Dodaj do ulubionych

zakazane płyty...

27.11.02, 11:46
wiem, że jest tu kilka osób w podeszłym juz wiekusmile))( choc oczywiście nie
jest to tylko dla nich wątek), które pamiętaja tamte czasy, bo ja ze
zrozumiałych względów ich nie pamiętam, bo albo miałem inne sprawy na głowie,
albo mnie poprostu nie było...
jakie zespoły i z jakimi płytami nie trafiały do obiegu( i o ile wiem
nazywano je półkownikami), bo nie były zgodne z linia programową partii, albo
nie dość wystarczająco zabarwione ideologicznie, albo poprostu cenzorowi nie
podobały się zasłonki w domu muzyka???
Obserwuj wątek
    • Gość: Jack Re: zakazane płyty... IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 27.11.02, 12:00
      Lech Janerka opowiadał kiedyś że poszedł do cenzora i ten nie czepiał się tylko
      jednego tekstu z kilkunastu które Lach miał na płytę - Janerka pisał teksty od
      nowa lub wprowadzał zmiany.
      Płyta Pink Floyd "The Final Cut" miała zakaz grania w radiu ze względu na
      teksty...w kawałku "Get Your Filthy Hands Off My Desert" mowa o tym że Breżniew
      zajął Afganistan...
      • teddy4 Re: zakazane płyty... 27.11.02, 12:13
        Gorsza od cenzorów była nadgorliwość decydentów w ówczesnych firmach płytowych
        i radiostacjach. Dzięki temu zjawisku po Smierci Klinicznej na przykład zostało
        tak mało.
        Naczelnym PR III był wtedy obecnie poczciwy dziennikarz ekonomiczny Wiktor
        Legowicz. To on zakazał puszczać "Nie ma Boga" MWNH. Przez słynną komisję
        Trójki nie przeszło wiele dobrych piosenek bo ich teksty mogły budzić
        skojarzenia.
    • kosz.marny Re: zakazane płyty... 27.11.02, 12:52
      munky napisał:

      > wiem, że jest tu kilka osób w podeszłym juz wieku

      hehe a od którego rocznika zaczyna się "podeszły wiek"?

      Problemy z cenzurą miał np. Dezerter - począwszy od zmiany nazwy z "ss-20" (bo
      to nazwa radzieckiej rakiety - no czyż nie idiotyzm?), przez wycofanie ze
      sprzedaży pierwszego singla (1983 r.), który trafił do produkcji i sklepów
      przez niedopatrzenie, ale na szczęście przy dodruku się panowie zorientowali i
      nie puścili, aż do utrudniania pod koniec lat 80. wydawania płyt -
      pierwsza "kolaboracja" została dopuszczona tylko do ograniczonej sprzedaży
      wysyłkowej, poza tym wycięto z niej (i z następnej) tytuł, no i oczywiście
      słynne "piiiip"-y na płycie w miejscach, gdzie coś się komuś nie podobało.

      Półkownikiem była natomiast płyta składankowa "Jak punk to punk" wydana w 1986
      r. Przeleżała sobie w magazynach do 1989 r. smile
    • Gość: Tomq Re: zakazane płyty... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 17:03
      Jeszcze slynna "czarna Brygada", wydana w 1982 r. przez Tonpress (w nakladzie 200 000), wiekszosc nakladu zostala zniszczona. Prawdopodobnie do dzis ocalalo ok. 40 000 egzemplarzy tej plyty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka