IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 00:17
jaki dzisiaj macie stosunek do britpopu? wasze ulubione płyty? czy sam termin
britpop nie wydaje wam się dość sztucznym pojęciem? jest kilka cech które
wiążą tych wykonawców ale czy np taki Mansun czy Radiohead (tutaj oczywiście
dwa pierwsze albumy radiogłowych)czy Charlantans zaliczylibyście do britpopu?

to moje typy najlepszych dokonań britpopu i chyba jego "kanon"

Stone Roses - Stone Roses (uznać za britpop?)
Oasis - Definitely Maybe
Blur - Great Escape
Pulp - Different Class
Oasis - Morning Glory
Suede - Coming Up
Kula Shaker - K

pzdr
Obserwuj wątek
    • bryt.bryt Re: britpop 19.05.05, 01:21
      Ja nadal lubie britpop w tym starszym wydaniu i uwazam, ze sie nie zdewaluowal.
      Zapewne dowodem na to bedzie nowy album Oasis. Tak to wyglada z tego, co udalo
      mi sie uslyszec na razie. Na pewno go kupie.
      Grup typu Radiohead nie zaliczam do tego nurtu, bo to jednak nie jest pop.
      A lista, ktora podales to w zasadzie britpopowe "the best of", sama klasyka w
      najlepszym wydaniu. Podpisuje sie pod nia.
      Ciekawy jestem, co sie dzieje z Kula Shaker. Moze sa w Indiach na dlugich
      wakacjach? smile
    • ari Re: britpop 19.05.05, 09:03
      Sam termin britpop to szuflada równie niezręczna jak np. "grunge"
      Natomiast generalnie bardzo lubię muzykę brytyjską z lat 90., zwłaszcza
      pierwszej połowy tej dekady. Głównie Oasis, który do dziś uważam za zespół
      wydający najlepsze single świata.

      Do Twojej listy podczepiłbym: Mainstream i Kent (choć to Szwedzi)
    • ilhan Re: britpop 19.05.05, 09:18
      Granice między britpopem a szufladkami mu pokrewnymi są bardzo płynne i subiektywne. Grupy które tradycyjnie wymienia się jako czołowych reprezentantów nie mają ze sobą aż tak wiele wspólnego stylistycznie - bo gdzie "Definitely Maybe", a gdzie "Parklife", a gdzie jeszcze "Dog Man Star"? Łączy je znacznie mniej niż dziś The Strokes, Franz Ferdinand i Interpol. Britpop to więc raczej fala zespołów debiutujących w tym samym czasie i miejscu o zbliżonych do siebie korzeniach muzycznych. Mansun raczej się tu klasyfikuje, ale tylko z pierwszą płytą. The Stone Roses to madchesterowcy, starsi bracia britpopowców. A przy The Charlatans wszystko się rozmywa (tak jak i przy James w zasadzie) - do pewnego momentu madchester, a potem już britpop. Kula Shaker dawno się rozpadli, Crispian Mills miał zespół The Jeevas, ale nie wiem czy nawet ta kapela jeszcze istnieje.

      Pozdro.
    • grrrg Re: britpop 19.05.05, 10:37
      Kolega ostatnio przesłuchał swoje stare płyty brit-popowe i zapytał mnie jak to
      możliwe, że kiedyś się niemal zabijaliśmy o wszystko co brit-popowe ;D
    • easier_to_fly Re: britpop 19.05.05, 14:38
      Pojęcie "britpop" automatycznie przywodzi mi na myśl połączenie
      wyrazów "britney+pop"...<buah>
      Zostawię to jednak bez komentarza. Jeśli chodzi o britpop w znaczeniu, o którym
      tu mowa, to mogę jedynie powiedzieć, że nie cierpię, nie znoszę, nie mogę
      zdzierżyć...za wyjątkiem kilku genialnych utworów radiohead, no i może jednego
      nie-złego kawałka Oasis...
    • p.o.box.77 Re: britpop 19.05.05, 15:54
      suede
      blur
      stone roses (uznaje za jednego z prekursorów brit popu)
      ostatnio kasabian.

      to dobra muzyka. dziś można posłuchać bez presji mody i fali...

      ciekawe przezycie...
    • Gość: As czemu nie britrock ?? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 19.05.05, 19:16
      Zastanawiam sie czemu jedna z odmian muzyki rockowej nazwano brit-popem. Czy
      nie lepiej byloby gdyby nurt ten byl nazywany brit-rockiem czyli po prostu
      rockiem brytyjskim ? Przeciez zespoly Oasis. Blur czy wczesne Radiohead to
      kapele rockowe. Uwazam ze czlon tej nazwy "pop" wprawadza zamet i
      dezorientacje, co wiecej, moze zrazac do tego nurtu fanow innych odmian rocka.
      • ilhan Re: czemu nie britrock ?? 19.05.05, 19:36
        To poczucie dyskomfortu wynika z dość odmiennego rozumienia terminu "pop" przez polskiego i brytyjskiego odbiorcę. Niestety w Polsce pop używany jest bardzo często w znaczeniu pejoratywnym czy wręcz obraźliwym. W Anglii istnieje zaś bogata, pielęgnowana tradycja, wychodząca od The Beatles czy The Kinks, poprzez rockowe dla nas The Jam, XTC, jak również The Stone Roses. W Polsce granie muzyki stylistycznie przynależącej do rocka wyklucza nazwanie materiału popowym. W UK jest to bardzo częsta praktyka. Stąd, kiedy w początkach lat 90-tych pojawiła się w popularnej prasie, telewizji i na listach przebojów fala zespołów grających melodyjne (choć gitarowe) piosenki, ukuto taki termin. Zresztą mi również kiedyś się on nie podobał, ale z czasem machnąłem ręką i się nie przejmuję.

        Pozdr.
        • anaesthetic Re: czemu nie britrock ?? 19.05.05, 20:00
          Granica między britpopem a britrockiem jest bardzo umowna i płynna, często
          nawet jeden zespół klasyfikowany jest w obydwu kategoriach. Moją ulubioną grupą
          jest Feeder, sami określają się jako grupa rockowa. Ich trzy pierwsze płyty
          (Polythene, Yesterday Went Too Soon, Echo Park) są typowo rockowe, było tam też
          kilka utworów z lekka (bardzo z lekka) punckowych, na dwóch ostatnich albumach
          (Comfort In Sound, Pushing The Senses) znalazło się sporo kompozycji, do
          których bardziej pasowałoby określenie pop.
          • oxygen78 Re: czemu nie britrock ?? 20.05.05, 01:12
            POP to naprawde zajebiscie fajna nazwasmile i ku..ko zazdroszcze angolom jej
            zastosowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka