Dodaj do ulubionych

HIPHOP ZLA MUZA???

20.06.02, 16:29
CORAZ WIECEJ SIE SLYSZY ZE HH TO MUZYKA SZCZENIAKOW, ZE TYLKO TAM PRZEKLINAJA.
TO NIE PRAWDA ZE TA MUZYKA NIC NIE WNOSI DO NASZEGO ZYCIA, ZRESZTA KRYTYCY MALO
CHYBA WIEDZA O tym ZE HIPHOP TO NIE TYLKO MUZYKA, ALE CALA KULTURA. KAZDY KTO
BY SIE PRZYJRZAL temu Z BLISKA, WSLUCHAL SIE W TEKSTY I POLACZYL WSZYSTKIE
ELEMENTY TEJ KULTURY ZROZUMIALBY CO MLODZIEZ ZNAJDUJE W TYM. ZRESZTA NIE MAM
ZAMIARU NIKOGO PRZEKONYWAC, CHCIALAM TYLKO USWIADOMIC KRYTYKOM, ZE ZANIM SIE
COS SKRYTYKUJE, POWINNO SIE TO NAJPIERW POZNAC, ZRESZTA DLA WAS DEDYKUJE RYM
FENOMENA:'SENSACJA', A PRZEDE WSZYSTKIM SLOWA:'TY POSLUCHAJ TY TU GADASZ NA
TEMAT RAPU, NIC O NIM NIE WIESZ...CI CO SIE NIE ZNAJA NAJWIECEJ MOWIA O TYM
ZAWSZE'.

POZDRO
Obserwuj wątek
    • socoow Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 20.06.02, 18:32
      wszystko fajnie... tylko dlaczego HWDP ??? - to twoje zdanie, czy piszesz tak,
      dlatego, że tak piszą twoi idole? może sam też byś trochę pomyślał, i nie
      przyjmował wszystkiego tak jak inni mówią, i nie chodzi mi tylko o nick, bo on
      jest tu najmniej ważny... nie powtarzaj schematycznych opisów hip hopu, według
      których jest to wspaniała kultura młodzieżowa... może byś tak powiedział, co CI
      dał hip hop i czy dla CIEBIE jest więcej niż muzyką...
      bo dla mnie, to tylko puste słowa do słabej 'muzyki', i mnie śmieszy postawa
      Wielkich Panów Hip Hopowców Słuchających Jedynej Słusznej Muzyki... ja tam (po
      za kilkoma wyjątkami) widzę tylko pogoń za kasą...
      • Gość: tomek Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 62.233.169.* 20.06.02, 18:39
        Wszystka muza jest dobra jeśli na poziomie. Problem hh w Polsce jest taki, że
        teksty są w zdecydowanej większości grafomańskie a podkłady wtórne. Może za 10
        lat...
      • hwdp_wuwua Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 20.06.02, 21:46
        hmmm jestem dziewczyna wiec nie mow do mnie jak do kolesia, dziex, co do kasy
        to sie nie wypowiadam bo mc w polsce to nie to co ameryka-> czytaj: kasy nie mA
        W BROD A POLSCY MC NIE CHODZA W ZLOTYCH LANCUCHACH

        POZDRO
        • socoow Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 20.06.02, 22:56
          ale może mi jednak wyjaśnisz dlaczego HWDP, bo mam kolegę, który pisze to na
          wszystkim co mu się nawinie pod markera smile... i tak się zastanawiam co wy
          wszyscy hip hopowcy macie do tej policji?
          • hwdp_wuwua Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 21.06.02, 07:52
            socoow napisał(a):

            > ale może mi jednak wyjaśnisz dlaczego HWDP
            a czemu nie? zrozumialbys jak bys byl w takiej samej sytuacji jak ja, ogolem
            mowiac, czepiaja sie i tyle!


    • Gość: Kazek Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 20.06.02, 20:38
      wiesz, dla ciebie to jest najwyraźniej taka kwestia subkulturowa i ja to
      rozumiem. Patrzę z sympatią. Problem w tym, że hh, przynajmniej w Polsce, to
      faktycznie koszmarna słabizna, dziwisz się że wielu to odrzuca? No to się nie
      dziw. Jeśli ktoś od iluś tam lat słucha muzyki granej na instrumentach, to nie
      zaimponuje mu leszcz kręcący w kółko gramofonem. No tak już jest. Z wyrazami
      sympatii.
      • Gość: Niech Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 22:59
        Netykieta mowi: nie naduzywaj wersalikow. Nie wiesz co to jest net. Nie wiesz
        co to jest etykieta. Nie wiesz co to sa wersaliki. Ale skad wiesz jak sie
        wsadza huja w dupe? (Ten blad nie jest moj tylko twoj.) Bystra laska.
      • Gość: REKIN Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 2.4.STABLE* / 10.10.10.* 20.06.02, 23:00
        Do tego dochodzą jeszcze te spodnie w których ci hiphopowcy wyglądają jakby się
        posrali, ta cała pseudosubkultura to moim zdaniem ulotna moda która za parę lat
        zniknie, przynajmniej mam taką nadzieję, bo hip hop nic sobą nie rezprezentuje.
        • hwdp_wuwua Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 21.06.02, 07:50
          Gość portalu: REKIN napisał(a):

          > Do tego dochodzą jeszcze te spodnie w których ci hiphopowcy wyglądają jakby się
          posrali
          no nie zartuj hiphop i hiphopowcy?odkrywcze nawet nie wiedzialam ze oni maja z
          tym cos wspolnego, poza tym szerokie bety to jedno a muza to drugie, nie trzeba
          nosic zeby sluchac i odwrotnie, szkoda ze tylko z tym kojarzy ci sie ta kultura

          > hip hop nic sobą nie rezprezentuje.
          skoro nic soba nie reprezentuje to dlaczego zaistnial? zastanow sie

          • Gość: ABeCe Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 00:41
            zeby zaistniec nie trzeba nic pozytywnego soba reprezentowac - nie wpadles na
            to? hitler zaistnial, samoobrona w naszym kraju ma sie dobrze, wiele marnych
            zespolow popowych tez zaisnialo takich jak spice girls czy aqua co
            niekoniecznie znaczy ze sa swietne. kultura dresiarska tez istnieje a co
            reprezentuja soba to kazdy wie. dopowiedz sobie co jeszcze mozna byloby
            dopisac do tej listy. pzdr.
          • Gość: Marcel Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 16:50
            Disco polo też zaistniało...
        • mefistoengels Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 21.06.02, 09:57
          sztabka draniu..frajerku..zluzuj a nie szczuj prowokatorku potworku..
          pozdrawiam serdecznie i goraco..gosc z forum p..oni..
          cu then..czytuje Was casem..powiem tyle..hippop umiera..hiphop ma sie swietnie..
          ja mysle..zyletki na sniadanie..potem ..co cie kreci to cie kreci..nie musisz sie
          zakrecac..czuje..

    • Gość: szelak Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.06.02, 23:18
      hwdp_wuwua napisał(a):

      > CORAZ WIECEJ SIE SLYSZY ZE HH TO MUZYKA SZCZENIAKOW, ZE TYLKO TAM PRZEKLINAJA.
      i praktycznie mają rację
      > TO NIE PRAWDA ZE TA MUZYKA NIC NIE WNOSI DO NASZEGO ZYCIA, ZRESZTA KRYTYCY MALO
      >
      > CHYBA WIEDZA O tym ZE HIPHOP TO NIE TYLKO MUZYKA, ALE CALA KULTURA.
      jeśli kulturą można nazwać jaranie blantów czy obsrywanie wszystkich murów
      estetycznymi wymiocinami, do tego kompletny konformizm braci hiphopowej
      KAZDY KTO
      > BY SIE PRZYJRZAL temu Z BLISKA, WSLUCHAL SIE W TEKSTY I POLACZYL WSZYSTKIE
      > ELEMENTY TEJ KULTURY ZROZUMIALBY CO MLODZIEZ ZNAJDUJE W TYM.
      istnienie subkultur dla każdego mniej więcej rozsądnego człowieka jest całkowicie
      jasne: poczucie wspólnoty, więź grupowa etc.
      ZRESZTA NIE MAM
      > ZAMIARU NIKOGO PRZEKONYWAC, CHCIALAM TYLKO USWIADOMIC KRYTYKOM, ZE ZANIM SIE
      > COS SKRYTYKUJE, POWINNO SIE TO NAJPIERW POZNAC, ZRESZTA DLA WAS DEDYKUJE RYM
      > FENOMENA:'SENSACJA', A PRZEDE WSZYSTKIM SLOWA:'TY POSLUCHAJ TY TU GADASZ NA
      > TEMAT RAPU, NIC O NIM NIE WIESZ...CI CO SIE NIE ZNAJA NAJWIECEJ MOWIA O TYM
      > ZAWSZE'.
      żałosne
      >
      > POZDRO

      ps. jednakowoż nie potępiam hh w czambuł, czasami jakiś kawałek mi nawet
      podejdzie a kolaboracja clouddead i HOOD też smacznie nad wyraz się udała
    • hwdp_wuwua Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 21.06.02, 07:56
      tak sie zastanawiam ze wlasnie wiekszosc z was w tym momencie skupia sie na
      wielu innych rzeczach a nie na muzie! wyciagacie wszystko co tylko mozna
      powiazac z nami, jestesmy najgorsi? to ze ktos slucha hh nie znaczy ze musi
      jarac blanty, ciagnac z tuby, bakac, nazwijcie to jak chcecie. dobrze jesli mam
      porownywac subkultury to co... skoro hh tak zle wplywa(podobno) na mlodziez to
      co poiwiecie na takich metali, brudasow co przez caly rok popierniczaja w
      jednych butach, glanach, nawet w 30 stopniowym upale, chodza pozarastani,
      faceci twygladaja jak cioty tylko dlatego ze nie maja czasu isc do fryzjera???
      buahaha...dobre, nie czepiajcie sie kwestii pobocznych, mowimy tu o muzie
      chyba? ale moze dla was nie ma to zadnej roznicy, wiec wlasnie wam pokazalam
      jak duzo ma wspolnego muza z...
      • kalor_god Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 21.06.02, 09:55
        Droga autorko tematu: Twój pean nie za bardzo Ci wyszedł. Chciałaś
        zainteresować swoją muzyką szersze audytorium ale jak na mój gust skutecznie do
        tego zniechęcasz. Piszesz jakieś farmazony o HH i sporo sobie projektujesz.
        Rację jednak masz i słusznie zalecasz oddzielenie kwestii muzycznych od
        pobocznych, które laikom w temacie przesłaniają najczęsciej ugryzienie tematu.

        Nieprawdą jest także, ze polska muzyka HH to kompletne dno. Prawdą jest
        natomiast, że trzeba przedrzeć się przez masę śmieci nim dotrze się do czegoś
        naprawdę wartościowego.
        Twoim otwartym na nowe wrażenia interlokutorom pozwolę sobie polecić kilka
        składów, które moim zdaniem są w stanie odmienić ich zdanie na rzeczony temat
        acz, z tego co mi wiadomo, są traktowane prze to "śrtodowisko".

        I tak proszę państwa polecam zespól o nazwie Koli, który to nie ogladając się
        na amerykańskie neberhudy prezentuję rytmiczną muzykę z poetyckimi tekstami
        inspirowaną Staśkiem Grzesiukiem i innymi przedwojennymi bardami. ostatnio dali
        się poznać od innej strony wydając płytę z zupełnie innym repertuarem jako Lao
        Che. Ciekawie na tle innych prezentuje się równiez duet Afrokolektyw, którego
        lider skończył szkołę muzyczną w klasie bassu co słychac na płycie mimo jej
        słabego masteringu. Teksty są bardzo spostrzegawcze i mocno dające do myślenia.
        Dorzuce jeszcze debiutancką płytę Stasia, która wg mnie jest świetnie pomyslana
        jako całosć i prezentuje żeczy nie z tej ziemi. Bardzo kontrowersyjna produkcja
        ale tym, którzy się skuszą radzę, by do tego podeszli z przymrużeniem oka bo
        inaczej mozna pomyśleć, ze Stasio jest ostatnim cieciem a do tego rasistą i
        klaustrofobem.

        Wyżej trzy kapele prezentujące hip hop ale z racji karkołomnych aranżacji i
        świetnych tekstów odrzucane są przez ortodoxów z deską pod pachą.
        Żeby nie było, że w głównym nurcie nie ma niczego wartego uwagi pozwolę sobie
        gorąco polecić twórczośc Kalibra 44 i Paktofoniki, którzy wg mnie nie mają
        sobie równych w tym kraju. Z ostatnich rzeczy warta posłuchania jest płyta
        Pijani Powietrzem.

        Nie chciałbym byście uznali mnie za wymądrzającego się dupka. Jestem zwykłym
        słuchaczem wszystkich rodzajów muzyki bo muzyka to moja najwieksza miłośc. Nie
        zamykam się na żadne doznania więc znam także scenę HH ale moim skromnym
        zdaniem tylko ww. sa w stanie rzucić nowe światło wszystkim antagonistom.

        I proszę, nie zamykajcie się na nic ot tak.
        dziękuję za poświecony czas
      • jasiek666 Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 21.06.02, 10:27
        hwdp_wuwua napisał(a):


        > co poiwiecie na takich metali, brudasow co przez caly rok popierniczaja w
        > jednych butach, glanach, nawet w 30 stopniowym upale, chodza pozarastani,
        > faceci twygladaja jak cioty tylko dlatego ze nie maja czasu isc do fryzjera???
        > buahaha...dobre,

        hahahahahahaha.
        To rzeczywiście bardzo dobre, dawno się tak nie uśmiałem.
        Ci metale to rzeczywiście jakieś cioty, że do fryzjera nie chodzą.
        No i te glany w których nie wiadomo czemu popierniczają przez cały rok - po
        prostu boki zrywać.

        BTW: ton twojej wypowiedzi może jedynie potwierdzać tezę, korej starasz się
        zaprzeczyc, mianowicie, iż HH to muzyka niedojrzałych szczeniaków (pamiętaj
        jednak że są to twoje słowa, nia moje. W przeciwieństwie do ciebie daleki jestem
        bowiem od generalizowania i szybkiego stawiania sądów)
        • teddy4 do red.Leszczyńskiego 21.06.02, 10:41
          Szanaowny Panie Redaktorze Leszczyński,
          Wiem, że jest pan wprorzospokogościem i zajebistym melanżowym redaktorem.Ja
          jestem 16-letnim facetem z północno-wschodniego Bronx...(przepraszam-Bródna) i
          właśnie zostałem hiphopowcem. To jest jazdanamksa. Mam jednam problem i może
          pan go mi rozwiąże. Nie wiem mianowicie ile centymetrów od ziemi mogą mieć
          parwdziwe hiphopowe spodnie. Ja uważam, że piętnaście ale moi
          spokowporzokolesie mówią mi,że osiem i pół. Pan się zna hiphopie to może pan
          coś napisze.
          Strzałeczka - Zajebisty
        • Gość: mallina Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.02, 00:59
          ach..znam tylu metali..i zawsze zazdrosc mnie zzerala ze maja piekne dlugie
          wlosy....
          i napewno nie byly to nigdy wlosy nieumyte!!!!!

          a glany???
          hmm to jest bardzo wygodne obuwie!!!
          dobrze chroni noge, w razie potrzeby moze byc uzyte np do samoobrony na
          niegrzecznych chlopcow!
    • Gość: aska Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 22:17
      Polski hip-hop to bardzo wartosciowa muzyka, artysci w piosenkach przekazuja
      wiele ludziom, ktorzy ich sluchaja. Nie zapominajmy, ze texty hiphopowe to
      takze POEZJA, w ktorej czlowiek przekazuje swoje prawdziwe odczucia (tak
      przynajmniej ja to odbieram).
      Czego jednak najbardziej nie cierpie w polskim hh to wymadrzajacych sie
      redaktorkow, prezenterow radiowych, a za nimi I innych ludzi, ktorzy
      wprowadzaja w hiphop podzial na “inteligentny” I “eloziomkowy”, przy
      gloryfikacji tego pierwszego I znacznym potepieniu drugiego. “Inteligentni” sa
      m.in. PFK, Fisz, Grammatik, Stare Miasto, Pijani Powietrzem. Zas do “debili,
      ktorych slownictwo ogranicza sie do elo, blunty, ziomale I paru innych”
      Ewenement, ZIP Sklad, MOR W.A., Fenomen I pare innych. I na co wam to? To
      ewidentny bezsens! Czy wy, kiedy tylko slyszycie slowo “elo” od razu
      szufladkujecie tworczosc do kategorii kiepskiej, zas wystrzeganie sie slowka
      jest bardzo w modzie. Prawda jest taka, ze widocznie nie potraficie wsluchac
      sie w te teksty I dostrzec zawartego tam przekazu. A moze to dlatego, ze sami
      jestescie “nieinteligentni”?

      Nie chce, aby mnie zle zrozumiano. Bardzo lubie I szanuje Fisza, Pakto czy
      Stare Miasto. Lubie takze tworczosc Grammatika z “EP” I “Swiatel miasta”,
      jednak bardzo irytujace sa dla mnie nietolerancyjne I cokolwiek dziwne
      (przynajmniej moim zdaniem) wypowiedzi Eldo. Ale nie o tym tu mowimy.
      Hiphopu slucham od 1,5 roku. Zaczynalam od Molesty. I nadal slucham tego
      zespolu, utwierdzil we mnie wiele przekonan I objasnil wiele zasad rzadzacych
      dzisiejszym swiatem. Mysle, ze moge smialo powiedziec, ze gdyby nie Ewenement,
      bylabym nadal zacofana nastolatka, dla ktorej spelnieniem intelektualnym bylby
      Michal Wisniewski I jego kompania oraz Spice Girls. Szczerze mowiac, troche
      mnie to przeraza. Polecam piosenki: “Zawsze cos za cos”, “Dla
      dzieciaka”, “System”, “Zrozum to” czy “Za daleki odlot”, takze wiele innych, z
      kazdej niemal piosenki tego zespolu, jaka slyszalam, cos wynioslam. Aha,
      zapomnialabym o “Slodkich klamstwach” w wyk Pele I Wlodiego. Podobnie jest z
      WWO. “MasZ I Pomysl” to jedna z najbardziej wartosciowych produkcji w polskim
      hh, z jakimi mialam okazje sie zetknac. Nie rozumiem co prawda nieco
      skitu “Miedzynarodowa”, ale to szczegol. Takze plyty “Chleb powszedni”
      ZIP, “Hold” Pono. Kazda z nich bardzo Wam polecam.

      Kiedys przegladalam “Polityke” I natrafilam na recenzje “Kinematografii”, choc
      nie jestem w stanie podac, kto jest jej autorem. Czytalam tam: “Paktofonika
      jest jednym z zespolow odcinajacych sie w swoich tekstach od propagowania
      przemocy I etosow ulicznych gangow”. Przyznam, ze nie jestem zbyt kompetentna,
      nie potrafie podac autora w/w slow, nie jestem nawet pewna, czy dokladnie slowo
      w slowo je przytoczylam (pamiec ludzka zawodnaJ). Ale sam sens zdania
      uchwycilam, tego jestem niemal pewna. No I co na ten temat sadzicie? Co Wielce
      Szanowny Krytyk uznal tu za etosy ulicznych gangow? Moze piosenke “Prawilni”
      ZIP Skladu traktujaca o zasadach, jakimi kierowac sie powinien dobry
      przyjaciel? Nie przytoczyl zadnego cytatu, trudno wiec uwierzyc w wiarygodnosc
      jego samego…

      Droga Autorko Tematu! Teraz kilka slowek do Ciebie: jezeli sama wymagasz
      tolerancji dla ukochanej przez siebie kultury, to miej tozsama tolerancje dla
      innych kultur I rodzajow muzyki. Nie twierdze, ze metalowcy dobrze wygladaja w
      glanach I dlugich wlosach, ale jest demokracja I maja do tego prawo. Komus
      mozen nie podobac sie, ze inni chodza w szerokich spodniach (ktore, tak na
      marginesie, moim zdaniem na facetach wygladaja zajebiscie) albo dresach.
      Ciekawa jestem, jak ty sie ubierasz? Mysle, ze Twoja krytyka nie byla tu
      konstruktywna.

      Uff… No to troche sie napisalam. Jesli ktos postanowil przeczytac ten post I
      dotrwal do tego momentu, to mam nadzieje ze zrozumial ogolny jego sens, przy
      okazji gratuluje cierpliwosci.

      Amatorka Tworczosci Uliczmych Gangow
      Oraz Wielki Wrog Inteligencji…
      • Gość: ABeCe Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 00:52
        no ten tekst to juz w zupelnosci mnie rozmieszyl. nie znam az tak super hh
        polskiego ale wspomnialas o podziale na hh inteligentny i jakis tam jak to
        przytoczylas eloziomkowy. nie moglas sie jednak doszukac zadnych tekstow,
        ktore stawialyby hh w zlym swietle. no to w takim razie sluchasz chyba hh
        jednym uchem. wspomnialas ze lubisz moleste - w takim razie proponuje
        posluchac piosenki pt. jeszcze jedno, w ktorej to te pajace zachwalaja
        narkotyki i twierdza ze "dilowanie rak nie brudzi". ot to jest wlasnie muzyka
        hip hopowa i jednoczesnie prawdziwa kultura.
        pzdr.
    • Gość: Karolcia Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.06.02, 00:09
      Ja to bym powiedziala, ze zgubny wplyw na mlodziez ma pan Cugowski Krzysio, nie
      dosc, ze wyspiewuje demoralizujace teksty, to jeszcze obscenicznie wystawia
      owlosienie klaki piersiowej na swiatlo dziennie.
    • Gość: ABeCe Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 02:21
      masz racje ze hh to nie tylko muzyka, ze istnieje cos takiego jak kultura
      hiphopowa. tylko ze ta kultura przejawia sie paleniem jointow, cpaniem,
      dilowaniem i generalnie nie robieniem nic pozytecznego. tak wiec w tej
      kulturze nie ma nic kulturalnego. pzdr.
    • Gość: Grendel Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 62.233.131.* 23.06.02, 11:09
      Skoro uważasz droga Wuwua, że hip hop to nie jest muzyka dla szczeniaków to
      powiedz ile lat masz Ty i ludzie słuchający tej muzyki ? Odpowiedź na to
      pytanie wyjaśni Ci wszystko. No chyba, że uważasz, że 15-17 latkowie to nie
      gówniarze. No ale to już inna sprawa.

      Jakoś trudno mi jest pisać w jednym zdaniu słowa: hip hop i muzyka. Po prostu
      mi to nie pasuje. Trudno mi jest to łączyć.
      Dla mnie muzyka ma być muzyką a nie jakąś propagandą, modą, kulturą czy jak to
      sobie nazwiesz. Nie są w stanie zachwycić mnie rymowanki, które przy odrobinie
      dobrej woli sam mógłbym stworzyć. Muzyka ma być sztuką, a nie masówką. A ludzie
      ją tworzący to artyści a nie komputerowi rzemieślnicy. A ja nie potrafię
      rozróżnić jednego zespołu hh od innego.

      Chciałem jeszce pisac więcej ale w moich głośnikach słyszę gitarę Steve'a Vai'a
      i nie mogę przy tym myśleć o jakimś hip hopie.
      • Gość: aska Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 19:32
        Drogi Abece!
        Chcialabym powiedziec Ci, ze fakt, ze Ty nie jestes w stanie czegos wyniesc z
        kultury hiphop nie przekresla jej zupelnie, choc moze ty tak uwazasz. Uswiadom
        wiec sobie, ze w tej kulturze tysiace dzieciakow i nie tylko odnajduje wlasna
        rzeczywistosc i przekaz, jak jej sprostac.
        A dla Grendela slowa z pierwszej plyty Starego Miasta:
        "Ludzie mowia: bede chcial, to tez zarymuje,
        Ci w szerokich spodniach moga, to i ja sprobuje,
        Lecz nagle - co sie stalo?
        To nie takie proste, chociaz tak sie wydawalo"
        Reszte dopowiedz sobie sam
        • Gość: REKIN Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 2.4.STABLE* / 10.10.10.* 23.06.02, 20:57
          hiphopowcy mają kompleks metali bo nieraz dostawali po łbie za swoje debilne
          spodenki, aco do hip hopu to szkoda słów na to co niektórzy nazywają muzyką.
          Bo kultura hiphopu to być niekulturalnym
          palić i pluć wokoło to jego kultura
        • Gość: Grendel Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.swit.futuro.pl 23.06.02, 22:31
          Droga Asiu. Chcę Ci powiedzieć, że amatorsko próbuję pisania tekstów piosenek.
          Jest to może niezbyt poważne i traktuję to raczej jako hobby. Jednak ludzie,
          którzy tego słuchali mówili mi, żebym pisał więcej bo to co robie jest fajne i
          że im się podoba. Rzeczywiście troche mnie to podbudowało jednak pewnego razu
          usiadłem i pomyślałem sobie, że nie jestem w stanie dorównać mojemu idolowi w
          tej dziedzinie nawet do pięt. Nie mam na tym punkcie kompleksu ale po prostu
          wiem gdzie moje miejsce w szeregu. I dlatego słuchając tych wszystkich tekstów
          hip hopowych mnie po prostu mdli bo wiem, że jeśli coś takiego bym kiedykolwiek
          napisał to w życiu nie pokazałbym nikomu bo wstydziłbym się, że ktoś mnie
          weźmie za idotę niedokształconego.

          Ps. Tym moim idolem jest Fish. Nie mylić z Fiszem, tym debilkiem który nie
          wiadomo dlaczego nazwał się bardzo podobnie do mojej Ryby.
          • Gość: ave Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.de.ihost.com 26.06.02, 16:03
            I dlatego słuchając tych wszystkich tekstów
            > hip hopowych mnie po prostu mdli bo wiem, że jeśli coś takiego bym kiedykolwiek
            napisał to w życiu nie pokazałbym nikomu bo wstydziłbym się, że ktoś mnie
            > weźmie za idotę niedokształconego.
            >
            > Ps. Tym moim idolem jest Fish. Nie mylić z Fiszem, tym debilkiem który nie
            > wiadomo dlaczego nazwał się bardzo podobnie do mojej Ryby.

            Dlaczego debilkiem??? Znasz jego teksty? A nawet, jeśli znasz, to co jest w nim
            debilowatego, hę? Jestem fanką muzyki różnej, hiphopu również i twórczość Fisza
            według mnie ewidentnie wyróżnia się wśród polskiego hiphopu. Na plus oczywiście.
            Sposób składania przez niego rymów, zasób słów, jakimi się posługuje bynajmniej
            nie swiadczy o debiliźmie lub niedokształceniu tego pana. Takie mam wrażenie. Nie
            twierdze, że jeste wieszczem, ale że to, co robi jest ciekawe i co najważniejsze:
            inteligentne.
            Słuchałeś tych tekstów, czy tak tylko rzucasz...?
        • Gość: ABeCe Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 00:36
          a wiesz co najczesciej wynosza takie dzieciaczki sluchajace hh tam gdzie ja
          mieszkam. wyobraz sobie ze plan jazdy autobusu oraz szybe przystankowa
          ewentualnie deseczki z przez nich rozmontowanych lawek. ot co.
          to co mowisz to jest tylko dorabianie teorii, bo sluchajac hh naprawde ciezko
          wyniesc jest cokolwiek pozytywnego.
          pozdrawiam sluchajac herbie hancocka.
        • Gość: Marcel Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 17:01
          Gość portalu: aska napisał(a):

          > Drogi Abece!
          > Chcialabym powiedziec Ci, ze fakt, ze Ty nie jestes w stanie czegos wyniesc z
          > kultury hiphop nie przekresla jej zupelnie, choc moze ty tak uwazasz. Uswiadom
          > wiec sobie, ze w tej kulturze tysiace dzieciakow i nie tylko odnajduje wlasna
          > rzeczywistosc i przekaz, jak jej sprostac.
          Tak - stoją całe dnie przed blokiem zamiast się brać do nauki i roboty.
          > A dla Grendela slowa z pierwszej plyty Starego Miasta:
          > "Ludzie mowia: bede chcial, to tez zarymuje,
          > Ci w szerokich spodniach moga, to i ja sprobuje,
          > Lecz nagle - co sie stalo?
          > To nie takie proste, chociaz tak sie wydawalo"
          > Reszte dopowiedz sobie sam
          Czy ten zespól nie pochodzi czasem z Częstochowy?

    • vulture ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE 24.06.02, 00:50
      Zła czy dobra muza, nie podoba mi się z następujących powodów:

      1. Samplowanie (świadczy o małej kreatywności)

      2. Automaty perkusyjne (bo lubię żywe instrumentarium)

      3. Sposób wykonywania utworów - zwłaszcza w, pożal się Boże, polskim hip-hopie-
      który praktycznie uniemożliwia odróżnienie twórców na podstawie dźwięków,
      ponieważ wszyscy brzmią bardzo podobnie

      4. Komiczny sposób ubierania się wykonawców i fanów, sugerujący iż w sklepach w
      zasadzie są fajne ciuchy, tylko nie było odpowiednich rozmiarów

      5. Tematyka pieśni- dość monotonna z irytującymi deklamacjami rymów
      częstochowskich

      • Gość: TON Re: ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE IP: *.atomic.com.pl 24.06.02, 09:35
        Dobrze, dobrze. Ale nie wiesz do konca o czym mowisz jak mi sie zdaje.

        a.d. 1 samplowanie choc jest czescia tej muzyki, nie jest wszechobecne, bo sa
        albumy np. STANKONIA Outkastu, na ktoryhc nie ma ani pol sampla.

        a.d. 2 Automatyczne perkusje takze nie sa obowiazkowe, o czym swiadczy
        chociazby grupa the Roots.

        a.d. 3 Hip Hop, czego zdajesz sie nie zauwazac to nie tylko polski rap, eminem
        czy sam juz nie wiem Jay-Z ( choc wokale i styl tych dwoch takze jest unikalny
        i wielce rozpoznawalny). Jest mnostwo, naprawde mnostwo ludzi ktorzy robia
        muzyke ambitna ( juz slysze to oburzenie) i w dobrym guscie.

        Reszty punktow nie pamietam, ale mysle, z calym szacunkiem, ze nie powinno sie
        wypowiadac na temat o ktorym ma sie srednie pojecie.

        A no i jeszcze co do "Koncze sluchajac Herbie Hancocka, czy Steva Vaia" , to no
        naprawde ale jestescie ambitni, az mi wstyd ze ja koncze sluchajac murzynskiego
        gadania i Jamesa Browna. Alem ja przyziemny. Tfu.

        Pozdr dla tych ktorzy szanuja dobra muzyke, nizealeznie od denominacji.
      • Gość: TON Re: ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE IP: *.atomic.com.pl 24.06.02, 09:38
        Aha bylo o "komicznych ciuchach" i "Rymach czestochowskich".

        Czy to forum "muzyka" czy Fashion TV, bo chyba sie pomylilem?

        Rymy czestochowskie? A gdzie ich nie ma? Poza tym jak juz mowilem zbyt
        krotkowzrocznie na to patrzysz. Trzeba poza polskie podworko zerknac a
        przykladow na rymy zlozone bardziej nieco same sie namnoza.

        Raz jeszcze pozdr.
        • vulture Ja może będę pisał dużymi literami 24.06.02, 10:28
          Napisałem wyraźnie, że NIE OCENIAM, CZY MUZA JEST DOBRA CZY NIEDOBRA, tylko że
          NIE PODOBA MI SIĘ, do czego mam pełne prawo i czego się konsekwentnie będę
          trzymał.

          O nieodróżnialności napisałem w kontekście GŁÓWNIE POLSKICH wykonawców, którzy -
          z tych rzeczy, które słyszałem - robią wszystko na jedno kopyto. Wcale nie
          napisałem, że tyczy się to wszystkich hiphopowców. Są tacy, których się pozna
          od razu, ale i tacy, których się odróżni dopiero po przeczytaniu opisu utworu.

          Stroje zdają się być nieodłączną częścią tego zjawiska - nie najważniejszą, ale
          zawsze obecną. I co do nich, także nie mam zamiaru zmieniać zdania.

          Rymy częstochowskie są wszędzie, ale mam wrażenie, że część wykonawców
          hiphopowych uzurpuje sobie prawo do twierdzenia, że ich teksty mają jakiś
          niebanalny przekaz (takie wrażenie odniosłem, oglądając parę wywiadów w tv z
          polskimi wykonawcami), co nie do końca jest prawdą.

          Pozdrawiam
          • Gość: TON Re: Ja może będę pisał dużymi literami IP: *.atomic.com.pl 24.06.02, 12:37
            Pisz duzymi, bo me oczy cos dzis nie bardzo.
            Rzeczywiscie tak napisales, przyznaje racje, ale nie z wszystkim masz racje.
            Co do polskich hihopowcow, to faktycznie wiekszosc mysli, ze sa niezwykli, choc
            jak naprawde jest kazdy widzi.

            Pozdr.
    • Gość: aska Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 20:37
      Drogi Abece!
      Wybacz, poprzednio nie zauwazylam Twojego wpisu o “Dilowanie rak nie brudzi”.
      A wiec informuje Cie, ze Molesta w tym tekscie opowiada o SWOIM zyciu, ktorego
      elementem jest palenie MARIHUANY, narkotyku miekkiego (choc nie twierdze, ze
      nieszkodliwego), ktory jest elementem ich zycia, wiec dlaczego mieliby o tym
      nie mowic? Czy, nawet jesli cos jest zle, to nalezy to przemilczec?
      A Ty takze chyba sluchasz jednym uchem, bo swoj stosunek do twardych narkotykow
      Ewenement wyraza w kawalkach “Kontroluj sie” (plyta SKANDAL) oraz “Za daleki
      odlot” z plyty EWENEMENT.
      A jesli te “dzieciaczki” robia tak, jak mowisz, to jestem przekonana, ze nie
      hiphop je tego nauczyl, a jesli tak, to podaj mi dokladnie, ktore kawalki I
      piosenki, to wtedy postaram sie przesluchac I przemyslec te teksty, ktore wg
      Ciebie rzekomo propaguja rozwalanie przystankow…

      Nie twierdze, ze wszystkie tresci przekazywane przez hh sa idealne, ale do
      niektorych trzeba sie trzymac na dystans.

      A teraz pare slowek do Grendela:
      Nie neguje tego, ze piszesz dobre teksty, gdyz ich nie znam. Moglabym przyznac
      Ci racje, gdybys np. Podal jakis “prymitywny” wg ciebie text hiphopowy
      (zacytowal) I zestawil go ze swoim.

      A dobor sampli, tak to sobie wyobrazam, z milionow plyt dostepnych na rynku,
      wcale nie jest rzecza latwa, wiec swiadczy to badz co badz o jakiejkolwiek
      orientacji muzycznej producentow.

      Co do ciuchow: spojrzcie OBIEKTYWNIE. Rownie dobrze powiedziec mozna, ze to
      wasze sponie sa za male, a lennary sa w sam raz. Kto wie, moze za paredziesiat
      lat wszyscy beda atakowac w szerokich spodniach, a te, ktore teraz sa “na
      miare” beda spostrzegane jak dzis XVI-wieczne meskie rajstopki.

      Rymy czestochowskie zdarzaja sie, owszem, ale porownajcie sobie te dwa texty:

      “Zadzwonilem w srodku lata,
      Choc minely juz 2 lata (…wink
      Zawsze z Toba chcialbym byc, przez cale lato,
      Zawsze z Toba chcialbym byc, kochaj mnie za to,
      Zawsze z Toba chcialbym byc…” (Ich 3, nie pamietam tytulu piosenki)

      „Technika wokół sonica wynika, z rymu wielkiego jak galaktyka. Nie brakuje mi
      żadnego składnika, a moja, twoja skala mnie nie dotyka. Pozwolisz, że posłużę
      się przykładem: jest pewien smok, który nie jest gadem, podąża śladem serca, a
      nie za stadem, jego skronie ozdabia tkany wolnością diadem - te słowa są
      szczęścia wodospadem. Kto oko w oko razem ze składem zalewa jak ulewa lub
      zaspuje gradem? Chcesz, czy nie, jesteś dla niego obiadem. Robię to - to, co
      kocham - to nikomu nie szkodzi, robię to, no bo to lubię i wiem, że wiesz, o co
      mi chodzi, robię to, no bo chcę to robić, a wiem, że to mi wychodzi, chcę i
      robię - cała reszta mnie nie obchodzi.” (zwrotka FOkusa z piosenki "Ja to ja"
      PFK)

      Ostatnie slowa zwrotki Fokusa mozna by uznac za czestochowszczyzne, jednak jest
      tam ona (prawdopodobnie) uzyta specjalnie jako element gry slow zawartej w
      zwrotce.
      • vulture AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! 24.06.02, 20:57
        Uprzejmie proszę nie cytować pewnej łódzkiej grupy z czerwonym straszydłem - tu
        ktoś może akurat jeść. Dziękuję.

        P.S. Spodnie o 128947612384769287518 numerów za duże wyglądają jakby były o
        128947612384769287518 numerów za duże i nic się na to nie poradzi.

        Pozdr.
      • Gość: ABeCe Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 01:46
        droga Asiu,

        nie wiem kto nauczyl te dzieciaczki demolowac mienie publiczne ale faktem jest
        ze one utozsamiaja sie z hip hopem. a druga sprawa jest mazanie farba po
        murach - wiekszac z tych ludzi to tez hip hopowcy a i hip hop o mazaniu mowi -
        chociazby opowiada o tym malcolm mclaren ktory razem kiedys z africa baambaata
        nagral plyte - polecam bo akurat ona jako jenda z nielicznych wnosi cos do
        muzyki rap - m.mclaren and the world famous supreme team vs rakim krs-one - a
        tytul to buffalo gals back to skool. dokladnie ten mclaren co to wypromowal
        sex pistols tak na marginesie i paris paris z c.deneuve nagral.

        widze asiu ze przechodzisz przez okres mlodzienczego buntu. kazdy tak prawie
        ma. zweryfikujesz wiekszosc tego co piszesz tu na forum za kilka lat.

        pzdr.
      • Gość: onyx Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 195.94.206.* 26.06.02, 09:48
        Ale fajny wątek ktoś założył, już dawno tak się nie uśmiałem! Na prawdę ciekawa
        prowokacja; „czy hh to zła muza?”. Jaka muza, do cholery? Rytualnych zaśpiewów
        murzyńskich czy muzułmańskich (popartych stukaniem w tam-tam lub bębenek) nikt
        muzyką nie nazywa. Dlatego nazywanie bełkotu raperów (dobywanych przy dźwiękach
        automatu perkusyjnego) muzyką to lekka przesada. A dalej też nieźle: „hh to
        cała kultura”, ale jajca, ledwo mocz w pęcherzu utrzymałem, tak się śmiałem.
        Kultura to tradycja, to dąb tysiącletni, wiekowy dorobek, spuścizna przodków
        itd., itp. Faktycznie, przyznaję, nie za bardzo znam się na kulturze hh, ale z
        tego co widać na pierwszy rzut oka, to ten dorobek to po prostu specyficzny
        strój, „muzyka”, „taniec”, dziwaczny krój pisma i tendencja do niszczenia
        mienia PKP. Ot i wszystko. Chyba. Tak na marginesie; skąd u hip-hopowców to
        całe zadęcie, nabzdyczenie, „kultura” i podobne pierdoły? Czemu nikt nie mówi o
        kulturze metalowej, jazzowej czy klasycznej. W końcu wszyscy w/w mają trwalsze
        zwyczaje i dorobek większy od raperów. Nie wiem, ale wniosek jest taki, że hip-
        hopowcy skromni nie są. Ale czy mają jakiś podstawy? Wątpię – moim zdanie
        niczego do muzyki jako całości nie wnieśli. Chyba, że jako wkład, potraktujemy
        prymitywnie sklecone teksty. Z resztą przy tekstach znów wyłazi ta wiara
        raperów w nietuzinkowość; raperzy mają „przekaz”. A to dobre, moim idolem ma
        być gościo, który deklamuje mniej więcej tak:

        „Ty robis sensacje, ja rap wmiasto pufcam
        Bo ftym jest dusa, ja rap wmiasto puscam”

        Zajebiste to jest! Ale myślę, że najlepszym podsumowaniem tej dyskusji
        o „przekazie” i „kulturze” będą słowa jednego z najciekawszych zespołów hip-
        hopowych w Polsce, Nagłego Ataku Spawacza. Oddaję głos raperom:

        „wszystkie rybki mają pizdy, tralalalala
        a karasie mają chuje, tralalalala
        o kurwa!
        wszystkie rybki śpią w jeziorze, tralalalala
        tylko jedna spać nie może, tralalalala
        o kurwa!
        po kryjomu wali konia
        do chuja!”
        • Gość: TON Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.atomic.com.pl 26.06.02, 13:56
          O czym ty mowisz?
          Uwazasz, ze spiewy murzynskich szamanow, czy muzulmanskich mullów, to nie
          muzyka? A co niby? Bebenki nie tworza muzyki? a czemu nie?
          Nagly Atak Spawacza? To dawno i nieprawda.
          Wiesz, ze hip hop to nie tylko polska?
          A hip hop jest kultura, kultura masowa i popularna, ale wciaz kultura.
          Nie chce bronic polskich wykonawcow, ani ich tekstow, ale naprawde gadasz
          bzdury, jakich dawno nie slyszalem. A tak na marginesie, juz byla tu kiedys
          dyskusja, czy hip hop jest muzyka. Poczytaj sobie moze co tam zostalo napisane
          i pomysl nad tym.

          Pozdr
          • Gość: onyx Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 195.94.206.* 01.07.02, 14:13
            Gość portalu: TON napisał(a):

            > O czym ty mowisz?
            > Uwazasz, ze spiewy murzynskich szamanow, czy muzulmanskich mullów, to nie
            > muzyka?

            jeszcze nie

            A co niby? Bebenki nie tworza muzyki? a czemu nie?

            współtworzą! rytm to tylko jeden z licznych składników muzyki, ale nie muzyka
            sama w sobie.


            > Nagly Atak Spawacza? To dawno i nieprawda.


            za moment mój odtwarzacz zakręci płytką NAS z roku 2001. więc prawda i całkiem
            niedawno.


            > Wiesz, ze hip hop to nie tylko polska?


            wiem, ostatnio słucham kubańskiego orishas - to jest muzyka z całą pewnością. a
            moja wypowiedź odnosiła się faktycznie do polskiego hh.


            > A hip hop jest kultura, kultura masowa i popularna, ale wciaz kultura.


            cała popkultura?! chciałeś zdaje się napisać: hh to składnik popkultury; tej
            samej, w której mieści się britney i ich3.


            > Nie chce bronic polskich wykonawcow, ani ich tekstow, ale naprawde gadasz
            > bzdury, jakich dawno nie slyszalem.


            jeśli dawno nie słyszałeś podobnych bzdur, to znaczy, że nie oglądasz tv i nie
            słuchasz polskiego hh.


            A tak na marginesie, juz byla tu kiedys
            > dyskusja, czy hip hop jest muzyka. Poczytaj sobie moze co tam zostalo napisane
            > i pomysl nad tym.
            >
            > Pozdr

        • Gość: aska Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 17:14
          Onyx, twoj tekst jest wspanialy, moze zrobisz kariere jako awangardowy mlody
          wykonawca (bo stary chyba nie jestes?) i dadza Cie jako support do Lez albo
          GRUPY,O KTOREJ MAM NIE MOWIC, BO TAK PROSILA OSOBA WPISUJACA SIE POWYZEJ.

          drogi abece!

          mam nadzieje, ze ogladales we wtorek Blokersow w TVP2, jesli nie, to duzo
          przegapiles, tam wypowiada sie czlowiek (Eldo z Grammatika), ktory sam maluje i
          mowi, dlaczego to robi, ze to kocha, to mu daje satysfakcje i jest dla niego
          duza przyjemnoscia, dlaczego wiec ma przestac to robic? Oczywiscie, chodzi tu o
          graffiti, a nie nabazgrane czarnym sprejem drukowany napis typu LEGIA PANY,
          albo - ostatnio zobaczylam to namoim przystanku - SZCZEPAN BYŁY DZIELNICOWY TO
          RURA. Wielu ludzi nazywa graffiti wandalizmem, ale to przeciez jest sztuka.
          Robiona nielegalnie, ale jednak. Moim zdaniem, podobnie jak szerokie spodnie,
          wyglada to b.ladnie. Natomiast za WANDALIZM uwazam: w/w napisy LEGIA PANY itd.,
          robienie graffiti i tagowanie, chocby nie wiem jak piekne i artystyczne, na
          zabytkach, grafy nie pasuja mi takze na murach kosciolow i cmentarzy.

          Kultura to spoleczny i duchowy dorobek grupy ludzi utrwalony na pismie lub w
          innej formie, dlaczego wiec hh nie ma byc kultura? Mloda kultura, ale jednak
          KULTURA.

          PS. Z tym buntem, abece, mozesz miec racje, nikt nie wie, co bedzie za pare
          lat, ale na razie takie jest moje zdanie i nikt mnie nie przekonal do innego
          pogladu na ten temat.
          • Gość: Grendel Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.swit.futuro.pl 30.06.02, 00:19
            Troszkę sobe sama zaprzeczasz droga Asiu. Skoro mówisz, że graffiti jest sztuką
            bo ktoś to kocha, daje mu satysfakcję i przyjemność to dlaczego niby
            napis "Legia pany" nie można nazwać sztuką. Przecież nie robi tego ktoś komu
            nie przynosi to satysfakcji, przyjemności. A Ty to uważasz za wandalizm. To co
            komu się podoba jest rzeczą gustu. Na pewno są ludzie, którym podoba się
            własnie taki suchy napis "Legia pany". No i co wtedy. On to nazwie też kulturą.
            A znowu innemu podoba sie znęcanie nad zwierzętami, mordowanie ich. Też będzie
            wtedy mówił, że to jest takie piękne, kocha to i przeżywa wtedy duchowe
            uniesienie. Nazwie to sztuką. Znowu inny powie, że dla niego satysfakcja i
            wielka przyjemność to gwałcenie i mordowanie młodych grafficiarek. I co wtedy?
            To wszystko to są przykłady zwykłych przestępstw a nie sztuki, kultury. Należy
            to karać i to przykładnie. Malowanie po murach również. Jeśli masz ochotę to
            sobie pobazgraj na scianie w pokoju. Tylko żeby rodzice w dupe nie wlali, nie?
            • Gość: aska Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 18:18
              Hmmm... Grendel, twoje argumenty sa faktycznie bardzo dobre.
              W pewnym sensie masz racje. Ale sztuka to pojecie b.subiektywne. Mam zeszyt do
              przedmiotu historia sztukki, a w nim ogolnie przyjeta definicje Sztuki.
              Ma ona m.in. nadawac mysli ksztalt, wywolywac doznania piekna i doznania
              estetyczne. Moze graffiti nie u kazdego to wywoluje, ale nie jest az tak
              szkodliwe spolecznie jak np. zabijanie mlodych grafficiarek.

              POzdrawiam.
              • Gość: Grendel Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: *.swit.futuro.pl 08.07.02, 20:42
                No widzisz Asiu sama mówisz, że sztuka jest pojęciem subiektywnym a od razu
                zaliczyłaś napis " Legia pany " do wandalizmu. Chcę Ci powiedzieć, że dla mnie to
                również jest wandalizm tyle że nie większy niż graffiti, które jest bardziej
                rzucające się w oczy i po prostu wulgarne.
          • Gość: onyx Re: HIPHOP ZLA MUZA??? IP: 195.94.206.* 01.07.02, 14:27
            Gość portalu: aska napisał(a):

            > Onyx, twoj tekst jest wspanialy,

            cieszę się, że się podobało

            moze zrobisz kariere jako awangardowy mlody
            > wykonawca (bo stary chyba nie jestes?) i dadza Cie jako support do Lez albo
            > GRUPY,O KTOREJ MAM NIE MOWIC, BO TAK PROSILA OSOBA WPISUJACA SIE POWYZEJ.


            powstrzymują mnie moje niedostatki wokalne - hiphopowców i diskopolowców one,
            niestety, nie powstrzymują.

            >
            > drogi abece!
            >
            > mam nadzieje, ze ogladales we wtorek Blokersow w TVP2, jesli nie, to duzo
            > przegapiles, tam wypowiada sie czlowiek (Eldo z Grammatika), ktory sam maluje i
            >
            > mowi, dlaczego to robi, ze to kocha, to mu daje satysfakcje i jest dla niego
            > duza przyjemnoscia, dlaczego wiec ma przestac to robic?


            naturalnie, że najważniejsze jest robić to, co przynosi nam przyjemność!


            Oczywiscie, chodzi tu o
            >
            > graffiti, a nie nabazgrane czarnym sprejem drukowany napis typu LEGIA PANY,
            > albo - ostatnio zobaczylam to namoim przystanku - SZCZEPAN BYŁY DZIELNICOWY TO
            > RURA. Wielu ludzi nazywa graffiti wandalizmem, ale to przeciez jest sztuka.
            > Robiona nielegalnie, ale jednak. Moim zdaniem, podobnie jak szerokie spodnie,
            > wyglada to b.ladnie. Natomiast za WANDALIZM uwazam: w/w napisy LEGIA PANY itd.,
            >
            > robienie graffiti i tagowanie, chocby nie wiem jak piekne i artystyczne, na
            > zabytkach, grafy nie pasuja mi takze na murach kosciolow i cmentarzy.


            ale dlaczego?! w końcu to sztuka, a kościoły często mają lepsze zbiory niż
            niejedno muzeum. jakiś ładny tag o tematyce sakralno-hiphopowej z pewnością
            wkomponowałby się zgrabnie w architektoniczną całość i wzbogacił kulturowo
            świątynię!


            >
            > Kultura to spoleczny i duchowy dorobek grupy ludzi utrwalony na pismie lub w
            > innej formie,


            dodałbym jeszcze "wielopokoleniowy dorobek". nie roczny czy nawet 50-cioletni.


            dlaczego wiec hh nie ma byc kultura? Mloda kultura, ale jednak
            > KULTURA.


            młoda i kultura? to nie brzmi zbyt dobrze. kulturoznawcy zastanawiają się, czy
            jest już takie zjawisko jak kultura amerykańska. jak do tej pory w USA mają
            warhola i monroe. przez ponad 200 lat. a hh już jest kulturą. to się nazywa
            postęp!


            >
            > PS. Z tym buntem, abece, mozesz miec racje, nikt nie wie, co bedzie za pare
            > lat, ale na razie takie jest moje zdanie i nikt mnie nie przekonal do innego
            > pogladu na ten temat.


            ja Cię nie chcę przekonywać do czegoś innego. ale chciałbym wiedzieć skąd w hh ta
            cała pretensjonalna bufonada?

    • Gość: L'V Re: Gupie te mlode, ale i stare... IP: *.acn.waw.pl 01.07.02, 01:56
      Najpierw do krytykow HH: nie odbierajcie ludziom ("dzieciakom", mlodym itd.)
      prawa do mlodosci i buntu.
      Pewnie pewnie. Metale to byli kultuarlni chlopcy, ktorzy chodzili spac o 22-ej,
      a punki to juz w ogole pomijajac ambitne teksty wiekszosci kapel
      (kategoria "jebac system"), pili mleczko i sluchali Ludvika Van... big_grin No po
      prostu zero ekscesow - zero dragow, zero chuliganskich wybrykow... Wrocmy do
      rzeczywistosci..

      Teraz do HH-opowcow. Kazdy sie jakos buntuje, czegos tam szuka w zyciu, z jakas
      grupa sie utozsamia. No i fajnie.
      Nie __szczegolnie__ wiaze HH z chuliganstwem i niszczeniem dobr publicznych
      (tia, pamietam punkowe imprezy, szablony, mazanie sprayem, polowania na lysych
      czasem bitwy na koktajle Molotowa, rozwalone szyby w sklepach futrzarskich,
      aach..), z jakims szczegolnym infantylizmem muzycznym (za naszcyh czasow Sedes,
      Defekt Muzgo - nawalony pałker wystukujacy jakies pokiereszowane rytmy) czy
      chujowa moda [choc wole wysmarowane kudly od tych przekomicznych spodni
      dla "skejtow" i rolkarzy w ktorych chodza goscie nie potrafiacy nawet stanac na
      desce..] i slang. Nie. Nie o to chodzi. Nie lubie was za co innego.

      Jest taka teoria, ze kolejne pokolenia orientuja sie przemiennie (taka
      sinusoida) na: - 1) pieniadze, sukces, istniejacy lad, - 2) rewolucje,
      zmiane, skrajna nawet kontestacje. Mam przykre wrazenie, ze wasza generacja
      jest zorientowana na pkt. 1. Nie chcecie nic zmieniac, fajnie wam sie zyje w
      waszym smrodzie, fajnie siedzi na laweczkach i jara blunty, a pieniazki to cel
      zyciowy, budzacy raczej dobre skojarzenia. Kolesie w BMW to fajne chlopaki,
      wloze dres na dupe, bede udawal gangsta, co w tym zlego? Co zlego w kasie i w
      drogich furach i w zlotym kajdanie i w modnych knajapch (w centrach handlowych,
      hehehe - widze was cale tabuny w Galerii Mokotow, w Klifie, w Carrefourze na
      Wilenskiej)?
      Jestescie niekreatywni, nudni, oportunistyczni. Muzyka, malunki, braeakdance?
      Super, tylko to nadzwyczaj malo w porownaniu z horyzontami ekip punolskich. Tam
      byla i muzyka i taniec i sztuka (juz wspominane szablony, happening - TotArt,
      Pomaranoczwa Alterantywa par example). Ale dochodzily prawa czlowieka i
      tolerancja, przywracanie odpowiedzialnosci za slowa, ekologia (porowajcie ziny
      punkowe i HipHopowe!)... Baa, moze i bylo w tym mase naiwnosci ale ilez to
      ambitniejsze od nucenia bez przerwy "HWDP"..

      DYGRESJA->
      Poza tym nachodzi mnie wrazenie - moze mylne - ze w ostatnich latach nastapilo
      w naszym kochanym spoleczenstwie odsianie dzieci z rodzin inteligenckich i
      hmm.. kiedys to sie pewnie nazywalo "robotnicze" teraz to sam nie wiem jak..
      Gmin? wink. "HH-owcy z pielucha" to glownie uczniowie technikow, zawodowek, takie
      tam osiedlowe meneliki.. Tak mi sie wydaje patrzac po mlodziencach z klatki
      tudziez okolicznych domow? I moze stad male ambicje kultury (???) HipHop?? Moze
      chodzi o ten brak awangardy dzieki ktorej punk wyszedl ponad etap "jabolowych
      ofiar"? Ale to tylko dygresja..
      <- KONIEC DYGRESJI

      To tyle. Chodzcie w dresach, palcie blunty i jezdzcie nowymi i starymi modelami
      BMW. Krzyczcie HWDP i "Legia Warszawa". Jestescie cholernie zamulonym i
      konformistycznym pokoleniem. Macie prawo do takiej mlodosci, ale juz czekam na
      fale ktora wroci na moja strone sinusoidy..

      P.S. KA ES KA ES PE MISTRZ POLONIA OLE! Tak spiewaja warszawskie punole. smile
      P.S. 2 Pomyslcie zanim zostawicie taga na murze mojego bloku. Grafiti toleruje
      i uznaje, za tagi i rycie gwozdziem po szybach wale w ryja. ;-p
      P.S. 3 Nie kce mi sie sprawdzac, jak sie odespie to moze wprowadze jakies
      korekty. smile
      • Gość: Roberto Mlodsze gupsze... IP: *.payrollservice.pl / *.gazeta.pl 02.07.02, 13:53
        A Jarocin pamietamy, hehe? Działo się, oj działo!

        Jedno mnie pociesza w tej HH bufonadzie. Typowa subkultura, nie niosąca ze sobą
        nic wartościowego, tak w sensie kreacji jak i szeroko pojętego budowania.
        Typowy Hiphopowiec jest nowym rodzajem KONSUMENTA. Czy istnieje cos w rodzaju
        zasad rządzących życiem "prawdziwego HH-wca". Wiem na pewno, że do zasad tych
        nie zalicza się:

        1. Wolność - z powodu uzależnienia od pieniądza. Nie ubierasz się w szerokie
        spodnie, nie jesteś HH-owcem. Nie stać cię na czapkę kretyńsko przechyloną na
        bok, towarzystwo cię odrzuci.

        2. Oryginalność, kreatywność i poczucie własnej osobowości - HH-wcy to kalka
        samych siebie. Nie ma kreatywnego w tej subkulturze (złe słowo). Wszystcy
        wiedzą, że świat jest chujowy. A jak go zmienić, czy Hip Hopowe dzieci się
        zastanowiły? Kompletny brak koncepcji.

        Zwracam wam uwagę, że w przeciwieństwie do punków nie zdarzyło mi się spotkać
        dorosłego hiphopowca (powyżej 25 lat). Dlaczego? Bo to subkultura dla dzieci i
        młodzieży.

        A odnośnie mojego stosunku do muzyki - obojętny. Cenię niektóre ciekawe
        projekty jak wspomniane Orishas, czy Delinquent Habits (choć to ostatnie
        zdecydowanie niższych lotów). Są też takie gnioty, których się nie da słuchać.
        Znam muzykę, ale za tagowanie i skrobanie po ścianach też biję w ryj, albo daję
        pasem na gołą dupę.

        Roberto - lat. 24

        • Gość: lexus Re: Mlodsze gupsze... IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 02.07.02, 15:17
          ale smecicie.
          jak mozna dyskutowac na jakis temat poslugujac sie stereotypowym spojrzeniem.
          to dokladnie jakby dyskutowac o havy metal'u zakladajac, ze wszyscy metalowcy
          nosza dlugie wlosy, waskie spodnie i ciezkie buty i na dodatek kazdy to
          satanista i z tych zalozen wyprowadzac tezy na temat oryginalnosci,
          swiadomosci, charakteru i kazdego innego gornolotnego pojecia.
          staracie sie na sile sprawiac wrazenie swiadomych i rozumiejacych, ale niewielu
          z wypowiadajacych sie w w/w temacie powiedzialo cokolwiek sensownego i
          glebszego, lacznie z ta co ten topic zalozyla. ja jesli w jakims temacie jestem
          laikiem to sie nie udzielam, a jesli nawet to robie to z pozycji laika a
          nie "mega rozkminiacza".
          mam 29 lat i jestem swiadom tego czym jest hiphop, w calym jego spektrum.
          slucham hiphopu i z zainteresowaniem sledze to zjawisko od co najmniej 10 lat i
          wciaz jestem zaskoczony mozliwosciami tego gatunku i niejednokrotnie powalony
          efektem pracy wielu wykonawcow, rowniez polskich. dziwi mnie to, ze wielu z was
          opierajac sie na paktofonice/koli/killafamila/fiszu/pijanych powietrzem itp
          smie twierdzic, ze wie o hh wszystko i pozwala sobie na tak radykalnie
          negatywne oceny tego co dla bardzo wielu ludzi na swiecie jest faktycznie
          zyciem. zadnemu gatunkowi muzycznemu ani subkulturze zwiazanej z muzyka do tej
          pory nie udalo sie zjednoczyc tak duzej grupy odsob.
          smiesza mnie wasze odniesienia do ideologicznych subkultur,vide punk.
          co z tego, ze kiedys szumne i antykomercyjne hasla jezeli teraz wielu z
          kontestatorow piastuje przyjemne posadki itp. ci, ktorzy zajmuja sie hiphopem
          nie ideologizuja przez to przynajmniej nie zapedzaja sie w hipokryzje zyjac z
          tego co stanowi ich pasje.
          co do artystycznej warstwy hh to zastanawia mnie jedno, jezeli wychodzic z
          zalozenia, ze np jazz to jeden z wyzszych gatunkow muzycznych, dlaczego muzycy
          jazzowi tak zanizaja swoje wysokie loty kolaborujac udanie z artystami
          hiphopowymi? (branford marsalis, herbie hancok, bill laswel, steve coleman i
          wielu innych) dlaczego ktos zadaje sobie tyle trudu i rozpisuje hiphopowe
          utwory na orkiestre (w klasycznym wymiarze tego slowa) grane pozniej w jednej z
          amerykanskich filharmoni (tu nie bede szczegolowy bo nie dotarlem do tego, ale
          wiem ze mialo to miejsce). moglbym was pytac o to i pytac. nie zamierzam
          udowadniac, ze hiphop jako calosc jest idealny, ale jest zywy i dzieje sie w
          nim tak duzo, ze w jakis sposob dobre rzeczy rownowaza te zle, jak wszedzie z
          reszta. jesli chodzi o polski hh to faktycznie jest tak, ze tych dobrych rzeczy
          jest mniej niz tych ktore sa zwyklym gniotem (to glownie wynik popularnosci
          hh "wszystko sie sprzeda byle to byl hh"). polski hh to mloda struktura nie
          pozbawiona "chorob wieku dzieciecego" ale stereotypowe podejscie do tej
          dziedziny na pewno nie ulatwia wydobywaniu sie na powierzchnie temu co
          wartosciowe. stereotypowe podejscie rowniez nie pomaga wam, piszacym na tym
          forum bo daje tylko i wylacznie wrazenie, ze smecicie.
          jeszcze jedno na koniec. hiphop przez szereg lat wypracowal sobie jakis tam
          kanon, to rowniez jakas tam historia. nieznajomosc kanonu i histori prowadzi do
          tzw farmazonu. wiekszos waszych wypowiedzi stanowi wlasnie powyzszy.
          pozdrawiam.
          lexus.
          • astir Re: cały ten jazz... 16.01.03, 00:26
            Gość portalu: lexus napisał(a):

            > jazz to jeden z wyzszych gatunkow muzycznych, dlaczego muzycy
            > jazzowi tak zanizaja swoje wysokie loty kolaborujac udanie z artystami
            > hiphopowymi? (branford marsalis, herbie hancok, bill laswel, steve coleman i
            > wielu innych) dlaczego ktos zadaje sobie tyle trudu i rozpisuje hiphopowe
            > utwory na orkiestre (w klasycznym wymiarze tego slowa) grane pozniej w jednej
            z
            >
            > amerykanskich filharmoni (tu nie bede szczegolowy bo nie dotarlem do tego,
            ale
            > wiem ze mialo to miejsce). moglbym was pytac o to i pytac.

            Masz rację, muzycy jazzowi "zaniżają" swoje wysokie loty bo, póki co, sami nie
            wiedzą dokąd mają lecieć. Jazz, jako jednorodny gatunek muzyczny, przeżywa
            kryzys na całym świecie i prawdopodobnie próby współgrania z hh to jeden z
            takich niefortunnych eksperymentów. Oczywiście należałoby jeszcze wspomnieć o
            managerach, prawach rynku, próbami zaskoczenia publiczności...- czyli o
            pieniądzach. A ponieważ w jazzie jest nudno - dlaczego takich prób nie
            podejmować? Podobnie jak Perfect symfoniczny, ale to się stało pół roku po
            Twoim poście. Jeśli "Eminem Show" w roku 2002 zajął pierwsze miejsce w ilości
            sprzedanych egzemplarzy a jego "Loose Yourself" kandyduje do złotego globusa -
            co to się porobiło!
            w chwili obecnej hh jest wielki, nie da się go pominąć. Ale co zostanie z niego
            za 10 lat? które ze słów?
        • Gość: czapski Re: Mlodsze gupsze... IP: *.net.szczecin.pl 02.07.02, 16:30
          argument wieku bez sensu- nie ma starych hh bo ta muzyka jes duzo mlodsza od
          punku, za dekade spotkasz i starych hh
        • Gość: Ton Re: Mlodsze gupsze... IP: *.atomic.com.pl 03.07.02, 12:56
          Oj, ale bzdury wypisujesz, az szkoda czasu komentowac, ale jestem
          niekonsekwentny i jednak to zrobie.
          ad1 szerokie spodnie nie sa chyba ZADNYM obowiazkiem. Znam mnostwo osob, ktore
          takowych nie nosza i sluchaja hh. Spojrz na Druha Slawka chociazby.
          ad2 jest kreatywnosc, choc jest i kalkowanie. Nie wszyscy uwazaja ze jest
          hujowo. Ograniczasz sie bardzo.

          Sa dorosli ludzie, ktorzy sluchaja i tworza hiphop. Moze ich nie zauwazasz. To
          tak jkby nie bylo doroslych punkow i metali. Jasne ze potem mniej sie to
          manifestuje zewnetrznie, ale dalej sie takiej muzyki slucha.

          Deliquent Habits? To nic dziwnego, ze masz to tego takie podejscie. Tez bym był
          zniesmaczony.

          Pozdr.
          • Gość: Niech Re: Mlodsze gupsze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 22:42
            Moze nie jest hujowo, ale chujowo to na pewno jest.
            • Gość: Ton Re: Mlodsze gupsze... IP: *.atomic.com.pl 09.07.02, 11:41
              Najmocniej przepraszam,za niezwykle istotny w tej duskusji blad ortograficzny.
              Ku memu nieszczesciu napisalem chujowo przez "h". Przyzaje, ze nieczesto pisze
              to slowo, a jak juz pisze, to pisze przez "h", bo szybciej i fajniej wyglada
              taki huj niz chuj.
              Ale to chyba forum muzyczne, a nie polonistyczne, tudiez ortograficzne, wiec
              pozostawie juz te dyskusje.
              Pozdr, kajajac sie
              • Gość: Niech Re: Mlodsze gupsze... IP: 217.197.165.* 09.07.02, 13:06
                Jak wiesz zapewne popularne wsrod hip-hopowej mlodziezy jest haslo HWDP.
                Zawiera jeden blad - ortograficzny (zapewne w nastepnych slownikach taka
                pisownia zostanie uznana za obocznosc, vivat mistrz Polanski!), ale zawiera tez
                tresc, z ktora nie zgodzi sie spora czesc spoleczenstwa. Sprawna policja nie
                naduzywajaca swych przywilejhow, nie jest tym, w co akurat chcielibysmy wkladac
                nasze czlonki. I tu pojawia sie aspekt hip-hopu, o ktorym pisano juz wyzej.
                Otoz "bunt" gloszony przez czesc mlodziezy w spodniach mogacych pomiescic ich
                caloroczne odchody, rozgrywa sie pod haslem - oddajcie nam wasze pieniadze i
                nie nasylajcie na nas policji. I ja ja na taki bunt mowie - chuj wam w dupe.
                Bez bledu, bo ja tego slowa (i kilku innych) nie uczylem sie czytajac napisy w
                szaletach czy windach - wczesniej bowiem przeczytalem kilka ksiazek, a i na
                lekcje polskiego chodzilem w miare regularnie. A jesli chodzi o muzyke - no
                coz, kilka postow wyzej ktos pisal o jazzmanach grajacych z hip-hopowcami. Czy
                to bylo w Polsce, bo nie doslyszalem?
                • Gość: Ton Re: Mlodsze gupsze... IP: *.atomic.com.pl 09.07.02, 14:28
                  Niespecjalnie rozumiem do czego zmierzasz. Jak moje hujowo ma sie do HWDP? Poza
                  bledem ortograficznym oczywiscie?
                  Ja akurat, choc na lekcje polskiego chodzilem i ksiazek tez kilka przeczytalem,
                  slowa chuj nauczylem sie z murow i klatek schodowych, gdyz w moich owczesnych
                  lekturach takie slowo raczej sie nie pojawialo.
                  Jazz+Hip Hop w polsce tez mial miejsce. Patrz Grammatik + Leszek Mozdzer, i u
                  Fisza sa jazzmani.
                  Pozdr.
                  p.s. ale juz basta z ta chujowoscia, bo ta gadka sensu nie ma.
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Gupie te mlode, ale i stare... 15.01.03, 19:19
        jak tak sobie przeczytałam, co napisałeś, to mnie przekręciło dosłownie w
        środku. szkoda, że nie wziąłeś pod uwagę, że kultura hiphopowa nie ogranicza
        się do blokowisk i tego miernie tffórczego towarzycha. nie należę bezpośrednio
        do jakiejś konkretnej grupy, nie identyfikuję się jakoś bardzo blisko z
        hiphopowcami, ale miałam z nimi styczność i to jest tak, jak w każdej
        subkulturze - są jej przedstawiciele wartościowi i reszta - dno dna i metr
        mułu. i tyle.
        a, i jeszcze jedno - bunt jest zawsze, tylko zmieniają się jego przyczyny. my
        czujemy się zagubieni. mówię w imieniu swoim i ludzi, których znam.
      • astir Re: piękny... 16.01.03, 00:08
        tekst, przynajmniej tutaj widać i próbę obiektywizmu i żarliwość jednocześniewink
    • mallina Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 15.01.03, 19:07
      taki piekny watek o hip hopie i tak zapomniany!!
      wink
      • cze67 Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 15.01.03, 19:11
        Swoja droga, wiekszosc z piszacych w tym watku ludzi jest mi zupelnie
        nieznana...
        • mallina Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 15.01.03, 19:17
          mi rowniez, ale musisz przyznac ze dyskusja niezla..
          w kazdym razie tamci gdzies odeszli - moze nowi dopisza swoje przemyslenia
          • vulture Re: HIPHOP ZLA MUZA??? 15.01.03, 23:35
            Sądzę że się przebranżowili i słuchają teraz Majtki Jeżowskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka