brunosch
19.11.03, 14:34
i jedynie słuszne
Do rozpoczęcia tego wątku natchnęła mnie lektura "carbonary" i paru innych
dyskusji. Często jest tak, że pada prośba o przepis na jakąś potrawę i
pojawia się ich co najmniej kilkanaście, a każdy z nich inny. I każdy z
przepisodawców uważa, że to jego wersja jest ta jedyna i wzorcowa.
Czy nie jest więc przypadkiem tak, że w ogóle nie ma pojęcia "prawdziwy
polski bigos", bo w każdym domu przygotowywano go inaczej, a każdy z tych
domów w Polsce jednak leży? Czy pytanie o "prawdziwy przepis" nie jest
przypadkiem chybione?
PS Każda z moich potraw smakuje za każdym razem trochę inaczej. Trochę z
powodu roztargnienia, trochę z chęci zaeksperymentowania, a trochę z
przekonania, że nie ma w Sevres pod Paryżem stalowo-irydowego wzorca na
barszcz czerwony ;)