Dodaj do ulubionych

IGGY POP "Skull Ring" recenzja

30.12.03, 11:51

Iggy nareszcie nagrał przyzwoitą płytę. Przyzwoitą, oczywiście, dla tych,
którzy lubią Iggy’ego za dokonania starsze. Ostatnie jego propozycje,
np. „Avenue B”, wprowadzały mnie w lekkie zażenowanie i w zasadzie nie
oczekiwałem, delikatnie mówiąc, zbyt wiele po nowym albumie Popa, a tu
czekała na mnie dość miła niespodzianka. Trzeba tylko było pokonać wstręt
związany z okładką (dorównuje jej „Plastic Surgery Disasters” Dead Kennedys).

Już na początku jest żywiołowo, „Little Electric Chair” (jeden z kilku
utworów nagranych z The Stooges) wprawdzie daje pojęcie o niezbyt wielkich
możliwościach wokalnych Iggy’ego, ale za to nieźle nakręca na początek dość
długiego przecież (16 utworów) albumu. Jeszcze bardziej żywiołowe i nieco
archaicznie-punkowo brzmiące jest „Perverts In The Sun”. I tak dalej lecą
sobie kompozycje mniej lub bardziej ciekawe, ale zwykle dość żywe
(oprócz „Inferiority Complex” i „Till Wrong Feels Right”wink. Zdarzają się,
niestety, nijakie pieśni, które znacznie obniżają dynamikę całej płyty, np.
utwór tytułowy – niby ostry i rytmiczny, a w rzeczywistości monotonny, czy
też „Whatever” – niezbyt ciekawy wypełniacz i dziwaczne „Rock Show”.
Wyróżniają się jeszcze pozytywnie dynamiczne, z hitowym refrenem „Little Know
It All” z udziałem Sum 41, „Private Hell”, „Here Comes The Sumer”,
dynamiczne „Motor Inn” z żeńskimi wokalami i końcowe „Blood On My Cool”,
połączone z „Nervous Exhaustion” w sposób osobliwy – dwie osobne piosenki
opisane są jako jeden utwór (i tak się wyświetlają podczas odtwarzania).

Na albumie pojawiają się współczesne gwiazdy, Peaches, Green Day i Sum 41.
Dla nich zapewne współpraca z Popem to zaszczyt, a dla samego
zainteresowanego możliwość dotarcia do młodszej publiczności, która Iggy’ego
Popa zna tylko z opowiadań pradziadków. Niektóre z gwiazd dość mocno
odcisnęły swoje piętno na kompozycjach (np. od razu słychać, że Green Day
goszczą w „Private Hell” i „Supermarket”wink. Są też reaktywowani rok temu The
Stooges, którzy raz grają wspaniale (wspomniane „Little Electric Chair”wink, raz
tak sobie („Loser”, „Dead Rock Star”wink.
Nie jest to tak udane komercyjnie dzieło jak „Brick By Brick” ani
artystycznie jak „Raw Power”, ale na pewno „Skull Ring” nie jest płytą złą.
Polecam ją wszystkim, którzy poszukują niezbyt nachalnej, przebojowej,
przyzwoitej rockowej rozrywki, bo chyba w takich kategoriach można Popa
traktować. Widać, że Pop chciał nagrać płytę bardziej masową, mniej
osobistą, a bardziej rozrywkową, i to mu się udało, a czy młodzież „łyknie”…
tego już nie wiem.
Obserwuj wątek
    • lord_jack Re: IGGY POP "Skull Ring" recenzja 30.12.03, 19:15
      Ogólnie się zgadzam , dla mnie to chyba najlepsza płyta od czasu >Instinct<
      bo : Brick By Brick jest płytą nie równą i tak Iggy ciągneł aż do teraz nowa
      płyta nie rzuca na kolana ale przynajmniej ma równy klimat (z małymi wpadkami)
      mój ulubiony wałek to >inferiority complex< , wracając do starszych rzeczy to
      Raw Power jest u mnie na drugim miejscu pierwsze niepodzielnie zajmuje Fun
      House!! tam jest dopiero "surowa siła" i hałas...smile
    • lord_jack Re: IGGY POP "Skull Ring" recenzja 31.12.03, 16:29
      ale ten pop popularny tutaj jest sad
      www.republika.pl/ultra_velvet/
    • lord_jack nikt nic nie pisze? 04.01.04, 10:57
      • vulture ja napiszę 06.01.04, 00:04
        Że mi ten kawałek z Sum 41 nagrany chodzi po głowie i go sobie załadowałem do
        walkmana. Ale nie wiem, czy w końcu coś na singlu wydano z tej płyty, bo ani
        żadnego teledysku nie widziałem, ani nic...
    • lord_jack jest Ep-ka 06.01.04, 21:56
      jest jakaś EP-ka mam ściągnięte 2 numery z niej których niema na płycie:
      Jose the Arab oraz Ready To Run oba sygnowane z >The Trolls< nic porywającego
      ale warto mieć jako uzupełnienie Lp. może żle napisałem: poprawne wałki rockowe
      byłoby lepszym określeniem smile
      • vulture Re: jest Ep-ka 06.01.04, 22:00
        Z The Trolls na płycie sygnowane są utwory "Perverts In The
        Sun", "Superbabe", "Whatever", "Here Comes The Summer","Inferiority Complex"
        i "Blood On Your Cool".
    • lord_jack znalazłem klip 06.01.04, 22:31
      znalazłem w sieci koncertowy teledysk z tym utworem który jest nagrany wraz z
      Sum41 tutaj jest link do strony gdzie w dziale news to znajdziesz :
      www.iggy-pop.com
      są 3 linki do wyboru mnie wystartował nr 2 i 3
      • vulture u mnie nie działa bo chyba trza mieć real player 06.01.04, 22:35

    • lord_jack 2 link 06.01.04, 23:02
      2 link powinien ci wystartować bo ruszył mi z Media Playera ale cienka jakość
      te linki z Mtv chcą playera, a wogóle to ciekawa strona o Pop-ie....
      • vulture łindołs midja plejer 06.01.04, 23:08
        Link z Media Playerem po dość długiej rozgrzewce ruszył, ale g.... widać.
        Nieważne, grunt że wybrano do promocji dość chwytliwy kawałek, coś w stylu
        Alice'a Coopera z "Dragontown" i "Brutal Planet". A może to Alice miał piosenki
        w stylu Popa ostatnio? Hm...
    • lord_jack Re: IGGY POP "Skull Ring" recenzja 07.01.04, 18:32
      nie zabardzo znam dokonania Alicji smile, ale to możliwe bo Iggy gra teraz
      normalne ostre granie, takich wykonawców jest teraz pełno choćby właśnie Green
      Day albo Limp coś tam ;P
      Ja lubie akurat popa nie za ostre granie (choć lubie czad) ale za postawe
      straceńca , człowieka z innego świata w porównaniu z np. normalnymi wykonawcami
      dlatego lubie płyty Popa z Bowiem i z Williamsonem dzisiaj Iggy to normalny
      wykonawca który walczy o publiczność ale to nie znaczy że jest zły,
      aha i jeszcze jedno najlepszy Iggy to "europejski Iggy" taki Iggy którego
      ameryka nie trawiła a w europie był kochany.....
      • vulture IGGY vs ALICJA 07.01.04, 18:44
        Chodzi mi np. o utwory Alice Coopera takie jak "Sanctuary" (z albumu "Brutal
        Planet" - swego czasu kawałek dołączył na CD Metal Hamer) czy "Triggerman" (z
        albumu "Dragontown", który z kolei przypomina "Little Know It All" z nowej
        płyty Popa). Zresztą, "Triggerman" można ściągnąć sobie z oficjalnej strony
        Alicji, o tutaj www.alicecooper.com/discography/dragontown.html albo
        bezpośrednio klikając w ten link: www.spitfirerecords.com/mp3/Alice-
        Triggerman.mp3 - oczywiście, skojarzenie jest luźne, ale tak jakoś mi się
        nasunęło...
        • vulture jeszcze raz link z piosenką, bo się "złamał" 07.01.04, 18:45

          www.spitfirerecords.com/mp3/Alice-Triggerman.mp3
          • vulture za momencik się wścieknę 07.01.04, 18:46

            www.spitfirerecords.com/mp3/Alice-Triggerman.mp3
    • lord_jack alicja wystartowała 07.01.04, 20:17
      Rzeczywiście podobny styl ale to chyba ogólnoświatowa tendencja .Taki metalo-
      punk-rockpop (ale składak) to nie jest złe tylko bardzo amerykańskie a ja
      bardzo nisko ocenia "amerykańskie granie" oczywiście są wyjątki . A.Coopera
      znam tylko pare rzeczy które puszczał jeszcze Beksiński w swych audycjach i
      uważam że to też kawał histori rocka i prekursor paru rzeczy w tym nurcie.
      Wogóle to zauważyłem że przez to iż młode kapele zaczynają sięgać do korzeni to
      dziadką trudno się odnależ a powinno być odwrotnie.
      • vulture Re: alicja wystartowała 07.01.04, 20:27
        No z tą Alicją to jest tak, że jak sobie słucham właśnie kawałka "Sanctuary",
        który, niestety, nigdzie oficjalnie nie jest do natychmiastowego zassania, to
        recytacja Alicji (bo zwrotki są mówione) od razu kojarzy mi się z głosem Popa.
        A jak słucham takiego "Little Know It All" Popa, to od razu mi przychodzi na
        myśl "Triggerman" Alicji. Ale faktycznie może to ostatnie lata spowodowały tego
        typu nachodzenie na siebie różnych gatunków, bo przecież wcześniej Pop i Alicja
        leżeli raczej na różnych półkach, tylko kategoria wiekowa była podobna (i
        kategoria "wygląd" nieco obu panów zawsze zbliżała).
    • lord_jack Re: IGGY POP "Skull Ring" recenzja 07.01.04, 20:37
      Hehe tylko Iggy jest troche mniejszy smile, z Detroit bo chyba z tamtą pochodzi
      Cooper (jeśli nie to przyznaje się do pomyłki) pochodzi wiele fajnych kapel z
      odległych czasów np. MC5 - jeśli nie znasz to polecam
      • vulture MC5 07.01.04, 20:47
        Na MC5 chyba nie trafiłem, polecasz jakąś konkretną płytę? Wolę słuchać całych
        albumów niż składanek.
    • lord_jack MC5 07.01.04, 22:40
      To akurat jest łatwe bo oficjalnie są tylko trzy płyty:
      "Kick Out The James" - Pierwsz i jest to koncert , Bardzo pre- Punkowa i
      metalowa krytycy do dziś spierają się czy jest to Punk czy może metal Ja ją
      oceniam w skali od 1 do 5 na 4+
      "Back In USA" dziwna płyta dla mnie to wogóle jakieś nie porozumienie - 2
      covery rock'and'roll i jakieś numery z singli wszystko jakieś inne niż płyta
      debiutancka ocena 3+
      "High Time" To już regularna płyta troche łagodniejsze brzmienie ale nadal
      ostre, poprostu troche jakby bardziej psychodeliczne To płyta którą polecam na
      początek może dlatego że ją najbardziej lubię ocena 5
      oczywiście ktoś inny oceni wyżej debiutancki krążek bo on dostaje wszędzie
      najwyższe noty i jest najbardziej znany
      Jako ciekawostkę dodam że kapela ta załatwiła Iggy Popowi I the Stooges
      kontrakt płytowy w Elektrze
    • lord_jack MC5 ponownie oraz link 07.01.04, 22:47
      Coś nawaliło i niewiem czy poszła ta wiadomość więc na wszelki wypadek jeszcze
      raz plus link :
      "target="_blank">makemyday.free.fr/reviews.htm>
      To akurat jest łatwe bo oficjalnie są tylko trzy płyty:
      "Kick Out The James" - Pierwsz i jest to koncert , Bardzo pre- Punkowa i
      metalowa krytycy do dziś spierają się czy jest to Punk czy może metal Ja ją
      oceniam w skali od 1 do 5 na 4+
      "Back In USA" dziwna płyta dla mnie to wogóle jakieś nie porozumienie - 2
      covery rock'and'roll i jakieś numery z singli wszystko jakieś inne niż płyta
      debiutancka ocena 3+
      "High Time" To już regularna płyta troche łagodniejsze brzmienie ale nadal
      ostre, poprostu troche jakby bardziej psychodeliczne To płyta którą polecam na
      początek może dlatego że ją najbardziej lubię ocena 5
      oczywiście ktoś inny oceni wyżej debiutancki krążek bo on dostaje wszędzie
      najwyższe noty i jest najbardziej znany
      Jako ciekawostkę dodam że kapela ta załatwiła Iggy Popowi I the Stooges
      kontrakt płytowy w Elektrze
      <
    • lord_jack MC5 oraz poprawny link mam nadzieje 07.01.04, 22:54
      makemyday.free.fr/
      • vulture Dzięki, poszukam Kick Out The Jams i skomentuję 07.01.04, 22:59

        • vulture MC5 - przesłuchałem Kick Out The Jams 11.01.04, 12:08
          Strasznie to bałaganiarskie, ale w sumie sympatycznie się słucha, chociaż
          przestraszyłem się, że w głos, który odezwał się w "Ramblin' Rose" będzie tak
          piszczał przez całą płytę (pozdrawiamy fanów The Darkness), ale na szczęście
          było już lepiej. Generalnie równa jazda, bardzo mi się podoba.
    • lord_jack MC5 11.01.04, 16:09
      smile
      Właśnie uświadomiłem sobie że ta kapela jest mało znana w Polsce więc jak będe
      miał czas to wrzuceę jakiś post o zespole z recenzjami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka