Gość: senin
IP: *.prem.tmns.net.au
27.01.09, 11:16
czytajac watek o nitrafionych przepisach..
taka mysl wyklulam w mojej glowie:
jak to sie dzieje, ze np. slynna karkowka w soli i musztardzie,
ktora bije rekordy popularnosci ( sadzac po liczbie wpisow w watku),
ma takie sobie, ba, negatywne notowania , ale w watku same ochy i
achy???
ja rozumiem, ze "pozytywny feedback", "takt" i "grzecznosc szeroko
rozumiana" panuja na GP (no ja sie czasami wrednie wylamuje ;(( )
ale jaki jest sens w wypisywaniu: "Och, to musi byc rewelacyjne!!" ,
czy "zaslinilam sie czytajac przepis", czy inne
podobne "grzecznosciowo-egzaltowane" bzdury, jesli przepisu sie nie
sprawdzilo???
czy to tylko nieswiadomosc wlasnego braku kulinarnej wyobrazni (stad
niemoznosc wnioskowania o smaku potrawy bazujac na przepisie)...czy
raczej przemozna potrzeba udowodnienia wszystkim innym "chamskim"
forum gazety, ze jestesmy inni: grzeczni, taktowni, 'emocjonalnie
inteligentni" ....
musze przyznac ze ta druga "notion' jakos do mnie nie przemawia -
jest po prostu nieuczciwa i wazeliniarska... i nie wiem czemu ma
sluzyc
nawet argument, ze osobie przygotowujacej smakuje, do mnie nie
przemawia ... z wielu wzgledow
ale najpierw chcialabym uslyszec Wasze opinie
PS.do zadania takiego pytania natknelo mnie poniekad forum "wnetrza
mieszkan" , gdzie ludzie dosc ostro (czasami ZBYT ostro) dyskutuja o
forumowych prezentacjach ...wg mnie wnosi to nowa jakosc ,
weryfikuje popularne, obiegowe, gusta uczestnikow