Gość: Zdziwiony
IP: *.chello.pl
25.12.06, 00:48
Nazywanie pana Zygmuntowicza "aniołem" wg mnie podważa rzetelność
akcji "RPL". Moja żona była pacjentką tego "lekarza" i po jego tzw.
prowadzeniu ciąży wnioskuję, że chyba mu się w głowie przewróciło. Zero
badania, zero możliwości otrzymania zwolnienia (cytuję "ciąża to nie
choroba"). Podsumowując: moja żona trafiła w ostatniej chwili na oddział
patologii - na szczęście w pore zmieniliśmy lekarza prowadzącego.
Przestrzegam przed tym człowiekiem.