IP: *.bredband.comhem.se 06.01.09, 17:03
Czy wierzycie w to,ze np.maka,ktora ma opakowanie z napisem "ekologiczna" jest
faktycznie ekologiczna?
Bo ja osobiscie uwazam,ze to oszustwo do kwadratu i wyrwanie klijentow wiecej
forsy z kieszeni.Przeciez to zboze na Marsie nie roslo.Poza tym ziemia
wszedzie jest zatruta przez tysiace samochodow,przeroznych wiatrow,ktore
przenosza pyl,bakterie itd.Mozna by wymieniac bez konca.Deszcz,ktory pada jest
kwasny i brudny.Wiec jak moze byc zboze czy warzywo ekologiczne?
Bardzo bym chciala Wasza opinie na ten temat.A moze ekologia polega na tym,ze
do ziemi ktos nie sypie nawozow i innych "przyspieszaczy"?Ale to juz nie
ekologia bym nazwala a raczej naturalnym rosnieciem danych produktow.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Ekologia 06.01.09, 17:08
      Sa stosowne certyfikaty i mozna o nie w sklepie poprosic itd. Jesli
      ci sie chce. I owszem - z tego, co pamietam, po kontrolach w
      tzw 'zdrowej zywnosci' okazywalo sie, ze 50-70% towaru to byla
      raczej 'zdrowa' zywnosc niz 'zdrowa zywnosc'.

      A jesli chodzi o ekologie i pomyslunek w kupowaniu, ostatnio
      zaskoczyl mnie widok malych, obranych marchewek w moim
      supermarkecie. Otoz byly one - marchewki (!!!!) importowane z USA.
      Gdybym wierzyla, ze to cos da, to bym urzadzila awanture. Ale nie
      sadze, aby kogokolwiek z kupujacych i kierujacych sklepem ruszal
      fakt, ze oto transportuje sie do naszego marchewczanego kraju
      marchewki przez pol swiata, zatruwajac niemozebnie i tak juz
      zatruty swiat.
      Wiec tylko sie popienilam w duchu i poszlam dalej, modlac sie, zeby
      ludzie dostrzegli, ze moga kupic polskie male obrane marchewki -
      takie, ktore samolotem latac nie musialy.
      • bobralus Re: Ekologia 06.01.09, 17:43
        na innej ziemi moze nie rosly, ale juz np. nie niemozliwie scisniete jedna obok drugiej muszac dzielic sie, jak sama zauwazylas, skromnymi zasobami ziemi - solami mineralnymi, witaminami itd. o ile kazde eko i bio zawsze wlacza u mnie lampke alarmowa, to wlasnie ten argument dietetyka naprawde mnie przekonal, zwlaszcza, ze jest to opinia poparta badaniami i faktycznie te eko produkty, ktore nie rosly na wysokowydajnych uprawach maja o wiele wiecej skladnikow odzywczych. poza tym nie chodzi tylko o nasza szanowna osobe, ale tez o to, ze wyprodukowanie takiego ekologicznego produktu odbywa sie w poszanowaniu dla srodowiska, zwierzat, pracowników, a to znacznie wiecej kosztuje, bo 1)ma sie mniej plonów z tego samego obszaru 2)analogicznie z miesem 3)zwierzeta trzeba chronic w bardziej kosztowny sposob niz faszerujac je antybiotykami 4)hodowla zwierzecia trwa dluzej, bo nie jest on na wszelkie sposoby pedzony, aby moc je ubic po kilku tygodniach, a nie miesiacach czy latach 5)koszt pozbycia sie zanieczyszczen jest wyzszy niz np. wylanie ich do rzeki 6)pracownik otrzymuje wieksze wynagrodzenie. te wszystkie argumenty przekonuja mnie, ze warto za taki produkt, o ile jest godzien zaufania, wart jest swojej ceny.
    • Gość: Gosc Re: Ekologia IP: *.bredband.comhem.se 06.01.09, 22:23
      Dobrze napisane: O ILE JEST GODZIEN ZAUFANIA.
      A moze odpowiesz? Komu dzis mozna zaufac.Naklejce na danym produkcie?Nie rob
      paranoi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka