Dodaj do ulubionych

1967, 1977, 1987 czy 1997?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 13:24
1967
"Sgt.pepper's Lonely Hearts Club Band" The Beatles
"Are You Experienced" Jimi Hendrix
"The Velvet Undergound & Nico" The Velvet Underground
"Forever changes" Love
"Piper at the Gates of Dawn" Pink Floyd
"Surrealistic Pillow" The Jefferson Airplane

1977

"Marquee Moon" Television
"The Clash" The Clash
"Nevermind The Bollocks" Sex Pistols
"My Aim Is True" Elvis Costello
"Talking Heads '77" Talking Heads
"Heroes" David Bowie

1987

"The Joshua Tree" U2
"Document" R.E.M.
"Sister" Sonic Youth
"New Day Rising" Husker Du
"Darklands" The Jesus & Mary Chain
"Strangeways here we come" The Smiths

1997

"OK Computer" Radiohead
"Ladies And Gentleman We Are Floating In Space" Spiritualized
"urban Hymns" The Verve
"Homogenic" Bjork
"Young Team" Mogwai
"Blur" Blur


Ktory rok wg Was wydal najciekawsze plyty? Aby pomoc wybralem po 6 plyt z
danego roku. 1967 - oczywiscie najdostojniejszy. Nie jest latwo przecenic
wplywu jaki wywarly albumy VU, Hendrixa czy Beatlesow. 10 lat pozniej ani
troche gorszy. Rok rewolucji punkowej w Wielkiej Brytanii i rok arcydzieł z
Nowego Jorku. 1987 wypada na tym tle blado. Z kanonu tylko "Joshua Tree",
choc pozostale plyty tez nie slabe. 1997 to moim skromnym zdaniej
najciekawszy rocznik lat 90. Poza legendarnym juz OKC, kilka powalajacych
plyt. A wiec ktory?

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • pizmak31 Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? 03.07.03, 13:32
      Bym wybierala miedzy 1967 a 1977, bo z jednej strony uwielbiam mlode chyde
      punki, a z drugiej tez Beatlesi i Hendrix i VU. Trudne pytanie. Chyba jednak
      1967, bo to dobry rocznik. Cze by mi pewnie przyklasnal.
      • taaniej ja Ci przyklaskuję. 1967! /nt 03.07.03, 13:39

        • jack9 1987 03.07.03, 14:29
          A czy to musza byc lata z 7 na końcu???
          jak mam wybierać to 1987 ...choć wolałem 1988...
          a w 87 zupełnie inne płyty...np:

          DCD - Within...
          Cure - Kiss me...
          Nephilim - Dawnrazor
          Swans - Children of God
          LPD - Any Day Now
          Depeche Mode - Music...
    • Gość: jimka Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.tkdami.net 03.07.03, 14:55
      ja poprosze 1967 i 1997, ale dodalabym Doorsow do tego 1967!
    • Gość: ociecdyrektor nie tylko to IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 03.07.03, 15:05
      Zdecydowanie 1967 rok. Poza tymi płytami to jeszcze Kurt Cobain jest z rocznika
      1967.
      • mesmeredia Re: nie tylko to 03.07.03, 15:10
        Gość portalu: ociecdyrektor napisał(a):

        > Zdecydowanie 1967 rok. Poza tymi płytami to jeszcze Kurt Cobain jest z
        rocznika
        >
        > 1967.

        I Kostrzew wink Pozwoliłam sobie na mały żarcik smile)

        A ja się jeszcze nie dookreśliłam rocznikowo.
        I.
      • Gość: tegosław Re: nie tylko to IP: diak:* / 10.6.1.* 03.07.03, 15:14
        Gość portalu: ociecdyrektor napisał(a):

        > Zdecydowanie 1967 rok. Poza tymi płytami to jeszcze Kurt Cobain jest z
        rocznika
        >
        > 1967

        Najważniejeszy muzyk urodzony z 1967 to ZAKK WYLDE, nie jakiś tam nieudacznik
        Cobain.
        • Gość: ociecdyrektor Re: nie tylko to IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 03.07.03, 15:21
          Gość portalu: tegosław napisał(a):

          > Najważniejeszy muzyk urodzony z 1967 to ZAKK WYLDE, nie jakiś tam nieudacznik
          > Cobain.

          Po owocach ich poznacie(czytaj "Nevermind")
          • Gość: tegosław Re: nie tylko to IP: diak:* / 10.6.1.* 03.07.03, 15:24
            Gość portalu: ociecdyrektor napisał(a):



            > Po owocach ich poznacie(czytaj "Nevermind")


            Mam podać cała dyskografie ZAKKA?
            • Gość: ociecdyrektor Re: nie tylko to IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 04.07.03, 13:13
              Gość portalu: tegosław napisał(a):

              > Mam podać cała dyskografie ZAKKA?

              Jak chcesz, to możesz, ale nie wiem, czy to ma sens.
              By na nowo pojąć wielkość Cobaina należy patrzeć na niego nie przez fakt,że
              prawie 99 proc. nastoletnich hippie-punków nosi koszulki z jego facjatą i z
              tego powodu ma się odruch wymiotny (ja miałem i chyba mam), ale przez np. jego
              wersję "The Man Who Sold The World"...itd itp
    • vulture Żaden. 03.07.03, 16:26
      1970 - Deep Purple In Rock.
      • Gość: kubasa Re: Żaden. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 16:28
        Ojej, zle sformulowalem pytanie. Chodzilo mi o ktory z tych rocznikwo byl
        najciekawszy, a nie ktory wogole...

        Pozdr.
    • ydorius 1991 03.07.03, 16:33

      Metallica "Metallica"
      Pearl Jam "Ten"
      Nirvana "Nevermind"
      Soundgarden "Badmotorfinger"
      U2 "Achtung Baby"
      Red Hot Chilli Peppers "Blood sugar sex magic"
      Primal Sceram "Screamdelica"
      REM "Out of time"
      Massive Attack "Blue Lines"
      Queen "Innuendo"
      This Mortal Coil "Blood"

      Po 1991 wszystko się zmieniło... Zobaczcie: Massive Attack zapowiadają triphop,
      Pearl Jam, Nirvana i Soundgarden - grunge (Alicja w okowach rok się spóźniła,
      Dirt wyszedł w 1992 roku). REM wydaje kolejną świetną płytę, U2 zmienia image i
      chyba wychodzi mu to na dobre, choć, podobnie jak w przypadku Metalliki okazuje
      się, że jest to łabędzi śpiew... RHCP wydają najlepszą swoją płytę ever, zaś
      Queen i This Mortal Coil w wielkim stylu schodzą ze sceny...

      smile

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: kubasa Re: 1991 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 16:49
        ydorius napisał:

        >
        ALe 1991 nie ma siodemki na koncu.

        Pozdr.
        • ydorius Re: 1991 03.07.03, 16:52

          co za niedopatrzenie.
          Nie ma też zera, w czym również upatruję jego słabości smile

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • Gość: kubasa Re: 1991 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 16:54
            ydorius napisał:

            >
            > co za niedopatrzenie.
            > Nie ma też zera, w czym również upatruję jego słabości smile
            >
            Powiedzmy sobie szczerze, slabituki to byl rocznik! smile
    • Gość: uhm errata IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 03.07.03, 17:09
      Go�ć portalu: kubasa napisał(a):

      >
      > "New Day Rising" Husker Du

      ta plyta zostala wydana w 1985
      • Gość: mamto Re: 1997 IP: *.katowice.agora.pl 03.07.03, 17:16
        jeśli chodzi o 1997 to dodałbym jeszcze debiuty smoke city i finleya quaye'a
      • ilhan Re: errata 03.07.03, 17:18
        Gość portalu: uhm napisał(a):

        > Go�ć portalu: kubasa napisał(a):
        >
        > >
        > > "New Day Rising" Husker Du
        >
        > ta plyta zostala wydana w 1985

        Racja.
        www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&uid=6:08:11|AM&sql=Ap1t67ul0h0jw
        • Gość: kubasa Re: errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 18:10
          ilhan napisał:

          > Gość portalu: uhm napisał(a):
          >
          > > Go�ć portalu: kubasa napisał(a):
          > >
          > > >
          > > > "New Day Rising" Husker Du
          > >
          > > ta plyta zostala wydana w 1985
          >
          > Racja.
          > www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&uid=6:08:11|AM&sql=Ap1t67ul0h0jw

          Racja, przepraszam. Na swoje usprawiedliwienie powiem ze rzeczywiscie Husker Du
          wydali w 1987 roku plyte, a ze nie te to juz drobny szczegol...

          Pozdr.
    • Gość: Stefan Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: 217.153.132.* 03.07.03, 17:18
      ale
      • Gość: Argus Re: 1967- i to bez gadania! IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 18:18
        Wtedy rodziła się muzyka rockowa...
        To co wymienił Kubasa + wiele, wiele innych
        Na przykład pierwsze Procol Harum, "Days of a future passed" The Moody
        Blues,pierwsze Vanillia Fudge, wspomniany najlepszy chyba pierwszy album The
        Doors...
        • Gość: kubasa Jednak 1977... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 18:33
          To i ja sie wypowiem. Mimo wszystko z trudem, bo z trudem ale wybiore 1977.
          Wtedy muzyka rockowa przeszla najwieksza rewolucje w swojej historii. Sex
          Pistols pogrzebali poprzedni porzadek, a The Clash wyznaczyli punkowi droge.
          Tymczasem w Amercye trwal IMHO najciekawszy trend muzyczny XX wieku w ich kraju
          w muzyce rockowej. W powalajacy sposob zadebiutowali Talking Heads i
          Television, plyte wydali Ramones. Dla mnie kapitalny okres. Rok 1967 - wiadomo.
          A rok 1997 tez przeciez neigorszy, dla mnie toprzede wszystkim moja plyta XX
          wieku czyli OK Computer.
    • Gość: As Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 03.07.03, 19:19
      Ja może trochę nie w temacie ... ale dla mnie generalnie wszystko co zostało
      nagrane przed 1969 nie za bardzo nadaje się do słuchania, z małymi wyjątkami.
      Więc ja, osobiście, tych zachwytów nad 1967 nie rozumiem.
      • Gość: Argus Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 19:44
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Ja może trochę nie w temacie ... ale dla mnie generalnie wszystko co zostało
        > nagrane przed 1969 nie za bardzo nadaje się do słuchania, z małymi wyjątkami.
        > Więc ja, osobiście, tych zachwytów nad 1967 nie rozumiem.

        Na szczęście rozumienie czegoś to proces dynamiczny. Jest nadzieja, że kiedyś
        zrozumiesz smile
        A w 1977 przecież uwielbiane przez was (As i Kubasa) i mnie "Animals" Pink
        Floyd powstało. Nie tylko ten punk-rock jak widać...
        • Gość: kubasa Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 19:49
          Gość portalu: Argus napisał(a):


          >

          > A w 1977 przecież uwielbiane przez was (As i Kubasa) i mnie "Animals" Pink
          > Floyd powstało. Nie tylko ten punk-rock jak widać...


          Wydawalo mi sie ze to byl 1976 dlatego piminalem na tej liscie. Jednak na AMG
          jest, ze to bylo wydane w 1977, konkretnie 23 stycznia...
        • Gość: As Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 03.07.03, 19:49
          Gość portalu: Argus napisał(a):

          > Gość portalu: As napisał(a):
          >
          > > Ja może trochę nie w temacie ... ale dla mnie generalnie wszystko co zosta
          > ło
          > > nagrane przed 1969 nie za bardzo nadaje się do słuchania, z małymi wyjątka
          > mi.
          > > Więc ja, osobiście, tych zachwytów nad 1967 nie rozumiem.
          >
          > Na szczęście rozumienie czegoś to proces dynamiczny. Jest nadzieja, że kiedyś
          > zrozumiesz smile


          Wątpię. Problem polega na tragicznym brzmieniu muzyki z lat '60. Jak dla mnie -
          nie do zaakceptowania. Poza tym, jak dla mnie to to wszystko było
          zbyt "lajtowe" smile. Jedynie The Who mi podchodzi.


          > A w 1977 przecież uwielbiane przez was (As i Kubasa) i mnie "Animals" Pink
          > Floyd powstało. Nie tylko ten punk-rock jak widać...

          A faktycznie, najfajniejsza płytka Flojdów to '77 rok. Zresztą to ich
          najbardziej "punkowy" album wink
          • Gość: Argus Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 20:21
            Gość portalu: As napisał(a):
            >
            > A faktycznie, najfajniejsza płytka Flojdów to '77 rok. Zresztą to ich
            > najbardziej "punkowy" album wink
            Szczególnie te wszystkie odgłosy świnek, owieczek i innych psów jest bardzo
            punkowe... Nie powiem smile
            A na poważnie - na pewno jest to jedna z 10 najlepszych płyt Pink Floyd smile
            • Gość: As Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 03.07.03, 20:37
              Ale ja serio. Parę razy zetknąłem się z taką opinią, a to z powodu skromności
              aranżacyjnej i typowo rockowego instrumentarium. Na "Animals" panowie wywalili
              do kosza saksofony i żeńskie wokalizy i pokazali się od bardziej surowej i
              rockowej strony - i bardzo dobrze ! Jedna z 10 najlepszych płyt PF? To jeden z
              moich 10 ulubionych albumów w ogóle ...
              • Gość: kubasa Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 20:43
                Gość portalu: As napisał(a):

                > Ale ja serio. Parę razy zetknąłem się z taką opinią, a to z powodu skromności
                > aranżacyjnej i typowo rockowego instrumentarium. Na "Animals" panowie
                wywalili
                > do kosza saksofony i żeńskie wokalizy i pokazali się od bardziej surowej i
                > rockowej strony - i bardzo dobrze ! Jedna z 10 najlepszych płyt PF? To jeden
                z
                > moich 10 ulubionych albumów w ogóle ...

                U mnie wg mojego ostatniego rankingu jest na 17 miejscu. Co do opinii o
                punkowosci to tez sie z nia spotkalem.Chociaz nei wiem dlaczego surowosc
                brzmienia mialaby oznaczac punkowosc.
                • Gość: Argus Re: 1967, 1977, 1987 czy 1997? IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 21:04
                  Gość portalu: kubasa napisał(a):

                  > Gość portalu: As napisał(a):
                  >
                  > > Ale ja serio. Parę razy zetknąłem się z taką opinią, a to z powodu skromno
                  > ści
                  > > aranżacyjnej i typowo rockowego instrumentarium. Na "Animals" panowie
                  > wywalili
                  > > do kosza saksofony i żeńskie wokalizy i pokazali się od bardziej surowej i
                  >
                  > > rockowej strony - i bardzo dobrze ! Jedna z 10 najlepszych płyt PF? To jed
                  > en
                  > z
                  > > moich 10 ulubionych albumów w ogóle ...
                  >
                  > U mnie wg mojego ostatniego rankingu jest na 17 miejscu. Co do opinii o
                  > punkowosci to tez sie z nia spotkalem.Chociaz nei wiem dlaczego surowosc
                  > brzmienia mialaby oznaczac punkowosc.


                  Znam te opinie na temat "punkowości" płyty "Animals"... Też się z nimi
                  spotkałem w kilku miejscach (i słownie i w gazetach). Cóż - jeżeli tak brzmi
                  punk-rock - to kocham tą muzykę smile !
    • Gość: bajzelot 1983! IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 03.07.03, 20:48
      pierwsza płyta bajmu, ech...

      i pierwsza płyta lady pank!

      i dwa single republiki: gadające głowy / kombinat, układ sił / sexy doll

      maanam "nocny patrol" (krakowski spleen! eksplozja!)

      tomasz stańsko "cocx"

      a za granicą:

      METALLICA KILL'EM ALL!!!! YEAH!!!

      Cocteau Twins - Head Over Heels


      no i skończył się stan wojenny smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka