Dodaj do ulubionych

Pascal, może już nie gotuj!

13.06.09, 12:04
Dawno nie widziany Pascal, a więc pełne zaskoczenie co do jego
zdolności kulinarnych i możliwości product placementu:
W jednym krótkim programie: Lunch włoski
1. Zupa pomidorowa na rosołkach Knorra
2. Na wierzchu kleks śmietany, czy tam czegoś innego w butelce z
napisem Rama. Butelka obracana kilkakrotnie, ślepy by zauważył.
3. Na drugie: makaron w czerwonej torebce, którego nazwa padała ze
trzy razy.
4. Deser na szczęście nie obrandowany.
Hmm, to Włosi mają taka kuchnię...
Obserwuj wątek
    • Gość: zzz Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 13:23
      hehehe
      dobre....


      a w zasadzie niedobre ;/
    • ultraviolet6 Re: Pascal, może już nie gotuj! 13.06.09, 13:52
      Ale trzeba przyznać, że jest lepszy od Makłowicza ;)
      • bagatella Ktos toto jeszcze oglada??? 13.06.09, 15:11
        maklowicz nie jest zawodowym kucharzem tylko milosnikiem kuchni, a
        pascal to kucharz, ale calkiem do doopy, gdyby nie ten jego polsko-
        frrancuski to tylko na zmywak by sie nadawal
      • mhr-cs Re: Pascal, może już nie gotuj! 13.06.09, 15:25
        jego nie znam,
        Makłowicza znam,jest normalny jak ty i ja,
        mozliwa reklama dla(od)Pascala,
    • Gość: hottee Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 15:19
      łasnie, czy Pascal gotuje czy gotowcuje?
      ;)
    • Gość: pracowałem Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.aster.pl 13.06.09, 16:21
      A wiecie, ze Pascal na codzien umie normalnie mowic po polsku, a znieksztalca
      swa wymowe specjalnie na potrzeby lansu w programie (itp) ?:)
      • Gość: Anna M. Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.icpnet.pl 13.06.09, 16:28
        Tak, słyszeliśmy takie PLOTKI.
        • Gość: :-) Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.aster.pl 13.06.09, 23:18
          niestety to nie sa plotki :)
      • ania_m66 Re: Pascal, może już nie gotuj! 13.06.09, 16:36
        no bo taki "fhhhhhhancuz" wydaje sie swiatowy i elegancki, nawet w polaczeniu z
        kostka knurra. :))))
        mysle, ze plynnie po polsku chlopak nie mowi, ale jestem sklonna uwierzyc, ze na
        potrzeby programu troche koloryzuje swoj akcent (na zyczenie zleceniodawcy, jak
        sie domyslam)
        kucharz, ktory zamiast swiezych, badz juz chocby nawet suszonych ziol uzywa
        kostek smaku sam siebie kompletnie dyskredytuje. nie sadze, aby jakakolwiek
        uznana restauracja chcialaby go zatrudnic po wygasnieciu kontraktu z unileverem.
        kostka smaku, kostka bulionowa plus chemiczny ersatz smietany sprawiaja, ze w
        przepisie nie ma juz praktycznie co wymienic, aby zrobic ta sama potrawe
        sensownie ze swiezych skladnikow.
        lans na polskiego jamie olivera unileverowi w kazdym razie nie wyszedl, raczej
        jakas kompletna parodia dla najciemniejszych warstw spoleczenstwa.
        • Gość: szmatka Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: 188.33.105.* 14.06.09, 22:30
          > jakas kompletna parodia dla najciemniejszych
          warstw spoleczenstwa.

          Aniu, jesteś przesłodka. Jeśli
          "najciemniejszymi warstwami społeczeństwa" są
          dla Ciebie ludzie używający rosołu w kostce, to
          ogromnie jestem ciekawa, co myślisz o tych,
          którzy ich nie używają:)
          • Gość: ania_m chodzilo mi o to, IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.09, 22:39
            ze jesli ktos NAPRAWDE daje sie nabrac na scieme - przeslanie ze gotowanie na
            kostkach smaku i rosolkach z papierku jest "wykwintne", bo robi to kucharz z
            fhhhancuskim akcentem, no to naprawde nalezy do najciemniejszych warstw
            spoleczenstwa.
            znaczna jego wiekszosc sie wyedukowala i jesli nawt uzywa kostki, a uzywa, skoro
            knurr tyle jej sprzedaje, robi to z wygody, a nie poniewaz wierzy we fhhancuska
            wykwintnosc tak przyprawionych dan.
      • Gość: emigrantka Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.ghnet.pl 13.06.09, 20:34
        Wiemy, przynajmniej my.
      • elgeb Re: Pascal, może już nie gotuj! 14.06.09, 21:52
        ..."a znieksztalca
        swa wymowe specjalnie na potrzeby lansu w programie"


        Bylam tego pewna,bo na poczatku swojej dzialalnosci robil mniej
        bledow niz teraz.Tak mnie denerwuje, ze dluzej niz 5 minut nie udaje
        mi sie go sluchac.
        • vespertinee Re: Pascal, może już nie gotuj! 15.06.09, 00:15
          Też tak mam z Pascalem :) NAwet kupiłam kiedyś jego pierwszą ksiażkę (i uważam,
          że jest tam sporo fajnych przepisów). Ale nie mogę słuchac jego udawanego
          akcentu i ogladac tych "spontanicznych" spotkań z przyjaciółmi ;)

          Dlatego tez od dwóch lat Pascala nie oglądam.
          Fajnie ktoś wyzej stwierdził: "gotuje czy gotowcuje?".
    • Gość: zadumana Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 19:00
      Nie mam czasu oglądać tv regularnie, ale z doskoku zaglądam m.in. do
      kulinariów. W ostatnich miesiącach udało mi się obejrzeć parę razy
      Pascala. Jakie mam wnioski?
      Osobiście nie używam kostek, unikam gotowców, eliminuję glutaminian
      itp.
      Ale patrząc na program Pascala można zobaczyć sporo fajnych
      pomysłów. Jak i co zrobić pokazuje czytelnie i wyraźnie.
      Stwierdziłam z zaskoczeniem, że jest chyba jakaś kampania przeciwko
      niemu na forum, którą obserwuję od długiego czasu i jest ta kampania
      mocno przesadzona.
      Facet nie ma św.Mikołaja za sponsora i każdy w miarę spostrzegawczy
      delikwent jasno to widzi. Ale czy w takiej sytuacji ma siedzieć w
      kącie i robić na drutach?
      Na tle masy programów kulinarnych jakie funkcjonują w moim zasięgu
      wcale nie jest zły, a nawet jest po prostu dobry. Natomiast jak
      większość polskich przedsięwzięć jest mocno niedoinwestowany, bo i
      niby skąd? Ale nie ma ochoty się zastrzelić z tego powodu tylko
      walczy i nie rezygnuje. Pewnie wolałby świat idealny, ale skąd go
      brać?

      Program jednak ma oglądalność o czym świadczą dwie rzeczy:
      1. nie zdjęli go do dzisiaj
      2. oglądają go nawet ci co na niego wylewają pomyje, o czym świadczy
      masę bardzo szczegółowych recenzji na forum:)))

      A ja widzę, że można się sporo od niego nauczyć - traktując go
      normalnie, odrzucając te wszystkie kostki i dodając w ich miejsce
      naturalne składniki. I w ten sposób, spokojnie rozumiejąc, że
      pieniądze napędzają telewizję można sobie parę niezłych pomysłów co
      tydzień napędzić do kuchni.

      A język? Pewnie to już teraz tylko niemal 100% marketingu. Dla mnie
      sympatyczna sprawa. Załapałam się parę razy na jego "szczipułkę"
      (szypułkę) i bardzo mnie bawi. Zastanawiam się zwykle, mimo woli,
      ile "szczipułek" osobiście zaliczyłam współpracując z Niemcami,
      Rosjanami czy Amerykanami mówiąc w ich ojczystych językach. Ja
      pokornie domyślam się, że pewnie sporo, a oni zapewne wiedzą
      dokładnie. Ale dla nas zawsze było najważniejsze, żeby się dogadać i
      skorzystać maksymalnie z rozmowy... Widzę, że po odrzuceniu
      uprzedzeń i kostek można jednak sporo skorzystać z Pascala:)
      • akabe Re: Pascal, może już nie gotuj! 13.06.09, 22:46
        Moim zdaniem, jego program jest długą reklamą.
        Nic w nim odkrywczego, podobne przepisy można znaleźć w "Nauce gotowania w weekend", bez przymusu kombinowania, czym zastąpić "kostki", itp.

        Jeśli chodzi o sponsorów oraz utrzymanie na wizji - pomyśl - przecież sponsor nie płaci za oglądalność, tylko za zaistnienie produktu na wizji, w innym przypadku nikt nie emitowałby reklam. Kto ogląda reklamy? Ja nie.

        Posługując się żywym językiem, masz prawo popełniać błędy.
        Posługując się wyreżyserowanym zniekształconym językiem odbiorców jesteś ignorantem, tudzież produktem marketingowym.

        Pozdrawiam serdecznie.
        akabe
        • liisa.valo Re: Pascal, może już nie gotuj! 14.06.09, 00:28
          Taaa, to jest faktycznie bardzo skomplikowane, żeby rosół z kostki zastąpić
          normalnym rosołem a minikosteczkę oregano suszonym lub świeżym oregano. Przymus
          kombinowania, dobre...
    • liisa.valo Re: Pascal, może już nie gotuj! 14.06.09, 00:25
      Nie podoba się, nie oglądamy. Nie kumam - ktoś cię łańcuchem do telewizora przykuł?
      • bene_gesserit Re: Pascal, może już nie gotuj! 14.06.09, 00:37

        Ale ponabijac sie mozna, nie? Nie podoba sie, to nie czytaj :P

        Mnie praktyki spod znaku product placement coraz bardziej wkurzaja.
        Reklamy mozna przyciszyc (radio), przelaczyc (tv), probowac omijac
        wzrokiem (wszelkiego mozliwego rodzaju out-of-home advertising),
        ale to, co sie dzieje w nowych polskich serialach wyglada jak
        parodia. Jakis czas temu z okazji zlozenia bolescia zafundowalam
        sobie dawke wszelkiego telewizyjnego badziewia i z uciecha
        odnotowywalam pojawianie sie kolejnych marek w czasie niby to nie
        relkamowym, czyli podczas trwania serialow.
        Bardzo ladnie to opisuje Bartek Chacinski tu:
        www.przekroj.pl/publicystyka_chacinski_artykul,4728.html

        A Pascala trudno traktowac powaznie, bo szef, ktory uzywa
        kostek 'smaku' i rosolow z papierka to dupa wolowa, a nie szef.
        • o-kurde.pl Re: Pascal, może już nie gotuj! 14.06.09, 07:51
          Nie oglądam i nie zamierzam.
          Mój post raczej jest wyrazem zdziwienia, do jakiego poziomu może
          posunąć się program o gotowaniu z wykorzystaniem product placementu.
        • Gość: Samba Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 23:38
          Ludzie wy nie rozumiecie, że on nam wychodzi na przeciw?!!Wracam do
          domu o godz. 17 wykończona po pracy i co mam gotować rosół żeby go
          potem przekształcać? Wrzucam kostkę rosołową i mam rosół w 5 min. Jak
          gotuję na święta to faktycznie sięgam po prawdziwą kurę i wtedy ją
          kilka godzin gotuję ale na co dzień. Wy chyba nie pracujecie co? Ja
          na dwie zmiany i nie wyobrażam sobie obiadów bez tych "wspomagaczy".
          Mówicie tak jakbyście nie wiedzieli co się teraz dzieje z żywnością.
          Te wszystkie dżemiki, szyneczki, kiełbaski to wszystko jest na
          "ulepszaczach". Nawet chleb. A skąd wiecie, że Pascal jako szef
          kuchni używa tych przypraw?Współpracujecie z nim czy co? Zastanówcie
          się zanim kogoś oczernicie...
          • Gość: :> Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 00:00
            hej pascal hahahahaha
            no ja pracuję i to dużo a jednak zamiast chemii wolę wieczorem
            ugotować kurę z warzywami i następnego dnia zjeść rosół, a nie wodę
            z magicznym E

            co kto lubi.. skracaj swoje życie jeśli masz ochotę ale nie wmawiaj
            innym, że to super rozwiązanie..
            gust kulinarny wspaniałomyślnie pominę
          • aniorek Re: Pascal, może już nie gotuj! 02.11.09, 18:53
            Gość portalu: Samba napisał(a):

            > Ludzie wy nie rozumiecie, że on nam wychodzi na przeciw?!!Wracam do
            > domu o godz. 17 wykończona po pracy i co mam gotować rosół żeby go
            > potem przekształcać? Wrzucam kostkę rosołową i mam rosół w 5 min.

            A coz to za problem poswiecic jedna sobote na ugotowanie wielkiego garnka rosolu, przelozenie go do malych pudelek i zamrozenie? WYSTARCZY RUSZYC GLOWA.

            Pascal spokojnie moglby znalezc innego sponsora, tylko pewnie Knorr placi najwieksza kase. Inni kucharze w tv jakos potrafia sie obyc bez product placementu, przynajmniej w skladnikach potraw. I nie obchodzi mnie, co gotuje prywatnie, bo opieram swoje zdanie na tym, co robi publicznie. Zenada, ze podpisuje sie pod korzystaniem z gotowego swinstwa i jednoczesnie tytuluje sie kucharzem.
        • Gość: Samba Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 23:39
          Ludzie wy nie rozumiecie, że on nam wychodzi na przeciw?!!Wracam do
          domu o godz. 17 wykończona po pracy i co mam gotować rosół żeby go
          potem przekształcać? Wrzucam kostkę rosołową i mam rosół w 5 min. Jak
          gotuję na święta to faktycznie sięgam po prawdziwą kurę i wtedy ją
          kilka godzin gotuję, ale na co dzień? Wy chyba nie pracujecie co? Ja
          na dwie zmiany i nie wyobrażam sobie obiadów bez tych "wspomagaczy".
          Mówicie tak jakbyście nie wiedzieli co się teraz dzieje z żywnością.
          Te wszystkie dżemiki, szyneczki, kiełbaski to wszystko jest na
          "ulepszaczach". Nawet chleb. A skąd wiecie, że Pascal jako szef
          kuchni używa tych przypraw?Współpracujecie z nim czy co? Zastanówcie
          się zanim kogoś oczernicie...
    • Gość: zadumana Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 14:53
      Ilość i jakość reklam jest dokuczliwa - to fakt. Pewnie będzie
      jeszcze gorzej jak kryzys wejdzie brutalniej. Podejrzewam, że wtedy
      nie jeden reżyser własną babcię sprzeda dla kasy.
      Ale na razie od lat widzę, że obojętnie z którego kontynentu jest
      kulinarny program, to w tle, jeśli nie na pierwszym planie, figuruje
      robot Kitchen Aid. U nas podobnie. Jamie Oliver też bije rekordy
      reklamowe i co? I trudno. Bardzo go lubię i chyba muszę mu wybaczyć,
      a przy okazji jego rozczochrany brak fryzury, nieprzytomny wzrok,
      walkę z wymową, itd, itp. Ale chyba gotować umie????????...:))))))

      A przy okazji - kostki rosołowe zalecała Nela Rubinstein - wiele jej
      specjałów powstawało w hotelowych pokojach i jakoś nikt nie neguje
      jej talentów.

      A sponsorzy chcą sponsorować tylko te wydarzenia, które mają
      oglądalność. Nikt jeszcze innych sponsorów nie widział - prawdziwych
      działań charytatywnych ze świecą szukać.
      • bene_gesserit Re: Pascal, może już nie gotuj! 14.06.09, 15:07

        Reklamowanie dobrych robotow kuchennych albo calkiem niewinnych
        przypraw ziolowych to zupelnie co innego, niz wmawianie tysiacom
        zapatrzonych w pudlo Polakom, ze fhrrrancuski szyk w kuchni opiera
        sie na rosole z papierka i liofilizowanym czosnku sprasowanym pol
        na pol z sola w ksztalt kostki. Imho roznica jest zasadnicza -
        polega na dobrym smaku - w tym wypadku rowniez metaforycznym :)
      • Gość: ania_m Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.09, 15:24
        JA neguje talent neli rubinstein. ksiazke posiadam i oprocz fantastycznego przepisu na mazurek migdalowy reszta propozycji imho zadne cudo.
        te kostki (najlepsze knurra, wg pani r.) faktycznie nie dodaja wykwitnosci proponowanym potrawom, wrecz przeciwnie. ja kupilam ja, bo spodziewalam sie oldskulowych, acz finezyjnych przepisow na zapomniane smakolyki. troche sie caloscia rozczarowalam.
        wracajac do pascala - niemcy maja dla takich programow oficjalna (i bardzo trafna) nazwe "dauerwerbesendung", czyli audycja nonstop sponsorowana.
        unilever kupil przed laty pascala i zrobil go twarza knurra. jego zalety: mlody, mily, dosc przystojny, ogolnie typ podobajacy sie z wygladu i zachowania corce, matce i tesciowej, z fhhancuskimi korzeniami (skojarzenia z wykwintna kuchnia)no i podobno kucharz z wyksztalcenia. taki polski jamie o.
        u jamiego podpatrzylam szczypce do ciaglego uzywania w kuchni i mozdzierz kamienny. oba produkty kupilam za kilka euro w normalnym sklepie, na zadnym autor programu nie zarabia. a ze ma swoje linie patelni tefala, nietrafiony mozdzierzo-shaker i jakies tam fartuszki i inne gadzety, coz, widocznie jest popyt... ja kupuje wylacznie jego ksiazki.
        niemiecki "mlody gniewny" tim mälzer rowniez poleca bulion w proszku, jesli nie ma sie czasu na gotowanie wlasnego, ale nie poleca konkretnej marki i nawet nie wiesz, co uzywa, bo nie jest przez producenta nachalnie sponsorowany.
        mimo kupienia przez sponsora unilever czasu antenowego ogladanosc musi miec pascal duza, bo nikt nie placilby kroci za cos, czego konsument nie oglada.
        programow pascala praktycznie nie ogladam z powodu miejsca zamieszkania. w polsce widzialam kilka odcinkow.
        wczoraj przestudiowalam strone audycji i musze przyznac, ze kilka fajnych przepisow nawet znalazlam - np ciasto tunczykowe z ciepla salatka z pieczonych pomidorow z kaparami. ciasto obylo sie kompletnie bez knurra, co do pomidorow, nie pamietam.
        poczytalam tez blog pascala pisany, o cudzie, nienaganna polszczyzna. w szczegolnosci "zrobil mi" wpis o truflach, ktore zbieral we francji i ktore zamierza wykorzystac niebawem w programie.
        pomyslalam spontaniczne, ze oddam caly dzisiejszy obiad z deserem za mozliwosc zobaczenia jak te nieszczesne trufle przed kamera chemia knurra traktuje :)
        w sumie chyba by lepiej pascalowi, i rowniez sponsorowi zrobilo, gdyby reklama produktow unilevera - ramy, oliwy bertolli i kostek knurra byla nieco mnie nachalna. zarowno na stronie, jak i w programie.
        jak pisalam, pare odcinkow widzialam, wiec wiem o czym mowie.
        • Gość: kostka_rosołowa ania_m IP: 94.79.166.* 15.06.09, 00:08
          Czy możesz pisać jednak knorr a nie knurr?
          to ma zapewne być dowcipne, ale nie jest. jest bardzo irytujące.
          • ania_m66 Re: ania_m 15.06.09, 00:10
            nie, NIE MOGE.
            jesli cie to irytuje, nie czytaj moich postow.
            • avvg Re: ania_m 15.06.09, 12:35
              Jest takie powiedzenie, że większość dowcipów jest śmieszna za
              pierwszym razem, a potem powoli robią się żenująco - irytujące, czego
              niejednokrotnie doświadczyli studenci na wykładach, podwładni szefów
              bez poczucia humoru i tak dalej... Widać na FK też musi to człowieka
              spotkać.
              • Gość: ania_m Re: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 15.06.09, 13:27
                to NIE dowcip, a dzialanie calkiem celowe.
                pozdrawiam i eot
    • marghe_72 Re: Pascal, może już nie gotuj! 14.06.09, 18:55
      Mnie Pascal się po prostu znudził.
      Na szczęście sa inne programy kulinarne warte obejrzenia
    • jo.hanna i czym sie to ma roznic od galerii potraw? 24.06.09, 16:57

      • daminikawa Re: i czym sie to ma roznic od galerii potraw? 24.06.09, 18:33
        W kuchni lubię jak najmniej przetworzone składniki. Szkoda, że z takich
        programów ludzie nie dowiedzą się, że można zrobić zdrowy wywar z warzyw, a nie
        z kostki.
    • Gość: :> Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 23:53
      Ja jego przepisy lubię. Po wywaleniu kostek, przypraw w kostkach
      (kiedyś z ciekawości kupiłam bazylię w kostce bleeeeE) potrawy są
      naprawdę fajne.

      Wiadomo, że musi używać marek sponsora jeśli chce się wylaszczyć a
      nie stać go na produkcję takiego programu :)
      • mhr-cs jakie studia masz, 31.10.09, 12:03

        Gość portalu: :> napisał(a):

        > Wiadomo, że musi używać marek sponsora jeśli chce się wylaszczyć a
        > nie stać go na produkcję takiego programu :)

        no wlasnie takie programy powstaja od tej osoby?
        program szuka takiej osoby ktora to potrafi reprezentowac,
        a dyskusje na ten temat bez sensu,
        kazdy wie jak dziala reklama?
        oczywiscie sa osoby ktore tego nigdy nie zrozumia,
    • Gość: :> Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 23:57
      jakie lenie? znasz choć trochę to forum???????

      proszek chemiczny o wdzięcznej nazwie 'bazylia w kostce' to nie jest
      szczyt marzeń kulinarnych..

    • xmagdalenax Re: jakie studia masz, 03.11.09, 10:25
      Ja już wolę Makłowicza... może nie oglądam tak regularnie jak kiedyś,ale to
      zwyklak,jak ja,uczy się na błedach,używa naturalnych składników ,nie gotowców.
      Może nie jest aż tak estetyczny,a bardziej codzienny,nie dietetyczny i
      wyszukany,ale tradycyjny (w wielu daniach używa składników tradycyjnych dla
      danej potrawy,bądz kuchni z której ona pochodzi) do mnie jednak jego prostota i
      dostępność bardziej przemawia... Pozdrawiam
    • Gość: kasiula Re: Pascal, może już nie gotuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 11:10
      Mnóstwo programów o gotowaniu oglądam, we wszystkich gotujący
      uzywają kostek, bulionu w płynie (Nigella chyba wyłącznie), gotowych
      past smakowych itd. Ale nigdy nie widziałam, żeby je nazywali tak
      często nazwą własną i pokazywali tak dokładnie do kamery jak to robi
      Pascal. Widać taka formuła programu, dzięki temu Pascal zarabia a
      Klusek ma co jeść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka