Dodaj do ulubionych

prosba od ignoranta

IP: *.15-200-80.adsl.skynet.be 18.12.03, 20:53
Chcialbym prosic, zeby podajac przepisy, nie mierzyc maki szklankami, a masla
kostkami. Szklanka szklance nierowna, a kostki tez bywaja rozne.

Substancje stale mierzy sie w gramach, plyny: w mililitrach lub cazsem w kroplach.

Receptura kuchenna w niczym nie musi ustepowac aptekarskiej. Dokladna waga
przyjacielem kazdego kucharza. Nie kazdy jest taki swietny, zeby wszystko
zrobic "na oko", zreszta wielu rzeczy, np chleba, po prostu nie da sie.

PZDR
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: prosba od ignoranta 18.12.03, 21:07
      nie zawsze sie niestety da..... taki tu maja zwyczaj,
      szklanka = cup = 200 ml
      w innych miarach przepisy nie wystepuja :(
      • Gość: Maria Re: prosba od ignoranta IP: 213.199.253.* 18.12.03, 21:18
        U nas szklanka w przepisach jest zawsze liczona jako 250 ml, ale konia z
        rzędem temu jeśli ktoś dowiedzie, że wszystkie szklanki mają tę samą
        pojemność. Tak samo jest z miarami w postaci łyżek i łyżeczek. Lyżka łyżce
        jest nie równa. Te starego typu łyżki są głębsze i większe niż te współczesne.
        Sama ma takie w domu. To są zwyle miary orientacyjne.
        Pozdrawiam - Maria
      • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.15-200-80.adsl.skynet.be 18.12.03, 21:31
        No ale np "szklanka maki" jest po prostu bez sensu; A nawet sama M. Gessler
        popelnia takie bledy (IMHO) w przepisach.
        I skad ja mam wiedziec ile to jest szklanka maki? Zalezy jaka szklanka, zalezy
        jak ubic, zalezy jaka maka. Nie prosciej napisac "300 g"?
        • aankaa Re: prosba od ignoranta 18.12.03, 21:43
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > A nawet sama M. Gessler popelnia takie bledy (IMHO) w przepisach.

          ta pani (wydaje mi się) akurat nie jest autorytetem w kuchni
          (raczej w poradniku "ja i moi wierzyciele; nie dam się)

          a co do miary "łyżeczka" - zauważyłeś, że w każdym domu łyżeczka do cukru ma
          inną objętość ?
        • Gość: Jarecka Re: prosba od ignoranta IP: 62.121.73.* 19.12.03, 18:40
          Doki, nie każdy ma w domu wagę, a każdy ma szklankę albo chociaż kubek. Dom to
          jednak nie apteka, a jeśli chodzi o przepisy ze "szklanką mąki" to tak czy
          inaczej nie wolno ich brać dosłownie. Są różne mąki, różna jest temperatura i
          wolgotność mąk i pomieszczen, w których się wyrabia ciasto. I trzeba wiedzieć,
          jaką konsystencję ma mieć ciasto na pizzę, jaką na pierogi a jaką na makaron.
          Tę pożądaną konsystencję uzyskuje się podsypując nieco mąki.Jeśli się nie wie
          za pierwszym razem, to za którymś kolejnym już się wie. I o to chodzi.
          Pozdrawiam waniliowo, HJ
      • roseanne rozszerze troche 18.12.03, 21:54
        miarki kupuje sie w sklepie. bardziej to powszechne niz wagi kuchenne

        wyroznia sie
        1 cup
        1/2 cup
        1/4 cup
        1/8 cup


        table spoon
        tea spoon
        1/2 teaspoon
        1/4 tea spoon
        1/8 tea spoon


        juz nie bede wspominac o uncjach..... bo sama tego nie rozumiem
        i ze w sklepie sie prosi o 1/2 funta wedliny, nie 23 deko
        dekagramow wcale nie znaja....
    • skarolina Re: prosba od ignoranta 18.12.03, 22:01
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Chcialbym prosic, zeby podajac przepisy, nie mierzyc maki szklankami, a masla
      > kostkami. Szklanka szklance nierowna, a kostki tez bywaja rozne.

      Ciekawostka, większość moich znajomych, jak i nieznajomych na różnych forach
      prosi właśnie o podawanie w przeliczeniu na szklanki, łyżki i łyżeczki. Nie
      każdy dysponuje wagą, więc tak jest łatwiej. A rzadko który przepis wymaga
      aptekarskiej dokładności.
      >
      > Substancje stale mierzy sie w gramach, plyny: w mililitrach lub cazsem w
      kroplach.

      Słuchaj, czy jajka też chciałbyś ważyć przed dodaniem ich do ciasta?? Bo
      wiesz - jajko jajku nie równe.
      >
      > Receptura kuchenna w niczym nie musi ustepowac aptekarskiej. Dokladna waga
      > przyjacielem kazdego kucharza. Nie kazdy jest taki swietny, zeby wszystko
      > zrobic "na oko", zreszta wielu rzeczy, np chleba, po prostu nie da sie.

      Jak to się nie da - zawsze robię chleb na oko, albo na szklanki - za każdym
      razem wyciągam inną szklankę czy też kubek a chleb i tak pyszny.
      • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.15-200-80.adsl.skynet.be 18.12.03, 22:42
        > A rzadko który przepis wymaga
        > aptekarskiej dokładności.

        Dokladnosc jeszcze nikmu nie zaszkodzila. A waga maki mierzonej szklanka ma
        rozrzut do 30%. To juz nie sa orientacyjne miary, to jest zadna miara.

        > Słuchaj, czy jajka też chciałbyś ważyć przed dodaniem ich do ciasta?? Bo
        > wiesz - jajko jajku nie równe.

        Nie waze- nie musze. Zawsze kupuje jajka tej samej kategorii wagowej (63-73 g).

        > Jak to się nie da - zawsze robię chleb na oko

        No dobrze, ale nie wszyscy sa tak zdolni. Dlatego ja pisze jako ignorant, ktory
        odwaza i odmierza. Bo jak nie, to mi z maszyny wyleci, a chleb robi sie w nocy- sam.
        • skarolina Re: prosba od ignoranta 19.12.03, 08:12
          Gość portalu: Doki napisał(a):
          > > Słuchaj, czy jajka też chciałbyś ważyć przed dodaniem ich do ciasta?? Bo
          > > wiesz - jajko jajku nie równe.
          >
          > Nie waze- nie musze. Zawsze kupuje jajka tej samej kategorii wagowej (63-73
          g).

          Czyli na 5 jajkach możesz mieć do 50 g różnicy, to dosyć sporo, sądząc Twoimi
          kategoriami. Jak w takiej sytuacji dostosować ilość mąki, cukru itd.
          Przeliczać procentowo??
          • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 10:16
            > Czyli na 5 jajkach możesz mieć do 50 g różnicy

            Wybacz, ale chyba znasz sie lepiej na kuchni niz na statystyce. Jesli jajka
            posortowane sa wg wagi, to szansa, ze wszystkie 5 bedzie na dolnej granicy
            zakresu, jest prawie zadna. Rozklad normalny sie klania. :-)

            Blad bedzie znacznie mniejszy. Gora 25 g (najprawdopodobniej). Ja nie uznaje
            diety optymalnej, wiec te 5 jajek pojdzie w kilo maki. A co do procentow- a tak.
            Tak wlasnie robie chleb: przepis podaje: 630 g maki na 370 ml wody, plus
            dodatki. Z tego robie taki chleb, jaki mi potrzebny.
    • Gość: Pichciarz Re: prosba od ignoranta IP: *.proxy.aol.com 18.12.03, 22:53
      Czy jadąc gdzieś samochodem musisz wiedzieć ile cm paliwa musisz wlać do
      zbiornika? Z jaką szybkością do 0,1 km masz jechać? Ile czsu ci to zajmie z
      dokładnością do 5 sek.?
      W kuchni wszystko jest orientacyjne, dajesz tyle ile potrzeba i na tym koniec.
      Nieco bardziej słodkie, nieco mniej pieprzne, nieco gęściejcze, trochę suchsze -
      wszystko zalezy od ciebie, od twoich preferencji, od twojego sprzętu.
      • Gość: Maria Re: prosba od ignoranta IP: 213.199.253.* 18.12.03, 23:14
        Doki, na ogół we wszystkich książkach kucharskich są umieszczone przeliczniki.
        Np w szklance ]1/4 l tj, 250 ml] cukru pudru mieści się 160g, cukru kryształu
        220 g., ale tak jak w poprzednim poście napisałam szklanka szklance jest
        nierówna, łyżka łyżce też. Dlatego napewno laikowi trudno jest się zorientować
        w przelicznikach wagowych.
        Przeważnie w poradnikach kucharskich podawane są miary na szklanki i łyżki.
        Pozdrawiam - Maria
      • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 10:27
        Co do kwestii samochodowych: nie musze, ale wiem. Dlugie trasy po autostradach
        sa nudne, wiec chocby dla zabicia czasu obliczam sobie w glowie srednia
        predkosc, srednie spalanie, na ile starczy jeszcze paliwa i o ktorej bede na
        miejscu. Zgadza sie na trasach 900- kilometrowych co do 10 minut.
    • Gość: Venus Re: prosba od ignoranta IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 19.12.03, 05:58
      Drogi Doki!
      jak mnie uczono, polska szklanka ma zawsze 250ml, a kostka masla 250 gram.

      Venus
      • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 10:18
        Gość portalu: Venus napisał(a):

        > Drogi Doki!
        > jak mnie uczono, polska szklanka ma zawsze 250ml, a kostka masla 250 gram.
        >
        > Venus


        I w czasach gdy pobieralas nauki, moze i tak bylo. Idz do sklepu i sprawdz, ze
        juz tak nie jest.
        • skarolina Re: prosba od ignoranta 19.12.03, 11:20
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Gość portalu: Venus napisał(a):
          >
          > > Drogi Doki!
          > > jak mnie uczono, polska szklanka ma zawsze 250ml, a kostka masla 250 gram.
          >
          > I w czasach gdy pobieralas nauki, moze i tak bylo. Idz do sklepu i sprawdz,
          ze
          > juz tak nie jest.

          Jak to nie?? W supermarkecie koło mojego domu można kupić zarówno 200- jak i
          250-gramowe kostki masła. Kwestia tego, co kto woli.

          Poza tym - chyba nie pojąłeś. Polskie przepisy kulinarne na ogół zakładają, że
          kostka ma 250 g, a szklanka 250 ml. Przy takim założeniu nietrudno chyba
          komuś, kto doskonale przelicza wagę jajek i krople zużytej benzyny, przeliczyć
          sobie ilość mąki, masła i cukru wg posiadanej przez siebie miarki?
          • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 12:16
            > Polskie przepisy kulinarne na ogół zakładają, że
            > kostka ma 250 g, a szklanka 250 ml.

            A skad ja mam wiedziec co ktos sobie milczaco zaklada??? Poniewaz wlasnie, jak
            piszesz, sa kastki 200 i 250 g (i inne pewnie tez- rozrzut 25%), nie chce
            niczego zakladac. Chce wiedziec.
            • jottka bo 19.12.03, 12:24
              z reguły te starsze książki kucharskie odnosiły sie do rzeczywistości, gdzie
              marygaryna była jedna i miała te 250g, szklanka też była stała (250ml) i nie
              było sensu powtarzać tego samego info

              ale - jak ktoś pisał - zwykle w porządnym dziele kulinarnym jest na początku
              słowniczek, gdzie niezależnie od podawania gramów i litrów piszą, co należy
              rozumieć pod pojęciem łyżeczki, szklanki czy szczypty

              moja matka, z doświadczeniami po laboratoriach, ma podobne podejście, 13g to
              13g, a nie 'troche na łyżeczke' :) tyle że, co również jest prawdą, wiele
              rzeczy robi się na oko, bo inaczej sie nie da

            • venus22 Re: prosba od ignoranta 19.12.03, 20:14
              HEHE Doki, chyba chcesz za duzo wiedziec..
              ;) ;) ;)

              Venus

              ps - niemniej jednak ja stosuje te metode z dobrym skutkiem i mysle ze ty bys
              tez. Wiec relaks..

              a wiec szklanka - 250ml,
              kostka masla-250g.
              przyjemnego pieczenia!
              a co bedziesz piekl, doktorze, na swieta?
              Bo ja zawsze tort makowy i orzechowy w/g przepisu Kuchnia Polska..
              no i moze Kutia choc to nie pieczenie...
              V.
              • Gość: Doki do venus IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 20:33
                > a co bedziesz piekl, doktorze, na swieta?

                To nie na swieta, tylko na jutro, bo nam sie goscie zwala (odlozona parapetowa).

                Wiec polowa kruchego ciasta pojdzie na kisza (quiche lorraine- w sam raz na te
                pogode, a przy okazji jedna ze specjalnosci zakladu :-)), a reszta na szarlotke.
                • venus22 Re: do venus 20.12.03, 09:19
                  hmm- zona wygrala los na loterii, widze! lekarz i jeszcze lubi gotowac.
                  Kisz mowisz?
                  hmm.. ale szarlotke lubie!!
                  Venus
                  • venus22 Re: do venus 20.12.03, 09:23
                    Teraz do mnie dotarlo - parapetowa! a to gratuluje nowego lokum!
                    Rent or mortgage?
                    Venus
                    • Gość: Doki Re: do venus IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 20.12.03, 14:07
                      mortgage :-(

                      podziwiac mozna: users.skynet.be/wojtek/dom/
                      • venus22 Re: do venus 21.12.03, 04:29
                        Mortgage! alez to super! kiedys bedzie twoje, a tak zawsze placisz komus.
                        Widzialam zdjecia - chalupka slodka!
                        Gratuluje chalupki.
                        A wiesz mam znajomego w Antwerpii - ale nie sadze abyscie sie znali..
                        on ma zone Belgijke, troje dzieci.
                        Mieszka tam juz ....a z 15 lat lub wiecej..
                        Venus
                        • Gość: Kuchniarz Re: do venus IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 06:06
                          Przepraszam:
                          Doki? Venus22?
                          Czy wyście aby nie pomyliły Forum z osobistymi e-mailami?
                          • Gość: Venus Re: do venus IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 21.12.03, 08:11
                            Juz skonczylismy, milutka!
                            Venus
    • Gość: sto kobiet Re: prosba od ignoranta IP: 67.71.16.* 19.12.03, 07:47
      Po pierwsze: komu chce sie bawic w wazenie wszystkich skladnikow w kuchni???
      wszystko sie zaraz klei, brudne, dwa razy wiecej do zmywaniea brrrr...
      Po drugie: nie wiem jak w Polsce, ale w krajach anglosaskich istnieje wzorzec
      "cup" "tbsp" i "tsp", ktory mozna kupic i miec w nosie przeliczenia, bo na
      naczyniu tym sa wszystkie mozliwe miary i wagi zaznaczone
      Po trzecie i ostatnie: nawet wazenie nie daje Ci gwarancji, ze za kazdym razem
      jest tak samo i zgodnie z przepisem. Wezmy taka make - czasem bywa bardziej
      wilgotna, czasem mniej i nic na to nie poradzisz... no chyba, ze bedziesz
      sprawdzal wilgotnosc.... (ale skoro sprawdzasz wage jajka co do grama, to chyba
      niewiele brakuje Ci do badania wilgoci w mace... )
      Pozdr.:)
      Sto kobiet
      • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 10:20
        > Po pierwsze: komu chce sie bawic w wazenie wszystkich skladnikow w kuchni???
        > wszystko sie zaraz klei, brudne, dwa razy wiecej do zmywaniea brrrr...

        Alez tak jest wlasnie latwiej! Stawiam miske na wadze i kolejno odwazam
        skladniki. Dodawanie w pamieci liczb trzycyfrowych chyba nie jest problemem???
        Albo policzenie procentu?
    • Gość: Kasia Re: prosba od ignoranta IP: *.crowley.pl 19.12.03, 08:42
      Cześć
      Doki, kuchnia to nie apteka, wiesz jak trudno odważyć 3 gramy proszku do
      pieczenia!!!! Nawet nie mam takiej wagi, co innego łyżeczka, jakaś zawsze się
      znajdzie. Biorąc przepisy z tego forum zawsze możesz poprosić o szczegóły. Z
      góry uprzedzam, że podawanie przepisów na dokładne gramy będzie raczej
      niewykonalne, większość osób, które czują się w kuchni pewnie niestety
      gotuje "na oko", kiedyś sam na sobie się przekonasz!! Pozdrawiam,
      Kasia
      • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 10:25
        Juz sie przekonalem, gdy zaczynalem piec chleb w maszynie. Proby zrobienia bez
        wagi skonczyly sie myciem maszyny. Odkad mam wage, robie bez pudla, i to od
        jakichs 5 lat, 2-3 razy w tygodniu. WIEM, ze dokladnosc dziala.
        Proszku do pieczenia istotnie co do grama odwazac nie trzeba. Ale przepis na
        kruche ciasto w rodzaju "szklanka maki i pol kostki masla" jest bez sensu.
        Szklanka maki moze miec od 200 do 350 g, pol kostki masla waha sie od 100 do 150 g.

        A bardziej elegancko jest: na kazde 200 g maki daj 100 g tluszczu i jedno
        zoltko. Cukru i soli ile trzeba. Proste, powtarzalne, jakosc gwarantowana.
        Wczoraj robilem wlasnie kruche ciasto wg takiego wzoru (razy 5)- zero stresu.

        Dobra, nie chcecie, to trudno. Byloby latwiej. Niezmierzone to niewiadome, a
        lepiej jest wiedziec niz nie wiedziec.
        • guadalahara hi, hi 19.12.03, 10:49
          Na początek sprostowanie: pół kostki masła to w polskich warunkach od 100 do
          125 g. Moim marzeniem sa z kolei przepisy podawane w "szklankach"
          i "łyzeczkach" :-) Nie mam wagi kuchennej, mam za to doświadczenie i "oko", a
          przy recepturach podawanych w gramach i mililitrach, stoję później w kuchni z
          tabelką w ręku i przeliczam:)) Swoją drogą ja mam odwrotne spostrzeżenia :
          wydaje mi się, że przewazają przepisy w gramach. Nie chce mi się tego
          sprawdzać, ale zdaje się że to proste : jak szukamy niebieskiej sukienki, to
          wszędzie są tylko czerwone. I na odwrót :))
        • apolka Re: prosba od ignoranta 19.12.03, 11:21
          Tak czytam i zastanawiam się, czy to TEN Doki...(z m.in. forum edziecko i
          zdrowie)?
          Twój apel, o ile zrozumiały (niby "trzeba mieć fantazję ... :o)" ale nie
          oszukujmy się, nie każdy ma ochotę improwizować podczas gotowania), obawiam
          się, że niewiele zmieni. Problem polega na tym, że zazwyczaj podaje się
          przepisy w takiej formie, w jakiej się je otrzymało. I, co tu dużo gadać, dla
          mnie częst uciążliwe jest już wklepanie "w forum" przydługiego przepisu
          (chociaż się staram :o)) a co dopiero odważanie składników, w celu uczynienia
          receptury dokładniejszą (mnie wychodzi, innym też wyjdzie :o)). A z tą
          rozbieżnością w paczkach, szklankach itp. nie przesadzajmy. Ja mam w domu same
          niestandardowe komplety szklanek ale dla własnej wygody trzymam jedną (nazywam
          ją pamiątką PRL-u) standardową, otrzymaną w darze od teściowej i wykorzystuję
          zawsze, gdy trafię na przepis ze "szklankami". Zresztą, takie cudo można też
          spokojnie nabyć i raczej każdy jest w stanie odróżnić "typową szklankę" od
          innych. A co do kostek masła, rozbieżność, którą należy brać pod uwagę gdy
          czyta się przepis z "kostkami", wacha się od 200 do 250g. I myślę sobie, że ta
          duża tolerancja nie wpływa jakoś destrukcyjnie dla potrawę, ważniejsze wg. mnie
          są pozostałe, często lekceważone "okoliczności kucharzenia", jak np.
          temperatura produktów, temperatura i czas gotowania/pieczenia ect., sposób
          przygotowania itd.
          Pozdrawiam wszystkich!
          • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 12:26
            > Tak czytam i zastanawiam się, czy to TEN Doki...(z m.in. forum edziecko i
            > zdrowie)?

            Nie wiem jaki Doki grasuje na edziecku, bo ja tam nie bywam, ale ze to ten sam
            co na zdrowiu. Tu sie nie udzielam, ale po prostu chcialem na szybko przepis na
            kruche ciasto, bo moj mi gdzies przepadl i zirytowalo mnie to mierzenie
            szklankami, wiec sie poskarzylem; Ja jestem umysl bardzo scisly, choc wiem co to
            znaczy ile trzeba- np lekow przeciwbolowych daje sie "ile trzeba". Tylko ze to
            nie wyjdzie przy robieniu ciasta. Dam nie tyle, ile trzeba i moge zaczynac od nowa.

            Standardowej szklanki nie mam, bo skad, zreszta i tak bym ja potlukl. Mam za to
            wage i zawsze jej uzywam. A w kuchni udzielam sie nie na codzien, wiec waszej
            wprawy nie mam. Dlatego wyrazne podanie ilosci skladnikow mnie na przyklad
            bardzo by pomoglo. Nie mowiac juz o tym, ze dzieki temu latwiej uczyc sie na
            bledach. Jesli eksperyment kulinarny nie wyjdzie i wydaje sie, ze czegos dalem
            za duzo, badz za malo, to majac przepis z ilosciami wagowymi latwo nastepnym
            razem ilosc inkryminowanego skladnika zmniejszyc lub zwiekszyc o, powiedzmy, 5 %
            i jeszcze raz sprobowac. Podobnie przeciez postepuje z temperatura lub czasem.
            • jottka ztego 19.12.03, 12:29
              co wiem (ale na cieście kruchym znam siem teoretycznie :), to powodzenie w tym
              wypadku zależy nie tyle od proporcji składników, co od ich temperatury i czasu
              przygotowywania, a potem temp pieczenia

              jak za niska, robi sie twardy gniot, co akurat udało mi sie przetestować :(
    • Gość: bruno rozsądek najważniejszy IP: 217.11.133.* 19.12.03, 10:58
      w jednej z książek kucharskich pisanych przez mgr technologii żywienia,
      wszystko obliczone jest jak chcesz, w gramach i mililitrach. Zdumiało mnie
      jednak, gdy do jakiejś potrawy potrzebne było 0,0125 l mleka. Obliczysz - ile
      tego? Na krople (np. 17 kropli o znormalizowanej wielkości szczane przez
      pipetę?), czy na łyżki?
      W opisie przyrządzania było: "skropić mlekiem"...
      • Gość: Doki Re: rozsądek najważniejszy IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 12:20
        > Zdumiało mnie
        > jednak, gdy do jakiejś potrawy potrzebne było 0,0125 l mleka. Obliczysz - ile
        > tego? Na krople (np. 17 kropli o znormalizowanej wielkości szczane przez
        > pipetę?), czy na łyżki?

        A od czego strzykawka? No i 0.0125 l mleka to, w granicach rozsadnego bledu:
        13-14 g. Takze ciecze mozna wazyc.
    • Gość: caro Re: prosba od ignoranta IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.03, 12:51
      Doki - nie powiesz, ze skalpela w kuchni tez uzywasz ? :-)))))
      Gdybym miala wage, z pewnoscia skorzystalabym z jej uslug.
      W mojej dluuuugoletniej "karierze" w kuchni posluguje sie miarka, ktora i ryz
      i make mozna zmierzyc.
      A ciasto drozdzowe z kruszonka i sernik, i tak zawsze robie na oko .... i nie
      ma sily, zeby nie wyszlo. Ale tylko mnie. Moja siostra moze robic co chce,
      a ciasto drozdzowe jej nie wychodzi - ale za to inne sa pyszne.
      No to biore sie za ciasto - placek czeski albo przekladaniec. Pyyyyycha.
      I mozna zaczac wczesniej.
      • Gość: aniel Re: prosba od ignoranta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 17:01
        hmm, zawszę gdy staram się gotować z dokładnością aptekarską to mi nie
        wychodzi.
        nie lubię takiego naukowego podejścia do gotowania
        w przygotowanych potrawach musi być "serce"
        • Gość: Doki Re: prosba od ignoranta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.12.03, 17:27
          Gość portalu: aniel napisał(a):

          > w przygotowanych potrawach musi być "serce"

          Cenna uwaga. Czy mozesz podac, najlepiej w gramach, ile tego "serca" musi byc na
          porcje? :-)
          • venus22 Re: prosba od ignoranta 19.12.03, 20:20
            Wiesz co Doki teraz mi sie przypomnialo - przceiez mozna kupic tzw measuring
            spoons- ja mam takie- takie a la lyzki do mierzenia.
            Pisze na nich jak byk- 1 cup (jedna szklanka/filizanka) sprawdzilam ze
            pojemnosc odpowiada naszej 250 ml szklance., 1/2 cup. 1/4 cup itd..

            Masz od 1 cup do 1/8 cup , oprocz tego mozesz kupic male lyzeczki o jeszcze
            mniejszej pojemnosci.
            ja rozumiem ze ty jako umysl scisly lubisz dokladnosc, ale jestem pewna ze
            wiekszosc nawet nie ma w domu wagi - np ja....
            i dlatego chyba wiekszosc woli na szkalnki i kostki..
            Wesolych swiat!!
            Venus
            ps jeszcze ci poslalam post pod Jotke (?)
    • Gość: Nina Zelazny standart:) IP: *.toya.net.pl 19.12.03, 20:18
      Kiedys przeczytalam w jakiejs -dosc staroswieckiej-ksiazce kucharskiej takie
      mniej wiecej zdanie: nalezy w domu wyprobowac, ktora szklanka i ktore lyzki
      (duza i mala) odpowiadaja podawanym miarom i uzywaj ich tylko do gotowania..
      To duze uogolnienie, bo ktos juz pisal, ze jest maka i maka, ze lyzeczki sie
      roznia itp.Ja mam jedna szklanke, ktorej uzywam zawsze przy odmierzaniu,
      takiez lyzki i jakos sobie radze:)
      Wiekszym problemem jest-moim zdaniem-uzywanie okreslen "szczypta" i "troche"-
      zwlaszcza w przypadku podsypywania ciasta przy walkowaniu.Czy moja szczypta
      mieszczaca sie w 3 scisnietych palcach to jest wystarczajaca ilosc? Czy
      moje "troche" rowne mniej wiecej lyzce maki jest prawidlowe? Jak ogladam
      programy kulinarne i widze, ile to jest te "troche", to czuje sie oszukana-to
      nie jest zadne troche a zwykle pol szklanki:)
      Pozdrawiam swiatecznie z obledem w oku, bo wlasnie ciasto na tort wzielo i
      peklo zupelnie z boku i musze piec nastepne:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka