Dodaj do ulubionych

RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych...

IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 13.11.03, 13:01
...gości!!!! Błagam, pomóżcie! Chodzi o jedzonko przygotowane z tego, co na
ogół znajduje się w każdej lodówce. Podzielcie się pomysłami. Pozdrawiam:)).
G.
Obserwuj wątek
    • Gość: kags Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 13:27
      a masz np. brokuly mrozone, mleko, make (ok 1 - 1,5 lyzki), maslo, galke
      muszkat., ser zolty/parmezan/rokpol???
      moze byc tez kalafior mrozony, albo nawet jedno i drugie.
      z masla, maki, mleka, galki, soli, pieprzu robisz sos beszamelowy
      brokuly/kalafior solisz i slodzisz, gotujesz
      podgotowane odcedzasz, ukladasz w naczyniu zaro posmarowanym ciutke maslem i
      polanym tez ciutke sosem besz., na wierzch reszta sosu (duuuzo :)) i duzo sera
      zoltego startego na tarce (moze byc + parmezan, lub + np. rokpol)
      do pieca, az serek sie pieknie rozpusci i moze nawet zrobi sie leciutka
      skorupka (mysle, ze max. 20 min)
      a! mozna jeszcze na brokuly pokroic supercienkie plasterki czosnku - jak kto
      lubi.
      goscie padaja z nog :)))

      pozdrawiam,
      KaGS

    • plucha Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych 13.11.03, 13:43
      Należy zawsze mieć w domu jakiś makaron (spaghetti, farfalle, tagliatelle,
      jakikolwiek), twardy żółty ser (najlepiej oczywiście parmezan), przecier
      pomidorowy, oliwki, czosnek, ew. anchois. To są rzeczy, które się długo
      przechowują i zawsze można mieć zapasik. Poza tym zawsze znajdzie się w lodówce
      coś "na bieżąco" - a to jakieś mięsko, a to wędlina, a to jakieś warzywa świeże
      czy mrożone. Mając te surowce pod ręką można zawsze wyczarować jakiś sos do
      makaronu, a makaronowe dania zawsze dobrze wypadają w roli awaryjnej potrawy
      błyskawicznej.
      Nie podaję żadnych przepisów, bo kombinacji jest setki, zależy od inwencji.
      • Gość: kaska Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 14:07
        a co masz w lodowce? Nie wiem, co ludzie na ogol maja...Pewnie jajka i
        wedliny. Ja miewam jeszcze sery rozmaite. I wtedy robie omlet z boczkiem,
        cebula i serami.
      • Gość: Ewa z Bydgoszczy Anchois IP: 195.136.95.* 13.11.03, 14:36
        No przede wszystkim w każdej lodówce u przeciętnego zjadacza chleba znajdzie
        się anchois. To podstawa :-) na wypadek niezapowiedzianych gości.
        Ludzie nie rozbrajajcie mnie...
        • plucha Re: Anchois 13.11.03, 14:39
          No a co w tym takiego dziwnego? Anchois można nabyć w każdym niemal sklepie
          spożywczym, na co dzień się tego nie jada, więc jest duża szansa, że uchowa się
          gdzieś w lodówce i w potrzebie "uświetni" jakiś banalny makaron z pomidorowym
          sosem.
        • Gość: Gertrudzia Re: Anchois IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 13.11.03, 14:44
          Dlaczego? W mojej lodówce zawsze jest ser żółty i jakiś camembert, jajka,
          często bywa feta, oliwki, kapary. "Na podorędziu" mam też słoiczek szparagów.
          No i pomidory jakieś, paprykę. Tuńczyka. Proszę o pomysły na szybkie i nie
          nazbyt skomplikowane potrawy, bo zdarza się, że mnie goście zaskakują, a samymi
          słonymi paluszkami i robionymi naprędce kanapkami przyjmowac się ich nie da. A
          sprawdzone, "żelazne" sałatki już się niektórym nieco przejadły. Więc ponawiam
          prośbę - podpowiedzcie!!! G.
          • Gość: kaska Re: Anchois IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 16:37
            jajka, tunczyk, kapary, majonez miksujesz i sos gotowy, Do smaku doprawiasz.
          • hellio Re: Anchois 13.11.03, 17:58
            Ja mam zwykle właśnie takie rzeczy. Od pewnego czasu również w zamrażalniku
            pieczywo tostowe.
            Jak ktoś niezapowiedziany wpada i trochę siedzi - robię tapenadę ( 1 min); w
            trakcie robienia, wnoszenia etc., ew. otwierania wina - robi mi się parę
            grzanek, które wydaję i wrzucam następne kromki do piekarnika.
            Pyszna przegryzka, 0 roboty.
            H
        • Gość: Pichciarz Re: Anchois IP: *.proxy.aol.com 13.11.03, 16:31
          Czyżby chodziło o anchovis? Na litość Boską, jakież to "potrawy" można
          przyrządzić z puszkowych anchovis?
    • ktys Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych 13.11.03, 15:37
      witam,
      Mam zawsze w zapasie kilka puszek które się tylko otwiera i danie gotowe.
      pierwsze danie puszka groszku, kukurydzy pokrojony ananas + majonez i już
      gotowa sałatka bardzo dobra.
      Druga potrawa puszka brzoskwiń i puszka tuńczyka .W wydrążenia brzoskwiń
      podziabany tuńczyk ułożyć kopczyk i kleks majonezu .......pycha
      • Gość: kaska Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 16:34
        bierzesz co masz z lodowy, jajka wbijasz do miseczki, zalewasz to, co
        podsmazylas na patelni, Posypujesz serem i natka.
        To samo robisz jako sos do makaronu. Lub wrzucasz na patelnie cebule,
        czosbnke, natke i ryz. Wlewasz bulion, mieszasz az wsiaknie wode. I juz.
    • wedrowiec2 Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych 13.11.03, 17:32
      Co podać do stołu, gdy przyjdą goście, a w domu nic nie ma.
      Świeżo upieczona indyczkę pokrajać w plasterki, wyłożyć na półmisek, ubrać
      kaparami i sałatą z pomidorów. Funt łososia, trzy pudełka sardynek, szczupaka
      na zimno, pasztet ze zwierzyny i kilka śledzi marynowanych, zimne mięsa –
      rozłożyć na półmiskach i rozstawić na stole. Kilka butelek wódki i wina, trochę
      owoców, czarna kawa i likiery – i ta zaimprowizowana na prędce kolacyjka
      zadowoli najwybredniejsze gusta.
      A.Słonimski. J.Tuwim: W oparach absurdu, wyd.II, 1975
    • Gość: kobita1 Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 18:52
      Ojej!!! Oni parafrazowali Cwierciakiewiczowa, ktora w odpowiedzi na pytanko o
      nakarmienie niespodziewanych gosci kiedy w domu nie ma nic do jedzenia pisala
      mniej wiecej tak: Wez na predce kope jaj i dziewke sluzebna...:))) itp. itd.
      Smacznego:)
    • Gość: Gertrudzia Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.chello.pl 13.11.03, 22:01
      Dziękuję za "już" i proszę o jeszcze!!! Pomysły z puszkami, które i tak są "na
      składzie", bardzo mi się podobają. I grzanki, i sosy etc. Z klimatów
      Tuwimowskich to pod ręką na ogół są tylko wina, wódki i likiery:))). Swoją
      drogą, pewnie wszyscy znamy przepisy na jakies "błyskawiczne" potrawy. Dzielcie
      się!! Ja też chętnie się podzielę! G.
    • Gość: kuchta Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: 195.245.217.* 14.11.03, 04:15
      Pare razy ratowałam się szybkimi nalesnikami, normalnie robionymi, z dodatkiem
      oleju do ciasta, wtedy smazy sie błyskawicznie, smażę tylko zjednej strony, na
      tej usmazonej klade plasterki żółtego sera, posypuje ziołami lub
      np.curry,składam w chusteczkę, podsmażam na oleju. Jak mam, to daje jakąś
      surówke.
    • Gość: Kitty Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.11.03, 19:53
      Wariacja na temat jakiś tam placków koreańskich - przepis z Kuchni. Ciasto jak
      na racuchy - 1 jajko, 1 szkalnka maślanki/kefir/mleko, mąka - ile trzeba, 1
      łyzeczka proszku do pieczenia. Zmiksować, ma mieć konsystencje śmietany. Niech
      chwile (10 min) odstoi. Kroisz co masz - parówki na plasterki, wedlinka w
      kostkę, cebulka, papryka, oliwki,pieczarki, tarty kiszony ogórek lub garść
      wiórków kapusty kiszonej(to istota przepisu, powinna być jakaś kiszonka). Do
      tego ciasta odpoczętego, rozgrzewasz tłuszcz na patelni i jak racuchy smażysz.
      Niebo w gębie!! Na wydaniu można posypać serem żółtym startym (podtopi się) i
      przykryć plastrem pomidora. Ser i pomidor w środku słabo się sprawdzają - ser
      sie lepi, a pomidor jest za mokry i racuszek się rozwala.
      Świetne, szybkie żarcie na zagospodarowanie resztek z lodówki. U nas przepis
      chodzi 3-4 razy miesięcznie.
      Powodzenia!
    • malen_a grzanki 15.11.03, 16:47
      ja zawsze robie grzanki w roznych rodzajach, ale baza jest taka sama: tarty
      zolty ser + jaka i do tego:
      -pokrojona szynka, ziola prowansalskie (oregano), sol
      -czosnek, galka muszkat.
      -co tam jest pod reka :-)
      nastepnie zapiekam to na dostepnym w domku pieczywie (pyszne jest w chlebku
      pita)
      do tego albo salatka z tunczyka (tunczyk, kukurydza, groszek, majonez)
      albo warzywa pokrojone w kostke (papryka, pomidory i co tam w lodowce)
      • klea Re: grzanki 17.11.03, 20:08
        Zdecydowanie grzanki z żółtym serem. Staram się zwykle w domu mieć słoiczek
        ajwaru (pasta z bakłażana, papryki, pomidorów itp.). Smaruję pieczywo ajwarem,
        na to plasterek ż. sera, do tego mogą być jakieś zioła i chwilę zapiekam.
        Pycha :-)
        Pozdrawiam (i witam, pierwszy raz tu :-) )
        • Gość: aniel pomysl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 21:18
          piszesz, ze masz zazwyczaj camembert- podsmazony i z zurawinami(swietne
          Łowicza u mnie sa zawsze, bo mieszamy z chrzanem do kanapek z szynka)
        • Gość: kags Re: grzanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 09:39
          a ja ostatnio odkrylam dla siebie nowy smak grzanek/zapiekanek z tostera:
          pieczywo tostowe posmarowane troche maslem, ser typu feta (mi tam mlekowita
          akurat pasuje) + cebula + koreczki anchovies...
          no i oczywiscie klasycznie: pieczywo tostowe, salami, cebulka, papryka, ser...
          ser... ser... (zolty, rokpol, oscypek...)
          do tego keczup "nr VII" i majonez kielecki ;)

          z tym, ze to wszystko zeby zrobic dla gosci, to troche zachodu... bo do
          tostera wchodza tylko 2 tosty ;)
    • Gość: Camille Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 18.11.03, 00:56
      Gdzie jeszcze w cywilizowanym swiecie zjawiaja sie niespodziewani goscie?
      Jezeli juz zdolaliby jakims cudem przejsc przez moja zamknieta od srodka brame
      to podalabym butelke wina /ktorego mam zawsze duzo/, orzeszki i
      powiedziala "jaka szkoda,ze wczesniej nie zadzwoniliscie....zrobilabym cos
      wiecej".
      • Gość: Gertrudzia Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 18.11.03, 10:26
        Niespodziewany=niecywilizowany? Ejże, jak znajomi z sąsiedztwa wpadną bez
        uprzedzenia, to jeszcze nie koniec świata:))). A jak jeszcze sympatyczni...
      • Gość: Annette Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 18.11.03, 13:05
        A ja uwielbiam "niecywilizowanych" niezapowiedzianych gości. Na dzień dobry
        podaję herbatkę, kawkę czy co tam mam, potem pytam, czy są głodni. Jeśli są, to
        robię im kanapki. W końcu jeśli przychodzą do mnie, to przecież po to, żeby się
        ze mną zobaczyć a nie na wykwintne jedzenie. Gdyby tak było, poszliby do
        restauracji!
        • default Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych 18.11.03, 13:43
          Niespodziewanym gościom nie czuję się w obowiązku zaoferować nic poza czymś do
          picia (kawa, herbata, woda, sok itp). Jak mam to podaję jakieś ciasteczka,
          owoce, orzeszki. Jeśli są to osoby bardzo zaprzyjaźnione, albo rodzina, a
          wpadają w porze obiadu, to częstuję obiadem. Albo kolacją, jeśli akurat szykuję
          kolację. Nie przyszłoby mi do głowy robić jakieś jedzenie specjalnie dla gości,
          którzy wpadają znienacka.
          • Gość: Gertrudzia Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 18.11.03, 13:47
            Kiedy ja mam na myśli "gości", a nie natrętów... Dodam, że lubię ich karmić. I
            karmię, ale zaczyna mi brakować pomysłów... G.
          • Gość: Annette Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 18.11.03, 13:50
            Ale ja lubię swoich gości i nie chcę, żeby biedacy byli głodni! I kanapki im
            robię właśnie dlatego, a nie z poczucia obowiązku. Jak są bardzo zaprzyjaźnieni
            to mówie: tam jest lodówka, proszę sobie coś zrobić, tylko nie zeżreć mi
            wszystkiego, bo psem poszczuję!
            • Gość: Camille Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 18.11.03, 17:49
              Nie zrozumcie mnie zle, ja gosci uwielbiam, tylko nie znosze byc zaskoczona.
              Uwazam, ze w przypadku gdy maz spotka na zewnatrz sasiada i zaprosi na chwile
              do nas, to nie musze oferowac wiecej niz cos do picia. Tutaj zreszta nikt sie
              nie spodziewa wiecej, jezeli to jest nieplanowane spotkanie. Nikt by nawet nie
              pomyslal, nawet zyjacy tu Polacy, zeby wczesniej nie zadzwonic i upewnic sie,
              ze jestesmy w domu. No a poza tym te odleglosci-po co jechac kilkanascie km
              i zastac brame zamknieta???
              A wogole jak jestesmy przy "manierach" to w USA kazdy wie czego sie spodziewac
              w zaleznosci na ktora godzine sie go zaprosi-12-14- na pewno bedzie jakis
              lekki lunch. Od 14-17 nie spodziewajcie sie nic oprocz picia i ciastek. Od 17
              w dol bedzie obiado-kolacja, z winem, deserem, itp.

    • Gość: raczek Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: 212.127.78.* 19.11.03, 11:40
      zawsze mam mrożone bagietki albo takie małe bułeczki a w lodówce pomidory, sery
      zółte - przynajmniej dwa, jakiś camembert albo brie, jaką wędlinkę - cokolwiek
      z mięsa.
      bułeczki na minutę do mikrofali, ciach na pół, smaruję oliwą z oliwek i
      nacieram rozkrojonym ząbkiem czosnku. na to wędlinka (dobre jest salami ale i
      zwyczajna parówka pokrojona w paski), bach plaster sera, bach pomidor (obrany
      ze skóry), na to ziółka (bazylia, oregano), pieprz mielony i jeśli są - oliwki.
      wrzucam do nagrzanego piekarnika na 10 minut i już. teraz wersja błyskawicznych
      szaszłyków - parówki cienkie (też miewam bo kupuję takie z indyka pakowane po 5
      sztuk na zapas) - kroimy na kawałki 2,3 cm, kawałek cebulki, jeśli jest papryka
      świeża, to też kawałek, jeśli walają się jakieś pieczarki - to też, do tego
      kawałek sera nadziewam (np. oscypek, ale i wędzona rolada, ustrzycka bodajże,
      jest niezła) i oliwki. do piekarnika na kwadransik i już. teraz parówki
      zapiekane z żółtym serkiem - parówki nacinamy wzdłuż na tyle głęboko
      żeby "wstawić" w nacięcie słupek żółtego sera. do piekarnika. w tym czasie
      robię grzanki w tosterze.
      szybka sałatka - woreczek ryżu gotujemy w czasie gdy goście piją kawkę.
      szybciutko odcedzamy i przelewamy zimną wodą (jeśli dodamy majonez, jeśli oliwę
      z oliwek to nie ma potrzeby go chłodzić), potem kroimy co mamy w lodówce
      (troszkę szynki, kiełbasy, nieśmiertelnej parówki, pierśi z indyka czy wędzonej
      nogi z kuraka), ser, oliwka, rzodkiewka, pieczarka, cebulka, ananas lub
      brzoskwinia (wersja z majonezem), kukurydzę, groszek lub fasolę. jeśli dajemy
      oliwę nie majonez - dosypujemy ziółka do smaku - tymianek, oregano - oraz
      pieprz i czerwoną paprykę. mieszamy i gotowe.
      wersja bez ryżu - szynka czy kiełbaska w paski, ananas szybciorem na
      kawałeczki, kawałek białej części pora na paseczki, fasolka z puszki, majonez -
      mieszamy, pieprzymy i już.
      wersja tuńczykowa - wędzone szprotki też są cool - makaron - muszelki, kolanka,
      kokardki - gotujemy al dente. wrzucamy do gotowego makaronu rybkę, troszkę
      czerwonej cebulki( lub białej lub żadnej jeśli niet), kukurydzę ewent. groszek,
      fasolę, oliwki, trzemy na tarce trochę sera i dorzucamy majonez. mieszamy i
      jemy. zióła też można dodać. wszystkie składniki nie są obowiązkowe.
      teraz tortilla - trochę roboty, ale w czasie gdy goście otwierają wino obieramy
      4 spore ziemniaki, szybko na plasterki (takie do 1/2 cm grubości) i wrzucamy na
      głęboką patelnię i smażymy na oleju - nie tak jak frytki, czyli na wolniejszym
      ogniu. jak zaczną być szkliste wyławiany cedzakiem do jakiegoś naczynia. w
      misce orzbełtujemy jajka - 4, 5 zależy od wielkości ziemniaków. solimy,
      piprzymy, można dodać czosnek świeży lub proszkowy, zióła - obowiązkowo oregano
      i bazylia, tymianek może być też. jeśli amy więcej czasu na oleju po
      ziemniakach szklimy plastry cebuli, jeśli nie, daejmy sobie z nią spokój.
      dodajemy ziemniaki do tych jajek z przyprawami i jeśli mamy dorzucamy kapary,
      oliwki a nawet tuńczyak z puszki, jeśli nie, trudno. chochlą nakładamy na
      patelnię gruby należnik z tych ziemniaków z jajkiem i smażymy na średnim
      ogniu.. jak zobaczymy że jedna strona gotowa - koło 5 minut stykni -
      przykrywamy patelnie pokrywką, odwracamy do góry nogami i w ten sposób
      przewracamy ziemniaczanego naleśnika na drugą stronę. nie próbujmy łopatką bo
      się nie uda. po usmażeniu drugiej strony wrzucamy na talerz i kroimy w kostke
      albo tak jak tort, w trojkaciki. gdy goście pałaszują wrzucamy na patelnie
      druga porcje. smacznego
    • Gość: amanda Re: RATUNKU! Szybkie potrawy dla niespodziewanych IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 13:58
      Świetne przepisy znajdziesz w specjalnym numerze poradnika
      domowego.Wypróbowałam kilka z nich i zapewniam że są proste szybkie i do tego
      smaczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka