Dodaj do ulubionych

AIDA czy CARMEN

23.07.06, 23:37
Za kilka dni będę we Włoszech. Chcę wybrać się do Werony, chociaż byłam tam
już kilka razy. Tym razem chcę odwiedzić ARENĘ. Chcę zobaczyć jak wygląda
opera we włoskim wykonaniu. Mam nadzieję że będzie to niezapomniane przeżycie.

Co radzicie wybrać - AIDĘ czy CARMEN? W tym czasie mam do wyboru AIDĘ, CARMEN
i jeszcze klia innych
ticket.arena.it/XA-TCK-PF/it/elencoSpettacoli.jsp

Postanowiłam wybierać między tymi dwoma.

Pomocy..Jadę za kilka dni a muszę jeszcze bilet zarezerwować

z góry dzięki za rady

eska24
Obserwuj wątek
    • hrabia_ory Re: AIDA czy CARMEN 24.07.06, 00:11
      Tylko pozazdrościć takiego wypadu. Trudno wróżyć które wykonanie może być
      lepsze ale...o sobiście we Włoszech w pierwszej kolejności wybrałbym się na
      włoską operę.
      • j1850ej.reszke Re: AIDA czy CARMEN 24.07.06, 15:54
        Winszuję również możliwości obejrzenia któregoś ze spektakli w słynnym
        amfiteatrze.Jak się zorientowałem ze strony intern. obie realizacje są w
        reżyserii Zefirellego,zatem zarówno jedna,jak i druga,gwarantują bogate
        doznania artystyczne.Myśle,że obsada głównych partii wokalnych będzie na
        wysokim,dobrym,w najgorszym przypadku,w co zresztą wątpię,na przyzwoitym
        poziomie.Przy bardzo dobrej ponoć akustyce śpiewacy powinni pokazać całą gamę
        różnic dynamicznych. Chyba tak i będzie,gdyż zauważyłem nazwiska włoskich
        śpiewaków,jeżeli nawet nie najbardziej uznanych,to i tak powinni zaimponować
        wysoką kulturą śpiewu.Forsowanie głosu na siłę i cały czas jedna dynamika to
        nie jest,na szczęscie, włoska specyfika. Raczej ma to miejsce na naszych
        scenach,a jak czasem bywa inaczej,bo bywa,bijemy wielkie brawa. Aida czy
        Carmen! Też wybrałbym Aidę,bo to opera włoska i Verdi. Życzę miłego pobytu we
        Włoszech i dobrego spektaklu,a po powrocie proszę,napewno nie tylko w swoim
        imieniu, o napisanie na forum paru zdań o Weronie i spektaklu.
        • marquis Re: AIDA czy CARMEN 26.07.06, 15:40
          Tak, bijemy brawa, jeśli bywa inaczej.
          Ale tłuszcza szaleje - ku mojemu zdumieniu - właśnie wtedy, gdy śpiewak nie
          ustępuje z forte. A juz finalne wysokie dźwięki, choćby nieczyste (co się
          przecież nierzadko zdarza) - mają tym większe szanse na gromkie brawa im
          bardziej wykrzyczane i dłużej "wytrzymane" (i to nawet jeśli pan tenor lub pani
          sopranistka stają na paluszkach a twarz buraczeje z wysiłku). Taką mamy
          publiczność. Szczęsliwie nie dotyczy to całej sali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka