piotrskii 09.03.09, 21:41 Witam, poszukuje szkoły kucharskiej najlepiej doberj lub ewentualnie bardzo dobrej))może z warszawy??Interesuje mnie system zaoczny, kursy, szkolenia Wielkie dziękuje za każde odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
znana.jako.ggigus jak system zaoczny, to polecam 09.03.09, 21:57 to forum i forum galeria potraw świetne pomysły tu ludzie mają, na wszystko radę Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: szkoła kucharska 10.03.09, 16:26 Znakomita: www.leiths.com/c/index.aspx Leiths School of Food and Wine <letters@leiths.com> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makrela Re: szkoła kucharska IP: *.nott.cable.ntl.com 10.03.09, 17:21 Zaocznie to chybaw tym temacie ciezko sie wyszkolic..... Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: szkoła kucharska 11.03.09, 00:53 Dobre szkoly kulinarne maja to do siebie, ze sa obrzyddliwie drogie...sama chcialam sie zapisac, tu gdzie mieszkam, na kurs dla amatorow prowadzony przez szefow najbardziej renomowanych resto ...kosztuje 7 tysiecy euro za miesiac....moje zapaly rowniez ostudzil malzonek, ktory pracowal dobrych kilka lat w restauracjach jako kucharz i patissiere ... praktyka i talent oraz praca...szkol nie potrzebujesz, chyba ze chcesz zostac szefem restauracji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: szkoła kucharska IP: *.253-208-93.QLD.netspace.net.au 11.03.09, 11:59 pelna zgoda po obejrzeniu paru 'renomowanych' kucharzy na "ready steady cook" nie sadze by jakiekolwiek szkolenie formalne dawalo ludziom 'wyczucie kuchenne' ogladam szefow z 'pierwszej brytyjskiej polki' gotujacych ryz w wielkim garze i odcedzajacym ow jak makaron... ...no ja bardzo przepraszam - to co mozna wybaczyc pani Basi z Wachocka (przepraszam panie Basie z Wachocka znajace sie na kuchni) - trudno jest wybaczyc BRYTYJSKIEMU kucharzowi , ktory sciaga dziesiatki a moze i setki tysiacy funtow za prezentowanie swojego kunsztu na ekranie zwlaszcza gdy prezentuje takie sobie 'gowno prawda', czyli to co sie komus, na temat jakis, w dziedzinie jakiejs tam, w kuchni wydaje ;))) duzo sie tej arogancji mnozy wszedzie a szefowie najbardziej 'reno resto' to najczesciej nabardziej 'dazzle them with your bulshit' attitude i mysle ze Anglicy w tym przoduja (tak sadze po obejrzeniu paru tv shows - Rick Stein jest chyba wyjatkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: szkoła kucharska 11.03.09, 16:55 Gość portalu: senin napisała: > ...i mysle ze Anglicy w tym przoduja (tak sadze po obejrzeniu paru > tv shows - Rick Stein jest chyba wyjatkiem) Senin, czy ogladałaś kiedys w Waszej TV programy z tej brytyjskiej szkoły Leiths School of Food and Wine www.leiths.com/c/index.aspx Jesli tak to napisz sVp co o nich sądzisz, u nas pokazywano to jakies ze trzy lata temu obok Hestona Blumenthala i Ricka Steina... Odpowiedz Link Zgłoś
senin1 Re: szkoła kucharska 12.03.09, 09:06 niestety, nie mialam okazji...i nie przypominam sobie, zeby cos takiego tu pokazywano zreszta ja telewizje to dosc rzadko i z doskoku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m o jezu, naprawde? IP: *.pools.arcor-ip.net 12.03.09, 11:39 no popatrz, a tu tylu specjalistow nie ma zielonego pojecia. :)))))) np tu www.5min.com/Video/Cooking-rice-Rapid-boil-method-7907 na torebce ryzu basmati kupowanej w azjatyckim sklepie tez kaza tak z nim postepowac. rowniez na opakowaniu ryzu klejacego marki royal thai producenci-oszusci zalecaja ODLANIE reszty wody(metoda gotowania w garnku). moge pstryknac zdjecie, bo torebka z asia marketu najpopularniejszej po golden phoenix tajskiej marki stoi mi pod nosem. osobiscie sama tak postepuje z basmati, klejacy i jasminowy gotuje metoda bez odlewania. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: szkoła kucharska 12.03.09, 14:49 emigrantka34 napisała: > Dobre szkoly kulinarne maja to do siebie, ze sa obrzyddliwie > drogie...sama chcialam sie zapisac, tu gdzie mieszkam, na kurs dla > amatorow prowadzony przez szefow najbardziej renomowanych resto > ...kosztuje 7 tysiecy euro za miesiac....moje zapaly rowniez ostudzil > malzonek, ktory pracowal dobrych kilka lat w restauracjach jako > kucharz i patissiere ... praktyka i talent oraz praca...szkol nie > potrzebujesz, chyba ze chcesz zostac szefem restauracji... A Bourdain w swojej biografii na kazdej niemal stronie dawal do zrozumienia, ze szkola bardzo mu pomogla. Z tym, ze on skonczyl placowke legendarna. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: a dlaczego to panna anna_m nie moze.. 12.03.09, 12:39 przepraszam, a gdzie on jest "trollowaty"? nie uzurpuje sobie monopolu na wiedze w dziedzinie gotowania ryzu curry. pokazuje tylko na przykladach bledy merytoryczne, jak i tu. JAK NAJBARDZIEJ istnieja PRAWIDLOWE metody gotowania roznych gatunkow ryzu polegajace na odlewaniu resztek wody, wiec wywyzszanie sie, ze sie wie lepiej, kiedy naprawde sie nie wie uwazam za smieszne. i zeby nie byc goloslowna: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1698965,2,2.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1698964,2,1.html tu punkt 3. instrukcji z woreczka, niestety po francusku, ale moze znasz, albo ci ktos przetlumaczy co to znaczy "egouttez et servez" to tyle w temacie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
senin1 egoutter et server ??? mialo byc moze?? 12.03.09, 12:49 a poza tym to masz racje aniu :DDD zawsze :DD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: egoutter et server ??? mialo byc moze?? IP: *.dhcp.uni-bielefeld.de 12.03.09, 14:42 na paczce pisze wyraznie "egoutteZ et serveZ". wystarczy spojzec na zdjecie, za pisownie wiec nie odpowiadam. link w poscie wyzej. nie znam francuskiego, znam kilka innych jezykow. przyjelam zatem, ze Z to morfem fleksyjny odmiany egoutter, ktore sprawdzilam sobie na wszelki wypadek na leo.org wersja przepisu po niemiecku jest gramatycznie ok. oprocz tego sa jeszcze wersja holenderska i angielska, tylko zdjecia zle wyszly i jedyne czytelne ostalo sie po francusku. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: egoutter et server ??? mialo byc moze?? 12.03.09, 15:04 czy na paczce JEST NAPISANE :) tak czy inaczej - nie ma zasadniczego znaczenia.. zwykła odmiana czasowników bezokoliczniki lub wy, także "państwo"jako forma grzecznościowa :) tak na marginesie.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pani.serwusowa Re: a dlaczego to panna anna_m nie moze.. 12.03.09, 14:47 Na opakowaniach ryzu basmati kupionego w UK tez kaza odcedzac. Ale ja tego nie robie, gotuje tak jak wyczytalam w ksiazce o kuchni indysjkiej - plucze pod biezaca woda, zalewam zimna woda, przykrywam, zagotowuje na duzym ogniu, redukuje go do minimum i czekam, za woda wsiaknie. Nie odcedzam. Z ciekawosci ugotowalam raz jak przykazano na opakowaniu, porazka - ryz byl niesmaczny. Tak wiec informacje na opakowaniach nie moga byc wyrocznia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś