Byli dobrzy, dopóki...

28.05.03, 14:17
nie nagrali tej płyty/tych płyt...czyli wykonawca którego uwielbialiście i
podziwialiście niemal bałwochwalczo, a potem nagle on nagrał TĘ PŁYTĘ lub
zaczął nagrywać TAKIE PŁYTY że odpadliście w sensie nagatywnym.
Dla mnie takim zespołem jest U2. Każdą płytę do Rattle & Hum włącznie
uwielbiam, potem pojechali po całości. Starych płyt słucham często i chętnie,
i nadal się nimi nie nudzę i mogę w kółko, a z tego co po Rattle .. to czasem
Achtung Baby bo mi się miło kojarzy z różnymi wydarzeniami w życiu, i tylko
dlatego.
ciekawa jestem czy też macie takich wykonawców i od którego momentu w ich
karierze przestaliście darzyć ich sympatią/szcunkiem.
    • h8red Re: Byli dobrzy, dopóki... 28.05.03, 14:21
      Paradise Lost tak mniej wiecej do "Draconian Times".
      Reszta jest milczeniem...
      • agentcooper Re: Byli dobrzy, dopóki... 29.05.03, 09:28
        h8red napisał:

        > Paradise Lost tak mniej wiecej do "Draconian Times".
        > Reszta jest milczeniem...

        a ja mam totalnie odmienne zdanie. Przed Draconian Times (ktora notabene uwazam
        za najlepsza plyte PL) lubie tylko Icon, poprzednich jakos nie moge
        strawic....A wszystkie pozniejsze wlacznie z Host podobaja mi sie.

        CO zas dotyczy glownego watku to taka kapela jest dla mnie The Mission - lubie
        wszystkie plytki do czwartej (Carved in Sand) wlacznie - potem niestety
        chlopaki zaczeli grac popowe piosenki. Aczkolwiek ostatnia plyta: Aura jest
        znow powrotem do gotyckich korzeni.
        >
        • ilhan Re: Byli dobrzy, dopóki... 29.05.03, 11:44
          Simple Minds.
          Nie znam wszystkiego, co nagrali po "Street Fighting Years", ale na pewno to
          jest już tylko równia pochyła.
          • vulture Re: Byli dobrzy, dopóki... 29.05.03, 22:43
            ilhan napisał:

            > Simple Minds.
            > Nie znam wszystkiego, co nagrali po "Street Fighting Years", ale na pewno to
            > jest już tylko równia pochyła.
            >

            A ta "Macarena" z ostatniej płyty, którą Ci puszczałem? Niezłe, nie? smile))
            • ilhan Re: Byli dobrzy, dopóki... 29.05.03, 22:50
              vulture napisał:

              > A ta "Macarena" z ostatniej płyty, którą Ci puszczałem? Niezłe, nie? smile))

              Owszem, to akurat trzymało poziom "Mandela Day".
    • munky Re: Byli dobrzy, dopóki... 28.05.03, 14:23
      to ja o wspomnianym pare dni temu zespole Clawfinger, może nie że ich
      uwielbiałem, ale z przyjemnościa słuchałem, a oni mi tu wyskoczyli z taką płytą
      że już rzadko słucham, jakoś sie zraziłem, no cholernie sie wręcz zraziłem...
      • Gość: Argus Re: Byli dobrzy, dopóki... IP: *.uni.torun.pl 28.05.03, 14:38
        Odpowiedz u mnie oczywista - Metallika i wszystko co nagrali po czarnym albumie - nie lubie.A od "Kill'em all" do czarnej - uwielbiam wszystko. No,ale podobno teraz mam byc lepiej... Zobaczymy... smile
        A co do Paradise Lost - ja jeszcze bardzo lubie "One Second" - a o pozniejszych albumach rzeczywiscie lepiej zapomniec.
    • vulture Re: Byli dobrzy, dopóki... 28.05.03, 14:55
      ...dopóki nie przesiedli się z perkusji na mikrofon i nie zaczęli nagrywać płyt
      solowych. Równia pochyła...
      • Gość: luukasz4 Re: Byli dobrzy, dopóki... IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 28.05.03, 17:04
        np ostatn red hot. moze nie to, ze zupelnie odrzucili, ale na kolejna plyte nie
        bede czekal z niecierpliwoscia. z polskich np blenders pierwsze trz plyty
        bardzo lubie, z kuciland nie podoba mi sie doslownie nic. podobnie mialem z
        plyta al capone t.love ( nota bene jedna z moich ulubionych polskich kapel)-pio
        pierwszych przesluchaniach podobalo mi sie ze trzy kawalki. Potem sie
        przyzwyczailem ,ale nadal niezbyt cenie ta ponoc najlepsza wedlug niektorych
        plyte t.love
        • lena_magda The Cure... 28.05.03, 20:18
          Łykam wszystko do Wild moon swing, potem juz tylko spaaaaaaaaaaaaaaaaad

          taka szkoda sad((
          • cze67 Re: The Cure... 28.05.03, 23:02
            lena_magda napisała:

            > Łykam wszystko do Wild moon swing, potem juz tylko spaaaaaaaaaaaaaaaaad
            > taka szkoda sad((


            Mnie się wydawało, że po WMS nagrali jeszcze tylko Bloodflowers...
            • lena_magda Re: The Cure... 28.05.03, 23:56
              cze67 napisał:

              > lena_magda napisała:
              >
              > > Łykam wszystko do Wild moon swing, potem juz tylko spaaaaaaaaaaaaaaaaad
              > > taka szkoda sad((
              >
              >
              > Mnie się wydawało, że po WMS nagrali jeszcze tylko Bloodflowers...



              No właśnie, Bloodflowers i Wild moon swing to juz nie moje klimaty...

    • hawkshaw Re: Byli dobrzy, dopóki... 28.05.03, 21:19
      Maanam do "Się ściemnia" (zresztą mojej ulubionej płyty Maanamu) potem zaczęły
      powstawać potworki. Na płytach "Derwisz i anioł" i "Róża" jeszcze można było
      znaleźć parę ciekawych kawałków. O późniejszych dokonaniach zespołu wolę się
      nie wypowiadać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja