Dodaj do ulubionych

Wymowa obcojezycznych nazw potraw

24.06.09, 19:31
ugotuj.to/przepisy_kulinarne/10,92986,5990240,Jak_zrobic_gnocchi_.html
Napiszcie mi, ze sie przeslyszalam...
Obserwuj wątek
    • winoczerwone Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 19:38
      GNOCZI jak złoto:-))
      • ewa9717 Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 19:41
        Red. Rymanowski zna likier kurakao ;-)
        • paulinaa Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 19:49
          a jak sie wymawia curacao?
          • gladys_g Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 19:57
            kuraso z akcentem na ostatnią sylabę

            a jak sie wymawia gnocci?
            • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:00
              njokki
            • qubraq Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:08
              gladys_g napisała:

              > kuraso z akcentem na ostatnią sylabę

              [kirasO]

              > a jak sie wymawia gnocci?

              ńjoki sie pisze gnocchi i dlatego sie czyta [...ki] :-))
              • vandikia Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:42
                nioki oki :)
              • chicarica Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 22:13
                Właśnie to kirasO jest ponoć niepoprawne, choć się przyjęło.
                Powinno być kurasAu.
                • eeela Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 12:11
                  > Powinno być kurasAu.

                  Dokladnie tak, jesli chcemy odtwarzac portugalska wymowe. Z tym ze
                  samogloska a, przechodzac w u, tworzy nosowa polsamogloske. Czyli
                  koncowka wyrazu jest czyms pomiedzy brzmieniem francuskiego 'dans' a
                  brzmieniem 'kurasau' tak jakbysmu to czytali po polsku.
                  • mhr-cs Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 14:31
                    eeela napisała:

                    > > Powinno być kurasAu.
                    >
                    > Dokladnie tak, jesli chcemy odtwarzac portugalska wymowe. Z tym ze
                    > samogloska a, przechodzac w u, tworzy nosowa polsamogloske. Czyli
                    > koncowka wyrazu jest czyms pomiedzy brzmieniem francuskiego 'dans'
                    a
                    > brzmieniem 'kurasau' tak jakbysmu to czytali po polsku.

                    no i co to za problem,
                    wiecej szkoly by pomoglo dla ciebie,
                    inne osoby nie umia,ale maja wieksza wiedze
                    • eeela Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 27.06.09, 00:24
                      Jeszcze więcej szkoły by dla mnie pomogło? :-D

                      Nie mam problemu z tym, że ktoś nie wie jak wymówić portugalskie słowo. Ja wiem,
                      więc się dzielę wiedzą, o co ci chodzi?
              • Gość: harti Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: *.chello.pl 27.06.09, 21:19
                bardzo proszę nie wprowadzać zamętu :) gnocchi wymawia się mniej więcej: ńiokki (podwójne K)
          • quba Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 06.07.09, 09:34
            curacao wymawia sie kiraso
    • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 19:57
      Myślałam,że tylko u mnie na prowincji pan z knajpy mówi po swojemu "macziato"i
      patrzy na mnie jak na głupka kiedy mówię na kawę "makjato".
    • jo.hanna zeby po rowno bylo 24.06.09, 20:04
      niemieccy kelnerzy w nierenomowanych knajpkach podaja szpagetti i tagliatele (g
      wymawiane). A we Wloszech Auchan nazywa sie aukan.
      • linn_linn Re: zeby po rowno bylo 24.06.09, 20:08
        O przeprasza, Auchan we Wloszech wymawia sie prawidlowo. Musialoby byc pisane
        Aucan, zeby wymawiac Aukan.
        • jo.hanna w Mediolanie wymawiaja Aukan 24.06.09, 20:52
          sprawdzilam wlasnorecznie :-)
      • nuova zeby po rowno bylo (?) 26.06.09, 10:50
        Z Twojego posta wynikałoby, że Auchan jest niemiecki -> podajesz pojedynek
        włosko-niemiecki.
        Auchan to koncern francuski :)
    • Gość: Sroka Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: 78.8.220.* 24.06.09, 20:10
      Bardzo dobry wątek. Proponuje wpisywać nazwy wraz z wymową.
    • pani.serwusowa Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:18
      Paella:
      ugotuj.to/przepisy_kulinarne/10,92986,5558313,Jak_zrobic_paelle_.html
      i tortilla powinna byc do kompletu. Mozliwe, ze sie popisali tez i z tortilla, ale nie chce mi sie szukac.
    • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:20
      Wątek pożyteczny i wart rozszerzenia. Nie wiem po co silić się na obce nazwy
      jeśli obsługa nie radzi sobie z wymową, a właściciele z pisownią. Chyba prym
      wiodą pizzerie i w 90 % okolicznych(wnioskuję po ulotkach) jest pizza fungi
      zamiast funghi. Ja nie wymagam znajomości włoskiego od właścicieli , pracowników
      pizzerii, ale po co kaleczyć włoski, nie lepiej nazwać po polsku? Albo zapłacić
      za godzinę korepetycji włoskiego rozkręcając biznes.
      • nexstartelescope Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:27
        a jak się wymawia crème brûlée ? :)
        • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:29
          krem brile z akcentem na e końcowe
          • nexstartelescope Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:32
            dzięki :)
          • Gość: Nobullshit Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: 77.222.250.* 24.06.09, 20:36
            coralin napisała:
            > krem brile z akcentem na e końcowe

            Trudno to zapisać, ale ten pierwszy dźwięk to coś pomiędzy "i" i "iu".
            Jak mawiał z obleśnym uśmieszkiem mój psor od francuskiego - składamy wargi jak
            do całowania :)
            • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:49
              Gość portalu: Nobullshit napisał(a):

              > coralin napisała:
              > > krem brile z akcentem na e końcowe
              >
              > Trudno to zapisać, ale ten pierwszy dźwięk to coś pomiędzy "i" i "iu".
              > Jak mawiał z obleśnym uśmieszkiem mój psor od francuskiego - składamy wargi jak
              > do całowania :)

              W sumie fakt- robimy usta w dziubek przy tym "i"("u") jak do niewinnego cmok cmok.
              • Gość: Marek dźwięk to coś pomiędzy "i" i "u". IP: *.cust.tele2.de 25.06.09, 01:14
                Ta sama głoska co 'ü' w nazwisku 'Hübner'.

                Nawiasem mowiac, przez Skandynawow zapisywana jako 'y' (Jylland, Ystad).
          • bagatella Re: Wymowa obcojezycznych nazw pot 24.06.09, 21:13
            o nie, nie zgadzam sie, krem i owszem, normalak, ale nie brilé, nikt
            by tego nie zrozumial, a brulée, tzn trzeba zrobic sobie taki
            dziubek z ustow wymawiajac briulé, no kurcze ciezko to
            wytlumaczyc....
    • vandikia Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 20:42
      :D dobre
      chociaż z gnocchi to jest tak, że kiedyś ktoś powiedział "nioćci" i
      tak mi się spodobało, że praktycznie inaczej nie mówię :D no chyba,
      że zamawiam w jakiejś knajpie "ę" "ą" ;)
    • eeela Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 21:25
      A jaka jest różnica między gnocchi a kluskami ziemniaczanymi?
      (oprócz tej w wymowie, rzecz jasna ;-) )
      • bagatella Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 21:28
        zadnej, poza snobizmem oczywiscie:(
        • vandikia Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 21:54
          czy ja wiem?
          jak poprosisz o kluski ziemniaczane w Polsce, to Ci przyniosą raczej
          przecieraki :)
          • vandikia Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 21:55
            albo kopytka
            a jednak kopytka jakie znam a gnocchi jakie znam to dla mnie dwie
            różne bajki
          • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 21:58
            Kopytka moim zdaniem niczym nie różnią się od gnocchi.
            Tyle tylko, że w innych regionach Polski ludzie kopytkami nazywają coś co
            zawiera twaróg i to już jest dalekie od gnocchi.
            • vandikia Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 22:02
              w moim regionie coś co zawiera twaróg nazywa się "leniwe"
              moim zd. kopytka są od gnocchi twardsze, no po prostu inne..
              to tak jak jesz lane kluski u mamy i u teściowej niby to samo, a
              jednak różnica jest
              • eeela Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 22:08
                Pytam się, bo nie wiem, a nie bo chcę prowokować dyskusję o snobizmie :-)

                U mnie w domu leniwe były z twarogiem, a kopytka to było, z tego co pamiętam,
                dokładnie to samo, co widziałam na zalinkowanym przez Serwusową instruktażu. Ale
                sama nigdy nie robiłam gnocchi, a kopytka raz w życiu i dawno, i je schrzaniłam,
                więc nie za bardzo mogłam być pewna czy mnie pamięć nie myli.

                Chociaż swoją drogą, też nie do końca widzę sens nadawania nowej nazwy żarciu,
                które mamy takie samo od dawna pod własną nazwą. Chyba że nazewnictwo
                uzależnione jest od kontekstu: jak z pesto, do gnocchi, a jak z sosem grzybowym,
                to kopytka ;-)
                • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 22:21
                  Nigdy nie nazwałam moich kopytek gnocchi. I faktycznie kopytka z sosem grzybowym
                  to jest to:)
              • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 22:18
                W moim regionie leniwe to tez tylko mąka, twaróg i jajko.I też żeby były dobre
                trzeba nastawic wodę do gotowania juz w trakcie robienia i nie przesadzic z
                mąką. Gnocchi są "delikatne" , bo Włosi sypia mniej mąki niż my do kopytek.
            • linn_linn Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 07:51
              Istnieje wiele rodzajow gnocchi: trudno powiedziec, ze sie nie roznia od
              kopytek. Powiem wiecej: rzadko sa takie jak kopytka.
      • vandikia Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 21:58
        gnocchi są luźniejsze, mniej zbite
        • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 22:01
          Bo kopytka/gnocchi wymagają szybkiego ugotowania inaczej nieugotowane są mokre i
          łakną mąki, a im więcej mąki pochłoną tym są "bardziej zbite".
        • jagoda85 Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 22:19
          Za bardzo się na tym nie znam, ale w swoim programie kulinarnym
          Giancarlo Russo mówił, że to są kluski inne od naszych kopytek.
          Dodaje się do nich bardzo mało mąki w porównaniu z naszymi kopytkami.
    • cipcipkurka Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 24.06.09, 21:30
      Noo, przesłyszałaś się. I tak siedem razy ;-)

      A mnie ostatnio gnębi (przez Marghe!) kwestia wymowy Bolesława, tfu,
      Coleslawa. ?
      • Gość: jan Coleslaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 22:45
        Nie Kolesław jeno kolsloł jakos tak
        • cipcipkurka Re: Coleslaw 25.06.09, 09:48
          Sama sobie odpowiem.
          pl.wikipedia.org/wiki/Coleslaw
          Br. Nieładnie. Kolesław dużo ładniejszy.
    • Gość: Nobullshit Żeby nie było, że tu snobizm panuje IP: 77.222.250.* 25.06.09, 00:57
      Jak się wymawia nazwę SKORZONERA. Warzywo niewątpliwie polskie, egzamin by zdało
      i w PiS-ie i w Radiu Maryja.

      Skorzonera jak przez "ż" czy Skor-zonera jak Tarzan?
      (Przepraszam frakcję Wszechpolską za nawiązanie do zachodniego komiksu).
      • bene_gesserit Pizzeria 25.06.09, 01:06

        Zawsze mi sie wydawalo, ze jak Tarzan?

        I jeszcze cos, bo mi to lezy na sercu.
        Jakos mamy tendencje do - nie wiem, jak to sie fachowo nazywa -
        lekcewazenia drugiej spolgloski, jesli w slowie wystepuja dwie obok
        siebie. Ile razy w kosciele slyszalam 'aleleuja'
        zamiast 'aLLeluja'. I to samo, niestety, jest z pizzeria. Mi sie
        wydaje, ze powinno sie mowic 'pic...erija' (czyli nie tak jak
        w 'alleluja' dwie samogloski, ale jedna i taka jakby przerwa po
        niej), a krolujaca wymowa jest 'piceria'. I 'pica', oczywiscie.
        Szkoda, bo te wloskie slowa sie tak przyjemnie trzepocza na jezyku.
        A - piccernia niby jest poprawna jako neologizm, ale tez
        brzmi nie najfajniej.
        • Gość: hottee Re: Pizzeria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:22
          Bene, skąd informacja o poprawności słowa pizzernia? Wg tego co czytałam u
          autorytetów jest to forma całkowicie niepoprawna. I słusznie, bo jest blee i fuj;)
          • bene_gesserit Re: Pizzeria 25.06.09, 16:04
            Tak mi sie wydaje?
            Sam dzwiek jest istotnie ble i fuj (brzmi jakos tak wulgarnie,
            wstretnie po prostu), ale na zasadzie podobienstw: pierogi -
            pierogarnia, pizza - pizzernia. Przeciez nie pizzarnia?
            Chociaz pizzarnia brzmi lepiej :))
            • Gość: hottee Re: Pizzeria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 14:53
              Sprawdziłam, jednak pizzernia jest nieprawidłowa. I słusznie, bo to ta sama
              poetyka, co wyrażenia:
              upiec torta
              buty do szpica na małej koturnie
              bluzeczka na krótki rękaw
              ta perfuma
              ;)
              • bene_gesserit Re: Pizzeria 26.06.09, 14:56
                Uff, w takim razie bede tepic w miare mozliwosci :)
                Gdzies mozna o tym poczytac?

                A do listy dorzucam jeszcze 'panicznie sie usmialam' i
                bynajmniej
                zamiast przynajmniej (ja bynajmniej mam
                porzadek w domu
                ).
                :)
              • Gość: Goga Re: Pizzeria IP: *.bj.uj.edu.pl 06.07.09, 13:04
                ten pomarańcz, ta pora
      • babcia.skapcia Re: Żeby nie było, że tu snobizm panuje 25.06.09, 05:26
        Gość portalu: Nobullshit napisał(a):
        Przepraszam frakcję Wszechpolską za nawiązanie do zachodniego komiksu

        no,no, dwaznie, odwaznie! I celnie na dodatek! :D
      • cipcipkurka Re: Żeby nie było, że tu snobizm panuje 25.06.09, 09:46
        A nie lepiej po polsku powiedzieć?
        Wężymord czarny korzeń :-)
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2450224
        A ze słownika z półki:
        [wyym. skor-zonera, nie: skorzonera]
      • alinka_li Re: Żeby nie było, że tu snobizm panuje 26.06.09, 13:12
        Ja mówię przez "ż", nie pomyślałam, że można by inaczej:)
    • salsadura Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 03:27
      Pewna Niemka,kucharka nota bene,mowi zawsze na
      cukinie "cuczczini"(dwa cz za duzo,a jedno za malo;).
      • mhr-cs Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 09:57
        salsadura napisała:

        wlasnie piszesz,mowi zawsze na
        > cukinie "cuczczini"(dwa cz za duzo,a jedno za malo;)

        to zalezy od mowiacego i sluchajacego,
        czesto mozna spotkac ze dwie osoby rozumieja to samo inaczej,


        • linn_linn Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 10:02
          Wloskie zucchine: wymowa cukkine
    • alinka_li Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 12:11
      Bardzo fajny wątek, bo ja akurat często mam problem z wymową obcych nazw (brak
      znajomości obcych języków się kłania). I tak: sama dość długo myślałam że
      "gnoczczi" i "macziato" hehheeh ale na szczęście nie miałam okazji powyższych
      robić ani zamawiać. Kopytka owszem:) Chociaż jak chciałam zamówić "tortiję" to
      pan spojrzał na mnie jak na idiotkę i kazał powtórzyć, "tortillę" już zrozumiał,
      więc w sumie teraz mówię tak jak większość....A ostatnio mam problem z
      mówieniem, że upiekłam sernikobrownies, jak wy wymawiacie ten zlepek polsko-
      angielski?
      Ps. Jeśli w powyższym poście palnęłam jakąś językową bzdurę to proszą o poprawki:)
      • mhr-cs Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 12:47
        alinka_li napisała:

        > Bardzo fajny wątek, bo ja akurat często mam problem z wymową
        obcych nazw (brak
        > znajomości obcych języków się kłania).

        kazda restauracja ma karte,nawet obcokrajowiec moze sie czegos
        doczytac,
        to juz przesada co tu pisane,
        • Gość: hottee A muffiny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:29
          Mnie załamało kiedyś czianti (=chianti).
          Z kolei koleżanka (nb.polonistka) zawsze z naciskiem poprawia mnie, ze nie
          keczuo, tylko keczap. I nie ma racji, bowiem językoznawcy zalecają jednak formę
          keczup (zalecają, co nie znaczy, że keczap jest błedem, tylko raczej ta wymowa
          odchodzi do lamusa).
          Natomiast mam problem z muffinami. Wymowa "mafiny" jakoś mi nie leży, może przez
          analogię do "keczapu'. Pewnie powinnam się przestawić;)
          • Gość: pasqda Re: A muffiny??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 19:22
            Akurat z muffinami nie ma najmniejszych problemów - już kilkakrotnie słyszałam
            "muffinki" przechrzczone (celowo lub przypadkiem) na "muminki". Osobiście bardzo
            mi ta wersja pasuje :) W końcu są małe, przysadziste i pękate :)
        • thiessa Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 21:47
          To ja dorzuce jeszcze chili jalapeño (halapeńo)i habanero (abanero)
          jak juz jestesmy przy tortilli.
      • alinka_li Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 26.06.09, 13:15
        No i co z sernikobrownies"? Wszyscy pieką- nikt nie mówi?;)
        • Gość: hottee Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 14:48
          sernikobrołniz
          • bene_gesserit Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 26.06.09, 14:54

            Ale wlasciwie dlaczego mnoga?
            Ja mowie sernikobrałnie.
            • bene_gesserit Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 26.06.09, 14:54
              Tfu, to znaczy sernikobrałni.
    • irishcream Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 22:25
      to ja skorzystam i zapytam

      Chateaubriand - szatobrię/ą?
      • Gość: hottee Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 22:35
        tak
        • Gość: hottee Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 22:37
          to znaczy bardziej z końcówką "ą"
          • aiczka Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 29.06.09, 18:07
            A jeszcze bardziej jakby to "ą" było nosową głoską typu "an" a nie "on" (tak jak
            w niepoprawnej formie "włanczać" zamiast "włączać").
      • saiss Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 25.06.09, 23:06
        szatobrię z borowikami i zurek ze szeratona ;)
        • bobralus Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 26.06.09, 09:40
          mój brat mówi żalapenio:DDD ktos go kiedys tak nauczył i nie moge mu tego wybić
          z głowy. Jeszcze z taka emfaza mówi, no boskie to jest.
          • Gość: Nobullshit Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: 77.222.250.* 26.06.09, 10:18
            bobralus napisała:
            > mój brat mówi żalapenio (...)

            Może wymawia z portugalska? Jak (Rio de) Janeiro. Nie zdziwiłabym się, gdyby
            Brazylijczycy tak mówili.
            • bobralus Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 26.06.09, 10:33
              Hmm kto wie, w sumie przyjechal z ta wymowa z wakacja w NY, wiec kto wie, z kim
              tam jadał ostre papryczki:)
              • aiczka Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 29.06.09, 18:09
                Oj, to problematyczne - tam się trzeba wszystkiego nauczyć po amerykańsku i
                wtedy się robi np. "latej makijadoł grandej"
    • Gość: Klara Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw IP: *.globalconnect.pl 26.06.09, 22:29
      Zakopane, bardzo dobra (czytaj "bardzo droga") restauracja. Godnie
      wkracza kobieta z rodziną. Popłudnie, ludzie w strojach
      turystycznych, ona kapiąca złotem i ociekająca makijażem w kolorach
      tęczy. Podjechali bardzo dobrym (czyt. jw) samochodem. Kelner
      podbiega z menu, a po chwili słyszymy rozmowę:
      ona: cztery razy Komber
      kelner: już notuję, cztery razy comber, co jeszcze podać?
      ona: mówię, że cztery razy KOMBER!!!
      (sala zamarła, uniesione sztuće zawisły nad talerzami, klienci przy
      innych stolikach wpatrują się w swoje dania intensywnie nasłuchując)
      kelner: do combru polecam pieczone ziemniaki i ... (nie usłyszałam)
      ona: (triumfalnie wodząc wzrokiem po sali) obsługa nie wie, co ma w
      karcie, ale te dodatki mogą być do KOMBRA

      kelner wybiegł, a klienci zaczęli parskać smiechem:)
      • jacek1f dobre, ale ja mam lepszy ..horror: 26.06.09, 22:49
        Znajomi z Kiwilandu, rodzime niuziland, oboje radiolodzy i przy stole w Chianti w Warszawie, "kultowej" włoskiej knajpie, czytamy kartę... Karta wielojęzykowa, znaczy nazwy i po polsku i po angielskiemu (jak się okazało)...
        Oni bladzi na twarzy i pokażuja palcem.. czytam, no cóż, raki w śmietanie, mniam... patrzę na anglo, a tu jak wół:

        "cancers in cream"

        ...
        • wedrowiec2 Re: dobre, ale ja mam lepszy ..horror: 26.06.09, 22:55
          jacek1f napisał:

          > raki w śmietanie, mniam... patrzę na anglo, a tu jak wół:
          >
          > "cancers in cream"


          Tego nic nie przebije:(
          • Gość: Nobullshit Re: dobre, ale ja mam lepszy ..horror: IP: 77.222.250.* 27.06.09, 00:50
            Angielski w jadłospisach insza inszość. Nie raz miałam ochotę chwycić za
            długopis. I byłam przyjemnie zaskoczona, kiedy pewien hotel zamówił u mnie
            tłumaczenie menu, łącznie ze specjalnymi zestawami na "eventy".
            Ktoś tam zrozumiał, że nie może tego robić siostrzenica wicekierowniczki ucząca
            się języka w gimnazjum.

            Wracając do przykładów. Dla mnie wciąż jest przebojem "chicken in cheesecake" z
            pewnego Zajazdu z pretensjami. I skądinąd bardzo dobrą kuchnią. Aczkolwiek tego
            "kurczaka w cieście serowym" nie zamówiłam.
            Bo gdyby naprawdę był w serniku? :))
            • bene_gesserit Re: dobre, ale ja mam lepszy ..horror: 27.06.09, 01:18

              Troche OT, ale lepsza juz siostrzenica kierowniczki niz tlumacz
              automatyczny. Moze sie skonczyc jak w Chinach przed olimpiada:
              blog.foolsmountain.com/2008/07/06/translation-error/
        • pani.serwusowa Re: dobre, ale ja mam lepszy ..horror: 28.06.09, 20:53
          >
          > "cancers in cream"

          Ale hard core!

          Teraz po lekturze GP przyszla mi jeszcze do glowy BRUSCHETTA - czyli
          "brusketta", a nie "bruszetta".
    • Gość: janna a co z WASABI? IP: *.chello.pl 27.06.09, 09:32
      pytam, bo spotkałam się z angielskobrzmiącą wymawą "uosabi"
      • jacek1f łasabi. 27.06.09, 11:35
        • nobullshit Re: łasabi 04.07.09, 01:06
          A ja mam to w nosie i mówię "wasabi" przez "w". :)
          Wymowa z "ł" kojarzy mi się anglosasko, chociaż pewnie - skoro Anglosasi tak to
          piszą - Japończycy mówią "łasabi".
          Ale osobiście bym to spolszczyła.
    • bodzia50 Re: Wymowa obcojezyczna :) 27.06.09, 12:29
      ciut nie na temat,ale śmieszne i obcojęzyczne
      www.joemonster.org/art/7014/Uwazaj-zamawiajac-tort-z-napisem
    • mhr-cs Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 27.06.09, 13:39
      nie musisz sie przeslyszec,
      jak sie spotka kilka kucharzy z calego swiata,
      i gotuja cos razem,co wyjdzie z tego dobrego,
      dlaczego bo oni i tak sie rozumieja
      bez wzgledu na to czy ten powie tak a inny tak,
      no jak oni by zaczeli dyskutowac co powiedziales?
      ja staram sie kazdego rozumiec i dogadam sie tez z kazdym,
      nawet niemowa,
      przeciez nie kazdy zna wszystkie jezyki i dialekty,




    • i.nes Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 03.07.09, 15:54
      A co z lasagne?

      Powiem szczerze, że spolszczam i na dodatek odmieniam przez przyadki: "dziś będzie lazanja" i "zrobię lazanję" W takim zapisie wygląda okropnie, ale wymowa chyba aż tak nie razi. Jak myślicie? ;)
    • marghe_72 Re: dorzucam 03.07.09, 16:53
      I jeszcze LATTE – wymawia się latte :D z akcentem na A i
      przeciągniętym t. Nie late’ z akcentem na e
      PENNE – wyraźnie przeciągamy literę N. W przeciwnym razie powiemy
      PENE = penis
      ;-)
      BRUSCHETTA – to brusketta, a nie bruszetta
      CHICCO – to kikko, nie czikko
      SPAGHETTI są w liczbie mnogiej. TE spaghetti, nie to spaghetti
      LAsagna – l.pojedyńcza. LAsagne – l.mnoga. Obie formy ok.
      BOLOGNESE – bolonjeze (pi razy drzwi, bo przy NJ jęzor powinien się
      cały opierać o podniebienie), żadne tam bolonez, bolonese

      ps. w języku włoskim nie oddzielamy podwójnych liter jeno
      je "przeciągamy"
      • mhr-cs Re: dorzucam 03.07.09, 17:39
        myslalam ze mam problem z polskim jezykiem,
        a wy teraz z tym wloskim,gdzie spedzacie cale lato,
        to napewno sie nie naucze,kazdy ma wszystko znac.
        To moze specjalisci poradza,polska goscinnosc
        • linn_linn Re: dorzucam 03.07.09, 20:26
          Tylko lato?
          • bobralus sos worszeszer 03.07.09, 23:52
            ja w kuchni.tv slyszalam ostatnio o sosie worszeszer:)
            • i.nes Re: sos worszeszer 04.07.09, 00:10
              bobralus napisała:

              > ja w kuchni.tv slyszalam ostatnio o sosie worszeszer:)

              OT: a ja w wiadomościach (nie pamiętam, której stacji) o mieście Lejkester ;)
      • znana.jako.ggigus marge_72, jak poprawiać 04.07.09, 00:38
        to robić to dobrze
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=pojedynczy
        • marghe_72 Re: marge_72, jak poprawiać 05.07.09, 22:53
          znana.jako.ggigus napisała:

          > to robić to dobrze

          Z serii przyganiał kocioł garnkowi "marghe", nie "marge"
          Tyle, ze ja zakładam, ze to litwrówka a nie doszukuje się błedów..

          A ja literówek robię masę..
          • znana.jako.ggigus no nie wiem 06.07.09, 20:38
            za pomylke w nicku przepraszam, mam Cie jako marge_72 i musze zmienic na
            margh_72e, mam w pamieci, rzecz jasna
            a jest różnica między pojednyczy a pojedyńczy, to ostatnie to błąd.
            literówka to pomyłka w literze, a nie błdą. (np. błdą to literówka).
            Ale miło, że tak dzielnie się tłumaczysz!
      • very.martini Re: dorzucam 04.07.09, 00:47
        > SPAGHETTI są w liczbie mnogiej. TE spaghetti, nie to spaghetti

        Spaghetti po polsku jest nieodmienne, zatem nie ma liczby mnogiej -
        tak jak kakao, kiwi, zoo, igloo, i jeszcze parę innych, ale nic mi
        nie przychodzi do głowy teraz. O rodzaju gramatycznym takich
        rzeczowników i tak decyduje ostatnia głoska, a tak się składa, że
        jak coś jest pochodzenia obcego i kończy się na -i, to ląduje w
        kategorii "rodzaj nijaki". Czyli mamy "to spaghetti". Ale nie pytaj
        mnie, czemu mówi się "zimnA pepsi".

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • panistrusia Re: dorzucam 04.07.09, 02:21
          > kategorii "rodzaj nijaki". Czyli mamy "to spaghetti". Ale nie pytaj
          > mnie, czemu mówi się "zimnA pepsi".


          Bo kiedyś pepsi to była pepsicola. Dlatego 'ta'.:)
        • marghe_72 Re: dorzucam 05.07.09, 22:54
          very.martini napisała:

          > > SPAGHETTI są w liczbie mnogiej. TE spaghetti, nie to spaghetti
          >
          > Spaghetti po polsku jest nieodmienne,

          spaghetti to włoskie słowo ;-)
          spaghetto to liczba pojedyncza
          I będę się przy tym upierać
          • Gość: ania_m Re: dorzucam IP: *.pools.arcor-ip.net 06.07.09, 00:15
            heh, akurat robiac porzadki wygrzebalam swoje prehistoryczne notatki wykladow o
            podstawach lingwistyki gdzie m.in. byla mowa o pluralia tantum. zapisalam sobie
            wtedy za osoba prowadzaca, ze:
            spaghetti jako rodzaj makaronu jest niepoliczalny i wystepuje w liczbie mnogiej
            spaghetto jest diminuitiva spago w pierwotnym znaczeniu tego slowa: sznur,
            kabel?, czyli znaczy tyle co "sznureczek". od tego "sznureczka" wziela sie
            zreszta nazwa makaronu wlasnie.
            :)
            o, a oprocz tego zapisalam wtedy sobie, ze l.m. od espresso po angielsku to
            espressoS, a nie espressi.
          • linn_linn Re: dorzucam 06.07.09, 07:23
            Ja tez. TO spaghetti, To tagliatelle sa nie do przyjecia.
          • znana.jako.ggigus spaghetii to włoskie słowo, 06.07.09, 20:43
            ale dyskutujemy o użyciu tego słowa w jęz. polskim. Tu akurat obowiązują nieco
            inne reguły, racz rzucić okiem:
            so.pwn.pl/lista.php?co=spaghetti
            • linn_linn Re: spaghetii to włoskie słowo, 06.07.09, 22:51
              Nie wszystkie reguly musimy przyjmowac do wiadomosci: jesli cos nie ma sensu,
              nie widze powodu.
              • marghe_72 Re: spaghetii to włoskie słowo, 06.07.09, 23:02

                linn_linn napisała:

                > Nie wszystkie reguly musimy przyjmowac do wiadomosci: jesli cos
                nie ma sensu,
                > nie widze powodu.

                się podpiszę :)
            • bene_gesserit Re: spaghetii to włoskie słowo, 06.07.09, 23:59
              Otoz to - jest uzus jezykowy i slownik to potwierdza.
              Rownie dobrze, moznaby sie upierac, ze mieszkancy Indii do
              Indianie :))))
              • marghe_72 Re: spaghetii to włoskie słowo, 07.07.09, 00:06
                Uzus uzusem, mnie zgrzyta okrutnie.
                Zresztą na zdrowy rozum - słowa kończące się na "i" zazwyczaj są w
                liczbie mnogiej ;-)
                Tak na logikę..
                • linn_linn Re: spaghetii to włoskie słowo, 07.07.09, 07:23
                  Slusznie: wieszaki, spaghetti. :)
                  • loola_kr hmm 07.07.09, 09:48
                    a co z chipsami? podwójna liczba mnoga w słowniku...
    • coralin Re: Wymowa obcojezycznych nazw potraw 04.07.09, 21:14
      Najwięcej kłopotów sprawia Polakom wymowa włoskich popularnych dań jak widać. Z
      "h" obok "c" : macchiato, chianti. Nie dotyczy to tylko kulinarów (lamborghini).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka