Dodaj do ulubionych

czy lubicie owoce morza?

07.04.09, 20:44
lubicie owoce morza ?jakie lubicie
muszle,kraby,krewetki,chomary,malze itd.Ja lubie wszystkie:)
Obserwuj wątek
    • coralin Re: czy lubicie owoce morza? 07.04.09, 21:35
      Uwielbiam małze po marynarsku i lubie wędzone w oleju. Uwielbiam krewetki od
      wielkich po małe.
      Osmiornice zjem i kalmary też, ale są jak dla mnie za gumowate i takie sobie.
      • bobralus Re: czy lubicie owoce morza? 07.04.09, 21:42
        krewetki zawsze i wszedzie, kalmary panierowane tez, ale musza byc naprawde
        dobrze zrobione, wtedy niebo w gebie! małze lubie do makaronu, reszty owocow
        morza niestety nie mialam okazji jesc.
        • tetlian Re: czy lubicie owoce morza? 10.04.09, 12:11
          Także uwielbiam. Szkoda, że w Polsce jest to tak mało popularne.
    • marghe_72 Re: czy lubicie owoce morza? 07.04.09, 22:14
      Krewetki, kraby, langustynki itp
      małze - ale raczej z tych mnijeszych (sercówki ..)
      ośmiorniczki czasami, kalmary jeśli są dobrze zrobione
      jeszcze nie wiem czy lubię homara :D
      • bobralus Re: czy lubicie owoce morza? 07.04.09, 22:18
        Marghe, a jadlas moze smazone w panierce owoca morza w Bella Napoli? bo mnie
        kusza, czy tam jednak warto "tylko" na pizze?
        • marghe_72 Re: czy lubicie owoce morza? 07.04.09, 22:31
          bobralus napisała:

          > Marghe, a jadlas moze smazone w panierce owoca morza w Bella
          Napoli? bo mnie
          > kusza, czy tam jednak warto "tylko" na pizze?

          Przykro mi, ale nie, ja tam tylko pizzę jadam :D
          Monotematyczna jestem

          ps. errata. Raz jadłam makaron. Nie powalił mnie.
          • bobralus Re: czy lubicie owoce morza? 07.04.09, 22:37
            ja teraz mam praktyki w szpitalu brodnowskim i tak wlasnie kombinuje, co by tu
            jeszcze sprobowac, zwlaszcza ze ciagam tam na zmiane brata albo chlopaka, ale i
            tak zawsze wybieram pizze. no i desery maja niezle, sa mrozone, chyba z Wloch,
            moj chlopak sie cannoli ichnim zachwyca, chociaz nadzienie ma chyba niewiele
            wspolnego z ricotta, ale jest smaczne. tak czy siak pizza pierwsza klasa, dzieki
            za namiar!
            • Gość: Nobullshit Bobralus! IP: 77.222.250.* 08.04.09, 10:17
              Nie wiem, czy wiesz, że w Ratuszu jest całkiem przyzwoity bufet z kuchnią prawie
              domową. A w pawilonie przy Kondratowicza 25 (tym takim piętrowym, bardzo
              długim) jest niezła kebabownia. Miewają jagnięcinę. To tak gdyby Ci się znudziła
              włoszczyzna.

              Co do Bella Napoli, imho wszystko zależy od tego, czy gotuje sam właściciel, czy
              ktoś inny. Bo np. jadłam tam najgorsze w moim życiu spaghetti carbonara. Pizzę
              jest chyba trudniej schrzanić.
              W czwartki i piątki bywają mule i vongole. Ale znowu, jeśli nie ma Elia, to nic
              z tego, nie podają ich wcale.

              A w ogóle szkoda, ze akurat jest przedświąteczne zamieszanie, bo mogłabym Cię
              któregoś dnia zaprosić na obiad do siebie :) Mieszkam tuż obok. Długo będziesz
              miała te praktyki?
    • amused.to.death nie 07.04.09, 23:06
      nie znoszę.
      A szczególnie krewetek.
      Nawet chipsy (które uwielbiam) jeśli są o smaku krewetek są dla mnie okropne.

      ale mimo wszystko bywa że jem.
      I zazwyczaj co roku będąc w różnych zagranicznych nadmorskich miejscowościach
      próbuję myśląc, że może mi się smak zmienił.
      • Gość: sylwia Re: nie IP: *.ds3.agh.edu.pl 07.04.09, 23:09
        bardzo lubię,a moim marzeniem jest skosztować ostryg.
        • Gość: inny gość Re: tak IP: *.centertel.pl 08.04.09, 03:27
          @sylwia :Tak,ostrygi są świetne - ćwicz, artystyczne siorbnięcie, którym
          wchłania się delikatną mgiełkę skropionej kroplami cytryny ostrygi z połówki
          otwartej muszli.(sezon kończy się 30 kwietnia,następny od 1 września) Daj znak,
          ostatnio po zamknięciu restauracji na ul Foksal, coraz trudniej o świeże ostrygi
          w Warszawie.
          Pozdrawiam
          • Gość: becia Re: tak IP: *.leon.com.pl 08.04.09, 07:46
            Ja też na tak, oprócz krewetek. Nie mogę znieść ich zapachu.
          • bagatella sezon ostrygowy 08.04.09, 14:56
            dla amatorow takich jak ja trwa caly rok i caly rok ostrygi sa w
            sprzedazy. robisz chyba aluzje do miesiecy bez 'r' bo wtedy ostrygi
            zaczynaja byc mleczne i nie kazdemu wtedy smakuja, a ja wrecz takie
            uwielbiam:) robie sobie przyjemnosci w kazda niedziele i wsuwam
            tuzin dorodnych ostryg, ktore kupuje prosto od produktora(?) , sa
            doskonale i samo zdrowie.
            PS. ostryge nalezy delikatnie pogrysc, nidgy nie polykac w calosci
            bo wtedy wlasnie moga wystapic niestrawnosci, a dla bardziej
            opornych doradzam sie troche upic dobrym winem bialym wczesniej dla
            kurazu:)
            • eeela Re: sezon ostrygowy 10.04.09, 19:27
              Odważyłam się raz zmierzyć z surową ostrygą - nigdy więcej. Natomiast ugotowane
              w sosie winno-maślano-czosnkowym z natką pietruszki były pyszne :-)
      • qubraq Nie, nie, nie!!! Nt 08.04.09, 15:46
    • monika3411 Re: czy lubicie owoce morza? 08.04.09, 07:59
      Nie wiem, nigdy nie próbowałam. Wyglądają obrzydliwie, jak robaki
      (pewnie bluźnię...). Nie potrafię się przemóc. I chyba nie chcę.
      • jacek1f nie wiem czemu ma sluzyc taki watek:-)) ale tak 08.04.09, 08:37
        kocham wszystkie owoce morza, od zwklych do dostania juz w Polsce..
        [Sylwio - w czwratek od 13.00 kup sobie swieżutkie ostrygi na sztuki po 3 zł chyba jedna w Arkadii w KŚ.. - i od razu spełnij marzenie:-)))...]

        po nie do dostania jeszcze, jak paluszki mumii i jeżowce...
        Nawet meduzy kocham. Jeść znaczy:-)
        • winoman Re: nie wiem czemu ma sluzyc taki watek:-)) ale t 08.04.09, 08:43
          > Nawet meduzy kocham. Jeść znaczy:-)

          W wersji z lornetą? :-))

          A jeżowce to jednak dość ekstremalne przeżycie.

          Pozdrawiam!
          • jacek1f te z lorbetami tez, ale trrudno je owcami 08.04.09, 08:47
            morza nazwac:-))) Te normalne, morskie tym razem.
            A jeżowce - nie są takie ekstremalne, bo nikt nie podaje ich z kolcami:-))))

            Ale sałatka z nich to dla mnie esencja owoców morza, delikatne morze, sama świeżość itd, ach...
            • winoman Re: te z lorbetami tez, ale trrudno je owcami 08.04.09, 09:20
              > A jeżowce - nie są takie ekstremalne, bo nikt nie podaje ich z kolcami:-))))
              >
              > Ale sałatka z nich to dla mnie esencja owoców morza, delikatne morze,
              > sama świeżość itd, ach...

              Może wersja, którą mi podano, była inna (biologicznie i ... recepturalnie - rzecz jasna bez kolców :-) ), w każdym razie wiem już jak smakują i nie zamierzam powtarzać eksperymentu. Gdybym zaś miał jednym słowem oddać wrażenia, byłoby to słowo "ziemiste". Jeśli zaś dwoma, to "ekstremalnie ziemiste".

              Pozdrawiam!
              • Gość: senin Re: te z lorbetami tez, ale trrudno je owcami IP: *.QLD.netspace.net.au 08.04.09, 09:58

                Nigdy nie jadlam jezowcow z czarnymi dlugimi kolcami, jadlam za to
                takie bezkolcowe

                1.bp.blogspot.com/_pbKM4qxmq4c/SADe0jDkTaI/AAAAAAAADsg/mjx15QC
                2luE/s400/sea_urchin.jpg

                cache.virtualtourist.com/1/2338948-Travel_Picture-
                Kina_Sea_Urchin_without_Spikes.jpg

                byly pyszne, najlepsze co w zyciu jadlam, ale tez sposob
                przyrzadzania polegal na tum ze WSZYSTKO ze srodka bylo wywalane,
                jako niejedalne i tylko cieniutkie niteczki zoltej substancji na
                sciankach wewnetrznych muszli byly zeskrobywane i ladowane do jednej
                z nich - w sumie chyba z 10 bylo potrzeba na wypelnienie jednej
                muszli - muszla szla na ognisko i bez zadnych przypraw po kilku
                minutach delektowac sie mozna bylo jednym z najsmaczniejszych owocem
                morza




                > Może wersja, którą mi podano, była inna (biologicznie i ...
                recepturalnie - rze
                > cz jasna bez kolców :-) ), w każdym razie wiem już jak smakują i
                nie zamierzam
                > powtarzać eksperymentu. Gdybym zaś miał jednym słowem oddać
                wrażenia, byłoby t
                > o słowo "ziemiste". Jeśli zaś dwoma, to "ekstremalnie ziemiste".

                • winoman Re: te z lorbetami tez, ale trrudno je owcami 08.04.09, 10:36
                  > tylko cieniutkie niteczki zoltej substancji na
                  > sciankach wewnetrznych muszli byly zeskrobywane i ladowane do jednej
                  > z nich - w sumie chyba z 10 bylo potrzeba na wypelnienie jednej
                  > muszli - muszla szla na ognisko i bez zadnych przypraw po kilku
                  > minutach delektowac sie mozna bylo jednym z najsmaczniejszych owocem
                  > morza
                  >

                  W moim przypadku wyglądało to mniej więcej tak:
                  tiny.pl/zxr4
                  i ewidentnie było surowe.

                  Pozdrawiam!
                  • jacek1f o tak, tak wyglądaja główne miesnie jezowca 08.04.09, 10:48
                    i tak podaje sie sałatke na Krecie - tylko zalewa je sie lemonato,
                    czyli oliwą ubitą na emulsje z cytryna - na to kilka ziaren pieprzu
                    i mmmm.

                    Ziemiste?!
                    ...najlepszy przyklad, ze nie mozna dyskutowac o smakach i gustach
                    :-)))


                    • jacek1f tu tez 08.04.09, 10:54
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,882,83362656,83371069.html
                      na dole samym.
                  • Gość: senin Re: te z lorbetami tez, ale trrudno je owcami IP: *.QLD.netspace.net.au 08.04.09, 10:53
                    czy mam racje widzac tam male sliczne biale, porcelanowe naczynko -
                    talerzyk z kawalkami jezowca w jakims sosie na tle innych jezowcow???

                    moje 'seaurchinowe zoltko' bylo wydlubane z muszli i przelozone do
                    jednej z nich i 'ugotowane' na ognisku przez wyspiarzy z Salomon
                    Islands..na jednym z niezaludnionych atoli w okolicach Malajty....

                    jak mowie : WSZYSTKO zostalo wywalone ze srodka muszli, tylko ta
                    zolta otoczka zostala .... nie sadze by restauracje, nawet
                    najlepsze, wywalaly wszystko ze srodka jezowcow ;)))

                    no i jemy to czego "normalni wyspiarze' by nie tkneli ;DD i mamy
                    trudnosci z docenieniem jezowcow ;))
                    • bagatella Re: te z lorbetami tez, ale trrudno je owcami 08.04.09, 15:00
                      jesem odwazna ale tych jezykow to jakos nie moge, zapach maja boski,
                      ale ten srodek... no niee
                      widzialam ludzi jak je polawiali i od razu konsumowali stojac po
                      pachy w wodzie, jakos mnie to przerazilo, moze kiedys sie odwaze.
    • drinkit Bardzo. n/t 08.04.09, 10:48
    • rubia28 Re: czy lubicie owoce morza? 08.04.09, 13:10
      ooo widze ze tutaj sa milosnicy owocow morza,jezowce jeszcze nie
      sprobowalam a jak je przygotowujecie?
      • bobralus Nobullshit:) 08.04.09, 13:26
        o rany Nobull dziekuje serdecznie za zaproszenie:) az sie zarumienilam przed
        ekranem:) praktyki mam codziennie do konca kwietnia, a do polowy czerwca jestem
        tam co wtorek od 14 do 16, zawsze sie tez chetnie umowie do belli, ja nadal nie
        moge sie polapac, ktory to jest wlasciciel:) no dzieki za inne namiary, na pewno
        skorzystam z tego ratuszowego, bo cos ostatnio nie mam weny do gotowania.
        • Gość: Nobullshit Re: Nobullshit:) IP: 77.222.250.* 08.04.09, 14:56
          O, to fajnie. Więc skontaktujmy się po świętach. Zaproszenie starannie podtrzymuję.
          A w Ratuszu polecam zwłaszcza - jeśli trafisz - ozorki i sztukę mięsa.
          Można tam wziąć cały zestaw obiadowy, albo dowolną kombinację. Można też
          poprosić na wynos. Czynni są jak Ratusz, do 16-tej, ale lepiej być 14-15, bo
          potem części dań już nie ma.
          • bobralus Re: Nobullshit:) 08.04.09, 20:24
            o sztuka miesa brzmi kuszaco i ten kebab tez, bo ostatnio mma jakas dzika faze
            na kebaby, tzn. glownie falafele i jem ciurkiem od tygodnia na obiad, ale chyba
            budzi sie we mnie kebabowy miesozerca powoli. wlasnie jadlam w samirze sandwich
            makdous (z baklazanem faszerowanym orzechami i papryka) i smakowalo jak...
            kanapka z piklami, mocno im poziom spadl za to ceny poszybowaly w gore. w
            zwiazku z tym mi sie jarskie dania przejadly i chetnie zjem cos ze smacznym
            miesem:) rozumiem, ze to ten "retro" pawilon na przeciwko szpitala (po drugiej
            stronie ulicy)? super! po swietach sie jakos zgadamy:)
            • Gość: Nobullshit Re: Nobullshit:) IP: 77.222.250.* 08.04.09, 21:26
              bobralus napisała:
              > rozumiem, ze to ten "retro" pawilon na przeciwko szpitala (po drugiej
              > stronie ulicy)?
              Niestety nie. Tam jest tylko chińczyk, którego nie polecam.
              Na kebab do Amritu trzeba podjechać jeden przystanek w stronę Łabiszyńskiej.
              Kondratowicza 25, pawilon między Domino's Pizza a pocztą. Na piętrze ma dużą
              reklamę biura ogłoszeń GW.
    • grogreg Zależy które :) 08.04.09, 13:16
      Krewetki lubię, kalmary lubię, ośmiornicę lubię....no i ryby lubię.

      Małży nie lubię, jeżowca nie lubię....tego to szczególnie.
    • pinos Re: czy lubicie owoce morza? 08.04.09, 16:15
      Kalmary, krewetki, ośmiornice, mule, przegrzebki, langusty - uwielbiam.

      Rozgwiazdę jadłam tylko raz, ale też była ok. ;o)
      • jacek1f buu, nie jadlem rozgwiazdy! A jadlas strzykwe, 08.04.09, 16:24
        zwana psią kupą?
        • pinos Re: buu, nie jadlem rozgwiazdy! A jadlas strzykwe 08.04.09, 16:42
          Nie, omijałam, bo myślałam że to pijawki ;o) Ale widziałam nabite na patyczki do
          szaszłyków.
          Rozgwiazda ma ciekawą "ziarnisto-mazistą" konsystencje (trochę jak risotto z
          drobnej kaszki) i piękny kolor.
          W tym roku zastanowię się nad konikiem morskim.
    • roseanne Re: czy lubicie owoce morza? 08.04.09, 19:58
      tak, bardzo
      zwlaszcza malze w bialym winie
      przegrzebki
      i kalmary faszerowane lub grilowane
    • paulinaa Re: czy lubicie owoce morza? 09.04.09, 22:32
      nie, nie lubie i nie jem
    • Gość: jaszczomp Re: czy lubicie owoce morza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 11:05
      czy lubie -po prostu kocham i dostalem teraz takiego smaka ze chyba
      mnie pokreci.
      kiedys jako malolat i przecietny zjadacz kiszonej kapusty omijalem
      owoce morza na kilometr, a teraz uwazam ze nie ma nic lepszego na
      swiecie.a krewetki to juz odjazd
      • mhr-cs Re: czy lubicie owoce morza? 10.04.09, 14:00
        Gość portalu: jaszczomp napisał(a):

        kiedys jako malolat i przecietny zjadacz kiszonej kapusty omijalem
        > owoce morza na kilometr,

        naprawde nie wiem co to ma wspolnego z jedzeniem kapusty kiszonej,
        np.dorada jest wspaniala,oczywiscie na dobrze zrobionej kapuscie
        kiszonej,

        ale tu chodzi o owoce morza,jak bym tam mieszkala bym je lubila,
        ale te kupione mrozone to nie to samo,a naprawde swieze mozna dostac
        ale to nie na moje drobne grosze,
        lubie czy nie lubie jest kwestia mozliwosci kupienia,

    • Gość: anya kocham! IP: *.acn.waw.pl 10.04.09, 11:17
      W sumie wszystkie, prócz ostryg
    • Gość: dsad Uwielbiam! IP: *.chello.pl 10.04.09, 12:55
      szkoda że na porządne i świeże trzeba czekać do urlopu za granicą

      bo to co u nas podają to nie to samo
    • szymon.11 Re: czy lubicie owoce morza? 10.04.09, 13:41
      Cześć

      lubię praktycznie wszystkie. Najlepsze są jak wiadomo rzeczy proste: ośmiornica,
      ogórki, pomidory w równych ilościach pokrojone w kostkę o krawędzi ok. 1 cm,
      doprawić solą, pieprzem, oliwą i octem (może być winny). Dla przerażonych nowym
      smakiem można w ramach back'upu serwować pieczywo.
    • Gość: evvelinda Nie lubię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 16:02
      Nie lubię! Dlatego nigdy nie jadłam i nie zjem.
      • jacek1f to skad wiesz na boga, ze nie lubisz?!!! 10.04.09, 16:18
        • coralin Re: to skad wiesz na boga, ze nie lubisz?!!! 10.04.09, 16:38
          To naprawdę częsta odpowiedz ludzi. To tak jakbym ja powiedziała, że nie lubię
          móżdżku czy golonki. Ale to zdanie bez sensu , bo nie jadłam ani móżdżku ani
          golonki.
          • bobralus Re: to skad wiesz na boga, ze nie lubisz?!!! 10.04.09, 16:50
            no tak, ja jestem "kotleciarzem" w zakresie móżdżku właśnie i jąder, nie wiem,
            czy nie lubię, ale się brzydzę, wiec nie sprobuję, ale nie bede nikomu mowic, ze
            nie lubie.
            • coralin Re: to skad wiesz na boga, ze nie lubisz?!!! 10.04.09, 17:12
              Ja się ani móżdżku ani golonki nie brzydzę, ale jakoś nie kusi mnie zamowienie
              czy kupienie i przyrządzenie(golonka wieeeeelka). Myślę, że idealnym wyjściem
              byłoby gdyby zamówił ktoś przy stole i ja zjadłabym, spróbowałabym kęs. Bardzo
              wielu znajomych w ten sposób oswoiłam z małżami tzn zjedli troche z mojego
              talerza:) Na próbę.
    • Gość: lenia999 Re: czy lubicie owoce morza? IP: 79.89.35.* 10.04.09, 16:59
      Bardzo lubię,są zdrowe i smaczne,oczywiście jak się je dobrze przygotuje.
    • Gość: gourmet nie znoszę IP: *.icpnet.pl 10.04.09, 18:08
      Dla mnie owoce mora są ohydne. Próbowałem prawie wszystkiego, ale nie
      przekonałem się do niczego. Ryby uwielbiam, ale wszelkie inne stwory pochodzące
      z morza niestety mi nie odpowiadają. Tak samo nie bardzo rozumiem, co jest
      takiego fascynującego w sushi :-)
    • eeela Re: czy lubicie owoce morza? 10.04.09, 19:33
      Lubię, ale muszą być dobrze zrobione. Jadłam wiele razy potrawy z owocami morza
      skiepszczone, przez to dla mnie zupełnie niezjadliwe. Ale mule zapiekane pod
      serem z czosnkiem i masłem, chrupiące smażone kalmary, ceviche, marynowana w
      cytrynie ośmiornica duszona z selerem i papryką - pycha. Raz w życiu jadłam też
      pieczone homary i były wspaniałe, ale obawiam się, że nie powtórzę tego smaku w
      domu - jadłam je w meksykańskiej knajpie, świeżo łowione, wygłodzona po kilku
      godzinach kąpieli w oceanie :-)
    • mathias_sammer Re: czy lubicie owoce morza? 14.04.09, 11:28
      wszystkie:))))))))))))))
      m.s.
    • Gość: taka_jedna_ewka Re: czy lubicie owoce morza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 11:50
      Nie próbowałam, ale nie lubię i nigdy nie spróbuję. Dla mnie sam wygląd mnie
      odrzuca. Jak komuś to smakuje to ok, ja unikam.
      • kk345 Re: czy lubicie owoce morza? 14.04.09, 15:22
        > Nie próbowałam, ale nie lubię

        Bardzo dorosłe oświadczenie:-)
    • mhr-cs Re: czy lubicie owoce morza? 14.04.09, 15:47
      rubia28 napisała:

      > lubicie owoce morza ?jakie lubicie
      > muszle,kraby,krewetki,chomary,malze itd.Ja lubie wszystkie:)

      ja sie zastaniawiam co na ten temat powiedzialby eskimos,
      zjem dzisiaj zielonke?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka