Dodaj do ulubionych

Robert Leszczyński - komercja?

10.08.02, 18:39
Po tym jak Robert Leszczyński zasiadł w jury, w polsatowskim "Idolu" pod
adresem redaktora "GW" padło wiele oskarżeń o komercję i tak dalej. Ja też
chciałbym zabrać głos w tej sprawie i wysłuchać opinii innych. Może nawet sam
R.L coś tu skrobniesmile. Napisałem już taką opinię w jednym z tematów na forum
i nie ma sensu, żebym się powtarzał, więc skopiowałem swój tekst. Czy przez
udział w "Idolu" Robert Leszczyński się skomercjalizował? - dyskusja otwarta.

Odwolujac sie do wypowiedzi S. Latkowskiego, ja tez chcialbym wyrazic swoja
opinie na temat: "Czy przez udzial w polsatowskim "Idolu" znany dziennikarz
muzyczny Robert Leszczynski skomercjalizowal sie?". Nie wiem ile osob
czytajacych moja wiadomosc slucha hip-hopu, ale pozwole sobie przytoczyc
fragment piosenki "Friko" Grammatika: "wielu mowi pieniadz brudzi (...) lecz
tylko tym co przy trackach mysla skarbonka".
Nie sadze by R.L. swoj udzial w "Idolu" traktowal jako szybki tylko zarobek
pieniedzy, a za przeproszeniem gowno go obchodzilo kto wygra. Moge sie mylic,
ale nie sadze. Nie pisze tego wcale, zeby sie Robertowi podlizacsmile, ale takie
jest moje stanowisko w tej sprawie. Ciekawi mnie jakie jest Wasze? Piszcie.
Celem "Idola" nie bylo wykreowanie kolejnego Michala Wisniewskiego czy
Britney
Spears i do tego czlonkowie jury dopuscic nie chcieli. Idola mamy takiego
jakiego mamy. Czy okaze sie czyms dobrym, czy wrecz przeciwnie, czyms bardzo
zalosnym zobaczymy. Osobiscie jednak glosowalbym na Eweline Flinte.
Prawdopodobnie Robert czyta te slowa i tu chcialbym zadac pytanie, ktore na
pewno zainteresuje wszystkich. Bedziesz w 2 edycji "Idola"? Okkej, a teraz
chcialbym wprowadzic taki fajny zwyczaj, ktory stosowany jest juz w Action
Magu, do ktorego zreszta pisuje. Niech kazdy napisze co sluchal piszac swoja
wiadomosc. Ja sluchalem: Prodigy - Breathe i Fenomen - Szansa. Oka, dzieki za
uwage, czekam na opinie, na ten temat. Baton
PS. Musze sie pochwalic, ze jestem jednym z tych szczesliwcow, do ktorych
Robert napisalsmile.

Obserwuj wątek
    • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 11.08.02, 16:45
      Kurde, czemu tu nikt nic nie pisze...sad
      • Gość: zgnilec@poczta.fm - OBAWA PRZED SYNDROMEM "POIDOLOWEJ" ALICJI IP: *.bg.univ.gda.pl 26.11.02, 11:13
        jestem pod piekielnym wrazeniem gosi kunc(chyba dobrze pamietam nazwisko),
        która genialnie zinterpretowala little wing Hendrix'a. jednoczesnie zwyczajnie
        sie boje, ze w razie ewentualnej wygranej w idolu podzieli smutny los
        beznadziejnej "poidolowej" kreacji alicji janosz czy szymona wydry.
        slyszac "rymy czestochowskie" smile) w piosence tego ostatniego zwyczajnie chowam
        sie ze wstydu pod stół. Dodam tylko ze wytrzymalem przed tele tylko po to by
        moc go skrytykowac.
        Mam wiec pytanie do pana Leszczynskiego... Jaki sens ma kreowanie takiej alicji
        czy szymona????? Takich jak oni w polskiej tzw. muzyce jest od groma, te same
        teksty o niczym te same plytkie melodie. szymon wydra w finale idola
        rzeczywiscie byl swietny, glos i osobowosc ktora przyciagala i budziła
        nadzieje.... a tu taki "poidolowy" KLOPS....
        czy pan panie Leszczyński ma jakikolwiek wplyw na to co dzieje sie z tymi
        ludzmi po finale? czy ktokolwiek z jury ma ?? jesli tak to CO WY Z NIMI
        ZROBILISCIE? jesli nie to ZROBCIE COS bo jesli Gosia Kunc czy ktokolwiek z tej
        edycji idola (np. gosc od smoke on the water, czy dziewczyna ktora zobaczyla
        prawdziwa twarz marlona kozakismile))))zmarnuje swoj talent i zaspiewa jak teraz
        alicja janosz to ja przestaje wierzyc w pana szczere ( a zakladam ze oceny jaki
        epan nam serwuje sa szczere) intencje i podpisze sie pod tym ze idol JEDNAK
        NISZCZY A NIE ROZWIJA LUDZI....
        pozdrawiam i czekam na odpowiedz
        jacek
    • ugugunana Pacha kata - naga foka... 11.08.02, 17:30
      baton3 napisał:

      Czy przez
      > udział w "Idolu" Robert Leszczyński się skomercjalizował?

      Widzę, że jesteś wrogiem komercji i miłośnikiem talentu Roberta... Napiszę więc
      tak - nie skomercjalizował się tylko spopularyzował się... *-)

      > Nie sadze by R.L. swoj udzial w "Idolu" traktowal jako szybki tylko zarobek
      > pieniedzy, a za przeproszeniem gowno go obchodzilo kto wygra. Moge sie mylic,
      > ale nie sadze. Nie pisze tego wcale, zeby sie Robertowi podlizac...

      Myślę, że boski Bobby dopłacił jeszcze Polsatowi za swoje uczestnictwo w jury -
      wszak traktował ten konkurs jak misję dziejową... Udało mu się - Siuśmajtkowata
      Alicja ma talent na miarę nie przymierzając Tracy Chapman... *-)

      Nie piszę tego wcale, żeby mu się podlizać...

      Pisząc powyższe słuchałem jęków mojej babci staruszki - jest odjazdowa, może
      coś wysampluje i wykorzystam w moim solowym hip-hopowym projekcie... Tylko co
      na to krytycy... Lepiej nie zadawać sobie tego pytania, ponieważ stanowi ono
      przyczynek do komercyjnego myślenia... Idę zlepiać materiał kładąc lachę na
      popową bardachę...

      Bob przypucował się już dawno, że w Idolu 2 udziału nie weźmie... Bo niby
      po co? Wszak - MISSION COMPLITED...

      PZDR. Ugugunan - najlepszy raper podziemia...

      P.S. Bob, jeśli chcesz popracować z prawdziwym artystą to możesz coś skrobnąć
      na mojego mejla - słyszałem, że próbujesz żonglować analogami... Chętnie
      posłucham... O stronę literacką niech Cię głowa nie boli... PA!
      • baton3 Re: Pacha kata - naga foka... 11.08.02, 18:41
        Zamieszczajac ten temat na forum nie chodzilo mi tylko o wygloszenie swojej
        opinii, ale wysluchanie innych. Wiele osob sadzi, ze szacowny redaktor
        Leszczynski poprzez udzial w "Idolu" skomercjalizowal sie. Ja takze chcialem
        sie na ten temat wypowiedziec i jak dla mnie to komercja nie jest i nie byla.
        A skad ty mozesz wiedziec czy jestes przeciwnikiem komercji, czy nie? BTW:
        siedze juz jakis czas w kulturze hip-hopowej (maluje, pisze teksty) i
        faktycznie nie lubie zbytnio komercji. NIe chodzi mi tu o sprzedawanie plyt, bo
        to by byla glupota, ale np. podkladanie swojej muzy do reklam vide:K44 - Gruby
        Czarny... to juz przegiecie. A co do milosnika talentu R.L. Faktycznie podoba
        mi sie jego styl pisania, ale czy to grzech? Sam pisuje do Action Maga, a w
        przyszlosci zamierzam isc na dziennikarstwo i warto z czegos czerpac wzorce.
        Spopularyzowal sie? - na pewno i tu sie z Toba zgadzam.
        Nie wiem czy wiesz, ale jury nie mialo pozniej wplywu na to, kto zostanie
        Idolem, a pretensje kieruj pod adresem ludzi, ktorzy na Alicje Janosz
        glosowali. Wykorzystywanie odglosow babci w swojej muzyce do komercji sie nie
        zaliczasmile. I zapamietaj na przyszlosc, zanim cos powiesz pomysl...

        Baton
        • ugugunana Ser z bata, goła klata to lura nie herbata... 11.08.02, 18:56
          baton3 napisał:

          > Nie wiem czy wiesz, ale jury nie mialo pozniej wplywu na to, kto zostanie
          > Idolem, a pretensje kieruj pod adresem ludzi, ktorzy na Alicje Janosz
          > glosowali...

          Żeby pretensje kierować, trzeba je najpierw posiadać... Idol z założenia miał
          być komercyjną papką... Jeśli Bob zdecydował się wziąć w tym udział a nie miał
          świadomości powyższego, to poniższe stwierdzenie możesz skierować delikatnie
          parafrazując właśnie do niego: Bob zanim w coś znowu się władujesz pomyśl...

          >I zapamietaj na przyszlosc, zanim cos powiesz pomysl...

          Staram się jak mogę... *-)

          PZDR.

          P.S. Ideologiczne męczeństwo jest niewskazane w wyścigu szczurów... Wybór
          należy do Ciebie...
          • baton3 Re: Ser z bata, goła klata to lura nie herbata.. 11.08.02, 21:48
            Nie sadze by R.L. w chwili podejmowania decyzji wziecia udzialu w "Idolu"
            myslal czy bedzie to komercyjna papka. Ja tam wolalbym widziec jego
            zasiadajacego w jury niz reporterke BRAVO. Ogladalem "Idola" i nie moge
            powiedziec, ze R.L. pod wplywem kasy np. zmienil swoje spojrzenie na muzyke.
            Faworyzowal wokalistow rockowych a nie cukierkowate gwiazdeczki... i chyba
            dobrze. Najfajniej by bylo gdyby obiekt naszych dyspot sam cos tu napisal, ale
            nie ma co sie ludzicsmile. A teraz powiedz wprost: R.L, komercja = tak czy nie?
            Ja uwazam, ze mimo wszystko nie. Baton
            • Gość: N Re: Ser z bata, goła klata to lura nie herbata.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 00:31
              Baton zżera mnie ciekawość o co zapytałeś R.L, że uznał iż warto ci odpisać,
              no i jaka była odpowiedź na zadane przez ciebie pytanie...?
              • baton3 Re: Ser z bata, goła klata to lura nie herbata.. 12.08.02, 08:04
                To jest moja prywatna korespondencja i nie bede Ci mowil tresci moich maili.
                Powiem tylko, ze nie pytalem sie o Idola ani o to, jak sie myje dredy. Baton
                • baton3 Re: Ser z bata, goła klata to lura nie herbata.. 12.08.02, 18:36
                  Eeee...a ja tematowi nie dam zginąćsmile))
                • Gość: gość Re: Ser z bata, goła klata to lura nie herbata.. IP: proxy / 213.195.168.* 06.11.02, 14:37
                  nie znasz się na robercie on jest super to mój idol ja go kocham to mó mąż
    • Gość: ratnka@interia. pl Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 21:50
      Baton, nie wiem ile obiektywizmu było w twoim liście.Jasne, możesz szanować
      Roberta, słuchać muzyki jakiej chcesz itp., ale....trochę mniej egzaltacji.
      Facet wyparł się tego co naprawdę lubi, co szanuje. Słuchaj- to jest coś
      takiego co Herbert nazwał "płynięciem z prądem". Pójśice na łatwiznę, bo tak
      jest fajnie, bo będę znany, bo będę mógł wyrazić swoje poglądy na forum.Pojawią
      się fanki. I w tym momencie nie jest ważne, że te same dziewczyny mają
      plakat "boskiego Enrique", że pretensjonalnie piszą na forum o "fajnych
      ciuszkach roberta". Wiesz o co mi to, chodzi? o to, że wielbiciel
      alternatywnej muzyki dał się porwać przez machinę komercyjno- konsumpcyjną.
      poczytaj sobie książkę młodego rosyjskiego pisarza (jest już przekład polski)
      Pielewina- "Generation P", to wtedy lepiej zrozumiesz o co mi chodzi.
      Aha, słucham teraz dorsów i marleya (nie ze względu na dredy)
      • Gość: ratanka@interia.pl Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 21:54
        Błąd w adresie-ten jest poprawny.
      • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 13.08.02, 22:16
        Po pierwsze dzięki za wiadomość, ale przejdźmy już do Twojej wypowiedzi.
        Obiektywizmu było na pewno więcej niż subiektywizmu, ponieważ nie znam Roberta
        Leszczyńskiego osobiście, także bez najmniejszej obawy mogę wyrażać swoje
        opinie, nieważne jakie by były. Jedno pytanie, gdzie ta przesada ("trochę mniej
        egzaltacji") się objawiła, objawiała? Drugie pytanie, czemu biorąc udział w
        Idolu R.L. wyparł się swoich idei!? Nie wiadomo jakie motywy nim
        kierowały...Czy naprawdę myślisz, że zrobił to tlyko dlatego, żeby stać się
        popularnym i tak dalej!?
        Po części jednak masz racje. Przejdźmy dalej. W czasach hegemonii, jak ja to
        określam "cukierkowatych gwiazdeczek" owy człowiek starał się narzucić nam
        pewne poczucie estettyki, w tym co słuchamy. Na pewno utopijnym marzeniem
        byłoby pomyśleć, że wszyscy przestaną słuchać Britney Spears i zaczyną słuchać
        muzyki rockowej, hip-hopu, ale chociaż ktoś stara się tą sytuację zmienić i
        chwała mu za to. Książki nie czytałem, ale na pewno wkrótce się za nią
        rozejrze. Słucham teraz Prodigy i 2Pac'a.
        PS. Mieszkasz w Bydgoszczy? To mamy do siebie niedaleko, bo ja mieszkam w
        Toruniusmile.
        • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 16:32
          przepraszam cię bardzo, ale za co mu chwała? za to, że autorytatywnym tonem
          wygłasza swoje opinie, które po prostu z założenia mają być ORYGINALNE.
          Chwilami miała wrażenie, że Robertowi nie chodziło o to, aby bronić tego w co
          naprawdę wierzy (muzycznie rzecz jasna), ale o to by być na przekór innym.
          szanowałam jego wypowiedzi do czasu, gdy powiedział po występie jednej
          z "cukierkowych", że rynek jest pełen pięknych dziewczyn, które za bardzo nie
          umieją śpiewać i on to kupuje. A przecież ciągle powtarzał, że szuka idola AD
          2002, do cholery. Gdzie tu konsekwencja. A tak poza tym, to gdy mówi Anno
          Domini to niepotrzebnie dodaje "roku", AD domini samo w sobie oznacza "Roku
          Pańskiego", ale może się czepiam.Mam jeszcze parę uwag, ale nie chcę się tu
          wymądrzać. Zgadza się- chwilowo mieszkam w Bydgoszczy smile
          słucham janis joplin. pozdrawiam
        • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 16:39
          baton, przepraszam. dopiero wysyłając mój list zobaczyłam, że nie odpisałam na
          żadne z Twoich pytań. a więc tak- jeżeli chodzi o egzaltację, to posłuchaj jak
          Robert się unosi gdy mu coś się coś podoba. jasne, chodzi o to, aby nie być
          chłodnym, no ale bez przesady. a co do tego co nim kierowało- chyba najlepszą
          odpowiedzią jest to, że w drugiej edycji też będzie jurorem, chociaż na łamach
          gazety powiedział, że nie. Gratuluję konsekwencji i ciekawe co ma taką siłę
          przekonywania.
          • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 14.08.02, 19:28
            elO againsmile. za co mu chwała? nie lubię się powtarzać, ale za to właśnie, że
            pokazał innym, że oprócz Ich3 istnieje jeszcze wiele innych zespołów grających
            dobrą muzykę. Może nie powiedział wprost jakie to zespoły, ale swoimi opiniami,
            nawet włosami prezentował alternatywne przekonania. Ja takiego wrażenia nie
            odczułem, ale to nie znaczy, że inni nie mogli ("Chwilami miała wrażenie, że
            Robertowi nie chodziło o to, aby bronić tego w co
            naprawdę wierzy (muzycznie rzecz jasna), ale o to by być na przekór innym.") Co
            do jego wypowiedzi o "cukierkowych" zgodzę się z Tobą absolutnie. A jeśli
            chodzi o Anno Domini...czepiasz siębig_grinD, ale masz rację. Zgadza się, jest
            niekonsekwentny. Co ma taką siłę przekonywania? Wyczułem delikatną aluzję, a ja
            powiem wprost - NAJPRAWDOPODOBNIEJ pieniądze. Zadaję sobie teraz pytanie. Czy
            kolejny świetny dziennikarz, ze swoimi poglądami na muzykę faktycznie dał się
            połknąć komercji? pozdrawiam i muszę powiedzieć, że świetnie się z Tobą
            polemizujesmile. słuchałem Fenomen - Sensacja.
            • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 13:03
              cze. tak mi się wydaje, że temat red. Leszczyńskiego tak trochę się już
              wytarł.doszlismy do pewnych wspólnych i nie-wspólnych wniosków i nie ma sensu
              wgłębiać się w szczegóły, bo niedługo facet naprawdę uwierzy, że ma do
              spełnienia jakąś misję dziejową i zgłosi się na jurora "drogi do gwiazd", co
              byłoby do zniesienia, bo jak wiadomo: co za dużo... itd. Chociaż nie- to
              przecież twarz Polsatu. powiedzmy sobie szczerze- robert bezpowrotnie stracił
              twarz "nieugładzonego" outsidera. trudno- jego problem.
              rzuć inny temat!smile
              słucam pidżamy- złodziei zapalniczek i futro
        • Gość: lili;o) Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.krosno-podwale.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 11:18
          Robert Leszczynski-komercja?-moim zdaniem nie,duzo mu mozna zaucic szczegolnie
          przez maile staje sie jak bestia i gasi ludzi tak jak wojewodzki, nie chce
          chyba w twarz tego mowic wiec nabiera pewnosci w listach kiedy nie widzi ich
          reakcji na slowa ktore adresuje w ich kierunku.Mnie tez zjechal jak trzeba w
          liscie mimo ze mnie nie zna,coz przezyje to hahaha!ale do czego zmierzam w swym
          zawilym mailu...zmierzam do tego ze jaki jest leszczynski to jest(czyli gosciem
          ktrory ma swe zdanie i rani czesto ludzi,nawet bardzo)ale komercyjny nie
          jest .pozdrawiam .
    • miotka7 Re: Robert Leszczyński - komercja? 14.08.02, 17:41
      Moim zdaniem R.L.dobrze zrobił biorąc udział w IDOLU.Można Bylo gorzej trafić z
      obsadą jurorską(bez nazwisk, bo nie oto chodzi).Starał sie mieć
      wpływ,przynajmniej na początku programu,kto przejdzi dalej i pomiędzy
      jakimi "osobowościami"ludzie będą wybierać.Spełnił swoją dziejową misję i
      przynajmniej na razie nie grozi nam Kaja Paschalska-bis.
    • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 21:40
      Kiedy dziennikarz prasowy- KRYTYK (!) bierze udział w programie typu "Idol"
      podejmuje ogromne ryzyko. Z góry wiadomo, że pojawią się głosy, iż uległ
      komercji. Ale swoją postawą może się obronić. Jeśli tylko będzie konsekwentny.
      Czy Robertowi to się udało? Komentowanie "na żywo" to zupełnie inny typ
      opiniowania niż notki prasowe. Tutaj nie można wprowadzić korekty. Na przykład
      stwierdzenie Roberta, że udział Patrycji Wódz w "Idolu" to dowód na wysoki
      poziom programu, powaliło mnie na kolana! Później nie dało się
      tego "wygładzić". Faworyzowanie Eweliny ( słuszne!) i ostateczny "wybór" na
      własnego idola Szymona to też niepotrzebny zamęt-polityka, która się zemściła.
      Kreowanie się na misjonarza, który będzie kształtował gust muzyczny mas,
      drażniło i nie przyniosło oczekiwanego efektu. Nie mam pretensji do Roberta, że
      wziął udział w programie. Błędy, które popełnił, pewnie go czegoś nauczyły.
      Będzie za nie płacił jeszcze długo. Kiedyś ktoś, kto sięgnął po jego artykuł,
      myślał o autorze ( bez urazy!):"Jakiś Leszczyński", dzisiaj myśli:"TEN
      Leszczyński". Ludzie z lupą w ręku przyglądają się każdemu słowu, nie szczędzą
      złośliwych komentarzy - i dobrze, jeśli ma to wpłynąć na jakość recenzji. Mnie
      osobiście irytuje cała otoczka jaka wytworzyła się po programie. Nie wiem po co
      Pan Redaktor biegał co dwa dni do innego portalu na czat i wywnętrzniał się (
      czasem niezbyt cenzuralnie!), pełnił nawet rolę moderatora na czacie u Alicji-
      co było nieszczere. Zadeklarował, że będzie odpisywał na wszystkie listy, choć
      z góry było wiadomo, że fizycznie nie jest to możliwe. W końcu obwieścił
      światu, na łamach własnej gazety, że w II edycji udziału nie weźmie, a teraz
      okazuje się, że jednak tak. Tłumaczenie, że dopiero niedawno otrzymał taką
      propozycję to kolejny dowód na to, że niezbyt poważnie traktuje czytelników.
      Pełne zaskoczenie-prawda? Nikt by się tego nie spodziewał! Elementarne błędy. W
      każdym razie ja stałam się bardzo podejrzliwa, a wiarygodność Redaktora leci na
      łeb na szyję. Pożyjemy, zobaczymy ...ocenimy.

      Czego słucham gdy piszę? Cohena-bo pogoda pod zdechłym Azorkiem, a na "doły"
      Cohen jest najlepszy! Pozdr. smile
      • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 15.08.02, 13:43
        Zgadzam się. Temat uważam za oficjalnie zamknięty, ale jak jeszcze ktoś chce
        coś dodać, bardzo proszę. Może teraz Ty coś zaproponuj, bo mi nic do głowy nie
        przychodzismile. Słuchałem Eminem - Without Me
        • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 16:25
          no wiesz, odgórne planowane toku dyskusji jest trochę trudne- WYCOFUJĘ
          PROPOZYCJĘ. można dyskutować tak po prostu, o wszystkim po trochu. wyostrzjmy
          sobie trochę inteligencję."kolektywne rozwijanie postaw obywatelskich"-
          przyznaj hasło brzmi chwytliwie. w odpowiednich czasach zrobiłoby furorę smile
          co o nim myślisz?
          • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 16.08.02, 19:53
            Ty to masz wyobraźnięsmile. A o haśle na jutro, przyznam, że wpada w ucho. Teraz
            kiedy ktoś mi powie o tym, żebym porozmawiał na "inteligentne tematy" to mu to
            zacytuje. Kściół mógłby tak o sobie opwiedzieć. Kolektywnie narzucają nam swoje
            poglądy polityczne...Baton słuchałem Dżem - Wechikuł Czasu
            • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 16.08.02, 19:54
              sorki za błąd ortograficzny. "Wehikuł" a nie "Wechikuł"smile
            • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 16:30
              no, masz rację- Kściół jest mistrzem tego co nazywam- "demagogizmem".
              specjalnie na ich użytek stworzyłam to słowo, bo "demagogia" to trochę zbyt
              łagodnie brzmi.może piszę jak postmodernistka (nienawidzę, gdy ktoś okarża
              nasze pokolenie o postmodernizm) i cyniczka, no ale- life is brutal.
              co za upał sad, pozdraw. smile
              słucham pidżamy- marchef w butonierce
        • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 16:27
          jak zwykle o czymś musiałam zapomnieć- słucham "smooth jazz cafe 3"
          • Gość: N Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 22:51
            Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, ale temat naszych rozmów odpisał mi!!! Co
            prawda z trzy tygodniowym opóźnieniem,ale to przecież nieistotne-nawet nie
            wiecie jak moje ego urosło!
            • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 16.08.02, 09:54
              Nic nadzwyczajnegosmile. Mi tez dzisiaj odpisal, jz 6 razsmile).
              • Gość: N Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 19:29
                baton3 napisał:

                > Nic nadzwyczajnegosmile. Mi tez dzisiaj odpisal, jz 6 razsmile).
                Baton jak mogłeś?smile Byłam z siebie taka dumna... Powiedz mi a w jakich
                odstepach czasu dostajesz te odpowieedzi?Może uda mi się Ciebie pobićsmile))
                • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 16.08.02, 19:40
                  A to różnie bywa. Dziś dostałem odpowiedź na maila, którego wysłałem ze 3
                  tygodnie temu, a nieraz odpowiedź dostaje następnego dnia. Może mam szczęściesmile.
                  • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 21:14
                    Uwaga! Memoriał do wszystkich, których spotkał TEN zaszczyt- LUDZIE ŁĄCZCIE SIĘ
                    W SWOJEJ WIELKOŚĆI. Jesteście debeściaki.
                    Co atrakcje na wakacje?
                    A od września do szkoły- życzę szczęścia.
                    • Gość: N Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 18:47
                      Gość portalu: ratanka napisał(a):

                      > Uwaga! Memoriał do wszystkich, których spotkał TEN zaszczyt- LUDZIE ŁĄCZCIE
                      SIĘ
                      >
                      > W SWOJEJ WIELKOŚĆI. Jesteście debeściaki.
                      > Co atrakcje na wakacje?
                      > A od września do szkoły- życzę szczęścia.

                      Czyżbym wyczuwała jakąś ironię? Poza tym do szkoły...ale od października-
                      niektórzy stąd (wbrew pozorom) mają już 18 za sobą od jakiegoś czasu...smile
                      • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.08.02, 19:37
                        Gość portalu: N napisał(a):

                        > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                        >
                        > > Uwaga! Memoriał do wszystkich, których spotkał TEN zaszczyt- LUDZIE ŁĄCZCI
                        > E
                        > SIĘ
                        > >
                        > > W SWOJEJ WIELKOŚĆI. Jesteście debeściaki.
                        > > Co atrakcje na wakacje?
                        > > A od września do szkoły- życzę szczęścia.
                        >
                        > Czyżbym wyczuwała jakąś ironię?

                        Łe, skąd, nigdy w życiu. Jak mogłaś w ogóle o czymś takim pomyśleć?
                        • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 21:55
                          ależ gdzie tu była ironia?
                          w tym,że macie się łączyć?- przecież to piękne hasło.....
                          w tym, że jesteście debeściaki?- skoro SAM red. wam odpisał...
                          czy w tym,że macie iść do szkoły?
                          więcej zdecydowania i konkretnych zarzutów, a wtedy z przyjemnością odpowiem na
                          zarzuty. smile
                  • Gość: Nutka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 21:14
                    To ja mam niezłego pecha. Wysłałam maila w dniu ukazania się adresu na portalu
                    i do dzisiaj nie dostałam odpowiedzi. Co za leszcz z tego Leszcza...
          • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 18.08.02, 18:26
            Eeee...ja tam uważam, że największymi demagogami w Polsce są politycy. Mówią
            jedno, robią drugie i wcale nie mówię jak posmodernista tylko jak realistasmile.
            No faktycznie upał niesamowity. Słuchałem Eldo - Inny niż Wy. pzdr Baton
            • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 21:36
              kolejny rozczarowany- zamiast narzekać bierz się do roboty i coś zmień. nie
              znaczy to, że działam w jakiejś "młodziżówce", ale skoro nie podoba ci się
              obecny stan, to wszystko przed tobą. a co do demagogii "pewnych" środowisk, to
              niedawno słyszałam jak jeden wrzucił do jednego wora UE, homosekualizm i coś
              tam jeszcze. cholera- taka cenna wypowiedź,a częściowo uszła mojej uwagi.
              nieodżałowana strata.to już cynizm.
              słucham Dżemu- whisky.smile
              zmnalazłam lokum w W-wie smile)))))
    • mallina Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.08.02, 00:15
      kto by pomyslal ze fakt iz otrzymalo sie maila od redaktora L. moze wpedzic w
      taka euforie a fakt ciaglego oczekiwania na odpowiedz powoduje rozdraznienie...

      chcial redaktor byc popularny to i jest, chyba jak na razie jest ucieszony ze
      jest "tym" Robertem..
      a nawet jak da sie zauwazyc jest autorytetem w sprawach zwiazanych z muzyka dla
      wielu osob..smile)))

      za niedlugo bedzie mogl przeprowadzac spokojnie wywiady z gwiazdkami typu
      britney, gdyz...... hahahahahaaa lepiej nie konczesmile)))))
      • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.08.02, 13:07
        mallina napisała:

        > kto by pomyslal ze fakt iz otrzymalo sie maila od redaktora L. moze wpedzic w
        > taka euforie a fakt ciaglego oczekiwania na odpowiedz powoduje
        rozdraznienie...
        >

        A ja dostałem kiedyś kilka listów z Wojskowej Komisji Uzupełnień i się nie
        chwalę!
        • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 21:33
          vulture napisał:

          > A ja dostałem kiedyś kilka listów z Wojskowej Komisji Uzupełnień i się nie
          > chwalę!

          A ja dostałam ataku śmiechu!!! A to bezpieczne nie jest !!! smile))
          • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.08.02, 23:46
            Gość portalu: eska71 napisał(a):

            > vulture napisał:
            >
            > > A ja dostałem kiedyś kilka listów z Wojskowej Komisji Uzupełnień i się nie
            >
            > > chwalę!
            >
            > A ja dostałam ataku śmiechu!!! A to bezpieczne nie jest !!! smile))

            A kto powiedział że obcowanie z WKU jest bezpieczne?
            • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 17:05
              vulture napisał:

              > A kto powiedział że obcowanie z WKU jest bezpieczne?

              O! To na pewno bezpieczne nie jest! Ale ja do sprawy podeszłam badziej
              egoistycznie. Przy ataku śmiechu można ulec: zakrztuszeniu, zachłyśnięciu,
              niedotlenieniu, a wtedy określenie-"Umrzeć ze śmiechu"- nabiera nowego wymiaru!
              Po drugie: uboczne efekty estetyczne. Rozmazał się mój misterny makijaż.
              Przyjaciele stwierdzili, że nie będą się ze mną pokazywać w miejscach
              publicznych, gdy znajduję się w takim stanie. Zamiast tańczyć gdzieś do białego
              rana musiałam im w domu przyrządzić kolację!!! Apeluję więc: więcej powagi! smile))
              • vulture ŚMIECH TO ZDROWIE 18.08.02, 17:28
                A ja się tam nie maluję i mi z tym całkowicie dobrze.
                • Gość: eska71 Re: ŚMIECH TO ZDROWIE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 18:31
                  No cóż, niektórzy mają to szczęście i rodzą się piękni...
                  Ale, ale! Nasz ulubiony Redaktor na przykład, ma zawsze bardzo profesjonalnie
                  zrobiony make-up, w ciemnych barwach, które pięknie kontrastują z bielą
                  ( siwizną, wypłowieniem?) jego dredów. W tej dziedzinie z pewnością jest moim
                  idolem! smile
                  • Gość: Sylwia Re: ŚMIECH TO ZDROWIE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 19:01
                    To chyba dawno nie widziałaś Redaktora. Otóż dredy ma bardziej żółte niż siwe,
                    a na czubku głowy pojawiły się ciemne odrosty. No i oczywiście zrezygnował z
                    kontarstującego pudru. Chyba straciłaś idola...
                    • smile_anastacia Re: ŚMIECH TO ZDROWIE 19.08.02, 20:34
                      Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                      > To chyba dawno nie widziałaś Redaktora. Otóż dredy ma bardziej żółte niż
                      siwe,
                      > a na czubku głowy pojawiły się ciemne odrosty. No i oczywiście zrezygnował z
                      > kontarstującego pudru. Chyba straciłaś idola...

                      Rzeczywiście tak jest, ale trudno
                      • vulture tour de leszcz 19.08.02, 20:43
                        No to zostawcie w cholerę Leszczyńskiego i podziwiajcie mejkap i garderobę
                        Maryli Rodowicz, zażerając się lodami "Maryla".
                        • Gość: eska71 Re: tour de leszcz IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 19:03
                          vulture napisał:

                          > No to zostawcie w cholerę Leszczyńskiego i podziwiajcie mejkap i garderobę
                          > Maryli Rodowicz, zażerając się lodami "Maryla".

                          Nikt nie może być tak wdzięcznym obiektem naszych obserwacji jak Redaktor!!! I
                          nie należy się zrażać kontrowersyjną nieco polityką estetyczną jaką obecnie
                          uprawia! smile
                    • Gość: eska71 Re: ŚMIECH TO ZDROWIE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 18:58
                      Sylwia dzięki za informacje. Obecny stan Redaktora da się łatwo wytłumaczyć.
                      Redaktor się ukrywa! Dla zmylenia rzeszy rozhisteryzowanych małoletnich fanek
                      stylizuje się na zaniedbanego kloszarda. Każdy sposób jest dobry by mieć choć
                      chwilę spokoju. smile
                      • Gość: Sylwia Re: ŚMIECH TO ZDROWIE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 19:14
                        To chyba nie do końca tak. Redaktor zadba o urodę zapewne podczas koncertów
                        finałowych Idola (tych na żywo). Jakby nie wiedział, że relacje z castingów też
                        będą emitowane w tv...
                        • Gość: eska71 Re: ŚMIECH TO ZDROWIE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 23:46
                          To ( niestety!) było do przewidzenia. Kobiety prędzej czy później schodzą na
                          temat mody i urody. A mnie zmartwił fakt, że Redaktor eksperymentuje z własnym
                          wizerunkiem. Przecież mógłby się podobać. Gdyby tak jeszcze:
                          -po ludzku go ostrzyc ( jego dredy kojarzą mi się z pasożytami przewodu
                          pokarmowego w ilościach hurtowych)
                          -przefarbować (słowiański blond jest za mało WYRAZISTY)
                          -dobrać koloryzujące soczewki (Redaktor o PIWNYM spojrzeniu!)
                          -odchudzić (krągłości u mężczyzn są nieapetyczne)
                          -wydłużyć ( miałby wtedy już pełne prawo patrzeć na innych "z góry" i
                          pielęgnować swą manię wielkości)
                          -odpowiednio przyodziać (te warstwy bezkształtnych podkoszulków wyglądają
                          podejrzanie u 35-latka).
                          Taki odnowiony Redaktor mógłby służyć społeczeństwu jeszcze przez wiele lat!
                          I spokojnie moglibyśmy go krytykować za to, że uległ komercji!!! smile))
                          • vulture KRYĆ SIĘ - MUTANT 21.08.02, 00:09
                            Gość portalu: eska71 napisał(a):

                            > To ( niestety!) było do przewidzenia. Kobiety prędzej czy później schodzą na
                            > temat mody i urody. A mnie zmartwił fakt, że Redaktor eksperymentuje z
                            własnym
                            > wizerunkiem. Przecież mógłby się podobać. Gdyby tak jeszcze:
                            > -po ludzku go ostrzyc ( jego dredy kojarzą mi się z pasożytami przewodu
                            > pokarmowego w ilościach hurtowych)

                            SAL SOLO?

                            > -przefarbować (słowiański blond jest za mało WYRAZISTY)

                            LIONEL RICHIE?

                            > -dobrać koloryzujące soczewki (Redaktor o PIWNYM spojrzeniu!)

                            MAXWELL?

                            > -odchudzić (krągłości u mężczyzn są nieapetyczne)

                            JARVIS COCKER?

                            > -wydłużyć ( miałby wtedy już pełne prawo patrzeć na innych "z góry" i
                            > pielęgnować swą manię wielkości)

                            SALETA?

                            > -odpowiednio przyodziać (te warstwy bezkształtnych podkoszulków wyglądają
                            > podejrzanie u 35-latka).

                            D'ANGELO? smile
                            > Taki odnowiony Redaktor mógłby służyć społeczeństwu jeszcze przez wiele lat!
                            > I spokojnie moglibyśmy go krytykować za to, że uległ komercji!!! smile))

                            matko...
                            • Gość: Sylwia Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 02:16
                              Na całe szczęście (oczywiście nie dla małoletnich fanek)Redaktor ma w dupie
                              (chyba) opinie na temat swojego wyglądu i nie pragnie się nam czy też komu
                              innemu przypodobać. Tak więc o żadnych komercyjnych działaniach z jego strony
                              nie może być mowy.
                              • Gość: eska71 Nowy model IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 22:58
                                Sylwia! Czemu tak pesymistycznie? Próżność ludzka nie zna granic.
                                A teraz oświadczenie! Chciałabym zdementować pogłoski, jakoby przepis na nowego
                                Redaktora to krok do realizacji moich perwersyjnych pragnień. Takie zarzuty są
                                bezpodstawne!!! Ja tylko chciałam nieśmiało zauważyć, że wizażyści są
                                najwidoczniej jeszcze na urlopach, a tu robota czeka! Trzeba się będzie nieźle
                                napracować, żeby uzyskać stan równowagi pomiedzy tym jak Redaktor wygląda, a
                                tym jakie obecnie głosi poglądy. Teraz kontrast jest zbyt widoczny.
                                Ideologiczny outsider-to zjawisko już Redaktora nie dotyczy, więc należy szybko
                                zuniwersalizować image. Świeżo wygenerowany model będzie się ładnie komponował
                                z kanapą w studio ( Oooo! Nic nie wspomniałam o manierycznym, niedbałym
                                siedzeniu Redaktora na kanapie! Przeoczenie!) i z wystrojem wnętrza. Gdyby
                                obiekt się opierał to producenci programu "Idol" mają swoje sposoby... smile))
                                • Gość: Sylwia Re: Nowy model IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 11:31
                                  Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                  > Sylwia! Czemu tak pesymistycznie? Próżność ludzka nie zna granic.
                                  > A teraz oświadczenie! Chciałabym zdementować pogłoski, jakoby przepis na
                                  nowego
                                  >
                                  > Redaktora to krok do realizacji moich perwersyjnych pragnień. Takie zarzuty

                                  >
                                  > bezpodstawne!!! Ja tylko chciałam nieśmiało zauważyć, że wizażyści są
                                  > najwidoczniej jeszcze na urlopach, a tu robota czeka! Trzeba się będzie
                                  nieźle
                                  > napracować, żeby uzyskać stan równowagi pomiedzy tym jak Redaktor wygląda, a
                                  > tym jakie obecnie głosi poglądy. Teraz kontrast jest zbyt widoczny.
                                  > Ideologiczny outsider-to zjawisko już Redaktora nie dotyczy, więc należy
                                  szybko
                                  >
                                  > zuniwersalizować image. Świeżo wygenerowany model będzie się ładnie
                                  komponował
                                  > z kanapą w studio ( Oooo! Nic nie wspomniałam o manierycznym, niedbałym
                                  > siedzeniu Redaktora na kanapie! Przeoczenie!) i z wystrojem wnętrza. Gdyby
                                  > obiekt się opierał to producenci programu "Idol" mają swoje sposoby... smile))
                                  Widzę, że fajnie jest robić sobie jaja z Redaktora, ale tak na poważnie, to nie
                                  rozumiem do końca jednej rzeczy. A mianowice dlaczego macie mu za złe udział w
                                  Idolu, skoro chyba dokładnie oglądacie (niektórzy z Was) program. Bo zeby
                                  eska71 zauważyła rozwalonego na kanapie Redaktora, to jednak trzeba oglądać
                                  program.
                                  • vulture Re: Nowy model 22.08.02, 11:57
                                    Gość portalu: Sylwia napisał(a):
                                    Widzę, że fajnie jest robić sobie jaja z Redaktora, ale tak na poważnie, to nie
                                    >
                                    > rozumiem do końca jednej rzeczy. A mianowice dlaczego macie mu za złe udział
                                    w
                                    > Idolu, skoro chyba dokładnie oglądacie (niektórzy z Was) program. Bo zeby
                                    > eska71 zauważyła rozwalonego na kanapie Redaktora, to jednak trzeba oglądać
                                    > program.

                                    Ja nie mam niczego nikomu za złe - skoro nic normalnego nie ma w telewizji, to
                                    przełącza się na Polsat, żeby polać. I tym razem stacja ta spełniła moje
                                    wszelkie oczekiwania.
                                  • Gość: eska71 Re: Nowy model IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:44
                                    Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                                    > Widzę, że fajnie jest robić sobie jaja z Redaktora, ale tak na poważnie, to
                                    nie
                                    >
                                    > rozumiem do końca jednej rzeczy. A mianowice dlaczego macie mu za złe udział
                                    w
                                    > Idolu, skoro chyba dokładnie oglądacie (niektórzy z Was) program. Bo zeby
                                    > eska71 zauważyła rozwalonego na kanapie Redaktora, to jednak trzeba oglądać
                                    > program.

                                    No to chwilkę na poważnie, bo my tu tak sobie czasem żartujemy.
                                    Oczywiście, że program ogladałam. Uważam, że aby wypowiadać się na jakiś temat
                                    trzeba być dobrze zorientowanym. Zastanawiają mnie ludzie, którzy twierdzą, że
                                    absolutnie czegoś nie oglądają, nie słuchają, nie czytają bo to szmira. Trzeba
                                    mieć nie lada wyobraźnię, aby móc precyzować sądy na podstawie wyłącznie
                                    własnych wizji.
                                    Nie ukrywam, że "Idola" oglądałam dla jurorów-ich opinii i umiejętności
                                    znalezienia się w sytuacji. Co o niektórych sądzę napisałam m.in. w poście z
                                    14.08., a także w wielu innych wątkach na portalu gazety.pl. Polecam lekturę.
                                    Pozdr. smile
                            • Gość: eska71 Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 22:44
                              Vulture! Czy ja już wspominałam, że Twoje wypowiedzi zagrażają mojej równowadze
                              emocjonalnej?!!! Przeżyłam kolejny atak śmiechu. I znowu czeka mnie ostracyzm
                              towarzyski. Ale... niech stracę! Zastanawia mnie tylko jedno.
                              Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu? Po czyjej jesteś
                              stronie??? Dobrze się zastanów nad odpowiedzią! smile))
                              • vulture Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT 22.08.02, 01:17
                                Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                > Vulture! Czy ja już wspominałam, że Twoje wypowiedzi zagrażają mojej
                                równowadze
                                >
                                > emocjonalnej?!!! Przeżyłam kolejny atak śmiechu. I znowu czeka mnie ostracyzm
                                > towarzyski.

                                Trenujże opanowanie... a jakby do Ciebie do pracy wszedł nagle Michał
                                Wiśniewski w interesach? Przecież nie wypada Ci się tak po prostu rzucać z
                                wymiotami do okna.


                                Ale... niech stracę! Zastanawia mnie tylko jedno.
                                > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu? Po czyjej jesteś
                                > stronie??? Dobrze się zastanów nad odpowiedzią! smile))

                                To ani zawód ani aplauz. To szok.
                                • Gość: eska71 Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:18
                                  vulture napisał:

                                  ... a jakby do Ciebie do pracy wszedł nagle Michał
                                  > Wiśniewski w interesach?

                                  Dlaczego mnie straszysz???
                                  Na szczęście nic mi nie grozi. Listę niepożądanych osób sporządziłam już dawno
                                  ( i stale ją aktualizuję), a ochrona wie co ma robić.
                                  >

                                  > > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu?
                                  > To ani zawód ani aplauz. To szok.

                                  Hm! Dyplomata? Polityk? A może jednak zwolennik męskiej solidarności?
                                  • Gość: eska71 NA KANAPIE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:52
                                    Miałam się już nie czepiać, ale Sylwia mnie sprowokowała, więc kontynuuję.
                                    Czasem odnoszę wrażenie, że Redaktor ćwiczy na studyjnej kanapie jogę. Za punkt
                                    honoru obrał sobie siad zwany "kwiatem lotosu". Zmyślnie pozawijane kończyny
                                    dolne to dobitny dowód na gibkość Redaktora. Chyba, że się mylę i to nie jest
                                    wpływ kultury Wschodu, a efekt zamerykanizowania. Czyli: nogi na stół panowie!
                                  • vulture Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT 23.08.02, 08:44
                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                    > vulture napisał:
                                    >
                                    > ... a jakby do Ciebie do pracy wszedł nagle Michał
                                    > > Wiśniewski w interesach?
                                    >
                                    > Dlaczego mnie straszysz???
                                    > Na szczęście nic mi nie grozi. Listę niepożądanych osób sporządziłam już
                                    dawno
                                    >
                                    > ( i stale ją aktualizuję), a ochrona wie co ma robić.

                                    Nie znasz dnia ani godziny - a jakbyś go spotkała, zupełnie przypadkowo,
                                    kupując n.p. cienie do powiek? Albo barszczyk w proszku (on chyba tego używa do
                                    farbowania włosów)?



                                    > > > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu?
                                    > > To ani zawód ani aplauz. To szok.
                                    >
                                    > Hm! Dyplomata? Polityk? A może jednak zwolennik męskiej solidarności?

                                    Nie - to naprawdę jest efekt szoku. Takie uczucie, mimo wielu widzianych i
                                    słyszanych rzeczy, czasami jeszcze człowieka dopada.
                                    • Gość: eska71 Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 19:05
                                      vulture napisał:

                                      > Nie znasz dnia ani godziny - a jakbyś go spotkała, zupełnie przypadkowo,
                                      > kupując n.p. cienie do powiek? Albo barszczyk w proszku (on chyba tego używa
                                      do
                                      > farbowania włosów)?


                                      O rany! A ja dotąd żyłam tak spokojnie w swoim bezpiecznym, poukładanym świecie.
                                      Wygląda na to, że nie będę również bezpieczna w salonie tatuażu i punkcie
                                      wszczepiania kolczyków, które to miejsca tak chętnie odwiedzam. Koniec z
                                      odprężeniem i relaksem.

                                      >
                                      > > > > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu?
                                      > Nie - to naprawdę jest efekt szoku. Takie uczucie, mimo wielu widzianych i
                                      > słyszanych rzeczy, czasami jeszcze człowieka dopada.

                                      Brawo! Zdrowe ludzkie odruchy sa zawsze w cenie.
                                      • Gość: eska71 NA KANAPIE- ERRATA IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 19:17
                                        Do ostatniej wiadomości: "Na kanapie" wkradł się błąd. Otóż zaprzyjaźniony
                                        jogin uświadomił mi, że to, co Redaktor wyczynia na wizji ze swoimi kończynami
                                        dolnymi, nie ma nic wspólnego z pozycją medytacji!!! Redaktor manifestuje w ten
                                        sposób swoje niezadowolenie z faktu, że sadzany jest obok Jacka Cygana. Pan
                                        Cygan jest wyższy, a przeciwnicy chcą te dysproporcje pomiędzy jurorami
                                        wykorzystać. Można podejrzewać, że stoją za tym wpływowi fani Kasi Nosowskiej,
                                        którzy ciągle jeszcze pamiętają pewien głośny incydent sprzed lat.
                                        • vulture JESTEŚCIEZAJEBIŚCIKOCHAMWAS 23.08.02, 20:51
                                          Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                          > Do ostatniej wiadomości: "Na kanapie" wkradł się błąd. Otóż zaprzyjaźniony
                                          > jogin uświadomił mi, że to, co Redaktor wyczynia na wizji ze swoimi
                                          kończynami
                                          > dolnymi, nie ma nic wspólnego z pozycją medytacji!!! Redaktor manifestuje w
                                          ten
                                          >
                                          > sposób swoje niezadowolenie z faktu, że sadzany jest obok Jacka Cygana.

                                          DObrze, że Zapendowska się nie rozbiera w ramach protestu, że jest sadzana koło
                                          Wojewódzkiego, który jest sto tysięcy lat młodszy od niej. A nawiązując do
                                          powyższej rozmowy o Michale W., uważam iż to on właśnie powinien być jurorem
                                          klejnej edycji "Idola" - kogóż bowiem kochamy bardziej niż jego? Mi-chał, Mi-
                                          chał, aaaa!!!
                                          • Gość: eska71 NOWY JUROR ??? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 16:49
                                            vulture napisał:

                                            > DObrze, że Zapendowska się nie rozbiera w ramach protestu, że jest sadzana
                                            koło
                                            >
                                            > Wojewódzkiego, który jest sto tysięcy lat młodszy od niej.

                                            Ej, Ty męski szowinisto!!! Żeby wypominać wiek kobiecie?! Zapendowska jest
                                            cool!!!


                                            A nawiązując do
                                            > powyższej rozmowy o Michale W., uważam iż to on właśnie powinien być jurorem
                                            > klejnej edycji "Idola" - kogóż bowiem kochamy bardziej niż jego? Mi-chał, Mi-
                                            > chał, aaaa!!!


                                            I Ty się nie boisz tego głośno mówić?!!! Wyobraź sobie, że ktoś weźmie sobie do
                                            serca Twoje słowa i uzna, że Wiśniewski się nadaje!
                                            -w końcu jest obyty z kamerami, grywa w filmach brzydzącego się komercją
                                            reżysera Latkowskiego
                                            -umie się wysławiać, choć bywa monotonny w doborze słownictwa ( A tak na
                                            marginesie i całkiem poważnie-polecam wszystkim artykuł w ostatniej "Polityce"
                                            dotyczący kariery słowa "zaj...isty". Warto!)
                                            -zna się na muzyce jak nikt, sam posiada WYJĄTKOWY wokal
                                            -NIEZIEMSKO wygląda.

                                            Sadzają go obok naszego Redaktora i co? I Redaktor jest w śmiertelnym
                                            niebezpieczeństwie! Powszechnie wiadomo, że Wiśniewski nienawidzi dziennikarzy.
                                            Konsekwencje byłyby tragiczne. Dlatego natychmiast usuń swego posta, bo to
                                            właściwie taka nasza prywatna rozmowa i może jeszcze nikt nie czytał. smile
                                        • Gość: Sylwia Re: NA KANAPIE- ERRATA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 23:59
                                          Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                          > Do ostatniej wiadomości: "Na kanapie" wkradł się błąd. Otóż zaprzyjaźniony
                                          > jogin uświadomił mi, że to, co Redaktor wyczynia na wizji ze swoimi
                                          kończynami
                                          > dolnymi, nie ma nic wspólnego z pozycją medytacji!!! Redaktor manifestuje w
                                          ten
                                          >
                                          > sposób swoje niezadowolenie z faktu, że sadzany jest obok Jacka Cygana. Pan
                                          > Cygan jest wyższy, a przeciwnicy chcą te dysproporcje pomiędzy jurorami
                                          > wykorzystać. Można podejrzewać, że stoją za tym wpływowi fani Kasi
                                          Nosowskiej,
                                          > którzy ciągle jeszcze pamiętają pewien głośny incydent sprzed lat.
                                          Gdybym ja miała siedzieć obok Cygana, to przybrałabym podobną pozę, co
                                          Redaktor. A wzrost tu nie ma nic do rzeczy, bo chyba i tak jest wdzięczny
                                          reżyserowi, że nie posadził go obok Kuby smile
                                          • Gość: eska71 WAŻNE MIEJSCE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 16:31
                                            Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                                            > Gdybym ja miała siedzieć obok Cygana, to przybrałabym podobną pozę, co
                                            > Redaktor. A wzrost tu nie ma nic do rzeczy, bo chyba i tak jest wdzięczny
                                            > reżyserowi, że nie posadził go obok Kuby smile

                                            Sylwia, jak Ty to sobie wyobrażasz? Przecież Kuba przeważnie, w ramach
                                            wyrażania zainteresowania tym kogo słucha, na kanapie LEŻY !!! Dwóch leżących
                                            obok siebie jurorów to już lekka prowokacja: estetyczna i obyczajowa. Mogłaby
                                            to być też sugestia, że program upada( wycieńczona komisja!). Zresztą takie
                                            próby były już czynione. W odcinkach przedfinałowych. Panowie siedzieli obok
                                            siebie ( na pomarańczowej sofie), ale Wojewoda musiał cały czas kurczowo
                                            trzymać się krawędzi żeby nie spaść. Stwierdził więc, że na taki układ to on
                                            więcej nie pójdzie, za żadne pieniądze! Zagroził zerwaniem kontraktu, dlatego
                                            zmiany w finale były konieczne. Nie dziwię się. W końcu to delikatny i kruchy
                                            mężczyzna jest i nie miałby żadnych szans z Redaktorem, gdyby tak poróżnili się
                                            w ocenie uczestników. Ten zrzuciłby go niechybnie! Redaktora nie można było też
                                            posadzić w środku, bo to w końcy SKRAJNY krytyk. Same kłopoty.
                                            A co do Jacka Cygana to nie rozumiem, co masz mu do zarzucenia? Redaktor go
                                            bardzo lubi. Sam chwalił się jak to balowali u p. Jacka w domu całą noc, aż się
                                            biedaczek pochorował ( Redaktor- nie p.Cygan!) pozdr. smile
                                            • Gość: Sylwia Re: WAŻNE MIEJSCE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 19:21
                                              Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                              > Gość portalu: Sylwia napisał(a):
                                              >
                                              > > Gdybym ja miała siedzieć obok Cygana, to przybrałabym podobną pozę, co
                                              > > Redaktor. A wzrost tu nie ma nic do rzeczy, bo chyba i tak jest wdzięczny
                                              > > reżyserowi, że nie posadził go obok Kuby smile
                                              >
                                              > Sylwia, jak Ty to sobie wyobrażasz? Przecież Kuba przeważnie, w ramach
                                              > wyrażania zainteresowania tym kogo słucha, na kanapie LEŻY !!! Dwóch leżących
                                              > obok siebie jurorów to już lekka prowokacja: estetyczna i obyczajowa. Mogłaby
                                              > to być też sugestia, że program upada( wycieńczona komisja!). Zresztą takie
                                              > próby były już czynione. W odcinkach przedfinałowych. Panowie siedzieli obok
                                              > siebie ( na pomarańczowej sofie), ale Wojewoda musiał cały czas kurczowo
                                              > trzymać się krawędzi żeby nie spaść. Stwierdził więc, że na taki układ to on
                                              > więcej nie pójdzie, za żadne pieniądze! Zagroził zerwaniem kontraktu, dlatego
                                              > zmiany w finale były konieczne. Nie dziwię się. W końcu to delikatny i kruchy
                                              > mężczyzna jest i nie miałby żadnych szans z Redaktorem, gdyby tak poróżnili
                                              się
                                              >
                                              > w ocenie uczestników. Ten zrzuciłby go niechybnie! Redaktora nie można było
                                              też
                                              >
                                              > posadzić w środku, bo to w końcy SKRAJNY krytyk. Same kłopoty.
                                              > A co do Jacka Cygana to nie rozumiem, co masz mu do zarzucenia? Redaktor go
                                              > bardzo lubi. Sam chwalił się jak to balowali u p. Jacka w domu całą noc, aż
                                              się
                                              >
                                              > biedaczek pochorował ( Redaktor- nie p.Cygan!) pozdr. smile
                                              Znowu mnie zaskakujesz swoją wiedzą na temat Idola, ba! na temat poszczególnych
                                              jego odcinków i wypowiedzi Redaktora z Idolem związanych. Wszystko wskazuje na
                                              to, że jesteś wierną (nie mylić z bierną!!!) fanką Idola. Wiec by powrócić do
                                              głównego tematu wątku (komercha czy też nie), to albo program nie jest
                                              komercyjny i dlatego go oglądasz, albo jesteś równie komercyjna jak Redaktor (w
                                              końcu on robi to samo co telewidzowie - ogląda występy).
                                              P.S. Nie zauważyłam, aby we wcześniejszych odcinkach Kuba trzymał się krawędzi,
                                              bo w Spin Clubie (chyba o te odcinki chodzi) na kanapach nie było!!! żadnych
                                              krawędzi. Swoją drogą Kuba musiałby położyć się na kanapie bardzo nisko, aby
                                              zniżyc się do poziomu (wzrostu oczywiscie) Redaktora.
                                              • Gość: eska71 CO Z TĄ KOMERCJĄ? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 11:22
                                                Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                                                > Znowu mnie zaskakujesz swoją wiedzą na temat Idola, ba! na temat
                                                poszczególnych
                                                >
                                                > jego odcinków i wypowiedzi Redaktora z Idolem związanych. Wszystko wskazuje
                                                na
                                                > to, że jesteś wierną (nie mylić z bierną!!!) fanką Idola.

                                                Co ja na to poradzę, że mam dobrą pamięć wzrokową. Nigdy nie sądziłam, że mi
                                                się te informacje do czegoś w życiu przydadzą! A jednak.
                                                Czy jestem fanką "Idola"? Nie, bo nie przywiązuję się do programów
                                                telewizyjnych. Nie oglądam np. seriali , bo pewnie stałabym się ich niewolnicą.
                                                Ale na takie niewinne uzależnienie wyraziłam zgodę w tym przypadku. To czysta
                                                ciekawość. Chciałam się przekonać jaką formułę ma program i jak się rozwinie.
                                                I przekonałam się. Koniec, kropka. Nie wysyłałam SMS-ów, nie kupiłam płyty, nie
                                                interesuje mnie specjalnie jak potoczą się dalsze losy finalistów. Chyba marny
                                                ze mnie fan!
                                                Czy program jest komercyjny? Oczywiście! Od początku takie było założenie. Nikt
                                                nie obiecywał, że uczestnikami będą sami studenci konserwatorium, a
                                                akompaniament przypadnie w udziale Wielkiej Orkiestrze Symfonicznej pod
                                                batutą... Widzowie mogli oglądać program w rozdeptanych kapciach i
                                                rozchełstanych szlafrokach, głośno mieszając herbatę i mlaszcząc przy jedzeniu
                                                kolacji- jeśli taka była ich wola. Fraki i wieczorowe suknie nie były wymagane!
                                                Dodatkowo program zarobił solidne pieniądze, a być może ktoś przy okazji zrobi
                                                karierę. Dlatego ja osobiście nie czuję się rozczarowana, oszukana, zubożona
                                                estetycznie, bo wiedziałam co będę oglądać. Natomiast uważam, że
                                                nieporozumieniem jest dorabianie teorii jakoby "Idol" miał stanowić jakiś
                                                wzorzec artystyczny, być drogowskazem dla polskiej sceny muzycznej.


                                                Sylwia, nie do końca zrozumiałam o co Ci chodzi w zdaniu:

                                                "...albo jesteś równie komercyjna jak Redaktor (w
                                                >
                                                > końcu on robi to samo co telewidzowie - ogląda występy)"

                                                ale postaram się do niego ustosunkować.

                                                Miło mi, że posadziłaś mnie razem z Redaktorem na jednej kanapie, ale nasze
                                                role trochę się różnią. Ja jestem osobą prywatną, która ogląda program w
                                                domowym zaciszu. Robię to z ciekawości, z nudów ... powód właściwie nie jest
                                                istotny. Robert nie ogląda występów jako anonimowy widz, ogląda je jako KRYTYK,
                                                dziennikarz. Robi to zawodowo. Jego opinie nie są ( przynajmniej nie powinny
                                                być) prywatnym widzimisię. Powinny opierać się na rzetelnej wiedzy muzycznej,
                                                znajomości rynku i mediów. Wykształcenie socjologiczne też chyba nie
                                                przeszkadza w ocenie tego, jakie moga być reakcje ludzi po ich usłyszeniu.
                                                Czyli podsumowując: ja mogę być głucha, stronnicza, nieobiektywna, infantylna w
                                                ocenach-krytyk NIE! Robert Leszczyński-tylko jako Robert Leszczyński- może
                                                oczywiście pozwolić sobie na "prywatny odsłuch". Ale o tym moglibyśmy sobie
                                                pogadać "po godzinach", przy piwie, a nie w obecności kilku milionów widzów.

                                                I jeszcze jedno. Podkreślam, że nie mam pretensji do Roberta, że wziął udział w
                                                programie. Obawiam sie tylko, że on sam nie odpowiedział sobie do końca na
                                                pytanie, jaką rolę ma w nim pełnić.
                                                pozdr.
    • Gość: Jenny Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.csk.pl 23.08.02, 21:26
      Idola oghlądałam w miarę regularnie. Od początku moją sympatię wzbudził właśnie
      Robert Leszczyński, lecz w miarę upływu czasu, moja sympatia do niego malała.
      Działo się tak głównie dlatego, że pan Leszczyński nie był za bardzo
      konsekwentny w swoich opiniach. Przed wejściem do finału Patrycji Wódz
      wypowiadał się o niej bardzo pochlebnie ("jesteś żywym dowodem na wysoki poziom
      tego programu") a póżniej zaprzeczał sam w sobie , mówiąc w finałowych
      koncertach, że wygląda znacznie lepiej niż śpiewa. A tak na marginesie to ona
      nie wygląda najlepiej. Poza tym " zdradził" w finale Ewelinę , której to tak
      gorąco kibicował przez cały program. Po zakończeniu pierwszej edycji słyszałam
      jak zarzekał sie że nie weżmie udziału w drugiej edycji, bo zazwyczaj drugie
      części są gorsze niż pierwsze , a tutaj jednak okazało się że znalazł się w
      jury. Straciłam do niego zaufanie, i wiem że kiedy będę oglądać drugą edycję
      będę wiedziała , że czasami pan Leszczyński może zaprzeczyć sam sobie w jednym
      z następnych odcinków programu. Ponadto uważam , że nie wziąl udziału w tym
      programie dla sławy , bo zarzekał się w wywiadach że go bardzo denerwują
      autografy i ta popularność.
      • mallina Re: Robert Leszczyński - komercja? 24.08.02, 16:51
        niedlugo R.L wiecej bedzie dawal wywiadow niz przeprowadzal..
        • Gość: N Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 22:52
          A tak właściwie to czy ktoś z was dokładnie się orientuje ile Redaktor ma
          wzrostu?Co do Kuby to mogę powiedzieć,że jest olbrzymem-miałam okazję widzieć
          go na żywo i kiedy przechodził obok musiałam zadrzeć głowę mocno do góry,żeby
          spojrzeć mu w twarz,a sama do małych nie należę (mam 176cm).Poza tym Wojewoda
          jest przeraźliwie chudy,jeszcze bardziej niż to widać w telewizji.Ale chyba
          odbiegamy od tematu...
          • Gość: Sylwia Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.08.02, 00:01
            Gość portalu: N napisał(a):

            > A tak właściwie to czy ktoś z was dokładnie się orientuje ile Redaktor ma
            > wzrostu?Co do Kuby to mogę powiedzieć,że jest olbrzymem-miałam okazję widzieć
            > go na żywo i kiedy przechodził obok musiałam zadrzeć głowę mocno do góry,żeby
            > spojrzeć mu w twarz,a sama do małych nie należę (mam 176cm).Poza tym Wojewoda
            > jest przeraźliwie chudy,jeszcze bardziej niż to widać w telewizji.Ale chyba
            > odbiegamy od tematu...
            Cygan ma 178cm, a jak stanęli obok siebie, to Redaktor był nizsy. Sądzę, że ma
            jakieś 170cm.
            • Gość: pipi Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: 217.153.21.* 25.08.02, 13:10
              Gość portalu: Sylwia napisał(a):

              > Gość portalu: N napisał(a):
              >
              > > A tak właściwie to czy ktoś z was dokładnie się orientuje ile Redaktor ma
              > > wzrostu?Co do Kuby to mogę powiedzieć,że jest olbrzymem-miałam okazję widz
              > ieć
              > > go na żywo i kiedy przechodził obok musiałam zadrzeć głowę mocno do góry,ż
              > eby
              > > spojrzeć mu w twarz,a sama do małych nie należę (mam 176cm).Poza tym Wojew
              > oda
              > > jest przeraźliwie chudy,jeszcze bardziej niż to widać w telewizji.Ale chyb
              > a
              > > odbiegamy od tematu...
              > Cygan ma 178cm, a jak stanęli obok siebie, to Redaktor był nizsy. Sądzę, że
              ma
              > jakieś 170cm.

              Muszę was zasmucic.Miałam okazje stać obok Redaktora i jako istota o wzroscie
              170cm Robert był ode mnie wyższy i to o dobrych parę centymetrów(nie miał
              obcasów!!!) i myślę,że On leje na to ile ma wzrostu i ma rację bo nic na to nie
              poradzi.Z reszta widziałam nizszych i nie wiem co tu tak przeżywać...

        • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 11:26
          mallina napisała:

          > niedlugo R.L wiecej bedzie dawal wywiadow niz przeprowadzal..

          I będzie się w nich odżegnywał, że się wcześniej zarzekał... wink
          • Gość: eska71 WAŻNE MIEJSCE-SUPLEMENT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 11:39
            Jest jeszcze jeden powód tego, że Redaktor i Kuba siedzą w bezpiecznej
            odległości (oddzieleni p.Elą i p.Jackiem). Pomiędzy nimi wytworzyła się
            niezdrowa rywalizacja. To Redaktor miał być tym od masakrowania artystów-
            nieudaczników. A tu nagle wkolegował mu się Wojewódzki.Samozwańczy demon
            intelektu zburzył całą koncepcję. Redaktor nie bardzo umiał znaleźć się w tej
            sytuacji. Panowie próbowali na wizji zachowywać się przyzwoicie, stąd wymuszone
            uprzejmości typu:
            K.W." Robert zaczniesz?"
            R.L."Oczywiście, bardzo chętnie!"
            Ale co się działo poza kamerami? Dość, że Redaktor z odcinka na odcinek miał
            coraz ciemniejszy puder na twarzy ( ukrywał siniaki?), a Kuba wygladał jakby z
            niego uchodziło życie i nawet stracił głos (od błagania, by Redaktor darował mu
            żywot?). Może ktoś zna szczegóły? smile
    • vulture 'IDOL" - WIEM JAK TO SIĘ SKOŃCZY 25.08.02, 13:36
      Cała czwórka będzie pozowała nago do "Hustlera", potem Zapendowska zabierze się
      za pisanie pamiętników, Leszczyński zostanie pustelnikiem (wygląd już
      uzyskuje), Cygan zajmie się eksperymentalną poezją alternatywną, a Wojewódzki
      odda porsche Pawłowi Stasiakowi z Papa Dance, ponieważ to oni zgłoszą się do
      kolejnej edycji "Idola" i wygrają.
      • Gość: eska71 Re: 'IDOL' - WIEM JAK TO SIĘ SKOŃCZY IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 23:42
        vulture napisał:

        > Cała czwórka będzie pozowała nago do "Hustlera", potem Zapendowska zabierze
        się
        >
        > za pisanie pamiętników, Leszczyński zostanie pustelnikiem (wygląd już
        > uzyskuje), Cygan zajmie się eksperymentalną poezją alternatywną, a Wojewódzki
        > odda porsche Pawłowi Stasiakowi z Papa Dance, ponieważ to oni zgłoszą się do
        > kolejnej edycji "Idola" i wygrają.


        Vulture!Wizja intrygująca-nawet bardzo, ale znalazłam pewne mankamenty.

        Co Ty tak z tym rozbieraniem p.Zapendowskiej. To nobliwa kobieta(patrz na jej
        kreacje), najwyżej może się nie doubierać, bo przeoczy fragment własnej
        garderoby.

        Redaktor pustelnikiem?! Czy ktoś widział takiego krąglutkiego pustelnika???
        A co z rzeszą fanek? Jaka pustelnia by to wytrzymała?

        Gabarytowo pasowałby Kuba.Ma odpowiednią tężyznę fizyczną, jeszcze jakaś broda
        do pasa i po sprawie, ale on w czasie medytacji zamęczałby Boga swymi tekstami.
        Zresztą znając jego zamiłowanie do pieniędzy to pustelnia szybko stałaby się
        zaczątkiem nowego Las Vegas.

        Zgadzam się absolutnie, że chłopaki Z Papa Dance repertuarowo i warsztatowo
        pobiliby wszystkich, ale to już stare dziady, a regulamin wyraźnie mówi o
        górnej granicy 28 lat.

        Najbardziej prawdopodobny wydaje się być los Jacka Cygana. Z tym, że to:
        -nie eksperymentalna a ekstremalna
        -nie poezja a proza
        -i nie alternatywna tylko erotyczna
        spisywana w damskich toaletach będzie przedmiotem jego zainteresowania.

        Próbuj dalej! smile))
    • suharka Re: Robert Leszczyński - komercja? 25.08.02, 15:42
      Już się pogubiłam, co było tematem forum. Chodziło czy redaktor Leszczyński
      się skomercjalizował? A tu nagle pojawiają się słowa „poruszające do łez”
      (pękam ze śmiechu czytając je)
      - „Michale W., Uważam, iż to on właśnie powinien być jurorem”
      - „Zapendowska się nie rozbiera w ramach protestu, że jest sadzana
      koło...”
      Program Idol był jednym z, niewielu, które oglądałam z zainteresowaniem,
      urzekła mnie oryginalność redaktora, inteligencja Wojewódzkiego, przenikliwe
      spojrzenie p. Zapendowskiej.
      - Komercyjny – na pewno, ale czy redaktor, Leszyński się
      skomercjalizował? Moim zdaniem nie. Ale nawet, jeśli zrobił to dla pieniędzy,
      to nic dziwnego przecież one mają władzę, a niekiedy rządzą nami. To smutne,
      ale prawdziwe.
      Pozdrawiam redaktorka, baton(a)3
      • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 25.08.02, 16:11
        suharka napisała:

        > Już się pogubiłam, co było tematem forum. Chodziło czy redaktor Leszczyński
        > się skomercjalizował? A tu nagle pojawiają się słowa „poruszające do łez&
        > #8221;
        > (pękam ze śmiechu czytając je)
        > - „Michale W., Uważam, iż to on właśnie powinien być jurorem”
        > - „Zapendowska się nie rozbiera w ramach protestu, że jest sadzana
        > koło...”

        Faktycznie się pogubiłaś...
        • suharka Re: Robert Leszczyński - komercja? 25.08.02, 23:35
          hmmm...może wybrałam mało odpowiednie cytaty... smile
          słucham Massive Attack-three
          • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 26.08.02, 00:51
            Massive Attack się nie rozbierają.
    • Gość: kezloque Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.espol.com.pl 26.08.02, 00:30
      A mnie to podobał się Leszczyński w Idolu bardzo ,a zwłaszcza kiedy
      krytykował 'image' sceniczny występujących sam będąc przebranym np. w mohairowo-
      futrzaną kurteczkę w kolorze różowym + wojskowe spodnie i konsekwentnie w
      każdym programie przezentując się jak swoja własna babcia.
    • Gość: Magda Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.man.polbox.pl 26.08.02, 11:43
      Muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam zapowiedź "Idola", byłam przekonana, że
      będzie kolejny program w stylu "Drogi do gwiazd". Natomiast kiedy usłyszałam,
      że jury jest takie "ostre", pomyślałam, że jest jeszcze gorzej. Sądziłam, że
      Polsat chce podążać drogą "niesmacznych" programów amerykańskich, gdzie z
      okrucieństwa wobec ludzi czyni się sposób powiększenie oglądalności. W tym
      kontekście byłam przekonana, że jest to czysta komercha. Jednak właśnie dzięki
      jurorom (szczególnie Robertowi Leszczyńskiemu) zmieniłam zdanie. Cel i
      konsekwencja w jego realizowaniu był bardzo widoczny i wzbudził mój szacunek.
      Leszcz (zdaje się) zaakceptował zasady gry, które zostały narzucone przez
      formuułę komercyjnego programu, ale moim zdaniem był daleko od zaprzepaszczenia
      swoich ideałów. Wręcz przeciwnie, byłam pod wrażeniem, że zaryzykował i
      postanowił spóbować zrobić coś dla podwyższenia poziomu artystycznego polskiego
      rynku muzycznego.
      Pisząc to słucham Ani Dąbrowskiej "I can't run away", Garou, Prodigy też mam na
      składancesmile))
      • Gość: ania Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 12:14
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam zapowiedź "Idola", byłam przekonana, że
        > będzie kolejny program w stylu "Drogi do gwiazd". Natomiast kiedy usłyszałam,
        > że jury jest takie "ostre", pomyślałam, że jest jeszcze gorzej. Sądziłam, że
        > Polsat chce podążać drogą "niesmacznych" programów amerykańskich, gdzie z
        > okrucieństwa wobec ludzi czyni się sposób powiększenie oglądalności. W tym
        > kontekście byłam przekonana, że jest to czysta komercha. Jednak właśnie
        dzięki
        > jurorom (szczególnie Robertowi Leszczyńskiemu) zmieniłam zdanie. Cel i
        > konsekwencja w jego realizowaniu był bardzo widoczny i wzbudził mój szacunek.
        Bardz się cieszę, że program wzbogacił Cię duchowo na tyle, że zaczęłaś czuć
        szacunek do redaktora. Dziewczyno w jakim ty świecie żyjesz? Jak można nabrać
        szacunku za to, że egzaltowany facet nie może zdobyć się na obiektywizm, że
        lansuje to co mu się podoba? A tak poza tym to trochę więcej dystansu- nie
        przyznajesz dotacji dla dzieci głodujących w Afryce, ale oceniasz tylko (AŻ?)
        zdiałalność red.
        > Leszcz (zdaje się) zaakceptował zasady gry, które zostały narzucone przez
        > formuułę komercyjnego programu, ale moim zdaniem był daleko od
        zaprzepaszczenia
        >
        > swoich ideałów. Wręcz przeciwnie, byłam pod wrażeniem, że zaryzykował i
        > postanowił spóbować zrobić coś dla podwyższenia poziomu artystycznego
        polskiego
        >
        > rynku muzycznego.
        > Pisząc to słucham Ani Dąbrowskiej "I can't run away", Garou, Prodigy też mam
        na
        >
        > składancesmile))
        • Gość: Magda Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.man.polbox.pl 26.08.02, 13:01
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > Bardz się cieszę, że program wzbogacił Cię duchowo na tyle, że zaczęłaś czuć
          > szacunek do redaktora. Dziewczyno w jakim ty świecie żyjesz? Jak można nabrać
          > szacunku za to, że egzaltowany facet nie może zdobyć się na obiektywizm, że
          > lansuje to co mu się podoba? A tak poza tym to trochę więcej dystansu- nie
          > przyznajesz dotacji dla dzieci głodujących w Afryce, ale oceniasz tylko (AŻ?)
          > zdiałalność red.

          Dziewczyno! Co nazywasz obiektywizmem. Jak byś to zdefiniowała? Praca krytyka
          polega na lansowaniu tego, co sam uważa za wartościowe. A może powiniem wg
          Ciebie najpierw zrobić sondaż co się najbardziej podoba ludzim, a potem takich
          lansować? Wtedy naturalnie mielibyśmy kolejny zespół "Ich troje" i to byłaby
          rzeczywiście komercha, a wtedy R.L. by się rzezczywiście zeszmacił. Cała idea
          pragramu polegała na tym, że zaproszono różnych ekspertów posiadających
          odmienny gust i dzięki temu, jako całość mieli szansę zbliżyć się do twojej
          upragnionej obiektywności.
          Oczekujesz również dystansu... Na początku mojej poprzedniej wypowiedzi
          zaznaczyłam zarówno swój dystans jak i pejoratywne nastawienie do tego
          programu. Nie sądzę, żeby przyznanie, że szanuje się cudzą pracę i
          zaangażowanie równało się jakiemuś cholernemu "wzbogaceniu duchowemu" i
          postawieniu tej kwestii na równi z problemem głodujących dzieci w Afryce.
          • Gość: ania Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 16:45
          • Gość: ania Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 16:52
            magda! ja Ci pojecia "obiektywizm" nie będę definiowała, bo od tego są
            słowniki. I nie chodzi mi o Twój pejoratywny stosunek do tego typu programów
            tylko o stosunek do undergroundowca, a raczej pseudo- undergroundowca, bo na
            takiego szanowny red. się kreuje. ten jego cały styl, dredy są określone w
            odpowiedniej sukulturze w jakiej red. chce się umieścić. nie wie tylko, że ta
            subkutura jest stricte antykomercyjna i dla własnej kariery nie wzięłaby
            udziału w takiej szmatławej produkcji.
            więcej spokoju- to nie pojedynek, ale dyskusja smile
        • Gość: pablo g. Idol - tego IM trzeba IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 13:09
          Cały ten program Idol to jedna wielka maszyna do robienia pieniędzy. Od
          początku był tak pomyślany i nie należało się po nim spodziewać niczego więcej.
          Te nadzieje na zmianę gustów myzycznych Polaków to tylko beczka śmiechu z
          baranów, którzy tak myśleli. Z samych zapowiedzi puszczaych w Polsacie, z
          obrazów luzdi pchajacych się przez wąskie drzwi do jakichś sal gimnastycznych,
          możnabyło odczytać, że cały ten cyrk to trampolina do lepszego życia dla
          patałachów myślących, że mają jakiś talent.
          Pytanie, czy Leszczyński się skomercjalizował ma tylko jedną odpowiedź. Ktoś
          kto bierze KOMERCYJNĄ kasę za udział w KOMERCYJNYM cyrku i macza się w tym po
          zcubek KOMERCYJNYCH dredów, musi sie SKOMERCJALIZOWAĆ. Nie mam nic przeciwko
          uczciwemu zarabianiu kasy, ale wkurza mnie, że ktoś pozuje na gościa z dredami,
          który ma wszystko w d.... i mówi, że ma jakąs misję, że nie weźmie udziału w
          następnej edycji, po czym idzie do kasy po kolejny czek.
          Ja w Polsacie oglądam tylko program motoryzacyjny 4x4, a Idola oglądałem 2
          RAZY, bo mnie zmusiła sytuacja. Program to naprawdę irytujący, angielski
          uczestników raniący uszy, a wykonania utworów musicalowo-jaramarczno-wymuszone.
          Polsat wyszedł "na swoje" dzięki reklamom i SMSom, ale płyta chyba furory nie
          zrobi, bo ten "segment" rynku już dawno zajęli Ich3.

          Pablo G. - spodziewam się ostrej reakcji wielbicieli R.L. , ale taki
          już los
          • vulture Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów "Idola"... 26.08.02, 14:13
            ...to pozostaje im zawsze wspólne rozebranie się razem z Robertem Leszczyńskim,
            z tym że on się rozbierze niekomercyjnie.
            • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 15:08
              Tak, Leszczyński rozbierze się niekomercyjnie, bo wątpię, by ktokolwiek zniósł
              widok jego obleśnego cielska, którego obfitych zarysów nie są w stanie ukryć
              nawet stosy żałosnych podkoszulek i brudne dredy.
              • Gość: mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.man.polbox.pl 26.08.02, 15:18
                W jednym z wywiadów Wojewódzki uznał, ze negliż Leszcza musi wyglądać
                imponującosmile)) A swoją drogą czy często nachodzi Cię pokusa, żeby wyobrazić
                sobie co R.L. ma pod koszulką?
                • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 15:31
                  Gość portalu: mirabilis napisał(a):

                  > W jednym z wywiadów Wojewódzki uznał, ze negliż Leszcza musi wyglądać
                  > imponującosmile)) A swoją drogą czy często nachodzi Cię pokusa, żeby wyobrazić
                  > sobie co R.L. ma pod koszulką?

                  Jeżeli sugerujesz, że mam kosmate myśli na temat R.L. , tu jesteś w błędzie. A
                  swoją drogą, to czy dopytywanie się o cudze kosmate myśli nie jest chore?
                  • mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 16:02
                    Kto wie, może moje "myślenie" o twoich kosmatych myślach jest tak samo
                    kosmatesmile) Jak myślisz?
                    • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 16:07
                      mirabilis napisała:

                      > Kto wie, może moje "myślenie" o twoich kosmatych myślach jest tak samo
                      > kosmatesmile) Jak myślisz?
                      Droga mirabilis. Widzę, że chcesz doprowadzić do swoistego pojedynku
                      na "kosmatość". Ja jestem gotowy, ale nie wiem, czy to forum nie pęknie w
                      szwach swej poprawności politycznej.
                      czekam!
                      • mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 16:10
                        pawelgoly napisał:


                        > Droga mirabilis. Widzę, że chcesz doprowadzić do swoistego pojedynku
                        > na "kosmatość". Ja jestem gotowy, ale nie wiem, czy to forum nie pęknie w
                        > szwach swej poprawności politycznej.
                        > czekam!

                        Widzę, ze boisz konkurencji moich "kosmatych" myśli, ale spokojnie, muszę
                        przyznać, że twoje opisy przypuszczalnego negliżu R.L., zostawiły z tyłu
                        rywalismile))
                        • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 16:40
                          Tak, kto wie gdzie jeszcze ma dredy redaktor leszcz i czy ich pielęgnacja nie
                          nastręcza mu trudności.
                          • mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 17:48
                            W tym momencie wolę nie uruchamiać wyobraźnismile)) Ale czytałam gdzieś, że
                            planował ściąć dredy (przynajmniej te z głowy)smile)
                            • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 17:55
                              Bóg raczy wiedzieć, jak często on te dredy zmywa i czy nie zagnieździło się tam
                              co nieco i może dlatego "planuje" je ściąć.
                              A własnej wyobraźni nie wolno się bać. Trzeba ja okiełznać i z używania jej
                              czerpać przyjemność. MMMMMMMMMMMHH
                              • mallina Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 17:58
                                pawelgoly napisał:


                                > A własnej wyobraźni nie wolno się bać. Trzeba ja okiełznać i z używania jej
                                > czerpać przyjemność. MMMMMMMMMMMHH

                                ja sie ja okielznie to juz nie ma przyjemnosci smile)
                                • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 18:18
                                  mallina napisała:

                                  > ja sie ja okielznie to juz nie ma przyjemnosci smile)
                                  Ale z drugiej strony, jak się za bardzo pouści smycz to może być
                                  niebezpiecznie.
                              • mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 17:59
                                O Jezusiczku (jak raczyła mawiać mojej świętej pamięci babcia)! A więc jednak
                                czerpałeś przyjemność z wypbrażania sobie Roberta bez ciuszków...smile
                                • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 18:16
                                  Nie nie czerpałem
                                  • mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 18:21
                                    Tylko proszę, nie tłumacz się.
                                    • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 18:29
                                      Ze swoich fantazji nie muszęsięnikomu tłumaczyć, a jeśli podałabyś kilka
                                      szczegółów o sobie, to kto wie, czy sama nie stałabyś się ich wyuzdanym
                                      obiektem.
                                      • mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 18:40
                                        Masz absolutną słuszność, klnę się w duchu, że śmiałam "pociągnąć" wątek
                                        Leszczasmile)) Ale jesteś prawdziwym facetem, który "grzeszne" myśli ma co 3 sec.
                                        (podobno)smile)))) Naturalnie nie na temat Robertasmile
                                        • vulture Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 18:57
                                          Tylko na temat Zapendowskiej???
                                        • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 18:58
                                          "Takie" myśli mam co 3 ms. I nikt ci nie każe się zaklinać
                                          • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:14
                                            Ależ tu dzisiaj ruch! Myślałam, że się nie dopcham! Emocje sięgają zenitu!
                                            mirabilis i pawelgoly -Wy to koniecznie udajcie się do jakiegoś specjalisty:
                                            fryzjera, golarza, kosmetyczki czy gdzie tam... bo ta kosmatość Waszych myśli
                                            zaczyna zarastać mi monitor. Oczywiście przemawia przeze mnie ZAZDROŚĆ i to
                                            jest chyba zrozumiałe! Jeszcze mała prośba. Zabierzcie ze sobą Redaktora. Będę
                                            wdzięczna. smile))
                                            pozdr.
                                            • vulture Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 19:20
                                              eska chce mieć miejsce na swoje kosmate myśli o Jacku Cyganie...
                                              • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:23
                                                No wiesz !!! Jak mogłabym zdradzić Redaktora!!!
                                                • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 19:30
                                                  Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                  > No wiesz !!! Jak mogłabym zdradzić Redaktora!!!
                                                  Albo masz swoje kosmate myśli o tym chudzielcu-wisielcu Wojwodzie
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:36
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    > Albo masz swoje kosmate myśli o tym chudzielcu-wisielcu Wojwodzie

                                                    Widzę, że uważnie czytałeś moje wypowiedzi i wychwyciłeś mą słabość do Jakuba.
                                                    Czym się zdradziłam? wink
                                                • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:50
                                                  nie "wchodziłam" na tę stronę już ponad tydzień i teraz aż jęknęłam.Matko co za
                                                  poziom! niech zgadnę- gimnazjum klasa 2. Przynajmniej w rozwoju
                                                  emocjonalnym.cieszę się z drugiej strony, że wasze libido jest tak silnie
                                                  rozwinięte- przy ujemnym przyroście naturalnym (ku któremu zmierzamy)tak pełna
                                                  entuzjazmu i zgody na płeć przeciwną młodzież to prawdziwy skarb. A tak poza
                                                  tym "Idol" skończył się jakieś dwa miesiące temu- fajnie, że go jeszcze
                                                  przeżywacie. Z waszym entuzjazmem dotrwacie do drugiej edycji.
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 20:13
                                                    Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > nie "wchodziłam" na tę stronę już ponad tydzień i teraz aż jęknęłam.Matko co
                                                    za
                                                    >
                                                    > poziom! niech zgadnę- gimnazjum klasa 2. Przynajmniej w rozwoju
                                                    > emocjonalnym.cieszę się z drugiej strony, że wasze libido jest tak silnie
                                                    > rozwinięte- przy ujemnym przyroście naturalnym (ku któremu zmierzamy)tak
                                                    pełna
                                                    > entuzjazmu i zgody na płeć przeciwną młodzież to prawdziwy skarb. A tak poza
                                                    > tym "Idol" skończył się jakieś dwa miesiące temu- fajnie, że go jeszcze
                                                    > przeżywacie. Z waszym entuzjazmem dotrwacie do drugiej edycji.




                                                    Trochę nas poniosło, a powinniśmy uważać na poziom, bo na stronę powróciła pani
                                                    profesor ratanka i przywołuje nas do porządku! Racja. Ale pani profesor, my
                                                    gimnazjaliści z drugiej klasy mamy jeszcze tydzień wakacji. Proszę być
                                                    wyrozumiałym dla młodzieńczej krnąbrności. smile)) pozdr.
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 23:35
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > nie "wchodziłam" na tę stronę już ponad tydzień i teraz aż jęknęłam.Matko
                                                    > co
                                                    > za
                                                    > >
                                                    > > poziom! niech zgadnę- gimnazjum klasa 2. Przynajmniej w rozwoju
                                                    > > emocjonalnym.cieszę się z drugiej strony, że wasze libido jest tak silnie
                                                    > > rozwinięte- przy ujemnym przyroście naturalnym (ku któremu zmierzamy)tak
                                                    > pełna
                                                    > > entuzjazmu i zgody na płeć przeciwną młodzież to prawdziwy skarb. A tak po
                                                    > za
                                                    > > tym "Idol" skończył się jakieś dwa miesiące temu- fajnie, że go jeszcze
                                                    > > przeżywacie. Z waszym entuzjazmem dotrwacie do drugiej edycji.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Trochę nas poniosło, a powinniśmy uważać na poziom, bo na stronę powróciła
                                                    pani
                                                    >
                                                    > profesor ratanka i przywołuje nas do porządku! Racja. Ale pani profesor, my
                                                    > gimnazjaliści z drugiej klasy mamy jeszcze tydzień wakacji. Proszę być
                                                    > wyrozumiałym dla młodzieńczej krnąbrności. smile)) pozdr.
                                                    i po cóż ta ironia? przecież ja nie miałam zamiaru was krytykować, bo na to nie
                                                    mam primo czasu, secundo ochoty. podeszłam do was z czytso psychologicznego
                                                    punktu widzenia. a z tą "panią profesor"- jeżeli chcesz być złośliwa to trochę
                                                    więcej inteligencji, bo to naprawdę było na poziomie 2 klasy gimnazjum. ale tak
                                                    wogóle to fajnie, że masz jeszcze tydzień wakacji i cieszę się, że mnie o tym
                                                    poinformowałaś. jestem wzruszona. smile
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 18:24
                                                    Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > > Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > i po cóż ta ironia? przecież ja nie miałam zamiaru was krytykować, bo na to
                                                    nie
                                                    >
                                                    > mam primo czasu, secundo ochoty. podeszłam do was z czytso psychologicznego
                                                    > punktu widzenia. a z tą "panią profesor"- jeżeli chcesz być złośliwa to
                                                    trochę
                                                    > więcej inteligencji, bo to naprawdę było na poziomie 2 klasy gimnazjum. ale
                                                    tak
                                                    >
                                                    > wogóle to fajnie, że masz jeszcze tydzień wakacji i cieszę się, że mnie o tym
                                                    > poinformowałaś. jestem wzruszona. smile


                                                    No cóż, czułam się zobowiązana do pierwszej odpowiedzi, bo Twój pedagogiczny
                                                    komentarz znalazł się dokładnie pod moim postem. Chciałam być również
                                                    przyjacielska, ale chyba nie mogę liczyć na Twoje poczucie humoru.
                                                    Do rzeczy. Nie chciałaś nas krytykować. Czyli wydawanie jęków rozpaczy przy
                                                    czytaniu i okrzyków: "Matko-co za poziom!" to u Ciebie objaw pełnej aprobaty.
                                                    Zarzucasz mi niedostatki inteligencji, bo określenie "pani profesor",
                                                    odnodszące sie do Twojej osoby, uznałaś za prymitywne. To TY pierwsza znalazłaś
                                                    szkolną analogię, ja się tylko dostosowałam do TWOJEJ terminologii.
                                                    Pozwól więc, że teraz ja "podejdę do Ciebie z czysto psychologicznego punktu
                                                    widzenia". Mała rada. Nie demonstruj tak ostentacyjnie swej inteligencji i
                                                    dojrzałości, bo obnażasz swoje kompleksy. Więcej dystansu do siebie. To bardzo
                                                    ułatwia komunikację międzyludzką.
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 22:28
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > i po cóż ta ironia? przecież ja nie miałam zamiaru was krytykować, bo na t
                                                    > o
                                                    > nie
                                                    > >
                                                    > > mam primo czasu, secundo ochoty. podeszłam do was z czytso psychologiczneg
                                                    > o
                                                    > > punktu widzenia. a z tą "panią profesor"- jeżeli chcesz być złośliwa to
                                                    > trochę
                                                    > > więcej inteligencji, bo to naprawdę było na poziomie 2 klasy gimnazjum. al
                                                    > e
                                                    > tak
                                                    > >
                                                    > > wogóle to fajnie, że masz jeszcze tydzień wakacji i cieszę się, że mnie o
                                                    > tym
                                                    > > poinformowałaś. jestem wzruszona. smile
                                                    >
                                                    >
                                                    > No cóż, czułam się zobowiązana do pierwszej odpowiedzi, bo Twój pedagogiczny
                                                    > komentarz znalazł się dokładnie pod moim postem. Chciałam być również
                                                    > przyjacielska, ale chyba nie mogę liczyć na Twoje poczucie humoru.
                                                    > Do rzeczy. Nie chciałaś nas krytykować. Czyli wydawanie jęków rozpaczy przy
                                                    > czytaniu i okrzyków: "Matko-co za poziom!" to u Ciebie objaw pełnej aprobaty.
                                                    > Zarzucasz mi niedostatki inteligencji, bo określenie "pani profesor",
                                                    > odnodszące sie do Twojej osoby, uznałaś za prymitywne. To TY pierwsza
                                                    znalazłaś
                                                    >
                                                    > szkolną analogię, ja się tylko dostosowałam do TWOJEJ terminologii.
                                                    > Pozwól więc, że teraz ja "podejdę do Ciebie z czysto psychologicznego punktu
                                                    > widzenia". Mała rada. Nie demonstruj tak ostentacyjnie swej inteligencji i
                                                    > dojrzałości, bo obnażasz swoje kompleksy. Więcej dystansu do siebie. To
                                                    bardzo
                                                    > ułatwia komunikację międzyludzką.
                                                    skarbie, co do szkolnej analogii to czy Ty masz pojęcie gdzie kończy się jej
                                                    kultura i klasa, a zaczyna prymitywizm? nie mam zamiaru się z Tobą kłócić z
                                                    przyczyn wymienionych wczoraj, a poza tym mam szacunek do kontrrozmówcy.
                                                    co do moich kompleksów- jejku Ty to masz zacięcie psychologiczne....ale może
                                                    wypróbuj je najpierw na kimś kogo choć odrobinę znasz.
                                                    dziękuję Ci za jedno- stwierdziłas, że jestem dojrzała-nareszcie ktoś.
                                                    wydrukuję sobie Twój list i codziennie będę na niego patrzyła. A tak poza tym
                                                    zapewniam Cię, że moje kontakty międzyludzkie są bardzo bezpośrednie.....i to
                                                    nie przez Internet.
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 18:15
                                                    Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > skarbie, co do szkolnej analogii to czy Ty masz pojęcie gdzie kończy się jej
                                                    > kultura i klasa, a zaczyna prymitywizm? nie mam zamiaru się z Tobą kłócić z
                                                    > przyczyn wymienionych wczoraj, a poza tym mam szacunek do kontrrozmówcy.
                                                    > co do moich kompleksów- jejku Ty to masz zacięcie psychologiczne....ale może
                                                    > wypróbuj je najpierw na kimś kogo choć odrobinę znasz.
                                                    > dziękuję Ci za jedno- stwierdziłas, że jestem dojrzała-nareszcie ktoś.
                                                    > wydrukuję sobie Twój list i codziennie będę na niego patrzyła. A tak poza tym
                                                    > zapewniam Cię, że moje kontakty międzyludzkie są bardzo bezpośrednie.....i to
                                                    > nie przez Internet.


                                                    A więc jednak! Młoda -gniewna!!! Na szczęście to z wiekiem przechodzi.
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:58
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > skarbie, co do szkolnej analogii to czy Ty masz pojęcie gdzie kończy się j
                                                    > ej
                                                    > > kultura i klasa, a zaczyna prymitywizm? nie mam zamiaru się z Tobą kłócić
                                                    > z
                                                    > > przyczyn wymienionych wczoraj, a poza tym mam szacunek do kontrrozmówcy.
                                                    > > co do moich kompleksów- jejku Ty to masz zacięcie psychologiczne....ale mo
                                                    > że
                                                    > > wypróbuj je najpierw na kimś kogo choć odrobinę znasz.
                                                    > > dziękuję Ci za jedno- stwierdziłas, że jestem dojrzała-nareszcie ktoś.
                                                    > > wydrukuję sobie Twój list i codziennie będę na niego patrzyła. A tak poza
                                                    > tym
                                                    > > zapewniam Cię, że moje kontakty międzyludzkie są bardzo bezpośrednie.....i
                                                    > to
                                                    > > nie przez Internet.
                                                    >
                                                    >
                                                    > A więc jednak! Młoda -gniewna!!! Na szczęście to z wiekiem przechodzi.
                                                    o widzę kultowe filmy popkultury zaliczone.może i młoda.
                                                  • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 27.08.02, 07:51

                                                    Przyznaję, że trochę nas poniosło i "zbozcyliśmy" trochę z głównego tematu, ale
                                                    to przecież były tylko emocje. Nie mówili w domku, że emocje to nic złego.
                                                    Jeżeli chodzi o mój wiek to jestem na tyle stary, że nie "zdążyłem" na reformę
                                                    edukacji i gimnazjum mnie nie objęło.
                                                    Wysokie libido nie powinno być chyba powodem do wstydu, skoro tyle zachodu z
                                                    Viagrą i innymi żeńszeniami dla zachowania bądź odzyskania witalności, a z
                                                    twojego tonu można wyczytać pewną gorycz zazdrości i porażki.
                                                    Poziom trzymaliśmy na początku dyskusji, a moja wypowiedź (poniżej i trochę
                                                    powyżej) nie jest chyba żenująco zła:

                                                    Cały ten program Idol to jedna wielka maszyna do robienia pieniędzy. Od
                                                    początku był tak pomyślany i nie należało się po nim spodziewać niczego więcej.
                                                    Te nadzieje na zmianę gustów myzycznych Polaków to tylko beczka śmiechu z
                                                    baranów, którzy tak myśleli. Z samych zapowiedzi puszczaych w Polsacie, z
                                                    obrazów luzdi pchajacych się przez wąskie drzwi do jakichś sal gimnastycznych,
                                                    można było odczytać, że cały ten cyrk to trampolina do lepszego życia dla
                                                    patałachów myślących, że mają jakiś talent.
                                                    Pytanie, czy Leszczyński się skomercjalizował ma tylko jedną odpowiedź. Ktoś
                                                    kto bierze KOMERCYJNĄ kasę za udział w KOMERCYJNYM cyrku i macza się w tym po
                                                    czubek KOMERCYJNYCH dredów, musi sie SKOMERCJALIZOWAĆ. Nie mam nic przeciwko
                                                    uczciwemu zarabianiu kasy, ale wkurza mnie, że ktoś pozuje na gościa z dredami,
                                                    który ma wszystko w d.... i mówi, że ma jakąs misję, że nie weźmie udziału w
                                                    następnej edycji, po czym idzie do kasy po kolejny czek.
                                                    Ja w Polsacie oglądam tylko program motoryzacyjny 4x4, a Idola oglądałem 2
                                                    RAZY, bo mnie zmusiła sytuacja. Program to naprawdę irytujący, angielski
                                                    uczestników raniący uszy, a wykonania utworów musicalowo-jaramarczno-wymuszone.
                                                    Polsat wyszedł "na swoje" dzięki reklamom i SMSom, ale płyta chyba furory nie
                                                    zrobi, bo ten "segment" rynku już dawno zajęli Ich3.

                                                    Pablo G. - spodziewam się ostrej reakcji wielbicieli R.L. , ale taki
                                                    już los
                                                  • vulture Mam pytanie... 27.08.02, 08:04
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    >
                                                    > Przyznaję, że trochę nas poniosło i "zbozcyliśmy" trochę z głównego tematu,
                                                    ale
                                                    >
                                                    > to przecież były tylko emocje. Nie mówili w domku, że emocje to nic złego.
                                                    > Jeżeli chodzi o mój wiek to jestem na tyle stary, że nie "zdążyłem" na
                                                    reformę
                                                    > edukacji i gimnazjum mnie nie objęło.
                                                    > Wysokie libido nie powinno być chyba powodem do wstydu, skoro tyle zachodu z
                                                    > Viagrą i innymi żeńszeniami dla zachowania bądź odzyskania witalności, a z
                                                    > twojego tonu można wyczytać pewną gorycz zazdrości i porażki.
                                                    > Poziom trzymaliśmy na początku dyskusji, a moja wypowiedź (poniżej i trochę
                                                    > powyżej) nie jest chyba żenująco zła

                                                    Skąd nagle taka chęć złożenia wyjaśnień? smile))
                                                  • Gość: eska71 Re: Mam pytanie... IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 18:31
                                                    On nie wyjaśnia, nie tłumaczy. On zdradza, że czasem występuje w dwóch osobach
                                                    jako; pawelgoly i pablo g.
                                                    Ach ten apetyt na życie!!! smile))
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 22:38
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    >
                                                    > Przyznaję, że trochę nas poniosło i "zbozcyliśmy" trochę z głównego tematu,
                                                    ale
                                                    >
                                                    > to przecież były tylko emocje. Nie mówili w domku, że emocje to nic złego.
                                                    > Jeżeli chodzi o mój wiek to jestem na tyle stary, że nie "zdążyłem" na
                                                    reformę
                                                    > edukacji i gimnazjum mnie nie objęło.
                                                    > Wysokie libido nie powinno być chyba powodem do wstydu, skoro tyle zachodu z
                                                    > Viagrą i innymi żeńszeniami dla zachowania bądź odzyskania witalności, a z
                                                    > twojego tonu można wyczytać pewną gorycz zazdrości i porażki.
                                                    > Poziom trzymaliśmy na początku dyskusji, a moja wypowiedź (poniżej i trochę
                                                    > powyżej) nie jest chyba żenująco zła:
                                                    >
                                                    > Cały ten program Idol to jedna wielka maszyna do robienia pieniędzy. Od
                                                    > początku był tak pomyślany i nie należało się po nim spodziewać niczego
                                                    więcej.
                                                    >
                                                    > Te nadzieje na zmianę gustów myzycznych Polaków to tylko beczka śmiechu z
                                                    > baranów, którzy tak myśleli. Z samych zapowiedzi puszczaych w Polsacie, z
                                                    > obrazów luzdi pchajacych się przez wąskie drzwi do jakichś sal
                                                    gimnastycznych,
                                                    > można było odczytać, że cały ten cyrk to trampolina do lepszego życia dla
                                                    > patałachów myślących, że mają jakiś talent.
                                                    > Pytanie, czy Leszczyński się skomercjalizował ma tylko jedną odpowiedź. Ktoś
                                                    > kto bierze KOMERCYJNĄ kasę za udział w KOMERCYJNYM cyrku i macza się w tym po
                                                    > czubek KOMERCYJNYCH dredów, musi sie SKOMERCJALIZOWAĆ. Nie mam nic przeciwko
                                                    > uczciwemu zarabianiu kasy, ale wkurza mnie, że ktoś pozuje na gościa z
                                                    dredami,
                                                    >
                                                    > który ma wszystko w d.... i mówi, że ma jakąs misję, że nie weźmie udziału w
                                                    > następnej edycji, po czym idzie do kasy po kolejny czek.
                                                    > Ja w Polsacie oglądam tylko program motoryzacyjny 4x4, a Idola oglądałem 2
                                                    > RAZY, bo mnie zmusiła sytuacja. Program to naprawdę irytujący, angielski
                                                    > uczestników raniący uszy, a wykonania utworów musicalowo-jaramarczno-
                                                    wymuszone.
                                                    > Polsat wyszedł "na swoje" dzięki reklamom i SMSom, ale płyta chyba furory nie
                                                    > zrobi, bo ten "segment" rynku już dawno zajęli Ich3.
                                                    >
                                                    > Pablo G. - spodziewam się ostrej reakcji wielbicieli R.L. , ale taki
                                                    > już los
                                                    to już w tak młodym wieku trzeba wiagrę zażywać. naprawdę bardzo współczuję.
                                                    jedno pytanie czy Ty masz jakiś koszmar związany ze szkołą? ale to miło, że nie
                                                    objęła Cię reforma szkolnictwa, bo podobno straszne przekręty były z tym
                                                    egzaminem gimnazjalnym. widzisz jakie masz szczęście!a tak na serio- nie
                                                    tłumacz mi się.
                                                    czy wy się uparliście- jedna z tymi kompleksami, drugi z zazdrością i goryczą.
                                                    Ludzie nie chcę się odsłaniać i dlatego nie odpowiem na te złośliwości, ale
                                                    zapewniam was, że ani zazdrosna nie jestem, ani kompleksów nie mam. Musicie mi
                                                    uwierzyć narazie na słowo. nie tylko zakomleksione kobiety są inteligentne smile
                                            • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 19:25
                                              Kosmatość naszych myśli + Pan redaktor mogłyby przekroczyć granice
                                              przyzwoitości, a wtedy nie tylko twój monitor, ale i cała sieć mogłyby tego nie
                                              wytrzymać.
                                              Pozdrawiam
                                              • vulture AAAA!!! 26.08.02, 19:29
                                                Boże, a jak nagle zamiast strony forum otworzy się strona z aktem Zapendowskiej?
                                                • pawelgoly Re: AAAA!!! 26.08.02, 19:36
                                                  vulture napisał:

                                                  > Boże, a jak nagle zamiast strony forum otworzy się strona z aktem
                                                  Zapendowskiej
                                                  > ?
                                                  To wtedy każdy, kto spojrzy na taki fotos natychmiast dostanie -25 dioptrii,
                                                  jak pani Z. HAHA
                                              • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:32
                                                Kosmatość jest COOL!!! Przekonaliście mnie. A miałam się opierać.
                                                • vulture Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 19:35
                                                  Widzisz - kosmatość wciąga jak teksty Jacka the Gypsy.
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:40
                                                    Chodzi Ci o te studyjne o podtekście erotycznym???
                                                  • vulture Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 19:47
                                                    Wszystkie mają podtekst erotyczny!
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:51
                                                    To ja chyba jakaś niedomyślna jestem. Jeszcze za mało we mnie kosmatości, ale
                                                    się podciągnę. Obiecuję. Przy takich nauczycielach!!!
                                                  • vulture Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 23:36
                                                    Ale musisz sporo nadrobić... Od rozbieranych zdjęć Fogga do współczesności!!!
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 18:36
                                                    Wczoraj zamieniliśmy forum w czat. Mam propozycję. Nie róbmy tego więcej. Dla
                                                    własnej wygody. Strona jest już trochę przeciążona i zaczyna się coraz dłużej
                                                    ładować. Pozdrawiam.
                                                  • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 27.08.02, 21:18
                                                    Przyznałem się już do winy. O ja grzeszny. Trzask!, trzask!!! (to dźwięki
                                                    samobiczowania). Używam dwóch tożsamości, bo Pablo G. to mój adres, którego na
                                                    tym portalu nie mogłem używać. A czy eska czytała reportaż Leszcza o "pożal się
                                                    boże" Tatu w Wysokich obcasach?
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 18:25
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    A czy eska czytała reportaż Leszcza o "pożal się

                                                    > boże" Tatu w Wysokich obcasach?

                                                    Czytała, czytała. Z wielką uwagą, jak wszystkie artykuły mojego ulubionego
                                                    Redaktora. Czyżbyś chciał mnie sprowokować do jakichś wynurzeń? smile
                                                  • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 28.08.02, 19:04
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > pawelgoly napisał:
                                                    >
                                                    > A czy eska czytała reportaż Leszcza o "pożal się
                                                    >
                                                    > > boże" Tatu w Wysokich obcasach?
                                                    >
                                                    > Czytała, czytała. Z wielką uwagą, jak wszystkie artykuły mojego ulubionego
                                                    > Redaktora. Czyżbyś chciał mnie sprowokować do jakichś wynurzeń? smile
                                                    I co eska sądzi o tym, że zamiast uzyskiwać odpowiedzi na pytania od tych
                                                    Rosjanek, to one ciągnęły go za język i to Leszcz dość pokracznie zdefiniował
                                                    ich "twórczość"
                                                  • Gość: eska71 Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:37
                                                    pawelgoly napisał:
                                                    > I co eska sądzi o tym, że zamiast uzyskiwać odpowiedzi na pytania od tych
                                                    > Rosjanek, to one ciągnęły go za język i to Leszcz dość pokracznie zdefiniował
                                                    > ich "twórczość"

                                                    Cóż, rozmowa się nie kleiła, ale muszę wziąć Redaktora w obronę. W końcu o czym
                                                    ma rozmawiać 35-latek z 17-stkami, do tego facet z lesbijkami? (choć to akurat
                                                    jest problematyczne!). Tu nie wystarczy być dziennikarzem z listą pytań, trzeba
                                                    się wykazać wyjątkowym zmysłem pedagogicznym, żeby "pociągnąć za język" takie
                                                    zbuntowane nastolatki. Redaktor liczył na swój wyzwolony image, ale nie
                                                    pomogło. Ratował się więc jak mógł. Kiedy było już naprawdę krytycznie stosował
                                                    heurezę pozorną-zadawał pytanie i sam sobie na nie odpowiadał. To przynosiło
                                                    ulgę obu stronom. Ale chyba musiał czuć się nieswojo, gdy dziewczyny opowiadały
                                                    o swoim producencie Wani. Stwierdziły, że chociaż ma 35-lat (czytaj: jest
                                                    b.stary!) i mógłby być ich ojcem(!) to mimo wszystko traktują go jak
                                                    przyjaciela. Dlatego zaskoczyło mnie, że autor tekstu chciał je zabrać do
                                                    jakiegoś klubu. Dziewczyny wykazały się jednak przytomnością umysłu oraz
                                                    instynktem samozachowawczym ( Może sława Redaktora dotarła już do Moskwy! Ktoś
                                                    mu zrobił "złą prasę"?) i wybrały spacer po Starówce.
                                                    Plus wywiadu: teksty piosenek w oryginale i ich polskie tłumaczenia oraz fakt,
                                                    że autor przyznał się do kilku wpadek, które dziewczyny mu wytknęły. Doceniam.
                                                    Zmęczyła mnie natomiast stosowana przez Redaktora składnia-nadużywanie pytań
                                                    typu: A co? A jak? A gdzie?
                                                    Więcej grzechów nie pamiętam.
                                                    pozdr. smile
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 28.08.02, 21:52
                                                    Ja nie przypuszczałem, że Leszcz nawija po rosyjsku. Kiedyś torturowano mnie
                                                    tym językiem, ale jako dzielny opozycjonista nie dałem się zindoktrynować,
                                                    czego dzisiaj(głupio się przyznać) zaczynam żałować.
                                                    Mnie się wydaje, że Leszcz odrzucił na chwilę myśl, że rozmawia z obywatelkami
                                                    Lesbos i dał się ponieść ich wątpliwym atrybutom kobiecości x 2 . Tak go
                                                    omotały, że stracił nawet te resztki rozumu, co mu po "Idolu" zostały, że
                                                    zaczął mu się plątać język i uwieżył biedaczek, że rodzice o
                                                    ich "nietuzinkowym" związku dowiedzieli się z wideoklipu.
                                                    Pozdrawiam
                                                    P.S. Z tonu wypowiedzi i pewnych określeń wnioskuję, że panna/pani eska ma
                                                    jakiś związkiem ze szkolnictwem. Zgadłem?
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 18:58
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    > Ja nie przypuszczałem, że Leszcz nawija po rosyjsku. Kiedyś torturowano mnie
                                                    > tym językiem, ale jako dzielny opozycjonista nie dałem się zindoktrynować,
                                                    > czego dzisiaj(głupio się przyznać) zaczynam żałować.

                                                    Wiem, o czym mówisz! Też przez to przeszłam, dlatego Redaktor nie mógł mi
                                                    zaimponować, bo ja się nie opierałam. Trzeba być zawsze otwartym na naukę! wink


                                                    > P.S. Z tonu wypowiedzi i pewnych określeń wnioskuję, że panna/pani eska ma
                                                    > jakiś związkiem ze szkolnictwem. Zgadłem?

                                                    Co za podstępny egzemplarz! Nie dam się sprowokować do odpowiedzi. Ani na temat
                                                    szkolnictwa, ani na "temat" pani/panny! Sherlocku Holmesie! smile)) pozdr.
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 30.08.02, 19:47
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > pawelgoly napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja nie przypuszczałem, że Leszcz nawija po rosyjsku. Kiedyś torturowano mn
                                                    > ie
                                                    > > tym językiem, ale jako dzielny opozycjonista nie dałem się zindoktrynować,
                                                    >
                                                    > > czego dzisiaj(głupio się przyznać) zaczynam żałować.
                                                    >
                                                    > Wiem, o czym mówisz! Też przez to przeszłam, dlatego Redaktor nie mógł mi
                                                    > zaimponować, bo ja się nie opierałam. Trzeba być zawsze otwartym na naukę! wink
                                                    >
                                                    >
                                                    > > P.S. Z tonu wypowiedzi i pewnych określeń wnioskuję, że panna/pani eska ma
                                                    >
                                                    > > jakiś związkiem ze szkolnictwem. Zgadłem?
                                                    >
                                                    > Co za podstępny egzemplarz! Nie dam się sprowokować do odpowiedzi. Ani na
                                                    temat
                                                    >
                                                    > szkolnictwa, ani na "temat" pani/panny! Sherlocku Holmesie! smile)) pozdr.
                                                    Proszę nie zamieniać forum w prywatny czat!!!
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 30.08.02, 22:06
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):


                                                    Jednak mężczyzna musiał pokazać Charakter. A może Panna/Pani eska
                                                    żyła we wcześniejszym okresie najlepszego z ustrojów i kładziono
                                                    większy nacisk na edukację bratniego języka?

                                                    >Co za podstępny egzemplarz! Nie dam się sprowokować do odpowiedzi.
                                                    >Ani na temat
                                                    >szkolnictwa, ani na "temat" pani/panny! Sherlocku Holmesie! smile))
                                                    >pozdr.

                                                    Odpowiedź na jedno z powyższych eska udzieliła sama. Dziękuję.
                                                    Pozdrawiam
                                                    P.S. Czemu eska obawia się podać swój adres?
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.02, 12:16
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    > A może Panna/Pani eska
                                                    > żyła we wcześniejszym okresie najlepszego z ustrojów i kładziono
                                                    > większy nacisk na edukację bratniego języka?

                                                    o tak! Ja pamiętam naprawdę zamierzchłe czasy, stąd taka moja silna więź
                                                    pokoleniowa z Redaktorem! wink

                                                    > Odpowiedź na jedno z powyższych pytań eska udzieliła sama. Dziękuję.

                                                    Proszę bardzo, wierzyłam w Twoją domyślność.

                                                    > P.S. Czemu eska obawia się podać swój adres?

                                                    Spokojnie , ja Twój adres znam. Kto wie... wink pzdr.
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 02.09.02, 12:18
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    Ja pamiętam naprawdę zamierzchłe czasy, stąd taka moja silna więź
                                                    > pokoleniowa z Redaktorem! wink - staruszka na "oświatowej" emeryturce, może
                                                    nawet rusycystka?


                                                    > Spokojnie , ja Twój adres znam. Kto wie... wink pzdr. - czekam!

                                                    >Nareszcie! Wypowiedzi przepełnione ironią i kpiną, osadzone w stylistyce
                                                    >kiczu,
                                                    >groteski, pseudotematy, absurdalne argumenty, dialogi na pograniczu dobrego
                                                    >smaku, taktu i subtelności>-
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 20:18
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    > Gość portalu: eska71 napisał(a):
                                                    >
                                                    > Ja pamiętam naprawdę zamierzchłe czasy, stąd taka moja silna więź
                                                    > > pokoleniowa z Redaktorem! wink - staruszka na "oświatowej" emeryturce, może
                                                    > nawet rusycystka?

                                                    Oooooo...Ty złośliwcze! Tak zaśniedziała i zrusyfikowana to jeszcze nie jestem,
                                                    ale jeśli weźmie się pod uwagę średnią wieku Internautów, to faktycznie ludzie
                                                    po 30-stce przypominają dinozaury.

                                                    >
                                                    > >Nareszcie! Wypowiedzi przepełnione ironią i kpiną, osadzone w stylistyce
                                                    > >kiczu,
                                                    > >groteski, pseudotematy, absurdalne argumenty, dialogi na pograniczu dobrego
                                                    >
                                                    > >smaku, taktu i subtelności>-
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 02.09.02, 20:41
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    Oooooo...Ty złośliwcze! Tak zaśniedziała i zrusyfikowana to jeszcze nie jestem,
                                                    Udowosnij/niech Pani udowodni
                                                    > ale jeśli weźmie się pod uwagę średnią wieku Internautów, to faktycznie
                                                    ludzie
                                                    > po 30-stce przypominają dinozaury.
                                                    65 to też po 30-stce. HAHA
                                                    Tak, już wiesz/wie Pani, że jestem złośliwy, podstępny, a resztę Moich
                                                    niewątpliwych zalet poznasz/pozna Pani w odpowiednim czasie.

                                                    > Ktoś się musi poświęcać. Jest również vulture. Vulture jesteś ????????????????
                                                    Sęp każe wszystkim się rozbierać i tyle z niego pożytku.

                                                    > Nie wpuścili? To mogło się zdarzyć, bo Redaktor rzadko się uśmiecha, a tak
                                                    mu
                                                    > z tym do twarzy.
                                                    jaka czułość. Wiedziałem, że czujesz/czuje Pani miętę do Leszcza, a on taki
                                                    nieatrakcyjny...

                                                    selekcjonerzy nic nie
                                                    > wspominają o dredach. Ciekawe czy to atut czy mankament?
                                                    Napisano także o ludziach de mode, a kolorowe podkoszulki i "adidasy" to nie
                                                    jest szczyt gustu. I nigdy nie był.
                                                    Pytam poważnie, bo
                                                    > przecież nie tylko Redaktor ma takie "coś" na głowie.
                                                    Widzę, że eska także woli schludne typy

                                                    > Prośba do mieszkańców pięknego grodu-Gdańska. Redaktor został przedstawiony
                                                    > jako "autor nowego programu gdańskiego klubu Labirynt"- w czym to się
                                                    przejawia
                                                    > ?
                                                    Pewnie dał im swoje niekomercyjne błogosławieństwo i w ramach testu
                                                    selekcjonerów, jako egzemplarz testowy nie został doń wpuszczony. HAHA

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 20:15
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    > Gość portalu: eska71 napisał(a):
                                                    > Tak zaśniedziała i zrusyfikowana to jeszcze nie jestem

                                                    > Udowodnij/niech Pani udowodni

                                                    Po pierwsze: przestań mnie denerwować z tym rozdwojeniem form grzecznościowych.
                                                    Wspaniałomyślnie upoważniam Cię do stosowania 2 os. l.poj.!
                                                    Po drugie: a jak byś chciał, żebym Ci to udowodniła? wink Myślę oczywiście o tej
                                                    rusyfikacji !!!

                                                    > Tak, już wiesz/wie Pani, że jestem złośliwy, podstępny, a resztę Moich
                                                    > niewątpliwych zalet poznasz/pozna Pani w odpowiednim czasie.

                                                    Hm. Intrygujące, ale czy bezpieczne?

                                                    > > Jest również vulture.
                                                    > Sęp każe wszystkim się rozbierać i tyle z niego pożytku.

                                                    Męska zazdrość? Sęp działał na tym terytorium znacznie wcześniej niż Ty i mam
                                                    do niego pełne zaufanie, że jeszcze nieźle zamiesza.
                                                    >
                                                    > Redaktor rzadko się uśmiecha, a tak mu z tym do twarzy.
                                                    > jaka czułość. Wiedziałem, że czujesz/czuje Pani miętę do Leszcza, a on taki
                                                    > nieatrakcyjny...

                                                    Może to schemat: Piękna i Bestia ???

                                                    > Napisano także o ludziach de mode, a kolorowe podkoszulki i "adidasy" to nie
                                                    > jest szczyt gustu. I nigdy nie był.

                                                    Ale pewnie wyraz nieskrępowania, wolności i zaprzeczenie konserwatyzmu
                                                    konfekcyjnego- jak uważa Redaktor.Bez względu na okazję.Pamiętam jak w
                                                    programie Redaktor "zaatakował" jednego z uczestników, ponieważ był ubrany w
                                                    garnitur.Dostało się chłopaczynie. Teraz wiadomo przynajmniej o co chodziło.
                                                    Odezwała się dusza selekcjonera, a to chyba było nawet w Spin Clubie, więc
                                                    dusza tym bardziej musiała się odezwać!

                                                    > Widzę, że eska także woli schludne typy
                                                    Taki już mam spaczony gust. Ostrzyżony,ogolony, pachnący, schludnie odziany
                                                    mężczyzna- to odrażające dla niektórych. A fe, taki konserwatysta!
                                                    Właściwie artykuł, o którym rozmawiamy bardzo mnie zasmucił. To już tylko krok
                                                    do wizji świata zaproponowanej przez R.Scotta w filmie "Łowca androidów".
                                                    Selekcjonerzy nas przebadają czy nadajemy się do życia, jeśli nie to reset i po
                                                    bólu. Nie uratuje nas fakt, że byliśmy LUDŹMI.

                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 03.09.02, 20:58
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > pawelgoly napisał:
                                                    >

                                                    > Po pierwsze: przestań mnie denerwować z tym rozdwojeniem form
                                                    grzecznościowych.
                                                    ------Ja tylko nie chciałem urazić osoby, która może byc kilka razy starsza ode
                                                    mnie i w dodatku z doświadczeniem pedagogicznym, ale niech ci będzie. Od
                                                    dzisiaj tylko na "TY".

                                                    > Po drugie: a jak byś chciał, żebym Ci to udowodniła? wink
                                                    -
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 20:03
                                                    Drogi Pawle przeraziłeś mnie zdaniem wyjaśniającym, że używasz form bardzo
                                                    grzecznościowych, bo nie chciałbyś urazić osoby, która może być od Ciebie kilka
                                                    razy starsza. Mam tylko jedno pytanie. Czy jesteś pełnoletni? Nie chcę, by za
                                                    niewinne rozmowy obyczajówka zapukała do mych drzwi!!!
                                                    Ładne zdanie z tą wyrwą w murze anonimowości, ale uważam, że i tak aż nadto
                                                    mnie zdekonspirowałeś ( choć oczywiście Ci pomogłam, dając czytelne znaki).

                                                    Oj faceci, faceci-te Wasze ciągłe walki o terytorium. Nawet w Sieci. Wiesz o
                                                    czym mówię.

                                                    Życzliwie przemilczam kwestię Bestii. smile

                                                    Zauważyłam u Ciebie pewne tendencje do nudyzmu. Mam rację?

                                                    W co zwykle są ubrani ludzie wręczający czek Redaktorowi to nie wiem (głosuję
                                                    za garniturem i krawatem), ale wiem co Redaktor robi z ciężko zarobionymi
                                                    pieniędzmi. Biegnie do ulubionego sklepu z podkoszulkami "New Yorkera" i kupuje
                                                    nowy, cholernie drogi model, by potem z nonszalancją demonstrować luz i swobodę.

                                                    Co do "resetowania" to wciąż chcę być optymistką. W literaturze SF to człowiek
                                                    jednak zwycięża! Mam nadzieję, że w realnym życiu też tak jest.

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 04.09.02, 20:32
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > Drogi Pawle przeraziłeś mnie zdaniem wyjaśniającym, że używasz form bardzo
                                                    > grzecznościowych, bo nie chciałbyś urazić osoby, która może być od Ciebie
                                                    kilka razy starsza.
                                                    To była oczywiście kolejna złośliwość, na której tym razem się nie poznałaś.
                                                    Nie przypuszczasz chyba, że naprawdę wziąłem cie za emerytkę?
                                                    >
                                                    Mam tylko jedno pytanie. Czy jesteś pełnoletni? Nie chcę, by za
                                                    > niewinne rozmowy obyczajówka zapukała do mych drzwi!!!
                                                    ____Tak jestem, a nie wyglądam? Czemu pytasz? Planujesz coś?

                                                    > Ładne zdanie z tą wyrwą w murze anonimowości, ale uważam, że i tak aż nadto
                                                    > mnie zdekonspirowałeś-----taka praca (pozostawiam tym razem pole manewru dla
                                                    twojej domyślności )

                                                    ( choć oczywiście Ci pomogłam, dając czytelne znaki).
                                                    Cała sztuka polega na odczytywaniu tych nieczytelnych znaków.
                                                    >
                                                    > Oj faceci, faceci-te Wasze ciągłe walki o terytorium. Nawet w Sieci. Wiesz o
                                                    > czym mówię.
                                                    Nie, nie wiem. Jeśli wiesz o czym mówię.

                                                    > Zauważyłam u Ciebie pewne tendencje do nudyzmu. Mam rację?Nie masz!
                                                    Ubiór zewnętrzny nie jest wyrazem nieskrępowania i wolności, a kto tak
                                                    uważa sam jest skrępowany.
                                                    Chodziło mi o zbytnie przywiązywnie wagi do ubioru, a nie o całkowitą z niego
                                                    rezygnację. To chyba Ty nieświadomie doszukujesz się drugiego dna.
                                                    >
                                                    > W co zwykle są ubrani ludzie wręczający czek Redaktorowi to nie wiem (głosuję
                                                    > za garniturem i krawatem), ale wiem co Redaktor robi z ciężko zarobionymi
                                                    > pieniędzmi. Biegnie do ulubionego sklepu z podkoszulkami "New Yorkera" i
                                                    kupuje
                                                    >
                                                    > nowy, cholernie drogi model, by potem z nonszalancją demonstrować luz i
                                                    swobodę.
                                                    Jeżeli o mnie chodzi, to może kupować sobie te "kompleciki" do czasu, aż mu te
                                                    dredy powypadają.
                                                    >
                                                    > Co do "resetowania" to wciąż chcę być optymistką. W literaturze SF to
                                                    człowiek
                                                    > jednak zwycięża! Mam nadzieję, że w realnym życiu też tak jest.
                                                    Tylko nadzieja nam pozostała.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 20:07
                                                    Drobne fortele przynoszą oczekiwane efekty. Chciałam mieć NA PIŚMIE Twoje
                                                    oświadczenie, że ukończyłeś 18 lat. Teraz każdy sąd mnie uniewinni. A mam pewne
                                                    (hm!) plany.
                                                    Skoro Twoja praca polega na dekonspirowaniu innych, to nie mogę podać swoich
                                                    typów, bo mogę Cię zdekonspirować, a zdekonspirowany konspirant jest mało
                                                    przydatny.
                                                    Mam też już pewność: nudystą nie jesteś!-co wyjaśnia wątek Sępa.
                                                    Co do wypadania dredów Redaktora to już kiedyś prezentowałam swój pesymizm. Nie
                                                    ma się co łudzić. Same nie wypadną. Tu się nie sprawdzi przysłowie, że: "Mądrej
                                                    głowy włos się nie trzyma". Ciekawe dlaczego?
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 06.09.02, 13:18
                                                    W sprawie za jakie przestępstwo każdy sąd Cię uniewinni Droga esko? Aż Mnie
                                                    przyjemne ciarki przeszły od głowy po koniuszki palców i z powrotem. Teraz Ty
                                                    popadłaś w skrajność. Sama nie chciałaś być emerytką, a Mnie wzięłaś za
                                                    niepełnoletniego. Nieładnie.
                                                    O pracę Mnie nie wypytuj, bo jak za dużo będziesz wiedziała, to znajdziesz się
                                                    w niewygodnym położeniu, że tak powiem.
                                                    Nie jestem nudystą, mój nick może być mylący i dobrze, bo taka jego rola.
                                                    Dredy może same nie wypadną, ale jest taka nieprzyjemna przypadłość-"kołdun".
                                                    Polega to na tym, że włosy, które od dawna nie poczuły pieszczoty wody i
                                                    szamponu zaczynają się buntować i sklejają się. Jeżeli w dodatku są skręcone w
                                                    jakiś wymyślny sposób, to jedynym wyjściem jest amputacja "kołduna", czego
                                                    skutkiem jest otrzymanie,na kilka tygodni, przydomka "Kojak". Z tego co wiem to
                                                    dredów nie myje się dogłębnie i Redaktora może spotkać taka niespodzianka.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 19:14
                                                    Pawle, chyba ostatnio nastąpiły jakieś drobne zaburzenia w naszej komunikacji.
                                                    Ale to wszystko dlatego, że używamy tak bezdusznego nośnika informacji jakim
                                                    jest Sieć. Zapewniam Cię, że doskonale rozumiem Twoje aluzje i złośliwostki i
                                                    prawidłowo odczytuję Twe intencje.
                                                    A pytanie o pełnoletność?
                                                    Gdybyś widział ten mój błysk w oku i przekorny uśmiech !!! Liczyłam, że choć
                                                    trochę mi przybliżysz jak bardzo JESTEŚ PEŁNOLETNI. A Ty się obruszyłeś.
                                                    Niesforny chłopczyk.
                                                    Gdzieżbym śmiała pytać o pracę "na wizji". Zainteresowałeś mnie tą niewygodną
                                                    dla mnie pozycją gdybym znała prawdę. Uwielbiam niebezpieczne wyzwania. Chyba
                                                    nawet już czuję jakiś dreszczyk emocji. A może oboje będziemy mieli grypę ( te
                                                    dreszcze!).

                                                    Czyżbym dzisiaj darowała Redaktorowi i nic o nim nie napisała?! Będzie chyba
                                                    zawiedziony.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 06.09.02, 20:59
                                                    Nasz nośnik informacji jest rzeczywiście bezduszny. Ale Ty dodatkowo nie chcesz
                                                    podać Mi swojego adresu, co sprawia wrażenie, że z jakiegoś powodu Mi nie
                                                    ufasz. Esko, po tym wszystkim nadal skrywasz się za parawanem anonimowości i
                                                    rezerwy. Mam wrażenie, że dochodzimy do punktu, w którym wymiana adresów
                                                    (internetowych), byłaby na miejscu. Jak myślisz?
                                                    To dobrze, że rozumiesz Moje aluzje i złośliwostki, bo niewielu je rozumie.
                                                    Wątek o Leszczu to nie jest najlepsze miejsce na rozwiązanie kwestii Mojego
                                                    wieku, dlatego tym bardziej nalegam na adres.
                                                    Dreszcze przechodzą Mnie ze zdwojoną siłą, gdy czytam sformułowania: "niesforny
                                                    chłopczyk", "pozycja" i zapewniam Cię, że nie są to objawy grypy.
                                                    Nie napisałaś nic o Leszczu, ale może co innego(Ktoś inny) zaprzątało Twoją
                                                    uwagę?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 16:20
                                                    Oj, chyba przyszedł już najwyższy czas, by radykalnie zakończyć ten prywatny
                                                    wątek. Ostatecznie to forum muzyczne- a nie towarzyskie. Myślę, że będzie
                                                    jeszcze wiele okazji by wymienić się poglądami na konkretny temat.
                                                    Pozdrawiam smile))

                                                    P.S. Tajemnica pociąga wink
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 08.09.02, 00:40
                                                    GAME OVER
    • Gość: mp612 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: 195.205.131.* 28.08.02, 09:33
      Ja w ogóle nie rozumiem po co ta dyskusja. Czy gość już nie może robić tego
      czego chce? Czy on do jakiegoś zakonu wstępował czy co? Czy w końcu ktokolwiek
      ma prawo w taki sposób oceniać jego decyzje? Czy nie wolno mu zmienić zdania?
      Czy ci co go krytykują są tak "konsekwentni" że nie nigdy zmieniają zdania?
      Niektórzy tutaj zachowują się jak policja politycznej poprawności. Współczuję -
      niekórym z tej dyskusji, bo Robertowi to raczej nie zaszkodzi. Nie powinien się
      tym przejąć.
    • Gość: mp612 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: 195.205.131.* 28.08.02, 09:35
      Ja w ogóle nie rozumiem po co ta dyskusja. Czy gość już nie może robić tego
      czego chce? Czy on do jakiegoś zakonu wstępował czy co? Czy w końcu ktokolwiek
      ma prawo w taki sposób oceniać jego decyzje? Czy nie wolno mu zmienić zdania?
      Czy ci co go krytykują są tak "konsekwentni" że nie nigdy zmieniają zdania?
      Niektórzy tutaj zachowują się jak policja politycznej poprawności. Współczuję -
      niekórym z tej dyskusji, bo Robertowi to raczej nie zaszkodzi. Nie powinien się
      tym przejąć.
    • mp612 Re: Robert Leszczyński - komercja? 28.08.02, 09:37
      Ja w ogóle nie rozumiem po co ta dyskusja. Czy gość już nie może robić tego
      czego chce? Czy on do jakiegoś zakonu wstępował czy co? Czy w końcu ktokolwiek
      ma prawo w taki sposób oceniać jego decyzje? Czy nie wolno mu zmienić zdania?
      Czy ci co go krytykują są tak "konsekwentni" że nie nigdy zmieniają zdania?
      Niektórzy tutaj zachowują się jak policja politycznej poprawności. Współczuję -
      niekórym z tej dyskusji, bo Robertowi to raczej nie zaszkodzi. Nie powinien się
      tym przejąć.
      • pawelgoly Re: Robert Leszczyński - komercja? 28.08.02, 11:14
        mp612 napisał:

        > Ja w ogóle nie rozumiem po co ta dyskusja. Czy gość już nie może robić tego
        > czego chce? Czy on do jakiegoś zakonu wstępował czy co? Czy w końcu
        ktokolwiek
        > ma prawo w taki sposób oceniać jego decyzje? Czy nie wolno mu zmienić zdania?
        > Czy ci co go krytykują są tak "konsekwentni" że nie nigdy zmieniają zdania?
        > Niektórzy tutaj zachowują się jak policja politycznej poprawności.
        Współczuję -
        >
        > niekórym z tej dyskusji, bo Robertowi to raczej nie zaszkodzi. Nie powinien
        się
        >
        > tym przejąć.
        Oczywiście, że ma prawo robić, co chce i braćza to ile chce. Nie powinien
        jednak pozowaćna wielkiego luzaka, któremu wszystko zwisa i kłamać ludziom, że
        na pewno nie weźmie udziału w następnej edycji, po czym pierwszy leci do kasy
        po czek. Irytuje mnie także jego cholerny mesjanizm poprawienia gustów
        muzycznych Polaków.
        Dziennikarz nie może także byćna garnuszku kompanii muzycznej, a przecież jedna
        z nich organizowała ten cyrk, bo wtedy przestaje być wiarygodny i nie ma prawa
        mówićludziom, czego warto słuchać, bo za tym może się kryć "ukryta" promocja.
        • Gość: smooth Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 12:45
          jasne gość do zakonu nie wstępował, ale dziennikarza powinna obowiązywać
          odpowiedzialność za to co mówie i co publikuje. na tym polega newralgiczność
          tego zawodu. pisząc do ludzi wystawia się jednocześnie na ich ocenę, bo do
          niej mamy prawo. dziennikarz bierze pdpowiedzialnośc za swoje słowa i trochę
          głupio jak późniejsze jego zachowanie temu przeczy. jest poza tym coś takiego
          jak etyka dziennikarska.
          • Gość: Magda Warto poczekać z osądem... IP: *.man.polbox.pl 28.08.02, 14:42
            Co prawda nie jestem tego zupełnie pewna, ale jak do tej pory we wszystkich
            wywiadach, które czytałam z udziałem R.L. po "Idolu", podkreślał, że raczej nie
            będzie brał udziału w drugiej edycji, ale że nie jest tego pewien. Myślę, że
            nie jesteśmy w stanie określić jakie były motywy przystąpienia do "Idola2". I
            dlatego takie ferowanie wyroków, że z pewnością chodziło tylko o pieniądze,
            jest nadużyciem. Leszczyński chyba jeszcze publicznie nie argumentował swojej
            decyzji i sądzę, że warto poczekać do tego czasu z osądem. Zagadzam się, że
            praca dziennikarza związana jest z pojęciem wirygodności i podzielam pogląd, że
            jego decyzja jest dość kontrowersyjna, niemniej nie stało się nic takiego co
            mogłoby wyraźnie podważyć jego wiarygodność. Ostatecznie "Idol" nie jest
            kompletnym dnem, tzn nie sądzę, żeby argument, że jest to program komercyjny,
            mógł tu w jakiś sposób znacząco przeważyć. Czy mamy wieszać każdego, kto za
            pracę bierze pieniądze? Czy mamy uznać np Nirvanę za komerchę tylko dlatego, że
            grupa ta odniosła sukces komercyjny? Idol wypromował choćby taką postać jak E.
            Flinta, co mi się wydaje dużym sukcesem, za to nie wybiła się tam żadna postać
            w stylu Ich Troje - m.in. dzięki jurorom program trzyma jakiś poziom.
    • Gość: neblina STOP IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 29.08.02, 12:03
      Ludzie! Dajcie już spokój. Nie zauważyliście, że cały czas się powtarzacie?! W
      kółko piszecie o tym samym, a dyskusja na temat "...skomercjalizował się, czy
      nie..." nie ma znaczenia, ani większego sensu. To życie R.L., a nie Wasze i nic
      Wam Szanowni do tego. To nie Wy decydujecie kogo zobaczą ludzie w jury w
      drugiej edycji. Od Was może zależeć jedynie to, czy nadal będziecie czytać
      artykuły Redaktora bądź nie - na co mogą zdecydować się ci z Was, którzy dojdą
      wkrótce do wniosku, że są lub mogą czuć się oszukani (?) przez kogo lub co to
      Wy juz najlepiej wiecie.
      Poza tym wybiegacie za bardzo do przodu. Obejrzyjcie w spokoju "Idola 2" i
      wtedy zacznijcie te swoje dywagacje. Najpierw jednak poczekacjcie, aż zaczną
      ten program nadawać w TV...
      • pawelgoly Re: STOP 29.08.02, 12:13
        Gość portalu: neblina napisał(a):

        > Ludzie! Dajcie już spokój. Nie zauważyliście, że cały czas się powtarzacie?!
        W
        > kółko piszecie o tym samym, a dyskusja na temat "...skomercjalizował się, czy
        > nie..." nie ma znaczenia, ani większego sensu. To życie R.L., a nie Wasze i
        nic
        >
        > Wam Szanowni do tego. To nie Wy decydujecie kogo zobaczą ludzie w jury w
        > drugiej edycji. Od Was może zależeć jedynie to, czy nadal będziecie czytać
        > artykuły Redaktora bądź nie - na co mogą zdecydować się ci z Was, którzy
        dojdą
        > wkrótce do wniosku, że są lub mogą czuć się oszukani (?) przez kogo lub co to
        > Wy juz najlepiej wiecie.
        > Poza tym wybiegacie za bardzo do przodu. Obejrzyjcie w spokoju "Idola 2" i
        > wtedy zacznijcie te swoje dywagacje. Najpierw jednak poczekacjcie, aż zaczną
        > ten program nadawać w TV...
        Zwroty: "obejrzyjcie w spokoju" i "Idola 2" nie pasują do siebie. Ja obejrzałem
        2 odcinki pierwszej serii i musiałem "odpoczywać" przez dwa tygodnie. Jak chyba
        wszystkie dyskusje na forach internetowych, także ta nie ma sensu a służy
        towarzyskiej wymianie poglądów i dobrej zabawie, niejako przy okazji jest
        swoistym zaworem bezpieczeństwa dla zirytowanych "sytuacją ogólną". Jak ktoś
        szuka sensu, to niech obejrzy obrady Sejmu.
        Pozdrawiam
    • Gość: Miśka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: 217.153.21.* 29.08.02, 13:48
      Dziękuję!!!Kochani forumowicze dostarczyliście mi wiele atrakcji!Przebrnąwszy
      przez te wszystkie herezje po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu jak
      silna w Polakch jest chęć bezkarnego dania komuś po gębie.Żal mi was...Ta
      dyskusja w ogóle by nie powstała gdyby nie jeden telewizyjny program.Robert
      pisał,można było się z Nim zgadzać lub nie ale nikt nie wywodził się na Jego
      temat w takiej ilości.Mało mnie obchodzi ile razy ujrzę Go jeszcze w tv,jak dla
      mnie to On może prowadzić program kulinarny a interesuje mnie tylko to co
      przeczytam po otworzeniu "Gazety".Jego recenzje i sposób pisania się nie
      zmieniły,uważam,że nic na tym Jego pisarstwo nie ucierpiało.I mam rozwiązanie
      waszego problemu.Podczas emisji "Idola 2" macie do wyboru:
      -nie włączać tv
      -kiedy tv jest już włączone i trafiacie na "Idola 2" przełączacie na Romantikę
      lub Eurosport (w zależności od upodobań)
      I tymi prostymi sposobami nie zagłębiają się w was nowe frustracje i wszyscy
      jesteście szczęśliwi.Podobne rady mam dla czytelników "Gazety" którzy wprost
      nie mogą znieść tej "amatorki Leszczyńskiego":kiedy tylko zbliżacie się do
      działu kultura natychmaist przerzucacie kartkę lub zamiast "Gazety Wyborczej"
      kupujecie sobie "Bravo",w ostateczności "Popcorn" bo tam wszak pracują
      profesjonalni muzyczni dziennikarze,którzy zaspokoją wasze totalnie
      antykomercyjne gusta.Z resztą bawią mnie te wielce alternatywne poglądy.To tak
      jak z Reality show których "nikt nie ogląda" a wszyscy znaja życiorysy
      uczestników od poczęcia albo z Ich Troje których "nikt nie słucha" a ich płyty
      rozchodzą się w milionowych nakładach.Tak samo jest z "Idolem" którego "nikt
      nie ogląda" a wszyscy znaja układ siedzenia jurorów na kanapie.Z
      resztą "wycieczki" w stronę wyglądu są mało smaczne(czyżby ktos leczył swoje
      chore kompleksy?)Poza tym poziom niektórych wypowiedzi to...Uuuu...Gorzej niż
      szalikowcy...Z reztą logicznie myśląc przejmujemy sie opiniami tych na których
      nam zależy a skoro wywiązała się tu taka dyskusja a artyści piszą o Robercie
      piosenki to On coś chyba znaczy w naszym muzycznym światku...Pomyślcie o tym!On
      pewnie na to forum leje,robi swoje i ma to wszystko gdzieś,oby tak było.Bo ja
      dalej mam do Niego szacunek i z przyjemnościa przeczytam Jego kolejna
      recenzję.Pewnie posypie sie na mnie grad bluzgów i ostro mnie skrytykujecie ale
      to przewiduje.I liczę na miłe polemizowanie z wami "antyLeszcze".Czas podnieść
      poziom wypowiedzi na tym forum bo jak na razie to...Pzdrawiam

      PS.A nowa edycja "Idola" juz od 6 października!!!
      • vulture OSĄD WYROCZNI 29.08.02, 16:56
        Nareszcie czyjaś wypowiedź podniosła poziom tego forum. Zaraz wydrukuję i
        powieszę sobie gdzieś.
        • pawelgoly Re: OSĄD WYROCZNI 29.08.02, 17:05
          A , o której, rozbierający wzrokiem Sępie, opnii mówisz
        • Gość: Miśka Re: OSĄD WYROCZNI IP: 217.153.21.* 29.08.02, 18:46
          Będę szczerze wzruszona jeśli to zrobisz droga Vulture.Ja wasze wypowiedzi juz
          dawno mam powieszone nad łóżkiem.Fajnie być czyjąś wyrocznią,poprawiłaś mi
          samoocenę-pozdrawiam!
          • vulture Re: OSĄD WYROCZNI 29.08.02, 19:48
            Po pierwsze jestem sępem nie sępą,
            a po drugie zastanawiam się właśnie
            gdzie powiesić... Mam jeszcze w domu
            jedno pomieszczenie bez obrazków...
            • Gość: Kosa Re: Leszczyński fenomen... IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 20:25
              Mierny dziennikarz, kiczowata osobowość ,a jednak ponad 150 postów! Leszczyński
              szczerze gratuluję! W 2 programie Idol miał nie wystąpić ,ale wystąpi. Program
              lubię i będę oglądać, bo lubię ruch amatorski, bywa ciekawszy od zawodowego!
              Ale!!! nie będę słuchał opinii JURY, są tendencyjni i żałośni. Niech gra
              muzyka, to mi wystarczy.
              Pozdrawiam.
    • Gość: rafaup@wp.pl Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.08.02, 23:57
      jest tak. przeczytalem chyba 1/5 wszystkich wpisow i
      stwierdzam, co nastepuje: wiele osob probuje zajmowac
      stanowisko: "RL wystepujac w Polsacie sie
      skomercjalizowal, ja jako niezalezny i zbuntowany w ogole
      nie moge tego zniesc, ze on powiedzial costam po wystepie
      kogostam." A ja pytam: skoro wszyscy tutaj reprezentuja
      tak wysoka kulture, ze wystep w Polsacie krytyka traktuja
      jako zdrade idealow, to skad wiedza, co on tam mowil, co
      soba reprezentowal etc. Czyzbyscie ogladali Idola w
      Polsacie?! Niemozliwe! Tacy "andergrandowcy" tongue_out ?!! Dla
      mnie to jest zalosne.. Skoro uwazacie, ze Idol to taki
      obciach, to po co ogladacie? I jeszcze jedno - ktos
      napisal, ze RL reprezentuje jakies tam podziemie, bo ma
      dready... Moze powinienem zostawic to bez komentarza...
      No ja pitole smile bez przesady! Jak ktos, kto uwaza sie za
      niezaleznego mlodzienca - przeciwnika "systemu smile moze
      sie przyznawaz, ze wg niego wyglad swiadczy o tym, jak
      bardzo ktos jest komercyjny? Jakby nosil trwalą to bylby
      gorszym krytykiem?
      PS. zeby uprzedzic ewentualne komentarze przyznaje sie:
      ogladalem Idola; nie lubie muzyki pop, ale wcale nie
      uwazam sie za jakiegos "wybranca" - mlodego gniewnego
      punkowca o zelaznych idealach...; jak mi sie cos PODOBA
      to slucham (dlatego uwielbiam Metallice od pierwszej do
      ostatniej plyty!) Oswiadczam, ze nigdy w zyciu nie wloze
      koszulki z anarchia etc. bo ktos moglby pomyslec, ze
      jestem punkiem, a wiekszosc punkow to idioci, ktorym sie
      wydaje ze sa idealistami, a tak naprawde to nie maja
      rzadnych zasad, tylko doginaja sie do zalosnego wzorca...
      Koniec.
      • mirabilis Re: Robert Leszczyński - komercja? 30.08.02, 13:28
        Czuję, że powinnam cię zmartwić: na tym forum można się dowiedzieć tyle, że
        R.L. ma zarówno wrogów jak i zwolenników. Wrogów i tak nic nie przekona, a, jak
        zauważyłeś, nie specjalnie silą się na jakąś tam argumentację (wymogi logiki są
        nieznane), a zwolennicy.. no cóż oni generalnie żadziej tu piszą (swoją drogą
        nie ma co się dziwić). Jest też oczywiście trzecia grupa, która często nawet
        nie specjalnie porusza temat (do których chwilowo również ja się zaliczałam) i
        czyni z tego forum coś w rodzaju czatu... Podsumowując, gdybyś uważniej
        przeczytał znalazł byś kilka całkiem ciekawych wątków, a reszty chyba nie ma co
        analizować. Pozdrawiamsmile
    • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.02, 12:36
      Albo portal był tak niestabilny, że coś wycięło, albo wreszcie uaktywnił się
      jakiś moderator i przywołuje mnie do porządku. Spróbuję raz jeszcze.


      Nareszcie! Wypowiedzi przepełnione ironią i kpiną, osadzone w stylistyce kiczu,
      groteski, pseudotematy, absurdalne argumenty, dialogi na pograniczu dobrego
      smaku, taktu i subtelności- trochę to trwało i wymagało zachodu, ale przyniosło
      oczekiwany rezultat. Wątek znowu ożył, a zaktywizowani zwolennicy i przeciwnicy
      Redaktora ponownie chcą prezentować swoje opinie. Dziękuję za współpracę.
      Pozdrawiam. smile
    • Gość: PER Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.chello.pl 01.09.02, 13:14
      Dwa dni temu wrocilem z Ukrainy. Zdarzylo mi sie byc min. na Krymie w
      turystycznym kurorcie o nazwie Ałuszta. Mysle, ze Leszczynskiemu by sie tam
      spodobalo. Kroluje totalne kicz, brak oryginalnosci, dyskotekowa i hiphopowa
      muzyka min. w wykonaniu jego ulubienic czyli duetu Tatu. Wszedzie tlumy
      turystow, karuzele, neony, sztuczne ognie, zdjecia z bialymi misiami, zonglerzy
      w pasiastych strojach, karaoke, beznadziejnie tandetne pamiatki, slowem to co
      lubi Robert Leszczynski.
      Ten czlowiek jest zaprzeczeniem profesjonalnego krytyka muzycznego a mimo to
      jego nazwisko pojawia sie na tym forum najczesciej. Czy dlatego, ze Polacy juz
      tak totalnie zidiocieli, zeby znizac sie do poziomu "Idola" czy dlatego, ze
      lubia obgadywac tak puste, tak malo wartosciowe postaci jak LR?
      Owszem, kazdy moze sluchac czego chce, kazdy ma prawo do wlasnego gustu. Krytyk
      muzyczny powinien charakteryzowac sie jednak jakas elementarna wiedza oraz
      czyms tak ostatnio unikalnym jak wrazliwosc muzyczna. No i dobrze by bylo,
      gdyby mial troche wiecej oleju w glowie, niz bohater tego watku...

      • dziewczyna_mickiewicza Re: Robert Leszczyński - komercja? 05.11.02, 10:29
        Gość portalu: PER napisał(a):

        > Dwa dni temu wrocilem z Ukrainy. Zdarzylo mi sie byc min. na Krymie w
        > turystycznym kurorcie o nazwie Ałuszta. Mysle, ze Leszczynskiemu by sie tam
        > spodobalo. Kroluje totalne kicz, brak oryginalnosci, dyskotekowa i hiphopowa
        > muzyka min. w wykonaniu jego ulubienic czyli duetu Tatu. Wszedzie tlumy
        > turystow, karuzele, neony, sztuczne ognie, zdjecia z bialymi misiami,
        zonglerzy
        >
        > w pasiastych strojach, karaoke, beznadziejnie tandetne pamiatki, slowem to co
        > lubi Robert Leszczynski.
        > Ten czlowiek jest zaprzeczeniem profesjonalnego krytyka muzycznego a mimo to
        > jego nazwisko pojawia sie na tym forum najczesciej. Czy dlatego, ze Polacy
        juz
        > tak totalnie zidiocieli, zeby znizac sie do poziomu "Idola" czy dlatego, ze
        > lubia obgadywac tak puste, tak malo wartosciowe postaci jak LR?
        > Owszem, kazdy moze sluchac czego chce, kazdy ma prawo do wlasnego gustu.
        Krytyk
        >
        > muzyczny powinien charakteryzowac sie jednak jakas elementarna wiedza oraz
        > czyms tak ostatnio unikalnym jak wrazliwosc muzyczna. No i dobrze by bylo,
        > gdyby mial troche wiecej oleju w glowie, niz bohater tego watku...
        >
        dobrze to by było, gdyby było więcej ludzi, których interesują nowe możliwości
        w muzyce, inne ścieżki, inne inspiracje. ludzi, którzy oprócz tego, że
        poszukiwanie takich nowych klimatów cechuje wiara w to, że gdzieś można jeszcze
        takowe odkryć. nie będę się tutaj produkować jakoś wybitnie starając sie
        udowodnic, że Robert Leszczyński to przykład takiego człowieka, ale tak właśnie
        uważam. być może dlatego, że sama jestem osobą otwartą na wszelkie muzyczne
        nowe fale. pozdrówki
    • Gość: arnold Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: 213.25.137.* 02.09.02, 10:08
      o co tyle szumu ?
      komercja czy nie to nie ma znaczenia w przypadku osoby o przecietnej wiedzy
      muzycznej. (bez urazy panie Robercie).

      • Gość: patsy Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 02.09.02, 13:23
        witam!przeczytalam te wszystkie powyzsze posty i jestem zalamana..tym wszystkim
        o czym piszeczie (ale badz co badz Pl to wolny w koncu kraj i macie do tego
        prawo)...zalamana iz mozna z powodu takiego goscia jakim jest RL zrobic taka
        afere...po czesci zgadzam sie z opiniami niektorych..ale nie bede ich cytowac
        bo i tak piszecie w kolko o tym samym urzywajac na przemiam to bogatszego lub
        skromniejszego slownictwa...a swoja droga kiedy szanowny Leszcz sie wypowie na
        temat swojej komercjalizacji???I dlaczego obiecuje ze odpisze na wszystkie
        mejle skoro tak nie jest???
        pozdrawiam
        • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 02.09.02, 17:41
          Pogadajmy więc teraz o Marku Sierockim - jego też w telewizorze pokazują.
          • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 20:24
            Ja tam wolę Hirka Wronę. Zna Redaktora, bo razem wystąpili w niekomercyjnym
            dziele reżysera Latkowskiego, dotyczącym kultury blokowej i zachowalibyśmy
            przynajmniej pozory ciągłości wątku.
            pozdr. smile
            • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 02.09.02, 22:23
              Jest jeszcze Bogdan Fabiański buahahahahahahaahaha!!!
              • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 19:21
                Też zna Redaktora ??? wink
    • Gość: eska71 Redaktor "selekcjonuje"? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 20:20
      Kiedy popełniałam wcześniejsze kpiarskie "teksty" dotyczące wyglądu Redaktora
      byłam przekonana, że to prowokacyjny samograj. Jednocześnie najbardziej
      abstrakcyjny wątek, bo jakie znaczenie może mieć wygląd zewnętrzny dziennikarza
      dla tego o czym pisze i jak pisze. Okazuje się jednak, że niechcący trafiłam na
      coś interesującego. Wygląd zewnętrzny ludzi jest b.istotny, to najlepszy sposób
      by określić kim są i jacy są. Da się to zrobić w kilka sekund. Do takich
      wniosków doszedł Redaktor, udzielając mini-wywiadu dla własnej gazety-
      dod."Wysokie obcasy". Został poproszony o krótką opinię jako ekspert od
      clubbingu, a zareklamowany jako autor nowego programu gdańskiego klubu Labirynt-
      to taki niekomercyjny wtręt. To, że Redaktor jest selekcjonerem wiemy nie od
      dziś. Wykopał-że się tak wyrażę- na wizji innego selekcjonera niejakiego
      Engela. A w licznych zaprzyjaźnionych klubach Redaktor popiera, a kto wie może
      nawet osobiście wspiera, "policję wizerunkową". Strzeżcie się "krawaciarze".
      Wszystko oczywiście w zgodzie z polityką klubowej wspólnoty. Nowy powiew
      wolności?
      • pawelgoly Re: Redaktor 'selekcjonuje'? 04.09.02, 22:03
        Myślę esko, że poniosły Cię emocje. Nie sądziłem, że jesteś aż tak naiwna, by
        łudzić się, że wygląd zewnętrzny nie ma znaczenia. Opisane w "Wysokich
        Obcasach" zjawisko selekcjonowania osób do nocnych klubów początkowo
        wstrząsnęło także mną. Budzi ono mieszane uczucia i przywołuje złe skojarzenia.
        Później doszedłem do wniosku, że przecież nie jest zbrodnią, że właściciel
        klubu dobiera sobie klientelę. Pojemność lokalu jest określona i staranność
        doboru ludzi w nim przebywających ma wpływ na atmosferę imprezy. Każda selekcja
        jest przykra dla odrzuconych i może budzić w nich poczucie niższości i chęć
        zemsty. Ja sam nie jestem częstym imprezowiczem, ale gdy się już decyduję
        gdzieś pójść to chciałbym, by ludzie jacy się tam znajdą nie byli przypadkową
        zbieraniną niepasującą np. do muzyki granej w danym lokalu. Ale dla mnie
        kryterium nie jest to, czy ktoś jest ładny , "plastikowy" czy krawaciarz.
        Oczywiście są pewne "typy" ludzi, które jednoznacznie kojarzą się z określonymi
        wartościami, a raczej ich brakiem. Nie mam zamiaru, jednakże odbierać nikomu
        prawa do zabawy. Chodzi o prawidłowe odbieranie, czucie muzyki. Wiadomo, że na
        metalowym koncercie nie pojawi się nikt w białym, ortalionowym dresie, dlaczego
        więc inaczej miałoby być w klubach. Gołym okiem widać, że taka osoba męczyłaby
        się przy takiej muzyce, a swoim zachowaniem miałaby wpływ na pozostałych.
        Pewnym rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie choćby małych opłat lub kart
        członkowskich, ale właśnie to doprowadziłoby do powstania elity klubowej, a
        kluby nastawione są z reguły na masowego klienta. Nikt przecież nie zdecyduje
        się na wprowadzenie obowiązku wypełniania przy wejściu ankiet z wiedzy o np.
        działalności zespołu. Liczba klubów, szzcególnie w dużych miastach gwarantuje,
        że dla każdego chętnego starczy miejsca. Chyba że ktoś z powodu nikłego obycia
        muzycznego lub braku gustu nie pasuje nigdzie, ale to już temat na osobny wątek.
        Pozdrawiam
        • Gość: zela Re: Redaktor 'selekcjonuje'? IP: 2.3.STABLE* / 62.187.46.* 05.09.02, 00:49
          Uwaga, prywatna deklaracja (Ci od poważnych dyskusji proszeni o nieczytanie,
          zeby potem nie bylo)

          Sępie, od dziś jesteś moją jaskółką miłości (słowikiem, skowronkiem, co
          wdzięcznym trelem ślęczenie przed kompem umila! I czym jeszcze chcesz!)

          Gorące pozdrowienia dla Rusycystki i Ekshibicjonisty, dzięki Waszym wpisom
          spędziłam uroczy wieczór przed monitorem, zamiast zwiedzać zalaną Pragę.

          Nie wiecie, gdzie można przeczytać artykulik o selekcjonerach? Szukałam na
          stronie GW i Obcasów, ale moje zmęczone ślepia już chyba nie dowidzą.

          Zela

          PS. Redaktor bez włosów (tzn. w czasach młodości, tak, tak, tu sie wydało,
          stronę ze zdjęciami Redaktora oglądałam) niczego sobie uważam.
          • pawelgoly Re: Redaktor 'selekcjonuje'? 05.09.02, 11:04
            Artykuł o selekcjonerach można na pewno przeczytać w realnych "Wysokich
            Obcasach", a jak jest z tymi cybernetycznymi to nie wiem. Ekshibicjonista
            dziękuje za uznanie i jest bardzo rad, że mógł sprawić przyjemność zeli. Sęp
            chociaż raz poczuł się doceniony, ale musisz być przygotowana na natychmiastowe
            przed nim obnażenie się. On od razu przechodzi do sedna sprawy.
            Pozdrawiam
            • Gość: zela Re: Redaktor 'selekcjonuje'? IP: 2.3.STABLE* / 62.187.46.* 05.09.02, 12:39
              a jak bidna gazela może przed krwiożerczym sępem się bronić? W żaden sposób nie
              idzie, więc rejteruję z pola walki oddając bitwę walkowerem. Starczy, że się
              esce oberwało. A poza tym ja go kocham przecież miłością nieodwzajemnioną.

              A realnych obcasów nie dostanę już niestety.

              Zela



          • Gość: eska71 Re: Redaktor 'selekcjonuje'? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 20:24
            Gość portalu: zela napisał(a):

            > Gorące pozdrowienia dla Rusycystki i Ekshibicjonisty, dzięki Waszym wpisom
            > spędziłam uroczy wieczór przed monitorem, zamiast zwiedzać zalaną Pragę.

            Zela dziękuję za pozdrowienia. To miło wygrać z zabytkami, ale nie wiem czy
            powinnam głosić tak rewolucyjne poglądy. Wszak podróże kształcą, a komputer
            uzależnia. Koniec pogadanki pedagogicznej.
            Liczymy na Twoją stałą obecność i AKTYWNOŚĆ.
            Pozdrawiam smile
        • Gość: eska71 Re: Redaktor 'selekcjonuje'? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 20:18
          Pawle to miała być kolejna niewinna "zachęta" dla bywalców forum, by
          wypowiedzieli się na temat "selekcjonerstwa".
          Ale to NIE TY miałeś się zachęcić!!! ( Ten etap mamy już chyba za sobą
          i "prowokujemy" się na innym pod-wątku wink)) )

          Mam propozycję dla tych, którzy nie chcą być poddawani selekcji pod klubem.
          1. Wersja dla nieśmiałych:
          wszyscy przychodzą w jednakowych uniformach i perukach.
          2. Wersja dla odważnych:
          ( brak mi doświadczenia w tego typu agitacji, proszę o wsparcie vulture!)

          A gdyby tak zrobić psikusa selekcjonerom i stawić się całkowicie nago???? Można
          pójść na całość i ogolić głowy!

          Jakie kryterium doboru klientów by wtedy obowiązywało?

          pozdr.
          • Gość: eska71 Re: Redaktor 'selekcjonuje'? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 19:22
            W sprawie "selekcjonowania" wszystkim zainteresowanym polecam świetną polemikę
            Jerzego Pilcha pt."Dresiarz w stroju wieczorowym" w najnowszej "Polityce" nr36.
            Nie będę przytaczać cytatów, bo to trochę niezręcznie na portalu innej gazety,
            ale autor świetnie puentuje artykuł W.Orlińskiego z "Wysokich obcasów".
            Absolutnie się pod tym podpisuję.
            Pozdrawiam.
    • Gość: cymeon Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.sroda.thb.com.pl / 192.168.0.* 06.09.02, 22:23
      oczywiście, że komercja. nie dorabiajmy "ideologii" do siermięznego targania
      kasy przez blondredowego redaktor(ka)! a do komercji i żenady idola dochodzi
      jeszcze obrzydliwa polityczna poprawność recenzji muzycznych red.
      Leszczyńskiego - dla niego wszystko jest "fajne" - i prodigy, i ścianka, i
      celine dion, i garou, i aphex twin, i manu chao......... coś strasznego ;[[[
      brak jakiegokolwiek własnego zdania!
      niestety, mam tę (nie)przyjemność pamiętania Leszczyńskiego z innych gazet
      muzycznych i trzeba mu uczciwie przyznać, że trzyma stały poziom żenady jeśli
      chodzi o znajomość trendów muzycznych. to wszystko byłoby jeszcze do przyjęcie
      gdyby nie usilne kreowanie sie już od dłuższego czasu na "znawcę" nowej
      muzyki, przy jednocześnie szalonym braku kompetencji w tej materii........
      heeeeeeeeeeehhhhhhhh
      a więc udział w kiczu pt. idol to tylko potwierdzenie stałego poziomu
      czego teraz słucham???
      prefuse 73 - the '92 VS '02 collection
      • vulture Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G 07.09.02, 13:59
        Gość portalu: cymeon napisał(a):

        > oczywiście, że komercja. nie dorabiajmy "ideologii" do siermięznego targania
        > kasy przez blondredowego redaktor(ka)! a do komercji i żenady idola dochodzi
        > jeszcze obrzydliwa polityczna poprawność recenzji muzycznych red.
        > Leszczyńskiego - dla niego wszystko jest "fajne" - i prodigy, i ścianka, i
        > celine dion, i garou, i aphex twin, i manu chao......... coś strasznego ;[[[
        > brak jakiegokolwiek własnego zdania!

        Ale jak się to opłaca skoro tyle czasu pisze do najbardziej popularnego
        dziennika w kraju i występuje w ukochanym programie muzycznym na najlepszym
        kanale polskim ("Idol", Polsat). Powinien stanowić przykład dla wszystkich,
        którzy mu zazdroszczą. Mam nadzieję, że teraz wszyscy grzecznie odejdą od
        komputerów i wyślą listy z przeprosinami do redaktora. W końcu jak ktos odniósł
        sukces to nie można go obrażać. DO przeprosin można dołączyć czekoladki i
        szampon.
        • Gość: AJa Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 15:26
          Bez przesady. Rozumiem, ze mozna gadać o redaktorze, ze jest be i sie nie zna
          na muzie, ale co maja do tego jego dredy? Gdyby nie Idol, pewnie wiekszosc z
          was nie widzialaby jak redaktor wyglada i szamponowe aluzje by pewnie nigdy sie
          tu nie pojawily.
          Ja oczywiscie nie bronie redaktora jako krytyka, bo brak kosekwencji w jego
          poczynaniach jest razacy (i nie tylko to), ale chyba lepiej swoje negatywne
          zdanie na jego temat argumentowac jego znastwem muzyki, a nie wygladem.
        • Gość: eska71 Na wizji. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 14:33
          vulture napisał:

          >Mam nadzieję, że teraz wszyscy grzecznie odejdą od
          > komputerów i wyślą listy z przeprosinami do redaktora. DO przeprosin można
          dołączyć czekoladki i szampon.

          Tylko nie czekoladki! Producenci "Idola II", zbulwersowani ilością komentarzy w
          Sieci dotyczących wyglądu zewnętrznego jurorów, postanowili zdyscyplinować
          członków komisji. Rygorystyczny trening i dieta mają wyszlachetnić sylwetki.
          Jakub W. będzie otrzymywał dodatkowe posiłki regeneracyjne z wkładką a Redaktor
          aromatyczne sucharki. Czekoladki dla tego ostatniego zrujnowałyby całą
          koncepcję. Kariera telewizyjna wymaga wyrzeczeń. Może należało poprzestać na
          prasie?
          • vulture Re: Na wizji. 08.09.02, 15:04
            Chodzi o to, że ma skoncentrować się wyłącznie na pracy w prasie, czy ma jeść
            gazety w celu uzyskania pięknej sylwetki??? Ale jeśli to drugie, to niech nie
            je "Wyborczej", bo jest za duża.
            • Gość: eska71 Re: Na wizji. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 19:41
              vulture napisał:

              > Chodzi o to, że ma skoncentrować się wyłącznie na pracy w prasie, czy ma jeść
              > gazety w celu uzyskania pięknej sylwetki??? Ale jeśli to drugie, to niech nie
              > je "Wyborczej", bo jest za duża.

              Oooo, faktycznie zabrzmiało to u mnie nieco dwuznacznie smile))
              Wierzę, że producenci nie są aż tak bezduszni, by zmuszać kogokolwiek do
              pochłaniania prasy. Tym bardziej, że niektóre artykuły są naprawdę niestrawne.

              Ale widzę, że Ci się straaaaasznie dostało za ten SZAMPON. Szampon...a może to
              miał być SZAMPAN ? Na pewno. Zwykła literówka, w której nie ma ani krzty
              złośliwości. Prawda?
              pzdr.
        • Gość: Ika2 Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G IP: local.ethernet* / 192.168.0.* 08.09.02, 21:37
          Volture jeżeli jeszcze nie zuważyłeś to większość programów w telewizji to
          komercja i czysta komercja, niezależnie od tego czy jest to telewizja prywatna
          czy tzw. "państwowa". Jedyna różnica polega na tym, że można uprawiać lepszą i
          gorszą komercję, a to w dużej mierze zależy od klasy autorów poszczególnych
          programów i ich dobrego smaku oraz doboru tematów. Sądzę, że nie można
          krytykować kogoś tyllko dlatego, że jego poglądy nie mają nic wspólnego z
          naszymi. Teraz Garu może być świetny następna płyta będzie niewypałem, ale
          zawsze jest dobrze posłuchać wielu opini, a nie być zamkniętą na świat ciemnotą
          której nawet Edison nie jest w stanie oświecić. Czasy oświecenia niestety
          mineły już dawno i szkoda bo jak widać ty nadal tkwisz w epoce kamienia
          łupanego z przysłonientymi klapkami.
          P.S. Jak wiesz jakiego szmponu używa się do mycia dredów to chętnie się dowiem!
          • vulture Efekty oglądania zbyt dużej ilości tv 08.09.02, 22:34
            Miło poznać kolejną osobę z poczuciem humoru, która ma dystans do pewnych
            rzeczy i nie bierze wszystkiego na poważnie.
          • Gość: Do Inki2 Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 21:42
            Ja Ci odpowiem na pytanie odnośnie szamponu - otóz mozesz uzywać do mycia
            dredów szamponu jakiego sobie wymarzysz... Nie mów mi tylko, ze ufałaś, iż
            dredów się nie myje...
            • Gość: Ika2 Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G IP: 212.182.93.* 10.09.02, 14:22
              Byłam absolutnie pewna że dredy się myje bo dlaczego by nie?! To było w ramach
              polemiki z pewną osobą, która w ramach przeprosin za swój list radziła przesłać
              tobie szmpon, myśłałam że wie jakiego używasz?
              Jeszcze jedno błagam tylko nie Inka tylko Ika (kawy "Inki" nie pijam)!!!
              Czy wywiad z Tatu był rzeczywiście taki męczący?!
              Pozdzdrawiam w dniu moich urodzin i częstuję nie "Inką", ale smile Iki!
              • Gość: Do Iki2 Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 15:32
                Przepraszam za zmianę nicka.
                A tak na marginesie poziom Twojej inteligencji jest naprawdę żenujący. Fajnie
                wiedzieć, że jestem Robertem Leszczyńskim.
              • Gość: Do Iki2 Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 15:33
                Przepraszam za zmianę nicka.
                A tak na marginesie poziom Twojej inteligencji jest naprawdę żenujący. Fajnie
                wiedzieć, że jestem Robertem Leszczyńskim.
                • vulture Sukces ogólny 10.09.02, 16:46
                  Naeszcie wątek nabrał barw. Bardzo mnie to cieszy i utwierdza w moim ogólnym
                  przekonaniu.
                • Gość: Ika2 do Wysokiego Re: Robert Leszczyński - S U K C E S przez duże G IP: local.ethernet* / 192.168.0.* 14.09.02, 10:03
                  Przeprosiny przyjęte (co do nicka)!!!
                  Jeżeli natomiats chodzi o mój poziom inteligencji to muszę przyznać, że wcale
                  nie musisz się o mnie martwić bo wydaje mi się, że wcale nieźle daję sobie
                  radę. Rzeczywiście popełniłam błąd, ale kiedy się już gapnęłam było zapóźno na
                  zmianę zapisu - NIESTETY. Uważam jednka, że nie jest to powód do obrażania
                  kogoś. Chyba każdy ma prawo do wpadek, tym bardziej w dniu swoich imienin.
                  Gratuluję wysokiego poczucia własnej wartości!!!
                  Pozdrawiam.
    • plackowna Re: Robert Leszczyński - komercja? 10.09.02, 17:49
      Leszczu, to najśniejsza gwiazdka na telewizyjnym firmamencie ostatnich
      miesięcy. Profi. I nie grozi mu żadna komercja.
      • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 18:47
        plackowna napisał(a):

        > Leszczu, to najśniejsza gwiazdka na telewizyjnym firmamencie ostatnich
        > miesięcy. Profi. I nie grozi mu żadna komercja.

        Dlaczego tylko "gwiazdka" ??? To prawdziwa GWIAZDA !!! wink
        • Gość: plackowna Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.waw.cdp.pl 11.09.02, 08:02
          Gość portalu: eska71 napisał(a):

          > plackowna napisał(a):
          >
          > > Leszczu, to najśniejsza gwiazdka na telewizyjnym firmamencie ostatnich
          > > miesięcy. Profi. I nie grozi mu żadna komercja.
          >
          > Dlaczego tylko "gwiazdka" ??? To prawdziwa GWIAZDA !!! wink

          Zgoda, GWIAZDA, byłam już zmęczona.
    • Gość: P-77 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 12:01

      Co znaczy komercyjny? Wyraz pochodzi bodaj z łaciny i oznacza to, co przynosi
      zysk. W tym sensie komercyjne jest np. zakładanie kafelków w łazience, skoro
      robotnicy biorą za to kasę.
      Jak rozumiem chodzi jednak o co innego - czy mianowicie „Leszczu” zdradził
      swoje ideały występując w „Idolu”. Otóż nie wiem dlaczego uważacie, że skoro
      ktoś nosi dready i ubiera się w taki a nie inny sposób, wyznaje określoną
      ideologię. Może zaraz ktoś uzna, że redaktor stracił moralne prawo noszenia
      dreadów. Niektórzy przeciwnicy komercji nie mogą mu już pewnie wybaczyć tego,
      że zamiast publikować za pół darmo w fanzinie, którego nikt nie czyta,
      publikuje recenzje w wysokonakładowym dzienniku i pobiera wynagrodzenie za
      uczciwą pracę.
      Z Leszczem nie zawsze się zgadzam, ale nie sposób odmówić mu umiejętności
      argumentacji i łatwości formułowania sądów. To taki Kałużyński muzyki
      rozrywkowej – lubi pisać pod prąd. Ale jest przy tym sprawiedliwy – potrafi
      pochwalić dobrą płytę wykonawcy, którego nie lubi(Celine Dion) jak i zjechać
      gorszy krążek wykonawcy, który mu odpowiada(ostatnia recenzja Myslovitz). Na
      pewno zna się na muzyce gorzej niż np. Marek Niedźwiecki czy Piotr Kaczkowski,
      ale w przeciwieństwie do nich nie zachwyca się wszystkim.
      W „Idolu” przez cały czas był sobą i wszystko co mówił, pochodziło od niego,
      nie było narzucone. To raczej on wpłynął na program, nie odwrotnie. Wielu
      dziwiło się, dlaczego w finale wezwał do głosowania na Szymona Wydrę. Ja nie.
      W końcu już w pierwszym castingu powiedział do Szymona – „Jesteś dokładnie tym,
      kogo szukam”. Nikomu innemu tak nie powiedział. Po prostu szukał wykonawcy
      pokroju Wydry i znalazł. W nowej edycji pewnie będzie szukał kogoś innego.
      Pozdr.
      • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 21:10

        P-77 zainteresowały mnie zastosowane przez Ciebie analogie.

        Redaktor jako: "Kałużyński muzyki rozrywkowej" (zwykle pisze pod
        prąd).Zbieżność chyba tylko w tym "pod prąd".

        Z.Kałużyński to dojrzały, mądry (również "mądrością życiową") krytyk
        refleksyjny. Ma ogromną przewagę nad Redaktorem-może pozwolić sobie na
        całkowity dystans do spraw, którymi się zajmuje. Nie musi (i nie chce!)niczego
        na siłę udowadniać, za niczym żarliwie obstawać, niczego oskarżać. Zostawia to
        czytelnikom, widzom. Jego artykuły są przenikliwe, bezpretensjonalne, głębokie.

        Redaktor w tym zestawieniu niestety wypada blado. Zwykle podchodzi do tematu
        dość powierzchownie. Tempo pracy ( i nie tylko) powoduje wpadki merytoryczne,
        co wystawia na próbę cierpliwość czytających. Oczywiście błędy się zdarzają,
        ale ostatnio coś przesadnie się ich namnożyło.

        Kaczkowski, "Niedźwiedź" kontra Redaktor?
        Chyba nie ma ich co porównywać. To zupełnie inna "szkoła" dziennikarstwa
        muzycznego. Doświadczenie antenowe, usystematyzowana, rzetelna,
        wielopłaszczyznowa wiedza, pasja ("starzy wyjadacze") kontra WYRAZISTY
        indywidualizm, improwizacja i pospieszność wnioskowania (Redaktor). Co lepsze?
        Niech każdy odpowie sobie sam.

        "Trójkowcy" zachwycający się wszystkim?
        To chyba wniosek oparty na zbyt wybiórczym słuchaniu audycji radiowych. Trudno
        czynić panom zarzut z tego, że skupiają się na pozycjach wartościowych i
        godnych polecenia. Czas antenowy jest zbyt cenny, by marnować go na agresywne
        krytykowanie muzycznych bubli.

        Sporo tych różnic. Ale różnorodność poglądów jest wskazana.
        Pozdrawiam.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka