Procol Harum

IP: 158.75.1.* 20.09.02, 17:26
No właśnie.Przerobiliśmy już dość sporo Wielkich zespołów,ale ten zespół
pozostawał w cieniu na forum.A niesprawiedliwie-bo nagrał swego czasu kilka
świetnych płyt.Moim zdaniem jest on sprawcą pierwszej rzeczywiście genialnej
i dopracowanej suity "In held twas in I" z albumu "Shine on brightly"-a to
był 1968 rok i wielu miało jeszcze zadebiutować za rok chciażby(np.King
Crimson).Procol Harum-zespół niezwykle dojrzały.Już od pierwszej płyty z
niezapomnianym "Whiter Shade of Pale"-które to dla mnie jest przebojem
wszechczasów.Pamiętam ten utwór z dzieciństwa i może też dzięki niemu
pokochałem brzmienie organów (nie tylko hammonda).Nagrali kilka wsapniałych
albumów z niezapomnianymi utworami.Wymienię jeszcze tylko kilka:"A salty
dog";:Whalling Stories" i zasadniczo chyba mój ulubiony mroczny
album "Home".Nie można zapomnieć o wspaniałym koncercie z orkiestrą
symfoniczną(1972 rok) czy pięknym albumie "Grand Hotel" z porażającym
utworem "Fires".Mam nadzieję,że niektórzy jeszcze pamiętają o tym zespole.I
choć pewnie ten wątek nie będzie się ciągnął tak długo jak Yes czy Genesis,to
tym starym Mistrzom chwilowe przypomnienie się należy.Bo wiele w tej muzyce
skończonego piękna-no i ten Gary Brooker.Gość o niesamowitej barwie
głosu.jeden z najlepszych głosów w hostorii.Kończę tę laurkę.Pozdrawiam.
    • dreaded88 Re: Procol Harum 20.09.02, 18:53
      Aż wstyd mi się odzywać, bo akurat mało co znam poza "Bielszym odcieniem...".
      Wiem, że to błąd.
      Aha - w latach 90. nagrali całkiem chyba przyzwoitą płytę, utrzymaną w
      tradycyjnym stylu, był tam taki utwór "We were young, we were brave...". A
      całość chyba "The truth won't fade away".
      Brooker do dziś jest w dobrej formie wokalnej.
      • michalgajzler Re: Procol Harum 20.09.02, 19:21
        Hmmm, moja znajomość tego zespołu ogranicza się w sumie
        do CD w stylu Best of....sad No ale mogę powiedzieć że
        poza standardowa znajomością i"lubieniem" wiadomej
        piosenki b.lubię tez Conquistadora i Homburg.
    • vulture uwielbiam 21.09.02, 08:46
      Mi brakuje jeszcze paru płyt do pełnej dyskografii, ale z tych co mam,
      najbardziej lubię "Grand Hotel". Całą od początku do końca bez przerwy. Ostrzę
      sobie teraz zęby na remaster "Home", tylko drogi okropnie, ale że płytę znam, a
      jej nie mam, pewnie skończę jako bankrut... Jest parę płyt PH uznawanych za
      kiepskie, n.p. "Something Magic" czy zwłaszcza "Procol's Ninth". Życzyłbym
      wielu grupom tak kiepskich płyt.

      Byłem na grudniowym koncercie w Warszawie - gdyby nie gitarzysta, byłbym w 100%
      zachwycony, a tak tylko w 95 (i tak rządził Brooker). Koszulka z okładką "A
      Salty Dog" już się spiera leciutko...

      • Gość: Argus Re: uwielbiam IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 19:38
        To lepiej szybko tego remastera w digi-packu(ładnie wydanym) "Home" zakup-bo
        firma Repertore records która ma prawa do Procol Harum i je wydaje
        zbankrutowała i pozostały resztki...
        A co do koncertów.Byłem rok temu w Sopocie w czerwcu.Piekny koncert.Świetny
        dobór utworów.Brooker o nadal fantastycznym głosie -który wogóle się nie
        starzeje(nie to co Plant np.).Wyszedłem oszołomiony.Był to niezapomniany
        koncert.Ich muzyka nie traci na koncertach nic ze swojej magii.
    • Gość: Dżozef:) Re: Procol Harum IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.09.02, 22:59
      To i ja dodam swoje 3 grosze.
      Posiadam tylko trzy płyty Procol Harum.Album nr jeden, średni, nie zachwyca
      mnie. Grand Hotel, płyta bardzo dobra, jak już Argus napisał zawierająca
      wspaniały, przepiękny utwór "Fires" ze wspaniałymi popisami wokalnymi pani,
      której nazwiska nie znam.Trzecia moja płyta to A Salty Dog, najlepsza z tych
      trzech.Niesamowity klimat ma ta płyta i nie ma słabych punktów, jedyne do czego
      można się przyczepić to jakość niektórych nagrań.

      Pozdrawiam!
      • vulture Re: Procol Harum 22.09.02, 09:34
        Gość portalu: Dżozefsmile napisał(a):
        Grand Hotel, płyta bardzo dobra, jak już Argus napisał zawierająca
        > wspaniały, przepiękny utwór "Fires" ze wspaniałymi popisami wokalnymi pani,
        > której nazwiska nie znam.

        Christianne Legrand, siostra kompozytora francuskiego Michela Legrand. Też
        bardzo lubię ten utwór.
Pełna wersja