Dzieńdoberex!
Dzisiaj do pracy zabieram - jak co sobota - kilka starych kaset, z których
dźwiękami będę raczył - jak co tydzień - swoje klientki...

W ręce wpadła mi
między innymi "Eclipse" by YM... Z autopsji wiem, że jest to jeden z
najbardziej mieszanych z błotem "wioślarzy" na tym ziemskim padole... Czym
sobie zasłużył? Nienaganna technika, ciekawe kompozycje, brawurowe aranżacje
znanych utworów... To grzechy?
A co Wy sądzicie o tym artyście?