Dodaj do ulubionych

"Orest" Jerzego Fryderyka Haendla

19.08.06, 17:32
dzisiaj o 20.15 w 3sat - Komische Oper Berlin /spektakl z wiosny 2006 roku
w wersji "uwspolczesnionej".
Obserwuj wątek
    • lilypons Re: "Orest" Jerzego Fryderyka Haendla 27.08.06, 21:58
      Obejrzałam sobie ten spektakl. Muszę przyznać, że inscenizacja była bardzo
      interesująca, zważywszy, że chodzi o operę barokową. Stałym elementem
      scenicznego krajobrazu była tawerna portowa o wdzięcznej nazwie "Krym",
      składająca się z dwóch stolików, z których jeden był zajęty przez dwóch
      matrosów z Aurory / sądząc po stroju smile)/. Podobnie świątynia Artemidy
      usytuowana z lewej strony nieco w głębi sceny. Na stole stała ogromna balia, w
      której bogini Artemida robiła pranie. Główne postacie antycznego dramatu
      odziane były cokolwiek współcześnie. Orest - wyglądający niczym żołnierz Legii
      Cudzoziemskiej na przepustce - wpada w pierwszym akcie na scenę w stanie po
      wyraźnym nadużyciu w barze Krym wódki o wdzięcznej nazwie Zimnaja / na butelce
      dało się dostrzec napis w rosyjskich bukwach/. I pewnie na skutek nadmiaru
      procentów śpiewał takim ostrym niczym szkło mezzosopranem. Ifigenia w tunice
      koloru beżowego miotała się po scenie w różnych kierunkach i pomimo fioletowego
      kaptura na głowie udawało się jej zgrabnie omijać przeszkody, a w ostatnim
      akcie nikogo nie trafić siekierą. Sopran niestety nie z tych miękko brzmiących
      z pięknym legatem. Hermiona w krótkiej spódniczce i bluzie z kapturem
      wyglądała jak uczennica z angielskiego college'u a jej ukochany Pylades jak za
      przeproszeniem 'bejsbol'. Ale za to wokalnie bez zarzutu. Thaos w garniturku
      niczym z "Misia" śpiewał sobie ładnie tenorem. No i zużyto spore ilości
      ketchupu dla uwydatnienia krwiożerczych skłonności Ifigenii.

      -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka