akini
22.08.09, 12:55
Cześć, znalazłam ostatnio w sklepie mrożoną rybę "Limanda żółtopłetwa". Jest
całkiem smaczna, ale ponieważ jakiś czas temu przetoczyła się dyskusja o
pandze i tilapii, które ponoć przeważnie pochodzą z hodowli (a wiadomo jak
taka hodowla wygląda...), pomyślałam, że może ta ryba tez jest chowana w
kiepskich warunkach i lepiej się nią nie żywić.
Czy wiecie coś może na ten temat? Można jeśś taką limandę? Czy lepiej nie? I
bardziej ogólnie: Jak czytać etykiety na mrożonych rybach?