Dodaj do ulubionych

Ghee firmy Mlekovita

05.02.09, 20:27
Dzisiaj odkrylam i to nie w sklepie, ale w internecie.
www.mlekovita.com.pl/php_page/index.php
Ciekawe czy ktos juz widzial na zywo. Nie musze chyba dodawac, ze niezmiernie
mnie to cieszy. Szkoda tylko, ze tak idiotycznie sie nazywa. Nie wymagam co
prawda, zeby nazywalo sie ghee, ale przynajmniej, zeby zachowana byla swojska
nazwa "maslo klarowane".
Za osobny watek przepraszam, nowosci rynkowa sa juz zarchiwizowane.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Groszek cukrowy Hortexu 05.02.09, 20:53
      No to jesli o nowosciach, to:

      Pojawil sie ze dwa miesiace temu - mniej wiecej w tym samym czasie,
      w jakim pojawil sie groszek cukrowy w roznych hortexowskich
      mieszankach. Noi zdziwko: ten w mieszankach jest mlody, plaski i
      calkiem-calkiem, ten 'solo' - starawy, bo niektore straczki dadza
      sie zjesc, a inne sa lykowate. Co za szkoda.
      • thiessa Re: Groszek cukrowy Hortexu 05.02.09, 21:11
        O groszku nie wiedzialam. Jesli chodzi o lykowatosc to ja tak mam z groszkiem z
        dzialki. Jedne straczki sa calkiem dobre inne niezbyt.
        Nie mniej jednak cieszy mnie to, bo idzie ku lepszemu. Jest jeszcze troche
        produkow, ktorych zyczylabym sobie na polskim rynku.
    • Gość: kinga Re: Ghee firmy Mlekovita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 23:20
      thiessa napisała:

      > Szkoda tylko, ze tak idiotycznie sie nazywa.

      bo pewnie "płynne złoto" mlekovity ma tyle z ghee wspólnego, co "favita" z fetą ;)) stąd taka nazwa nie wprost, a opisowa ;)
      • Gość: Nobullshit Re: Ghee firmy Mlekovita IP: *.spray.net.pl 05.02.09, 23:21
        Gość portalu: kinga napisał(a):
        > thiessa napisała:
        > Szkoda tylko, ze tak idiotycznie sie nazywa.

        > bo pewnie "płynne złoto" mlekovity ma tyle z ghee wspólnego, co "favita" z
        fetą ;)) stąd taka nazwa nie wprost, a opisowa ;)
        Może nie, w końcu ma 98% tłuszczu. Trzeba będzie wypróbować. Zakładając, że da
        się gdzieś kupić...
        • eny79 Re: Ghee firmy Mlekovita 06.02.09, 11:04
          To sie nie nazywa płynne złoto tylko 'masło topione' - nazwa fatalna tak czy
          inaczej. Zwykłe masło klarowane byłoby jasne dla wiekszości a takie 'topione',
          to mi sie z jakims syfowatym serkiem kojarzy.
          Ma 99,8 % tłuszczu a nie 98%.
          Nigdzie jeszcze tego nie widziałam, ale kupie jak mi się uda. No chyba ze,
          okaze sie, ze w składzie ma jeszcze jakies dodatkowe cuda....
          • Gość: ania_m Re: Ghee firmy Mlekovita IP: *.pools.arcor-ip.net 06.02.09, 11:24
            a ja mysle, ze to bedzie bardziej niemiecki "butterschmalz" niz indyjskie ghee.
            w sumie prawie jedno i to samo, tyle tylko, ze butterschmalz ubijaja z dodatkiem
            co2 i dodaja minimalna ilosc phytosterin, czyli sterolow pochodzenia roslinnego.
            robia to w mysl unijnych przepisow, aby uniknac oszustw, bo calsc robiona jest z
            subwencjonowanych nadwyzek masla w eu i moznaby bylo przeistoczyc taki gotowy
            buttershmalz w nie z powrotem.
            jest tych steroli do 0,015% masy produktu, czyli doprawdy chyba niewiele? w
            szczegolnosci po lekturze watku o zawartosci masla w polskim masle.
          • Gość: asiakusy re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:35
            :) mnie topione masło dobrze się kojarzy, wcale nie z serkiem. Brzmi
            bardzo po rosyjsku po prostu :) Pewnie mam trochę fioła, co jakiś
            rusycyzm usłyszę to mi miło :) Toplionoje masło to tam masło
            klarowane, jest znane od dawna i "swojskie", przynajmniej z tego, co
            wiem, raczej się go nie kojarzy z Indiami. Więc się ucieszyłam z
            nazwy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka