Dodaj do ulubionych

Mięsożerni: Smacznego !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 09:41
Z aktualnego raportu NIK:

"Okazało się, że w blisko 60 proc. rzeźni łamie się przepisy o humanitarnym
uboju. Oprócz brudu i bałaganu stwierdzono niesprawne urządzenia do
przytrzymywania zwierząt. Jeśli zwierzę jest źle unieruchomione, to nie można
go dobrze ogłuszyć. Zwierzęta są źle głuszone także dlatego, że aparaty są
niesprawne, a ubojowcy nie przeszkoleni.

W efekcie wykrwawia się przytomne zwierzęta i jest duże ryzyko, że do
oprawiania trafia żywe zwierzę - jak to było w rzeźni w Żelistrzewie koło
Pucka, gdzie wrzucono żywą świnię do oparzarki. Właśnie trwa proces przeciw
rzeźnikom.

Poza tym powszechne jest zabijanie zwierząt w obecności innych, czekających
na rzeź.

W raporcie NIK są przykłady rzeźni łamiących przepisy. W Kcyni zwierzęta
czekające na ubój widzą zarzynane, wykrwawianie odbywa się na leżąco [wbrew
przepisom, bo krew za wolno schodzi i zwierzę może odzyskać przytomność],
ubój nienadzorowany przez weterynarza, mięso niebadane.

W Lubiewie zwierzęta widzą zarzynanie, a urządzenie do głuszenia nie ma
widocznej dla ubojowca sygnalizacji, że zwierzę dostało właściwą dawkę prądu.
W dodatku ubojowcy przykładają je w niewłaściwym miejscu. Nie umieją też
właściwie przeciąć tętnicy zwierzęcia.

W Tucznie zwierzęta zabija się w magazynie żywca. W Rożniatach pracownicy
nieprawidłowo przykładają urządzenie do ogłuszania i za krótko je trzymają.
Do wykrwawiania idą zwierzęta półprzytomne.

W Grochowiskach to samo: zwierzęta niedogłuszane, narzędzia do głuszenia bez
okresowej kontroli sprawności, ubojowiec nieprzeszkolony, legitymuje się
tylko świadectwem ze szkoły podstawowej.

NIK ujawniła też, że aż w 55 proc. rzeźni inspekcja weterynaryjna nie
wywiązała się ze swego obowiązku kontrolowania. Lekarze weterynarii, którym
inspekcja zleca kontrolę, nie pilnują uboju i nierzetelnie prowadzą
dokumentację. Do tego stopnia, że ok. 15 proc. zwierząt rzeźnych zabija się w
Polsce poza kontrolą.

Ta liczba wynika z porównania ewidencji zwierząt w sprawozdaniach inspekcji z
danymi GUS o ilości mięsa niepochodzącego z importu. W 2003 roku mięso z 4
mln 376 tys. zwierząt niezidentyfikowanych, a więc najprawdopodobniej
niezbadanych, trafiło na rynek.

W tym było ok. 400 tys. krów i cieląt niezbadanych m.in. na BSE i ok. 3 mln
świń niezbadanych na obecność pasożytów."
Obserwuj wątek
    • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.05, 10:02
      To chyba jest forum "Wegetarianizm",pomyliły ci się fora.
      Czy tu jest miejsce na opisywanie mniej przyjemnych aspektów funkcjonowania
      człowieka?Jest wiele takich rzeczy o których chciałoby się nie wiedzieć ale
      chyba to forum nie od tego.Chcesz,żeby ci opisać jakie cierpienia wiążą sie z
      produkcją pożywienia dla wegetarian?Nie wiem czy to celowe ale wygląda mi to
      ewidentnie na post prowokacyjny.Zanim komuś życzysz smacznego zastanów się czy
      tobie smakuje to co zjadasz.
      • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 11:28
        Kolego, przecież to są czyste, suche fakty. Przepraszam za zepsucie apetytu,
        ale ewentualne pretensje kieruj do NIK. Uważam post za tym forum za jak
        najbardziej uzasadniony, ponieważ wielu wegetarian nie je mięsa m.in. z powodów
        etycznych. A prócz kwestii niehumanitarnego uboju dochodzi w Polsce do masowego
        łamania obowiązującego prawa przy okazji produkcji mięsa i warto na ten aspekt
        zwrócić uwagę również mięsożernych, którzy z zasady negują etyczne pobudki
        wegetarian.
        • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 12:17
          Łamanie prawa podczas uboju nie jest żadnym argumentem na rzecz zaprzestania
          spożywania mięsa. Tak samo, jak nieprzestrzeganie przepisów dot. higieny w
          niektórych piekarniach nie rodzi wniosków odnośnie konieczności rozważenia
          rezygnacji ze spożywania pieczywa.
          Kiedyś dyskutowaliśmy tu o etycznych konsekwencjach wypalania traw i ściernisk
          przez rolników, bedącego przyczyną śmierci wielkiej liczby rozmaitych zwierząt.
          Odszukaj sobie ten temat, jeśli chcesz i zapoznaj się z wnioskami.
          • Gość: za Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:42
            I tu się mylisz. Przy uboju w ***większości*** rzeźni łamane jest prawo. Gdyby
            tak było z piekarniami, należałoby zacząć piec chleb samemu, co notabene wielu
            i tak czyni. Tobie zostanie natomiast już tylko zabijanie zwierząt własnymi
            rękami, ale to, zdaje się, wolisz zostawić "fachowcom" - a wiedząć, że ci
            działają w większości z naruszeniem prawa, jako konsument mięsa wspierasz ich.
            Jak słodko być nieświadomym.
            • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 13:17
              Gość portalu: za napisał(a):

              > I tu się mylisz. Przy uboju w ***większości*** rzeźni łamane jest prawo.

              Co z tego? To tylko powód do częstszych kontroli i wyciągania konsekwencji
              wobec osób łamiących prawo.

              > Gdyby tak było z piekarniami, należałoby zacząć piec chleb samemu, co
              > notabene wielu i tak czyni.

              Tak jest z piekarniami, bo prawo łamane jest powszechnie. Piekarnie nie są
              natomiast "na celowniku" animalsów, więc NIK do nich raczej nie zawita.

              > Tobie zostanie natomiast już tylko zabijanie zwierząt własnymi rękami

              Żaden problem.

              > ale to, zdaje się, wolisz zostawić "fachowcom"

              Ja łatwiej zabiję sobie zwierzę, niż Ty zrobisz sobie buty.

              > a wiedząć, że ci działają w większości z naruszeniem prawa, jako konsument
              > mięsa wspierasz ich.

              Tak samo, jak Ty wspierasz rolników wypalających trawy pod uprawę roślin, któe
              zjadasz.

              > Jak słodko być nieświadomym.

              To już sam musisz wiedzieć.
        • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:37
          Ja nie mówię że tak się nie dzieje.Tylko co z tego niby ma wynikać?
          >A prócz kwestii niehumanitarnego uboju dochodzi w Polsce do masowego
          łamania obowiązującego prawa przy okazji produkcji mięsa i warto na ten aspekt
          zwrócić uwagę również mięsożernych, którzy z zasady negują etyczne pobudki
          wegetarian.<
          O łamaniu prawa to nie ma co wspominać bo jak znam życie nie ma takiej krainy
          gdzie wszyscy przestrzegają wszystkie przepisy prawa.Dlaczego akurat ubój
          zwierząt miałby być wyjątkiem?
          Apetytu na mięso mi nie zepsułeś tak ja nie zepsuję ci apetytu na twoje
          potrawy choćbym nawypisywał tu historie o zabijanych masowo owadach,małych
          ssakach i innych zwierzętach ginących byś ty mógł się najeść.
          Ze względu na powyższe nie opowiadaj o etyce wegetariańskiej bo w niczyum nie
          jest lepsza od mojej.
    • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:35
      I znowu to samo, jałowa dyskusja :) Dla niektórych ludzi którzy jedzą mieso
      fakt, że zwierzęta są skazywane na niepotrzebne dodatkowe cierpienia i stresy
      przez nieudolność pracowników i brak poszanowania PODSTAWOWYCH PRZEPISÓW będzie
      powodem do zastanowienia się chociażby nad tym czy nie zaopatrywać się na
      wsi... U ludzi którzy chociaż w humanitarny sposób traktują zwierzęta przed
      ubojem... To smacznego jest nieco ironiczne, ale wiele ludzi pozostaje bez
      świadomości tego jak to naprawdę się odbywa, wiem to z rozmów z ludźmi z mojego
      otoczenia. Ja już gdzieś mówiłam że prawdopodobnie nie da się zamknąć
      wszystkich rzeźni i przekonać wszystkich ludzi do wegetarianizmu, ale choćby w
      imię prawomocnej ustawy o ochronie praw zwierząt zarówno ludzie którzy jedza
      jak ci którzy nie jedzą mięsa powinni zwrócić uwagę na takie raporty, być może
      to że nie są przestrzegane procedury dotyczące humanitaryzmu zabijania (chociaż
      te 2 słowa zawsze w jakiś sposób się wykluczają) to fakt że mięso nie jest
      badane powinien budzić niepokój wszystkich....
      • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:46
        Judith_Waw napisał(a):
        >ale wiele ludzi pozostaje bez
        > świadomości tego jak to naprawdę się odbywa, wiem to z rozmów z ludźmi z
        mojego
        >
        > otoczenia. Ja już gdzieś mówiłam że prawdopodobnie nie da się zamknąć
        > wszystkich rzeźni i przekonać wszystkich ludzi do wegetarianizmu,<
        Każdy ma taką świadomość jaką ma chęć do zdobywania wiedzy.Jeżeli twoi
        znajomi,myślę,że dorośli ludzie,nie wiedzą jak odbywa się ubój to znaczy że
        mają braki w edukacji.
        To,że nie da się wszystkich ludzi przekonać do wegetarianizmu nie wynika z siły
        twojego przekonywania lecz z potrzeb tych ludzi do zaspokojenia podstawowych
        potrzeb życiowych które będą zawsze przedkładane nad wszelkie ideologie.
        Pozdr.
        • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:00
          "Każdy ma taką świadomość jaką ma chęć do zdobywania wiedzy" - mówimy raczej o
          nieświadomości proporcjonalnej do ignorancji wiedzy. "Podstawowe potrzeby
          życiowe" są subiektywne, tzn. zmieniają się ze wzrostem świadomości. Mięsożerni
          to niestety w większości ignoranci z wyboru - wolą nie wiedzieć, co dzieje się
          w ubojniach, bo świadomość mogłaby im zepsuć smak golonki.
            • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:34
              Tak naprawdę to wszyscy są ignorantami, ludzie"Wszystkojedzący" którzy oburzają
              się np na zabicie węża w reality show (oczywiście wiem że nie każdy się oburzał
              ale też nie każdy wege zaprzecza że też przyczynia się do śmierci zwierząt) i
              wegetarianie którzy nie zawsze dostrzegają że nie jest to ostateczne
              rozwiązanie problemu który chcieliby żeby zniknął. Z tym że zabijanie zwierząt
              na mięso nie dla każdego jest problemem, dlatego nie da się tego wykluczyć.
              Tylko czemu nie można temu nadać jakiegoś w miarę humanitarnego wymiaru??
              • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 13:55
                Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                > Z tym że zabijanie zwierząt na mięso nie dla każdego jest problemem, dlatego
                > nie da się tego wykluczyć. Tylko czemu nie można temu nadać jakiegoś w miarę
                > humanitarnego wymiaru??

                A kto mówi, że nie można, czy że się nie powinno tego robić? Jeżeli znajdziesz
                gdzieś na forum taką wypowiedź, dostaniesz w nagrodę zniżkę na bilet do
                cyrku. :)

                  • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 16:52
                    Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                    > a gdzie ja napisałam że widziałam takie stwierdzenie?

                    Zapytałaś tak, jakby podobne stwierdzenie padło.

                    > Sens tej wypowiedzi z założenia miał być inny tzn że wyrażam nadzieję że może
                    > publikowanie takich raportów przyczyni się do działań mających na celu
                    > zwracanie większej uwagi co dzieje się w ubojniach.

                    W porządku. Również mam taką nadzieję. Jestem za tym, żeby się przyczyniło.

                    > do cyrku nie chadzam ;)

                    Ja też nie. Wolę nieco bardziej wysublimowaną rozrywkę. :-)
            • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 14:18
              Chyba jakieś uogólnienie dla usprawiedliwienia odporności na fakty.
              Przecież hodowla zwierząt niesie konieczność wielokrotnego zwiększenia
              produkcji polowej, na potrzeby produkcji paszy. Uprawa ziemi jest tak czy
              inaczej konieczna na potrzeby produkcji tak żywności ajk i paszy, więc nie ma
              sensu na ten temat dyskutować. Chyba że akurat Ty żywisz się wyłącznie
              dziczyzną (odradzam).
              • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 14:28
                Gość portalu: zak napisał(a):

                > Chyba jakieś uogólnienie dla usprawiedliwienia odporności na fakty.

                Nie na fakty, tylko ich ideologiczną interpretację.

                > Przecież hodowla zwierząt niesie konieczność wielokrotnego zwiększenia
                > produkcji polowej, na potrzeby produkcji paszy. Uprawa ziemi jest tak czy
                > inaczej konieczna na potrzeby produkcji tak żywności ajk i paszy, więc nie ma
                > sensu na ten temat dyskutować.

                Nie wielokrotnego, bo najwyżej dwukrotnego. Poza tym to w ogóle nie jest mój
                problem. Ja nie uważam zabijania zwierząt na pożywienie za nieetyczne, więc
                wszystko mi jedno - na polu czy w rzeźni. To wegetarianie mają
                nieprzezwyciężony problem z niespójnością swojej ideologii.
                • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 14:45
                  > nie uważam zabijania zwierząt na pożywienie za nieetyczne, więc wszystko mi
                  jedno - na polu czy w rzeźni.

                  I tu się zapętliłeś. Jeżeli Ci wszystko jedno, jak zwierzęta są zabijane w
                  rzeźni, to również Ci wszystko jedno, że łamane jest tam prawo mające chronić
                  również Ciebie - konsumenta. Czu chcesz czy nie, Twoje pożywienie "obdarzone"
                  jest dużym pradopodobieństwem skażenia i nie masz na to żadnego wpływu. Prędzej
                  ja sobie sam upiekę chleb, niż Ty własnoręcznie zabijesz królika.
                  • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 15:13
                    Gość portalu: zak napisał(a):

                    > I tu się zapętliłeś. Jeżeli Ci wszystko jedno, jak zwierzęta są zabijane w
                    > rzeźni, to również Ci wszystko jedno, że łamane jest tam prawo mające chronić
                    > również Ciebie - konsumenta. Czu chcesz czy nie, Twoje pożywienie "obdarzone"
                    > jest dużym pradopodobieństwem skażenia i nie masz na to żadnego wpływu.

                    Bzdura. W niczym się nie zapętliłem.
                    Wszystko mi jedno nie JAK, ale CZY zwierzęta są zabijane. Potrafisz sobie
                    przyswoić tę różnicę?

                    > Prędzej ja sobie sam upiekę chleb, niż Ty własnoręcznie zabijesz królika.

                    A dlaczego nie chcesz sobie własnoręcznie uszyć butów? Dlaczego wolisz zepchnąć
                    tę robotę na kogoś innego?
                    Zapewniam Cię, że prędzej ja zabiję sobie królika, niż Ty upieczesz sobie chleb.
                    Bierzemy zegarki do rąk i mierzymy czas?
          • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:37
            zak napisał(a):
            >Podstawowe potrzeby
            > życiowe" są subiektywne, tzn. zmieniają się ze wzrostem świadomości.<
            Chyba szykujesz jakąś rewolucję.Jaka mianowicie podstawowa potrzeba życiowa
            jest subiektywna?
            >Mięsożerni
            >
            > to niestety w większości ignoranci z wyboru - wolą nie wiedzieć, co dzieje
            się
            > w ubojniach, bo świadomość mogłaby im zepsuć smak golonki.<
            Wegetarianie również.Wolą nie wiedzieć co się dzieje na polach bo mogłoby to im
            zepsuć smak np.marchewki.
            • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:57
              > Jaka mianowicie podstawowa potrzeba życiowa jest subiektywna?

              Np. właśnie ta, o której napisałeś: jedzenie mięsa. Obiektywne jest jedynie, że
              człowiek musi jeść: dostarczyć określoną ilość kalorii, witamin i
              mikroelementów w formie określonej proporcji węglowodanów, tłuszczów i białek.
              Dla Ciebie i wielu innych, subiektywnie część z tego musi być mięsem. Dla mnie
              niegdyś też tak było, dopóki nie zdałem sobie sprawy, że mogę się lepiej
              odżywiać nie powodując przy tym zbędnych cierpień zwierząt. Jedzenie mięsa jest
              potrzebą subiektywną, a jedzenie (ogólnie) potrzebą obiektywną.
              Bez rewolucji :-) Pzdr zak
              • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 14:15
                To,że bez mięsa można żyć jest jasne,tylko z mojego subiektywnego punktu
                widzenia nie ma to sensu. Lepiej niż ja to nie możesz się odżywiać z tej
                przyczyny,że ja mogę jeść wszystko co ty,a ty nie możesz jeść tego co
                ja.Człowiek jest wszystkożerny i eliminacja jakiegoś składnika pokarmowego może
                dietę tylko zubożyć.O ograniczeniu cierpień to nie masz co marzyć,w miejsce
                zwierząt zabitych bym ja je zjadł trzeba zabić niepotrzebnie zwierzęta by nie
                zjadły twoich roślin i tak rozumując wegetarianizm bardziej przyczynia się do
                niepotrzebnej śmierci niż wszystkożerstwo.
                • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 14:27
                  No niestety pobrzmiewa mi to albo ignorancją albo zakłamaniem. Czy mięso bierze
                  się z powietrza ? Przecież musisz na polu wyprodukować wielokrotnie więcej
                  paszy niż byłoby konieczne w przypadku żywności roślinnej. Czy ja nie mogę jeść
                  mięsa ? Mogę tak samo jak Ty, tylko nie lubię i nie chcę.
                  Życie bez mięsa straci dla Ciebie sens ? Albo przesadzasz, albo jesteś doprawdy
                  godzien pożałowania.
                  Pzdr
                  • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 15:15
                    Ciągle ta sama demagogia.
                    >Przecież musisz na polu wyprodukować wielokrotnie więcej
                    > paszy niż byłoby konieczne w przypadku żywności roślinnej. <
                    Jakbym nie jadł mięsa to musiałbym zjadać więcej roślin.Zwierzęta hodowlane
                    zjadają głównie to czego Ty nie zjesz.
                    >Czy ja nie mogę jeść mięsa ? Mogę tak samo jak Ty, tylko nie lubię i nie chcę.<
                    Ze mną to samo,z tym że ja lubię i chcę. To jakie ograniczenia sobie narzucasz
                    jest Twoją sprawą lecz jak z każdym ograniczeniem bywa życie staje się uboższe.
                    >Życie bez mięsa straci dla Ciebie sens ?<
                    Nic takiego nie napisałem.Niejedzenie mięsa jest bez sensu moim subiektywnym
                    zdaniem.
                    >Albo przesadzasz, albo jesteś doprawdy godzien pożałowania.<
                    Nie zrozumiałeś tego co napisałem i czy z tego powodu jesteś godzien
                    pożałowania?
                    Pozdr Rycho

                    • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 16:25
                      > Jakbym nie jadł mięsa to musiałbym zjadać więcej roślin.Zwierzęta hodowlane
                      > zjadają głównie to czego Ty nie zjesz.
                      Przecież nawet inny mięsożerny misiu przyznaje, że trzeba obsiać "tylko" dwa
                      razy więcej pola na paszę, żeby wykarmić hodowlę. Czyżbyś podważał taki
                      autorytet?
                      Nie narzucam sobie też żadnych ograniczeń. Jeszcze przed rezygnacją z mięsa
                      poznałem mnóstwo innych zdrowszych i smaczniejszych produktów żywnościowych,
                      których wcześniej nie jadłem, co uczyniło moją kuchnię znacznie bogatszą.
                      Doprawdy nic w niej nie brakuje. Smacznego ! Pzdr zak
                      • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 16:47
                        Gość portalu: zak napisał(a):

                        > Przecież nawet inny mięsożerny misiu przyznaje, że trzeba obsiać "tylko" dwa
                        > razy więcej pola na paszę, żeby wykarmić hodowlę. Czyżbyś podważał taki
                        > autorytet?

                        Naciągasz fakty. Napisałem "NAJWYŻEJ dwukrotnie więcej". Nie prosiłeś o
                        rozwinięcie tematu, więc pominąłem wszelkie wyjaśnienia. Liczba ta wynika
                        wprost z szacunkowego zużycia paszy na jednostkę otrzymanej produkcji mięsa i
                        udziału mięsa w diecie statystycznego konsumenta, bez uwzględniania np. wypasu
                        zwierząt na pastwiskach czy karmienia odpadami po produkcji żywności dla ludzi.
                  • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 20:22
                    A gdyby tak wegetarianin przyznał rację mówiąc "tak przyczyniam się do śmierci
                    zwierząt, tych które giną podczas upraw tego co zjadam" (chyba że faktycznie
                    ktoś jest w stanie wyżywić się przez cały rok z "ogródka" w którym zwierzęta by
                    nie ginęły) to czy jego ideologiczne podejście np "staram się ograniczać
                    cierpienia zwierząt poprzez niejedzenie mięsa" byłoby hipoktyzją? czy w ogóle
                    da się jakoś wyeliminowac zabijanie zwierząt przy wypalaniu pól itd?
                    • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.05, 21:11
                      Judith_Waw napisał(a):
                      > to czy jego ideologiczne podejście np "staram się ograniczać
                      cierpienia zwierząt poprzez niejedzenie mięsa" byłoby hipoktyzją?<
                      Takiej postawy samej w sobie nie nazwałbym hipokryzją.
                      Hipokryzją stanie się wtedy gdy zostanie przeciwstawiona postawie człowieka
                      jedzącego mięso i nazywanego z tego powodu mordercą.
                      >czy w ogóle da się jakoś wyeliminowac zabijanie zwierząt przy wypalaniu pól
                      itd?<
                      Nie da się.
                      • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 10:00
                        zak napisał(a):
                        >Czemu ciągle mówimy o "wypalaniu pól"? To jakiś mit, pól się dzisiaj nie wypala
                        < .
                        Wypala się czy nie to nie jest istotą rzeczy.Chodzi o całość czynności
                        związanych z produkcją żywności począwszy od orki a skończywszy na
                        przechowywaniu.Na każdym etapie dokonuje się masowe celowe zabijanie zwierząt
                        potocznie zwanych szkodnikami (szkodnik,jak to fajnie usprawiedliwia,co?) oraz
                        odbywa się zabijanie przypadkowe tylko dlatego że akurat te zwierzęta żyją tam
                        gdzie my chcemy hodować rośliny.Czy to nam się podoba czy nie ,mamy konkurentów
                        do talerza i musimy ich eliminować jeżeli chcemy przetrwać.Dotyczy to w równym
                        stopniu każdego człowieka bez wyjątku bez względu na to czy je mięso czy nie.
                        • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 13:01
                          Trzeba było od razu pisać, że chodzi Ci o wypalanie łąk, a nie pól. W
                          rolnictwie łąki służą do bezpośredniego wypasu zwierząt hodowlanych oraz do
                          produkcji siana dla karmienia owych. Ludzie nie żywią się trawą ani sianem -
                          nawet wegetarianie też nie, chociaż niektórym mięsożernym tak się wydaje.

                          Wniosek prosty, że przyczyną podpaleń traw i łąk jest produkcja mięsa dla
                          mięsożernych. Znalazłeś jeszcze jeden argument za wegetarianizmem !
                          Gratuluję :-)
                            • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 13:16
                              Uniżenie przepraszam szanownego właściciela tego forum. Na chwilę zapomniałem,
                              że kto inny ma tu patent na wymądrzanie się...
                              Ośmielę się mimo wszystko dorzucić informację, że ściernisk w praktyce nie
                              wypala się. Co innego z łąkami, ale o tym już mówiliśmy. Dodam jeszcze, że na
                              łąki i pastwiska przeznacza się z reguły tereny, które nie nadają się na pola.
                              • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.02.05, 13:27
                                Gość portalu: zak napisał(a):

                                > Ośmielę się mimo wszystko dorzucić informację, że ściernisk w praktyce nie
                                > wypala się. Co innego z łąkami, ale o tym już mówiliśmy. Dodam jeszcze, że na
                                > łąki i pastwiska przeznacza się z reguły tereny, które nie nadają się na pola.

                                W tekście, który przywołałem, napisane jest expressis verbis o wypalaniu
                                ściernisk. To, że nie byłeś tego świadkiem, jest bez znaczenia. Ja nigdy nie
                                byłem świadkiem kopulacji słoni, a jednak nie śmiałbym z tego powodu zaprzeczać
                                komuś, kto by twierdził, że kopulują.
                                • zakk1 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 31.03.05, 12:53
                                  Pooglądaj telewizję, poczytaj gazety - wszędzie o wypalaniu TRAW !
                                  Czyli hodowla bydła jeszcze i tym przyczynia się do niepotrzebnej śmierci
                                  gryzoni.
                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2628985.html
                                  • misiu-1 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 31.03.05, 13:12
                                    ROTFL
                                    Czterech kolegów zrobiło sobie grilla, a potem zapragnęli kariery kowbojów i
                                    umyslili wypasać stada krów na starej strzelnicy wojskowej. Tylko trawy trzeba
                                    było wypalić.
                                    Bardzo bolało, jak się stuknąłeś w główkę?

                                    • zakk1 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 01.04.05, 10:28
                                      Czy Ty mieszkasz w Polsce, czy na księżycu ?
                                      Jeżeli w Polsce, to posłuchaj wiadomości albo poczytaj gazety. Może Ci się
                                      rozjaśni w głowie, chyba żeś ją tak mocno stłukł tarzając się co trochę po
                                      podłodze, że już tam nic nowego nie wejdzie. WYPALAJĄ TRAWĘ.
                                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2630578.html
                                      miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,2630705.html
                                      • misiu-1 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 01.04.05, 11:37
                                        Co za ciemnota. Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz!
                                        W tym samym tekście, do którego linka podaje, stoi jak byk:
                                        "Rolnicy wypalają trawy, bo święcie wierzą, że w ten sposób użyźniają glebę, a
                                        przez to lepiej przygotowują ją POD UPRAWĘ."
                                        Pokazać takiemu sadzę w kominie, a będzie szedł w zaparte, że biała.
                                        Do pustej głowy nie przychodzi, że "wypalanie traw" jest utartym związkiem
                                        frazeologicznym opisującym zjawisko we wszelkich jego odmianach.

                                          • misiu-1 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 01.04.05, 14:44
                                            Biedactwo z rozmiękczonym mózgiem najwyraźniej nie pojmuje prostego faktu, że
                                            rolnicy wypalają zarówno pozostałości po łąkach, ścierniska po sprzęcie zboża,
                                            jak i ziemie leżące odłogiem, aby w prosty i tani dla siebie sposób przygotować
                                            je pod uprawy, (m.in. na chlebek dla wegusiów). Zupełnie nieistotne jest przy
                                            tym, w jaki sposób użytkowana była ziemia przed wypaleniem. Istotny jest sposób
                                            jej wykorzystania PO wypaleniu, bo daje informację W JAKIM CELU została
                                            wypalona. Gdyby rolnik nie miał zamiaru jej wykorzystywać, nie wypalałby jej w
                                            ogóle, niezależnie od tego, co było na niej wcześniej.
                                            Daj sobie lepiej spokój z problemem wypalania traw, zakk1. To zagadnienie
                                            najwyraźniej Cię przerasta.
                                  • kappaa Re: Mięsożerni: Smacznego ! 02.04.05, 11:35
                                    Człowieku, czyś Ty na głowę upadł? Co wypalanie traw ma wspólnego z hodowlą?
                                    Jaki byłby cel wpuszczenia zwierząt na wypalone pole? Trawy wypala się, bo
                                    ludzie wierzą, że użyniają glebę dla UPRAW!
                                    • slawekopty Re: Mięsożerni: Smacznego ! 02.04.05, 14:34
                                      kappaa napisał:

                                      > Człowieku, czyś Ty na głowę upadł? Co wypalanie traw ma wspólnego z hodowlą?
                                      > Jaki byłby cel wpuszczenia zwierząt na wypalone pole? Trawy wypala się, bo
                                      > ludzie wierzą, że użyniają glebę dla UPRAW!


                                      He he w tym konkretnym przypadku pewnie chodziło o to że rozpalono grila i
                                      podpalono przy okazji suche trawy , a jak wiadomo na grilu to zwykle jakieś
                                      mięsko się przygotowuje ;))))))))))) a mięsko trzeba wyhodować.



                                      Slawek
                            • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 13:28
                              W odróżnieniu od łąki, ściernisko nie wydaje mi się siedliskiem zwierząt,
                              choćby dlatego, że jest zjawiskiem krótkotrwałym w skali roku. I bynajmniej nie
                              wymaga wypalania, aby je zaorać i ponownie obsiać. A wypalenie łąki to
                              oczywiste zbędne morderstwo, jak już wcześniej wykazał misiu. Nawet produkcją
                              paszy na mięso dla misia nie można tego usprawiedliwić.
                                    • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:43
                                      Kolego, ale Ty mi wtykasz w usta jakobym zgadzał się wypalanie ściernisk, przez
                                      sam fakt, że jestem wegetarianinem. Otóż na wypadek, gdybyś nie zrozumiał tego,
                                      co napisałem wcześniej: wypalanie ściernisk nie jest potrzebne do żadnych upraw
                                      polowych i absolutnie go nie popieram, niezależnie od faktu, jak rzadko czy
                                      często to się zdarza w praktyce.
                                      Dla mojej własnej edukacji ucieszę się, jeżeli rozwiniesz temat eksterminacji
                                      zwierząt przy oraniu ściernisk.
                                      • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.02.05, 16:04
                                        Gość portalu: zak napisał(a):

                                        > Kolego, ale Ty mi wtykasz w usta jakobym zgadzał się wypalanie ściernisk,
                                        > przez sam fakt, że jestem wegetarianinem.

                                        Podobnie jak Ty wtykasz mi w usta, jakobym zgadzał się na wrzucanie żywych świń
                                        do wrzątku przez sam fakt jedzenia mięsa. Dlatego właśnie przytoczyłem ten
                                        przykład, żebyś cos pojął. Z przykrością konstatuję, że nadaremnie.

                                        > Otóż na wypadek, gdybyś nie zrozumiał tego,
                                        > co napisałem wcześniej: wypalanie ściernisk nie jest potrzebne do żadnych
                                        > upraw polowych i absolutnie go nie popieram, niezależnie od faktu, jak rzadko
                                        > czy często to się zdarza w praktyce.

                                        Podobnie gotowanie żywych świń nie jest niezbędne dla pozyskania mięsa i ja
                                        tego nie popieram bez względu na to, jak rzadko czy jak często ma to miejsce w
                                        praktyce. Teraz kumasz?

                                        > Dla mojej własnej edukacji ucieszę się, jeżeli rozwiniesz temat eksterminacji
                                        > zwierząt przy oraniu ściernisk.

                                        Był już nieraz podejmowany.

                                        • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 16:25
                                          A to już co innego, bo:
                                          1. Jedząc mięso zwiększasz areał upraw i powodujesz rolniczą eksploatację łąk.
                                          2. Świnie dla Ciebie zabijane są w ***większości*** z naruszeniem prawa -
                                          dowiedzione przez kontrole, a znaczny odsetek mięsa w handlu jest nieprzebadany
                                          na choroby i pasożyty, czyli niebezpieczny. Żeby sytuacja z uprawą pól była tak
                                          analogiczna jak byś chciał, to musiałbyś przedłożyć odpowiednie statystyki.
                                          Podaj np. jaki odsetek pól jest wypalanych. Powinno to być widoczne np. na
                                          zdjęciach satelitarnych.
                                          3. Proszę wklej mi materiał o szkodliwości orki. Tak po prostu bezinteresownie,
                                          bo widzę, że jesteś w temacie zorientowany.
                                          • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.02.05, 16:54
                                            Gość portalu: zak napisał(a):

                                            > A to już co innego

                                            Nie, to dokładnie to samo.

                                            > 1. Jedząc mięso zwiększasz areał upraw i powodujesz rolniczą eksploatację łąk.

                                            Nie zwiększam. Gdybym jadł coraz więcej, to pewnie bym zwiększał. Jem cały czas
                                            mniej więcej tyle samo.

                                            > 2. Świnie dla Ciebie zabijane są w ***większości*** z naruszeniem prawa -
                                            > dowiedzione przez kontrole, a znaczny odsetek mięsa w handlu jest
                                            > nieprzebadany na choroby i pasożyty, czyli niebezpieczny. Żeby sytuacja z
                                            > uprawą pól była tak analogiczna jak byś chciał, to musiałbyś przedłożyć
                                            > odpowiednie statystyki.
                                            > Podaj np. jaki odsetek pól jest wypalanych. Powinno to być widoczne np. na
                                            > zdjęciach satelitarnych.

                                            Sytuacja jest analogiczna bez żadnej statystyki. Zjawisko wypalania traw nie
                                            jest incydentalne, a nagminne. Jeżeli uważasz, że osoby jadające mięso są
                                            moralnie odpowiedzialne za sprzeczny z prawem, niehumanitarny ubój zwierząt, Ty
                                            też jesteś moralnie odpowiedzialny za zniszczenia dokonywane podczas wypalania
                                            pól.

                                            > 3. Proszę wklej mi materiał o szkodliwości orki. Tak po prostu
                                            > bezinteresownie, bo widzę, że jesteś w temacie zorientowany.

                                            Tu masz odpowiedni materiał:
                                            starzaki.eu.org/~atomus/bart
                                            • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:34
                                              Widzę mądralo, że nawet guglem nie potrafisz się posłużyć. A może się nic nie
                                              znalazło? W linki typu ~misiu z zasady nie klikam, bo mi komputer mówi, że
                                              treści z tak niskim IQ nie wyświetla. Swoją drogą bezinteresowność zmierzona w
                                              skali ujemnej. Jeszcze raz i może uda Ci się trafić do Księgi Guinnessa! Próbuj
                                              w każdym razie!
                                              Statystyk też nie lubisz, bo pewnie Ci się kojarzą z wiedzą.
                                              Smakuj dalej golonkę z włośniem przynajmniej w co trzecią niedzielę (średnio) i
                                              delektuj się faktem, że jeżeli czegoś nie wiesz, to google sam za Ciebie
                                              znajdzie.
                  • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 14:44
                    Jaka zbyt daleka? Trzymamy się cały czas obiektywnych i subiektywnych potrzeb
                    człowieka. Usiłujesz udowodnić, że subiektywne potrzeby są "gorsze" i można, a
                    nawet należy z nich rezygnować dla przypodobania się jakiejś ideologicznie
                    motywowanej grupie. Ja twierdzę, że to nieprawda. Potrzeby subiektywne są
                    również bardzo ważne. Jeżeli twierdzisz inaczej, to w ogóle nie powinieneś tu
                    pisać, ponieważ potrzeba posiadania komputera i upubliczniania swoich poglądów
                    na forum jest absolutnie subiektywna.

                          • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.02.05, 16:40
                            Gość portalu: zak napisał(a):

                            > Chyba nie zauważyłeś, że jesteś na forum.

                            Mylisz się. Nie zapominam o tym nawet na chwilę.

                            > OK, tylko Twoje oceny mają znaczenie.

                            Nie. Znaczenie ma spójność i konsekwencja wyrażanych poglądów, a te podlegają
                            weryfikacji czytelników forum. Dlatego Twoje oceny nie mają znaczenia, jeśli są
                            sprzeczne z logiką lub niekonsekwentne.

                            > Smacznego!

                            Dziękuję i wzajemnie.
                            • Gość: onlyTHElonely Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 10:20
                              jako dziecko jeździłem do dziadków na wieś , obok był też PGR widziałem tam
                              takie rzeczy...takie morze krwi, taki bezmiar cierpienia zwierząt, głupoty
                              ludzi ...że nie mogłem, po czymś takim nie zostać wegetarianinem...
                              to samo dzieje się na fermach kurzych lub kaczych.
                              fermy zwierząt futerkowych, gdzie męczy sie stada dzikich zwierząt TYLKO po
                              to,zeby jakaś paniusia miała ładną czapę na zimę....
                              DLATEGO NIE CHCĘ MIEC NIC WSPÓLNEGO Z TĄ MACHINĄ i DLATEGO WIĘKSZOŚĆ Z NAS
                              ZOSTAJE WEGE...drodzy MISIKOWIE,RYSKOWIE itp. ...
                              nawet, jeśli odbywa się to kosztem naszego zdrowia....ale do tego potrzebna
                              jest odrobina wrazliwości, której WAM brakuje....
                              I nie idzie tu o samo zabijanie zwierząt...gdybym umierał z głodu, pewnie sam
                              bym upolował jakiegoś zająca... chodzi o możliwość wyboru...
                              niezgody na okrucieństwo i głupotę...Idąc do sklepu po kolejną porcje kiełbasy
                              zgadzacie się na takie traktowanie zwierząt...ja wiem, wyda wam się to
                              naiwne..ale czy znacie lepszy sposób walki?
                              Nie ma popytu- nie ma podaży....
                                  • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.02.05, 13:20
                                    Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                                    > wraz z wzrostem produkcji mięsa wzrasta zapadalność na choroby
                                    > cywilizacyjne... pandemia chorób sercowo naczyniowych to w końcu tego wynik,
                                    > więc to czy jest to takie korzystne nie jest do końca pewne...

                                    Podstawowym błędem logicznym, jaki tu czynisz, jest automatyczne zakładanie
                                    związków przyczynowo-skutkowych między towarzyszącymi sobie zjawiskami, jeśli
                                    pasują Ci do wyznawanej ideologii. W ostatnich latach w Polsce nastąpił
                                    jednoczesny spadek zachorowalności na choroby serca i wzrost liczby samochodów.
                                    Czy to znaczy, że jazda samochodem jest korzystna dla serca?
                                    • luna333 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 10.02.05, 13:36
                                      ale jednocześnie osoby które cierpią na nadciśnienie i choroby układu krążenia,
                                      wysoki cholesterol jak również wrzody żołądka w zaleceniach lekarskich odnośnie
                                      żywienia mają eliminację z posiłków produktów mięsnych szczególnie tych
                                      smażonych, tłustych etc.
                                      • Gość: slawek Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 13:51
                                        luna333 napisała:

                                        > ale jednocześnie osoby które cierpią na nadciśnienie i choroby układu
                                        krążenia,
                                        >
                                        > wysoki cholesterol jak również wrzody żołądka w zaleceniach lekarskich
                                        odnośnie
                                        >
                                        > żywienia mają eliminację z posiłków produktów mięsnych szczególnie tych
                                        > smażonych, tłustych etc.



                                        i do końca znacznie skróconego zycia krązą jak cienie między lodówką a łóżkiem
                                        często w nocy podczas snu potrafią zjesć zamrożoną pizze ;(


                                        Slawek
                                      • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.02.05, 14:00
                                        luna333 napisała:

                                        > ale jednocześnie osoby które cierpią na nadciśnienie i choroby układu
                                        > krążenia, wysoki cholesterol jak również wrzody żołądka w zaleceniach
                                        > lekarskich odnośnie żywienia mają eliminację z posiłków produktów mięsnych
                                        > szczególnie tych smażonych, tłustych etc.

                                        Eliminują i dalej chorują. Medycyna często bywa propagatorką
                                        zdezaktualizowanych stereotypów. Na przykład dopiero niedawno okazało się, że
                                        owrzodzenia żołądka powodowane są przez bakterie - helicobacter pylori. Bardzo
                                        powoli i od niedawna przebija się też pogląd, że obwinianie spożycia
                                        cholesterolu o powodowanie miażdżycy naczyń jest pozbawione podstaw. Miażdżycę
                                        powoduje bowiem cholesterol produkowany przez organizm na miejscu, z nadmiaru
                                        węglowodanów, a nie wprowadzany z pożywieniem.
                                        Przywykliśmy uważać się za ludzi cywilizowanych, kierujących się wiedzą, a
                                        poziom naszej medycyny znajdować jako wysoki. Podobnie myśleli ci, którzy
                                        zalecali puszczanie krwi w przypadkach całego wachlarza najrozmaitszych
                                        schorzeń.
                                    • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 13:53
                                      no zawsze wydawało mi się że głównym czynnikiem kształtujacym powstawanie
                                      chorób układu krążenia (np miażdżyca) jest występowaniu lipidów i liprotein we
                                      krwi... a one są chyba zwiazane np z wielonasyconymi kwasami tłuszczowymi? no a
                                      poza tym w latach 1960-1986 kiedy nastąpił spadek spożycia mięsa nastąpiło też
                                      zmniejszenie zapadalności na choroby serca... Nie wiem odnoszę wrażenie że
                                      negujesz wszystko co powiem o związku nadmiernego spożycia tłuszczów
                                      zwierzęcych z chorobami krążenia ze względu na to że jestem wege i mi "ta
                                      ideologia pasuje" a no pasuje. Ale moim zdaniem wegetarianizm jest jednym ze
                                      sposobów zapobiegania tym chorobom, a wzrastające spożycie mięsa niekoniecznie
                                      musi służyć zmiekszeniu zapadalnośći na te choroby (zaraz się zamotam). Jednym
                                      słowem nie próbuję dowieść że mięso jest BE w ogóle i że każdy kto je je
                                      niechybnie umrze na zawał ( w końcu zalecany jest tzw śródziemnomorski model
                                      żywienia który mięsa nie wyklucza całkowicie) tylko to że mięso jest jedną z
                                      przyczyn podnoszenia ryzyka wystąpienia tych chorób.... Proszę Cię Misiu jeśli
                                      podchodzisz do mnie jak do fanatyczki to zmień opinię bo nią NIE JESTEM...
                                      • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 14:02
                                        Judith_Waw napisał(a):
                                        >Nie wiem odnoszę wrażenie że
                                        negujesz wszystko co powiem o związku nadmiernego spożycia tłuszczów
                                        zwierzęcych z chorobami krążenia ze względu na to że jestem wege <
                                        Jak ktoś nadmiernie spożywa tłuszcz zwierzęcy to sam sobie winien.Jedzenie
                                        mięsa nie oznacza jednak,że tego tłuszczu zjada się w nadmiarze jak też wśród
                                        wegetarian są też ludzie mający nadmiar tłuszczu mimo,że mięsa nie jedzą.
                                        • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 14:29
                                          no bo np mogą spożywać potrawy smażone (np kotleciki sojowe) na olejach które
                                          pod wpływem ciepła wytwarzają niekorzystne frakcje kwasów tłuszczowych... nie
                                          twierdzę że to nieprawda

                                          > Jak ktoś nadmiernie spożywa tłuszcz zwierzęcy to sam sobie winien
                                          ano winien, i sporo jest ludzi którzy "są sobie winni"

                                          .Jedzenie
                                          > mięsa nie oznacza jednak,że tego tłuszczu zjada się w nadmiarze

                                          dlatego napisałam że nie każdy kto je mięso umrze na zawał czy z powodu chorób
                                          które nadmierne spożywanie mięsa MOŻE powodować. WIadomo że sa modele
                                          żywieniowe w których uwzględniona jest taka obróbka mięsa która nie pozwala na
                                          nadmierne wchłanianie tłuszczu np z patelni itd

                                          wychodzi więc znowu na to że niezależnie od tego czy jest się wege czy nie wege
                                          trzeba patrzeć w talerz z rozsądkiem i wiedzieć co się je ;)
                                      • Gość: slawek Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 14:04
                                        Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                                        > no zawsze wydawało mi się że głównym czynnikiem kształtujacym powstawanie
                                        > chorób układu krążenia (np miażdżyca) jest występowaniu lipidów i liprotein
                                        we
                                        > krwi... a one są chyba zwiazane np z wielonasyconymi kwasami tłuszczowymi?

                                        posrednio są związane , cholesterol zamykający swiatło tętnic jest produkowany
                                        na miejscu przez komórki tychze tętnic , produkowany jest z glukozy
                                        przetwarzanej w cyklu pentozowym na trójglicerydy i dalej cholesterol ,
                                        jednoczesne zażeranie się cukrami i tłuszczami sprawia że tłuszcze są spalane a
                                        cukry właśnie wypierane z szlaku glikolizy i zasilają cykle pentoz.


                                        Slawek
                                          • Gość: slawek Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 15:02
                                            Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                                            > sprawdziłam, za jedną z ważniejszych przyczyn powstawania miażdżycy uważa sie
                                            > tzw "stres oksydacyjny" (tłuszcze nasycone szczególnie podczas smażenia
                                            > wytwarzają rodniki oksydacyjne). Zaleca się spożywanie flawonoidów wit C i E,
                                            > zmianę struktury spożywania tłuszczy ( z podstawy diety powinny zniknąć
                                            > tłuszcze nasycone)


                                            Może lepiej dobrze posprawdzaj , to co piszesz dotyczy tłuszczy
                                            WIELONIENASYCONYCH w których występują tak zwane wiązania podwójne , takie
                                            tłuszcze to głównie tłuszcze roślinne , podczas obróbki termicznej następuję
                                            pękanie wiązań podwójnych i w to miejsce dostaje się tlen wytwarzając szkodliwe
                                            związki , poza tym tłuszcze WIELONIENASYCONE w naszym organiżmie podczas
                                            trawienia są substratem do produkcji trujących związków takich jak aldechyd
                                            malonowy oraz gazów ( technicznych ) jak metan, pentan, etan


                                            Slawek
                                            • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 16:06
                                              przecież wielonienasycone kwasy tłuszczowe zmniejszają poziom cholesrolu i są
                                              zalecane ... Nie wiem czy sie mylę czy nie ale u mnie stoi w kserówkach z
                                              materiałów z wykładów że nienasycone kwasy tłuszczowe wydzielają rodniki
                                              oksydacyjne podczas smażenia. hmm wsumie to jutro mam egzamin jak dostanę
                                              wyniki to powiem Ci czy była to pomyłka w druku :)
                                              • Gość: slawek Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 18:28
                                                Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                                                > przecież wielonienasycone kwasy tłuszczowe zmniejszają poziom cholesrolu i są
                                                > zalecane ...

                                                widzisz nie rozumiesz zaleceń mowa jest o tak zwanych omega3 i omega6 są to
                                                NNKT czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe , takie których organizm
                                                człowieka nie potrafi syntetyzowac i muszą być dostarczane w pożywieniu ale w
                                                niewielkiej ilości

                                                Nie wiem czy sie mylę czy nie ale u mnie stoi w kserówkach z
                                                > materiałów z wykładów że nienasycone kwasy tłuszczowe wydzielają rodniki
                                                > oksydacyjne podczas smażenia. hmm wsumie to jutro mam egzamin jak dostanę
                                                > wyniki to powiem Ci czy była to pomyłka w druku :)

                                                teraz pomyłki nie ma , piszesz o nienasyconych, wcześniej pisałaś o kwasach
                                                wielonasyconych (prawdopodobnie literówka) czyli głównie zwierzęcych takie w
                                                których łańcuchach nie ma podwójnych wiązań węgla.


                                                Slawek
                                      • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.02.05, 17:36
                                        Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                                        > no zawsze wydawało mi się że głównym czynnikiem kształtujacym powstawanie
                                        > chorób układu krążenia (np miażdżyca) jest występowaniu lipidów i liprotein
                                        > we krwi... a one są chyba zwiazane np z wielonasyconymi kwasami tłuszczowymi?

                                        O tym pisałem już wcześniej. Sławek też coś wspomniał.

                                        > no a poza tym w latach 1960-1986 kiedy nastąpił spadek spożycia mięsa
                                        > nastąpiło też zmniejszenie zapadalności na choroby serca...

                                        Czego dotyczą te dane? W Polsce, w latach 1960-86 sytuacja wyglądała
                                        nastepująco: do roku 1975 nastepował systematyczny wzrost spożycia mięsa od
                                        47kg w 1960r do 74kg w 1975r (rocznie na osobę). W dwóch następnych latach
                                        spożycie spadło do 72kg, po czym znów rosło do 77kg w 1980r. Potem, ze względu
                                        na wiadomą sytuację społ.-polityczną, nastąpiło gwałtowne załamanie do 60kg w
                                        1981. Taki poziom utrzymywał się do 1984r, po czym znowu spożycie zaczęło
                                        rosnąć, by w 1991r osiągnąć 78kg.
                                        Polska jest ogólnie bardzo złym materiałem do badań korelacji statystycznych
                                        pomiedzy chorobami serca a odżywianiem. Zbyt wielką rolę odgrywają przemiany
                                        społeczne i polityczne, skutkujące m.in. istotnymi zmianami jakości życia,
                                        m.in. dostępności do opieki zdrowotnej, podwyższonym poziomem stresu itp.
                                        Lepsze do tego są kraje stabilne, m.in. USA, gdzie na przykład nastąpił
                                        katastrofalny wzrost zachorowalności na choroby serca mimo utrzymywania się
                                        spożycia produktów zwierzęcych praktycznie na tym samym poziomie przez
                                        kilkadziesiąt lat.
                                        Nie ma więc nawet czysto statystycznej korelacji między spożyciem mięsa a
                                        zachorowalnością na choroby serca, a co tu dopiero mówić o związku przyczynowo-
                                        skutkowym.

                                        > Nie wiem odnoszę wrażenie że negujesz wszystko co powiem o związku
                                        > nadmiernego spożycia tłuszczów zwierzęcych z chorobami krążenia ze względu na
                                        > to że jestem wege i mi "ta ideologia pasuje" a no pasuje.

                                        Wrażenie Cię myli. Neguję wszystko to (i tylko to), co według moich informacji
                                        nie ma pokrycia w faktach.

                                        > Ale moim zdaniem wegetarianizm jest jednym ze sposobów zapobiegania tym
                                        > chorobom

                                        To stereotyp, w który wegetarianie chętnie wierzą, choć nie znajduje on
                                        potwierdzenia w materiale dowodowym.

                                        > a wzrastające spożycie mięsa niekoniecznie musi służyć zmiekszeniu
                                        > zapadalnośći na te choroby (zaraz się zamotam).

                                        Niekoniecznie. Tak samo, jak zmniejszające się spożycie mięsa.

                                        > Jednym słowem nie próbuję dowieść że mięso jest BE w ogóle i że każdy kto je
                                        > je niechybnie umrze na zawał ( w końcu zalecany jest tzw śródziemnomorski
                                        > model żywienia który mięsa nie wyklucza całkowicie) tylko to że mięso jest
                                        > jedną z przyczyn podnoszenia ryzyka wystąpienia tych chorób....

                                        Ale właśnie co do tego nie ma zgody. Mięso nie podnosi ryzyka, o którym
                                        piszesz. To ryzyko jest związane ogólnie z nadmiernym spożyciem KAŻDEGO z
                                        produktów. Są w tym produkty szczególnie niebezpieczne, jak np. słodycze, biała
                                        mąka czy margaryny (kwasy tłuszczowe typu trans). Mięso do nich nie należy.
                                        Jest ono demonizowane w wyniku powszechnego ulegania stereotypom.

                                        > Proszę Cię Misiu jeśli podchodzisz do mnie jak do fanatyczki to zmień opinię
                                        > bo nią NIE JESTEM...

                                        Na razie podchodzę do Ciebie jako do osoby odrobinę niedoinformowanej. To
                                        wszystko. Fanatyzm na tym forum wygląda inaczej. Na szczęście ostatnio jest w
                                        odwrocie.
                                  • Gość: slawek Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 13:48
                                    no ale wraz z
                                    > wzrostem produkcji mięsa wzrasta zapadalność na choroby cywilizacyjne...
                                    > pandemia chorób sercowo naczyniowych to w końcu tego wynik, więc to czy jest
                                    to
                                    >
                                    > takie korzystne nie jest do końca pewne...


                                    wraz ze wzrostem spożycia mięsa wzrasta także spożycie produktów roślinnych ,
                                    to normalne że efektem końcowym jest zapasienie na smierć i wszelakie choroby
                                    zwane cywilizacyjnymi ;)


                                    Slawek
                                      • motylanoga2 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 10.02.05, 19:32
                                        Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                                        > nie wszystko co tu wymienię ma związek z jedzeniem mięsa...
                                        >
                                        > np
                                        > cukrzyca
                                        > nowotwory
                                        > choroba niedokrwienna serca
                                        > nadciśnienie
                                        > choroba wrzodowa
                                        > osteoporoza (?) nie jestem tego pewna

                                        wymienilas wiele chorob, (tzw. cywilizacyjnych, co jest pewnego rodzaju
                                        naduzyciem, po prostu ludzie _OD ZAWSZE na te choroby chorowali, jednak postep
                                        medyczny i postep cywilizacyjny spowodowal, ze wraz z wydluzeniem sie dlugosci
                                        zycia, te choroby staly sie wazniejsza przyczyna smierci czy zlej jakosci
                                        zdrowia - dawniej zabijaly choroby, ktore dzis leczymy paroma zastrzykami)

                                        ale jak juz tak ladnie je wymienilas, to wskaz _KTORE_ sa skutkiem jedzenia
                                        miesa.
                                      • motylanoga2 Re: Mięsożerni: Smacznego ! 10.02.05, 19:29
                                        Gość portalu: Judith_Waw napisał(a):

                                        > czy jeśli powiem że w czasach "kartkowych" wraz ze spadkiem spożycia mięsa
                                        > spadła zachorowalność na niektóre choroby cyw związane z jego nadmiernym
                                        > spożyciem (co miałam na myśli) będzie ok?

                                        1. ktore choroby sa zwiazanie _tylko_ z nadmiernym spozyciem miesa.
                                        2. podaj weryfikowalne i _obiektywne_ zrodlo danych, na podstawie ktorych
                                        wymyslasz takie brednie.

                                        BTW: dlugosc zycia Polakow wzrosla.

                                        www.stat.gov.pl
                                        • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 19:47
                                          jeśli chcecie mi coś udowodnić to wystarczy że to powiecie, bo (olaboga)nie
                                          chcę być traktowana jak (brak odpowiedniego słowa) ktoś kogo ciągnie sie za
                                          język tylko po to żeby na koniec udowodnić mu że w gruncie rzeczy jest
                                          idiotą... chciałabym też dodac że jeśli nigdzie nie napisałam że mięso jest
                                          JEDYNĄ przyczyną tych chorób to znaczy że tak nie uważam... nie bywam często na
                                          forach na których dyskusja wymaga tak dokładnego stosowania wszelkich "tylko"
                                          żaden" "jedynie" itd żeby umieć od razu wyrazić swój pogląd tak żeby wszyscy
                                          mnie zrozumieli. doskonale wiem że w diecie zalecanej przy miażdżycy zaleca
                                          się też obniżenie spożywania np serów żółtych topionych śmietany potraw
                                          smażonych (ogółem) czy choćby i spożycie alkoholu... Poza tym gdzieś tam
                                          napisałam że nieważna czy ditea mięsna czy niemięsna w talerz trzeba sobie
                                          patrzeć i kontrolować to co się je... No i nie twierdzę że jestem w 100%
                                          doinformowana, ale na pewno chodź NIE TYLKO mięso przyczynia się do
                                          zachorowania np na miażdżycę... Nie jestem tutaj po to żeby szerzyć fanatyzm
                                          ale również po to żeby się doinformować (w miłej atmosferze "nie wzajemnego
                                          łapania za słówka")
                                          • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 19:52
                                            > patrzeć i kontrolować to co się je... No i nie twierdzę że jestem w 100%
                                            > doinformowana, ale na pewno chodź NIE TYLKO mięso przyczynia się do

                                            miało być: No i nie twierdzę że jestem w 100%
                                            > doinformowana, ale na pewno chodź NIE TYLKO to jednak mięso przyczynia się
                                            do powstawania tych chorób...

                                            no i faktem jest że istnieje jakieś przekonanie ze wegetarianie po prostu
                                            bardziej przykładają wagę do tego co jedzą (niejako "muszą" bo taka dieta
                                            wymaga większej troski) i dlatego często (choć nie zawsze) są zdrowsi. Nie
                                            weryfikuję tutaj stanu zdrowia ludzi wszystojedzących ogółem tylko mówię jak
                                            się mawia...
                              • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.02.05, 22:58
                                Gość portalu: onlyTHElonely napisał(a):

                                > jako dziecko jeździłem do dziadków na wieś , obok był też PGR widziałem tam
                                > takie rzeczy...takie morze krwi, taki bezmiar cierpienia zwierząt, głupoty
                                > ludzi ...że nie mogłem, po czymś takim nie zostać wegetarianinem...

                                Szkoda, że nie mogłeś pooglądać sobie filmów na Animal Planet czy National
                                Geografic. Dzieci, które wiedzę o naturze zwierząt czerpie z kreskówek o Myszce
                                Miki, Psie Huckleberry czy Króliku Bugsie, w zetknięciu z rzeczywistością
                                narażone są na taką właśnie traumę. Dzieci wiejskie, mające na co dzień kontakt
                                z naturą, nie przeżywają podobnych dylematów. Wiedzą, że taki już jest porządek
                                w przyrodzie.

                                > gdzie męczy sie stada dzikich zwierząt TYLKO po to,zeby jakaś paniusia miała
                                > ładną czapę na zimę....

                                Gdybyś wiedział, ile zwierząt ginie TYLKO po to, żeby jakiś weguś mógł
                                wypisywać swoje dyrdymały na forum. Paniusię czapka przynajmniej ochroni przed
                                chłodem.

                                > DLATEGO NIE CHCĘ MIEC NIC WSPÓLNEGO Z TĄ MACHINĄ i DLATEGO WIĘKSZOŚĆ Z NAS
                                > ZOSTAJE WEGE...drodzy MISIKOWIE,RYSKOWIE itp. ...
                                > nawet, jeśli odbywa się to kosztem naszego zdrowia....ale do tego potrzebna
                                > jest odrobina wrazliwości, której WAM brakuje....

                                My mamy normalną wrażliwość. Wy jesteście za to przewrażliwieni. Niestety,
                                czegoś w rodzaju pasty Sensodyne jeszcze na to nie wymyślono. Zresztą dziwnie
                                wybiórcza jest ta Wasza wrażliwość. Nie obejmuje jakoś bezlitośnie i okrutnie
                                tępionych gryzoni. Czym to wytłumaczyć?

                                > I nie idzie tu o samo zabijanie zwierząt...gdybym umierał z głodu, pewnie sam
                                > bym upolował jakiegoś zająca... chodzi o możliwość wyboru...
                                > niezgody na okrucieństwo i głupotę...

                                Tu Cię rozumiem. W końcu niezgoda na głupotę jest podstawowym motorem naszej tu
                                działalności.

                                > Idąc do sklepu po kolejną porcje kiełbasy zgadzacie się na takie traktowanie
                                > zwierząt...

                                Zgadzamy się na zabijanie zwierząt, bo jest to całkowicie naturalny sposób
                                zdobywania pożywienia, którego potrzebujemy.

                                > ja wiem, wyda wam się to naiwne..ale czy znacie lepszy sposób walki?
                                > Nie ma popytu- nie ma podaży....

                                Jeżeli Ci to w czymś pomoże, dobry człowieku, to sobie wierz w swój wpływ na
                                podaż mięsa. Statystyki go nie potwierdzają.

                                • Gość: zak Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 09:56
                                  > Nie obejmuje jakoś bezlitośnie i okrutnie tępionych gryzoni. Czym to
                                  wytłumaczyć?

                                  Opieraniem się na mitach. Nikt nie tępi myszy ani szczurów na polu czy na łące,
                                  czyli w ich naturalnym środowisku. Mają tam swoich naturalnych przeciwników.
                                  Nikt nie niszczy szczurom nor w lasach. Bobry są pod ochroną. Wiewiórki są
                                  wręcz naszymi ulubieńcami. Myszki, szczurki, chomiki, świnki morskie, fretki,
                                  króliki itd. są hołubione w domach. Zające są faktycznie bezmyślnie tępione,
                                  ale tylko przez tych debili myśliwych.
                                  Jeżeli chodzi o spichrze i spiżarnie, to buduje się je dziś tak, że gryzonie
                                  tam nie mogą się dostać. Dopóki mieszkałem w blokowisku, administracja czasem
                                  truła gryzonie - bez sensu, bo one i tak były mądrzejsze, a później wystarczyła
                                  kocia rodzina, żeby znikły szczury. Niemniej jednak do mojego domu dziś żaden
                                  gryzoń się nie dostanie, a kotów w okolicy jest dość na tyle, że szczura
                                  widziałem tylko raz, w leśnym kanale. Nie wykluczam, że jest ich w okolicy
                                  więcej, ale są płochliwe i naprawdę nie ma z nimi problemów.

                                  > My mamy normalną wrażliwość.
                                  Według własnych standardów.

                                  > Zgadzamy się na zabijanie zwierząt, bo jest to całkowicie naturalny sposób
                                  > zdobywania pożywienia, którego potrzebujemy.
                                  Dla Was naturalny - dla nas nie. Wy subiektywnie potrzebujecie - my nie
                                  potrzebujemy.
                                  • emka_waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! 11.02.05, 11:44
                                    Nikt nie tępi myszy ani szczurów na polu czy na łące,
                                    >
                                    > czyli w ich naturalnym środowisku.

                                    Pole uprawne jest w takim samym stopniu "środowiskiem naturalnym" dla gryzoni
                                    jak rzeźnia dla świń, uświadom to sobie. I tu, i tu, zabija je się z pełną
                                    świadomością tego czynu i celowo.
                                          • Gość: Rycho Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.05, 12:00
                                            Weż na Google wpisz hasło "mysz polna",zobacz gdzie występuje i zastanów się
                                            czy jest możliwe zaorać,obsiać i zebrać zboże bez powodowania śmierci tych
                                            zwierząt na terenie ich własnego domu?Zabite zwierzęta są albo zjadane
                                            bezpośrednio(unieś głowę do góry i zobacz ile ptaków tylko czeka na posiłek)
                                            albo zaorywane i też zjadane przez larwy owadów lub rozkładane przez bakterie.
                                            >Padlinożercy wsuwają padlinę w sposób niezwracający uwagi człowieka dopóki
                                            > równowaga w przyrodzie nie jest zakłócona. <
                                            Padlinożercy wsuwają padlinę to fakt,widoczne bardziej to by było gdyby
                                            przestali to robić.
                                            >Przy "masowej eksterminacji gryzoni
                                            > na polach" niemożliwe byłoby jednak nie zauważyć padliny, pomimo aktywności
                                            > padlinożerców. <
                                            Części uda się uciec,część zabijesz.Ilośćiowo zawsze jednak to będzie bardzo
                                            dużo.
                                            Zostaje jeszcze cały problem z owadami dla których rolnictwo jest
                                            prawdziwym "obozem śmierci".Czy owady mają mniejsze prawa od ssaków?
                                            Czy zastanawiasz się nad tym zjadając np. placki ziemniaczane.
                                            Nie piszę tego po to by Ci życzyć smacznego tak jak to zrobił założyciel wątku
                                            w stosunku do mięsożernych tylko by każdy sam zastanowił się nad tym co je i
                                            zostawił dylematy moralne dla siebie a nie wytykał innym braku wrażliwości.
                                            • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 18:51
                                              Gość portalu: Rycho napisał(a):
                                              Nie piszę tego po to by Ci życzyć smacznego tak jak to zrobił założyciel wątku
                                              > w stosunku do mięsożernych tylko by każdy sam zastanowił się nad tym co je i
                                              > zostawił dylematy moralne dla siebie a nie wytykał innym braku wrażliwości.


                                              OOOOOO i w końcu ktoś napisał wyraźnie o co idzie :) Fakt "my wegetarianie"
                                              może i staramy się jakoś zmniejszyć nasz udział w zabijaniu zwierzaków, ale NIE
                                              JESTEŚMY W STANIE, nie da się tego zrobić... Lepiej być świadomym tego że przez
                                              to co my spożywamy również giną zwierzęta, inna sprawa ze nie są przez nas
                                              zjadane, ale to trochę jakbym korzystała z kradzionych rzeczy a
                                              mówiła "przecież nie kradnę" Mi się zdaje, że to że ktoś je mięso nie jest
                                              powodem do obrażania ubliżania i zarzucania czegokolwiek poza tym że to mięso
                                              je... Są ludzie dla których jest to naturalne i taka ich wola takie ich prawo.
                                              Chwała tym którzy nie zamykają oczu na takie raporty jak ten z NIK i chcieliby
                                              żeby te zwierzęta były traktowane humanitarnie... Poza tym ciężko wypowiadac
                                              się o wrażliwości ludzi których się nie zna. To że ktoś jest wege nie daje
                                              gwarancji że nie wyrzucił psa do lasu, że nie przyczynia się do szerzenia
                                              nielegalnego handlu zwierzętami egzotycznymi itd itp :) A wśród ludzi którzy
                                              jedzą mięso na pewno niejeden obrońca praw zwierząt się znajdzie :)
                                      • emka_waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! 14.02.05, 10:25
                                        Szczury są inteligentne i idą żreć do gospodarstwa, gdzie mają wszystko
                                        zebrane. A tam tępi się jak tylko to możliwe, chemią i widłami. Zwykłe myszy
                                        oczywiście widziałam martwe na polu, i psy łapiące krety też. Rolnicy zresztą
                                        bardzo sobie cenią takie pieski, bo dopaść kreta nie jest łatwo. Żaden
                                        przyzwoity rolnik nie odpuści szkodnikom i nie będzie tracił czasu
                                        na "przepędzanie", skoro one i tak wrócą. A łąka bynajmniej nie jest
                                        środowiskiem naturalnym dla gryzoni, bo poza skrajnie słabymi glebami, gdzie
                                        tylko trawa rośnie, to na polach stosuje się tzw. płodozmian, gdzie rok np.
                                        jest żyto, drugi ziemniaki, a trzeci UGÓR, czyli ŁĄKA właśnie.
                                  • Gość: misiu Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.02.05, 17:14
                                    Gość portalu: zak napisał(a):

                                    > > My mamy normalną wrażliwość.
                                    > Według własnych standardów.

                                    Według powszechnie obowiązujących standardów. Standardów właściwych dla kilku
                                    miliardów ludzi.

                                    > > Zgadzamy się na zabijanie zwierząt, bo jest to całkowicie naturalny sposób
                                    > > zdobywania pożywienia, którego potrzebujemy.

                                    > Dla Was naturalny - dla nas nie. Wy subiektywnie potrzebujecie - my nie
                                    > potrzebujemy.

                                    Skoro nie potrzebujecie, to go nie jedzcie. Nikt Was nie zmusza. My
                                    potrzebujemy i będziemy jeść.

                                  • Gość: koleś Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 22.02.05, 18:59
                                    jezeli wedlug ciebie zabijanie zwieżąt jest złe to w takim razie powinniśmy
                                    zaprzestac zjadania roślin boze je to tez boli:P i jezeli zwierzęta sa dla
                                    ciebie takie wazne to zostań pustelnikiem czy kims takim mieszkaj w lesie... bo
                                    mieszkanie w mieście także zabija zwierzęta... zachowuj się jak człowiek
                                    pierwotny... bo przykro mi bardzo ale w w takiech czasach gdzie jesteśmy
                                    zdemoralizowani przez cywilizacje nie mozemy nic zrobic z zabijaniem
                                    zwięrząt... a pozatym naszą naturą jest ich zjadanie... więc trudno się muwi
                                    taki jest łańcuch pokarmowy
    • Gość: Judith_Waw Re: Mięsożerni: Smacznego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 20:05
      ooooo coś mi się przypomniało... Niezwiązane z sytuacja ale chyba troszkę
      oddaje ogólny sens takich dyskusji

      kiedyś wykładowca na mikrobiologię sanitarną przyniósł nam publikację mówiącą o
      szkodliwości mleka ( o ile dobrze pamiętam bo było to kilka miesięcy temu to
      chodziło tam że wraz z wiekiem człowiek traci zdolność do wytwarzania enzymów
      trawiących białko z mleka i może być ono szkodliwe), jakiś czas potem z innym
      wykładowcą omawialiśmy temat osteoporozy i ktoś przytoczył słowa tamtego
      profesora... Ten od żywienia posłuchał zdziwił się i powiedział tak:

      "Na pewno 100% udowdnienie tej tezy kwalifikowałoby się do rozpatrzenia
      przyznania Nobla"...

      Troszkę tutaj tak jest ja mówię że mieso coś tam powoduje i słyszę że twierdzę
      że "tylko mięso", i pewnie za udowodnienie że tylko mięso też moze dostałabym
      jakąś nagrodę :) ale nie tylko mięso i nie tylko nie mięso, eliminacja jego
      jest eliminacją jednego z czynników ryzyka. Jedni eliminują inni nie chcą bo im
      smakuje bo nie widzą potrzeby itd bo być może to mleko może być szkodliwe...
      ale jest też potrzebne, co nie znaczy ze nie można się bez niego obyć...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka