Dodaj do ulubionych

Problem z Marią Callas:)

24.12.06, 13:40
Widzę, że na tym forum dawno nie było żadnych wpisów, daltego chciałem dodać
jeden swój, a przy okazji poruszyć taki wątek: Słucham któregopś z koeli
nagrania Marii Callas i mimo najszczerszych chęci głos ten do mnie absolutnie
nie przemawia. Chciałem zestawić głos Callas z innym sopranem lirico spinto i
dotarłem do Elizabeth Schwarzkopf, zdaje się austriaczki, słyszałem ją m. in.
w niesamowitej arii "Dove sono" z Wesela Figara, po prostu bajka, polecam to
nagranie, zdaje się że z lat 80-tych.
Polecam Waszemu zastanowieniu taką kwestię, czy czasem nie ulegamy złudzeniu?
Wiem, że możliwości głosowe boskiej Callas były ogromne, ale czy nazywając ją
najlepszą śpiewaczką w historii nie ulegamy jakimś stereotypom?

Alighieri...
Obserwuj wątek
    • jacek226310 Re: Problem z Marią Callas:) 24.12.06, 22:29
      calkowicei sie zgadzam z Toba Alighieri.procz skali glosu nic specjalnego nie
      widze w Callas glosie,w gornych rejestrach glos miala nie za bardzo czysty a i
      technika wykonania nie dorownywala Sutherland ani czystoscia barwy. Szkoda mimo
      wszystko ,ze tak wczesnie zeszla z tego swiata,ale to tez prze brak
      rozsadku/nagle odchudzanie i lapanie repertuaru od kolorature do mezzossopranu/
      • automobilus Re: Problem z Marią Callas:) 24.12.06, 22:32
        To już jest żałosne.
        Zrobie sobie sobie spis klonów i będe kompletował klony Gucia60 :devil:
        • lilypons Re: Problem z Marią Callas:) 25.12.06, 23:11
          Szkoda czasu. Poza tym, skoro gucio prowadzi tak ożywioną i interesującą
          dyskusję z osobą o podobnych poglądach /czyli sam ze sobą/, to raczej nie
          powinno mu się w tym przeszkadzać. Niech sobie gada w dobrym towarzystwiesmile
    • markspruce Re: Problem z Marią Callas:) 26.12.06, 16:38
      Jakosc nagran w latach piecdziesiatych i szescdziesiatych, gdy Callas odnosila
      swoje najwieksze sukcesy, odbiegala bardzo jakoscia od duzo lepszej technologii
      nagran lat osiemdziesiatych, stad te zludzenia w porownaniach roznych spiewakow.
      Wiecej o operze na moim swiatecznym blogu:
      www.kabaretxemigranta.blog.onet.pl
    • ebenthal Re: Problem z Marią Callas:) 26.12.06, 21:12
      Mam takie dziwne wrażenie, a jestem tu od paru minut, że alighieri trochę, albo
      nawet bardzo przeszkadza...
      A mówienie, że Habanera w wykonaniu Carmen jest parodią? To się nie powinno
      kwalifikować do dyskusji...

      Vide cor meum
      • la_reine_de_la_nuit Skutki uboczne klonowania trolla 26.12.06, 22:30
        Weź od Netrebko cepek i postukaj sobie nim w łepek, może to cię otrzeźwi i
        zastanowisz się, co klepiesz na kompie. "Habanera w wykonaniu Carmen" to
        dopiero parodia.
      • kalia_t Re: Problem z Marią Callas:) 26.12.06, 22:49
        Carmen śpiewa habanerę i to raczej nie podlega dyskusjismile A siła głosu Callas
        to przede wszystkim umiejętne frazowanie i oddawanie emocji przez operowanie
        głosem. Nie znam bardziej natchnionej Normy, czy figlarnej Carmen(może odrobinę
        Berganza), czy kochającej Toski...smile Owszem to głos dość surowy i niezwykle
        charakterystyczny, ale chyba jak żaden jest w stanie oddać skalę i różnorodność
        emocji.smile Polecam. Śpiewu Callas nie można słuchać ot tak sobie "z marszu" to
        prawdziwa uczta dla...zmysłów - tych najgłębszych.smile To prawda, że wykonania
        Sutherland są perfekcyjne, ale to genialna technika a trochę śpiew bez duszy i
        emocji- wszystko podane idealnie na wysokim zawieszeniu oddechu, nic nas nie
        zaskoczy, ani dynamika, ani zmiana barwy. Jest idealna i... przewidywalna.smile
        Callas ma w głosie magię, ekspresję dzięki której dzieło, które znamy z
        wcześniejszych wykonań nabiera innego wyrazu... Callas to wyższy stopień
        wtajemniczenia.smile
        • j1850ej.reszke Re: Problem z Marią Callas:) 27.12.06, 01:30
          Otóż to. Właśnie tak,też mam takie odczucia, świetnie kalia_t uchwyciła te
          różnice,niuansy. Zarówno Tebaldi,Sutherland czy V.de los Angeles to były
          znakomite soprany,może niekiedy o szlachetniejszej barwie,ale nic ich oprócz
          perfekcyjnego prowadzenia głosu nie wyróżniało ponad. Mnie osobiście frapowała
          zawsze charakterystyczna barwa głosu Callas,którym operowała jak chciała. Była
          na scenie i świetną śpiewaczką i wybitną
          aktorką,a to wśród gwiazd operowych nie zawsze się zdarza.Jasne,w ostatnich
          latach kariery nie była już tak świetna,ale dziękujmy Muzom, że zapisała taką
          wspaniałą kartę w historii wokalistyki i teatru operowego.

          A więc jakiż to niby problem?

          Problem /może nie,aż tak/ jest ciągle inny...
          Częściej tu bywający dobrze wiedzą jaki.

          Poświątecznie pozdrawiam życząc miłego posłuchania:

          www.youtube.com/watch?v=_sK8pXkwSn8&NR
          www.youtube.com/watch?v=U_afI9frh_8
          • abdul25 Re: Problem z Marią Callas:) 27.12.06, 13:21

            Jestem głeboko przekonany, że na tym forum ludzie uwielbiają się obrzucać
            błotem, bardziej niż my w tych okopach. Nie jest nam wszystkim lekko.
            Opera to pewna ucieczka, to świat, do którego można się udać kiedy dusza zostaje
            zraniona. Uważam, że nie powinno się takich cepów jak alighieri, czy ebenthal
            traktować jak uczestników forum...
            Bardzo dziękuję za linki, posłucham, jak przestaną wybuchać rakiety i granaty.
            Polecam Waszej uwadze duet z Poławiaczy Pereł, Zurgi i Nadira, niesamowite... aż
            dziw, że tą operę tak rzadko się wystawia na scenach.

            Z arabskiego tłumaczył ppłk. Wojciech Staszewski
          • mopciu100 Re: Problem z Marią Callas:) 27.12.06, 16:21
            Tu nie chodzi o to czy Callas miała najpiękniejszy głos czy nie!!! Bo wcale nie
            miała. Tu chodzi o osobowość artystki i kobiety.

            Czy ktoś może wytłumaczyć dlaczego prawie 30 lat po jej śmierci i ponad 40 lat
            po tym jak rozstała się ze sceną jej legenda jest niezwykle żywa, ba EMI
            zarabia ogromne pieniądze na jej płytach!!!

            1. miała niesamowite możliwości głosowe - popatrzcie na jej repertuar:
            parsifal, Medea, Norma, Traviata... Lucia, Lunatyczka!!! i inne
            2. była wybitną aktorką i interpretatorką ról
            3. miała niesamowite życie osobiste: bieda, bogactwo, miłość, porzucenie...

            Powtarzam po raz drugi: tu nie chodzi o głow - przecież Tebaldi miała "gładszy"
            i cóż z tego, jeśli jej repertuar był ograniczony, a interpretacje przeciętne,
            Sutherland miała piękniejszą koloraturę i cóż z tego, jeśli nie można bylo
            zrozumieć słów, które śpiewała a Aida w jej wykonaniu to porażka, Caballe
            piekniej prowadziła frazę i cóż z tego, jeśli z natury była spiewaczka bardzo
            leniwą i często robiła w przedstawienia prowizorkę, zapominając o wysokich
            nutach w finałach arii...
            • abdul25 Re: Problem z Marią Callas:) 27.12.06, 18:02
              O co się tu kłócić?
              Będziemy mnożyć wypowiedzi, które będą udowadaniały rzecz oczywistą, że Callas
              jest genialna, a te głupie hasła, które rzuca alighieri, nie są warte
              komentarza... może skończmy to, a zacznijmy rozmawiać o OPERZE, a nie o
              alighierim... Do Boskiej Komedii też można zrobić forum, może jest ktoś chętny?

              Always to try new things...
              • gucio60 Re: Problem z Marią Callas:) 15.01.07, 17:26
                diva to Callas pewnie byla ale gwiazda swiecaca na scenie operowej napewno nie
                wczoraj obejzalem program o Callas ? w TV kultura
                czy ta diva spiewala tylko Tosce ? bo nic innego nie wynika z tych opowiesci
                o "boskiej Callas"
                och, pardon, wspomniano, ze spiewala tez Norme ale zadnych nagran nie
                puszczono, pewnie sa tak kiepskie, ze sie nie odwazyli

                • marquis Re: Problem z Marią Callas:) 26.01.07, 00:32
                  To, że skupiono się na Tosce, wynikało z konceptu twórcy filmu, który poszukiwał
                  powiązań między Toską a Marią. Film nie był klasyczną biografią.

                  O nagrania Callas nie ma potrzeby się martwić, koncern EMI do dziś z powodzeniem
                  wydaje koljen edycje - "nowości" - z MC na okładce. Te same nagrania, ale w
                  różnych konfiguracjach. Czasem wrzucają coś nowego lub "odświeżonego"
                  (remastering wink I myślę, że EMI zbija na tym ciągle fortunę. Za 50 lat zapewne
                  nadal będą dostępne w sklepach dziesiątki płyt Marii Callas. Większości
                  dzisiejszych gwiazd będzie trzeba szukać na targowiskach staroci albo w
                  antykwariatach wink

                  Nie wiem, na ile jesteś zorientowany w twórczości Callas, nie chciałbym
                  wymieniać teraz wszystkich mistrzowskich wykonań, bo być może je doskonale
                  znasz. Dość powiedziec, że jej repertuar był zadziwiający, od belcanto po
                  Wagnera smile

                  Nagrań wideo jest niewiele, co jest dla mnie niezwykle dziwne. Szkoda...
                  • gucio60 Re: Problem z Marią Callas:) 27.01.07, 11:26
                    > Nagrań wideo jest niewiele, co jest dla mnie niezwykle dziwne. Szkoda...

                    a mnie to wcale nie dziwi, mit to cos niewidzialnego, trzeba poruszyc
                    wyobraznia aby go odtworzyc, mit pokazany przestaje byc mitem
                    sluchajac Callas, mozna czasami ja zaakceptowac, nawet kiepskie wykonania
                    wytlumaczyc "zla technika nagran" ale na zdjeciach jest bardzo kiepska i tego
                    nie da sie wyretuszowac
                    dlatego diwa pewnie byla bo tak chcialy owczesne media i zgodnie z negatywnym
                    znaczeniem tego okreslenia


                    • j1850ej.reszke Nudne,żałosne 27.01.07, 12:57
                      jest i wyjątkowo głupie upieranie się najpierw,że Netrebko jest bez żadnego
                      zarzutu,następnie w kontrze naiwne,dziecinne ataki,że jakoby Callas to kiepska
                      diva i wytwór mediów. Tego nikt nie chce czytać,bo to wyjątkowo głupie.
                      Odpowiedzią na dziś była styczniowa retransmisja Łucji z Met z 1956r.,gdzie
                      można było się zachwycać kunsztem śpiewu Marii Callas. Wystarczy to za dowód
                      żywotności jej legendy.
                      Nudne,żałosne i wyjątkowo głupie jest,przyznaję,odpowiadanie na podobne
                      wypowiedzi i tym samym faktycznie podkarmianie,swoją drogą, już i tak dobrze
                      wypasionego trolla.
                      • gucio60 Re: Nudne,żałosne 28.01.07, 16:29
                        sadzisz, iz tylko twoja opinia jest miarodajna i ta jedynie sluszna ?
                        • gucio60 Re: Nudne,żałosne ..... 29.01.07, 16:12
                          sa twoje wywody, kolego przedmowco

                          a mialo byc o Callas a nie o mojej opinii o niej, kolego znawco i wyznawco
                          talentu Callas, przecie ja ci nie bronie jej sluchac a sluchaj do woli ale
                          pozwol innym miec inne zdanie o tej pani i zgodz sie, ze nie wszyscy chca ja
                          sluchac, tudziesz ciebie czytac
                          pa, pa
            • j1850ej.reszke Re:Problem ? Nie ma żadnego problemu z Callas. 30.01.08, 01:40
              O właśnie! Mopciu100 trafił w 10tkę.
              Callas była zupełnie wyjątkową osobowością. Głos niepowtarzalny pełen ekspresji
              i perfekcjonizm najwyższej próby.
              Jakie jeszcze stwarzałe wspaniałe kreacje granych przez siebie postaci scenicznych!
              Zatem jaki problem ? To niewątpliwie jedna z pierwszoplanowych gwiazd w historii
              wokalistyki operowej.
              • gucio60 Re:Problem ? Nie ma żadnego problemu z Callas. 30.01.08, 18:03
                no wlasnie, od roku jej nie slyszalem,
                nie ma obowiazku sluchania Callas jak nie ma obowiazku sluchania
                Netrebko, kazdy moze sluchac co i kogo chce
                ostatnio slucham mieszanki, przynajmniej nie ma monotonnosci, podoba
                mi sie np. Mirella Freni, Sutherland juz mniej, owszem glos
                czysciutki ale interpretacja, brrrrr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka