Dodaj do ulubionych

Drozdzowe - problem

27.07.09, 13:25
trzy razy robilam podejscie do placka drozdzowego
za kazdym razem mimo tego ze ilosc maki jest zgodna z przepisem
ciasto wychodzi za "malo scisle"
tzn. nie ma mowy np o uformowaniu z niego buleczek
na strucle rowniez bylo za bardzo rozlazle i nie bylo mowy o
rozwalkowaniu placka
co robie zle? zla maka (szymanowska)? zle maslo (roslinne zamiast
prawdziwego)?
czy powinam dosypywac maki w trakcie jesli ciasto oakzuje sie za
malo geste i nie odchodzi od rak/lyzki?
Obserwuj wątek
    • ka_thy Re: Drozdzowe - problem 27.07.09, 14:17
      Za duzo płynu - wody lub mleka.
      • foamclene Re: Drozdzowe - problem 27.07.09, 14:23
        z odmierzaniem mleka nie mam problemu tzn. dokladnie tyle ile w
        przepisie leje
        ale z maslem moge nie trafic tzn trudno mi wydzielic tyle ile powino
        byc czy to moze za duzo tluszu? moze lepiej nie roztapiac masla
        tylko rozetzrec w temperaturze pokojowej?
        • mhr-cs Re: Drozdzowe - problem 27.07.09, 14:32
          foamclene napisała:

          > z odmierzaniem mleka nie mam problemu tzn. dokladnie tyle ile w
          > przepisie leje
          > ale z maslem moge nie trafic tzn trudno mi wydzielic tyle ile
          powino
          > byc czy to moze za duzo tluszu? moze lepiej nie roztapiac masla
          > tylko rozetzrec w temperaturze pokojowej?

          jak robisz wedlug przepisu
          dlaczego masz problem z maslem,
          ilosc jest najwazniejsza,
          jak potem lekko roztopione to nie ma znaczenia,

    • kingaolsz Re: Drozdzowe - problem 27.07.09, 15:03
      Ja nigdy nie trzymam sie sztywno przepisu i jesli widze, ze ciasto za rzadkie to
      dodaje stopniowo maki az do uzyskania porzadanego efektu.
      Ciast drozdzowych zrobilam juz naprawde sporo.
      Tylko nie nalezy przesadzic z iloscia maki tez, ciasto powinno sie daj
      rozciagnac na blaszce, ale nie byc suche. Ja tez nic nie walkuje, wszystko
      ladnie naciagam, rozplaszczam - wydaje mi sie, ze gdyby moje ciasto nadawalo sie
      na walkowanie to byloby juz za duzo maki.
      • mhr-cs Re: Drozdzowe - problem 27.07.09, 15:10
        drozdzowe i biszkoptowe latwe ciasta,
        ale ciasta jest lepiej robic na rezepte(przepis)
        gotowanie to cos innego tam mozna na oko,
        • Gość: agunia Re: Drozdzowe - problem IP: *.adsl.alicedsl.de 27.07.09, 15:16
          ok, przepis jest wazny ale jaksie robie ciasto drozdzowe, kruche, na pierogi...
          to w zaleznosci jaka maka to mimo ze w przepisie bedzie przykladowo 1kg to
          pozostale skladniki, szczegolnie plynnne sprawia ze ciasto z roznej maki moze
          zabrac 0,9kg ; 1kg albo i 1,1kg
    • Gość: agunia Re: Drozdzowe - problem IP: *.adsl.alicedsl.de 27.07.09, 15:08
      problem moze byc z maka. jedne potrzebuja wiecej plunow, inne mniej. ja w takich
      ciastach dodaje troche na oko, ile ciasto potrzebuje
      • annjen Re: Drozdzowe - problem 27.07.09, 15:40
        ja też gdy zauważam, ze ciasto jest zbyt miękkie, dodaję więcej mąki.
        • nexstartelescope Re: Drozdzowe - problem 27.07.09, 16:20
          Chyba w większości przepisów na drożdżowe podana jest minimalna, wręcz zbyt mała
          ilość mąki :) Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, radzę zdać się na intuicję i
          dosypać trochę, ja mam jeden przepis na drożdżówki z 0,5 kg mąki, a żeby wyszła
          dobra konsystencja, zużywam prawie kilogram. Ale za dużo też nie może być,
          pamiętaj, żeby dodawać mąkę po trochu i cały czas wyrabiać ciasto, drożdżowe ma
          to do siebie, że dopiero po kilku-, kilkunastominutowym wyrabianiu odchodzi od
          rąk, jest elastyczne i przestaje się kleić. Nie zniechęcaj się i nie podchodź do
          tego z taką laboratoryjną precyzją, w moim przypadku np. gotowanie zwykle
          zaczyna się od przepisu, a kończy wielką improwizacją ;) A drożdżowe jest
          naprawdę proste, jedyny błąd jaki może Ci zepsuć ciasto to źle rosnące drożdże :)
    • ka_thy Re: Drozdzowe - problem 28.07.09, 11:13
      Nie chodzi o dokładne odmierzenie płynu (mleka czy wody) jak podano w przepisie, tylko o dopasowanie jego ilości do podanej ilości mąki. A nie odwrotnie. A mąka mące nierówna, może być wilgotna może być sucha. Ja zwykle daję mniej płynu niż w przepisie i jesli ciasto jest zbyt twarde to dolewam po trochu w trakcie wyrabiania.
      • nexstartelescope Re: Drozdzowe - problem 28.07.09, 12:28
        A czy jest jakaś różnica? Ja dodaję mąkę do płynnych składników i też mi
        wychodzi pyszne drożdżowe :) pewnie, mąka może być różna, ale nie przesadzajmy,
        kuchnia to nie laboratorium, nie musi się wszystko zgadzać co do miligrama :)
        najważniejsze jest wyczucie
        • ka_thy Re: Drozdzowe - problem 28.07.09, 13:12
          Jest różnica, bo jesli masz przepis na 0,5 kg mąki to do tego jest "x" cukru, "y" jajek i "z" drożdzy. A jesli dosypujesz mąki i dosypujesz żeby osiągnąć prawidłową konsystencję ciasta to wyjściowe proporcje zostają mocno zachwiane. I czasem takie ciasto może nie wyjść bo w efekcie jest za mało drożdży, albo smak nie taki bo za mało cukru. Bezpieczniej jest manewrować ilością wody (czy mleka).
          • kingaolsz Re: Drozdzowe - problem 28.07.09, 13:29
            Zawsze dosypuje maki i nigdy nie zachwialo mi sie nic ani w smaku ani jakosci.
            Swoja droga przepisow na drozdzowe jest calkiem sporo, z roznym proporcjami,
            wychodza z tego rozne konsystencje ciasta ( kiedy jest surowe),ale nadal sa
            bardzo dobre po upieczeniu. Ja sama conajmniej z 4 rozych przepisow robilam (
            dostosowujac ilosc maki w czasie wyrabiania).
          • nexstartelescope Re: Drozdzowe - problem 28.07.09, 13:30
            Ale czasem w przepisie jest minimalna ilość płynu (100ml), a wyrośnięte drożdże
            i jajka z cukrem i tak nadają ciastu rzadką konsystencję :) myślę, że każdy ma
            swój sposób na drożdżowe i jakieś wyliczenia czy ścisłe trzymanie się zasad
            niekoniecznie gwarantują udane ciasto, najważniejsze, że jest wyrośnięte i
            smaczne, a jakim sposobem to zostało osiągnięte, to już chyba mniej istotne.
    • znana.jako.ggigus a moze sprobuj ciasto 28.07.09, 12:47
      z olejem rzepakowym? bo maslo roslinne to nie jest problem dla ciasta dr.
      ja dodaje jakies 8 lyzek oleju rzep. na 2 szklanki maki
      czasme wiecej, tak na wyczucie
    • linn_linn Re: Drozdzowe - problem 28.07.09, 14:28
      Jesli ciasto w zasadzie jest dobre, pomaga zwilzenie dloni oliwa: latwiej wtedy
      uformowac.
    • foamclene Re: Drozdzowe - problem 29.07.09, 12:39
      wielkie dzieki za odzew...
      poprobowalam kolejny trzy (male porcje takie z 25 dag maki)
      faktycznie ograniczajac nieco mleko i sypiac wiecej maki ciasto bylo
      bardziej geste ale jeszcze nie tak zeby dalo sie uformowac buleczki
      z nadzieniem (ciagle boje sie ze jak dodam za duzo to ilosc
      zastosowanych drozdzy nie udzwignie/przerobi takiej masy)
      co najlpesze 2 z 3 sie nie udaly
      :(
      uzylam dokladnie tych samych drozdzy, jajek, maki zaczyny we
      wszytskich tzrech przypadach ladnie wyrosly ale w dwa razy nie
      wyroslo juz wyrobione w misce ciasto po upieczniu tkiego
      niewyrosnietego byl nietyle zakalec co zary gniot (niezjadliwy)

      te nieudane przypadki byly z cukrem waniliowym (zmiast prawdziwej
      wanilii) udany piekny puchaty wyrosniety byl bez cukru waniliowego
      niestety brakowalo mu aromatu
      czy to moze byc przyczyna czy to tylko zbieg okolicznosci?
      • nexstartelescope Re: Drozdzowe - problem 29.07.09, 14:21
        A mogłabyś wklepać ten przepis?
        Z tego co piszesz wynika, że przyczyną mogła być zbyt duża ilość cukru (zwykły +
        wanilinowy), mądre książki ;) głoszą, że drożdżowe powinno mieć jak najmniej
        cukru, bo to utrudnia wzrost drożdży. Ja daję zwykle jakieś 2dkg cukru na 1
        żółtko i ucieram razem przed dodaniem do ciasta, a zamiast cukru waniliowego
        używam tzw. olejków, czyli aromatów spożywczych.
        A formować z drożdżowego wcale nie jest łatwo, ciasto nie jest tak plastyczne
        jak np. kruche, za to jest elastyczne i upierdliwe, ciężko się skleja i szybko
        wraca do poprzedniej formy :/ Ja już się poddałam i nie formuję wymyślnych
        bułeczek, jak robię np. jagodzianki, to po prostu wycinam kawałki ciasta, kładę
        farsz i sklejam boki jak przy pierogach, albo kule z ciasta spłaszczam i na
        wierzch kładę nadzienie.
        • foamclene przepis 29.07.09, 16:26
          rozczyn: 2 dag drozdzy, 1 czubata lyzeczka cukru, 2 czubate lyzeczki
          maki, cieple mleko (do rozczynu zawsze dawalam zwykly cukier)

          ciasto: 1 jajo, 7 czubatych lyzeczek cukru (tu dodawalam 2 cukry
          waniliowe lyzeczkami a potem reszte zwyklego cukru czyli w sumie
          zawsze bylo tylecukru ile tzreba), 25 dag maki,okolo 1/2 szkl mleka,
          5 dag masla

          tez przepis w sumie jest wlasnie na buleczki
          nie wiem jakim cudem ale za cholere ztej mazi nie da rady zrobic
          buleczki :) ciasto jest naprawde rzadkie

          przypomnialam sobie ze babcia dawala jeszcze sok z cytryny do placka
          drozdzowego (nastepnym rzem chyba sprobuje ale to oczywiscie
          spowoduje ze bedzie jeszcze mniej zwarty)
          no i moze uzyje prawdziwego masla :)
          pamietam smak babcinego placka nigdy pozniej takiego nie jadlam
          ale w nim byo rowniez bardzo duzo zoltek
          a cha i oczywiscie prawdziwa wanilia

          • wiedzma30 Uwagi 29.07.09, 22:12
            Zdecydowanie za duzo mleka!
            I jeszcze jedno co moge powiedziec - to musi bys straszliwie slodkie!

            Ja na 1/2 kg maki daje 2 lyzki cukru i ciasto jest wystarczajaco slodkie.

            Moj przepis:
            3 szklanki maki (1/2 kg)
            5 dkg drozdzy (albo torebka suszonych - ja uzywam takich)
            2 lyzki cukru
            1/2 szkl mleka (zawsze dodaje jeszcze troche wody, zeby bylo 3/4szkl plynu)
            1/2 kostki masla/margaryny
            otarta skorka z cytryny

            Jezeli drozdze sa swieze, to nalezy je wymieszac z 3-4 lyzkami maki, lyzka cukru
            i odrobina cieplego mleka i zostawic do wyrosniecia.
            Jezeli uzywa sie drozdzy suszonych, to wyrabia sie wszystko od razu.
            Aha! Ja wrzucam maslo do mleka i podgrzewam - wlewam dosc cieple do maki,
            drozdzy, cukru, jaj. Wyrabiam. Odstawiam na godzine. Formuje buleczki, strucle
            czy co tam mam w planie. Zostawiam znow na godzinke i pieke ok 20 min w temp 180 st.
            Nie bylo takiego przypadku zeby sie nie udalo :)
      • linn_linn Re: Drozdzowe - problem 29.07.09, 14:22
        Ilosc drozdzy ma mniejsze znaczenie niz sie powszechnie uwaza. Przy obecnych
        temperaturach / i nie tylko / mozna zrobic pizze z 1 g drozdzy. Wazniejsze sa
        warunki wyrastania ciasta niz ilosc drozdzy.
        • nexstartelescope Re: Drozdzowe - problem 30.07.09, 08:06
          Wiedźmo, a gdzie jajka w Twoim przepisie? :)

          Mój sprawdzony przepis na drożdżówki, też zawsze się udają :

          rozczyn:
          2,5 dkg drożdży, łyżeczka cukru, łyżeczka mąki, 1/4 szkl. ciepłego
          mleka

          ciasto:
          25 dkg mąki (zawsze wychodzi trochę więcej)
          4 dkg cukru
          2 żółtka i jedno całe jajo
          zapach migdałowy
          6 dkg roztopionego masła.

          Po wyrośnięciu zaczynu dodaję go do jajek ubitych z cukrem i to wszystko wlewam
          do przesianej mąki. Wyrabiam ok. 5 minut, dodaję roztopione, ale nie gorące
          mleko i aromat, wyrabiam jeszcze z 5 min., aż przestanie w ogóle się kleić do
          rak i nabierze właściwej konsystencji. Nie ma siły, żeby nie wyszło :)

          Foam, pewnie masz już powyżej uszu babrania się z drożdżowym, ale może spróbuj z
          tego przepisu lub z podanego przez Wiedźmę i napisz, jak wyszło, przecież za
          którymś razem musi się udać ;)
          • kingaolsz Re: Drozdzowe - problem 30.07.09, 10:41
            Na 20g drozdzy 25dkg maki to na moje za malo ( maki). W moim przepisie na 25g
            drozdzy daje 600-700g maki. I wyrasta wysokie na 7 cm ciasto ( w duzej blaszce).

            Jeszcze tylko mi przyszlo do glowy, ze za krotko i za slabo wyrabiane drozdzowe
            ciasto bedzie klejace, trudne do uformowania itd. Im dluzej sie je wyrabia i im
            mocniej, tym bardziej zwarte i gladkie sie robi. Pamietam, ze po pierwszej
            drozdzowie mialam niezle zakwasy, a w czasie wyrabiania myslalam, ze nie dam
            rady. Teraz korzystam z pomocy maszyny do chleba ( choc ostatnio zgubilam
            mieszadlo i znow recznie robilam).
            • foamclene Re: Drozdzowe - problem 30.07.09, 15:20
              hmm... wprzepisie nie ma slowa zeby dlugo wyrabiac
              :) wlasciciwe to pomieszalam chwile i odstawialam
              kurde moze tu przyczyna
          • foamclene Re: Drozdzowe - problem 30.07.09, 15:18
            tak latwo sie nie poddam
            powalcze jeszcze z ww przepisami
            wczoraj zrobilam bez cukru waniliowego i wyszlo prawie ok (troche
            slabo roslo po polaczeniu skaldnikow) ale jest bardzo kruche
            sypie sie strasznie i czegos mu brak w smaku jednak takie jest ubogie
            placek ze spolem lepszy chyba :)

            co do cukru faktycznie slodkie wychodzi :)
            • linn_linn Re: Drozdzowe - problem 30.07.09, 18:26
              Dluga dyskusja, a dopiero teraz mowisz, ze skladniki wlasciwie tylko porzadnie
              wymieszalas. Nic dziwnego ze ciasto nie wychodzi.
              Ciasto musi porzadnie rosnac: jesli rosnie tylko troche, to bedzie twarde. Albo
              porzadnie wyrobisz sama, albo / co polecam / zlecasz to maszynie do chleba. W
              maszynie rosnie tak:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,37925754,38028381.html
              • foamclene Re: Drozdzowe - problem 31.07.09, 10:13
                no kurcze :) jak robie faworki to wyraznie jest napisane ze ciasto
                wyrabaic bardzo dlugo bo od tego zalezy jak bedzie napowietrzone
                w tym drozdzowy napisali tylko ze owszem jajo ukrecici z cukrem zeby
                bylo puchate make pzresiac ale o tym ze dlugo wyrabiac ani slowa :)
                napisali tylko ze wyrabiac na gladka mase az zacznie ochodzic od
                lyzki :)
                nastepnym razem (dzis ;) poprostu dlugo je bede wyrabiala
                • linn_linn Re: Drozdzowe - problem 31.07.09, 10:53
                  Wlasciwie od reki, ale tak krotko to nie trwa. Ja akurat tego etapu nie znosze i
                  glownie dlatego kupilam maszyne. Jesli robisz ciasto recznie, po wyrosnieciu
                  musisz jeszcze raz je wyrobic.
                  Tak czy inaczej polecam te notatki:
                  www.cincin.cc/index.php?showtopic=77
    • mhr-cs Re: Drozdzowe - problem 30.07.09, 16:03
      najlatwiejsze ciasto,robicie problem,
      pisanie niektorych osob,dyktowanie telefonichne
      pisza cos nie znajac techniki,
      jak to jest,ciasto znane,latwe
      oczywiscie sa osoby ktore podaja zle przepisy,
      jezeki na taka trafilas!
    • Gość: baroni Re: Drozdzowe - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 14:18
      Musisz dodać mąki tyle ile przyjmie ciasto, oczywiście nie
      przesadzając. Konsystencja ciasta drożdżowego powinna być lekko
      sprężysta. Jeżeli twoje ciasto będzie za luźne, czyli bardzo
      delikatne, to podczas garowania wyrośnie i zaraz opadnie robiąc
      zakalec. Nie mówiąc już o tym, że jak na luźnym cieście drożdżowym
      poukładasz owoce to ono nawet nie wyrośnie bo ich po prostu nie
      udżwignie. Powinnaś używać mąki typ 500. Jeżeli dasz za dużo mąki
      twoje ciasto będzie się trudno formować, a po upieczeniu jak
      ostygnie będzie się kruszyć i sprawiać wrażenie czerstwego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka