychodzi przed kamerę i po
      prostu sobie gotuje to jest w wielkim błędzie, a z takiego założenia wychodzą
      pewnie realizatorzy polskich programów. Z innych poza tvnowskich prób podoba mi
      się Makłowicz, bo facet ma osobowośc, poza tym wybierają ciekawe lokalizacjie,
      co wpływa ożywczo.
      • Gość: kwaśna śmietana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.chello.pl 05.01.09, 09:20
        Pewnie masz rację, na takiego Oliviera, Lawson czy Ramsay'a z pewnością pracuje
        sztab ludzi (jak to w telewizji). Ale najpierw muszą mieć oni NAD KIM pracować.
        A u nas- w mojej ocenie- sami wyrobnicy, zero pasjonatów. Rodzimi kucharze
        sprawiają wrażenie, jakby gotowaniem tylko zarabiali na życie, a co poniektórzy
        zagraniczni zrobili z żywienia ludzi swego rodzaju filozofię życiową. Dlatego
        tak dobrze się ich słucha, bo to nie tylko suche "kroimy mięso, podsmażamy
        cebulę"... Mam również wrażenie, że polskie programy kulinarne ciepią na to
        samo, co nasz show business w ogóle- brak sił i środków (pieniędzy). Dlatego to
        wszystko takie mikre,niedorobione, bez pomysłu i polotu.
        • bobralus Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 05.01.09, 10:03
          jedyni znosni z polski byli kregliccy, nie zdarzaly sie im jakies fatalne wpadki
          higieniczno-wykonaniowe, pomysly mieli troche inne, ale smakowo do przyjecia, bo
          w wiekszosci polskich programow mamy to co juz znamy do bolu (patrz kuron) albo
          cos zupelnie nowego i dziwacznego (np ta mloda babeczka wigilijna robiaca
          saszlyki na z lososia i banana z czyms co mialo byc salsa verde na egzotyczna
          modle - jak dla mnie to jakis ponury zart). ale druga seria z panem nowakiem
          mowiacym arbitralnym glosem "to ci wyszlo" byla lekko zenujaca, bo pan nowak
          chyba zapomnial wyjsc z roli wielkiego recenzenta kulinarnego, za ktorego
          najwyrazniej sie uwaza. pozostali goscie byli w porzadku i nawet sie cieszylam,
          ze zastapili lekko zmanierowanego brata, ktorego glownym zartem byly smiechy z
          wegetarian.
    • Gość: Nika Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.icpnet.pl 05.01.09, 16:22
      Ktoś wspomniał o Makłowiczu...
      Lubię go za wygląd, gadkę i za serwowane potrawy.
      Ale właśnie wczoraj, w niedzielnym programie, po przeczytaniu tego wątku,
      zwróciłam na coś uwagę i teraz będzie mnie to drażnić:
      opisywanie czynności widocznych na ekranie. ;)
      "Teraz drobno siekam czosnek"
      pauza
      "Wrzucam na patelnię"
      pauza
      "Teraz kroimy jabłka"
      pauza
      "Jabłka dodajemy na patelnię"
      pauza
      "Otwieramy butelkę wina"
      pauza
      "Wlewamy na patelnię"
      pauza

      Można krócej, szybciej a w zaoszczędzonym czasie dołożyć coś ciekawego... Ale
      widać nie wszyscy mają w zanadrzu coś ciekawego. ;)
    • coralin Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 05.01.09, 17:47
      Mało oglądam tv. Najlepszą porą na ogladanie programów kulinarnych jest dla mnie
      niedzielne południe dlatego kojarzę z dawnych czasów Kuronia(do w początkach tvn
      jego program był nadawany właśnie wtedy, a ja jedziłam na obiadki do rodzinnego
      domu), Makłowicza(oglądałam w czasach wielkiego zapracowania kiedy właśnie
      budziłam sie w porze nadawania). Do nich mam sentyment.
      Okrasy jakos nigdy nie ogladałam, Pascala z raz- chyba nadawane są wtedy kiedy
      zajęta jestem czymś innym. Natknęłam sie na Omenę -pogodynkę i tego pana
      Witka(?)i niczym mnie nie zaciekawili. Bardzo lubie Nigelle(znów pewnie dlatego,
      ze to niedzielne południe), ponieważ jej program jest dla mnie inspiracją. Nie
      musze zapisywać skrzętnie przepisu, wystarczy mi pomysł. Ze 3 lata temu
      ogladałam na jakimś podróżniczym kanale programy o kuchniach Wschodu. Ciekawy
      prowadzący zainspirował mnie i uczę sie tajszczyzny:)
      Kiedyś tez natknęłam sie na programy o słodkościach prowadzone przez "pana w
      okularach";)(Polsat?), ale jako,że nie lubie słodkości nie ogladałam zbyt uważnie.
      • bene_gesserit Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 05.01.09, 18:08
        Brr, 'pan w okularach' z polsatowskiej 'Slodkiej kawiarenki' (czy
        jakos tak), sponsorowany przez Gellwe :)

        Facet mial dosc fajne przepisy, ale sam byl jedna z wiekszych
        katastrof telewizyjnych, jakie widzialam. Noi i ta formula:
        najpierw popisy sztywnego jak kij slodkiego wujcia, a potem rozmowa
        z 'gwiazda' nad slodyczem, tradycyjnie o Maryni.
        Na dodatek w drugiej serii polecono panu zachowywac sie wesolo i
        luzacko, co pan przekladal na praktyke w ten sposob, ze kucal za
        kuchenna wyspa i znienacka zza niej wyskakiwal z wesolym okrzykiem,
        albo zamiast podejsc normalnie drobil 'smiesznym' kroczkiem i inne
        w tym stylu. Oj, kwasno sie robilo, jak sie to ogladalo.
        • coralin Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 05.01.09, 18:20
          Czyli jednak trudno jest zrobic program kulinarny. Wymogi tv są takie, żeby to
          sie dobrze oglądalo(jeśli nie to po co 3485938657 ksiażek kucharskich?) Sam
          fajny, dobry przepis to nie wszystko. Barwna osobowośc to tez nie
          wszystko(szczególnie w przypadku osób, które juz cos niecoś wiedzą o kuchni).
          • bene_gesserit Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 05.01.09, 18:57
            Imo bardzo.
            Po pierwsze - osobowosc. W 'Masterchef' brytyjskim pod koniec
            pierwszej edycji uchylili rabka kulis tego, jak sie
            szuka 'medialnej osobowosci kulinarnej' - wymagania sa niebotyczne
            (od oczywistosci - wygladu i umiejetnosci po refleks, dowcip,
            sposob mowienia i tzw 'flow', umiejetnosc improwizacji, pomysl na
            siebie, stopien determinacji, wlasciwy rozmiar ego, polot etc etc).

            I w brytyjskich programach sprzedaje sie rozne typy (sangwiniczni
            Stein i Harriott, ekscentryczy Blumenthal, sztywna Delia, seksowna
            Nigella i Anjum, luzacki Jamie, zwariowane 'two fat ladies'
            i 'hairy bikers', licznych etnicznych kucharzy itd. A w polskiej
            telewizji? Coz, kiedy Pascal stal sie bardzo popularny inne stacje
            telewizyjne oglaszaly goraczkowe castingi na mlodych, ladnych
            mezczyzn - najlepiej z cudzoziemskim akcentem (wiem, bo kolega sie
            zalapal na dwa takie castingi - w dwoch stacjach :)))

            Chyba pokutuje u nas ciagle przasny duch tradycji programow
            kulinarnych z lat 80. - z nieruchoma kamera (jedna!), w nijakim,
            brzydkim wnetrzu, z pania/panem, ktory zaczynal rytualnie
            od 'bedziemy potrzebowac...' i tu podnoszac do kamery miseczki z
            kolejnymi skladnikami wymienial ich nazwy - jakby nikt w zyciu nie
            widzial masla, soli czy pieprzu :)

            Polskie programy cierpia poza tym na szereg innych grzechow. Ktos
            tu powyzej wymienil np to glupie 'bierzemy...', 'mieszamy...' - tez
            mnie to irytuje. Nade wszystko jednak wkurzajacy jest albo brak
            umiejetnosci/szwungu (jak u pana Witka, Omeny), osobowosci (jak np
            u pana Slodka Kawiarenka), pasji (jak niemal wszedzie). Co wkurza
            jeszcze bardziej, to nadobecnosc 'gwiazd', ktore zaprasza sie do
            programu, zeby na ekranie 'cos sie dzialo', jakby gotowanie nie
            bylo wystarczajaco zajmujace. I tak biedny Kuron gotowal z cycata
            gwiazda disco polo (rozmowa kompletnie sie nie kleila), Slodka
            Kawiarenka zapraszala jakies zapoznane gwiazdki, zeby rozmawiac o
            niczym i nabic tym ekranowy czas, nawet biedny Okrasa musial
            pilnowac roznej masci aktorow i piosenkarek, zeby sobie na planie
            nie obcieli paluchow albo nie spalili kotletow. Poza tym - ile razy
            ogladam polskie programy kulinarne, tyle razy mam wrazenie, ze
            realizuja i wymyslaja je ludzie, ktorzy nie maja bladego pojecia o
            gotowaniu. I to niestety widac.
            • Gość: kwaśna śmietana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.chello.pl 05.01.09, 20:45
              Ja też, nade wszystko, zwracam uwagę na mizerię warsztatową (jako niegdysiejszy
              dziennikarz, pracownik TVP). Rzeczywiście, sztampowe pomieszczenie (przed
              prowadzącym blat, z boku piekarnik, z tyłu jakieś obojętne tło lub ew. dalsza
              ściana kuchni), jedna, statyczna kamera, produkty w miseczkach, no i obowiązkowa
              infografika, na której po raz kolejny pojawiają się produkty oraz proporcje. Do
              tego nijaka muzyczka w tle, co by zamaskować czymś dziury między "a teraz
              bierzemy cebulkę" a "i kładziemy ją na patelnię".
              Świetny pomysł był w "Nagim szefie"- prowadzący gotuje, a prowadząca zza kadru
              rozmawia z kucharzem. A potem kosztuje potrawę. Wszystko w niezobowiązującej
              atmosferze, u kucharza w domu, pełen luz. Pascal, niestety, spartaczył całą
              sprawę, bo brak mu luzu Oliviera, nie potrafił również opowiedzieć żadnej
              ciekawej anegdotki. Prowadząca też zupełnie nijaka, ich rozmowy- zupełnie
              drewniana wymiana zdań. I to wszystko takie smętne... U Jamiego ciągle coś się
              działo, przychodzili przyjaciele, były jakieś imprezy... Być może w Polsce
              brakuje tej kultury jedzenia, które jest pretekstem, by zbliżyć do siebie ludzi,
              by się spotkać i pogadać...W Polsce tego się tak nie traktuje, przyjęcie zawsze
              musi być "na pokaz", mało kto gotuje przy gościach lub wręcz wciąga ich do
              zabawy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Może kiedy zaczniemy traktować gotowanie
              jako środek do celu, pojawi się i u nas prowadzący o erudycji Oliviera czy Lawson.
              • bene_gesserit Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 05.01.09, 20:53
                Swego czasu uczestniczylam w regularnych orgiach foodies -
                robilismy z grupka internacjonalistycznych znajomych spontaniczne
                zjazdy, podczas ktorych kazdy musial cos ugotowac. W porywach 6, a
                bywalo ze i 9 osob w kuchni, robiacych rozne rzeczy naraz -
                gadalismy, wymienialismy recepturami, pokazywalismy kuchenne
                triki :) Niestety, zaden Jamie z nas nie wyrosl :)
    • Gość: Dill Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.acn.waw.pl 05.01.09, 21:24
      To ja o swoim Mistrzu.
      Piekielna Kuchnia Marco Pierre'a White'a - Tvn Style
      Marze aby z takim człowiekiem popracować. Autorytet z charakterem.
      To co mówi do swoich współpracowników - motywujące, to jakich ludzi
      ma wśród swoich pracowników...zachwycające.
      Oglądam z wielkim zainteresowaniem. Małomówna osobowość.
      Lubie popatrzeć na Okrase - fantastycznie wypada w telewizji - moze
      dlatego że sie nie boi kamery, zna swój fach i zna ludzi dookoła.
      Gdy ktoś robi w telewizji coś w czym jest dobry - gotuje - zachowuje
      sie naturalnie. Gdy ktoś udaje że potrafi...wypada znacznie gorzej.

      • Gość: aniakin Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.pp.htv.fi 06.01.09, 13:27
        I jeszcze mi sie przypomnial Rob Rainford i jego program "License to grill". Facet jest totalnie wyluzowany i wydaje sie przesympatyczny, ma ciekawe pomysly i czesto eksperymentuje, no i griluje zawsze w pieknym ogrodzie i na tzw. "wypasionym" grillu - czlowiek od razu ma ochote znalezc sie na takiej imprezce u niego, z zimnym piwem w rece. :)

        www.foodtv.ca/ontv/titledetails.aspx?titleid=68771
    • bene_gesserit 'Mamusiu, moge sprobowac'? 17.01.09, 16:18
      Ratunku!

      Przed chwila widzialam program kulinarny Omeny Mensah - robila
      kotlety mielone kurczaczo-wieprzowe. Mieso mielilo i wyrabialo
      dziecko, ktore w pewnej chwili wyciagnelo ubabrana lapke z miski i
      spytalo sie, czy moze sprobowac. Mama bez mrugniecia okiem
      wyjasnila telewidzom, ze niektore dzieci lubia surowe mieso i
      zezwolila.

      Czy w tvn-ie nie slyszeli o salmonelli? Ratunku.
      • bobralus Re: 'Mamusiu, moge sprobowac'? 19.01.09, 10:39
        brak slow, szkolenie bhp w tvn chyba przeprowadzal witek. tam chyba uwazaja, ze
        dressingi z sokow spod surowego miesa i dzieci wsuwajace surowego kurczaka to norma.
        • Gość: Eia Re: 'Mamusiu, moge sprobowac'? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 13:24
          bobralus napisała:

          > brak slow, szkolenie bhp w tvn chyba przeprowadzal witek.

          dobre :) a od dziś by nie przeszło - weszły nowe przepisy, wymogi
          się zmieniły...
    • Gość: zadumana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 09:56
      Znalezienie osobowości telewizyjno-kulinarnej to bardzo trudna sprawa. Niedawno
      w telewizji pokazano półgodzinny film o jednej z Fat Ladies - tej nieżyjącej.
      Jej cały życiorys to ciąg nietypowych wydarzeń. Np. kiedy była młodą dziewczyną
      stanowiła niemal główną atrakcję licznych bali organizowanych wówczas w Berlnie.
      Brzydka, ale miała takie towarzyskie 'coś' co zjednywało jej ludzi. I do końca
      życia, poprzez pobyty w różnych krajach i w różnych kuchniach szlifowała
      elokwencję, wdzięk, brak tremy, obycie towarzyskie. Kiedy jako starsza pani
      znalazła się przed kamerą to wszystko zaprocentowało niesamowicie.
      Właśnie. Jak tu znaleźc kogoś kto nie jest gawędzierzem-nudziarzem? Jamie Oliver
      czy jego niemiecki naśladowca Tim Maelzer to ludzie mówiący w tempie
      kałasznikowa i równocześnie wykonujący różne czynności.
      To niby proste, ale spróbujcie pracowac rękami i do rzeczy mówic. Tu nie jest
      miejsce na wyuczoną rolę i wykuty tekst. Tu potrzebny jest taki niby lew
      salonowy, który potrafi cały czas do rzeczy gadac.
      Polskie programy mają to co w literaturze często określa się słowami: " i tu
      zapadła krępująca cisza...". Cóż. W tv jest to moment kiedy zaczyna się męczyc
      prowadzący program i telewidz.
      Istne nieszczęcie:)))

      • goos3001 Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 20.01.09, 01:06
        Uwielbiam Maelzera, bylam na Jego show w Manheim, ten facet jest niesamowity.
    • Gość: Alicja Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.n4u.airbites.pl 13.02.09, 12:43
      Nie mogę patrzeć na Thomsona bo ten jego brzuszek i zarost sprawiają wrażenie
      niechluja, więc odstręcza swoim wyglądem od jedzenia.
      Szefowie kuchni tragedia : jeden ma wąsy piastowskie drugi taki pedałkowaty i w
      kółko robią coś z mięsa. Wrażenie wizualne niemiłe.
      Nigella jest ok tylko tak troszkę głupkowato się podśmiechuje.
      Piotr z "Jak Piotr" przykazał nudzi już z tym gadaniem o swoim sexie z żoną,
      jakby miał piętnaście lat chwalił się że już zaliczył "pierwszy raz". Żenada.
      "Para w kuchni" ta pani ma zęby jak rekin i to powoduje, że już nie jestem
      głodna jak ją oglądam. Odruch wymiotny.
      Ramsay to moje bożyszcze-perfekcjonista aż do bólu.
      "Dwie puszyste damy" po prostu bomba.
      I jakoś nie lubię dzieciarni w kuchni zwłaszcza że nie nawykły do mycia rąk;).
      • Gość: kwaśna śmietana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.chello.pl 13.02.09, 13:58
        Ja dzieciarni w kuchni też nie lubię. Nudne to, raczej dla tych, którzy szukają
        pomysłu na zabawę z dziećmi, których ja nie posiadam :P.Ostatnio namiętnie
        oglądam programy A. Bourdaine'a i zachodzę w głowę, dlaczego u nas nie można
        takiego znaleźć. Kuchnia.tv emituje też bardzo dobry program pt. "Kuchnia jak
        życie". Nie ma prowadzącego, za to każdy odcinek to wizyta w prywatnym domu
        typowej dla danego kraju rodziny.Możemy zatem poobserwować leciwą staruszkę
        zagniatającą ciasto drożdżowe gdzieś w Chorwacji, młodą kobietę przygotowującą
        gulasz w Niemczech, czy mężczyznę grillującego prosiaka w Hiszpanii. Naprawdę,
        polecam!
        • bene_gesserit Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 13.02.09, 14:04
          Gość portalu: kwaśna śmietana napisał(a):

          > Ja dzieciarni w kuchni też nie lubię. Nudne to, raczej dla tych,
          którzy szukają
          > pomysłu na zabawę z dziećmi, których ja nie posiadam :P.Ostatnio
          namiętnie
          > oglądam programy A. Bourdaine'a i zachodzę w głowę, dlaczego u
          nas nie można
          > takiego znaleźć.

          Przeczytaj 'Kill grill' i bedziesz wiedziala. U nas byly kiepskie
          warunki do zdobycia tak barwnej biografii :)
          • Gość: sylwia Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.pul.tke.pl 13.02.09, 15:39
            ja za dzieciarnią również nie przepadam :)
            bardzo lubię Makłowicza,program "para w kuchni",zwłaszcza jeśli z A.Kręglicką
            jest taka ruda kobieta,Maryla(?).nie wiem kim ona jest ale ma bardzo subtelny i
            uspokajający sposób mówienia.dodatkowo od biedy mogłam obejrzeć "słodkiego
            drania" ale fanką nie jestem.
            Z zagranicznych ubóstwiam Nigelle.lubię też Jamie'ego oraz puszyste damy.
          • Gość: kwaśna śmietana Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.chello.pl 13.02.09, 19:20
            IMO, nie o biografię tu chodzi, ale o charyzmę. Bourdain to po prostu genialny
            facet z jajem i pewnie fajnie by się go słuchało niezależnie od tego, czy
            opowiadałby o gotowaniu, czy o obróbce skrawaniem ;). Nasi prowadzący po prostu
            przynudzają, nie potrafią gadać bez scenariusza i promptera, są jacyś tacy
            skrępowani, zaściankowi, zahukani... Albo- jak Przykaza- mają jakąś debilną
            manię wielkości, zupełnie niepopartą realnymi umiejętnościami. Wkurza mnie to.
            Jamie Olivier jest bezpretensjonalny, Nigella nie ma kompleksów, a Bourdain nie
            boi się powiedzieć czasem grubszego słowa. A nasi tylko: "Teraz siekam
            marchewkę... potem pokroję cebulę w kostkę..." Brrr...
            • Gość: miki Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.limes.com.pl 14.02.09, 08:40
              Jestem kulinarną maniaczką, a co za tym idzie,nałogowo oglądam
              wszystkie programy. Nie wdając się w szczegóły: polskie nie dogonią
              jeszcze długo tyh najlepszych zagranicznych, bo po pierwsze kasa, po
              drugie kasa, po trzecie kasa. Na wszystko trzeba pieniędzy: od
              autora scenariusza po kuchcika, co będzie cichcem obierał
              ziemniaki. "Nasi" to chyba myślą, że wystarczy kucharz i kamera, a
              ten kucharz po programie jeszcze kuchnię posprząta.
              • bene_gesserit Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 14.02.09, 11:47
                No nie wiem, nie wiem.
                Skadinad wiem, ze dla co najmniej jednej popularnej kulinarnej
                gwiazdy tv pracuja cisi wspolpracownicy, ktorzy mu pisza czesc
                przepisow, bo sam biedak nie nadaza.
      • bene_gesserit Miszcz kuchni 14.02.09, 11:54
        A mi sie przestala podobac jedna z moich ulubionych serii
        kulinarnych - Masterchef.
        Kiedys - przez pierwsze dwie edycje - to byl fajny, inspirujacy
        program, w ktorym normalni ludzie robili swietne rzeczy z
        normalnymi skladnikami. Teraz, podjudzani przez prowadzacych, nie
        schodza nizej przegrzebkow, dziczyzny, golebi i frutti di mare z
        najbardziej kosmicznego rodzaju, wszystko skąpane w oliwie
        truflowej, podane z fułagra i posypane platkami jadalnej
        chryzantemy oraz soli z Himalajow. Prowadzacy pieja z zachwytu, ja
        sie - ogladajac to - nudze. Bo o ile fajnie jest sobie popatrzec
        czasem na takie kulinarne fiku-miku, sercu mojemu blizsze sa rzeczy
        po proste, raczej jakosc i szlachetna prostota skladnikow niz ich
        wygorowana cena. Ech.
        • Gość: kwaśna śmietana Re: Miszcz kuchni IP: *.chello.pl 14.02.09, 16:39
          Dlatego właśnie nie przepadam za programem z udziałem M. P. White'a. On także
          wydziwia, aż zęby bolą. Pomijam, że w Polsce wiele składników jest po prostu
          niedostępnych, lub kosmicznie drogich, to nie wyobrażam sobie zabawy z rybą czy
          mięchem przez kilka godzin. Również lubię rzeczy proste, czasem lubię także
          "podkręcać" tradycyjne przepisy.
    • Gość: rekinek Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV IP: *.aster.pl 14.02.09, 17:01
      A ja lubię niektóre polskie programy kulinarne. Wspomniany Okrasa
      jest fajny i rzeczowy. Z ciekawością też oglądam Smaki Miasta na tvn
      warszawa, gdzie gotuje Krystian Zalejski. Gotuje ze smakiem i widać,
      że sprawia mu to przyjemność.
      Ostatnio przekonuję się do programu gdzie gotuje Ewa Wachowicz.
      Pozdrawiam
      • amikeo Re: Polskie i zagraniczne programy kulinarne w TV 14.02.09, 19:59
        Nr 1 zdecydowanie Nigella i jest to niestety program zagraniczny. Z
        naszych rodzimych... biorąc za miarę przepisy, z których
        skorzystałam to Pascal, ale to tak z duuuużą poprawką.
        Ja też myślę, że jest to kwestia finansowania programów, ale też
        swobody działania (ten program sponsoruje K... ten W... itd.). Nawet
        jeśli prowadzący jest dobrym kucharzem to te zbliżenia na marki
        których używa, których musi używać żeby w ogóle taki program miec w
        TV i prowadzić.
        Najostatniejsze z ostanich miejsc to Omena z córką, ale to już chyba
        się nareszcie skończyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka